Masz kredyt? Planujesz kredyt? Obejrzyj to wideo

W kraju gdzie 80% nie wie, że płaci podatki to video powinno być obowiązke dla każdego kto planuje zaciągnięcie kredytu hipotecznego lub innego dużego zobowiązania

  •  

    pokaż komentarz

    Polak: Kup nieruchomość z zmienną stopą procentową w czasie bańki na nieruchomościach i podczas najniższych stóp procentowych.

    Też polak po 4 latach:

    pokaż spoiler Tylko czekam na pisk pup Polaków, ja mam zabezpieczoną gotówkę na promocje wszystkiego (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ a ty?

    źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Ja tam się cieszę, że za 3-4 lata będzie można tanio odkupić mieszkanie.
      Natomiast on powiedział, że zabraknie w końcu ludzi do kupna mieszkań. Może ich zabraknie... ale przyjdą fundusze i będą kupować nie mieszkania a całe bloki czy nawet osiedla. To jest coś, co najbardziej rozpieprza ceny mieszkań.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest coś, co najbardziej rozpieprza ceny mieszkań.

      @lig76: nie :) To jest ułamek obecnie. Rozpieprza system tani kredyt, gdzie sąsiad z dochodem 5000 kupił sobie dom za 1mln zł , chociaż go nie stać na to (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      A ja się boję brać kredyt gdy rata by przekroczyła 20-30% moich zarobków... a ten leci na grubo. Do tego nowy samochód, bo gospodarka dostała negatywny sygnał o popycie, więc firmy inwestują kasę w rozszerzanie swoich działalności, a później zonk - bo kupujący się skończyli i trzeba zwalniać, sprzedawać nowe maszyny itp.

      Fundy też są odpowiedzialne, ale to domena rządu by na nich zwalać winę zamiast na siebie :) Bo jedyny winny tutaj to rząd + kredytobiorca

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: O, mamy nowy termin "za 3-4 lata". Zanotowane, aczkolwiek różni się od trwającego kilka ładnych lat "już za chwilę, już za moment".

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga szał na kupno mieszkań, zwłaszcza przez młodych, jest w dużej mierze napędzany przez ich rodziców, którzy za komuny dostali mieszkanie z urzędu, za śmieszne pieniądze, kuzynka kupiła mieszkanie tylko dlatego, że ją rodzice cisnęli. Pół biedy, jakby kupiła mieszkanie w jakimś większym mieście, z perspektywami na dobrą pracę, ale ona kupiła w swojej rodzinnej pipidówie, 19k mieszkańców, gdzie trudno o pracę, a co dopiero o taką dobrze płatną. Teraz płacze, bo na kredyt co miesiąc 1300zl, a dochodzą jeszcze opłaty, wyżywienie itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @jonzi: w bańce taki jest problem, że nikt nie wie kiedy pęknie (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

      Wystarczy nie być ignorantem by zobaczyć:
      - wzrost cen wszystkiego - jedzenia, rachunków za gaz, prąd, za samochód itp.
      - wzrost kredytu
      - rekordowa sprzedaż kredytów z zmienną stopą oprocentowania
      - kredyty pod sam korek.

      Nie wiem czy to za 2 czy 4 lata, czy może za rok, albo już za miesiąc. Nikt tego nie wie. Ale wiadomo że coś jest nie tak, że nie działa gospodarka jak powinna.

      Trzeba być cierpliwym, bo inwestowanie to przepływ kapitału od ludzi niecierpliwych do cierpliwych.

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: zwłaszcza że fundusze mają możliwość dostania preferencyjnych kredytów zagranicą i odliczenia podatku i vat. Gdy złotówka jest słaba to dla nich jest niesamowita promocja.

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: zwłaszcza że fundusze mają możliwość dostania preferencyjnych kredytów zagranicą i odliczenia podatku i vat. Gdy złotówka jest słaba to dla nich jest niesamowita promocja.

      @lolek24: a dlaczego złotówka jest tania? ( ͡º ͜ʖ͡º) Coś nie sumuje się twoja teoria.

      Spadek wartości złotówki to efekt braku zaufania dla gospodarki, więc inwestorzy pozbywają się złotówek. A skąd mają te złotówki? Z sprzedaży aktywów w Polsce.

      Czyli fundusze nie garna się obecnie to tej "promocji", bo złotówka nadal spada, co oznacza obecnie przeciwieństwo twojej teorii.

      Oczywiście, przyjdzie moment gdy złotówka będzie wysprzedana i fundy zobacza promocję, ale pytanie: kiedy ten moment nastąpi. Prz 5zł za 1 eur, czy może przy 6zł...

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: oglądałeś film? zapytaj NBP ewentualnie Łukaszenkę. Niskie stopy procentowe, dodruk pustego pieniądza, kryzys na granicy nie pomaga naszej złotówce. Kapitał wycofuje się z Polski w bezpieczniejsze miejsce, co powoduje osłabienie naszej waluty. Fundusze które zamierzają zainwestować u nas kasę, będą musiały przekalkulować ryzyko. Ale widać że się opłaca skoro to robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga lepiej kupić podczas wysokich stóp czy skorzystać z płacenia ponad rok niskiej raty?

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: nie no wiadomo lepiej poczekać 4 lata i wynajmować przez ten czas ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KakaowyTaboret: najlepiej brać kredyt z stałą stopą, o ile to możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      nieruchomość z zmienną stopą procentową

      kredyt z stałą stopą

      @Klopsztanga: Ze zmienną i ze stałą. Jeżeli nie wiesz dlaczego, to przeczytaj obie formy na głos.

    •  
      jaskins

      +3

      pokaż komentarz

      @lolek24: no przeciez te fundusze przychodza tu z ojro. im slabsza zlotowka tym wiecej kupia za to samo ojro. Kto nie korzysta z promocji

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: tak, w Polsce kredyt ze stałą stopą która jest stała na 5 lat (xD) i bank zaproponował mi oprocentowanie 6% (xD)

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: pokaż mi rozsądny kredyt hipoteczny na 30 lat ze stałą stopą procentową. Pomagam- nie ma takiego. Czekam z niecierpliwością na te 40% przeceny mieszkań zapowiadane przez wykopowych ekspertów ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nawet jeśli będzie korekta to kilku procentowa. za 3 lata zatęsknisz za obecnymi cenami

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga a gdzie dają kredyt że stała stopą? Serio pytam, bo jeszcze parę lat temu w ofercie miało je tylko kilka banków, były one droższe od tych ze zmienna, a stała stopą obowiązywała z tego co pamiętam tylko przez 5 lat. Po tym czasie następowało przeliczenie i zmiana na kredyt ze zmienna stopą.

    •  

      pokaż komentarz

      ale przyjdą fundusze i będą kupować nie mieszkania a całe bloki czy nawet osiedla

      @lig76: Jak myślisz, po co fundusze kupują mieszkania? Żeby zarobić. A czy taki fundusz zarobi, jeśli braknie kupujących i runek poleci? No nie szczególnie. A więc jeśli założymy, że braknie kupujących, którzy powodowaliby dalszy wzrost cen mieszkań, to śmiało można też założyć, że i fundusze nie będą zainteresowane kupnem mieszkań bez perspektywy zarobku.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tam się cieszę, że za 3-4 lata będzie można tanio odkupić mieszkanie.

      @lig76: Ale wiesz że nie będzie można tanio bo to nigdy nie jebnie? Sam się złapałem na to 4 lata temu że wykopki mówiły że będzie taniej a nie było.

      Jak masz kredyt to możesz go zamrozić (co i bankowi jest na rękę bo waluta będzie słaba i nie będzie mu się opłacało przyjmować ciągłych wpłat w słabej złotówce, a stać ich by poczekać sobie na lepsze czasy). Poza tym dopóki rata kredytu nie wskoczyłaby na 3k to dalej dwuosobowe małżeństwo sobie poradzi.

      @Klopsztanga: nie byłbym taki pewien, już o obniżkach mówi się dawno a nadal to jest najlepsza gałąź inwestycji ,jakby tak każdy słuchał wykopków to by w kredyt nie wszedł i 5 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rEwx: 6% to dobrze (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Mi alior zaproponował 7.44%

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      Z sprzedaży aktywów w Polsce.

      @Klopsztanga: Ze sprzedaży. Jeśli nie wiesz dlaczego, to spróbuj przeczytać oba zdania na głos.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Ja kupiłem mieszkanie za 8200 na najwyższej bańce pół roku temu. Większość mieszkań jest w tej okolicy. Uważasz że koszty pracy się zmniejszą, ze zmniejszy się koszt materiałów? XD Ja już mam mieszkanie 120m2 z 3 tarasami w dużym mieście którego wartość urosła o 150k w ciągu 6 miesięcy. A Twoja gotówka stopniała o jakieś 10% w tym okresie. Dalej czekaj aż bańka pęknie, ludzie od 2010 czekają xDDD Tak jak ktoś czeka aż bitcoin jebnie xD Drogie aktywa zawsze zostaną drogie bo są podtrzymane kosztem pracy i kosztem materiału + koszt ziemi w dużych miastach który non stop rośnie. Co innego jak ktoś kupuje gówno mieszkanie powyżej 10k za metr w niefajnej okolicy i ma słabe zarobki, on może puści je podczas podwyżek stóp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga

      Możliwe max na 5 lat i sporo wyższe oprocentowanie.

      Jeśli ktoś wziął kredyt w czerwcu 2020 to do października a pewnie dlyzej miał oprocentowanie 0,1%

      Wtedy chyba banki oferowały kredyt stały z oprocentowaniem 3,5 % więc takie oprocentowanie jakie pewnie będzie w styczniu, a dla wielu kredytobiorców dopiero w marcu się zaktualizuje.

      Czyli ktoś będzie 1,5 roku spłacał kredyt z mniejszą marzą niż gdyby wziął stałe oprocentowanie. A po 3 latach nie ma większych problemów z przeniesieniem kredytu do innego banku ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Fundusze kupują, żeby potem masowo wynajmować. Żebyśmy żyli według wzorca zachodniego - nie nasze, tylko wynajmowane, bo kupno jest poza zasięgiem.
      W efekcie klasa średnia spychana jest do konieczności wynajmu, właścicielami osiedli staną się fundusze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirun3000: no przy takim metrażu to ty nie stracisz prawda jest taka, też się dziwię tej narracji

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga:

      ja mam zabezpieczoną gotówkę na promocje wszystkiego
      Czyli juz wg stanu na październik tracisz z tej gotówki 6.8% rocznie, a sytuacja rynkowa moze sie nie zmieniac latami (przy ciagle wzrastającej inflacji). Może więc być tak, że po latach czekania na spadki - i tak cie nie będzie na nic stać, bo znaczna część ci zje inflacja, a nieruchomości stanieja np. o 10%

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: A komu będą wynajmować? Kupujących braknie przez demografię. To i wynajmujących ubędzie z tego samego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirun3000: mam deja vu czytając twój wpis :) Nie, nie ma bańki, tak nigdy to nie pęknie...

      Kto kupi twoje mieszkanie gdy ludzi nie będzie stać na kredyt gdy stopy urosną? Na papierku i czysto hipotetycznie twoje mieszkanie będzie kosztowac o te 150k więcej... a w momencie sprzedaży zderzysz się z rzeczywistością że nie łatwo tak sprzedać :)

      Ceny poszybowały w górę, bo ludzi było stać na mieszkanie poprzez tani kredyt + ucieczka gotówki w inwestycję. Ale jak stopy urosną, to będzie tylko kwik.

      Chcesz wyfrajerzyć banki, a tak naprawdę to Banki ciebie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Prędzej ludzi stać na wynajem niż kupno, zwłaszcza jak podniosą stopy procentowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Ale ja nie chce go sprzedawać, ludzie co kupują na kredyt też chcą je zostawić. Potem je spłacam myslę za 8 lat i biorę następne na kredyt. Kryzys minie a mieszkanie znów wróci do popytu i wysokiej ceny. Tak samo jak z bitcoinem, nie wpadać w panikę i nie sprzedawać kiedy wszystko leci w dół i ludzie panikują, przetrzymać. Ale trzeba mieć dobrą pracę. Jeżeli ktoś nie ma stabilnej sytuacji finansowej to rzeczywiscie ryzyko.

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: Już to robią i to na wielką skale

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga w życiu bym nie wziął kredytu który przekracza 20% budżetu. Inna sprawa, że raty stałe się opłacają jeśli stopy wzrosną o 3,0pp czy tyle wzrosną i na jak długo w ciągu 5 lat? :(

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: Tak. Tylko, że tych ludzi po prostu fizycznie nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Ale ja nie chce go sprzedawać, ludzie co kupują na kredyt też chcą je zostawić. Potem je spłacam myslę za 8 lat i biorę następne na kredyt. Kryzys minie a mieszkanie znów wróci do popytu i wysokiej ceny. Tak samo jak z bitcoinem, nie wpadać w panikę i nie sprzedawać kiedy wszystko leci w dół i ludzie panikują, przetrzymać. Ale trzeba mieć dobrą pracę. Jeżeli ktoś nie ma stabilnej sytuacji finansowej to rzeczywiscie ryzyko.

      @Mirun3000: a czy ja nakazuję ci sprzedać? No nie. Czy ktoś zyskał na mieszkaniu czy stracił - okazuje się tylko w momencie sprzedaży. Jak kupiłeś mieszkanie, gdzie nie płacisz więcej niż 30% swoich zarobków, to dobrze. Wszystko jest dla ludzi. Tylko problem jest z tymi co nadmiernie się lewarują .

      Kryzys minie a mieszkanie znów wróci do popytu i wysokiej ceny.
      Tak, to jasne jak słońce. Ale ja mówię o obecnej sytuacji. Ceny poszybowały do nieba, a grawitacja działa - i im co wyżej coś wyleci w niebo, tym bardziej boli upadek, tak działa grawitacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Nie jestem pewien z tym spadaniem. Na zachodzie bardzo bogate fundusze czekają że kupować nawet po 10 czy 20 TYSIĘCY mieszkań hurtem. Jak cena troche spadnie to oni wszystko wykupią trzymając cene nieruchomości wysoko. Biedni będą tylko je tracić i będą musieli wynajmować. Ale czy cena spadnie? Mocno wątpie, w dużych miastach raczej nie ma na to szans. Może w jakiś gówno miastach do 150k jak tarnów gdzie młodzi spierdzielają do Krakowa, Wawy czy Wrocka i starzy wymierają.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Za dużo tutaj niepewności i gdybania.
      Trzymam się tego co ten radca powiedział - nie biorę teraz kredytu, chociaż duże mieszkanie dla rodziny bardzo przydałoby się.

    •  

      pokaż komentarz

      ale przyjdą fundusze i będą kupować nie mieszkania a całe bloki czy nawet osiedla

      @lig76: to że gdzieś fundusz kupił blok albo osiedle to jest teatrzyk. Są już w Polsce sytuacje wykupienia DEWELOPERA przez zagraniczny fundusz i przestawienie go na budowę na wynajem, vide wrocławski Vantage.

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: Dobry zwyczaj nie pożyczaj¯\_(ツ)_/¯

      Jednak demografia to nie gdybanie. Jesteśmy w dupie w ciągu kilku lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz w dużych miastach wynajmujących nie zabraknie. A w małych fundusze nie kupują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirun3000: nie zapomnij że fundusze również wtapiają kasę... I wiesz co? Nie ma funduszu który potrafi zarobić więcej niż US500.

      Więc fundusz daje ci pewien kierunek, ale nie pewny w 100%. One również mogą się mylić

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76:Ciekawe koedy można było tanio odkupić mieszkanie ? Trochę naiwne myślenie. Jeżeli chodzi o nieruchomości to jest tylko 1 trafne określenie Tanio to już było.

    •  

      pokaż komentarz

      @kipowrot po 3 latach można łatwo refinansowac kredyt to też weź pod uwagę

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: No stać ich na ryzyko, taki Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny który jest wyceniany na 5 bilionów może zwykłym pierdnięciem jednego dnia kupić wszystkie dostępne nowe mieszkania w Warszawie (obecnie jakieś 10k) i nawet tego nie odczuje a to zapewni nie tylko nie spadek a kolejny wzrost ceny mieszkań nawet podczas mega kryzysu. Wydaje mi się ze po prostu mieszkania przez te mega fundusze nie będą dostepne dla mlodych ludzi już nawet z dobra pensja, to samo jak araby wykupiły pól Londynu kiedyś i mimo krachu finansowego w 2008 obecnie nie ma szans kupić tam kawalerki jezeli nie jestes mega bogaty. No ale rozumiem rozumowanie, zobacyzmy mirku!

    •  

      pokaż komentarz

      kuzynka kupiła mieszkanie tylko dlatego, że ją rodzice cisnęli. Pół biedy, jakby kupiła mieszkanie w jakimś większym mieście, z perspektywami na dobrą pracę, ale ona kupiła w swojej rodzinnej pipidówie, 19k mieszkańców, gdzie trudno o pracę, a co dopiero o taką dobrze płatną. Teraz płacze, bo na kredyt co miesiąc 1300zl, a dochodzą jeszcze opłaty, wyżywienie itp.

      @Majozen: Co miała zrobić Twoja kuzynka - wynająć i płacić 1500? Wtedy by nie płakała? czy mieszkać pod mostem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Fajnie się krytykuje, ale jaką dokładnie proponujesz alternatywę, hm?

    •  

      pokaż komentarz

      @Songo-KU: Wystarczy że ceny mieszkań przestaną tak szybko rosnąć. To już znaczy "relatywnie taniej w stosunku do inflacji".

    •  

      pokaż komentarz

      6% to dobrze (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Mi alior zaproponował 7.44%

      @Klopsztanga: japirdole! I to przy Loan To Value 61% ??

      W UK przykładowo, wygląda to nieco inaczej. Jak kupujesz pierwszą nieruchomość jesteś tak zwanym First Time Buyer i Twoje oprocentowanie jest wyższe jednak co dwa lata możesz robić remortgage, czyli przenieśc się do innego banku korzystając z aktualnych ofert kredytowych wszystkich banków (nowy bank spłaca kredyt w starym banku).

      Posłużę się moim własnym przykładem:

      Pierwszy kredyt w 2016 roku, oprocentowanie 3.9% - first time buyer.
      W 2018 roku przekredytowanie do innego banku (remortgage) - oprocentowanie nowego kredytu już 2.8%
      W 2020 roku kolejne przekredytowanie do innego banku, oprocentowanie nowego kredytu 2.12%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: No stać ich na ryzyko, taki Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny który jest wyceniany na 5 bilionów może zwykłym pierdnięciem jednego dnia kupić wszystkie dostępne nowe mieszkania w Warszawie (obecnie jakieś 10k) i nawet tego nie odczuje a to zapewni nie tylko nie spadek a kolejny wzrost ceny mieszkań nawet podczas mega kryzysu. Wydaje mi się ze po prostu mieszkania przez te mega fundusze nie będą dostepne dla mlodych ludzi już nawet z dobra pensja, to samo jak araby wykupiły pól Londynu kiedyś i mimo krachu finansowego w 2008 obecnie nie ma szans kupić tam kawalerki jezeli nie jestes mega bogaty. No ale rozumiem rozumowanie, zobacyzmy mirku!

      @Mirun3000: tu jest różnica między inwestowaniem fundów a kowalskimi. Kowalski myśli przy inwestycji kiedy wejść i tyle.
      Natomiast fundy myślą kiedy wyjść i jak wyjść ewentualnie.
      Zakup 10k mieszkań jest bezproblemowe, ale wyjście z tej inwestycji znacząco trudne (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: ale fundusze po co będą kupować te mieszkania ? Żeby stały i generowały koszty jak ceny będą spadać ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Trzeba być krótkowzrocznym żeby myśleć że pisk tysięcy pup Polaków w jakiś sposób Ciebie nie dotknie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: No to fakt, ale zalezy jakie założenia, jeżeli długoterminowe bo fundusz ma zarabiać na emerytury to różnie. Ale gratulacje takiej ilości wolnej gotówki, skoro ją zgromadziłeś to na pewno wiesz co z nią robić. Ja osobiscie rozmawiałem z deweloperem po kupnie i on mówił że nie ma szans żeby obniżka cen podczas kryzysu stóp była znacząca bo wie ile kosztuje pracownik i materiał, nie da sie zejść niżej niz jakiś poziom.

    •  

      pokaż komentarz

      wartość urosła o 150k w ciągu 6 miesięcy

      @Mirun3000: Dopóki nie sprzedasz, wartość twojej nieruchomości wynosi okrągłe zero złotych ( ͡° ͜ʖ ͡°) (bitkojniarz here)

    •  

      pokaż komentarz

      @jfrost: w sensie masz na myśli zysk (shibainvestorhere ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli juz wg stanu na październik tracisz z tej gotówki 6.8% rocznie, a sytuacja rynkowa moze sie nie zmieniac latami (przy ciagle wzrastającej inflacji). Może więc być tak, że po latach czekania na spadki - i tak cie nie będzie na nic stać, bo znaczna część ci zje inflacja, a nieruchomości stanieja np. o 10%

      @Blitzkrung: do 2017r stopa procentowa zawsze była wyższa jak inflacja. Teraz się niedawno to odkleiło. Jeżeli ktoś kto nie ma kredytu straci to 7%. Ten kto ma kredyt i stopy dobiją do miejsca gdzie powinny być kredytobiorca traci ale 7% x okres kredytowania. Zawsze się tego bałem, tego co wydarzy się już za niedługo. Jest to już przesądzone.
      Kosztowało mnie to 2013 - 2019 ogromnych wyrzeczeń, ale dom postawiłem za swoje nie odwiedzając nawet banku.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy nie być ignorantem by zobaczyć:
      - wzrost cen wszystkiego - jedzenia, rachunków za gaz, prąd, za samochód itp.
      - wzrost kredytu
      - rekordowa sprzedaż kredytów z zmienną stopą oprocentowania
      - kredyty pod sam korek.


      @Klopsztanga: Jest też rekordowy wzrost wynagrodzeń. Trzeba być ignorantem żeby tego nie odnotować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirun3000:

      Zobacz na tego Gapińskiego, jaki on jest wystraszony, jak powiedzieć milionom Polaków że rata zaraz im skoczy o 100% albo i lepiej.
      Ich teksty ostatnio to: "ale przecież pensje rosną szybciej jak inflacja", Inflacja jest chwilowa. Nie podnosimy stóp%, dopiero może w 2023r.
      Idę o zakład że 8 grudnia znowu podniosą. I tak co miesiąc aż stopa nie wskoczy ponad inflację

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem czy to za 2 czy 4 lata, czy może za rok, albo już za miesiąc. Nikt tego nie wie. Ale wiadomo że coś jest nie tak, że nie działa gospodarka jak powinna.

      @Klopsztanga: A jeśli za 70 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @rEwx w którym banku byłeś. Też się zastanawiam nad takim kredytem. Może na priv byłbyś w stanie napisać coś więcej. Z góry dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majk1989: Jak nie dostrzegą zysków z wynajmu, przestaną kupować. Oni mają lepszych analityków rynkowych niż Kowalski. A jak oni przestaną kupować, to albo Polacy będą cholernie biedni, albo nie będzie mieszkań do kupna.

    •  

      pokaż komentarz

      @neo78: Tak, też myślę ze będą robić powoli, jestem przygotowany że rata może skoczyć o 1/3 max w sumie do końca kadencji Pisu, a jak wygrają wybory to tuz po wyborach stopy p!@!?#@ną na jakąś poj!##ną wartość ( ͡° ͜ʖ ͡°) że sie ludzie zesrają ale na tyle zesrają że zapomną do 5 lat, dlatego tuż po wygranej to zrobią. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: po 4-5 latach osoby które brały kredyt że stałym oprocentowaniem w Polsce, z automatu wchodzą w te same ryzyko. Niestety większość tego nie wie lub nie rozumie. W PL biorąc kredyt trzeba samemu skalkulować możliwą podwyżkę raty o 50% I na tej podstawie decydować, czy stać nas na kredyt ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: już bańka była jak w średnia w Krk wynosiła 6k i co? i teraz średnia jest 10k

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirun3000: Nie wydaje mi się wzrost stopy z 0% do 6% to rata w kredycie na 30lat wzrasta o 100%.
      Stopy zawsze były ponad inflację która dzisiaj wynosi 7% a zaraz możliwe ze dobije i do 10%.

      Czym ta różnica miedzy stopą a inflacją jest wyższa tym szybciej napędza się inflacja. Potrzebne są stanowcze i szybkie działania bo robi się niebezpiecznie.

      Stopy zawsze były ponad inflacje dzisiaj są zdecydowanie niżej. To pompuje bańkę:

      Czym jest Bańka spekulacyjna?

      Link do Wikipedii. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%84ka_spekulacyjna

      Najbardziej podoba mi się zdanie:
      "Przedstawiciele austriackiej szkoły ekonomii twierdzą, że wszystkie okresy hossy po 1971 (tzn. po wypowiedzeniu przez USA układu z Bretton Woods i standardu złota w USA) były w istocie bańkami spekulacyjnymi napędzanymi zbyt tanim kredytem."

      Czy stopa % jest na odpowiednim poziomie, odpędźcie sobie sami. Wykres z przed kilku miesięcy teraz mamy inflację 7%. Nie zdziwiłaby mnie 10% inflacji na początku 2022r

      źródło: galeria.bankier.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Też tak podchodziłem, ale trzeba na to spojżeć szerzej. Wiele firm jest zakredytowanych. Jeśli stopy pójdą ostro w górę wiele firm upadnie. Ogólnokrajowy kryzys będzie. A to nigdy nie wróży dobrze. (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: pokaż mi 5lat temu, gdzie można było dostać kredyt ze stałą stopą procentową.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Nie martw się. Za parę lat z twoich podatków rząd sąsiadowi spłaci kredyt. Bo przecież on nie wiedział, „ my nie czytali, dali do podpisania to podpisałem” No i sąsiad ma dom za milion, a ty h.ja.

    •  

      pokaż komentarz

      Czekam z niecierpliwością na te 40% przeceny mieszkań zapowiadane przez wykopowych ekspertów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @heheroina: może też być tak ze ceny mieszkań staną w miejscu a pensje co miesiąc kazdemu będą rosły o 1000zl( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ale przyjdą fundusze i będą kupować nie mieszkania a całe bloki czy nawet osiedla.

      @lig76: w funduszach siedzą analitycy, którzy wiedzą jak działają cykle koniunkturalne i wcześniej niż ulica wyczują koniec bańki - wtedy fundy albo przystopują albo sprzedadzą w ostatniej chwili i wycofają się z zyskiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: kup dom okolo 6-7 km od centrum warszawy za 750k na kredyt czysty win :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Dorzuć do tego kredyt na mieszkanie, ale małe, więc ono na wynajem idzie, a my sami bierzemy większe, dorzucamy 200-500zł do tego co mamy z wynajmu i eldorado.

    •  

      pokaż komentarz

      @neo78: No tak, cały świat jedzie na kredytach i trochę wymyka się to z pod kontroli więc pomyślmy, gdyby była jedna rzecz która robi reset i kasuje kredyty ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Majk1989: Pol Londynu tak stoi i nikt w funduszach nie narzeka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: masakra to się rozjechało. Ja brałem w 2015 roku i teraz mam w sumie 1,83%

      źródło: Bez tytułu.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak wynająć pokój? Na jedno by wyszło, biorąc pod uwagę, że ma 2 pokojowe mieszkanie i 1 pokój wynajmuje dla jakieś pary. Branie hipoteki pod naciskiem rodziców, to najgłupsza rzecz jaką można zrobić...

    •  

      pokaż komentarz

      @Majozen: Bo ja wiem? skoro wynajmuje pokój jakiejś parze, to częściowo jej się zwraca. Wynajmowanie od kogoś to przecież oddawanie komuś pieniędzy za nic. To raczej powinna być opcja krótkoterminowa, a nie plan na resztę życia. Jeśli Cię to nie przekonuje, to zestaw sytuację kogoś, kto kupił na kredyt 20-letni i kogoś, kto 20 lat wynajmował. Ten drugi ma przecież wielkie zero, a grube tysie zapłacił rentierowi na przestrzeni lat. Gdyby najem był szokująco tańszy od raty kredytu za takie mieszkanie, to jasne. Powiedzmy, że taka osoba mogłaby wtedy inwestować pozostałą część i wyjść na swoje powiedzmy po 10 latach. Ale dobrze wiemy, że tak nie jest, tj. raty kredytu (nawet po wzrostach stóp %) i najmu są mocno zbliżone. W trakcie kowidu kredyt był tańszy od najmu o kilkadziesiąt %, teraz się powoli wyrównuje (nadal się nie opłaca wynajmować czegokolwiek długoterminowo).

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Najdroższy i najbardziej znany adwokat od kredytów frankowych zaczyna pracować nad tym aby uchodzić za specjalistę od kredytów złotówkowych. To bardzo ciekawe. Będzie fala pozwów za kredyty złotówkowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak nie tyle jej się zwraca, co ma za co żyć. Jak pracujesz za 2200 na rękę (tak zarabiają w tapicerni bez nadgodzin, w której pracuje kuzynka), zapłacisz 1300 raty kredytu, to zostanie Ci 900zl, z tych 900 musisz zrobić opłaty i wyżywić się przez miesiąc. Gdyby nie wynajmowała pokoju, to by jadła zupki chińskie cały miesiąc. Usamodzielnianie się dla samej idei, to głupota. Dopóki nie ma się stabilnej pracy, z której jesteś w stanie opłacić kredyt, w miarę godnie żyć i odłożyć parę groszy, nie wchodzisz w kredyt hipoteczny. Wolałbym wynajmować pokój za kilka stówek miesięcznie, odkładając jednocześnie czy to na jakieś szkolenie czy szukając lepszej pracy, niż brać kredyt, tylko po to, by mieć coś "swojego" i nie mieć nic z życia, poza nadgodzinami w pracy. W Polsce każdy by chciał mieć wszystko już, teraz, natychmiast i to jest problem, potem masz 25 latków z zadłużeniem na 200k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majozen: Jakim cudem bank dał tak duży kredyt osobie z minimalną? Przecież taka osoba nie ma w ogóle zdolności kredytowej, a już na pewno nie na 300 000 PLN (bo to odpowiada mniej więcej racie 1300zł obecnie). 300 000 PLN to może mieć para ludzi z minimalną, a nie pojedyncza osoba. Nie ma szans na kredyt o racie ~50% zarobków, ja mam max zdolność z dziewczyną w takim PKO BP ok. 800 000 PLN, przy netto >10,5k i braku dzieci. Czyli na dzisiejsze ok. 3000 PLN raty, bank daje mi max <30% moich zarobków jako ratę i kropka.

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak zapomniałeś już jak banki dawały kredyt wszystkim przed pandemią? Wystarczył dobry agent kredytowy. Poza tym jakieś 300k? To mała pipidówa, mieszkania 3 pokojowe chodzą tam po ~200k.

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: to jest też dobra taktyka. Ja kupiłem większe mieszkanie na kredyt a jakże. Ale wcześniej mieszkałem w 46m2 z wielkiej płyty i też mi było bardzo dobrze (rodzina 2+2). Niby tragedii nie ma ale zawsze z tytułu głowy siedzi jednak, że jest się dłużnikiem. W polskim społeczeństwie jakoś się tak utarło, że jeśli nie masz garba w postaci kredytu to jesteś frajerem. A mnie się akurat wydaje, że jest odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majozen: na emeryturze tez będziesz wynajmował? Czy będziesz mieszkał w mieszkaniu z 3 innymi emerytami? Wynajmowanie to kretynizm

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga Wiesz co za te 4 lata będzie Ciebie odróżniało od osoby, która dzisiaj weźmie kredyt? To, że on będzie już 4 lata bliżej końca kredytu a Ty go będziesz dopiero brał i to pewnie na dużo gorszych warunkach. Będziesz tak do usranej śmierci mieszkał na wynajmie i rozważał wszystkie za i przeciw.

    •  

      pokaż komentarz

      @bosman1705: uhuhuhu, problem jest taki że już mam mieszkanie i czekam na okazje by kupić kolejne pod wynajem (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

      Nigdy nic na kredyt nigdy nie kupiłem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      zapomniałeś już jak banki dawały kredyt wszystkim przed pandemią? Wystarczył dobry agent kredytowy. Poza tym jakieś 300k? To mała pipidówa, mieszkania 3 pokojowe chodzą tam po ~200k.

      @Majozen: to skąd 1300 raty? Liczysz już po wzroście październik+listopad? Rata za 200k to powinno być jakieś 900zł jeśli dobrze pamiętam po cenach z września.

    •  

      pokaż komentarz

      tak, w Polsce kredyt ze stałą stopą która jest stała na 5 lat (xD) i bank zaproponował mi oprocentowanie 6% (xD)

      @rEwx: co w tym złego? Przecież to atrakcyjne oprocentowanie w perspektywie 5 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @KakaowyTaboret: we wrześniu 2020 dostałem taki kredyt - 0.56% stałego oprocentowania na 5 lat plus marża

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak rata zależy od tego, na ile lat wzięty jest kredyt, ile było wkładu własnego i na jaki okres jest kredyt...

      @Konto6 ja już mam to szczęście, że jestem na swoim. Oczywiście też pomijasz całe clue moich komentarzy, a być może nie czytałeś ze zrozumieniem. Więc wyjaśniam: branie kredytu na hura, bo rodzice popędzają, czy jest jakakolwiek presja ze strony innych, nie mając jednocześnie stabilności finansowej, to głupota. Jeśli zarabiasz 2k, to nierozsądne jest branie kredytu, który pochłania 50% lub więcej tej kwoty. Zamiast pakować się w kredyty hipoteczne bez zastanowienia, byle mieć swoje, lepiej wstrzymać się na jakiś czas, pomęczyć się wynajmując mieszkanie ze znajomymi, lub po prostu pokój, zainwestować pieniądze w siebie, zrobić jakieś szkolenia czy uprawnienia, które pozwolą znaleźć dobrze płatną pracę i wtedy brać kredyt. Pchając się od razu w mieszkanie na kredyt, zarabiając tyle, że na koniec miesiąca w portfelu masz 100zl, już nie będziesz miał takiej możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      a zatęsknisz za obecnymi cenami

      @lig76: taniej nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: taniej nie będzie, a i nawet za chwile Twoja skarpeta będzie mniej warta.

    •  

      pokaż komentarz

      to że po 5 latach masz zmienne?

      @rEwx: no tak, ale jaka alternatywa? Najlepiej dobrze zarabiać, wtedy 30% wkładu własnego, po 5 latach spłacone kolejne 30% i wtedy nawet jak odsetki podskoczą, to będzie trzeba spłacać od niższej kwoty. W takim wariancie, pierwsze 5 lat jest najważniejsze bo kwota do spłaty jest najwyższa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaspah gdzie dają taki kredyt? Praktycznie w całej cywilizowanej Europie i USA, to skandal i wielka porażka rządów w PL, że nie wzięły się za ten temat systemowo.

      źródło: ei_1637606717485.png

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Jeśli przyjdą i nie jest to tylko medialna nagonka na jeleni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: @rEwx:

      Ja brałem w czerwcu 2021 i PKO dało mi 1,6. A w styczniu jak pytałem pierwszy raz bo zaczynaliśmy akcję to dawali 0,8.

      Także wiadomo, że to 5 lat i ogólnie sk?%#ysyństwo, ale mam 5 lat na przygotowanie się i tak jak myślałem, że to 1,6 to zdzierstwo bo byłem pewien, że glapa ch?% nie ruszy stóp w tym i przyszłym roku tak teraz już mi lepiej.

      A w PKO jest tak (nie wiem jak w innych), że z dupy se ustalają codziennie tą stałą stopę. Dzisiaj może być 6, jutro 6.5 a po jutrze 5% bo tak i ch?% i nikt Wam nie powie skąd to dlaczego i po co.

      Teściowa też ma w pko i sobie w sierpniu zablokowała stopę za moimi namowami (w pko się da zmienić ze zmiennej na stałą bez problemu większego), to jej dali 1,3...

    •  

      pokaż komentarz

      @lig76: cykl koniunkturalny przy nieruchomościach mówi raczej o kolejnych 7-9 latach od momentu końca bańki. A ten jeszcze nie nadszedł. Sam kupiłem mieszkanie w 2014 roku i wziąłem kredyt na 12 lat mając jakieś 40% wkładu własnego. I w ubiegłym roku (nie skracając okresu kredytowania a zmniejszając ratę) i w tym (spłacenie ostatnich rat, kwota zobowiązania spadła nieco mniej niż przy wcześniejszej spłacie) spłaciłem tyle ile się dało by uniknąć dodatkowych opłat, które są zawarte w umowie. Było to chyba dobre rozwiązanie bo zostało mi do spłaty realnie niecałe 4 lata. Nie jestem jakimś megacebulakiem, niemniej wydawało mi się to słusznym posunięciem. Dzisiaj niczego nie żałuję, że nadpłacając raty z początkowych 2000zł raty płacę obecnie niecałe 1600 i jeszcze okres kredytu skrócił mi się o jakieś 13-14 miesięcy. Mieszkanie kupowałem po 1800zł/m2, dziś to mieszkanie chodzi po nie mniej niż 3500zł/m2 (mała miejscowość w Polsce D). Licząc galopującą inflację i koszty kredytu chyba nie zapłaciłem za wiele... tak mi wyszło licząc sobie temat na kartce. Jak zajdzie potrzeba sprzedam to mieszkanie za te 4 lata i uważam, że zbytnio stratny nie będę. Jeśli rzecz jasna stopa bazowa nie wzrośnie powyżej 6% bo wtedy kalkulacje stracą sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: no właśnie, sam napisałeś, ze jak wszystko idzie do góry to mieszkania tez muszą. Nikt nie odsprzeda taniej mieszkania niż kupił, a do ceny mieszkania doliczyć musisz podatek i notariusza.
      Osoby które kupują teraz wiedza co robią.
      Jak kogoś stać na mieszkanie to uwierz mi, ze nie jest w ciemię bity.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majozen: w głównej mierze jest napędzany cenami wynajmu, który jest droższy niż kredyt na mieszkanie, oczywiście nie mam na myśli stolicy bo tam to już parodia z cenami ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: no właśnie, sam napisałeś, ze jak wszystko idzie do góry to mieszkania tez muszą. Nikt nie odsprzeda taniej mieszkania niż kupił, a do ceny mieszkania doliczyć musisz podatek i notariusza.

      @jbgambler: dlatego kupuje na licytacjach komorniczych (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @Spoyla: 1,6% stałej, serio? Jak ja sprawdzałem ofertę z pko na zmiennej była najgorsza a porównywałem 5 banków

    •  

      pokaż komentarz

      Może ich zabraknie... ale przyjdą fundusze i będą kupować nie mieszkania a całe bloki czy nawet osiedla. To jest coś, co najbardziej rozpieprza ceny mieszkań.

      @lig76: Następny co się dał nabrać na kolejną tanią propagandę "ekspertów". A jak spojrzysz w dane to okazuje się że potężne fundusze do tej pory uwaga... około 7000 (słownie siedem tysięcy) lokali a przez najbliższe 7 lat planują dobić do ok 70 000.

      Dla porównania w Polsce buduje się >100k mieszkań rocznie. Stabilnie od ponad 20 lat. Ostanio nawet więcej. 70k buduje się tylko w 6 największych miastach ¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      ze zmniejszy się koszt materiałów?

      gadasz jak ten artykuł... no ceny materiałów napewno nie spadną xD

      @Mirun3000:

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Jest też rekordowy wzrost wynagrodzeń. Trzeba być ignorantem żeby tego nie odnotować.

      @PawelDzierzega: xDDD Przelicz te zarobki nowe i stare na euro i zapytaj siebie czy to aby napewno wzrost (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Przelicz te zarobki nowe i stare na euro i zapytaj siebie czy to aby napewno wzrost

      @Klopsztanga: Buhahahah. Rozumiem że przeliczyć na euro mam tylko zarobki.
      Czy może ceny przeliczyć po starym kursie, a zarobki po nowym? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga
      Tylko uważaj, żeby to nie były złotówki bo przy naszym szczęściu do ministrów, kupisz za to paczkę chrupek kukurydzianych.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko czekam na pisk pup Polaków, ja mam zabezpieczoną gotówkę na promocje wszystkiego (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ a ty?

      @Klopsztanga: to się zesrasz, a nie doczekasz pajacu. Na wykopie są tacy co już 9 lat czekają.

    •  

      pokaż komentarz

      Polak: Kup nieruchomość z zmienną stopą procentową w czasie bańki na nieruchomościach i podczas najniższych stóp procentowych.

      @Klopsztanga: i jaka jest alternatywa dzbanie? W Polsce nie ma kredytów ze stałą stopą procentową. Jest "stała" na 5 lat.
      Można dyskutować o sensie zakupów inwestycyjnych, tu się zgodzę, ze jest wiele czynników, które trzeba rozważyć.
      Zakup mieszkania dla siebie to realnie bez większego znaczenia kiedy się go dokonuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: pożegnaj się z komentarzem :) Jak chcesz cisnąć po osobach, zapraszam z powrotem na onet :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rEwx: Nie wiem jak w innych bankach, ale to nic nie znaczy w PKO co masz na ofercie od pośrednika. Wysokość stałej stopy jest jaka jest w dniu podpisania umowy i bierz albo sp$!?!$?aj. Więc ta na ofercie jest z dnia oferty a dzień później może być inna tak jak pisałem.

    • więcej komentarzy(103)

  •  

    pokaż komentarz

    no dobra, czekałem 5 lat, w tym czasie urosło pewnie ze 100%, stopy spadły, cały czas co tydzień słyszałem że jebnie i nie warto. Ile mam jeszcze czekać? 10? Mam wziąć wtedy kredyt na 25-30 lat w wieku 40 lat czy co proponujecie?

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: Jesli kotos wynajmuje mieszkanie to nie rozumiem tego p%%?@?!enia o nie braniu kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: ja se mysle ze najlepiej brac komunalne, z tym ze w warszawie jak jest jakies na wynajem to robia dzien ogladania i skladania ofert miedzy 10 a 15 gdzie wiekszosc ludzi normalnie pracuje

    •  

      pokaż komentarz

      @SillyWombat: nie brać kredytu czyli co proponujesz, mieszkanie z rodzicami do 40stki?

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: jeśli Cię kochają, to zrozumieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: 5 lat temu to trzeba bylo kupowac bo ceny byly naprawde spoko racjonalne i nic nie zwiastowalo kryzysu. Przed samym covidem pojawily sie oznaki spowolnienia i wchodzi covid i rządy panstw ze swoim dorukiem. Przed covidem ceny rosly powoli, nie bylo tylu fliperow nie bylo takiej mody na nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: No przegapiłeś 5 najlepszych lat na wzięcie kredytu, gdzie biorąc pod uwagę inflację (szczególnie na nieruchomościach) i stopy realnie na nim się zarabiało. Musisz poczekać kolejne 5-10 i przewidzieć kiedy znowu pojawi się taka okazja a ceny nieruchomości jeszcze nie będą tego odzwierciedlały

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: dodruk kasy odlozyl w czasie swiatowy kryzys ale sprawi ze spadniemy z wyzszego rowerka

    •  

      pokaż komentarz

      5 lat temu to trzeba bylo kupowac bo ceny byly naprawde spoko racjonalne

      @rafal-heros: 5 lat temu, tzn w 2016 roku to już mówiono, że bańka, że się nie opłaca i że wystarczy poczekać 2-3 lata i wszystko (tu cytat) "jebnie". I teraz co ma zrobić młoda osoba, która chce założyć rodzinę albo co gorsza ma rodzinę i do tej pory wynajmowała, chciała na swoje z kredytem? Oszczędności nie - bo stopnieje bo inflacja. Kredyt - nie bo będzie wyższy. Przecież takie osoby są uwięzione. Nie każdy ma 3 nieruchomości po dziadkach, żeby sobie poczekać na lepsze czasy

      @63274682374

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: @kefas_safek: nic takiego nie mowiono. Dziewczyna urzedniczka z 4,5 tys ma reke kupila w koncowce 2015 metr z garazem po 5300. To byla bardzo dobra cena. Dzisiaj ten m2 jest wart na chwile obecną 11 tys.

      Dziaiaj nie wiem czy by dostala kredyt na kawalerke.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: Za 5-10 lat spora część czekających będzie już po 40-tce. Takie porady są fajne dla ludzi z masą kasy szukających okazji, a nie dla dzieciaków które chcą wyprowadzić się od mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: rozumiesz roznice? 5300 z garazem i komorką przy zarobkach 4500 i obecne 11 tys przy zarobksch dajmy na to 5500? Przeciez malo komu pensja wzrosla o 100% mowimy o Warszawie. O szlajacych cenach mowiono w 2019 roku

    •  

      pokaż komentarz

      no dobra, czekałem 5 lat, w tym czasie urosło pewnie ze 100%, stopy spadły, cały czas co tydzień słyszałem że jebnie i nie warto. Ile mam jeszcze czekać? 10? Mam wziąć wtedy kredyt na 25-30 lat w wieku 40 lat czy co proponujecie?

      @kefas_safek: No to się doczekałeś. Właśnie się zaczyna.

      Spieprzyli złotówkę. Stopy zawsze były minimalnie ponad inflację. Boją się do tego przyznać i stąd te teksty, że przecież pensje rosną szybciej jak inflacja. To się nazywa spirala płacowo cenowa. Jest to bardzo niebezpieczne bo może się łatwo wymknąć. Czym inflacja wyższa tym parcie na podwyżki większe. Podwyżki generują koszty - samo się to napędza. Przy inflacji 2%-3% nie ma parcia bo tego tak nie czuć.
      Nie jest normalną sytuacją że opłaca się brać kredyt. W sytuacji gdzie inflacja jest dużo wyższa jak stopy procentowe to na kredycie można dobrze zarobić.
      Taka anegdota ostatnio to w Excelu liczyłem.
      Zakładam że przez 10 lat mamy inflację 6% i stopę 1%.
      Kupuję na kredyt 1% 1kg złota. Co miesiąc odrywam z tego złota kawałek na ratę i spłacam ratę.
      Po 10 latach i spłaconym kredycie zostaje mi jeszcze 300g złota.
      Nie jest to normalna sytuacja. Taka relacja stopy procentowe do inflacji jaką mamy teraz to aż zachęca do wszelkich spekulacji. Kupowanie mieszkań działek i innych dóbr które łatwo spieniężyć i które zachowują wartość w dłuższej perspektywie to pompowanie jednej wielkiej bańki.
      PIS się szczyci ze mamy wzrost PKB po 5% od kilu lat ale ten wzrost jest sztucznie napompowany tanim kredytem, a kredyt to przecież wrzucanie pustego pieniądza do systemu.
      Wzrost PKB jest ok jak idzie za nim wzrost wydajności pracy, za czym idą inwestycje np. w nowszy park maszynowy itp. Itd. Ten sztucznie napompowany musi odbić się czkawką.
      Obstawiam że będą wracali w rejony tam gdzie stopa powinna być. Przegrzali gospodarkę i napompowali bańki. Teraz będzie odwrót, tylko jak to powiedzieć milionom osób z kredytami.

      źródło: galeria.bankier.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: bo nie rozumiesz kredytów. Jak ktoś wynajmuje drogo mieszkanie to tak - nie opłaca mu się nie kupić mieszkania. Ale jak wynajmujesz tanio 1600 zł powiedzmy all in to za niedługo wynajem będzie tańszy od raty kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros:
      Teraz porownajmy sobie jesli moja dziewczyna placi 1000 zl raty przy 250 tys pozyczonych w 2015 i ma 53m2 to ile ma raty kredytu ktoś kto pozycza na takie samo mieszkanie gosc w 2020 gdy musi pozyczyc 500 tys. 2,2 tys? Kto udzwignie podwyzke stop procentowych, moja dziewczyna czy gosc z 2020?

      Tu jest to niebezpieczenstwo dla ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie rozumiesz kredytów. Jak ktoś wynajmuje drogo mieszkanie to tak - nie opłaca mu się nie kupić mieszkania. Ale jak wynajmujesz tanio 1600 zł powiedzmy all in to za niedługo wynajem będzie tańszy od raty kredytu.

      @little_muffin: Tak, nie rozumiem kredytów. Lepiej żeby ktoś wziął kredyt i spłacam go sam sobie niż jakby miał przez cały życie płacić komuś. Wszystko kwestia kalkulacji kalkulacji ryzyka i kosztów kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek:

      nic takiego nie mowiono.

      @rafal-heros: Oczywiście, że mówiono. Na blogu "w domach z betonu" o bańce i spadku cen czytałem nieprzerwanie od 2014 (który chyba był najlepszy na zakupy z tego co pamiętam). Na wykopie wtedy też o tym czytałem od czasu do czasu pod znaleziskami o naganiaczach z home brokera itp.

      Za 5-10 lat spora część czekających będzie już po 40-tce.

      @TypowyZakolak: No takie jest życie, jak przegapisz okazję to albo przepłacasz albo czekasz na kolejną. Sad but true. Kolega, zamiast czekać pełne 5 lat mógł po dwóch latach zdecydować się coś kupić i teraz na tym kredycie byłyby sporo do przodu (i to nie wliczając nawet kosztów najmu, bo gdzieś przecież trzeba mieszkać)

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: tylko do pewnego momentu. Jak kredyt będzie drogi to rata będzie Cię wynosić już nie 1500, a 3500 miesięcznie na 30 lat i se facto w tej sytuacji wynajem będzie tańszy i lepszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: no wiesz, jak to mówią: analiza wsteczna zawsze skuteczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      tylko do pewnego momentu. Jak kredyt będzie drogi to rata będzie Cię wynosić już nie 1500, a 3500 miesięcznie na 30 lat i se facto w tej sytuacji wynajem będzie tańszy i lepszy.

      @little_muffin: No jeśli ktoś chce mieszkać cale życie u kogoś to spoko. Jest znaczącą różnica w mieszkaniu na swoim, a u kogoś na wynajmie i tego nie da się przeliczyć na złotówki.

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie rozumiesz kredytów

      @little_muffin: żeby opłacało się wynajmować zamist siedzieć na kredycie, to odsetkowa część raty musiałaby być większa od opłaty najmu i to sporo. Bo nawet przy różnicy rzędu 10-15% nadal lepiej spłacać swoje

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: moze jacyś kretyni. W 2013 to dopiero konczylo się spowolnienie gospodarcze na świecie a tu ktos twierdzil ze ceny spadną?

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: no ja nie tak dawno wynajmwalam w Krakowie za 1100 zł że wszystkim kawalerkę. Żeby kupić kawalerkę teraz to trzeba mieć z 300k. Kalkulacje pozostawiam tobie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie rozumiesz kredytów. Jak ktoś wynajmuje drogo mieszkanie to tak - nie opłaca mu się nie kupić mieszkania. Ale jak wynajmujesz tanio 1600 zł powiedzmy all in to za niedługo wynajem będzie tańszy od raty kredytu.

      @little_muffin: Masz całkowitą rację. Jak wynajmowałem kawalerkę 5 lat temu, to właścicielowi płaciłem 850zł + koszty (czynsz, media itd). Od tego czasu mam dom i spłacam odsetki które w tym okresie średnio wyniosły 935zł miesięcznie. Jak do tego rachunku dorzucisz jeszcze, że ceny najmu w tym czasie wzrosły, a ja mam rodzinę...

      Takie dywagację nie mają sensu bo to co się jednemu opłaca innemu nie będzie. Wszycy natomiast chcą przekonać drugą stronę, że ich sposób na życie jest najlepszy. Bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Kalkulacje pozostawiam tobie.

      @little_muffin: ależ proszę bardzo:
      Przy wpłacie własnej 30k, bierzemy kredyt na 270k i pierwsza rata to 855zł odsetek i 403zł kapitału. Czyli 855zł "oddajesz" i nic z tego nie masz. W przypadku wynajmu - 1100zł w plecy, chociaż w tak niską cenę średnio chce mi się wierzyć. Czyli pierwsza rata to już 245zł do przodu a z każdą następną będzie lepiej. Po 5 latach odsetki to już 772zł, a do tego czasu wynajem takiej kawalerki może z 1100zł podskoczyć do 1300.

    •  

      pokaż komentarz

      moze jacyś kretyni. W 2013 to dopiero konczylo się spowolnienie gospodarcze na świecie a tu ktos twierdzil ze ceny spadną?

      @rafal-heros: Nie kretyni tylko zaklinacze rzeczywistości. Nie jest to jakaś nowość czy coś czego teraz też nie widać. Ludzie wybierają sobie to co jest po ich myśli i to co się odnosi do ich sytuacji i wyciągają ogólne wnioski przekonując wszystkich dookoła, że jest to jedyna słuszna prawda. Wtedy pamiętam mówiło się o bezlitosnej demografii. Czas pokazał, że nie miała ona takiego wpływu.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374:
      Tutaj wykres cen m2. Jak mozna w 2014 twierdzic ze na rynku nieruchomosci jest bańka. Ile uroslo? 1 tys na m2?

      źródło: ICM-1-01.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: rób odwrotnie niż mówią na wykopie

    •  

      pokaż komentarz

      no wiesz, jak to mówią: analiza wsteczna zawsze skuteczna

      @kefas_safek: Dlatego ja po dwóch latach obeserwacji kupiłem coś jak pojawiła się okazja. Po prostu prognozy, które czytałem przez te dwa lata się nie sprawdzały i nie było sensu dalej czekać. Gdybym wtedy tego nie zrobił, to bym był w podobnej sytuacji co OP z tym, że nie musiałbym czekać do 40 a już może do 50.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: Ogólnie nie polecam sugerować się komentarzami na Wykopie, bo tutaj większa część komentujących jeszcze nie rozpoczęła samodzielnego życia, a sprzed biurka u mamy fajnie się pisze, że mieszkanie trzeba kupować tylko za swoje, odłożone i bez kredytu. To są ludzie, którzy są teoretykami, a wiedzę czerpią z YouTube.

      Natomiast prawie każdy kto nie ma bogatych rodziców lub nie czeka na spadek jest na kredyt skazany. Opcjonalnie zostaje wynajem, który jest zawsze droższy od raty kredytu lub mieszkanie z rodzicami i wyprowadzka realnie w wieku ~ 40 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: mają, bo ja przeliczam obecnie - sama planuje zakup i niestety finansowo na dwadzieścia lat słabiej mi to wyjdzie niż wynajem. Dopiero po 50. Się będę cieszyć tanim mieszkaniem xD yyeeeey!

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: zapominasz o fakcie, że mając mieszkanie jesteś uziemiony bardziej w jednym miejscu niż osoba bez mieszkania, która dowolnie migruje za praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: no widizisz a ja opieram swije orzypuszczenia na wykresach.

      źródło: 3b434220bd5ba1-645-368-0-0-885-506.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: w większym mieście typu Kraków to nie ma takiego znaczenia. Mieszkanie można zawsze zamienić, nawet mając kredyt

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj wykres cen m2. Jak mozna w 2014 twierdzic ze na rynku nieruchomosci jest bańka. Ile uroslo? 1 tys na m2?

      @rafal-heros: Heheh nadawałbyś się na naganiacza, pięknie dobierasz oś czasu do tezy.
      Jak masz cenę za metr 5k i ona spadnie na 4k to nadal możesz mieć bańkę jak wyjdziesz z założenia, że jedyna słuszna cena to 3k. Tak to wtedy działało... no i bądźmy szczerzy, nadal działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: @63274682374: @63274682374: @63274682374: kolego chodzi mi o lata 2012-2014. W dwa lata skok o 16% czyli 8% rocznie to jest bańka? Zwlaszcza ze wczesniej p@!$$%%nelo o 40% w dół? Jacys kretyni pisali te komentarze i obecma sytuacja nie ms porownania do tej z 2014

      źródło: 3b434220bd5ba1-645-368-0-0-885-506-01.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Spokojnie. Czytaj ze zrozumieniem. Ja w żadnym miejscu nie twierdziłem że jest czy czy była bańka. Napiasłem tylko, że byli ludzie, którzy tak twierdzili, było ich sporo i sporo ich czytało słuchało.

      kolego chodzi mi o lata 2012-2014. W dwa lata skok o 16% czyli 8% rocznie to jest bańka?

      @rafal-heros: No już Ci wyżej napisałem, że to nie ma znaczenia. Jak coś kosztuje 100zł i cena spadnie do 50zł to nadal możesz przepłacić jak faktycznie jest warte 2zł.

      Jesteś podobny do tych wszystkich ludzi co niby coś wiedzą ale tak nie do końca. Co najgorsze, na siłę chcą przekonywać innych do jedynie słusznych w ich mniemaniu racji. Co więcej, dyskutujesz z kimś i tak na prawdę nawet nie jesteś zainteresowany jego poglądami, tylko na siłę próbujesz narzucić swoje. Powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: na 40 :D
      no taka jest prawda, nie ma żadnych przesłanek do tego, że to niby je..nie

    •  

      pokaż komentarz

      mają, bo ja przeliczam obecnie - sama planuje zakup i niestety finansowo na dwadzieścia lat słabiej mi to wyjdzie niż wynajem. Dopiero po 50. Się będę cieszyć tanim mieszkaniem xD yyeeeey!

      @little_muffin: Każdego sytuacja jest inna. Na pewno w swoich obliczeniach uwzględniłaś, to, że kupujesz i wynajmujesz te same mieszkania i że raczej należy spodziewać się wzrostu cen najmu niż spadku.

    •  

      pokaż komentarz

      odwrotnie. Ceny najmu spadają.

      @little_muffin: Ja piszę o długim okresie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: 5 lat temu trzeba było kupować bitcoina i akcje CD projekt. Gdyby wszyscy wiedzieli jak będzie się zachowywał rynek... Ach wykop pełen ekspertów i rekinów finansowych

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jak wynajmujesz tanio 1600 zł powiedzmy all in to za niedługo wynajem będzie tańszy od raty kredytu.

      @little_muffin: to jest 100% straty. "opłacalność" w tej kwestii jest dyskusyjna kiedy po prostu oddajesz te pieniądze miesiąc w miesiąc. Jeśli Cię stać, zawsze lepiej mieć kredyt niż wynajmować, chyba, że dysproporcja między wynajmem a ratą za taki sam lokal jest gigantyczna. Ale tak nie jest, wręcz przeciwnie - pomimo podwyżek wynajem nadal jest droższy niż kredyt. Pomijam też, że po 20 latach wynajmu, jak tani by nie był - zawsze jesteś nadal w punkcie wyjścia. Setki tysięcy PLN oddane komuś, a dobytek nadal w reklamówce z biedry się mieści. A ktoś, kto nawet "przepłacił" - jednak ma nieruchomość wartą zapewne kilkaset tysięcy PLN. Więc wiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: ja też, analizy NBP mówią, że najem będzie spadał długookresowo i ceny pójdą w dół.

      @TypowyZakolak: na razie tak jest. Za 10 lat może to inaczej wyglądać. Nasz rynek się kurczy itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: No ok, ale 10 lat płacenia komuś to kosmos. Toż to w takiej Warszawie za standard nie-karaluszy około 250 000 PLN na ten moment... To już naprawdę lepiej rozważać całkowitą emigrację z kraju, niż dawać komuś za frajer taką kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak: a płacenie 30 lat raty do banku to nie jest kosmos? Jesteś zablokowany na 30 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      a płacenie 30 lat raty do banku to nie jest kosmos? Jesteś zablokowany na 30 lat.

      @little_muffin: Nie. Po spłaceniu masz mieszkanie na własność warte kilkaset tysięcy złotych.

      Co masz po 30 lat wynajmowania? otóż nic nie masz. Jesteś w punkcie wyjścia.

      Wynajem to dosłownie najgorsze, co możesz zrobić ze swoim życiem. Chyba, że dysproporcja będzie tak duża, że np. najem będzie kosztował 500zł, rata 1500zł. Ale nigdy do tego nie dojdzie. Ze wzrostem rat kredytu wzrasta też popyt na najem, co na kredyt stać coraz mniej ludzi. A wyższy popyt na najem to wyższe miesięczne stawki.

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak: nawet spłacone mieszkanie dalej ma czynsz, który musisz opłacić czy chcesz czy nie, a czynsze będą tylko rosły.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: Na wynajmie też opłacasz czynsz. Przecież nie robi tego za Ciebie właściciel :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak: jasne, tylko podkreślam, że te mieszkania w PL nie są "darmowe". Zawsze za nie dodatkowo płacisz, czy mieszkasz czy nie mieszkasz.

    •  

      pokaż komentarz

      nawet spłacone mieszkanie dalej ma czynsz, który musisz opłacić czy chcesz czy nie, a czynsze będą tylko rosły.

      @little_muffin: Ale czy ty rozumiesz, ze po spłacie kredytu masz nieruchomość która ma wartość? Co masz po 30 latach wynajmowania? Nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: tak, to prawda. Wychodzę jednak z założenia, że lepiej po kilku/kilkunastu latach mieć coś na własność, niż wciąż być w punkcie wyjścia. A jeśli własność jest niemożliwa lub przesadnie ryzykowna, to niestety emigracja, a nie wynajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: brak zobowiązań, plus możesz kupić własne mieszkanie za hajsy, bez kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Na lokacie zarabia się nic a kasę zjada inflacja. Dlatego kto mógł to kupował mieszkanie lub dom. Na to nakładają się dodruk i zakupy funduszy. Po trzecie niskie stopy procentowe zachęcają do kredytów . Gdybym wiedział co będzie dalej to nie udzielanym porad na portalu że śmiesznymi komentarzami.

    •  

      pokaż komentarz

      ja też, analizy NBP mówią, że najem będzie spadał długookresowo i ceny pójdą w dół.

      @little_muffin: inflacja 10% r/r i spadający czynsz ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dodatkowo zagraniczne firmy wchodzące na polski rynek i wykupujące mieszkania pod wynajem za dziesiątki mld. To się po prostu nie dodaje.

      Pandemia zamieszała na rynku najmu, ale jeśli wrócimy do jako takiej normalności (a wszystko na to wskazuje) to i ceny pójdą w górę.

    •  

      pokaż komentarz

      brak zobowiązań, plus możesz kupić własne mieszkanie za hajsy, bez kredytu.

      @little_muffin: Ok, widzę ze rozmawiam z nastolatką. Już ci ktoś tu tłumaczył, jak to działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak: spoko, rozumiem. Ja tylko podkreślam, że model pracy się mocno zmienia - "amerykanizujemy się" pod tym względem i za niedługo może być tak, że ten kto migruje dowolnie za pracą ma pracę, a ten co nie migruje nie ma. Posiadanie na własność jest spoko opcją dla osób, które są pewne, że nic w życiu nie chcą zmieniać, chcą zostać w miejscu x. Mają stabilną sytuację zawodową i rodzinną. Tak tylko mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      inflacja 10% r/r i spadający czynsz ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      @63274682374: nie czynsz tylko opłata dla właściciela, czynsz pójdzie do góry.
      Nigdy już nie wrócimy do normalności...

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: no jak, oświeć mnie. Ja bez problemu byłabym w stanie odłożyć przez 30 lat na własne mieszkanie, wynajmując jednocześnie, a i mieszkania będą tanie za 30 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: To może Cię zaskoczę ale ten model zmienia się, ale w drugą stronę. Ludzie idą w kierunku pracy zdalnej, jeżdżenie za pracą zaczęło się chwiać, w szczególności w Stanach gdzie pandemia otwarła ludziom oczy. Myślę, że świat "przepandemiczny" to już przeszłość; wiadomo, nie wszystkie zawody da się przerobić na pracę zdalną, ale znaczną część na pewno i raczej idzie to w tym kierunku. W Stanach ludzie poważnie się buntują przeciwko powrotom do biur, wielu z nich potrafi zrezygnować z pracy zamiast wracać do biura. Tej lawiny raczej nie da się zatrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba, że dysproporcja będzie tak duża, że np. najem będzie kosztował 500zł, rata 1500zł.

      @TypowyZakolak: Wystarczy, że będą tyle samo kosztowały (mówię tu o części odsetkowej raty) za taki sam metraż i lokalizację i najem w mojej ocenie jest lepszą alternatywą. Choćby dlatego, że nie interesują Cię remonty, zużycie sprzętu itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bez problemu byłabym w stanie odłożyć przez 30 lat na własne mieszkanie, wynajmując jednocześnie, a i mieszkania będą tanie za 30 lat.

      @little_muffin: xD Ile byś nie była w stanie odłożyć to przez okres odkładania tracisz kasę na wynajmie. Chcesz mi wmówić, ze koszty kredytu są większe niż to co oddasz w tracie wynajmowania? Ile już odlozylas i po jakim czasie kupisz mieszkanie? Zakładając ze wydajesz 1500 na wynajem kawalerki to przez rok jest to 18k zł. Przez 10 lat to będzie plus/minus koszt kredytu 500k. Super plan, życzę powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak: może Cię zaskoczę, ale sama robię z domu, więc nie musisz mi tego tłumaczyć, a to tylko potwierdza co ja mówię - najem będzie taniał bo ludzie będą migrować w tańsze miejsca i imprezować w droższych tylko na weekend, albo na Majorce.

    •  

      pokaż komentarz

      nie czynsz tylko opłata dla właściciela, czynsz pójdzie do góry.

      @little_muffin: a to w takim razie ok, inflacja 10% r/r a opłata do właściciela spada i wszystko się zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Niech ten właściciel ma to mieszkanie w kredycie jeszcze i dorzucimy do tego rosnące stopy procentowe to w ogóle wszystko nabiera sensu ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy, że będą tyle samo kosztowały (mówię tu o części odsetkowej raty) za taki sam metraż i lokalizację i najem w mojej ocenie jest lepszą alternatywą. Choćby dlatego, że nie interesują Cię remonty, zużycie sprzętu itd.

      @63274682374: Stary, jak Ty to liczysz? ;) Patrząc z perspektywy 20 lat, jak koszt remontów może przewyższyć fakt, że masz w ręku własność, najpewniej wartą setki tysięcy?

      To może mieć sens tylko wtedy, kiedy różnica na korzyść wynajmu jest tak duża, że te pieniądze możesz w coś zainwestować. I zainwestujesz na tyle dobrze, że po tych 20 latach zainwestowana kasa przewyższy wartość 20-letniego mieszkania. W każdym innym wypadku wynajem to strata pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      D Ile byś nie była w stanie odłożyć to przez okres odkładania tracisz kasę na wynajmie.

      @abcasdf: tyle samo mogę stracić na kredycie, albo i więcej - w sumie nie wiadomo ile, ale w filmie był piękny przykład, z 330k do spłaty może się zrobić milion.

      Chcesz mi wmówić, ze koszty kredytu są większe niż to co oddasz w tracie wynajmowania? Ile już odlozylas i po jakim czasie kupisz mieszkanie?

      nie, nic takiego nie pisałam. Odłożyłam wystarczająco, ale gdzieś dopiero za 8 lat bym mogła kupić bez kredytu. Kredyt muszę spłacać minimum 15.

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie będą migrować w tańsze miejsca i imprezować w droższych tylko na weekend, albo na Majorce.

      @little_muffin: Hmm, ja mam dużo znajomych z IT i wiesz, nikt nie wyjechał dalej, niż do domu na przedmieściach Warszawy. Chętnych na tanie działki w Bieszczadach jakoś brakuje, o taniej i ciepłej Chorwacji też chyba tylko ja myślę, mimo, że koledzy mają dużo większe zarobki od moich. Większość ludzi ma męża/żonę i bombelki, rodzinę, znajomych, nawyki. Rzeczywistość szybko weryfikuje te migracje.

      Z moich doświadczeń wynika, że po prostu nasila się ruch kontrurbanizacyjny, ale nie dalej niż pod miasto z którego się dana osoba wywodzi. A mówimy o ludziach pracujących w 100% zdalnie, którzy mogą przecież za 300 koła kupić apartament w Bułgarii nad morzem, póki u nich jest jeszcze tanio.

    •  

      pokaż komentarz

      a to w takim razie ok, inflacja 10% r/r a opłata do właściciela spada i wszystko się zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Niech ten właściciel ma to mieszkanie w kredycie jeszcze i dorzucimy do tego rosnące stopy procentowe to w ogóle wszystko nabiera sensu ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


      @63274682374: no taki właściciel będzie w dupie. Ja zawsze mogę iść do rodziców mieszkać jak mnie nie będzie stać, a on będzie musiał sprzedać mieszkanie 40% taniej niż kupił. Albo go zlicytują.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: Życzę powodzenia. Samotni inaczej patrzą na te sprawy. Ja wolę spłacić kredyt szybciej, mieć coś na własność niż się bujać do 50 lat na wynajmowanym. Co kto lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      niż do domu na przedmieściach Warszawy

      @TypowyZakolak: ciekawych masz znajomych, jak wszyscy pochodzą spod Wawy xDDDDDD bo moi się rozpłynęli po całej Polsce i nie tylko. Ale ty musisz być z jakichś wyższych sfer pewnie.

      Większość ludzi ma męża/żonę i bombelki, rodzinę, znajomych, nawyki. R

      to pewnie jesteś stary. U mnie w robocie, wśród ludzi 25-35 lat bardzo mało ma rodziny.

      Nie wiem o co chodzi ci z tą Bułgarią, więc się nie wypowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: Niezle, on będzie w dupie bo będzie miał nieruchomość, a ty nie będziesz w dupie bo nie masz nic. xD Z kim ja dyskutuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: dzięki. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jasne, bo ludzie mają różne potrzeby, a bawi mnie, że próbujesz wszystkich wcisnąć w twoje prywatne wyobrażenia o życiu. Świat się zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      Stary, jak Ty to liczysz? ;) Patrząc z perspektywy 20 lat, jak koszt remontów może przewyższyć fakt, że masz w ręku własność, najpewniej wartą setki tysięcy?

      @TypowyZakolak: No przecież wyraźnie napisałem, że liczę część odsetkową raty i koszt najmu. Może na przykładzie będzie łatwiej zrozumieć

      Kupuję dom 300k, płacę 600k w ratach dajmy na to przez 25lat. Po 25 latach jestem w plecy 600 000 no ale mam dom.
      Wynajmuję przez 25lat - wynajem 1000zł - po 25 latach jestem w plecy 250000 no ale jeśli bym resztę, którą bym musiał płacić w racie odkładał/może inwestował to bym miał o wiele więcej niż 350000 w gotówce.

      Co się upraszcza do tego co napisałem wyżej, że jeśli wynajem będzie kosztował co cześć odsetkowa kredytu (koszt kredytu) to wynajem w mojej ocenie jest lepszym wyborem. Odpadają koszty remontów, sprzętu, mebli...

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: a ja se znajdę milionera i będę miała 10. Czemu zakładasz, że jak teraz nie mam nic na własność to nigdy mieć nie będę? Strasznym egocentrykiem jesteś. Ty wiesz i ty masz. I twoje twoje twoje. Podyskutuj z matką, pewnie ona Ci zawsze przytakuje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      no taki właściciel będzie w dupie. Ja zawsze mogę iść do rodziców mieszkać jak mnie nie będzie stać, a on będzie musiał sprzedać mieszkanie 40% taniej niż kupił. Albo go zlicytują.

      @little_muffin: No tak bo nie pomyśli o podniesieniu cen najmu jak wszyscy w tej samej sytuacji co on bo... w raporcie NBP napisali, że będzie spadać:P

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: Ale to nie sa moje wyobrażenia, to ty mówisz o gościu który będzie miał nieruchomosc jako o kimś kto będzie miał problem, bo będzie musiał ja sprzedać z X% zakupu. Nadal będzie miał te X% więcej niż ty, która wynajmujesz mieszkanie. Żyj jak chcesz, ale śmieszy mnie ta demagogia i tłumaczenie się sama przed sobą dlaczego nie weźmiesz kredytu. Nie raz z takimi osobami dyskutowałem i od 20 lat nie kupili żadnej nieruchomosci, ale narracja zawsze ta sama - odłożę i kupię za gotówkę. xD

    •  

      pokaż komentarz

      No tak bo nie pomyśli o podniesieniu cen najmu jak wszyscy w tej samej sytuacji co on bo... w raporcie NBP napisali, że będzie spadać:P

      @63274682374: i myślisz, że wszyscy się zgodzą płacić? Bo jak ja bym miała płacić połowę wypłaty na mieszkanie to już bym była za naszą zachodnią granicą. Ludzie umieją kalkulować. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: No coz, to tylko dowodzi tego ze rozmawiam z nastolatką. Życzę powodzenia i obyś się nie zdziwiła jak życie zweryfikuje twoje poglądy. Do argumentu - znajdę milionera się nie odniosę, bo trąci to dla mnie pewną czynnością, a z tą mi nie po drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal będzie miał te X% więcej niż ty, która wynajmujesz mieszkanie.

      @abcasdf: czemu niby? Ja mogę mieć odłożona kwotę większą, Y. Nie ścigam się z nikim na ilość odłożonej kasy.
      Nigdzie nie napisałam, że nie wezmę kredytu. To już twoje prywatne urojenia. Argumentowałam tylko dlaczego ludzie czasem nie chcą i że nie koniecznie będzie to opłacalny trend za 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      czemu niby? Ja mogę mieć odłożona kwotę większą, Y.

      @little_muffin: Ty masz ją pomniejszona o koszty wynajmu. Ty serio tego nie rozumiesz, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: nie, nie rozumiem, bo twój kredyt mógł pójść w tym czasie 2-3 razy do góry. Kto wtedy więcej odłoży? Ja czy Ty. Ty chyba nie słuchałeś filmu i nie rozumiesz problemu...

    •  

      pokaż komentarz

      o 25 latach jestem w plecy 600 000 no ale mam dom.

      @63274682374: Który jest warty ile? Przy obecnej inflacji, jeśli wziąłeś 25 lat temu kredyt na 300 000, to ten dom jest wart 1,2 melona albo więcej. Pomijam już fakt, że jak pożyczasz 300 000 PLN, to oddajesz ok. 450 000 PLN nawet po wzrostach stóp procentowych, a nie 600. I to tylko wtedy, gdy nie nadpłacasz, coś, czego wynajmując po prostu nie możesz robić.

      Źle liczysz. Nie jesteś 600 000 PLN w plecy, prawdopodobnie jesteś kilkaset tysięcy PLN na plusie z uwagi na wzrost wartości nieruchomości w czasie.

      Nie uwzględniłeś strat na inflacji gdy masz gotówkę, ryzyka inwestycyjnego gdy inwestujesz tą gotówkę.

      Co się upraszcza do tego co napisałem wyżej, że jeśli wynajem będzie kosztował co cześć odsetkowa kredytu (koszt kredytu) to wynajem w mojej ocenie jest lepszym wyborem. Odpadają koszty remontów, sprzętu, mebli...

      @63274682374: Rzeczywistość wygląda tak:

      Moi rodzice wynajmują 38m w Pruszkowie komuś. Ten ktoś płaci 1800zł. 21600 rocznie, 540 000 w ciągu 25 lat.
      To mieszkanie jest warte max 280 000 PLN, które na kredyt kosztowałoby przy obecnych stopach może ok. 400 000 PLN po tych 25 latach.

      Po 25 latach wynajmu kobieta zapłaci 540 000 PLN moim rodzicom, nie mając nic.
      Biorąc kredyt, po 25 latach, kobieta zapłaci 400 000 PLN i będzie właścicielką mieszkania wartego powiedzmy 500 000 PLN.

      Przyzpadek 1 - 540 000 PLN straty
      przypadek 2 - 100 000 PLN zysku.

      W jakiej galaktyce wynajem się opłaca?

    •  

      pokaż komentarz

      bo twój kredyt mógł pójść w tym czasie 2-3 razy do góry.

      @little_muffin: Twoja nieruchomość która chcesz kupić tez może pójść do góry i może się okazać, ze to co odlozylas w zasadzie jest gowno warte w kontekście zakupu nieruchomosci. Masz myślenie życzeniowe oderwane od rzeczywistości. Kończę dyskusję, bo zdajesz się nie rozumieć istoty sytuacji. Pozdrawiam serdecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      W jakiej galaktyce wynajem się opłaca?

      @TypowyZakolak: W zadnej, bo nikt nie będzie wynajmował poniżej kosztów kredytu. Nie przekonasz tych demagogów :D

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: albo może spaść w dół. To Ty masz myślenie życzeniowe i zakładasz tylko jeden wariant xD Pozdro chłopie. Żyj w swojej bańce.

    •  

      pokaż komentarz

      albo może spaść w dół.

      @little_muffin: Albo może, różnica polega na tym, ze ja place za coś co będzie moje, ty nie będziesz mieć nic i liczysz, ze może ceny będą niższe. Ryzyk fizyk, dlatego mówię o tym, żebyś się nie zdziwiła jak się zdążysz z rzeczywistością i za 10 lat nie będzie cię stać na kupno mieszkania i żeby mieć coś na własność będziesz i tak musiała mieć kredyt. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: c!%$% będzie twoje jak będzie wojna, albo wjedzie komunizm. Sam się zdarzysz z rzeczywistością miśku. Nic nie trwa wiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: btw już mnie stać na mieszkanie bez kredytu, więc nie, nie bedę musiała.

    •  

      pokaż komentarz

      c!%$% będzie twoje jak będzie wojna, albo wjedzie komunizm. Sam się zdarzysz z rzeczywistością miśku. Nic nie trwa wiecznie.

      @little_muffin: Oho argumenty ze szklanej kuli. Spłacaj komuś kredyt jak wolisz, jak mówiłem, twoja sprawa, każdy żyje jak chce. Pozdrawiam serdecznie vol. 2.

    •  

      pokaż komentarz

      btw już mnie stać na mieszkanie bez kredytu, więc nie, nie bedę musiała.

      @little_muffin: Fajnie, cieszę się twoim szczęściem i szczęściem wynajmującego, któremu płacisz hajs. Dobry deal robicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: a skąd wiesz ile ja płacę? Dupka Cię boli o mój hajs czy co?

    •  

      pokaż komentarz

      a skąd wiesz ile ja płacę? Dupka Cię boli o mój hajs czy co?

      @little_muffin: Ile byś nie płaciła to te pieniądze po prostu przepalasz, jeśli masz kasę na mieszkanie i mieszkasz w wynajmowanym. Rób jak uważasz, nie moja sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: Spoko, dziękuję za potwierdzenie moich przypuszczeń z kim rozmawiam. Życzę powodzenia w kupnie mieszkania i miłego wieczoru.

    •  

      pokaż komentarz

      @TypowyZakolak: hehe nic tylko kupować mieszkania na wynajem i za 25 lat być milionerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kefas_safek: troche naciagasz, ogolnie to ~2016 byl to ostani moment z dobrymi cenami jesli wezmiez pod uwage zarobimi/m2. po tym czasie ceny wyj?@@lo w kosmos. Co sie w tedy przydarzylo? nie wiem, ale sie domyslam. tak ze od 5 lat widzimy jak balonik rosnie, no i teraz jebnie / nie jebnie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      i jeszcze to bo nie moge edytwac: jesli ktos kupil mieszkanie 2013-2016 to moze uznac ze trafil w uczciwe ceny, przez to rozumiem dobry stosunek zarobki/m2

    •  

      pokaż komentarz

      @63274682374: Niekoniecznie, po prostu wynajmować się nie opłaca w żadnym scenariuszu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Niekoniecznie, po prostu wynajmować się nie opłaca w żadnym scenariuszu ;)

      @TypowyZakolak: w sensie ani komuś ani od kogoś, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @srgs: Jakiś czas temu, gdy sprawdzałem różne wykresy to tak, cena transakcyjna mieszkań systematycznie wzrastała. Jednak siła nabywcza za 1 m^2 utrzymywała się na dość stabilnym poziomie, delikatnie fluktuując(skutek wzrastających wynagrodzeń), więc raczej nie doszukiwał bym się tutaj bańki. Przynajmniej do czasu aż deweloperom nie odbije.

      Może za jakiś czas coś zacznie spadać w mniejszych miastach na skutek demografii, ale to też nie jest takie pewne. W rodzinnym miasteczku zauważyłem następujący trend - starsi ludzie wymierają, a na ich miejsce wskakują emeryci z dużych miast, w których sprzedają mieszkania(wygodna starość). Z kolei młodzi migrują do dużych miast, w których emeryci mieszkań się pozbywają.

      @little_muffin: To fajnie, że masz już $ na mieszkanie, ale obserwuj aktywnie rynek. Kumpel też miał odłożone i stać go było na zakup od ręki. Przestał się interesować, a przez parę lat ceny tak wywindowało, że się wpierniczył w depresję, bo nagle się okazało, że potrzebuje drugie tyle i całe to jego oszczędzanie okazało się wuja warte.

    •  

      pokaż komentarz

      w sensie ani komuś ani od kogoś, tak?

      @63274682374: W sumie to nawet zrozumiałe, bo z tego co napisałeś to taki dom tylko stojąc w pierwszym roku zyska na wartości 18k, więc po co się bawić w wynajmowanie gdzie można zarobić 6% nie robiąc nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @little_muffin: Raczej tragiczna, ale każdy ma swoją definicję piękna. :P Ot, w 2014 jeśli kogoś było stać na kupno za gotówkę, tak "na styk", z wykończeniem, to teraz ma lipę. Tylko w mojej okolicy ceny za metr skoczyły o 120% od tamtego czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarrakash: to mógł kupować. Nie kupił to nie potrzebował mieszkania. Logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @SillyWombat: dokładnie, jak nie stać cie żeby odłożyć, to nie stać cię żeby kupić, bank cie wyrucha podwójnie, niestety oceny twojego komentarza pokazują dlaczego jestesmy skrajnie prymitywnym, durnym i zacofanym narodem, były franki, teraz będzie jeszcze grubiej

    •  

      pokaż komentarz

      nie brac kredytu

      @SillyWombat: kiedys sluchalem wykopkowych inceli i tez nie bral, c?$##wa to byla rada....zaluje ze nie wzialem wczesniej..

    • więcej komentarzy(99)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie chcę wam psuć marzeń i snów, ale mieszkania od wieeelu lat bez względu na zawirowania społeczno-ekonomiczne- drożeją. Jeśli ktoś myśli, że po pęknięciu owej bańki kupi sobie mieszkanie 3 pokojowe w centrum Warszawy za 200 000 no to się może trochę przeliczyć xd

    •  

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny:Te marzenia i sny występują z obu stron - osoby, które decydują się na przeczekanie okresu rekordowo niskich stóp procentowych liczą na obniżki cen nieruchomości w niedalekiej przyszłości. Jest też dużo osób które w ostatnim czasie wzięły kredyty hipoteczne, których rata stanowi znaczny % ich dochodów, ci ludzie liczyli, że czas niskich stóp będzie trwał wiecznie, lub nie byli nawet świadomi tego, że raty mogą im wzrosnąć. Dla jednych i drugich rzeczywistość może okazać się znacznie mniej kolorowa niż pierwotnie zakładali

    •  

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny: Mam znajomego co od chyba 4 lat czeka aż spadną ceny i kupi mieszkanie w Wawie. Nawet jakby teraz spadły do i tak bedzie drozej niz 4 lata temu a to co przewalił na wynajem to juz inna kwestia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Masterek007: Znając życie wynajem za 2 koła, czyli koło 100 000 PLN strat na wynajmie. 100 koła psu w dupę. O tyle musi stanieć mieszkanie, bardzo szybko, i to w stosunku do cen z 2017, by Twój znajomy wyszedł na zero, o zysku nie wspominając ( ͡° ͜ʖ ͡°) no niestety, czekający wtedy nie mieli racji. W sumie to bardzo ciężko mieć rację gdy się wynajmuje, bo co miesiąc komuś się spłaca kredyt hipoteczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny:
      Ale czemu zawsze w dyskusji na ten temat są rozpatrywane takie ekstremalne/nierealne scenariusze typu

      Jeśli ktoś myśli, że po pęknięciu owej bańki kupi sobie mieszkanie 3 pokojowe w centrum Warszawy za 200 000 no to się może trochę przeliczyć xd

      Nie znam dokładnie cen w Warszawie ale podejrzewam, że żeby zejść do takiego poziomu to ceny musiałyby spaść teraz o 75%.
      Zauważ też, że nie każdy te 5 lat temu - gdy sytuacja była jeszcze w miarę normalna - był na takim etapie w życiu by kupować mieszkanie. Sporo tutaj siedzi osób młodych, które studiują i/lub stawiają pierwsze kroki na rynku pracy. Trochę to czasami wygląda jakby im się wypominało, że urodzili się za późno.

    •  
      R......j

      -1

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny: bez szans aby ceny w Warszawie spadły. Jeśli kogoś teraz nie stać na mieszkanie w Warszawie, to i później nie będzie. Bo nie dość że wzrosną ceny mieszkań, to i stopy procentowe, które znacząco zmniejszą zdolność kredytową potencjalnych chętnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny: Czasem się zdarza, że zmienia się system polityczny i twoje mieszkanie staje się państwowym. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chcę wam psuć marzeń i snów, ale mieszkania od wieeelu lat bez względu na zawirowania społeczno-ekonomiczne- drożeją. Jeśli ktoś myśli, że po pęknięciu owej bańki kupi sobie mieszkanie 3 pokojowe w centrum Warszawy za 200 000 no to się może trochę przeliczyć xd

      @silnikAtrakcyjny: w hiszpanii jak wiele lat temu p$$@$?!neła bańka na nieruchomościach, to do dziś ceny nie wróciły do tego samego pułapu, a było to ponad 15 lat temu xD

      Ceny mieszkań są uwarunkowane od popytu i podaży, jeśli jest popyt na coś, to cena rośnie, jak brakuje popytu a rośnie podaż, cena spada.
      Jak ludzie będą mieć nóż na gardle to będą się pozbywać nieruchomości, bo co z tego, że masz mieszkanie które kupiłeś za 500k, jak wystawisz za 450k i przez rok nikt nie będzie chciał kupić, a ty bęziesz je musiał sprzedać xD

    •  

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny: kupisz, ale za 200 000 EUR ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @silnikAtrakcyjny: ale to jest przerażające że w Polsce nie dość że kredyty są na zmiennej stopie to jeszcze odpowiada się całym majątkiem. To jest poj@$?ne. Przecież to jest hipoteka i powinna być tylko na dom - nie płacisz bank bierze dom, licytuje i różnice (jeśli jest) oddaje. Chyba już nic mnie nie zaskoczy.

      źródło: da7ffdb7a1d48c2754061e6cc55402a4.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: ta zasada nie działa w dużych miastach, gdzie mieszkań jest malo a nowe osiedla są wykupowane przez fundusze. A o stolicy to już nie ma co wspominać, ceny będą wysokie i ZAWSZE będą. Jeżeli masz opcje pracy zdalnej to lepiej kupić coś w mniejszym mieście i zapłacić za takie samo mieszkanie np 300k niz 600k + w stolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB: Tak jest np. w stanach. Niestety Polskie banki mają niezły deal z KNF, bo siedza jak pączki w maśle. Bank prawie nigdy nic nie ryzykuje. Zawsze jest plus - pytanie tylko jak bardzo.

      Inną kwestią są wspomnanie w materiale kredyty ze stałą stopą procentową - u nas są, ale na 5 lat , a potem nikt nie wie co bank zaproponuje - dla porównania reszta Europy.

      źródło: marciniwuc.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxean: ja mam w UK, jak mi się znudzi płacenie to bank bierze dom ale w tym momencie kredytu nie mam. To jest poj?#$ne że bank może zabrać dom sprzedać za 5zl a ty musisz spłacić dalej kredyt MASAKRA PS. Ta stała w UK też jest na 2,5,10 lat ale można bez problemu po tym okresie dostać kolejny okres stały. Bez aplikacji wszystko on-line. (Jeśli nie zmieniamy banku albo długości kredytu)

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    Na wykopie zawsze panowało przekonanie żeby kupować za swoje. Jeśli ktoś jest bogaty z domu, jeśli kogoś stać to czemu nie. Ja byłem w sytuacji gdzie musiałbym odkładać pewnie całe życie żeby żyć na w miarę normalnym poziomie (hobby, wyjazd gdzieś na urlop, samochód, ubranie). Dlatego w moim przypadku naturalnym rozwiązaniem był kredyt, ale nie maksymalny na jaki pozwalały moje zarobki, a wręcz praktycznie minimalny. Co wiąże się oczywiście z tym, że nieruchomość musiała być odpowiednio tańsza więc zwyczajnie zdecydowałem się na dom 30-35km od Krakowa, a nie jak większość moich znajomych na mieszkanie w centrum lub dom 10km od miasta. Większość ludzi nie wiedzieć czemu decyduje się na wyższą ratę żeby szybciej spłacić kredyt. Ja wyszedłem z założenia, że wolę kredyt na dłużej, ale za to z ratą na tyle niską, że nawet w przypadku zmiany pracy na gorzej płatną nadal będzie mnie stać na spłatę zobowiązań. Niektórzy znajomi mieli ratę w wysokości 40% swoich zarobków, także tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć jak. Problem jest taki że ludzie żyją ponad stan, biorą kredyt większy niż na niego ich stać.

      Te twoje 40% zarobków od znajomego jeszcze jest ok... Ale zobacz ile jest tych wszystkich pośredników kredytowych - Notius itp, gdzie większość ludzi się zgłasza tam - gdy banki im odmawiają kredytów. Wtedy agenci z tej firmy wiedzą w jakim banku coś sprawdzają,a czego nie i po prostu obchodzą limity. Zanją luki i za tą znajomość luk ludzie płacą, i to sporo.
      Taka usługa przy 160k to 5k...

      źródło: galeria.bankier.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: zawsze, wszyscy, wszędzie... te i kilka innych słów tego typu, których nie powinno się nadużywać

    •  

      pokaż komentarz

      Większość ludzi nie wiedzieć czemu decyduje się na wyższą ratę żeby szybciej spłacić kredyt.

      @BratProgramisty: @Klopsztanga: @micomak: Wiadomo czemu. Im wyższa rata tym koszt kredytu jest niższy. Biorąc 500k na 30 lat musisz spłacić jakieś 900k, biorąc na 20 lat ok. 750k. Za te 250k w ciągu 10 lat można kupić dwa dobre auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chris_Karczynski: ale wiesz że nie musisz spłacić za 30 lat, tylko w ciągu 5 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @Chris_Karczynski: Bierzesz na 30 lat, po 1 zł miesięcznie...
      Ale jako że więcej zarabiasz, to nadpłacasz 5k miesięcznie, bo zarabiasz 8k...
      Ale powiedzmy że twoja firma popada w długi, więc ciężej jest wykombinować 5k miesięcznie niż 1k... by przetrwać.
      Masz większą kontrolę nad ratą miesieczną. Jak jest dobrze nadpłacasz, jak jest źle - płacisz minimum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chris_Karczynski: Bo jak powinine Ci się noga, płacisz minimalną ratę. A tak nadpłacasz 2-3krotnie. Chyba każdy tak robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Trzeba byłoby to przeliczyć na spokojnie

    •  

      pokaż komentarz

      Większość ludzi nie wiedzieć czemu decyduje się na wyższą ratę żeby szybciej spłacić kredyt.

      @BratProgramisty:
      Nie wiedzieć czemu, serio? A no dlatego, że szybciej spłacony kredyt jest tańszy - i to dużo. Policz ile zapłaciłbyś odsetek po 15 i 30 latach. Jasne że trzeba to brać w rozsądnych grnaicach ale jak wziąłeś kredyt na 30lat tylko dlatego, że rata jest mniejsza a masz możliwość płacić wiecej bez ciśnienia to był to twój błąd.
      A rada jest taka, że nadłacaj jak możesz.
      Zrobiłem to za ciebie kalkulacje - w moim przykładzie to jest 150k ekstra musisz zapłacić (za powiedzmy dom za 700k i 300k twojego wkładu):

      źródło: kred.png

    •  

      pokaż komentarz

      @modern_art: fajnie żeś zrobił kalkukalcję, ale dziękuję, nie trzeba było. Ja to wszystko rozumiem. Wszystko jest fajnie dopóki jest się zdrowym, dynamicznym, pomysłowym i zarabia się odpowiednio wysoką wielokrotność raty kredytu. Jednak jeśli zmienisz pracę, branżę, np otworzysz swoją DG i zaczniesz zarabiać relatywnie mniej to większa rata jest minusem czy plusem? Kredyt zawsze można nadpłacić, jednak zacznij zalegać ze spłatą to wtedy już nie jest tak kolorowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @modern_art @Chris_Karczynski braliście kiedyś kredyt hipoteczny czy pracujecie na miano wykopowego eksperta co mało wie a zgrywa mądrego?

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty:
      @BratProgramisty:
      Dlatego napisałem, że jak możesz płacićbez ciśnienia wiecej. A to nie znaczy, że się zerujesz na koniec miesiąca.

      np otworzysz swoją DG i zaczniesz zarabiać relatywnie mniej
      Owszem wszystko trzeba brać pod uwagę.

      @Demoman:
      Tak. A masz jakieś merytoryczne pytanie do tego co napisałem bo twój komentarz absolutnie nic nie wnosi?

    •  

      pokaż komentarz

      Kredyt zawsze można nadpłacić, jednak zacznij zalegać ze spłatą to wtedy już nie jest tak kolorowo.

      @BratProgramisty: A nie można w takim wypadku wydłużyć sobie okresu kredytowania? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wszystko jest fajnie dopóki jest się zdrowym, dynamicznym, pomysłowym i zarabia się odpowiednio wysoką wielokrotność raty kredytu.

      @BratProgramisty: No to chyba najlepszy moment na płacenie wyższych rat niż jak się jest schorowanym i z gorszymi zarobkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @modern_art tyle że nie masz racji bo liczysz zakładając że ktoś kto może brać na 15 bierze na 30 i spłaca do końca. A może nadpłacać w trakcie i skracać okres kredytowania. Przy spłacie kredytu branego na 30 lat po 15 całkowity koszt kredytu spada bo nie płacisz już dłużej odsetek. Dlatego bezpieczniej jest brać na dłuższy i nadpłacać. Tyle że trzeba zwrócić uwagę na to czy bank pobiera prowizję za nadpłaty ale duża część po 3 latach ma już stawkę 0%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Demoman:
      Nie mam racji bo zalozylem ze ktos moze spalcic kradyt? Moj komentarz byl odpowiedzia innego uzytkownika na stwierdzenie ze nie rozumie czemu ludzie biora wieksza rate. I podalem przyklad dlaczego.

      Oczywiscie ze zalozylem ze ze ktos moze splacac na 15 i na 30 lat bo nie takie bylo pytanie.

      Owszem mozna nadplacac ale to tez wychodzi drozej.

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: Każdy kij ma dwa końce.

      Po pierwsze biorąc dom 30 km od Krakowa, pracując jednocześnie w centrum, marnujesz każdego dnia masę czasu i pieniędzy, których nikt Ci już nie zwróci. Jeśli masz pracę koło domu to ok, na razie.

      Po drugie biorąc niższą ratę na więcej lat faktycznie jesteś lepiej zabezpieczony przed zmniejszeniem dochodów, ale zwiększasz jednocześnie ryzyko tego, że np. w wypadku choroby lub wypadku stracisz zdolność uzyskiwania dochodu. Może być tak, że dzień po spłacie kredytu w wieku 50 lat staniesz się inwalida, ale kredyt już masz za sobą, gdzie biorąc go do 60 roku życia musisz kombinować skąd wziąć na, co prawda niższe, ale wciąż raty przez następne 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiemniakPospolity: jak było napisane powyżej, można spłacać szybciej. Kwota odsetek jest liczona z obecnego kapitału do spłaty i jest aktualizowana codziennie.

      Rata jest obliczana w następujący sposób <kwota odsetek> + <kwota kapitału do spłaty/ilość rat pozostałych do spłaty>

      Jeśli płacisz dwukrotność raty w danym miesiącu, spłacasz więcej kapitału.

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: dokładnie, ja jestem #programista15k (teraz juz w sumie sporo wiecej niz 15) a kredyt place 1,1k / msc i nie sram w gacie na info o podwyzszeniu stop procentowych. Kredyt tez dobry, tylko wszystko z głową bez wodotrysków :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Klopsztanga: Inna sprawa, że sama liczba kredytów hipotecznych spada od przynajmniej dwóch lat. Także ilościowo popyt się zmniejsza. Podaż chyba akurat nie bardzo.

    •  

      pokaż komentarz

      duża część po 3 latach ma już stawkę 0%

      @Demoman: Uściślając - każdy po 3 latach ma stawkę 0% - takie jest aktualnie prawo. Natomiast duża liczba ofert ma też 0% od pierwszego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @modern_art: Ale wiesz, że inflacja zjada tę różnicę? Pomyśl sobie o tym tak, 15 lat temu wziąłeś kredyt za 1000zł miesięcznie co wtedy stanowiło połowę średniej krajowej. Nie dość, że w trakcie tych 15 lat zwiększyłeś pensję co najmniej dwukrotnie to jeszcze wartość tego 1000 zł odpowiednio spadła, teraz ta rata w ogóle nie boli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eternaltraces:
      No w końcu ktoś się odniósł z jakimś merytorycznym komentarzem.

      Tak i nie bo mam wrażenie, że w tym komentarzu założyłeś, że z jakiegoś powodu płacisz równie raty. Jeżeli wziąłeś kredyt na stały procent to banki dawały go na max 5 lat - czyli tyle będziesz się cieszył twoim pomysłem. Później przejdziesz na zmienny procent a on zależy od stóp procentowych. Teraz nawet po podwyżce mamy je niskie (referencyjna 1.25) gdzie w 2020 byla 10% a 1998 ponad 20%.

      Wieć musisz mieć świadomość, że twoje 'zyski' z wysokiej z wysokiej inflacji z dużym prawdopodobieństwem będą zjadane przez powiększanie stóp procentowych przez KRPP.

      Poza tym w generalnym rachunku tracisz na wysokiej inflacji mimo nawet 'niższej/mniej wartej' raty kredytowej więc szczerze bym na nią nie liczył bo to strzał w kolano.*
      * chyba że zarabiasz w obcej walucie

    •  

      pokaż komentarz

      @kelus: To prawda, masz plusa za to, jednak zostaje jeszcze element psychologiczny. Większość nie będzie spłacać szybciej, bo będzie tysiąc wymówek. Jak rata jest wyższa to nie ma zmiłuj

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: @Klopsztanga: @micomak: Wiadomo czemu. Im wyższa rata tym koszt kredytu jest niższy. Biorąc 500k na 30 lat musisz spłacić jakieś 900k, biorąc na 20 lat ok. 750k. Za te 250k w ciągu 10 lat można kupić dwa dobre auta.

      @Chris_Karczynski: Chłopie, miej ty rozum i godność człowieka. Kredyt bierze się na długi okres, np. 30 lat po to, żeby rata była niska. Nie po to, żeby go spłacać te 30 lat. Statystyka pokazyje, że te kredyty są srednio spłacane w 13-15 lat, choć i tu cześć jest spłacana sprzedażą nieruchomosci (bo nie jest problemem sprzedać nieruchomość na której jest kredyt).
      Czyli bierzesz niską ratę, żeby nie czuć presji i NADPŁACASZ KREDYT. To robi każdy normlany człowiek, jak i każdy normalny człowiek bierze taki kredyt w banku cywilizowanym, czyli takim, który pozwala na nadpłacanie od pierwszej raty bez prowizji i online (np. Millennium).
      Dzięki temu wyrabiasz sobie nawyk przekazywania nadwyżek finansowych na spłatę kredytu, czyli np. masz ratę 1200, ale spłacasz 2000 na luzie bo tyle twoje obecne wynagrodzenie udźwignie. Dzięki temu masz elastyczność, bo jak masz jakiś niespodziewany wydatek to nie nadpłacasz. Ponadto jesteś przygotowany na wzrost stóp, bo i tak mentalnie płacisz wyższą ratę itd. Warto też wspomnieć o jednorazowych wpływach typu spadek, które pozwolą dalej taki kredyt nadpłacić.

      Ludzie ogólnie nie wykorzystują całego potencjału instrumentu, jakim jest kredyt hipoteczny. Wielu zapomina o np. refinansowaniu - w ostatenim czasie marże banków przez niskie stopy były wysokie. Teraz za jakiś czas znów będą niższe, wiec to będzie dobry moment na refinansowanie, tym bardziej jak np. ktos brał z 10% wkładu i spłacił/nadpłacił już na ponad 20% (w czym poomogła też wzrost wartości nieruchomosci).

      i genralnie dobrym pomysłem jest:
      - mieć ustalony próg oszczędności poniżej którego nie schodzimy (jak się pojawia nagły wydatek, to najpierw po nim uzupełniamy oszczędności)
      - wszystko ponad ten próg idzie w nadpłacanie, dzięki czemu mamy z jednej strony poczucie bezpieczeństwa, bo np. mamy te 9-12 swoich pensji odłożonych, a z drugiej strony uwolnimy się szybciej od kredytu

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego w Polsce nie ma kredytu hipotecznego ze stałym oprocentowaniem?

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna