Logika segregacji sanitarnej i certyfikatów covid

Logika segregacji sanitarnej i certyfikatów covid

Czy certyfikat covid ma uzasadnienie medyczne albo epidemiczne? Część 1

  •  

    pokaż komentarz

    To to chuj. Ostatnio miałem Covida wiec mam informacje z pierwszej ręki Zaszczepiony w czerwcu ;D
    Przebieg złego samopoczucia:
    Dzień 1: ból gardła, teleporada w luxmed - zaszczepiony pan? a to zapalenie gardla ;D - przepisano w ch$% leków, zwolnienie na 3 dni.
    Dzień 3: doszedl katar, kaszel, ból głowy i zanikający smak - zaszczepiony pan? a to przepiszemy antybiotyk. A ja do niego Panie k!$!a mam objawy covidowe daj Pan skierowanie na ten test bo dziwnie sie czuje. Ale jest Pan pewny? Tak jestem pewny. - Ale to się wiąże z tym, że trafi pan na kwarantanne do otrzymania wyniku. - Wiem. Z łaską dał skierowanie ale antybiotyk i tak wypisał :D

    I ch$% test wyszedl dodatni. Ale to nic :D Najlepsze jest to, że jak masz kwarantanne to masz k!$!a siedziec w domu i nie wychodzic, zainstalowac aplikacje ktora jest obowiazkowa i robic questy z robieniem zdjec bo jak nie to policja przyjezdza. Ale jak już dostaniesz wynik pozytywny, to aplikacja przestaje zlecac questy i nie masz dozoru policji ;D True story, potwierdzone nawet przez Panią z sanepidu. Czyli podsumowując - według najnowszych regulacji - jak jestes podejrzany o zakażenie koronawirusem to masz instalowac aplikacje i robic questy, a dodatkowo przyjezdza policja, a jak już jestes pewny ze jestes pozytwny to juz ch$% nic, nikt Cie nie sprawdza ;D Polska w pigułce. Nie żebym był za dozorem zakażonych ludzi - bo jestem całkowitym przeciwnikiem, ale k!$!a to sie kupy nie trzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: I jak zdrówko, wszystko git?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: widze ze nic sie nie zmieniło xd w kwietniu miałem covid, po uzyskaniu pozytywa mogłem sobie robić co chce, nikt mnie nie sprawdzał, chyba raz na początku policja do mnie zadzwoniła i tyle xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: Ja zgłoszenie na test i sam test miałem robiony w zeszłą niedzielę. Wynik w środku nocy. Nikt mi nie kazał instalować aplikacji, nikt nie dzwonił, nikt nie wspomniał nawet o tym, że do wyniku mam kwarantannę, nikt nie kazał robić zdjęć, policji też nie było. Pewnie w weekend nie pracują, wirus śpi i nie ma takiej potrzeby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ale antybiotyk i tak wypisał

      @Sykacz: Na wirusa. Potem zdziwienie, że mamy bakterie lekoodporne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: czemu nie mogłeś siedzieć w domu na zwolnieniu tylko się koniecznie w test pchałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @lucer: do egiptu na half board wysle go firma farmaceutyczna jak sprzeda okreslona liczbe sztuk ;)

    •  

      pokaż komentarz

      zainstalowac aplikacje ktora jest obowiazkowa

      @Sykacz: guzik jest obowiązkowa. Tak samo jak nie jest obowiązkowe posiadanie smartfona.

    •  

      pokaż komentarz

      @piernikwkropki: Bo ma pewno, bo oficjalnie bedzie zaszczepionym ozdrowiencem. Lepiej na pewno jak ostatni debil przechorowac, nigdzie nie zglaszac, a potem sie dziwic, ze nikt tego przechorowania uznac nie chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrenaszGang: mam powikłania
      @Havox: mnie nikt nie sprawdzał przez cały okres izolacji
      @piernikwkropki: pchałem się w test bo chciałem wiedzieć, nie mieszkam sam
      @hrumque: według ustawy jest obowiązkowa, jak nie masz smartfona lub nie możesz zainstalować z innych przyczyn, musisz pisać wniosek - tak jest to zapisane
      @pepinoogorino: teraz mam dwa certyfikaty XD

    •  

      pokaż komentarz

      @pepinoogorino: wepchnąć się samodzielnie z takiego powodu w areszt domowy to prawdziwe bohaterstwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: no ale co ci to dało? Dowiedziałeś się i pyk w areszcik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: powiem więcej, w dzieci siostry szkole była imba aż się wypowiedział dyrektor. Nauczyciel zaszczepiony z pozytywem nie na kwarantanny, jak się dobrze czuje to w świetle prawa moglby wrócić do roboty a rodzice się burzyli że jak jakiegoś rodzic ma pozytywa to całej klasy nie zamykają. U znajomej syn ozdrowieniec, po 2 dawkach, jak nauczyciel dostał pozytywa- to wylądował na kwarantannie. Burdel w przepisach i sanepidzie

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: ale chyba nie w luxmedzie dostałeś skierowanie na wymaz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: Byłem na tej ich zj%!@ny kwarantannie, ale żadnej aplikacji nie instalowałem

    •  

      pokaż komentarz

      jak już jestes pewny ze jestes pozytwny to juz ch$% nic, nikt Cie nie sprawdza

      @Sykacz: Od 29.10 zaczalem lezec w lozku, ze 2 dni wczesniej juz cos czulem, jakis katarek
      Pozniej ze 3 dni bol miesni, w miedzyczasie oczy bolaly jak ruszalem i nad oczami lekki bol zatok.
      Nastepnie po bolu miesni, zaczal bolec korpus, jakbym byl skopany po jakims marszu i wieczorem po 16 goraczka do 39 stopni.
      To sie utrzymywalo tak do 10.11.2021
      Wtedy zadzwonilem do przychodni, zeby moze jakis lek, antybiotyk przepisali bo sie tak nie bardzo czuje.
      Pielegniarka od razu, moze kowid! Na test!
      No i dostalem zlecenie zrobienia testu.
      To bylo przed 15:00 a wymaz do 15:00 pobierali, zreszta za chwile przyszedl sms, ze mam na 13:40 11.11.2021 wizyte na pobranie wymazu z nosa.
      OK, stawilem sie kilkanascie minut przed, wszystko pozamykane, jakas pani tez czeka, pozniej ma niz ja, ale wychodzi na to, ze nikogo juz nie ma do pobrania wymazu. Okazalo sie, ze do 12:00 pobierali bo swieto. Super!
      Czulem sie juz w sumie dobrze, choroba odpuszczala.
      W piatek 12.11.2021 pojechalem rano przed 9 i udalo sie zrobic wymaz, 3 czy 4 osoby czekaly, wiec prawie bez kolejki.
      No, ale na wynik czekalem do 22:04. Wtedy przyszedl sms
      Loguje sie na konto pacjenta a tam nic nie ma.
      Minelo z 10 minut i sie pojawil wynik: pozytyw.
      No swietnie, w sobote dzwoni pani z sanepidu, ze jestem na izolacji i kto ze mna mieszka.
      Wsypalem zone i corke.
      No i ja do 21.11 mialem izolacje a zona z corka tydzien dluzej.
      q?@@ czlek juz zdrowy a musi siedziec w domu.
      Zona przechorowala lagodniej ode mnie, corka prawie nic nie byla chora, moze z 10 kaszlniec na dobe.
      No i siedz czleku w zamknieciu.
      Qrka, jak bylem chory to nikt nie musial mnie namawiac bym siedzial w domu, po prostu bylem chory i lezalem w lozku 20h na dobe.
      Zona 15.11 zrobila test, negatyw wyszed. No i g*wno z tego, nic to nie daje, nie ma wirusa a i tak ma siedziec w domu.
      Czy to chodzi naprawde o zdrowie i niezarazanie?
      Najlepsze to, ze byly smsy o zainstalowanie apki, olalem to. Jednak policja przyjezadzala, codziennie miedzy 11 a 12:30. Do 18.11 przyjezdzali, pozniej do niedzieli nie i dzis znow byli sprawdzic czy zona z corka siedza w domu.
      Mnie juz nie chcieli widziec.

    •  

      pokaż komentarz

      @piernikwkropki: Nie, lepiej chodzic jak debil i zarazac innych. Pogratulowac postawy!

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: Nie musisz instalować aplikacji. I tak nic nie zrobią. U mnie w mieście policja (albo czasem inne służby typu WOT) nawet nie przyjeżdżała, tylko dzwoniła na telefon i pytała, czy jest się w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pepinoogorino: wyjaśnisz mistrzu w jaki sposób izolacja ma dawać lepszy efekt niż normalne L4? Źle się czujesz - siedź w domu. Dobrze się czujesz - rób sobie na co masz ochotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @piernikwkropki: O ile ktos siedzi na dupie w domu i nie zalezy mu na kwitku - prosze bardzo. W praktyce jednak wiekszosc z tych, ktora rzeczywiscie miala i podejrzewala u siebie, jak gdyby nigdy nic lazila sobie do sklepow albo nawet i do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @let_it_be: nie, skierowanie dostałem przez nfz bo w luxmedzie taki tescik kosztuje chyba ze 350 zł. jak juz odprowadzam te skladki na nfz cale zycie to pomyslalem ze sobie skorzystam choc raz, skoro i tak sie lecze prywatnie caly czas :)

      @piernikwkropki: czy ja wiem czy taki areszcik. posiedziałem sobie w domu, ostatnie 5 dni izolacji to w sumie lajtowo sie czułem, miałem czas na hobby i zainteresowania, przynajmniej nie wyciąłem zespołu w robocie, nikt nie miał pretensji - co w tym złego :) wiesz, jak ktoś nie potrafi się niczym zająć siedząc w chałupie przez 10 dni, no to przypał, żadnych zainteresowań, naprawde nic?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: stąd pytałem właśnie, bo lux nie może wystawić skierowania na wymaz z NFZ, tylko lekarz rodzinny. Gdybyś odpisał inaczej, to bym uznał że walisz w chuja. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @let_it_be: nie mam powodu, zeby walic w c@$$@ :P chcialem po prostu podzielic sie swoją refleksja na temat tych absurdów :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: Ja dodam smaczek z oddziałów położniczych.

      Jak kobieta w ciąży nie jest zaszczepiona to test na wejściu, jak jest to testu nie ma.
      Śmieszna sytuacja, bo na oddziale były dwie co kaszlały, jedna zaszczepiona druga nie. Zaszczepiona oczywiście "zapalenie gardła" niezaszczepiona 2 testy robione - negatywne, to trzeba zrobić trzeci ¯\_(ツ)_/¯

      A ogólnie sprawdzanie tych certyfikatów jak ktoś przychodzi w odwiedziny to śmiech na sali, można sobie wydrukować przerobiony w paincie i taki nikt kodu QR nie sprawdza. Co najwyżej imię i nazwisko z dowodem i datę ostatniej dawki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gari90: Kolega dopiero co robił test, samo skierowanie = kwarantanna i aplikacja. Tylko to jest nic. Osoby mają 39stopni gorączki musiały ponad godzinę stać na zewnątrz - przy obecnej pogodzie, deszczu i wietrze. Dzieci mają pierwszeństwo więc ludzie przychodzą z dziećmi do kolejki, aby ją ominąć. Kobiety w ciąży mają stać z resztą.

    •  

      pokaż komentarz

      Osoby mają 39stopni gorączki musiały ponad godzinę stać na zewnątrz

      @apo: przypominam - NIC NIE MUSIAŁY. A jakby nie żyły, to musiałyby zapłacić grabazowi by ich tam przyniósł?
      Odpowiadasz " nie miałem siły, jestem chory i nie bede stał bo to narażanie mojego zdrowia" i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque: Ludzie są umawiani na godziny. Dopiero na miejscu przekonują się, że godzina nie ma żadnego znaczenia, nie ma pomieszczeń do czekania. Sporo z nich przyjeżdża ładny kawałek. Co więcej już mają kwarantannę. Jeżeli chcą się przetestować to niestety ale muszą stać w tych warunkach. Kompletnie nikt ich nie poinformował, że np. mogą zamówić karetki wymazowe. To samo w sobie jest skandalem. A przy czym polecam zabawę w zamawianie karetki wymazowej w 100k mieście ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega dopiero co robił test, samo skierowanie = kwarantanna i aplikacja.

      @apo: U mnie nic takiego nie było. Ani żadnych SMSów (prócz tego informującego o rejestracji do testu), ani wezwań do aplikacji, ani informacji o kwarantannie. Wiesz - dla mnie było to dość logiczne, że skoro podejrzewam, że jestem chory i się testuję, to naturalnym jest, że do czasu wyniku nie śmigam po klubach, znajomych i sklepach - zdrowy rozsądek. Natomiast znając ludzi - nie każdy wyjdzie z podobnego założenia. Dlaczego więc nikt mnie o tym nie poinformował, dla czystej formalności - nie wiem. W samym punkcie ludzie potrafili przychodzić na test, podchodzić do okienka "rejestracji" bez żadnej maseczki, stojąc twarzą w twarz z obsługą i pytając o 50 rzeczy - zero refleksji, że może akurat w tym jednym przypadku, w całym tym cyrku maseczkowym i szczepionkowym, ten właśnie moment, kiedy przychodzisz z podejrzeniem choroby, jest tym momentem, w którym warto zasłonić usta i nie "pluć" innym ludziom w twarz... ¯\_(ツ)_/¯

      Co do kolejek - na szczęście u mnie nie było źle (bo nie była długa), ale idealnie też nie. Punkt poboru wymazu w okolicy szpitala, ale oznaczeń gdzie dokładnie żadnych - ani znaków, ani strzałek, ani szyldu - nic. Do szpitala w ciemno w jedno z wielu wejść wchodzić nie chciałem. W końcu trafiłem - punkt okazał się kontenerem budowlanym z doczepianym namiotem - oznaczeń w zasadzie brak. Dopiero z odległości kilku metrów szło się domyślić po co to tam stoi i co się tam dzieje. Punkt typu drive thru, ale pobierali też od tych niezmobilizowanych - oczywiście kolejka ustawiona na zewnątrz. Pogoda na szczęście była OK. Nie wyobrażam sobie tego w zimie, w deszczu, itp. Cyrk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: opisz jak wygląda podwójny certyfikat, masz dwa QR kody w aplikacji czy QR kod jest jeden tylko zmieniły się dane w nim? co tam się urodziło po wyniku pozytywnym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: Tylko po ch!@ test? Nie można olać tych j$!$nych testów? Boże.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: w apce mobywatel masz tylko jeden certyfikat - szczepienia, ale na pacjent.gov.pl mozesz wydrukowac zarowno certyfikat szczepienia jak i certyfikat ozdrowienca (ktory de facto jest krotszy bo tylko pol roku).

    •  

      pokaż komentarz

      @Sykacz: Potwierdzam. Byłem na plusie, nikt mnie nie skontrolował przez cały okres izolacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @marmisia: Z policją się zgadza. Niby masz wgrać apkę i robić zdjęcia a jak nie wgrasz to oni ją "zastępują". Przynajmniej to jedno ze względnym sensem.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: comment_1636091918jh3TV4LCdBgv6fR2Qxf5st,w400.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Certyfikat nie ma logicznych argumentów dziękuję zamykam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow: Jeśli patrzymy na to od strony wirusa/zdrowia, to paszporty są całkowicie nielogiczne - bo możnaby zaprowadzić realnie przymusowe szczepienia, osiągnąć wyższe wyszczepienie niższym kosztem - bez systemu passów. Ale gdy przyjmiemy, że celem jest budowa totalitaryzmu i mentalne przekonanie ludzi, że ich prawa to przywileje na które muszą zasłużyć posłuszeństwem - wszystko jest do bólu logiczne i przemyślane.

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow: ma! po prostu inne niż te publicznie deklarowane :-)

    •  

      pokaż komentarz

      możnaby zaprowadzić realnie przymusowe szczepienia

      @szur_d3bil3k: A najzabawniejsze jest to, że wystarczy jeden podpis jednego człowieka - minister zdrowia w drodze rozporządzenia może dopisać szczepienie przeciw covid do listy. Nie musi nikogo pytać o zgodę, ani o opinię. Po prostu wydaje update rozporządzenia. Tyle.

      Tytuł dokumentu: Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych, § 2 zawiera listę chorób.

      http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180000753/O/D20180753.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      @tomilipin: Przecież antyszczepy dostałyby absolutnie bezprecedensowego p?$##%?ca, jakby coś takiego zostało wprowadzone w przypadku szczepionki na covida.

    •  

      pokaż komentarz

      @quiescentplum: Problem polega na tym, że takie działanie byłoby zupełnie legalne (wystarczy przecież - niezależnie od organów Unijnych - zaaprobować szczepionki i dopuścić je do obrotu na terenie Polski) i antyszczepy (kursywa specjalnie, ponieważ nie czuję się antyszczepem. Powiem nawet więcej - dam sobie rękę uciąć, że jestem zaszczepiony na więcej chorób niż Ty, po prostu na chorobę, którą przechodzę w dwa dni nie będę się szczepić - bo nie ma takiej potrzeby ( ͡° ͜ʖ ͡°)) choćby były bardzo wściekłe i głośno krzyczały i protestowały to będą musiały się podporządkować przepisom.

      Z jakiegoś powodu jednak prawie żadne państwo w cywilizowanym świecie nie podjęło takich działań (za wyjątkiem Austrii - gdzie jest to na etapie zapowiedzi). Dlaczego? Kolega o bardzo ironicznym nicku @szur_d3bil3k bardzo ładnie już to wyjaśnił, mentalny niewolniku. Przeczytaj raz jeszcze jego wypowiedź, ale tym razem ze zrozumieniem.

      A teraz japa tam i grzecznie stawaj w kolejce po swoją porcję soylentu i syropu glukozowo-fruktozowego, zeku.

    •  

      pokaż komentarz

      choćby były bardzo wściekłe i głośno krzyczały i protestowały to będą musiały się podporządkować przepisom.

      @m-wjeczur: No ładnie. Urojenia już cię zaprowadziły do świata, w którym Polacy jak jakiś nakaz jest legalny, to będą się do tego perfekcyjnie stosować xD

      Z jakiegoś powodu jednak prawie żadne państwo w cywilizowanym świecie nie podjęło takich działań (za wyjątkiem Austrii - gdzie jest to na etapie zapowiedzi). Dlaczego?

      @m-wjeczur: To na pewno nic nie ma wspólnego z tym, że w obecnej implementacji certyfikatów jakiekolwiek oczywiste zmiany w zachowaniu są wymagane tylko u ludzi, którzy prawdopodobnie nie mają z tym problemu bez wymagania czegokolwiek od pozostałych, a partie chcą do granic możliwości nie robić niczego co im tupnie po sondażach. Nie, to musi być spisek, żeby zniewolić wielce istotnego fanboja unabombera xD

      A teraz japa tam i grzecznie stawaj w kolejce po swoją porcję soylentu i syropu glukozowo-fruktozowego, zeku.

      To nawet urocze jak co kilka miesięcy internetowi frustraci muszą sobie znaleźć nowy zbiór nic nieznaczących epitetów do rzucania w każdej sytuacji xd

    •  

      pokaż komentarz

      @quiescentplum: Człowieku, nikt nie twierdzi wprost, że niekompetentny Niedzielski probuje zniewolić umysły Polaków poprzez nieudolne zarządzanie kryzysem COVIDowym. Jakbyś umiał faktycznie czytać ze zrozumieniem to zrozumiałbyś co miałem na myśli i nie musiałbyś maskować swojego przeciętnego intelektu warstwą sarkazmu.

      Prawda jest taka, że narracja jest dość jednostronna (czemu trudno się dziwić jeżeli dokładnie prześledzisz źródła finansowania mediów i kto za nimi stoi ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Socjotechniki, manipulacje, szantaż emocjonalny, tanie przekupstwo, szum informacyjny (i nie mówię tu nawet o filmikach z żółtymi napisami, tylko np. o niekonsekwencji i nieścisłościach w oficjalnym przekazie na temat skuteczności szczepień) - to wszystko jest sytuacja bez precedensu i trzeba być wybitnie przeciętnym żeby tego nie dostrzegać.

      Innymi słowy - nigdy w historii nikomu nie grożono pozbawieniem praw i wolności tylko dlatego, że się nie zaszczepił na daną chorobę (a przypominam, że na liście szczepień obowiązkowych są szczepionki na prawdziwie skvrwysyńskie choroby - o wyższym R-naught i kilkudziesięciokrotnie wyższej śmiertelności niż ten wasz sytntetyczny koronawirusek, słabiaku).

      Tak, serio. Jak nie zaszczepisz się (albo dzieciaka) na odrę, albo na ospę prawdziwą to ze strony aparatu państwowego grozi Ci kara finansowa, a nie ostracyzm, wykluczenie społeczne i de facto pozbawienie wolności. A obie te choroby zmiotłyby Twój wątły organizm od ręki (chyba mogę tak założyć, skoro tak bardzo boisz się wirusa kaszlu). Chyba powinno być na odwrót, prawda?

      Moja rada - zbadaj sobie estrogen, idź na terapię (bo ewidentnie masz zaburzenia własnej wartości, skoro nawet do decyzji na temat szczepienia się na choroby, którą zdrowy człowiek przechodzi w góra tydzień potrzebujesz autorytetu) i zamknij japę, bo jesteś niczym innym jak pożytecznym idiotą realizującym interes dużej firmy, która jakby mogła to dalej sypałaby Ci azbest do zasypki na dupkę ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Bez odbioru, przeciętny konsumencie soi.

  •  

    pokaż komentarz

    A co jeśli szczepionki są skuteczne już od pierwszej dawki xD ja wierzę w naukę i nie rozumiem ludzi którzy się szczepią 3x skoro działają.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie! To tylko kolejna forma kontroli nad zwykłymi obywatelami.