Tajemnica początku wszechświata. Gość: prof. Brian Cox

Jak zaczął się wszechświat? Co wiadomo o jego początkach? Czym był wielki wybuch, a czym gorący wielki wybuch? I czy naprawdę wszechświat pochodzi od maleńkiego, nieskończenie gęstego punktu? O tym porozmawiałem ze znakomitym popularyzatorem astrofizyki, profesorem Brianem Coxem.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo często powtarzane hipotezy zamieniają się w akceptowalną prawdę, fakt. Cox Mówi to samo, co Meissner. Brak teorii kwantowej grawitacji powoduje, że nasze modele zatrzymują się przy ok t =10^−42. Za tą granicą jest spekulacja. Można mówić o osobliwości czy kolejnych cyklach ale brak na to dowodów. Na jednym ze swoich wystąpień Meissner wyprowadził taki zarzut w stronę Hawkinga, że w swoich książkach mieszał fakty z hipotezami i nie informuje twardo czytelnika, co jest prawdą a co jego przypuszczeniami.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajny film :) Dowiedziałem się, że powiedzenie "inflację wyj#@@ło w kosmos" jest w pewnym sensie poprawne naukowo :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś wyłożył baterie i się zaczęło.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze popadam w depresje jak mysle o wszechświecie i jego "poczatku" ciezko jest sobie wyobrazić ze moze byc nieskończony, w sumie to jest niemożliwe, a jeśli jest skonczny to co go zapoczątkowało i co było przed nim, jeśli nie to z kolei niemożliwe żebyśmy byli jedyna cywilizacja w czym co istnieje od zawsze, jeśli są inne cywilizacje to dla czego nie możemy się z nimi skontaktować

    Ciekawe czy są światy gdzie są np 2 planety obok siebie cos jak księżyc i ziemia i na obudwu jest życie

    To wszystko jest tak dziwne i niesamowite ze tez czesto mysle ze jestesmy po prostu symulacją gdzie program nie pozwala nam zobaczyć tego co jest np. Poza kwarkami, i dalej niz najdalsza galaktyka

    Zauważcie ze patrząc na najmniejsza części widzimy wszystko rozmazanie, patrząc jak najdalej się da widzimy wszystko rozmazane, tak jakby coś zapobiegało przed zobaczeniem za dużo

    A teraz wisienka Jak to jest ze skupisko protonów neutronów, ogólnie materii zyskało swiadomosc ktora nakazuje jej zbadać sama siebie

    Czemu atomy zebrały się akurat np. W człowieka i teraz dociekają skad się wzięły itp. Jakie to wszystko pop?%$$$@one, chcialbym być zwykłym sprzedawca z biedny który tylko idzie do domu po pracy pije piwko ogląda serial i j@?!@ tak cale zycie

    Ja osobiście mam kryzys egzystencjalny wraz z depresja właśnie z powody ze boje się panicznie śmierci, nieistnienia, zadaje sobie zawsze pytanie czemu w ogóle się urodziłem z tą świadomością gdzie boję się umrzeć i "niebyć" skoro zmaterializowalem się i dociekam i biję się to czemu boję się tego co czeka wszystko we wszechświecie Wszystko ma swój czas trwania ale swiadomosc bardziej dokłada jeszcze swoja cegiełkę, bo o ile atom nie wie ze sie rozpadnie i nienrozstrzasa tego tak skupisko tych atomów juz wie o tym i czue lęk przed nieistnieniem czyt.

    Moja osoba jak i wiele innych Wypaczcie jesli zrobilem błędy mam nadzieję że zrozumiecie o co mi chodz, robilem spacje spore ale widzę że wykopowy algorytm ma je w chuju i wyszło bardzo długie zdanie

    Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Master_Of_Disaster91 "Zauważcie ze patrząc na najmniejsza części widzimy wszystko rozmazanie, patrząc jak najdalej się da widzimy wszystko rozmazane, tak jakby coś zapobiegało przed zobaczeniem za dużo "

      To można wytłumaczyć niedoskonałością sprzętu który wykonuje zdjęcia/filmy. Jak przyblizysz np telefon bardzo blisko oka też będzie wszystko rozmazane, jak oddalisz a masz kiepski wzrok to też będzie rozmazane. Ewentualnie jest za mało mocy obliczeniowej dla symulacji i programiści zastosowali LOD (level of detail) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A teraz wisienka Jak to jest ze skupisko protonów neutronów, ogólnie materii zyskało swiadomosc ktora nakazuje jej zbadać sama siebie

      @Master_Of_Disaster91: już nawet pomijając kwestię badania siebie, to samo pojęcie świadomości jest samo w sobie ciekawe, zwierzęta też mają świadomość, mają emocje, tęsknią, smucą się albo radują.

      Z ciekawostek dodam jeszcze wirusy które są określane jako te na pograniczu życia i śmieci, naukowcy nie są zgodni czy to żyje czy to nie żyje i podobnie trochę jest z grzybami. Ośmiornice są też ciekawym gatunkiem, jak nie z tego świata.

      A to wszystko jest zlepkiem atomów, które powstały w wyniku wybuchu różnych gwiazd przed miliardami lat.

      Podoba mi się hipoteza symulacji, bo najbardziej mi się logicznie spina. Fakt od razu nasuwa się pytanie jak wygląda miejsce w którym żyją twórcy naszej symulacji, ale przecież ono może być mniej tajemnicze niż nasz wszechświat i posiadać jakieś logiczne wyjaśnienia których akurat u nas brak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony_Ogr jeśli chodzi o twórców symulacji to mogą byc tacy sami jak my wierze ze to wszystko jest jak fraktale , to coś jak my tworzący symulacje w naszych komputerach, my widzimy symulacje, robimy z nią co chcemy a symulacją jest zdana na nasze intencje jednocześnie majac swoje zadanie sterowane przez algorytm czyt. Swiadomosc w naszym języku

      Symulacją nie widzi twórcy tak jak my nie widzimy swojego, bo ona jak i my jesteśmy w innej rzeczywistości, innym wymiarze

      Dla mnie to jest coś w co łatwiej mi uwierzyc niz w to ze jestesmy przypadkiem jednym na nieskończona ilość możliwości

    •  

      pokaż komentarz

      @Master_Of_Disaster91:

      Dla mnie to jest coś w co łatwiej mi uwierzyc niz w to ze jestesmy przypadkiem jednym na nieskończona ilość możliwości

      No właśnie jak na przypadek to zbyt dużo różnych rzeczy jest ze sobą idealnie zgrane, np. taki Tomasz Rożek mówił, że jak zgłębia jakiś temat to ciężko mu uwierzyć, że to wszystko powstało przypadkiem, a nie zostało zaprojektowane.

      Sam nasz układ słoneczny jest ewenementem, nie ma tak gigantycznych układów gwiezdnych jak nasz, do tego jeszcze idealna spokojna gwiazda, księżyc bez którego wg naukowców nie byłoby życia jak i jego wielkość która na niebie jest prawie identyczna z wielkością słońca.

      Ale z drugiej strony wszechświat jest tak niewyobrażalnie wielki, że gdzieś musiało być miejsce w którym przypadkowo wszystko się idealnie zgrało dzięki czemu mogło powstać życie. To trochę jak z tą małpą która jeśli wystarczająco dużo czasu będzie walić w klawisze na maszynie to w końcu napisze dowolny tekst np. wybrane dzieło Szekspira.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za bzdury. To niech wyjaśni co było przed początkiem wszechświata. No przecież coś musiało być. Nic tak naprawdę nie istnieje, żyjemy w matrixie. Jest tylko to co jest wygenerowane w zasięgu naszego wzroku, życie to symulacja

    •  

      pokaż komentarz

      coś musiało być
      @opostrans A jak powstało to coś i co było przed nim? Takie założenie zawsze prowadzi do nieskończonego ciągu. Doszukiwanie się przyczyny należącej do wszechświata jest jak rodzenie samego siebie. Taka przyczyna siłą rzeczy nie mogła istnieć przed wszechświatem, skoro jest jego częścią. Z kolei przyczyna wykraczająca poza wszechświat po pierwsze nigdy nie będzie wykryta i zrozumiana we wszechświecie, bo jej w nim nie ma, a po drugie też rodzi pytanie o powstanie jej samej. Nie da się wyjaśnić powstania wszechświata.

      życie to symulacja
      Symulacja generowana przez co? Jak to coś powstało, co było zanim powstał ów generator symulacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @opostrans: jak to sprawdzić? konkurencyjnie można powiedzieć że żyjemy w bajce braci Grimm, co gorsza te hipotezy są sobie równoważne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @opostrans: Możliwe że wszechświat jest wieczny - bez początku i bez końca. Oczywiście nie mówię tutaj o znanym nam wszechświecie, tylko o tym który jest poza granicami naszego poznania. Nasze urządzenia badawcze są, nie oszukujmy się - bardzo prymitywne.