•  

    pokaż komentarz

    czy ktoś potrafi wytłumaczyć zachowanie kulek w powiązanym (inne nagranie z yt) w 2:33?

    •  

      pokaż komentarz

      @wtfagain: zawsze występuje jakieś tarcie, w końcu musi się zatrzymać, tak naprawdę zwalnia bardzo szybko ale ze względu na bardzo duże prędkości obraz zlewa się w jedną całość i nie widać tego spowalniania, dopiero na ułamek sekundy przed zatrzymaniem jesteśmy w stanie zobaczyć kulki osobno.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtfagain: To samo co widać na kołach samochodu (felgach, kołpakach). Przy pewnej prędkości (pewnie ok. 25-30 obrotów kół na sekunde) w końcu koło przestaje się kręcić i zawraca, przy 2x większej prędkości znowu staje i jedzie normalnie... Ten efekt dobrze widać przy latarniach, one to wzmacniają, bo świecą z częstotliwością ok 75Hz

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: @drastx: chodzi mi o to że kręciły się z dużą prędkością i nagle zatrzymały, dosłownie w jednej chwili
      nie powinny płynnie zwalniać zamiast tak 'skokowo' zatrzymywać?
      w nagraniu z właściwego linka też to widać w 1:16

    •  

      pokaż komentarz

      @wtfagain: Może wideo i dźwięk trochę przerysowuje po prostu... Ale fakt, zatrzymują się dosyć szybko...

    •  
      M...........s

      +1

      pokaż komentarz

      @drastx:
      A nie przypadkiem 50 Hz?

    •  

      pokaż komentarz

      @wtfagain: to jest związane z tarciem i efektem żyroskopowym. Otóż gdyby te kulki cały czas stykały się z powierzchnią nie byłyby w stanie rozwinąć takich prędkości (za duże tarcie). Dlatego najpierw wprawia się je w ruch palcami, a dopiero potem dmucha. Gdy już zostaną wstępnie wprawione w ruch obrotowy rozpoczyna się efekt żyroskopowy wraz z precesją (o tym nie będę się już tutaj rozpisywać, jak chcesz dokładnego wyjaśnienia to polecam Wikipedię ;)), dzięki czemu każda z kulek dotyka powierzchni lusterka tylko przez ułamek sekundy, a co za tym idzie tarcie jest mikroskopijne. Efekt ten występuje tak długo, jak długo prędkość kątowa pozwala układowi dwóch kulek ją utrzymywać. W pewnym momencie zwalniania efekt żyroskopowy przestaje działać, tarcie gwałtownie się zwiększa, a kulki w bardzo krótkim odcinku czasu zmniejszają swoją prędkość do zera. Czysta fizyka :).

    •  

      pokaż komentarz

      @drastx: A nazywa się to efektem stroboskopowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grumens:
      Lub zjawiskiem aliasingu w odniesieniu do ogółu sygnałów. W tym wypadku, jeżeli nagrywamy obraz z częstotliwością 25 fps to wszystko co obraca się z częstotliwością większą niż 750 rpm (połowa częstotliwości próbkowania) będzie po odtworzeniu filmu wyglądać jakby było nieruchome, lub obracało się w przeciwną stronę (pojawienie się ujemnej częstotliwości w widmie sygnału).

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Aliasing_%28przetwarzanie_sygna%C5%82%C3%B3w%29
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Kotielnikowa-Shannona

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Tak. Pamiętam ćwiczenie, które pokazywało użyteczność tego zjawiska. W dużym pojemniku wypełnionym wodą i z przeszkloną jedną ścianą zanurzony był silnik elektryczny łodziowy. Wszystko odbywało się w lekko zaciemnionym pomieszczeniu. Na śrubę silnika świeciło się lampą stroboskopową laboratoryjną z płynnym nastawieniem częstotliwości mrugnięć i z możliwością odczytu tej częstotliwości. Silnik posiadał taką prędkość obrotową śruby, jaka była częstotliwość lampy stroboskopowej w momencie kiedy śruba sprawiała wrażenie, że stoi w miejscu.

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie, jeszcze dobrze nie powycierałem wody z ostatniego wykopowego eksperymentu a już zapowiada się na to, że coś potłukę ; //

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra, to spece od techniki powiedzcie mi teraz proszę: Koleś na filmiku w powiązanych mówi, że jego dwie kulki :) były połączone z użyciem prądu o natężeniu 800 Amperów. Czy można po prostu takie dwie kulki od łożyska połączyć cyną przy użyciu lutownicy?

    Przy takiej prędkości jakby się rozkleiły to nie wiadomo co może się stać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @drastx: Zlutować sobie możesz metale które są lutowalne - kulki z łożysk na pewno nie są z takich zrobione dlatego właśnie spawają je prądem.

    •  

      pokaż komentarz

      @drastx: ale we właściwym znalezisku jest prostszy sposób, bo to ogólnie jest instrukcja wykonania takich kulek ;)
      gość wwierca się, 'gwintuje' je i łączy 'końcówką od śruby'

    •  

      pokaż komentarz

      @wtfagain: Nie narusza to przypadkiem jakiegoś środka ciężkości czy cuś? Jestem głupi.

    •  

      pokaż komentarz

      @drastx: ano właśnie, teoretycznie żeby się utrzymać w miejscu powinny być symetryczne (ale chyba, bo przy większych prędkościach może to nie mieć większego znaczenia)
      też nie wiem ;)
      poczekamy aż Sindsoron je zrobi jutro to może się podzieli wrażeniami
      tak mi przyszło na myśl że może je po prostu spróbować skleić jakąś kropelką/super glutem? chyba najprościej...
      tylko nie mam takich kulek :/

    •  

      pokaż komentarz

      @wtfagain: super glue niestety metale klei tylko pozornie... odrobina naprężenia, czy innej siły i wszystko odkleja się na płasko

    •  

      pokaż komentarz

      @zigiscrew: a jakby s#!%#syna zmatowić papierem ściernym?

    •  

      pokaż komentarz

      @shooter: W tym przypadku kulki wyglądają nie na zaspawane tylko na zgrzane. Przepływ tak sporego prądu wywołuje uporządkowanie domen magnetycznych - jeśli tylko stosowaliśmy prąd stały lub zmienny (ale nie przemienny).
      Kulki zatrzymywały się długo - pomijam tarcie o materiał - co świadczy o tym, że są ciężkie. Lekkie kulki zatrzymywałby się znacznie szybciej od oporów powietrza. Skoro były ciężkie to takie lekkie dmuchnięcie nie mogło ich tak silnie rozpędzić - na to ma wpływ moment bezwładności, który był dość znaczny.
      Trzecia rzecz to nienaturalne zatrzymywanie się. Spadek obrotów powinien być mocno nieliniowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę występowanie tylko oporów powietrza. Tym bardziej spadek obrotów jest większy kiedy obroty są duże, i ten spadek prędkości maleje wraz ze spadkiem obrotów. Przy niskich obrotach opory powietrza można pominąć, kulki będą zatrzymywane tylko przez tarcie o podłoże, i te niskie obroty powinny trwać znacznie dłużej niż na filmach.
      W mojej ocenie kulki podczas łączenia zostały silnie namagnesowane. Pod stołem albo nawet w tych "tackach" są zamontowane elektromagnesy (nieduże) wraz z czujnikami Halla i coś tym steruje. O tym, że na kulki oddziaływują pola magnetyczne świadczy bardzo nienaturalne zachowanie się kulek na tacy już po zatrzymaniu.
      Ten ktoś z drugiego filmu - macha tą podstawką tak, że zwykłych kul nikt by tam nie utrzymał.
      Ostatnie - domena, z której to pochodzi.
      Jak dla mnie nie tyle fejk co to, że ograniczyli się z pokazaniem wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Analityk: chłopie, co Ty ćpiesz?
      Nie wiem co ma tutaj mają jakieś domeny magnetyczne do gadania, skoro kulki są stale połączone. Ktoś wcześniej napisał, że najlepszym sposobem na połączenie takich kulek, to nawiercenie obu i wkręcenie w nie gwintu. I tak to dla mnie wygląda. Zresztą chyba sposób łączenia ma tutaj najmniejsze znaczenie. Ważne, że są stale połączone.
      To, że kulki zatrzymywały się długo świadczy wyłącznie o niskich oporach toczenia. Kula to świetny przykład figury o niskim oporze powietrza. Jeśli w dodatku mamy układ dwóch takich kul wirujących względem wspólnego środka, to opór jeszcze się zmniejsza (jeśli zapytasz dlaczego, to podpowiem: kolarze, albo jazda za ciężarówką). Poza tym mówisz "Skoro były ciężkie to takie lekkie dmuchnięcie nie mogło ich tak silnie rozpędzić" - ok, ale jak ciężkie? Te kulki mają może 1 cm średnicy i ich waga jest minimalna, a strumień powietrza stosunkowo ogromny. Weź czasem pod uwagę skalę zjawiska.
      Spadek obrotów będzie liniowy dopóki będzie działać efekt żyroskopowy i precesja (nieco wyżej o tym napisałem). Tarcia są wtedy minimalne. O oporze powietrza też już pisałem (kilka zdań wcześniej). Niskie obroty będą trwać najkrócej, ponieważ wtedy nie działa precesja, a tylko dzięki niej obserwujemy ten eksperyment. Bez precesji tarcie jest maksymalne i powoduje niemal natychmiastowe zatrzymanie stosunkowo lekkich kulek (tak, one są lekkie, a nie ciężkie, jak wcześniej pisałeś).
      Gdyby pod stołem były jakieś magnesy, to ani efekt żyroskopowy, ani precesja nie miałyby prawa wystąpić. Po prostu magnetyzm jest silniejszy od tych sił. A jeśli chodzi o zachowanie po zatrzymaniu, to są po prostu źle wyważone (np. krzywo nawiercone) i dlatego tak się toczą.
      Koleś z drugiego filmu przechyla lusterko w momencie gdy dmucha w te kulki. Siły się równoważą i kulki nie spadają. Wiesz co to jest balansowanie? Nie trzymałeś nigdy miotły na jednym palcu?
      A tekst o domenie mnie rozłożył całkowicie :). Jakie ona ma znaczenie w hostingowanym filmie? Wyjaśnij, bo nie nadążam ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: Spoko, nic nie ćpam. BTW - nie wiem co to za logika, którą stosujesz.
      Ktoś napisał jak można to zrobić, nie jest to jedyna metoda. Jest taka technika łączenia metali jak zgrzewanie. Przez silnie dociśnięte do siebie przewodniki przepuszcza się prąd o dużym natężeniu. W miejscu styku elementów temperatura rośnie na tyle by materiał uległ stopieniu i zespoleniu. Jak to się ma do kul - elegancko. Powierzchnia styku kul jest bardzo niewielka i można je tak bardzo dobrze łączyć. Nawiercanie kuli? Można się bawić. Jak jest naprawdę nie jesteś w stanie powiedzieć po obejrzeniu filmu. Ja sobie zrobiłem do tego teorię. Masz swoją - fajnie.
      Efekt żyroskopowy - tu przyznaję Ci rację. Wpływa to na stabilizacje układu ale precesja nie pojawia się znikąd. Czym się za nią płaci? Energią kinetyczną zawartą w wirującym ciele? A jak nie tą to jaką? Precesja tłumaczy końcową część mojego wywodu - mimo, że koleś tym machał kulki trwały wytrwale na tacce. Nie tłumaczy ona jednak odporności na opór powietrza i jej występowanie nie wyklucza użycia sił elektromagnetycznych do sterowania kulkami.
      Co do kolarza. Za ciężarówką jedzie się lekko ale to ciężarówka robi nam tunel aerodynamiczny, w którym kolarz się porusza. Na stworzenie takiego tunelu nie my ale ciężarówka zużywa energię i dla tego jest nam lżej. Jak to ma się do kulek? Jedna zrobi tunel drugiej, druga pierwszej - miodzio. Ale nie ma tak łatwo. Kule w miejscu swojego połączenia, jak szybko by się nie obracały nie wymuszają specjalnie ruchów powietrza bo prędkość jest tam znikoma. Za to zewnętrzne powierzchnie kul tak czy inaczej stawiają opór powietrzu. Gdy powietrze zacznie krążyć w kółko siła odśrodkowa zatroszczy się o to, by wyrzucić je na zewnątrz. Tworzy się uporządkowany ruch powietrza osiowo-promieniowy, na co potrzeba jest energia. I kulki muszą ją na to stracić.
      Dobra, wiem też czemu kulki szybko się zatrzymują. Kiedy kręcą się wolno nie podskakują i obie jednocześnie dotykają tacki. A to musi stawiać znaczny opór. Tak samo przyznaję Ci racje co do ich wyważenia - to w sumie jest gdzieniegdzie wykorzystywane. Balansowanie też ok. To musi być trudne ale zaufam facetowi z filmu, że jest mistrzem. Choć ten pierwszy nie przechylał tacki kiedy dmuchał...
      Precesja a napędzanie elektromagnetyczne nie ma nic przeciwko sobie. Nawet można by to dość dobrze połączyć.
      A pamiętasz jak to jest ze spinem elektronu? Dlaczego jest taki a nie inny? Weź koło od roweru razem z ośką, złap je tak, by oś była równoległa do Ciebie i zacznij się kręcić w kółko. Kiedy nagle się zatrzymasz, kółko będzie się obracać w kierunku przeciwnym do Ciebie. To też jest powód, dla którego uważam, że coś jest nie tak z filmikiem.
      Poza tym kulki mają tylko tyle energii ile dostarczysz im dmuchając w nie. Coś za coś. Skoro pod wpływem ruchu powietrza ładnie się rozkręcają, to pod wpływem tegoż powietrza będą ładnie się zatrzymywać. Kula stawia mały opór - więc powinien się nadmuchać by je tak rozpędzić. Bo w końcu jak inaczej nabrały energii jak nie przez opór, jaki stawiają powietrzu? Mistrzu, powiedz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Analityk: łączenie pomijamy, bo to jest mało znaczące ;).
      Niestety, ale w dużym uproszczeniu można powiedzieć, że precesja pojawia się znikąd. Weź bączka, takiego małego, i rozkręć go palcami. Dosłownie niemożliwe jest rozkręcenie go idealnie równomiernie, zawsze zobaczysz odchylenia od osi obrotu, a to jest właśnie precesja. Tak samo mamy tutaj na filmiku: nie jesteś w stanie rozkręcić tych dwóch kulek idealnie równomiernie, chociażby z tego powodu, że występuje tarcie na powierzchni styku z podłożem i w związku z tym układ kulek odbije się od niego, a to będzie zalążkiem precesji, która potem nie potrzebuje żadnej innej siły do podtrzymania, poza samą prędkością kątową układu kulek.
      Jeśli chodzi o tunel aerodynamiczny: pierwsza kulka go tworzy, druga się w nim porusza i jednocześnie go podtrzymuje, pierwsza kulka znowu w niego wchodzi i go podtrzymuje, itd. Raz wydrążonego tunelu nie trzeba drążyć ponownie. Natomiast zewnętrzne powierzchnie kul stanowią tak mały opór, że jest on praktycznie niezauważalny. Możesz to zaobserwować umieszczając dowolną kulę pomiędzy dwoma igłami (albo jakoś inaczej, byleby było minimalne tarcie na łożyskach) i rozkręcając ją. Jej ruch utrzyma się bardzo długo. A co to jest "uporządkowany ruch powietrza osiowo-promieniowy" to niestety nie wiem. Może mi to rozrysuj, albo jakoś wytłumacz, bo naprawdę nie wiem o czym mówisz.
      Podczas kręcenia się kulek nigdy nie występuje sytuacja, że obie jednocześnie dotykają podłoża.
      Precesja i pole elektromagnetyczne mają wiele przeciwko sobie, jeśli tylko są różnie skierowane. Po prostu precesja jest słabą siłą, którą dowolne pole magnetyczne (lub elektromagnetyczne) jest w stanie zastopować. Tak więc jeśli pod blatem byłoby ukryte dowolne źródło pola magnetycznego, to kulki momentalnie by opadły i się zatrzymały.
      Nie porównuj spinu elektronu (efektu kwantowego) do koła od roweru (fizyka relatywistyczna), bo to dwa inne światy. No ale jeśli wymyślisz jakiś wzór na ich połączenie, to masz około 99% szans na nagrodę Nobla ;). Poza tym opisałeś zwykły efekt żyroskopowy, o którym już mówiłem. Nic nowego zresztą tam nie powiedziałeś.
      I Twój ostatni akapit: ileż razy można mówić o tym samym? Dmuchając nadajesz pęd powietrzu, a kręcące się kulki ten pęd podtrzymują. Nie ma oporów powietrza, ponieważ powietrze kręci się razem z kulkami. Opór masz jedynie na styku zewnętrznej części kulek z powietrzem "na zewnątrz" układu, a ten opór jest akurat minimalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @drastx: Nie można użyć kulek z magnesów neodymowych?

    •  

      pokaż komentarz

      @shooter: To poczytaj sobie o lutowaniu stali stopowych, nierdzewnych, kwasoodpornych. XXI wiek mamy a ty takie dyrdymały walisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @kiwoludek: Mi się udało zlutować kulki łożyskowe. Do ich tymczasowego utrzymania ze sobą użyłem dwa magnesy neodymowe. Podstawa to dobry topnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: Powiedz mi gdzie zaobserwowałeś ruch dookoła osi, wirowanie, przy czym nie nastąpiło zjawisko powstawania siły odśrodkowej. (dokładniej dośrodkowej).
      "Tak więc jeśli pod blatem byłoby ukryte dowolne źródło pola magnetycznego, to kulki momentalnie by opadły i się zatrzymały." Jesteś uparty. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszad%C5%82o_magnetyczne
      Może to nieco odświeży Ci wyobraźnię. Jak takie mieszadło potrafi się zachowywać? Ano podobnie do tych kulek z filmu.
      A co się tyczy tunelu kulki nie poruszają się idealnie jedna za drugą, tym bardziej o tunelu tu być mowy nie może.
      Efekt żyroskopowy to słaby efekt? Nie wiedziałem.
      Spin elektronu a koło roweru - jasne, że zjawiska są różne i nie są opisywane przez te same wzory ale zasada jest ta sama.
      "I Twój ostatni akapit: ileż razy można mówić o tym samym? Dmuchając nadajesz pęd powietrzu, a kręcące się kulki ten pęd podtrzymują. " to mistrzu, podaj mi jakieś twierdzenie, które urzeczywistni perpetuum mobile. Wiedz, że ja znam tylko odwrotne.
      Akurat gdyby kręciło się powietrze razem z kulkami to w końcu jest granica, gdzie powietrze już nie krąży. Kłania się dynamika płynów. Poza tym jak już mówiłem działa siła odśrodkowa, która wyrzuci powietrze na zewnątrz układu a na jego miejsce napłynie nowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @kiwoludek: Ok dzięki za uświadomienie, faktycznie odpowiedni lut + topnik i można lutować prawie wszystko :)