Kierowca, który zabił rodzeństwo pędził 190 km/h po mieście

Kierowca, który zabił rodzeństwo pędził 190 km/h po mieście

Podobno był w szoku i uciekł do lasu.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja to chyba nigdy nie zrozumiem co siedzi w bani takiego nagrzanego gościa. Przecież w teorii jakbym już był tak nagrzany albo miał coś na sumieniu to spokojnie 40 przez miasto aby się nie rzucać w oczy. Nie wiem co taki ktoś ma w bani, że zapieprza 190 nawalony jak stodoła i nie myśli o konsekwencjach, że komuś coś zrobi albo go złapią, bo rzuca się w oczy jak nikt inny. Nie kumam

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie mial ze 2 ‰ tego szoku

  •  

    pokaż komentarz

    190 xd a w wcześniejszym topicu plastusie płakali że z dupy ludzie piszą 180 xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Trueslap36: Tutaj niby informacja bardziej wiarygodna, tzn. nie całkiem na oko:

      Według informacji do których dotarli dziennikarze TKO, biegli wstępnie określili prędkość z jaką poruszał się pirat drogowy. To 190 kilometrów na godzinę!

    •  

      pokaż komentarz

      @Trueslap36 informacja totalnie z dvpy, czekaj na oficjalne info a nie jakieś "tko", biegli będą to badać tygodniami

    •  

      pokaż komentarz

      Przywalił przodem w miękki bok ale przy takiej prędkości i był w stanie wysiąść, jestem pod wrażeniem, bezpieczne auto (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Trueslap36 mówili że by sam z tego nie wyszedł jakby więcej jechał niż 110, jednak A8 ma dobrą konstrukcję

    •  

      pokaż komentarz

      @Trueslap36: to @puertoricko zeobił wykop na ten temat. Jednak miał rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mis_: nie wiem za co zbierasz minusy, te 190 to swobodna fikcja literacka w wykonaniu dziennikarza lokalnego portaliku. Kto inny może napisać, że jego biegli wstępnie ustalili prędkość na 70 km/h. Komu wierzyć?

      Prędkość jest możliwa do oszacowania (nie ustalenia!) po zebraniu wszystkich danych z wypadku i ich analizie, a póki co sprawa nawet nie trafiła do sądu, już nie mówiąc o wyznaczaniu biegłego. A tylko biegły wyznaczony przez sąd ma dostęp do materiałów pozwalających na taką analizę, w przeciwieństwie do dziennikarza. Pierwszą opinię poznamy za jakieś pół roku, może trochę wcześniej. Film pomoże, ale nie będzie jedynym źródłem opinii biegłego.
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeden z drugim wyciągnie z sufitu te 190, a potem cała reszta się tym podnieca i będzie tłukła w każdych wiadomościach i komentarzach, bo 190 wygląda lepiej niż 100.

      To dziennikarskie 180-190 wzięło się stąd, że na jednej klatce filmu światła samochodu zostawiają ślad o określonej, łatwej do zmierzenia długości. Ślad ma ok. 2,3-2,5 m, ponieważ przerywane linie prowadzące na skrzyżowaniach mają metr długości, przerwa też ma metr. Łatwo zmierzyć i tu margines błędu jest mały Natomiast ktoś sobie założył jakiś klatkaż i na tej podstawie policzył prędkość, wyszły mu okolice 50 m/s. Moim zdaniem mocno zawyżył, bo na filmie ze zdarzenia klatkaż bardziej wygląda na okolice 10 niż 20 (kamery automatycznie dostosowują klatkaż do wymaganego czasu naświetlania jednej klatki filmu i ten zmienia się w czasie). Przy 10 klatkach na sekundę mamy 25 m/s, czyli 90 km/h, przy 15 - 135 km/h. Naturalnie nie znamy rzeczywistego klatkażu, dziennikarz też nie, ustaleniem zajmie się biegły.
      Natomiast ja ze swojej praktyki w analizach wypadków dodam, że uszkodzenia obu samochodów bardziej pasują do okolic 100 - 120 niż 190, podobnie obrażenia kierującego A8. Zaś przy uderzeniu bocznym i 50 km/h potrafi być śmiertelne...

      Żeby nie było nieporozumień, nie dyskutuję o winie, a jedynie o rzetelności dziennikarskiej. Moja opinia jest taka, że kierowca znacznie przekraczający prędkość (100 w zabudowanym jest znacznym przekroczeniem) powinien być uznany za sprawcę albo co najmniej współwinnego w stopniu znacznym, bo nie daje innym szansy na uniknięcie zdarzenia. Ale zadecyduje sąd...

    •  

      pokaż komentarz

      @Trueslap36

      190 xd a w wcześniejszym topicu plastusie płakali że z dupy ludzie piszą 180 xD

      Bo z dupy, po obejrzeniu nagrania równie dobrze można powiedzieć, że jechał z taką samą prędkością co inni.
      Dopiero ekspertyza daje jakikolwiek pogląd o prędkości.

      Poza tym po mieście mógł zap??%#?$ać 190 bo według polskiej policji nie wolno tego robić wyłącznie na wylotówkach z miasta.
      A po tym wypadku drogówka zintensyfikuje suszenie za miastem.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: bardzo ciekawe. a spytam z ciekawości - jeśli filmik mamy, nie przyspieszony, i mamy przecież jego klatkaż, możemy przecież obliczyć ile metrów przejechał samochód w ciągu jakiegoś określonego czasu filmu.

      po co w ogóle ilość klatek? przecież mając dwa zwykłe zdjęcia jadącego samochodu, jeśli wiemy, w jakim odstępie czasowym zostały zrobione, pozwolą obliczyć prędkość samochodu. no to po co te klatki?

    •  

      pokaż komentarz

      o rzetelności dziennikarskiej.

      @fonderal: To takie coś jeszcze istnieje? Przecież rzetelność zastąpiły kliknięcia i wpływy z reklam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Dla takich komentarzy tu wchodzę!

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: klatki po to, żeby poznać czas bez korzystania z narzędzia z osią czasu, czyli właśnie określić ten odstęp czasowy. Nawiasem mówiąc potrzebny jest oryginał albo kopia 1:1, na filmie z YT czy streamable mierzenie czasu między klatkami jest średnim pomysłem, nikt nie wie co algorytmy robią z czasem. Natomiast znając czas naświetlania wynikający z klatkażu wystarczy nam obraz jednej klatki, algorytmy nie ingerują w jej zawartość i film z YT będzie oddawał rzeczywistość.

      I teraz, albo mierzymy drogę w czasie pomiędzy dwoma klatkami, albo - bez narzędzia ale znając klatkaż (czyli w nocy de facto czas naświetlania klatki) - określamy prędkość na podstawie przesunięcia obiektu na tejże klatce. Zatrzymujemy odtwarzanie w odpowiednim momencie, mierzymy co trzeba. Mamy powiedzmy 10 kl/s a przesunięcie wynosi 2 metry? Jechał 72 km/h. Sprawdzamy na tyłu sąsiadujących klatkach na ilu się da i wyniki uśredniamy. Jeśli jest taka możliwość stosujemy obie metody i porównujemy wynik.

      W naszym przypadku przesunięcie można zmierzyć dość dokładnie, za to klatkaż jest nieznany. Można go szacować na podstawie własnego doświadczenia, ale w opinii biegłego muszą się znaleźć konkrety. Oglądając cały film ja bym tu nie dał więcej niż 12 kl/s (czyli przy przesunięciu o 2,5 metra 30 m/s, 108 km/h), ale czy będąc biegłym bym się pod tym podpisał? Zdecydowanie nie, tu nie powinno być miejsca na domysły, bo jednak taka opinia może przesądzać o dość zasadniczych kwestiach.

      Szacowanie prędkości w oparciu o film to jedno. Równie dobrze można to zrobić na podstawie przebiegu zdarzenia, ale o tym jest cała książka. A jeszcze inna o wyciąganiu wniosków z uszkodzeń pojazdów...

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: ale przecież oglądając byle jaki film na youtube wiem, jaki jest dokładny klatkaż. i dodatkowo, kto mierzy zdarzenie per klatka? przecież masz odcinkowe pomiary prędkości, można zmierzyć prędkość bez żadnego klatkażu.

      jak dla mnie, jeśli film nie jest spowolniony, znam ilość klatek - bo oglądam przecież film. każdy film, który oglądam na kompie, czy to youtube czy streamable, to zwykły film w formacie obsługiwanym przez przeglądarkę. to jest technicznie niemożliwe, żebym nie mógł ustalić ilości klatek na sekundę.

      ale wracając. jeśli film nie jest spowolniony lub przyspieszony, mogę traktować "klatki" jako poszczególne zdjęcia. wiem, że pomiędzy jednym zdjęciem a drugim jest określona ilość czasu (FPS lub uśrednienie ilości obrazów w danym czasie), do tego na podstawie obrazu mogę ustalić odległość.

      dalej pytam, jaki sens mają klatki na sekundę w ustalaniu prędkości? ja mogę mieć film (któy jest zbiorem zdjęć), mogę mieć też same zdjęcia, potrzebuję jedynie ujęcia czasowego. ten film, który oglądasz, ma dokładnie 30FPS, stałe. nie wygląda na spowolniony ani przyspieszony, więc śmiało mogę powiedzieć, że ujęcia czasowe pomiędzy kilkoma ujęciami są identyczne.

      nie rozumiem, po co ilość FPS. jeśli mamy czas, jaki nastąpił pomiędzy dwoma ujęciami (tak, jak to jest w pomiarach odcinkowych) - a ten czas mamy, do tego odległość możemy zmierzyć patrząc na obraz, to po co nam fps'y? nasi biegli serio w taki sposób to mierzą?

      przecież ja mogę wrzucić im film na dowód w 20fps z każdą klatką zdublowaną, i licząc per klatka wyjdzie, że sprawca jechał 50kmh. to absurd.

      mając dwa zdjęcia (lub klatki, jeśli to flim) i znając czas i odległość pomiędzy tymi zdjęciami - równa jedna sekunda - jestem w stanie określić prędkość. nieważne, czy film ma 12, 50, 144, czy miliard FPS'ów.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Z udostępnionego filmiku wychodzi 12fps dla oryginalnego nagrania, przesunięcie o ponad 3 metry na klatkę - ponad 130 km/h w momencie uderzenia.
      Oczywiście materiał dowodowy będzie robiony z oryginalnego nagrania, nie tego ze streamable...

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Mireczku dobrze prawisz, poza tym tko to największy lokalny szmatławiec. Dziennikarskiej rzetelności nie ma tam za wiele

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: dobrze piszesz, miałem wypadek przy 90 i zniszczenia były większe niż na filmie, przy 190 przeciąłby samochód albo szukaliby ich 100m dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Przejrzałem jeszcze raz, podliczyłem dokładniej. Nagranie ma od 12 do 13 klatek na sekundę. W ciągu dwóch klatek początek smugi świateł przemieszcza się o 4 paski i 3,3 przerwy czyli 7,3m. 0,5m możemy odliczyć na błąd paralaksy, zostaje nam 6,8 m na 2/12 do 2/13 sekund. Dla 12fps będzie to 40,8 m/s =~147 km/h. Dla 2/13 44,2m/s = ~159 km/h. Prędkość w momencie uderzenia wynosiła właśnie tyle.
      Uderzenie nie było uderzeniem bocznym pod kątem prostym, dlatego gość przeżył.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoloYeung: Mamy dość zbliżone wyniki. Już przedstawiałem moją analizę.
      Czas:
      7,500 brak pojazdu, światła sugerują, że jest ok 6 pasów od drugiego pojazdu
      7,533 jest na klatce
      7,733 brak kontaktu
      7,766 kontakt z drugim pojazdem

      Odległość 9,88m do 10,86m (geoportal)

      Vmin=10,86m/(7,766s-7,500s)=40,82m/s=147km/h
      Vmax=9,88m/(7,766s-7,533s)=42,40m/s=153km/h

      Miejsce:
      https://www.google.com/maps/place/Olsztyn/@53.7857616,20.4509731,51m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x46e2792d071419c7:0x106a8126cf54c20f!8m2!3d53.778422!4d20.4801192

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: oglądając film na YT możesz łatwo sprawdzić z jakim klatkażem YT go wyświetla, ale nie znasz klatkażu oryginału, bo i skąd? Czasem się zgodzi, czasem nie, to wróżenie z fusów. Dlatego takie filmy są marnym materiałem do analizy zdarzeń albo zjawisk zachodzących na przestrzeni kilku niewyraźnych klatek. Coś tam wyjdzie, ale z nieznanym marginesem błędu. Dlatego tylko oryginał.

      I to jest druga sprawa, masz jakiś tam komfort analizując długi film zarejestrowany z wysokim klatkażem. Z dużą dokładnością możesz sobie zmierzyć czas między klatką pierwsza a dziesiątą abo trzydziestą, policzyć w miarę rzeczywistą prędkość. I tu masz rację, szkoła podstawowa.
      Tymczasem na naszym filmie do dyspozycji jest zaledwie kilka klatek, z których tylko na pojedynczych widać coś konkretnego (nie mówię o oryginale a o tym, co wszyscy obejrzeliśmy na streamable, mi udało się znaleźć dwie w miarę czytelne klatki). Wtedy w określeniu czasu naświetlania pomaga znajomość klatkażu, prędkość można oszacować na podstawie analizy tylko jednej, wybranej klatki i otrzymamy dokładność nieosiągalną inna metodą.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: ale jaki sens ma w ogóle używanie oryginalnego klatkażu? przecież kamery mogą wypluwać oryginalny plik w 30fps, ale matryca jest w stanie zapisywać 20fps, lub max 30 w zależności od naświetlenia. i wtedy znowu się mylisz.

      biorąc 2 jakieś w miarę odległe od siebie klatki filmu, możemy obliczyć prędkość na podstawie czasu, w którym ta klatka występuje. możemy także obliczyć, jaki błąd popełnimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: przecież nikt nie mówi że tak się nie da. Jednak wszystko jest względne, zależy od okoliczności i materiału, np. tutaj zdecydowanie łatwiej i przy okazji dokładniej jest zmierzyć drogę pokonaną w czasie naświetlania jednej klatki, bo materiał jest taki a nie inny. Droga jest banalna do ustalenia, jest wyraźna i dokładna miara odniesienia. A żeby poznać czas naświetlania wypadałoby znać klatkaż, co nie będzie żadnym problemem dla analizującego oryginał.

      Nie mam pojęcia którą drogą pójdzie biegły, on wybierze i uzasadni.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Klatki da się policzyć wrzucając w program do obróbki zdjęć. Ta kamera ma 5fps, w momencie włączenia się alarmu na stacji ilość FPS wzrasta do 20-25 tak działają kamery tego typu. Ja mierząc wszystko i uwzględniając margines błędu miałem wynik 160-220 bo odległość jaką pokonał musiałem wziąć na oko z pamięci bo znam okolice bardzo dobrze mieszkałem tam 10lat a uwierz że moje oko co do pomiaru odległości jest bardzo ale to bardzo dobre.
      Wnęka przez którą przejeżdżało rodzeństwo ma ~15m moment gdy pojawiają się światła pojazdu do zderzenia to 4klatki poświata jest widoczna z 30-40m to razem daje 45-55m czas 0,75s.
      A co do uszkodzenia samochodu Audi A6 C5 są pancerne, jakiś czas temu walnąłem w sarnę z 80km/h hamulec nacisnąłem dopiero ułamek sekundy przed zderzeniem a jechałem 90 jedyne uszkodzenia to pęknięty zderzak i tyle.
      Jak widać na zdjęciach zamieszczonych na internecie z wypadku audi A8 ma cały przód wbity do środka widać to po tym że koło dotyka nadkola, czyli wszystkie wzmocnienia i cała konstrukcja jest wbita do środka po uderzeniu w „miękki" bok A6.
      A A6 Po uderzeniu w bok leży z jakieś 70m dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: W przypadku tego nagrania, większość czasu coś się porusza. Obserwując ruch można bez problemu dojrzeć każdy moment w którym następuje przeskok klatki. W tym wypadku dwanaście przeskoków następuje w czasie minimalnie krótszym niż jedna sekunda - stąd można wywnioskować, że nagranie ma 12-13 klatek na sekundę. Możliwe, że zostało nagrane przez filmowanie monitora i oryginalne więcej fps - biegli na pewno mają do dyspozycji oryginał; choć, sądząc z długości smug światła, podejrzewam że i oryginał ma 12+.

    •  

      pokaż komentarz

      @mmichal: Po zderzeniu audi A6 było jakieś 70m dalej

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Tak poważnie zapytam bo mi wychodzi 5fps analizując nagranie. Puszczając w normalnym tempie samochody które jadą poruszają się normalnie 50-60km/h jeden jedzie szybciej bo około 70-80. A w ciągu sekundy jest 5 klatek. Czyli typowe dla takich kamer.

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: comment_v9ka1HgmvQD45e9ztmxJ1PVEHWlKCNUl.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    W Pl. Za zabicie kogoś autem dostaje się zazwyczaj śmieszne kary. Jeśli gość posiada koneksje i kasę skończy się na najniższej każe albo nawet zawieszeniu. Bywały przypadki, że sprawca dostawał karę prac społecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      W Pl. Za zabicie kogoś autem dostaje się zazwyczaj śmieszne kary.

      @Bubsy3D: Gdzieś czytałem, że jeśli w Polsce ma się ochotę zamordować człowieka to najlepszą metodą jest przejechanie go samochodem bo w przypadku złapania jest największa szansa uniknięcia kary/ewentualna kara będzie najniższa.
      Zszokowało mnie jak to przeczytałem, ale w sumie to racja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bubsy3D: tu będzie zabójstwo z zamiarem ewentualnym jeśli będzie ogarnięty, uczciwy prokurator.

      To znaczy, że gość lecąc 180 kmh był świadom, że może w ten sposób kogoś zabić i nie liczył się z tym.

      Sprzyja też medialność sprawy. Tak łatwo się nie wykręci.

    •  

      pokaż komentarz

      W Pl. Za zabicie kogoś autem dostaje się zazwyczaj śmieszne kary.

      @Bubsy3D: Dlatego z całego serca życżę PL porzucenia przez USA i UE na pastwę Rosji, bo w pełni na to zasłużyła.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr00: Wytłumacz mi proszę w jaki sposób przejechać samochodem konkretną osobę - powiedzmy szefa z pracy? Jak rozjedziesz go na chodniku wcześniej goniąc przez kilkadziesiąt metrów to zapewniam Cię że to będzie się klasyfikować jako morderstwo. Jak będziesz czekać w oddali licząc że przejdzie nieuważnie przez jezdnię to też się możesz rozczarować, a już sama próba będzie podejrzana. Jedynie jakbyś chciał zabić przypadkową osobę i byś zap#%#??#ał jak wariat, ale też wątpię w skuteczność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aaa12345: Mój komentarz to nie był poradnik dla osoby, która chce zamordować kogoś konkretnego. Przepraszam że Cię rozczarowałem.
      Jeśli dobrze pamiętam to przeczytałem to w artykule odnośnie wyjątkowo łagodnego traktowania kierowców, którzy kogoś przejechali. Więc chodzi o ostatni przypadek jaki wymieniłeś. Czyli jeśli ktoś chce zamordować przypadkową osobę to będzie dużo ostrzej potraktowany gdy pobije kogoś na śmierć/zadźga nożem niż jeśli przejedzie na pasach przekraczając prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: sam se jedź do rosji zdesperowany rowerzysto

    •  

      pokaż komentarz

      @Bubsy3D: dostaje się śmieszne kary, bo takie są przepisy. Sędziowie mają związane ręce i nie mogą dawać wyżej.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna