Bez węgla od 2030 roku. Nowy rząd Niemiec przyspieszy zamknięcie elektrowni

Bez węgla od 2030 roku. Nowy rząd Niemiec przyspieszy zamknięcie elektrowni

Jak podaje serwis Reuters, przyszły rząd Niemiec ma w planach wzmocnić wysiłki na rzecz ochrony klimatu. Przedstawione w środę porozumienie koalicyjnego rządu

  •  

    pokaż komentarz

    W zeszłym roku komisja do dekarbonizacji w Niemczech stwierdziła, że nie jest możliwe pełne odejście od węgla w 2050.
    A teraz przyszli zieloni i przyspieszyli to o 20 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    k?#!a ale będzie piękna katastrofa( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nobodyknows: Niekoniecznie. To może być stara szkoła dezinformacji, mów i obiecuj jedno, a rób drugie. Byłby to ładny fikołek gdyby większość krajów jak np Polska wycofały się z węgla, a tymczasem kraje które się tym chwaliły jak Niemcy, nic by sobie z tego nie robiły, ale cały czas rozpowiadały że się wycofują. Tym sposobem przejętoby rynek bez problemu, tylko czekać aż wykupią polskie kopalnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Po to mamy węgiel, aby nim palić. Technologia idzie do przodu, więc co za problem wymyślać i instalować takie instalacje, co by zmniejszały emisję (jakieś filtry, dopalarki itd)?

    •  

      pokaż komentarz

      @dsliwa2: Filtrować to można pyły, tlenki azotu i siarkę, nie co2. Można jedynie próbować zmniejszyć emisję co2 na kWh, ale wydajności nowoczesnych elektrowni węglowych nie da się zauważalnie zwiększyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @dsliwa2: Czyli do 2030 Nordstream 2 będzie już hulał jak julka na szesnastych urodzinach koleżanki.

    •  

      pokaż komentarz

      Po to mamy węgiel, aby nim palić. Technologia idzie do przodu, więc co za problem wymyślać i instalować takie instalacje, co by zmniejszały emisję (jakieś filtry, dopalarki itd)?

      @dsliwa2: C+ 2O->CO2 z tej reakcji się bierze energia. Bez CO2 nie będzie energii. Nie da się filtrować CO2
      Trochę inaczej jest z gazem:
      2CH4 + 3O2 -> 2CO + 4H2O.

      Oprócz CO2 zachodzi jeszcze reakcja łączenia tlenu z wodorem. Dlatego gaz jest o ok. połowę czystszym paliwem.

  •  

    pokaż komentarz

    Węgiel jest zły, to prawda. Ale co w zamian, by zapewnić ciągłość dostaw energii elektrycznej ? Nikt nie ma żadnego, konkretnego pomysłu. Są tylko bajki o mchu i paproci o OZE, magazynach energii, wodorze, gazie ziemnym, atomie.

    Te trzy pierwsze rozwiązania są bardzo dobre i korzystne w dłuższej perspektywie, gdy te technologie dojrzeją do stabilnej i ciągłej współpracy z systemem elektroenergetycznym tak, by nie występowały lokalne (bądź globalne) deficyty energii przy których będzie konieczność redukcji poboru. Wtedy pełna zgoda, ale pod warunkiem odpowiedniej dyspozycyjności (czyli pojemności) takich rozproszonych źródeł w przypadku nieprzewidzianych awarii - czyli praca na zasadzie a'la aktualne jednostki wytwórcze z szerokim pasmem mocy regulacyjnej. Innym tematem jest tutaj regulacja częstotliwości, szalenie istotna w szeroko pojętym zasilaniu odbiorców. Magazyny energii i OZE nie są dobre w w jej kontrolowaniu, bo jest to inercja wirtualna, nie posiadająca mas wirujących i opóźniona w stosunku do zachowania się systemu. Poza tym OZE wprowadza asymetryczny kierunek zadziałania inercji - reaguje tylko na wzrost częstotliwości, gdy źródło pracuje z mocą maksymalną. Może działać symetrycznie, czyli reagując na wzrost i na spadek częstotliwości, ale przy odpowiednim doborze pracy źródła wynikającego z prędkości wiatru, nasłonecznienia czy naładowania baterii. Da się to zrobić, ale kluczem są warunki pogodowe i odpowiednie sterowanie, które i tak wprowadza opóźnienia w reakcji (urządzenia pomiarowe, filtry dolnoprzepustowe, człony dynamiczne itp..)

    Natomiast ostatnie dwa, czyli gaz i atom są aktualnie bardzo dobrym konsensusem między ochroną środowiska a bezpieczeństwem dostaw. Oczywiście są to jednostki wytwórcze, których mocą można płynnie sterować w zależności od zapotrzebowania czy sytuacji w systemie. Są niezbędne,ale problemów jest kilka - nie da się wybudować w kilka lat elektrowni jądrowej. To fizycznie niewykonalne. Nie zrobiliśmy tego w 11 lat, nie zrobimy w kilka, gdy zabraknie nam mocy. Elektrownie gazowe ? Duża "gazówka" ruszy w 2023 w Dolnej Odrze o mocy 1 400 MW i bardzo dobrze. Tylko sami widzicie obserwując bieżący rok, że koszt paliwa jest wielkim znakiem zapytania - zresztą elektrownie te działają zwykle w szczycie zapotrzebowania (krótki czas rozruchu i drogie paliwo). Nam zabraknie mocy, by wypełnić tą podstawę. Wzrost cen energii jest po prostu nieunikniony.

    Czym to zrobić w perspektywie 2,3 lat ja się pytam wszystkich zwolenników natychmiastowego zaorania naszej energetyki węglowej ? Chyba, że godzimy się z permanentnymi brakami w dostawach energii elektrycznej a w perspektywie kilkudziesięciu lat przestawiamy się w bólach na energetykę OZE+magazyny energii+gaz+ (może w końcu kiedyś) atom. Nie rozumiem argumentacji, że rozwiązaniem problemów z energią jest większa inwestycja w OZE. Nonsens. To właśnie OZE ten problem pogłębia, bo nie ma dostatecznej ilości źródeł w pełni dyspozycyjnych, mogących skompensować wahania mocy z OZE, niezależnych od szantażów politycznych w przypadku dostaw paliwa... a do tego jeszcze elektromobilność i kosmiczne ceny uprawnień za emisje CO2. To wszystko nie trzyma się kupy i powolutku zmierzamy do kontrolowanego, globalnego kryzysu energetycznego. Takie jest moje zdanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Dodatkowo Niemcy chcą uzyskać do 10 GW mocy z elektrolizy, na której można oprzeć nową gospodarkę wodorową

    ?
    chodzi chyba o magazynowanie energii w wodorze
    wydajność produkcji ok. 70%, odzysk energii, ogniwo wodorowe 60%, to daje 42%. W teorii można by w ten sposób magazynować energię z lata na zimę (chociaż składowanie wodoru to kolejne straty których nie policzyłem - oczekiwałbym 30%-40% jak się wszystko podliczy). Do tego wodór jest potrzebny bezpośrednio - głównie w produkcji amoniaku.

    W teorii da się w ten sposób oprzeć 80% produkcji na energii odnawialnej do 2030, baterie na wahania w zakresie 24h (całkowita wydajność: 95%), wodór na dłuższe okresy, ale tanie to nie będzie. Z drugiej strony - stać ich na to, lepiej żeby Niemcy ładowały pieniądze w nie do końca sensowne transformacje energetyczne niż budowały czołgi...

  •  

    pokaż komentarz

    Już teraz mają problemy z energią, niedługo elektryczne samochody, ciekawe czy mają pomysł co w zamian. Oczywiście nie liczę takich w stylu wiatrak na każdym skrzyżowaniu