Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Polska nie będzie biała, albo nie będzie jej (prawie) wcale

Co zrobić, by Polaków nie było tylko 30 milionów?

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę śmiesznie jest czytać komentarze tych najbardziej "tolerancyjnych", którzy aż drwią z Polaków, mimo że sami nimi są, o zachwycie na temat tego że im mniej Polaków tym lepiej, to się nawet nie wypowiem bo przypomina mi to tok rozumowania pewnego niemieckiego akwarelisty.

  •  

    pokaż komentarz

    Im mniej Polaków tym lepiej dla świata, dlatego popieram całym sercem rząd PiS i jego taktykę walki z pandemia poprzez nie podpadanie swojemu szurskiemu elektoratowi.

  •  

    pokaż komentarz

    Roboty będą za nas pracować, wtedy może być nawet tylko 3800 Polaków zamiast 38 000 000 Polaków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    A czemu ma nam przeszkadzać, że edize Polaków tylko 30 milionów? To chyba nic złego. Z kilku powodów:
    1. Będzie luźniej, mniej aut na ulicach. Dla każdego więcej przestrzeni (bo podobno jest za dużo)
    2. W końcu przestanie brakować mieszkań (bo podobno brakuje)
    3. Będziemy zużywać mniej surowców i produkować mniej śmieci (bo podobno jest za dużo)
    4. Będzie mniej osób wprowadzonych na ten świat i zmuszonych do męczenia się w kraju, w którym ceny są na poziomie UE, a zarobki istotnie mniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      Będzie luźniej, mniej aut na ulicach. Dla każdego więcej przestrzeni (bo podobno jest za dużo)

      @test_loginu: W dużych miastach nie będzie mniej ludzi. Wyludni się prowincja, zwłaszcza miasta kilkudziesięciotysięczne, co będzie dla nich katastrofą, bo z podatków zebranych od 50 tysięcy osób trzeba będzie w jakimś Grudziądzu utrzymywać infrastrukturę (np. ciepłownictwo) planowaną na sto tysięcy osób.

      W końcu przestanie brakować mieszkań (bo podobno brakuje)

      @test_loginu: Mieszkań brakuje w dużych miastach i tak pozostanie.

      Będziemy zużywać mniej surowców i produkować mniej śmieci (bo podobno jest za dużo)

      @test_loginu: To prawda, że mniej osób przy podobnej konsumpcji mniej obciąży środowisko, ale problemem jest nie liczba ludności, tylko szybkość dynamiki jej spadku i obciążenie pracujących.

      Będzie mniej osób wprowadzonych na ten świat i zmuszonych do męczenia się w kraju, w którym ceny są na poziomie UE, a zarobki istotnie mniejsze.

      @test_loginu: Jest to może jakiś plus, ale po co mieć staruszków z niską emeryturą i emigrację młodych tam, gdzie są niższe podatki zbierane na te emerytury, skoro można po prostu przyjąć nieco chętnych z krajów, gdzie jest przeludnienie, a polski poziom życia jest dla nich awansem cywilizacyjnym?

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Aktualny trend już nie jest taki silny, że ludzie chcą do dużych miast. Zaczęto doceniać przestrzeń, szczególnie jak trzeba siedzieć w domach, albo gdy lokale, bary, kluby w miastach i tak są pozamykane i nie można z nich korzystać. Ja nie wiem czy to nie zostanie z nami już na zawsze, bo przecież nie zapowiada się, by to się kiedyś skończyło.

      Przyjmować młodych z biedniejszych państw? Czemu nie, ale pod warunkiem, że nie są tu po to by ciągnąć kasę z tego samego budżetu, z którego wypłaca się np. emerytury. Czyli - ja jestem za pozwalaniem na imigrację ale bez żadnych zapomóg - jak ktoś da radę pracować w tych naszych niezbyt łatwych warunkach, to się nadaje. A jak nie, to się nie nadaje.

      Ludzie co ze wsi przyjeżdżali do miast pracować też mieli podobnie ciężko, z tą jedyną różnicą, że znali lokalny język. Nikt im poza rodziną nie pomagał.

    •  

      pokaż komentarz

      że nie są tu po to by ciągnąć kasę z tego samego budżetu, z którego wypłaca się np. emerytury.

      @test_loginu: Z budżetu nie wypłaca się emerytur.

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: Z budżetu nie wypłaca się emerytur.

      @EliG: Come on!
      Po pierwsze, budżetem nazwałem dowolny budżet, a nie ten jeden Budżet Państwa.
      Po drugie - w praktyce się wypłaca, a że po drodze z Budżetu Państwa przelejemy środki do budżetu ZUSu (któremu ciągle pieniędzy brakuje i trzeba mu przelewać) to nadal to co idzie na emerytury, pomniejsza ilość pieniędzy, które są np. na utrzymanie wojska.

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: Ja p#$!@@@ę ale faza. Nie wspominaj nawet o "Polskim Wojsku" tam są takie wałki że w kilka lat moglibyśmy zbudować sobie lotniskowiec, a budujemy 20 lat Gawrona. Czy wiesz że najważniejszą częścią budżetu MON są wojskowe emerytury i to wlicza się do % PKB przekazywanego na obronności? Poczytaj o wałkach na modernizacji czołgów Leopard i T-91. Kasy na wojsko mamy więcej niż potrzeba. Ty powiązałeś wydatki socjalne z emeryturami a to są dwa różnie organizacje i różnie budżety.

    •  

      pokaż komentarz

      @EliG: To, że to są różne budżety, to tylko kwestia księgowania, którą wykonuje się tak, byśmy teoretycznie nie mieli zbyt wielkiej masakry w Budżecie państwowym. Nie ma innych pieniędzy, które tylko czekają na to by je wydać na emerytury - tzn. trochę jest, ale to są malutkie kwoty, które nie wystarczają, więc państwo dopłaca z głównego budżetu.

      A czy to wojsko, czy co innego - nie ma różnicy. Chodzi o to, że z jednego "wora" idą pieniądze na wszystko - na rzeczy potrzebne i niepotrzebne, a w tym na przekręty i na marnowanie. W tym na pomysły Sasina.
      Jak będziemy te pieniądze wydawać na coś jeszcze, na co teraz nie wydajemy, to będzie mniej na to na co już teraz wydajemy.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że to są różne budżety, to tylko kwestia księgowania,

      @test_loginu: Nie. ZUS to organizacja z własnym budżetem który jest całkowicie poza Budżetem Państwa i państwo nie ma bezpośredniego wpływu na budżet ZUS. To tak jakbyś napisał że budżet PKN ORLEN jest częścią budżetu RP bo politycy obsadzają tam stołki. Nie i koniec. To że władza musi pożyczać pieniądze ZUS a później musi te pożyczki umarzać to jest osobna patologia w kraju z gówna i kartonu.

    •  

      pokaż komentarz

      To że władza musi pożyczać pieniądze ZUS a później musi te pożyczki umarzać to jest osobna patologia w kraju z gówna i kartonu.

      @EliG: To jest rozwiązanie systemowe, utrwalone.
      Jestem zwolennikiem nazywania rzeczy zgodnie z tym, jak działają w rzeczywistości. Jeśli mówimy, że pożyczamy a później umarzamy pożyczkę, to niczym się to w praktyce nie różni od dawania. A że wiemy z których środków ten proces wykonujemy, to wychodzi, że ZUS wypłaca emerytury z tych samych środków, z których płacimy na to nieszczęsne wojsko czy na pomysły Sasina.

      Mówienie że to nie te same pieniądze, bo specjalnie nazywamy je inaczej, jest zaciemnianiem rzeczywistości, żeby oszukać osoby, które się nie zorientują. Np. moje ciocie, które myślą, że ZUS płaci ze swoich pieniędzy i nie bierze pieniędzy z budżetu. Jakbym mówił tak jak Ty, to bym się czuł, że robię cyrk przed samym sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      A czemu ma nam przeszkadzać, że edize Polaków tylko 30 milionów? To chyba nic złego. Z kilku powodów:

      @test_loginu: Przede wszystkim, że koszty stałe wzrosną na osobę i będzie spadać budżet. MZK w mieście kiedyś 200 tys, a 150 tys teraz to koszty większe na jedną osobę. Odśnieżanie kosztuje tyle samo, służby, policja, nauczyciele, utrzymanie budynków, władzy, zieleni itd. A wpływów mniej, bo i ludzi mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: W dużych miastach nie będzie mniej ludzi. Wyludni się prowincja, zwłaszcza miasta kilkudziesięciotysięczne, co będzie dla nich katastrofą, bo z podatków zebranych od 50 tysięcy osób trzeba będzie w jakimś Grudziądzu utrzymywać infrastrukturę (np. ciepłownictwo) planowaną na sto tysięcy osób.

      @eoneon: Co ma jedno z drugim wspolnego? To czy male miasta sie wyludniaja zalezy od polityki centralizacji prowadzonej przez panstwo, a nie populacji panstwa. W takim UK, mimo podobnego obszaru, populacja jest dwa razy wieksza niz w Polsce, a wies rowniez sie wyludnia na rzecz miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Petururururu: To prawda. Im więcej populacji danego typu, czy w danym miejscu, tym na więcej osób rozkładają się koszty. Ale co ważniejsze, to nie wiem. Być może przekroczyliśmy już granice równowagi i jest nas więcej niż optymalnie? Bo z jednej strony koszty, a z drugiej środowisko itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: Sciąganie analfabety pracującego za minimalną nie polepszy statusu. Kiedyś tankowałem na stacji w Monachium to muzułmanin nie potrafił mi wydać reszty. Musiałem mu wytłumaczyć co i jak, po czym i tak nie wiedział jakie tu działania matematyczne zaszły i dał mi z kasy tyle ile chciałem.
      Tutaj trzeba wykształconych ludzi z pasją którzy dadzą zatrudnienie innym i będą akumulować majątek. Coś jak Brzoska który dzięki innowacji jest konkurencyjny na rynku. Zabiera kapitał który by płynął do DHL, DPD, czy innej zagranicznej korporacji. Polacy nie zdają sobie sprawy z siły kapitału ludzkiego a zobaczmy jak dużo zawdzięczamy branży IT. Zachód płaci dobrą kasę programiście, a ten wydaje ją w kraju dając zarobić mniej wykształconym. NIestety rządy traktują tych bardziej zaradnych jako dojne krowy zapominając że często jest to pierwsze pokolenie które jest jeszcze na dorobku.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Słusznie. USA zbudowało się właśnie na podstawie ściągania wartościowych ludzi, choć mam wrażenie, że tania siła robocza była dobrym komponentem uzupełniającym. Coś na zasadzie, że żeby jednym żyło się super dobrze, ileś osób musi żyć marnie. Ci pierwsi tworzą wartość i wiodącą pozycję państwa, a ich podstawowe sprawy załatwiają ludzie względnie biedni.

      My trochę nie za bardzo skąd mamy czerpać talenty, bo nie jesteśmy super atrakcyjni, ani dobrze rozreklamowani.
      Co jakiś czas mam problem, że ktoś z zagranicznych znajomych mówi, jak to w Polsce strasznie, bo podobno na ulicach biją kolorowych, imigrantów i gejów. I pewnie - zdarzają się zaczepki, ale nie tak że chcemy tu wszystkich zagranicznych zamordować. Ale znajomi trafiają na tiktokach i niektórych mediach właśnie takie filmiki, gdzie ktoś mocno kolorowy pokazuje faki na tle zdjęcia z Marszu Niepodległości. Nawet już się nasłuchałem, jak to żydów podobno zabijano w tym roku w Warszawie na Marszu... A ja to muszę prostować później.

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: Chodzi głownie o kapitał tych na górze który ciągnie tych z dołu. Wiidać to w Warszawie gdzie są rodowici mieszkańcy pracujacy na niskich stanowiskach i są pracownicy korpo.
      Swiadcząc usługi rodowity Warszawiak z bloku prl na Woli prosi o zniżkę. Analityk, programista daje napiwek bo stawka wydaje mu się śmiesznie niska.

    •  

      pokaż komentarz

      A czemu ma nam przeszkadzać, że edize Polaków tylko 30 milionów?

      @test_loginu: Bo ZUS i NFZ splajtują. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Być może przekroczyliśmy już granice równowagi i jest nas więcej niż optymalnie?

      @test_loginu: to właśnie konsumpcjonizm, nikoniecznie ilość. Zobacz ile masz rzeczy w stosunku do swojego równolatka 30 lat temu. Wywala sie i kupuje nowe. Kiedyś miales jeden telefon stacjonarny, teraz co chwile wymiana komórki itd, z reszta przykładów dziesiątki, jednonarodowe na blok kiedyś, teraz po dwa na rodzine. Zużycie planety jest dużo większe. Jak Europa zaczynać to ogarniać i próbować przyhamować, to jest ogopnybsprzeciw ze jak to ropy w dieslach zakażo?

    •  

      pokaż komentarz

      UK, mimo podobnego obszaru, populacja jest dwa razy wieksza niz w Polsce,

      @piwniczak:
      @test_loginu
      Po trochę macie racje. Wyludniają sie prawdziwe wioski, takie z kurą i świnia. Miast wyludniają sie również. Mówię o przeciętnych miastach. Ludzie budują siebwbokolicachbmiast. No i rosnie populacja największych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Petururururu: Rzecz w tym, ze jezeli chcemy zwiekszac populacje Polski tak, aby w malych miastach zwiekszyc populacje na tyle, aby w pelni wykorzystywala ona dostepna infrastrukture, to w duzych i popularnych miastach dawno tej infrastruktury braknie. Potrzeba infrastruktury i jej koszty nie rosna liniowo tylko bardziej wykladniczo wraz ze wzrostem populacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Zużycie planety jest dużo większe. Jak Europa zaczynać to ogarniać i próbować przyhamować, to jest ogopnybsprzeciw ze jak to ropy w dieslach zakażo?

      @Petururururu: Uważam, że warto mieć na uwadze zarówno to co napisałeś o konsumpcjonizmie, jak i to że ludzie straszą, że będzie za mało ludzi. Ruch w każdą stronę, co do wielkości populacji przyniesie jednocześnie korzyści w jednej kwestii i wady w drugiej kwestii. Bardzo nie lubię, jak ludzie koncentrują się na jednym, pomijając drugie, a jeszcze bardziej nie lubię, jak przy zupełnie innym temacie, dwa dni później, zapominają o pierwszej kwestii i awanturują się z powodu problemów powodowanych przez drugą.

      Osobiście zdecydowanie nie podoba mi się, jak Europa stara się przyhamować społeczeństwo pod wieloma względami. To co w praktyce się dzieje, to przyhamowuje mniej uprzywilejowaną część, jednocześnie zupełnie nie robiąc sobie nic z VIPów, którzy eksploatują środowisko w stopniu odpowiadającym setkom nieuprzywilejowanych razem wziętych.

      Moim zdaniem brakuje przede wszystkim stałej świadomości. Że jak kolega ma nowy smartfon, to znaczy nie tylko że fajnie z nim wygląda, ale też że zanieczyścił środowisko starym smartfonem (nawet jeśli go sprzedał, to prawdopodobnie jakiś smartfon po drodze poszedł na śmietnik choć jeszcze działał). Jak koleżanka wystawia pupę do obiektywu na Zanzibarze, to nie tylko podnieca kolegów, ale też zanieczyściła środowisko lecąc samolotem. Jak jem w Polsce w zimę truskawki z Wietnamu i zagryzam ośmiornicami, to nie tylko wiodę super życie, ale też eksploatuję środowisko bardziej niż inni, podobnie jak gdy często kupuję nowe, modne ubrania. Gdyby ludzie sobie konsekwentnie zdawali z tego sprawę, nie trzeba byłoby tyle ograniczeń. Obecnie zbytnio podziwiamy eksploatujących, zamiast nimi pogardzać, względem tego, jak bardzo niby nam zależy na ochronie środowiska.

  •  

    pokaż komentarz

    Przestańcie okradać z pieniędzy za pracę, przestańcie wymyślać co raz to nowych gównoregulacji na wszystko.

    DAJCIE LUDZIOM ŻYĆ!

    pokaż spoiler to może i zaczną się rozmnażać.