Według katolickiego portalu pch24.pl laicyzacja kraju sprawi że Polska

Według katolickiego portalu pch24.pl laicyzacja kraju sprawi że Polska

może zacząć się przeradzać z kraju cywilizowanego, w kraj barbarzyństwa, podobny do krajów zachodnich ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Autostradki będą wtedy równiutkie, samochody z lpg będą miały atest i ważne badanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: Przestaniemy oddychać spalonym plastikiem, a władza przestanie być skorumpowana?

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: ale póki co jesteśmy w zapyziałej wiosze ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: Oby zapiekaneczki były po 1.20 za sztukę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: bedziemy mieli sprawnie działająca opiekę zdrowotną?

    •  

      pokaż komentarz

      Według katolickiego portalu pch24.pl laicyzacja kraju sprawi że Polska z kraju cywilizowanego, zmieni się w kraj barbarzyństwa

      @maximilianan: etam.. po prostu naczytali się leninowskich cytatów ¯\_(ツ)_/¯.. ps. Czy jest religia gdzie człowiek jest wierzący.. ale po prostu w siebie samego i drugiego człowieka? bo moim zdaniem taka religia połączyła by wszystkie religie i istoty myślące.

      źródło: fimgs.net

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: Nawet uszczelki pod głowicą się uszczelnią :)

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: co ciekawe ruscy w 17 i 18 wieku właśnie religii i ciemnoty z tym związanej używali do rozbicia wewnętrznego kraju i w konsekwencji rozbiorów. Sama dominacja katolicyzmu i ogólne zacofanie edukacyjne i gospodarki prowadzonych przez nich szkół jezuickich wyprodukowały masę słabo wykształconych ludzi, co jeszcze ułatwiło sprawę. Idąc dalej: oświecenie w Rzeczpospolitej panowało wtedy tylko na szczytach elit. Ludność jak i uboższa szlachta tkwiła jeszcze wtedy w baroku przez całe dekady.

    •  

      pokaż komentarz

      @k__p z tą nie skorumpowaną władzą na zachodzie to jebnąłeś jak łysy warkoczem xD

      Różnica taka że u nas sprzedają się za perkal i paciorki.

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza nie chciał bym psuć Ci retoryki i wiary w tezy idola ale Lenin uważał również że kucharka nadaje się do rządzenia państwem . Ogólnie ten człowiek ciągle się mylił.

    •  

      pokaż komentarz

      @eloyard: "przegnita" jest tutaj bardziej trafne.

    •  
      winstonyczerwonesetki

      +12

      pokaż komentarz

      Warto pamiętać, że religia, kultura i tradycje w zasadzie wszystkich krajów Europy zaczęły być niszczone lub przejmowane jakieś ~1500-1600 lat temu - przez importowany kult z Bliskiego Wschodu. ¯\_(ツ)_/¯

      @missolza:

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: Założę się, że na bank Lenin tego nie powiedział. A to jest kolejny przypadek fake quotes. ;) Ale przekaz silniejszy, jak przypisze mu się takie słowa, oczywiście

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: i u nas gorliwy uczeń Lenina (co zrobił doktorat z leninowskiej myśli prawniczej) z kucharki zrobił szefową TK.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin to potwierdza tylko kto jest w Polsce spadkobiercą marksizmu i leninizmu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: Co ten Lenin naczytał się Sun Tzu ( ͡° ͜ʖ ͡°) ?

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: jeden z odłamów szatanizmu mniej więcej tak głosi, ale jakoś nie wierzę, że ludzie się dadzą przekonać. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Autostradki będą wtedy równiutkie, samochody z lpg będą miały atest i ważne badanie?

      @stefan_pmp: tak

      Przestaniemy oddychać spalonym plastikiem, a władza przestanie być skorumpowana?

      @k__p: nie

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: w powiązanych dodałem wypowiedź Bezmienova na ten temat

    •  

      pokaż komentarz

      @Rzurek35: ! Jezus Chrystus po rozmowie z bogatym młodzieńcem, który pytał, co ma zrobić, by osiągnąć życie wieczne, powiedział do uczniów: „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19,24; por. Łk 18,25). ! ! Początek żydowskiej agentury.

    •  

      pokaż komentarz

      @thurisaz1982: do żydów akurat nic nie mam - pluto na nich przez stulecia w oparciu o "ukrzyżowali jezusa!!!1111", mieli zakazy posiadania ziemii, więc musieli sobie radzić i poradzili sobie. Chciałbym, aby nasz kraj tak samo dbał o swoje interesy i miał taką gospodarkę i wpływy.

      Na ten moment niestety jesteśmy zbyt podzieleni i co więcej z natury lubimy sobie wzajemnie do gardeł skakać. Władza, którą część naszego narodu wybrała jest tego odzwierciedleniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: ....i różni troglodyci z bliskiego wschodu, ukrainy, polski a także miejscowi będa żyć na welfare fundowany z twojej kieszeni. Dziękuje bardzo.

      Trzeba przyznać, że jednak duży konserwatyzm obyczajowy w Polsce sprawiał, podobnie jak w ameryce, że do nas ekstensywne welfare state się nie przebiło. PiS tę kartę odmienił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Leniek a ty myślisz że poza pensjami dla służby zdrowia to na zachodzie jest lepiej i taniej dla pacjenta ( ͡º ͜ʖ͡º) ? Muszę Cię rozczarować. Posiłki są lepsze to fakt ale opieka lekarska nie zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @przekret512 gdzybym po tym jak utrzymam ze swojej pensji tych "troglodytow z bliskiego wschodu" na zasilkach zostawalo mi na zycia na takim poziomie jak tym ktorzy pracuja w moim zawodzie w niemczec czy Uk to serio bym nie mial nic przeciwko. Problem polega na tym ze niestety mimo tego ze nie musze ich wszystkich utrzymywac to i tak panstwo zabiera ok 60% mojej pensji gdzie robiac to samo tam zarabialbym 4 razy tyle :/

    •  

      pokaż komentarz

      Autostradki będą wtedy równiutkie, samochody z lpg będą miały atest i ważne badanie?

      @stefan_pmp: Giń precz!!!! BELZEBUBIE!!!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Kyrie elejson, kyrie elejson.. ¯\\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_pmp: Analiza wielu zamieszczonych komentarzy potwierdza, jak pełna kompleksów jest część naszych rodaków, przykre, że wielu z nas prawdopodobnie nienawidzi samych siebie.
      Pewnym jest, że możemy być dumni z naszych przodków – różnych narodowości, którzy nasz kraj tworzyli, odbudowywali, rozwijali. Oczywistym jest fakt, iż w wielu dziedzinach wymaga on jeszcze wspólnej troski, ale uczciwie należy stwierdzić, iż mnóstwo im zawdzięczamy.
      Widzę, że cały szereg tutejszych komentatorów wysnuwa błędny wniosek, iż odrzucenie chrześcijaństwa warunkuje dobrobyt. Jest to teza całkowicie niedorzeczna z uwagi na fakt, iż rozwój ekonomiczny państw europejskich nie ogranicza się przecież to ostatnich kilkudziesięciu lat, ale jest procesem ciągłym, rozgrywającym się na przestrzeni kolejnych stuleci, opartym na pracy pokoleń.
      Ja również zauważam poważne przypadki wypaczeń niektórych ludzi Kościoła, których naprawy należy jednoznacznie oczekiwać, nie oznacza to jednak odwrócenia się od wiary, a co za tym idzie Kościoła. Dla mnie podstawową wskazówką w życiu, którą staram się ( z różnym skutkiem, często bardzo miernym) realizować jest przykazanie Pana Jezusa:

      "Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”.

      Starajmy się być dla samych siebie, ale i dla innych dobrzy. Będzie nam wszystkim łatwiej.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      ale po prostu w siebie samego i drugiego człowieka? bo moim zdaniem taka religia połączyła by wszystkie religie i istoty myślące.

      @missolza: egoizm
      tak się to nazywa, ale nie w drugiego człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @maximilianan: Pytanie, czy panteizm można nazwać religią. Czy nie lepiej nazwać to poglądem filozoficzno-religijnym. Bo czy panteizm wiąże się z kultem? Raczej nie.

    •  

      pokaż komentarz

      do żydów akurat nic nie mam - pluto na nich przez stulecia w oparciu o "ukrzyżowali jezusa!!!1111", mieli zakazy posiadania ziemii, więc musieli sobie radzić i poradzili sobie. Chciałbym, aby nasz kraj tak samo dbał o swoje interesy i miał taką gospodarkę i wpływy.

      @Rzurek35: Nawet to prawdopodobnie sprawiło że stali się inteligentniejsi na skutek selekcji. THE ATOMIC BOMB CONSIDERED AS HUNGARIAN HIGH SCHOOL SCIENCE FAIR PROJECT. Tekst o niezwykłej ilości geniuszy na Węgrzech, w latach przed IIwś.

      To jest niewiarygodne jaką stratą są ci wymordowani Żydzi u nas. Swoją drogą, autor tekstu to IMO jeden z lepszych współczesnych, eh, pisarzy nie-fikcji (zresztą fikcja też niezła, jak Unsong)... i w innym poście wspomniał że "My great-great-grandfather was a chicken farmer in Poland. He first emigrated to Germany, but felt like the German Jews were too stuck up and contemptuous of poor Polish Jews like himself, so he booked passage to America.". Hm.

      Due to persecution, Jews were pushed into cognitively-demanding occupations like banker or merchant and forced to sink or swim. The ones who swam – people who were intellectually up to the challenge – had more kids than the ones who sank, producing an evolutionary pressure in favor of intelligence greater than that in any other ethnic group.

      Early 1900s Hungary was a great nation and a prosperous center of learning. Remember, we’re talking about the age of the Austro-Hungarian Empire, one of the most industrialized and dynamic economies of the time. It might have had advantages that Poland, Romania, and Russia didn’t. Also, there could have been a difference in the position of Jews in these countries. Russia was still experiencing frequent anti-Jewish pogroms in 1900; in Hungary, Jews were among the country’s most noble families. Actually, the extent of Jewish wealth and influence in Hungary sort of defies belief. According to Wikipedia, in 1920 Jews were 60% of Hungarian doctors, 50% of lawyers, 40% of engineers and chemists, and 90% of currency brokers and stock exchange members.

      So Central European Jews – the Jews in Hungary and Germany – had a unique combination of intellectual and financial advantages. This means Hungary’s only real rival here is Germany. Since they were rich, industrialized, and pretty liberal about Jewish rights at the beginning of the 20th century – and since they had just as many Jews as Hungary – we should expect to see the same phenomenon there too.

      And we kind of do. Germany produced its share of Jewish geniuses. Hans Bethe worked for the Manhattan Project and won a Nobel Prize. (...) And of course we probably shouldn’t forget about that Einstein guy. All of these people were born in the same 1880 – 1920 window as the Martians in Hungary.

      This still leaves one question: why the period 1880 to 1920?

      On further reflection, this isn’t much of a mystery. The emancipation of the Jews in Eastern Europe was a difficult process that took place throughout the 19th century. Even when it happened, it took a while for the first generation of Jews to get rich enough that their children could afford to go to fancy schools and fritter away their lives on impractical subjects like physics and chemistry. In much of Eastern Europe, the Jews born around 1880 were the first generation that was free to pursue what they wanted and seek their own lot in the world.

      The end date around 1920 is more depressing: any Jew born after this time probably wasn’t old enough to escape the Nazis. Almost all the famous Hungarian Jews became physics professors in Europe, fled to America during WWII using channels open to famous physicists, and then made most of their achievements on this side of the Atlantic.

      Ashkenazi Jews had the potential for very high intelligence. They were mostly too poor and discriminated against to take advantage of it. Around 1880, this changed in a few advanced Central European economies like Germany, Austria, and Hungary. This continued until World War II, and then all anyone remembered was “Hey, wasn’t it funny that so many smart people were born in Budapest between 1880 and 1920?”

      And this story is really, really, gloomy.

      For centuries, Europe was sitting on this vast untapped resource of potential geniuses. Around 1880, in a few countries only, economic and political conditions finally became ripe for the potential to be realized. The result was one of the greatest spurts of progress in scientific history, bringing us relativity, quantum mechanics, nuclear bombs, dazzling new mathematical systems, the foundations of digital computing, and various other abstruse ideas I don’t even pretend to understand. This lasted for approximately one generation, after which a psychopath with a stupid mustache killed everyone involved.

  •  

    pokaż komentarz

    w zasadzie artykuł nie jest bekowy

    Zaś prymas wraz z dużą częścią duchowieństwa starali się rezonować na potrzeby wiernych” – pisze. Jak dodaje, dzisiaj młode pokolenie nie widzi żadnej potrzeby Kościoła, poza „zapewnieniem obsługi tradycyjnych obrządków jak chrzciny, śluby i pogrzeby”.

    Religijność na poziomie tych 36% uczęszczających do kościoła (dane za 2019) to głownie wynik tzw mamejowatości 30-40latków
    których wiara jest tak na prawdę słaba ale chodzą do tego kościoła bo co okolica/rodzina itp powie, bo Brajan nie dostanie komunii,
    Pochwale się nowy Passatem TDI, Krystyna pęknie z zazdrości jak zobaczy moje nowe kozaki.
    Teściowa mnie wydziedziczy jak nie nie zgodzę się na chrzest gówniana.

    Być może dopiero za 10 lat będzie zauważalny spadek chrztów, małżeństw kościelnych i frekwencji w kościoła
    ,,memeje' się zestarzeją a pokolenie ich matek / ojców i dziadków/babć odejdzie w zapomnienie.

    na obrazku udział małżeństw cywilnych, wiadomo covid ciut zaburzył statystyki
    https://www.wykop.pl/wpis/59813903/https-twitter-com-lukaspawlowski-status-1427222390/

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Być może dopiero za 10 lat będzie zauważalny spadek chrztów, małżeństw kościelnych i frekwencji w kościoła

      @Lukardio: w ciągu ostatnich 5 lat byłem na kilkunastu ślubach i tylko 3 z nich były kościelne. Z tych małżeństw urodziła się już spora grupa dzieciaków i chyba jedno z nich tylko miało chrzest. Więc to się dzieje już teraz na naszych oczach.

      pokaż spoiler te śluby i chrzest które miałem okazje widzieć na swoje oczy były oczywiście na wschodniej ścianie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukardio:

      Jestem ciekaw ile osób przyznało się do braku wiary w tym spisie powszechnym. Albo zamiast katolicyzmu podało "chrześcijaństwo", czyli wiarę w Boga, ale nie Kościół.

    •  

      pokaż komentarz

      w ciągu ostatnich 5 lat byłem na kilkunastu ślubach i tylko 3 z nich były kościelne. Z tych małżeństw urodziła się już spora grupa dzieciaków i chyba jedno z nich tylko miało chrzest. Więc to się dzieje już teraz na naszych oczach.

      @krzych0: Dane makro tego nie potwierdzają.

      W 2019 roku chrztu udzielono 372,9 tys. osób

      W 2019 r. zarejestrowano 375 tys. urodzeń żywych

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukardio: Ja jestem przeciwny chrztom i wsumie przeciwny jakiejkolwiek aktywnośći religijnych moich dzieci, ale zastanawiam się co moje dziecko będzie czuć gdy wszyscy równieśnicy bedą świętować komunie i dostawać prezenty, co ja mu powiem?

    •  

      pokaż komentarz

      W 2019 roku chrztu udzielono 372,9 tys. osób

      W 2019 r. zarejestrowano 375 tys. urodzeń żywych

      @Moisze: press x to doubt

    •  

      pokaż komentarz

      press x to doubt

      @krzych0: Efekt potwierdzenia mocno.

    •  

      pokaż komentarz

      @taght: a czemu nie zrobisz pikniku rodzinnego z prezentami? przy okazji wytłumaczysz dlaczego nie ma imprezy w kościele, a dziecku nie będzie smutno ze nie ma prezentów

    •  

      pokaż komentarz

      @krzych0: Efekt potwierdzenia mocno.

      @Moisze: Oczywiście jest to możliwe. Jednak jeżeli różnica według danych kościelnych to 3 tys rocznie, oznaczałoby że znaczny % tych dzieci jest w moim mieście i najbliższym otoczeniu co statystycznie jest niemożliwe. Prawda?
      Albo to albo kościół naciąga swoje dane, co oczywiście jest niemożliwe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ale zastanawiam się co moje dziecko będzie czuć gdy wszyscy równieśnicy bedą świętować komunie i dostawać prezenty, co ja mu powiem?
      @taght: Przechodizłem temat parę lat temu. Wyposażyłem młodego w taką gadkę: Jak ktoś będzie coś burczał zę nie idziesz do komuni i że jestes z tego powodu gorszy, to powiedz tak; "wy sie musicie uczyc tych wszystkich bezdetów i chodzić do kościoła na jakieś przygotowania, na msze i takie inne a ja nie musze i mogę wtedy robić co chcę. A prezenty fajne dostaje i bez jakiejś głupiej komunii". Wcześniej nie szło do komunii kilka osób w klasie mojego młodego, ale zdajesię ze później liczba nieco wzrosła. Ciekawe czemu :)
      W większych miastach ci co nie chodzą na religię to są właśnie tą "cool" grupą i większość dzieci chce do tej grupy przynależeć. Tak to się zrobiło. I zajebiście.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak jeżeli różnica według danych kościelnych to 3 tys rocznie, oznaczałoby że znaczny % tych dzieci jest w moim mieście i najbliższym otoczeniu co statystycznie jest niemożliwe. Prawda?

      @krzych0: Albo twoje miasto i otoczenie nie jest reprezentatywne.

    •  

      pokaż komentarz

      to głownie wynik tzw mamejowatości 30-40latków

      @Lukardio: nie doceniesz strategów KK w Polsce - religia to system który możesz zobaczyć po opuszczeniu rogatek większych miast - wyjedziesz 5km za Warszawę i zaczyna się Konopielka
      - religia ZAWSZE w środku zajęć (wytłumacz 6 czy 7-latkowi dlaczego przychodzi woźna i zabiera go od kolegów jak on się bawi)
      - nauczyciele nie odróżniają religii od swoich przedmiotów w zasadzie (czyli nauka do jasełek na j. polskim, śpiewanie o jezusku na muzyce, malowanie żłobka na plastyce etc.)
      - creme de la creme "edukacji" - szał na komunie co rok
      - rekolekcje qwa XDDD
      poza tym dziadkowie, rodzina, święta (święta katolickie są prawie co miesiąć z czego 2 z nich ma status amerykańskiego dnia niepodległości)

      i ty masz pretensje do 30-40 latków że nie mają sił ani chęci na walkę z systemem?

      ps
      po komuniach jest lżej i sporo dzieci "nagle" traci wiarę XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: będe próbował przeciwstawić się presji rodziny i w sumie pozostawie wybór dziecku, jeżeli będzie chciało chodzić do kościoła na spotkania i na religię to oczywiście mu pozwolę, ale również jeżeli w trakcie zrezygnuje to też mu na to pozwolę, w sumie nie ma sensu zmuszać dziecka by postępowało tak jak Ja uważam bo to równie nie dobre jak kazanie mu robić tego co większość.

    •  

      pokaż komentarz

      @tengo_razones: miałem na studiach tzw ,,satanistow" ave satan, anty katabasy itp
      poznali dziewczyny z Podbeskidzia a tu na fb patrze stoi dumny przed kościołem w garniaku przed swoim kościelnym, po paru latach zdjęcia z chrzcin itp itd.

      Wiadomo że to był efekt presji ze strony żon i ich rodziców

    •  

      pokaż komentarz

      Dane makro tego nie potwierdzają.

      @Moisze: <potrzebne źródło>

    •  

      pokaż komentarz

      W 2019 roku chrztu udzielono 372,9 tys. osób

      W 2019 r. zarejestrowano 375 tys. urodzeń żywych

      @Moisze: Według kościelnych danych co roku chrzci się prawie wszystkich urodzonych a są i lata gdzie chrztów jest więcej niż urodzeń. Albo dorośli nadrabiają zaległości i masowo się chrzczą co roku albo to kolejna kościelna bajka dla katolików. Chyba każdy ma znajomych którzy olali chrzest i takich ludzi jest coraz więcej a tu się okazuje że to tylko 0.5% narodu, jakieś bardzo rzadkie wyjątki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukardio: Chodzenie do kościoła nie determinuje tego ilu jest wierzących.

    •  

      pokaż komentarz

      w ciągu ostatnich 5 lat byłem na kilkunastu ślubach i tylko 3 z nich były kościelne. Z tych małżeństw urodziła się już spora grupa dzieciaków i chyba jedno z nich tylko miało chrzest. Więc to się dzieje już teraz na naszych oczach.

      @krzych0: tez bylem na kilkunastu slubach w ostatnich latach i wszystkie byly slubami koscielnymi

    •  
      Tosca303

      0

      pokaż komentarz

      @Imagination: @Moisze: przecież może być też tak, że ochrzczono dzieci urodzone w końcówce (albo nawet i wcześniej) poprzedniego roku. Są chrzczone dzieci co im jest bliżej, w miesiącach, do roczku niż do narodzin.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Rozumiem i ma to sens patrząc z perspektywy jednego roku. Ale ja piszę o statystykach corocznych, gdzie według kościoła każdego roku chrzczeni są prawie wszyscy a czasem więcej niż wszyscy. Co roku masz po 99.6% chrzczonych a czasem powyżej 100% i te ilości wydają mi się tak nieprawdopodobnie wysokie, a jednocześnie niemożliwe do zweryfikowania, że nie wierzę w ich prawdziwość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagination: Nawet jeśli tak jest, to wciąż mamy ~10% ateistów wg. danych GUS. Z tymi danymi kościelnymi jest coś mocno nie tak, bo powinno być przynajmniej kilka procent różnicy między urodzeniami a liczbą chrztów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sea-Wolf Ja, zdalnie, spisałem siebie, żonę i dzieci jako niewierzące :-)
      Żona cos tam wierzy ale wolno biega :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101: Dokładnie. Dane po 90% jeszcze może bym zrozumiał, ale tutaj mam wrażenie że ktoś z pudrowaniem danych za bardzo poszalał bo wychodzi że praktycznie nie ma w kraju ludzi którzy nie chrzczą dzieci a jeśli są to może 1 na 400. Sam wśród znajomych widzę że jakaś tam część nie chrzci, nawet w mojej typowo katolickiej rodzinie są już kuzyni bez ślubu i chrztu dzieci. Zakładam że w największych miastach ten odsetek jest jeszcze bardziej znaczący. Jak dla mnie to jest trzymanie osób religijnych w bańce, żeby nie zorientowali się że społeczeństwo się laicyzuje, na zasadzie "skoro wszyscy chrzczą to co sobie pomyślą ludzie jak my nie ochrzcimy".

    •  

      pokaż komentarz

      @taght: Tak czy inaczej, posyłanie ośmioletniego czy dziewięcioletniego dziecka do spowiedzi jest złym pomysłem - tylko stresuje, wzbudza obawy i ogólnie ma zły wpływ na psychikę dziecka.
      Dziecko, które nie musi się spowiadać obcemu facetowi ze swoich osobistych spraw, ma lepiej od dziecka, które jest do tego przymuszane.
      I jak już zauważyła @Rysiowata możesz zrobić rodzinny piknik z prezentami. Bez religijnej otoczki.

      BTW, nie wiem jak inni, ale ja ze swojej pierwszej komunii nie pamiętam zupełnie nic poza tym, że męczyłem się stojąc wraz z innymi dzieciakami przed kościołem na słońcu - nie wiem ile czasu, ale stanowczo zbyt długo (ponieważ wyszliśmy z domu wcześnie rano gdy było zimno, pod albą miałem jakąś cieplejszą odzież, również gdy potem słońce prażyło). Nie pamiętam ani samego momentu komunii, ani imprezy z tej okazji, ani tego, kto był obecny na tej imprezie, ani tego, co ja wtedy dostałem na prezent z tej okazji.
      O ile pamiętam, to dość szybko zapomniałem o wszystkim związanym z moją pierwszą komunią z wyjątkiem właśnie tego, o czym napisałem wyżej.
      Zatem jest ryzyko, że Twoje dziecko będzie mieć z tego takie same wspomnienia, jeśli pójdzie do pierwszej komunii.

      Toteż jestem za tym, żeby czekać z tym wszystkim, aż dziecko dorośnie i będzie mogło podjąć w pełni świadomą decyzję, i naprawdę rozumieć znaczenie sakramentów i religijnego wymiaru tego wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze:

      W 2019 roku chrztu udzielono 372,9 tys. osób
      W 2019 r. zarejestrowano 375 tys. urodzeń żywych


      Rozumiem że chodzi o chrzty w obrządku rzymskokatolickim i grekokatolickim. W Polsce prawosławni, protestanci oraz świadkowie Jehowy stanowią ponad 2% społeczeństwa łącznie. Powyższe dane sugerują natomiast, że ilość chrzczonych dzieci w obrządku katolickim to 99,44%. Nawet zakładając, że ateiści w Polsce nie istnieją to dane te sugerują, że inne wyznania cierpią na jakąś niezrozumiałą zapaść demograficzną co jak wiemy nie ma miejsca. Jeśli włączymy ateistów to KRK musiałby mieś jakiś masowy przypływ chrztów dorosłych co jak wiemy również nie ma miejsca.

      Według kościelnych danych co roku chrzci się prawie wszystkich urodzonych a są i lata gdzie chrztów jest więcej niż urodzeń. Albo dorośli nadrabiają zaległości i masowo się chrzczą co roku albo to kolejna kościelna bajka dla katolików. Chyba każdy ma znajomych którzy olali chrzest i takich ludzi jest coraz więcej a tu się okazuje że to tylko 0.5% narodu, jakieś bardzo rzadkie wyjątki.

      @Imagination:

      To fakt widziałem takie dane. Chrztów więcej niż urodzeń ;) Ja akurat nie mam znajomych, którzy chrzest olali (nawet ślubów kościelnych nie olali - w kilku przypadkach to oczywiście wpływ religijnej narzeczonej). To my jesteśmy tymi znajomymi i wszystko wskazuje, że długo jedyni pozostaniemy. Ale my właśnie z tego pokolenia mamejowatych 30-40 latków, o którym mam takie samo zdanie jak @Lukardio.

    •  

      pokaż komentarz

      @matewek: Ja z tego samego pokolenia (aktualnie 36 lat) i zgadzam się co do mamejowatości bo to bardzo częste przypadki. Ale mimo wszystko mam wśród znajomych i rodziny też sporo osób faktycznie bez ślubu (albo z cywilnym albo w ogóle bez żadnego) i chrztu dzieci i nawet w moim pokoleniu nie uwierzę w żadne 99.44% chrztów dzieci. Tak jak pisałem, uwierzyłbym w 90% chrztów bo faktycznie ludzie uginają się pod presją żon/rodziny, ale nie 99.44%. Pewnie sporo zależy od tego na jakich znajomych się trafi i to nie jest reprezentatywne, ale mimo wszystko 99.44% w skali kraju to niewykonalne. A do statystyk dzieciatych wchodzi już przecież też pokolenie o 10 lat młodsze ode mnie gdzie pewnie procenty są jeszcze gorsze dla kościoła.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak, bardzo proszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Co te świry mają z tym zachodem? Każdy kto się dorobi dużego majątku spieprza z tego zadupia a ci ciągle pieprzą o jakimś upadku zachodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrabia_ponimirski: komuchy też mówiły o upadającym zepsutym zachodzie, a niech mi ktoś przypomni z jaką to organizacją powiązana jest pch24?

    •  

      pokaż komentarz

      @hrabia_ponimirski: Bo oni tak długo nie kontrolują świata to czeka nas jakieś mityczne barbarzyństwo. Dla nich sukces "zachodu" który kopnął ich w cztery litery w ramach Pokoju Augsburskiego to antyteza, oni powinni upaść wieki temu...ale jak na złość zachód idzie naprzód zostawiając chrześcijańskie, islamskie i tym podobne religijne p%!??$?niki daleko w tyle. Od setek lat zasada jest prosta, albo zmieniasz się w zachód albo zachód zmiata z ciebie z planszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrabia_ponimirski: To typowa dla faszyzmu retoryka o moralnej degeneracji, nieczystości, upadku zgniłej cywilizacji i konieczności narodowego odrodzenia. Tak samo mówili faszyści 100 lat temu, tak samo mówią teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrabia_ponimirski: wystarczy popatrzeć, co się dzieje na zachodzie, ja dziękuję. jak masz głowę na karku, to się dorobisz w Polsce bez problemu. A jak jesteś osłem, którego jedynym światopoglądem jest ten z telewizji, to wyjazd na zachód robić za robola

    •  

      pokaż komentarz

      @hrabia_ponimirski: A jak myślisz dlaczego mówią o "zgniłym zachodzie" a nie "zgniłym wschodzie" ? Ruble nie śmierdzą :D

    •  

      pokaż komentarz

      Od setek lat zasada jest prosta, albo zmieniasz się w zachód albo zachód zmiata z ciebie z planszy.

      @rebel101: Nie do końca. How the West Was Won

      I am pretty sure there was, at one point, such a thing as western civilization. I think it included things like dancing around maypoles and copying Latin manuscripts. At some point Thor might have been involved. That civilization is dead. It summoned an alien entity from beyond the void which devoured its summoner and is proceeding to eat the rest of the world.

      “western medicine” is just medicine that works. It happens to be western because the West had a technological head start, and so discovered most of the medicine that works first. But there’s nothing culturally western about it; there’s nothing Christian or Greco-Roman about using penicillin to deal with a bacterial infection. Indeed, “western medicine” replaced the traditional medicine of Europe – Hippocrates’ four humors – before it started threatening the traditional medicines of China or India. So-called “western medicine” is an inhuman perfect construct from beyond the void, summoned by Westerners, which ate traditional Western medicine first and is now proceeding to eat the rest of the world.

      “Western culture” is no more related to the geographical west than western medicine. People who complain about western culture taking over their country always manage to bring up Coca-Cola. But in what sense is Coca-Cola culturally western? It’s an Ethiopian bean mixed with a Colombian leaf mixed with carbonated water and lots and lots of sugar. An American was the first person to discover that this combination tasted really good – our technological/economic head start ensured that. But in a world where America never existed, eventually some Japanese or Arabian chemist would have found that sugar-filled fizzy drinks were really tasty. It was a discovery waiting to be plucked out of the void, like penicillin. America summoned it but did not create it.

      sushi has spread almost as rapidly as Coke. But in what sense has sushi been “westernized”? Yes, Europe has adopted sushi. But so have China, India, and Africa. Sushi is another refreshment that works, a crack in the narrative that what’s going on is “westernization” in any meaningful sense.

      Here’s what I think is going on. Maybe every culture is the gradual accumulation of useful environmental adaptations combined with random memetic drift. But this is usually a slow process with plenty of room for everybody to adjust and local peculiarities to seep in. The Industrial Revolution caused such rapid change that the process become qualitatively different, a frantic search for better adaptations to an environment that was itself changing almost as fast as people could understand it.

      The Industrial Revolution also changed the way culture was spatially distributed. When the fastest mode of transportation is the horse, and the postal system is frequently ambushed by Huns, almost all culture is local culture. England develops a culture, France develops a culture, Spain develops a culture. Geographic, language, and political barriers keep these from intermixing too much. Add rapid communication – even at the level of a good postal service – and the equation begins to change.

      Improved trade and communication networks created a rapid flow of ideas from one big commercial center to another. Things that worked – western medicine, Coca-Cola, egalitarian gender norms, sushi – spread along the trade networks and started outcompeting things that didn’t. It happened in the west first, but not in any kind of a black-and-white way. Places were inducted into the universal culture in proportion to their participation in global trade; Shanghai was infected before West Kerry; Dubai is further gone than Alabama.

      this universal culture, though it started in the West, was western only in the most cosmetic ways. If China or the Caliphate had industrialized first, they would have been the ones who developed it, and it would have been much the same.

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101:

      2/2

      universal culture is by definition the only culture that can survive without censorship.

      Because universal culture is better at dealing with multicultural societies, the more immigrants there are, the more likely everyone will just default to universal culture in public spaces. And eventually the public space will creep further and further until universal culture becomes the norm.

      If you don’t understand the difference between western culture and universal culture, this looks like the immigrants assimilating – “Oh, before these people were Chinese people behaving in their foreign Chinese way, but now they’re Westerners just like us.” Once you make the distinction, it looks like both Chinese people and traditional Americans assimilating into universal culture in order to share a common ground – with this being invisible to people who are already assimilated into universal culture, to whom it just looks “normal”.

      I The Melancholy of Subculture Society

      As ever more opt out, the larger culture is damaged. The culture begins to fragment back into pieces. The disconnect can be profound; an American anime geek has more in common with a Japanese anime geek (who is of a different ethnicity, a different culture, a different religion, a different language…) than he does with an American involved in the evangelical Christian subculture. There is essentially no common ground—our 2 countrymen probably can’t even agree on objective matters like governance or evolution!

      With enough of these gaps, where is ‘American’ or ‘French’ culture?

      The national identity fragments under the assault of burgeoning subcultures. At last, the critic beholds the natural endpoint of this process: the long nightmare of nationalism falls like a weight from the minds of the living, as the nation becomes some lines on a map, some laws you follow. No one particularly cares. The geek thinks, ‘Meh: here, Canada, London, Japan, Singapore—as long as FedEx can reach me and there’s a good Internet connection, what’s the difference?’

      This is how the paradox works: the Internet breaks the larger culture by letting members flee to smaller subcultures.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinity: Bardziej miałem na myśli normy zarządzania państwem niż samą kulturę wraz z jej produktami. Tutaj widać jak na dłoni że spora część świata de facto skopiowała zachodnie normy zarządzania państwa na każdym szczeblu, jasne są wyjątki które mają wygodną poduszkę do utrzymywania takiego stanu rzeczy pokroju monarchii krajów Zatoki Perskiej z łapami na ropnym kurku. Do czego piłem, mamy ludzi którzy z chęcią ustanowiliby rządy teokratyczne z jedyną obowiązującą wykładnią "moralności" i prawa jest doktryna Kościoła Katolickiego i bez możliwości dyskusji i zmany tej doktryny wraz z wykluczeniem ochrony praw grup niezgadzającej się z nią podczas gdy jedną z kluczowych punktów powstania nowoczesnej doktryny państwowości jest właśnie Pokój Augsburski który m.in. gwarantował że religia już nie będzie miała decydującego wpływu na politykę państwa.

      Później chociażby państwa azjatyckie czy bliskowschodnie prowadziły aktywną politykę wprowadzania zachodnich norm państwowości jak Japonia okresu Meiji, późne Cesarstwo Chin oraz wczesna Republika Chin czy "Okres Reform" Imperium Ottomańskiego i Egiptu w celu ochrony nominalnej niepodległości.

      To że jemy sushi czy oglądamy anime nie zmienia faktu że kraje te na poziomie doktryny państwowej są mocno zachodnie z całym bagażem który za tym poszedł jak "zaszczepienie" pewnych wzorców w kulturze zachodniej podczas gdy np. teokratyczne monarchie z Zatoki Perskiej od dekad mają jeden argument o nazwie kurek z ropą do utrzymania swojej państwowości na powierzchni.

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna