Młody ksiądz został w 1942 ścięty gilotyną. Prowadził pomoc w podziemnej org...

Młody ksiądz został w 1942 ścięty gilotyną. Prowadził pomoc w podziemnej org...

2 grudnia 1942 roku wieczorem ks. Joachim Besler został nagle wezwany do więzienia w Katowicach. Wiedział, że nocne wezwania oznaczają jedno – będzie musiał przygotować skazańców. Wśród nich dostrzegł znanego mu młodego księdza. Jego ciała nie wydano rodzinie, wywieziono je do KL Auschwitz i spalono

  •  

    pokaż komentarz

    symboliczny grób od 1951 roku znajduje się na starym cmentarzu pw. św. Marii Magdaleny w Chorzowie Starym. Ciekawe jak dziś wygląda ten grób, czy żyje jeszcze rodzina która o niego dba.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda że nie są wspomniane grypsy Joachima Guertlera (zatwierdzone przez IPN) w których pisze rodzinie że J. Macha umniejszał swój udział i chciał obarczyć Joachima

    •  

      pokaż komentarz

      @szaman4: O Gürtlerze pisano nawet pracę magisterską, ale nie kojarzę takich "rewelacji".

    •  

      pokaż komentarz

      @szaman4: może podasz jakiekolwiek źródło swoich "wiadomości" ? Mówisz o człowieku, który w wieku 28 lat został skazany w haniebnym procesie na karę śmierci, a swą działalnością dowiódł, iż miłość Boga i bliźniego była dla niego realnym wyzwaniem i realizowanym zadaniem. Zastanówmy się, czy nas stać jest na gest w stosunku do drugiego człowieka? Ksiądz w trudnych do wyobrażenia warunkach okupacyjnych pomagał ludziom w zakresie materialnym, tak podstawowym jak przekazanie jedzenia. O jego pokorze świadczy list napisany tuż przed wykonaniem wyroku śmierci:

      "Kochani Rodzice! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! To jest mój ostatni list. Za 4 godziny wyrok będzie wykonany. Kiedy więc ten list będziecie czytać, mnie nie będzie już między żyjącymi! Zostańcie z Bogiem! Przebaczcie mi wszystko! Idę przed Wszechmogącego Sędziego, który mnie teraz osądzi. Mam nadzieję, że mnie przyjmie. Moim życzeniem było pracować dla Niego, ale nie było mi to dane. Dziękuję za wszystko! Do widzenia tam w górze u Wszechmogącego".

      "Umieram z czystym sumieniem. Żyłem krótko, lecz uważam, że cel swój osiągnąłem. Nie rozpaczajcie! Wszystko będzie dobrze. Bez jednego drzewa las lasem zostanie. Bez jednej jaskółki wiosna też zawita, a bez jednego człowieka świat się nie zawali”.

      "Pozostało mi bardzo mało czasu. Może jeszcze jakie trzy godziny, a więc do widzenia! Pozostańcie z Bogiem. Módlcie się za Waszego Hanika".

      Pomódlmy się za księdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nemrod:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2021-11-20-23-14-09-028_com.android.chrome.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @szaman4: proszę o podanie źródła ( "zatwierdzonego przez IPN" ), nie artykułu prasowego.

      Rozumiem, iż znasz szczegółowy przebieg śledztwa i wiesz w jaki sposób działały organy śledcze, w jak "praworządny" sposób zbierały, dokumentowały i przedstawiały dowody rzekomych zbrodni.

      Ze swojej strony mogę polecić niżej wymieniony dokument opisujący bohaterską postawę skazanych:

      https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/154585,Beatyfikacja-Slugi-Bozego-ks-Jana-Machy-Katowice-20-listopada-2021.html

      "Niemiecka zbrodnia sądowa popełniona wobec Jana Machy, Joachima Guertlera, Leona Rydrycha i innych członków organizacji. S 29.2014.Zn (Postanowienie o umorzeniu śledztwa)"

      Ich życie stanowi wspaniały przykład wzajemnej pomocy, braku nienawiści i służby Bogu ludzi o rożnych historiach rodzinnych, w tym narodowościowych - w imię troski i miłości bliźniego.

  •  

    pokaż komentarz

    Był chyba film który był luźną adaptacją tej sprawy i to z czasów PRL, gdzie kler starano się dobrze nie przedstawiać - Na straży swej stać będę

  •  

    pokaż komentarz

    E, Ruscy by go tak długo nie trzymali. Kula w łeb i do wykopu.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ja k##%a nie znoszę fryców za to co zrobili, chuje im w twarz, precz z historii, precz z kultury, precz niech Bóg o was zapomni fryce j@%$ne.

    •  

      pokaż komentarz

      @srulko: Straszliwa zbrodnia, ale nie możemy popadać w nienawiść. Nawet ta sprawa pokazuje, iż wśród ludzi o różnych, czasami skomplikowanych sprawach narodowościowych były różne przypadki, co oczywiście nie umniejsza zbrodni dokonywanych w ramach działalności państwa niemieckiego w okresie III Rzeszy.

      Mt 7
      Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

      Mt 5

      Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

      Nie hodujmy w sobie nienawiści, ale starajmy się patrzeć na siebie ( na swoje niedoskonałości, ale również zadbać i pamiętać o sobie - a bliźniego swego jak siebie samego ).

    •  

      pokaż komentarz

      @srulko: Katolik, nie odczytuj mojego zdania jako mowy o bezradności. Uważam, że powinniśmy sobie wzajemnie pomagać i wybaczać, ale jednocześnie dbać o własne bezpieczeństwo. Taka moja refleksja oparta na powyższym. Pozdrawiam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MW90: czasem sam chętnie bym się pozbył niemców z historii.
      Ale co by zmieniło, gdybyśmy ich wybili? nic, pustkę, to nie dało by nam spełnienia, ba byśmy stali się jak oni. paradoksalnie największa 'zemstą' jest przebaczenie, bo wtedy zamiast zagłębiać się dalej w nienawiść, musimy skonfrontować wroga z czymś czego się nie spodziewał: przebaczeniem.
      Nienawiść i nieprzebaczenie zamyka nas w więzieniu, z którego nie wyjdziemy, póki sobie, oraz im nie przebaczymy.
      Nienawidzić można czyny. Po moich błędach nauczyłem się aby nie gardzić innymi, nigdy nie wiadomo czy czasem i Ciebie nie spotka taki los, że zrobisz coś obrzydliwego, co 'przekreśli Twoje życie', bo stracisz kontrolę nad życiem, albo zostaniesz zmanipulowany:)
      sam tak upadłem i nie widzę u siebie rozliczy pomiędzy mną, a ćpunem, żołnierzem SS, nałogowym onanistą, alkoholikiem, czy gwałcicielem.
      wybaczcie, ale zaślepienie grzechem, nienawiścią, ucieczka od rzeczywistości prowadzi na samo dno, gdzie nie ma nasycenia, choć pragnie się nasycić.

      sam kiedyś chciałem mścić się za moje krzywdy, ale to by nic dobrego nie dało, ba sam pogrążałem się kiedyś w nienawiści, która dawała mi dziką przyjemność, ale prowadziła do piekła...
      przebaczenie daje prawdziwą wolność, wtedy człowiek może zostawić za sobą ten cały syf;]

    •  

      pokaż komentarz

      @tehadi: Widzisz, ja byłem do niedawna bardzo "letnim, okazjonalnym" katolikiem z całą masą grzechów (nadal nie jest idealnie, ale jest lepiej w tym względzie), ogrom problemu, który mnie spotkał w ostatnim czasie przybliżył mnie do Pana Jezusa, dziś jest mi dużo łatwiej dzięki wierze i modlitwie. Wiara i miłość są kluczowe. Z Panem Bogiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @srulko: To właśnie z nienawiści biorą się takie zbrodnie więc nie żyw jej jeśli chcesz być przeciwko wojnie pozdrawiam