•  

    pokaż komentarz

    Socjalizm drogi panie. Zamiast zostawiać przedsiębiorcom pieniądze na tworzenie miejsc pracy wolimy dawać je bezrobotnym.
    No ale ludzie wyraźnie pokazują że chcą socjalu i państwo powinno zapewnić więc nic się pewnie nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81:

      "Jak zabieracie ludziom pieniądze za to, że pracują, a dajecie za to, że nie pracują, to nie dziwcie się, że macie bezrobocie".

      Milton Friedman.

      Nieśmiertelny cytat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: A skąd wiesz, że przedsiębiorcy tworzyliby miejsca pracy? Raczej obniżaliby ceny, żeby być bardziej konkurencyjnymi lub maksymalizowali zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: I kto będzie doił te krowy, z których mają zysk? Krasnoludki?

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Jak będziesz miał 10 krów i 100 pracowników to nie wydoją ani jednej, bo sobie będą przeszkadzali :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72:
      1. Obniżka podatków
      2. Przedsiębiorca obniża ceny
      3. Dzięki niższym cenom rośnie popyt na dany towar
      4. Przedsiębiorca zatrudnia więcej pracowników albo powstaje nowa firma by zaspokoić ten popyt
      ???
      5. profit

    •  

      pokaż komentarz

      @Dralax: Tak, tylko, że żyjemy w czasach przewagi podaży nad popytem, więc nawet jak więcej wyprodukujesz to nie znaczy, że znajdą się na te produkty nabywcy. Innymi słowy, ty nie jesteś w stanie więcej zjeść a twoje mieszkanie czy dom ma też określoną pojemność i już nie ma gdzie wsadzić następnego laptopa, telewizora czy lodówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Widzisz, żyjemy w takich czasach, że wolnego rynku nie ma.
      Gadasz jak Marks.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Teraz to się nieco zbłaźniłeś. To co powiedziałem ni ma nic wspólnego z Marksem. Marks się nie zajmował równowagą podaży i popytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Założyłem tutaj, że na taniejący towar rośnie popyt, ale można też inaczej:
      1. Obniżka podatków
      2. Przedsiębiorca obniża ceny
      3. Konsument ma więcej pieniędzy (bo kupuje taniej)
      4. Konsument kupuje produkty lepsze jakościowo lub kupuje coś czego normalnie by nie kupił (np. nowy komputer, meble, elektroniczny gadżet, wycieczkę)
      5. Ktoś musi wyprodukować, przetransportować, rozreklamować i sprzedać towary z pkt. 4

    •  

      pokaż komentarz

      @Dralax: A ja uważam, że gdyby się zaczął realizować Twój scenariusz (czego wszystkim życzę) to ta nadwyżka konsumencka w gospodarstwach domowych zostanie przeznaczona na oszczędności, chociażby po to by mieć coś na emeryturze. Zauważ też, że dzisiaj koszt produkcji to jakieś 10..20% ceny końcowej. Dużo lepszy scenariusz to taki, że ludzie gromadzą kapitał po to by otwierać małe przedsiębiorstwa (tylko, że w tym wypadku na efekty trzeba czekać parę lat).
      Moim zdaniem też błędne jest założenie, że wzrost konsumpcji powoduje wzrost dobrobytu danego kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Ok, ale oszczędności też kiedyś trzeba wydać, więc stanie się dokładnie to co opisałem, co najwyżej odwlecze się to w czasie.
      Udział kosztu produkcji w ostatecznej cenie jest bez znaczenia bo reklama, dystrybucja, etc. także są opodatkowane.
      A co wg ciebie powoduje wzrost dobrobytu, jak nie wzrost konsumpcji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Pisał o tym, że kapitalizm produkuje w nieskończoność aż się nie załamie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel72: _Moim zdaniem też błędne jest założenie, że wzrost konsumpcji powoduje wzrost dobrobytu danego kraju
      A tutaj nie zgadzasz się z Kaynesem:) I dobrze:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: O czym ty gadasz? Czy ty w ogóle masz pojęcie jak funkcjonuje staż z UP? Nie masz... to już Ci tłumaczę. Idziesz robić jak beduin za około 650 zł na rękę wykonując w ramach tego stażu pracę odpowiadającą normalnemu etatowi za który pracownik obok dostaje normalne pieniądze. I nie ważne że po 2 msc. masz wszystkie procedury, cenniki, dokumenty, czy co tam robisz w małym palcu. Jedziesz tak pół roku za marne grosze z zastrzeżeniem, że pracodawca łaskawie po okresie stażu podpisze z tobą umowę o pracę na kolejne 6 miesięcy. Jeśli podsyłanie pracodawcy darmowego pracownika na pół roku nie jest ukłonem w stronę tego pierwszego, to nie wiem w czyją. Kolejna rzecz - dotacje na własny biznes... Można dyskutować z tym w jaki sposób jest to rozdysponowane, kontrolowane i zarządzane, ale jeśli to nie "zostawianie przedsiębiorcom pieniędzy na tworzenie miejsc pracy" to co to jest? Ze szkoleniami to już rzeczywiście różnie bywa, część z tych grupowych organizowanych przez UP to jakieś pomyłki załatwiane chyba tylko po to, żeby zaprzyjaźnione firmy je organizujące miały obrót. Część rzeczywiście ma sens, ale miejsc w stosunku do chętnych jest tyle, że tych wyszkolonych-zatrudnionych w stosunku do mających wszystko w dupie pobierających zasiłki jest promil. Są też szkolenia indywidualne gdzie rzeczywiście miałoby to sens, ale UP wymyśliło sobie coś co nazywa "uprawdopodobnieniem zatrudnienia" i zanim na takie szkolenie wyśle, żąda poświadczenia że dany pracodawca jest skłonny zatrudnić pracownika po takowym... już widzę te tłumy prezesów dające gwarancję zatrudnienia na przysłowiowy "ryj".

      To tyle jeśli chodzi o "socjal" w ofercie UP. Tam "socjal" to zaczyna się dopiero w środku, gdzie 5 urzędniczek przypada na jeden dokument, ale te siedzą tam/spijają kawę od nastu lat i z obróbką tego dokumentu zap$$#%!$ają nomen omen wspomnieni wcześniej stażyści. Podsumowując jakakolwiek skuteczna forma aktywizacji to etycznie, moralnie i ekonomicznie dużo lepiej wydane pieniądze, niż np zasiłki, które są po prostu przejadane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: cos mi tu nie gra
      w wykopie http://www.wykop.pl/ramka/639741/jak-ofe-poluje-na-klientow-wszystkie-chwyty-dozwolone/ w pierwszym zdaniu czytamy Cięcia budżetowe uderzyły w pośredniaki, które mają tym roku zaledwie 1/3 ubiegłorocznych funduszy na walkę z bezrobociem. W tym na cieszące się ogromną popularnością staże
      ktos tu klamie...a moze dezinformacja wywiadu rosyjskiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: owszem, ale będą to robili po to, by wiecej sprzedać, a zatem więcej zarobić, prawda? A żeby więcej sprzedać, trzeba więcej produkować. Żeby więcej produkować, trzeba w pewnym momencie zatrudnić ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @DirtDiver: Widzisz, to tak nie działa. To nie jest zostawianie pieniędzy na tworzenie miejsc pracy a dawanie pieniędzy za tworzenie wirtualnych etatów. Taka dotacja dla cwanych za którą płacą wszyscy przedsiębiorcy. I tak z góry wiadomo że stażysta nie zostanie zatrudniony. W międzyczasie z tych zabranych pieniędzy trzeba wyżywić kilku urzędników po drodze.
      Aktywizacja? Nie rozśmieszaj mnie. Większość 'aktywizowanych' zgadza się na nią tylko po to aby nie stracić zasiłku. Ich poziom umiejętności po szkoleniu jest równie żałosny jak przed.
      Dotacje? Widziałeś na co idą? Wydajemy pieniądze na biznesy które między wierszami w biznesplanie mają upadek jak tylko dotacja się skończy.

      @Fuel_72: Bo tak robili zawsze. Zyski się inwestuje aby je pomnażać. Jak nie w aktualną firmę to w inną z innej branży, tam gdzie są szanse rozwoju.

      @bio: Albo burdel na poziomie władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: Po prostu najpierw po cichu przycięli budżet, a teraz rzucają 1/5 tego, żeby udawać, że walczą z bezrobociem.

    •  

      pokaż komentarz

      @beeko: Niekoniecznie, bo ostatnio mamy do czynienia z bezzatrudnieniowym wzrostem produkcji. Dlatego pewną nadzieją był wzrost sektora usług. Tylko jak długo ten sektor może rosnąć - tego nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dralax: ja bym zweryfikował pkt 2 Twego wywodu. Raczej wątpliwe, aby przedsiębiorca obniżał ceny produktu, niby po co?

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: pieprzysz, że aż trzeszczy. Idź doczytaj co to jest kapitalizm.

      @Fuel_72: daruj sobie, gimbusy nie ogarną bardziej skomplikowanej zależności, niż y = ax.

    •  

      pokaż komentarz

      @asasello: Opieram się na założeniu Fuel_72:
      "A skąd wiesz, że przedsiębiorcy tworzyliby miejsca pracy? Raczej obniżaliby ceny, żeby być bardziej konkurencyjnymi"
      i próbuję pokazać, że tak czy tak mniejsze podatki=więcej pieniędzy na rynku=większy popyt=większe zatrudnienie

    •  

      pokaż komentarz

      @Dralax: zważ, że w takim przypadku wpływ ma także siła pieniądza. gdy obniża się podatek wzmacnia się złotego, bo jego siła nabywcza się zwiększa. Przedsiębiorca tylko z początku obnizy kwotę, bo zwiększy to jego zyski, bo ludzie wręcz się rzucą na tanie towary jak spragniony na wodę. zwiększy to popyt, a że towarów jest akurat na poprzednie (mniejsze) zapotrzebowanie to zwiększy błyskawicznie cenę, bo wie, że i tak sprzeda, a czemu miałby nie zarobić. chciwość jest dobra, wbrew pozorom. mechanizm wyjaśnia Stossel w książce przetłumaczonej na polski (kto chętny ten znajdzie tytuł) na przykładzie powodzi i chleba/baterii. ceny się uregulują, gdy spadnie popyt (bo ludzie już kupią, a i na rynku pojawi się więcej towaru) spadną i ceny*.

      * nie dotyczy rynku nieruchomości.

      @Fuel_72: jak wygląda nieskończony wzrost konsumpcji widać po tym, co się stało w 2008. na rynku ZAWSZE pojawi się coś drogiego, droższego i wielu zacznie wierzyć w cudny dobrobyt, weźmie gigantyczne kredyty, banki zachęcone zwiększeniem obrotów zaczną rozdawac je na prawo i lewo, aż nie zdołają ściągnąć od swoich kredytobiorców należnej im kasy. zacznie się ściąganie, ściganie i... powtórka z rozrywki.

    •  
      b..........l

      -1

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Mimo, że cytat nieśmiertelny to nie ma zastosowania w tym przypadku, a to dlatego, że właściwie pieniądze przepadną w urzędzie pracy, oraz firmach organizujących bezsensowne szkolenia.

      Bezrobotny ma najmniejszą z tego "korzyść", jeśli tak to nazwiemy. Nie dostaje pieniędzy za to, że nie pracuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: To co piszesz jest nieprawdziwe, bo:
      -Zapotrzebowanie na stażystów do UP zgłaszają same firmy i WARUNKIEM KONIECZNYM jest podpisanie ze stażystą po 6 miesiącach stażu umowy o pracę na kolejne 6 miesięcy.
      -Żadne szkolenie ani staż z UP nie jest obowiązkowe, ani obwarowane utratą zasiłku. Uczestniczą w tym tylko te osoby, które same wykazują inicjatywę. To nie jest odmowa podjęcia pracy - której UP notabene nie proponuje wcale, przynajmniej dawno o nikim takim nie słyszałem.

    •  
      e......a

      +1

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: To jest przyczyna, ktora napedza bezrobocie. Po co isc do pracy, skoro mozna brac kase za nic. Bedzie coraz wiecej pieniedzy, bedzie wiecej "bezrobotnych", gdyz to bedzie im sie bardziej oplacac.

    •  

      pokaż komentarz

      @DirtDiver: Możesz przytoczyć przepis wymuszający na pracodawcy zatrudnienie stażysty na kolejne 6 miesięcy? A może to po prostu zapis w umowach? Zresztą, nawet jeśli pracodawca zatrudni na te 6 miesięcy to i tak:
      - Dostał człowieka od brudnej roboty prawie za free na 6 miesięcy
      - Może dogadać się z UP w sprawie refundacji składki ZUS za 6 miesięcy

      Może źle się wyraziłem. Chodziło mi bardziej o to że w trakcie szkoleń dostajesz stypendium będące efektywnie przedłużeniem zasiłku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: No tak masz racje. Ludzie maja za duzo rzeczy i nie maja tego gdzie wstawiac....
      Wszystkie firmy jedna po drugiej powinny pasc na ryj.

      A teraz tak - zyjemy w czasach badz co baddz sporego postepu techonologicznego.
      Niemalze co chwile kolejny produkt jest zastepowany przez nowy w czymstam lepszy model.
      Gdyby ludzie mieli za co to zapewniam Cie ze by kupowali tak jak i kupuja teraz.

      Masz 5 letni laptop? Na pewno chetnie bys go wymienil na nowke. Nawet kurde 2 letni, bo to przepasc wydajnosci jest.
      Zawsze sie znajdzie cos do kupienia nowego lepszego fajniejszego.

      Albo samochody nawet jakbys mial nowke np. fiata i nagle bylo Cie stac na nowke BMW to nie kupilbys?

      "A ja uważam, że gdyby się zaczął realizować Twój scenariusz (czego wszystkim życzę) to ta nadwyżka konsumencka w gospodarstwach domowych zostanie przeznaczona na oszczędności, chociażby po to by mieć coś na emeryturze"
      Smiem watpic. Ludzie biora raty na 5 lat zeby kupic nowe LCD...
      No ale nawet gdyby to jak to sie mowi w przyrodzie nic nie ginie :) Albo zainwestuja w fundusze, albo w lokaty, z czego powstania tania akcja kredytowa, etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: Tu masz linka do zasad organizacji stażu akurat w bydgoskim PUP, ale wszędzie wygląda to tak samo, nawet jeśli ubrane jest w inne słowa: http://www.pup.bydgoszcz.pl/download.php?id=6051

      Interesuje Cię tutaj §4, ustęp 3, punkt 6 czyli: "(organizator stażu) zadeklaruje możliwość i gotowość zatrudnienia osoby bezrobotnej po zakończeniu stażu na okres co najmniej 7 miesięcy (nie dotyczy instytucji budżetowych i samorządowych, fundacji, stowarzyszeń)"

      Czyli nawet nie na 6 msc, a na 7 msc, ale widzę i przyznaję że o wyjątkach na ich własnym urzędniczym podwórku nie wiedziałem. Jakie są konsekwencje prawne/finansowe niedotrzymania ustaleń nie wiem, ale wiem że z całą pewnością w takich przypadkach nie jest kontynuowana współpraca z takim pracodawcą.

      PS. "zadeklaruje możliwość" w tym przypadku oczywiście oznacza podpisanie odpowiedniego papieru, a nie obiecania tego pani urzędniczce na piękne oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: Ciekawie piszesz :)
      Pytanie, jak bardzo trwałe jest budowanie strategii rozwoju na gadżetach. Np. u mnie rodzinie najbardziej gadżetowo rozwija się dziecko ma telefon E52 lub E62, ja mam 6310 i nie mam zamiaru wymieniać. Tak samo dziecko ma wypasionego laptopa, ale moja żona ma lapka Pentium 300Mhz, Windowsy 98 i nie ma takiej siły która by ją przekonała do czegoś lepszego, tym bardziej, że jej laptop lepiej śmiga niż te nowsze; używa tylko worda, excela i opery. Poza tym zauważ, że coraz częściej nowsze okazuje się gorsze od tego starszego. Z naszym samochodem też jest tak, że wymienimy go dopiero wtedy jak się on nam rozleci. Po prostu uważamy, że ten nowszy wcale nie będzie lepszy, a nie traktujemy samochodu jako coś co nas wyróżnia.
      Z punktu widzenia dzisiejszej gospodarki to może jesteśmy szkodnikami bo mało konsumujemy, ale
      my akurat oszczędzamy bo zdajemy sobie sprawę, że jak w wieku 50 lat (a będzie to za chwilę :)) stracimy pracę, to niema takiej ludzkiej siły żebyśmy znaleźli nową, szczególnie w Polsce. Może będziemy otwierać jakąś firmę :).
      Dla mnie prawdziwym rozwojem kraju są inwestycje (ale nie zagraniczne) w zakłady pracy, które coś produkują lub usługi które można by eksportować. Samo zwiększanie konsumpcji dobrobytu nam nie przyniesie:)

    •  

      pokaż komentarz

      @DirtDiver: Ja widziałem od 0, przez 3 do 6 zależy od PUP. Co gorsza tylko zadeklaruje. To czy UP od niego zażąda realizacji tej deklaracji do inna sprawa. Ale nawet jeśli zatrudni, to nadal ma pracownika za połowę 'ceny'. Taniej jeśli uda mu się jeszcze dogadać w sprawie refundacji ZUS.
      A co taki pracownik robi? Widzę po stażach w firmach z którymi współpracuję. Najczęściej to przynoszenie kawy, sprzątanie, sortowanie i roznoszenie dokumentów, czasami skanowanie tychże.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Inwestycje, ładne słowo. Inwestycja w firmę polega na tym że dajemy firmie pieniądze i oczekujemy że w przyszłości ta firma odda nam je z nawiązką. Firma może je wykorzystać na zwiększenie zatrudnienia i/lub zakup sprzętu produkcyjnego i zwiększenie produkcji, opracowanie lub zakup nowych technologii i rozwój produktów. Może je też przejeść zwiększając zyski zarządu lub zmniejszając ceny.
      Nie lepiej zatem zainwestować w tą firmę wcześniej, na etapie podatkowym? Zostawiając jej wiecej pieniędzy na te same cele na które przekazuje pieniądze z inwestycji?
      Inny typ inwestycji to inwestycja w nową branżę. Ponownie, nie lepiej zostawić właścicielom firmy więcej pieniędzy aby mogli je zainwestować bezpośrednio w nowy rynek ponownie tworząc nowe miejsca pracy?

    •  
      b....k

      +2

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: Gdybyś przeczytał dokładnie artykuł to byś dowiedział się, że te pieniądze przeznaczone są na aktywizacje czyli szkolenia, staże itp. Stwarza się szanse, czyli przysłowiowe wędki, dla tych ludzi co chcą wyjść z bezrobocia a nie siedzieć na garnuszku pomocy społecznej. Życie pisze różne scenariusze. Dzisiaj praca jest a jutro jej może nie być a rodzinę trzeba utrzymać. Życzę Ci abyś nie musiał nigdy korzystać z takiej pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: Byłoby lepiej. Tylko, że to zadziała jedynie na etapie rozwoju firmy. Jeżeli firma ma już ustaloną pozycję na rynku to każde zostawienie pieniędzy właścicielom będzie powodowało jedynie zwiększenie ich/jego zysku. Każdy kapitalista (szczególnie wykopowy) Ci powie, że jedyne co go interesuje to zysk i nic więcej, a środowisko, pracowników, wspólne dobra ma w dupie. Czyli minimum kosztów i maksimum przychodu. Zwiększanie produkcji przy nasyconym rynku nic nie da bo albo będziesz produkował coś czego nie sprzedaż lub zagarniesz kawałek rynku opanowanego przez innego producenta co doprowadzi do jego bankructwa. Ty zwiększysz zatrudnienie ale jego załoga zasili rzesze bezrobotnych czyli wracamy do punktu wyjścia. U mnie na osiedlu są cztery sklepy; średnio raz na rok powstaje nowy (bardzo dużo bezrobotnych próbuje własną karierę zacząć właśnie od handlu), po jakimś czasie jeden ze sklepów pada i znowu są cztery. Rynek konsumentów niestety nie jest z gumy :)
      Na pewno duża szansa to nowe technologie i outsorcing usług, ideałem byłoby gdyby takie firmy powstawały w oparciu o rodzimy kapitał.

    •  

      pokaż komentarz

      @bajbek: Przeczytaj proszę dyskusję.
      Szanse? O tak, na kontrakt dla firmy szkoleniowej, albo na mozliwość 'zatrudnienia' kogoś na rok za mniej niż połowę minimalnej krajowej. Tak, życie pisze różne scenariusze, dlatego trzeba się do niech przygotowywać. Np. niektórzy ludzie mają oszczędności pozwalające im się utrzymać spokojnie przez pół roku czy rok (głupi, prawda? Przecież mogli za te pieniądze kupić samochód i nową plazmę albo po prostu przepić).

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: A teraz pomyśl, co taki właściciel robi z pieniędzmi. Trzyma w skarpecie? Nie, jeśli ma choć trochę rozumu to inwestuje w kolejne biznesy, właśnie po to aby zmaksymalizować zyski.
      A jeśli firma ma ustaloną pozycję na rynku? To też musi się rozwijać aby tą pozycję utrzymać. Musi opracowywać i wypuszczać nowe produkty, szukać nowych nisz. Firma która się nie rozwija po prostu się cofa. Właśnie dlatego nawet wielkie koncerny ciągle inwestują, szukają nowych rynków, budują fabryki, zatrudniają ludzi.
      Jeśli konkurent zbankrutuje to często firma przejmuje jego zakłady i część załogi, reszta znajdzie zatrudnienie w innych branżach, może wspomagając rozwój kolejnych firm.
      Jeśli rynek się nasyci to firma zaczyna inwestować w nowych branżach, ponownie zatrudniając kolejnych ludzi. Tak powstają wielkie koncerny.
      Piszesz o sklepach, mam bardzo duże podejrzenie że wszystkie 4 działają w jednej branży i żaden nigdy nie wyszedł ani poza branżę ani poza osiedle. Prędzej czy później trafi do was np. Żabka i zbańczą pewnie 2 stare bo ich właściciele nic nie rozwijali, nie inwestowali.

      Nowe technologie? Kto i za co ma je rozwijać? Firmy? Przecież zabierasz im pieniądze, za co mają utrzymać naukowców i inżynierów? Z czego mają płacić uczelniom za badania i patenty?
      Outsourcing usług? Chińczycy i indyjczycy są tańsi.
      Rodzimy kapitał? Skąd ma się wziąć? Przecież odbieramy go jedynym ludziom którzy mogliby go zgromadzić i dajemy bezrobotnym. A może uważasz że to rząd ma dostarczyć kapitału?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: na wolnym rynku nie ma zadnych nadwyzej - jest tylko cena.

      I tak, pierdzielisz jak jakis marks albo lenin

    •  

      pokaż komentarz

      @Railman: Tylko po co rozmawiać o wolnym rynku, jak go nigdzie nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: wolny rynek jest tam, gdzie nie siegaja tluste, urzednicze lapska

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Marc1n81: odrazu nasuwa mi sie ten filmik o tym dlaczego chiny to potega gospodarcza - http://www.youtube.com/watch?v=qR3H-j089gc

      a nasz kraj zamiast patrzec na lepszych i brnac do przodu zmierza ku niedawnemu socjalizmowi i zasranemu nierobstwu

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: A niewidzialna ręką rynku zapewnia większości (wykluczając oczywiście nieroby) dobrobyt tak jak to widać na przykładzie Libii, Egiptu czy Tunezji.

    •  

      pokaż komentarz

      @amz: Przecież na 1k się utrzymasz, no chyba, że takie pierdoły jak mieszkanie, jedzenie i inne płacą rodzice. Byłeś kiedyś w UP? Bo jak nie byłeś to nie p#$$$!!.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: gadzety gadzetami, ale to tylko jeden z elementow gospodarki.
      Ludzie chca miec wiecej, nie wazne czy wiekszy tv czy wieksze mieszkanie czy moze wiecej wygody - jedzenie w restauracjach, wyjazdy wycieczki etc.
      To ze ty bys nei wydal nie znaczy ze inni by nie wydali. Spoleczenstwo jest dosc duze wiec i zroznicowane.
      Zwiekszanie konsumpcji samo w sobie nie jest tworca dobrobytu, ale nie mozna go pominac.
      Bez konsumpcji nie ma produkcji. Owszem lepiej produkowac na eksport, ale popyt krajowy jest rowniez bardzo wazny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Ale co ma jedno do drugiego? W egipcie czy tunezji pieprza sie jak kroliki w ostatnie 30 lat ludnosc egiptu sie podwoila, a PKB nie. Takze tym ludziom nie chec po prostu pracowac. To o czym my tu mowimy?

  •  

    pokaż komentarz

    To ze czesc pieniedzy nieslusznie nam zabieranych idzie na bezrobotnych jest nieuniknione. Chyba kazdy woli zaplacic za zmotywowanie kogos do pracy i jego przeszkolenie, niz X lat placic na jego zasilek. Inna sprawa ze nasze kochane urzedy pracy chetnie przekwalifikuja cie na nianie, piekarza albo zamiatacza ulic. Mialem ciekawy pomysl bylem w urzedzie pracy sie dowiedziec czy jesli zarejestruje sie jako bezrobotny zaplaca za szkolenie ktore potrzebuje. Odpowiedz byla oczywiscie NIE poniewaz szkolenie jest poza warszawa, my placimy tylko za szkolenia w warszawie. Jak pana nie stac niech pan sobie wezmie kredyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkutyJoe: Błędne założenia.
      Będąc bezrobotnym chodziłem na jakieś szkolenia fundowane przez UE . Darmowy obiad, dniówka z 7 zł, ze trzy segregatory, kartki, karteluszki, aktówki - kto za to płaci? Szkolenie zupełnie bez sensu, kasa wywalona w błoto. Ale ktoś przytuli sumkę za wydrukowanie folderów, za zakup segregatorów, za znalezienie wykładowców (przecież są nawet firmy specjalizujące się tylko w szkoleniach dla PUP - normalnie byś się wyszkolił za 500 zł a cena dla PUP 3000 zł przykładowo). I tak to właśnie działa.

      A czy te dopłaty do biznesu coś dają? Kumpel otwierał firmę (na bezrobotnego szwagra) zgarnął 18 tys zł, pytam: no i pytam co myśli o tych dotacjach: "jakbym nie dostał to tę prasę kupiłbym pół roku później" - czyli firmę otworzyłby normalnie ale przez pół roku zbierałby na urządzenia. Bez dopłaty dałby radę. Rozmawiałem też z gościem co (na bezrobotną żonę) otworzył Szkolenie Kierowców, i też pytam co o tym sądzi: "Co to za pieniądze - tyle, że lepsze meble mogłem kupić".
      Wniosek - dopłaty zachęcają do kombinatorstwa i nie powodują, że otwiera się nowe firmy - kto chce to i tak otworzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tdmr: zgadzam sie w pelni. Mowie tylko ze po pierwsze lepiej wydawac na szkolenia niz na zasilki (dawac wedke a nie rybe). Po drugie ze pieniadze na szkolenia mozna wydawac lepiej (dawac dobra wedke a nie kiepska nieprzydatna).

    •  

      pokaż komentarz

      @tdmr: A czy te dopłaty do biznesu coś dają? Kumpel otwierał firmę (na bezrobotnego szwagra) zgarnął 18 tys zł, pytam: no i pytam co myśli o tych dotacjach: "jakbym nie dostał to tę prasę kupiłbym pół roku później" - czyli firmę otworzyłby normalnie ale przez pół roku zbierałby na urządzenia. Bez dopłaty dałby radę
      Powtórzę to co znamienne: Kumpel otwierał firmę (na bezrobotnego szwagra) zgarnął 18 tys zł
      Masz kumpla cwaniaka, dotacja przeznaczona jest dla faktycznie bezrobotnych, którzy chcą zacząć działalność. Kiedyś, a raczej nadal szczytem zaradności jest zrobić niezły wałek w pracy czy urzędzie. Niektórzy opowiadają jak to wynosili z pracy co się da, przepełnia ich duma ze swego "sprytu". Ci sami ludzie na polityków wołają - "złodzieje!". Hipokryci.

      Dopłaty na otwarcie własnej działalności uważam za sensowne. Wielu nie zdecydowałoby się na własny biznes gdyby nie to. To głównie dzięki usługom i małym przedsiębiorcom wzrasta PKB. To napędza gospodarkę. Z tych małych zakładów wyrastają duże firmy dające zatrudnienie wielu ludziom, którzy nie są tak zaradni życiowo. Osobiście się poczuwam za nasze społeczeństwo jako wspólnotę, bo chciałbym żeby za pracę godnie płacono, bo frustrujące jest np. dla mojego znajomego to, że jest pracownikiem tymczasowym już 2 lata, z umowa przedłużaną co 2 tygodnie. Chciałbym być pewny, że podatki idą na ważne cele są uczciwie, efektywnie dysponowane. Jednak widzę wady systemu, nadużycia i potrzebę złotego środka. Jestem za realnym liberalizmem gospodarczym, ale też wiem, że nie wszyscy mają takie same warunki. Wiem też, że koszta pracy są wysokie co wpływa ujemnie na dodatkowe zatrudnienie. Szereg spraw nakłada się na siebie, bo to złożony problem. I komentarz nie oddaje w pełni tego co mam na myśli. więc mogę być opacznie zrozumiany.
      Staże z kolei pozwalają na zdobycie doświadczenia, które jest cenne dla osoby która się chce zatrudnić na pracownika w konkretnej branży. Często po stażu, nawiązuje się z byłym stażystą umowę o pracę. Niestety często upycha się stażystów w urzędach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bushi13: Dobrze to ująłeś. Problemem jest to, że nie dość że państwo nas łupi, to jeszcze dodatkowo jesteśmy okradani właśnie przez takich cwaniaczków. Lewe L4, lewe dotacje, przewałki na podatkach plus normalne oszustwa popełniane na masową skalę. Jak mówię ludziom, że jestem uczciwy na patrzą się na mnie jak na idiotę. A najbardziej mnie wkurza jak znakomita część młodych "biznesmenów" przekonuje wszystkich naokoło, że winny jest ten co został oszukany. Od czasu do czasu oglądam Express reporterów do normalnie ręce opadają - tyle krzywdy ludzkiej tam widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkutyJoe: znacznie lepszym sposobem aktywizacji bezrobotnych jest... niedawanie im pieniędzy. Gdy głód zajrzy w oczy, od razu się zaktywizują.

    •  

      pokaż komentarz

      @beeko: Wk#!#ia mnie takie p#!#%#$enie. Od razu piszę , że nie przysługuje mi zasiłek, za krótko pracowałem. Mam 3 zawody, mechanika, kierowce C+E, operatora koparko-ładowarki, mieszkam w mieście do 5 tys. mieszkańców, pracy szukam już 3 rok, oczywiście zdarzało się, że się załapałem przez te lata na kilka robót, ale zazwyczaj był to czarnuch i roboty na krótko, w jednej firmie udało mi się dostać umowę ale i tak nie na stałe, wypłata była z miesięcznym opóźnieniem do tego "wymarzony" szef który lepiej traktuje szmate do wycierania podłogi niż ciebie.
      Więc jak piszesz o bez robotnych to pamiętaj że są też tacy co chcą pracować, są zmobilizowani i gotowi ale mają pecha i nie mogą nic znaleźć. BTW, nie w swoim zawodzie też szukałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vrillon: podziękuj ludziom, na których głosowałeś. To oni obciążają firmy tak dużymi daninami na rzecz państwa, stawiają przed nimi tak kretyńskie bariery urzędnicze, że firmy nie tworzą kolejnych miejsc pracy.
      Sam mam zarejestrowaną DG i przydałby mi się ktoś do pomocy. Niestety, koszty zatrudnienia są tak wysokie, że po prostu mnie na to nie stać. Więc, jak widzisz, już jest 1 bezrobotny więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkutyJoe: jeszcze gdyby ktoś to robił z głową.. a tak to te pieniądze są wywalane w błoto:
      Szkolenia w szydełkowaniu dla inżynierów. Urzędy pracy, które praktycznie nic nie robią oprócz rejestrowania bezrobotnych i wypłacania zasiłków.

      Taki urząd pracy to powinien pomagać bezrobotnym w znalezieniu pracy, a nie być siedliskiem biurw, które w dupie wszystko mają.

    •  
      A........S

      +3

      pokaż komentarz

      @beeko:
      Wez nie p#%!$%# dobra.
      Pokaz mi biednego przedsiebiorce.

      Wszyscy tacy k%!!a pokrzywdzeni, a jeszcze nie widzialem przedsiebiorcy ze slabym samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vrillon: cholera, zmartwiłeś mnie, bo ja w tym samym kierunku rozwojowym dążę :/
      mechanik samochodowy i kierowca D/C+E (dlatego, że to moja pasja: motoryzacja i technika)

      niemniej nie zrezygnuję z tego i wolę poszukać pracy za granicą niż użerać się jako freelancer w grafice komputerowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ADSSADFDFS: a co Ci do tego, na co kto wydaje swoje pieniądze? Chcesz mu je rabować?
      Zobacz na te setki tysięcy drobnych przedsiębiorców, którzy ledwo wiążą koniec z końcem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tdmr: A czy te dopłaty do biznesu coś dają? Kumpel otwierał firmę (na bezrobotnego szwagra) zgarnął 18 tys zł, pytam: no i pytam co myśli o tych dotacjach: "jakbym nie dostał to tę prasę kupiłbym pół roku później" - czyli firmę otworzyłby normalnie ale przez pół roku zbierałby na urządzenia. Bez dopłaty dałby radę. Rozmawiałem też z gościem co (na bezrobotną żonę) otworzył Szkolenie Kierowców, i też pytam co o tym sądzi: "Co to za pieniądze - tyle, że lepsze meble mogłem kupić".
      Wniosek - dopłaty zachęcają do kombinatorstwa i nie powodują, że otwiera się nowe firmy - kto chce
      to i tak otworzy.

      Przez takich właśnie cwaniaczków czekam na dotacje już od sierpnia zeszłego roku.Dla mnie te 18,5tys(tyle dają Gliwice) to bardzo dużo.W tym momencie ta dotacja bardzo uprościła by mi życie.Biznes póki co musiałam otworzyć na narzeczonego,zaciągnąć kredyt(inaczej straciłabym lokal który wynajmuje na działalność)...gdybym dostała te 18,5 tys tak jak urząd obiecywał czyli do 3 miesięcy..w tym momencie nie miałabym żadnych problemów finansowych.

      Czekam na dotacje 7miesiecy-to nie jest normalne...
      Dzwoniąc wczoraj do urzędu dowiedziałam się tylko tyle że ..nie maja jeszcze rozpisanych żadnych terminów na ten rok
      Ręce opadają.
      Ps.w sierpniu byłam nr 427...w październiku dotacje dostawały dopiero nr 200 coś ...chore

    •  

      pokaż komentarz

      @SPGM1903: Jak mieszkasz w dużym mieście to nie powinno być problemu z takimi uprawnieniami, ale z tą za granicą to nie wiem czy nie za wysoko celujesz jeśli chodzi o ciężarówki... No chyba że masz znajomości :) Ja 2 lata temu pojechałem za pracą do Holandii, robiłem przez biuro pracy, jak im pokazałem swoje papiery, to mnie wrzucili na jeden dzień na taką małą kopareczke, ale ze względu na brak doświadczenia wróciłem do rozbiórek i oczyszczania placów budowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vrillon: rozwiń proszę wypowiedź, chciałbym wiedzieć co kryje się za trzykropkiem :)
      poza tym - jakby na to nie patrzeć to ani tu ani tam roboty nie ma z takimi uprawnieniami. Tu - bo pełno, tam - bo potrzebne większe (?)

    •  

      pokaż komentarz

      @SPGM1903: Niestety masz wbite w dowód PL, jesteś emigrantem, wolą wrzucić swojego na sprzęt a emigrant niech tyra ze sztygówkom.

    •  
      A........S

      0

      pokaż komentarz

      @beeko:
      Mam stycznosc jak zreszta kazdy, z drobnymi przedsiebiorcami. Nie widzialem jeszcze takiego, co ledwo wiaze koniec z koncem.
      O wroc, widzialem.
      Takiego co mial piekarnie i dwa sklepy spozywcze w malym miescie, wybudowal dom za duza banke, kupil samochod za pol duzej banki i zdziwil sie, ze go kredyty pozarly, jak konkurencja zmusila go do obnizenia cen.

  •  

    pokaż komentarz

    Skromnie zauważę, że staże i doskonalenie zawodowe są marnie płatne, ale wykonuje się normalnie pracę. Niektórzy bezrobotni są szczęśliwi, że chociaż w ten sposób mogą pracować. A w ogóle propaganda z tymi dodatkowymi pieniędzmi, najpierw zabrali Urzędom Pracy duże pieniądze na 2011r. (zmniejszyli budżet), a teraz dają znacznie mniejszą kwotę, tak, że pieniędzy na staże wystarczy dla tych co mają układy

  •  

    pokaż komentarz

    Widzę, że sporo osób wypowiadających się tutaj powtarza oklepane slogany. takie jak, socjalizm itp. Równie dobrze można powiedzieć to samo służbie zdrowia.Czemu ja, chorując bardzo rzadko muszę płacić składki, z których przeprowadza się badania i operacje innych osób? Socjalizm, nie?
    ktoś mając odłożone ze składek np. 500 zł niech dopłaci do tomografii komputerowej z opisem bo ta kosztuje 650 zł. czemu z moich podatków są utrzymywane schroniska dla bezdomnych, skoro ja mam dom?

    Oczywiście dla niektórych artykuł na WP to wyrocznia wiedzy i prawdy, ale pewnie nie chciało się nikomu zweryfikować danych. W roku budżetowym 2011 UP dostały od 65-90% mniej pieniędzy na aktywizację bezrobotnych, co odbij się na tym, że np. ilość staży zawodowych zostanie zredukowana o ok. 90%
    Jeśli ktoś chce się wypowiadać to niech trochę poczyta na temat. Ideą tego systemu nie jest dawanie pieniędzy bezrobotnym za nic, ale chęć zmobilizowania go (a czasem i zmuszenia) poprzez szkolenia, seminaria itp do aktywności zawodowej. Żaden system nie jest idealny, a ponad to, spora cześć bezrobotnych nie jest tak na prawdę zainteresowana stałą pracą. Dlatego też stosuje się różne "środki przymusu", aby zainwestowane pieniądze przyniosły efekt.

    Jeśli ktoś narzeka, że te pieniądze idą na firmy organizujące szkolenia, przygotowujące materiały to kto mu broni się przekwalifikować i samemu otworzyć taką firmę?

    •  

      pokaż komentarz

      @veldrinn: Jeśli ktoś narzeka, że te pieniądze idą na firmy organizujące szkolenia, przygotowujące materiały to kto mu broni się przekwalifikować i samemu otworzyć taką firmę?
      Mit "zbitej szyby" się kłania.

    •  

      pokaż komentarz

      @veldrinn: Jeśli ktoś narzeka że jest okradany to kto mu broni kupić kominiarkę i robić napady.

      Jeśli idzie o meritum to nie zapomnę szkolenia komputerowego jakie uczyniono na pewnej znajomej blondynce która komputer znała jedynie od strony gg i naszej klasy.
      Kurs za spore pieniądze - tyle że było to czyste marnowanie kasy - uczono ludzi którzy z trudem ogarniali telefon komórkowy poleceń systemowych i innych abstrakcji.
      Mimo zdania pseudo egzaminu kursanci przed i po kursie nie mieli pojęcia co robili i czemu to może służyć.
      Z tego powodu cała wiedza wyparowała po czasie krótszym niż cały kurs.

    •  

      pokaż komentarz

      @veldrinn: Co bezrobotnemu da rozmowa z doradcą zawodowym, czy szkolenie na temat aktywności, jak nie ma pracy w okolicy, a na wyjazdy, żeby szukać pracy dalej, trzeba mieć kasę. Tym sposobem rzeczywiści korzyść jest tylko dla firm organizujących szkolenia!

  •  

    pokaż komentarz

    socjalizm to ustrój, który dzielnie walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju