Dla pasażerów były to zawsze loty w jedną stronę, nad Atlantyk.

Dla pasażerów były to zawsze loty w jedną stronę, nad Atlantyk.

@Ksebki tygodnikprzeglad.pl #argentyna

Karetki wojskowe transportowały pasażerów wprost pod samolot. Wrzucano ich na pokład rozebranych do naga, półprzytomnych. Przed przewiezieniem na lotnisko Marynarki Wojennej wojskowy lekarz anestezjolog wstrzykiwał im silny środek oszałamiający. Skutych kajdankami wyrzucano do oceanu.