Segregacja dzieci w szkołach

W czasie gdy więcej dzieci popełnia samobójstwo, niż umiera na covid

  •  

    pokaż komentarz

    rząd doskonale wie że nauka zdalna niszczy zdrowie psychiczne dzieci
    a mimo to dzieci na zdalny wysyła...

    imo jawne dzieciobójstwo!

    pokaż spoiler więcej dzieci popełniło samobójstwo niż umarło na covida

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Adam_Prosty: no nie wiem. Wiesz, niektórym izolacja od rowniesnikow bardzo pomaga. Np wyciszyć się przed egzaminem. Odstresować, jeśli ktoś jest prześladowany. Mnie zdalne nauczanie niejednokrotnie uczyniło spokojniejszym.

    •  

      pokaż komentarz

      no nie wiem. Wiesz, niektórym izolacja od rowniesnikow bardzo pomaga.

      @altruistyczny: człowiek jest zwierzęciem stadnym, izolacja społeczna prowadzi go do choroby i obłędu...
      jeśli ogarniasz relacje społeczne poza szkołą (spotkania ze znajomymi, jakieś treningi, rodzeństwo itp) to jest git. ale są dzieciaki które przez zdalny siedzą cały dzień w domu bo starzy w robocie, a potem już te dzieciaki z domu nie wyjdą.. dla nich zdalny jest morderstwem, ciała i duszy. dostłownie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Adam_Prosty: jak dla kogo. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: comment_1638338506IZHAmsd5W7o8ATPkKADsOO,w400.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Adam_Prosty: a teraz na poważnie.
      Pomijając wszelkie oczywiste korzyści zdalnego np olbrzymia oszczędność czasu i energii, to co z dzieciakami które codziennie przychodząc do szkoły czują się jakby cały czas pod ostrzałem? Co z prześladowanymi chłopcami, którzy muszą mieć cały czas oczy dookoła głowy by móc się uchylić przed twardą jak cholera piłeczką kauczukową rzuconą przez mięśniaka w jego stronę? Co z tymi co boją się wypowiedzieć na lekcji, bo na widok podniesionej ręki patusy już rechoczą? Co z tymi którzy codziennie widzą na sobie pogardliwe spojrzenia wszystkich dookoła? Nie mają żadnych przyjaciół? Mam wymieniać dalej? Czy wystarczy? Co takiego daje im stacjonarne czego nie dałoby im zdalne? Kontakty z rówieśnikami? Życie społeczne? Niee.
      Dla nich stacjonarne nie daje im nic innego poza wiecznym stresem, depresją i zmasakrowaną psychiką która im towarzyszy przez lata.
      Dla tych ludzi zdalne nauczanie jest wybawieniem. Jest ich ostoją spokoju. To zdalna nauka pomaga im się wyciszyć i uspokoić.
      I wiem że do szkół chodzą społeczne dzieci które cierpią przez brak kontaktu z rówieśnikami. Ale nie wolno zapominać o jednoznacznie korzystnym wpływie zdalnego nauczania na tych prześladowanych.
      Chyba że nie zależy ci na dobru dzieci tylko na krytykowaniu władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @altruistyczny: czyli chcesz "ofiary" zamknąć na cztery spusty w domu mówiąc że jakoś to będzie.
      To nie jest rozwiązanie, tylko zamiatanie problemu pod dywan.

      A szajbusy znajdą sobie kogoś innego do dręczenia bo natura nie znosi próżni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adam_Prosty: jakes źródła na poparcie twojej go..anej "tezy"?

    •  

      pokaż komentarz

      omijając wszelkie oczywiste korzyści zdalnego np olbrzymia oszczędność czasu i energii, to co z dzieciakami które codziennie przychodząc do szkoły czują się jakby cały czas pod ostrzałem? Co z prześladowanymi chłopcami, którzy muszą mieć cały czas oczy dookoła głowy by móc się uchylić przed twardą jak cholera piłeczką kauczukową rzuconą przez mięśniaka w jego stronę? Co z tymi co boją się wypowiedzieć na lekcji, bo na widok podniesionej ręki patusy już rechoczą? Co z tymi którzy codziennie widzą na sobie pogardliwe spojrzenia wszystkich dookoła? Nie mają żadnych przyjaciół? Mam wymieniać dalej? Czy wystarczy? Co takiego daje im stacjonarne czego nie dałoby im zdalne? Kontakty z rówieśnikami? Życie społeczne? Niee.
      Dla nich stacjonarne nie daje im nic innego poza wiecznym stresem, depresją i zmasakrowaną psychiką która im towarzyszy przez lata.
      Dla tych ludzi zdalne nauczanie jest wybawieniem. Jest ich ostoją spokoju. To zdalna nauka pomaga im się wyciszyć i uspokoić.
      I wiem że do szkół chodzą społeczne dzieci które cierpią przez brak kontaktu z rówieśnikami. Ale nie wolno zapominać o jednoznacznie korzystnym wpływie zdalnego nauczania na tych prześladowanych.
      Chyba że nie zależy ci na dobru dzieci tylko na krytykowaniu władzy.


      @altruistyczny: Czyli, wg. ciebie rozwiązaniem jest pogłębianie izolacji, brak doświadczeń w kontaktach codziennych z innymi ludźmi, brak poszukiwania rozwiązań, które pomogłyby przezwyciężyć stres, radzenie sobie w z trudnymi, wręcz głupimi ludźmi, pokonywanie nieśmiałości.

      Oczywiście, że wiele dzieci przeżywa stres, ale na jeszcze większy stres będą narażone, gdy będą w pełni samodzielne. Co wtedy? Kolejne lata izolacji i wmawianie sobie, że zamknięcie w 4 ścianach i zdalny kontakt ze światem to idealne rozwiązanie?

      Szkoła, to czas by dzieci nauczyły się interakcji, przewidywania zachowań ludzi. Nie wszystkie dadzą radę i tym trzeba pomóc. Z nieuleczalną patologią też sobie trzeba umieć radzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adam_Prosty: To dziecko wsadźmy w pasiak i będzie idealnie przedstawiało przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @altruistyczny: Uważasz, że zamknięcie prześladowanego dziecka w domu jest rozwiązaniem problemu? Że jak będzie siedział w swojej strefie komfortu, to się nauczy jak funkcjonować w społeczeństwie i w dorosłości nie da już sobą pomiatać? No chyba nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @altruistyczny: oczywiście, że masz rację. Nie wszyscy są tacy sami, a szkoła to wrzucanie wszystkich do jednego wora, który jest pomyślany dla przeciętnego ucznia. To znaczy, dla takiego przeciętnego ucznia, jak go sobie wyobraża system edukacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Odstresować, jeśli ktoś jest prześladowany.

      @altruistyczny: czyli patologię chcesz zwalczać większą patogią

    •  

      pokaż komentarz

      @Rad-X:

      czyli chcesz "ofiary" zamknąć na cztery spusty w domu mówiąc że jakoś to będzie.
      Nie zamykać na 4 spusty tylko odizolować ich od miejsca w którym czują się jak za karę.

      To nie jest rozwiązanie, tylko zamiatanie problemu pod dywan.
      Niestety. Ale samo niepogłębianie problemu już jest pomocą. W takich przypadkach każde miejsce które nie jest szkołą bedzie lepsze.

      A szajbusy znajdą sobie kogoś innego do dręczenia bo natura nie znosi próżni.
      Przynajmniej z puli chłopców do bicia wypadną szkolni koledzy.
      @hades9:

      Czyli, wg. ciebie rozwiązaniem jest pogłębianie izolacji, brak doświadczeń w kontaktach codziennych z innymi ludźmi, brak poszukiwania rozwiązań, które pomogłyby przezwyciężyć stres, radzenie sobie w z trudnymi, wręcz głupimi ludźmi, pokonywanie nieśmiałości.
      Jeśli kontakty są jednoznacznie toksyczne to tak.

      brak poszukiwania rozwiązań, które pomogłyby przezwyciężyć stres, radzenie sobie w z trudnymi, wręcz głupimi ludźmi, pokonywanie nieśmiałości.
      No i zgadzam się. Ale nie byłeś chyba prześladowany, co nie?
      Z resztą to indywidualna sprawa. Jeśli by nauczyć dziecka takich rzeczy+zaangażowanie dorosłych, to ww problemy by zapewne nie istniały. Nie mam szczegółowego obrazu jak to wygląda w każdym przypadku. Mogę jedynie polegać na pewnych swoich doświadczeniach (smutnych moim zdaniem) oraz na odbiciu zjawiska w mediach. Niektore historie na wykopie chociażby są tak smutne że włos się jeży na głowie.

      Oczywiście, że wiele dzieci przeżywa stres, ale na jeszcze większy stres będą narażone, gdy będą w pełni samodzielne.
      Czyli jednak nie byłeś prześladowanym dzieckiem.

      Kolejne lata izolacji i wmawianie sobie, że zamknięcie w 4 ścianach i zdalny kontakt ze światem to idealne rozwiązanie?
      To nie rozwiązanie. To doraźne leczenie skutków problemu. Ale czasem to jedyne co można zrobić. Rodzice dziecka nie przepiszą a nauczyciele, jak to nauczyciele. "Podajcie sobie ręce i się przeproście".

      Szkoła, to czas by dzieci nauczyły się interakcji, przewidywania zachowań ludzi. Nie wszystkie dadzą radę i tym trzeba pomóc. Z nieuleczalną patologią też sobie trzeba umieć radzić.
      W szkole, szczególnie na zadupiu, rządzi prawo dżungli. Nikt słabszym nie pomaga. I nikt z patolą sobie nie radzi. Jedynym rozwiązaniem często jest rozwiązanie siłowe. Ale to głupota rzucać się samemu na bandę karków. Więc problem rośnie. Do tego dziecko jest już od małego kastrowane z jakiejkolwiek zdolności do agresji.
      @mirkogreg:

      Uważasz, że zamknięcie prześladowanego dziecka w domu jest rozwiązaniem problemu? Że jak będzie siedział w swojej strefie komfortu, to się nauczy jak funkcjonować w społeczeństwie i w dorosłości nie da już sobą pomiatać? No chyba nie.
      Zostawiając problem samemu sobie nie rozwiążesz go. Wierz mi. Próbowałem. Wiele razy. Jak myślisz, na ile działało? I co było potem?
      @Samedi:

      oczywiście, że masz rację. Nie wszyscy są tacy sami, a szkoła to wrzucanie wszystkich do jednego wora, który jest pomyślany dla przeciętnego ucznia. To znaczy, dla takiego przeciętnego ucznia, jak go sobie wyobraża system edukacji
      Jest jeszcze gorzej. Nieasertywne wychowanie, nauczyciele mający wyp#@%!#%one na tych na dnie, patola której nikt nic nie może zrobić. I ostracyzm.
      A jest jeszcze gorzej. Słyszałem często o takich historiach, że mnie odechciewało się robić cokolwiek przez resztę dnia. Wierz mi, sam trochę sk@##ysyństwa doświadczyłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @altruistyczny: powiem Ci, że gdyby w moich czasach była opcja nauki zdalnej, to bym skakał z radości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Samedi: w moich czasach jest. i skaczę z radości. od 20 grudnia wchodzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Większość uczniów lubi naukę zdalną, bo mogą mieć bezkarnie wywalone, oszukiwać i nie uczestniczyć aktywnie w lekcjach.
    A teraz się okaże, że dzieciaki zaszczepione będą musiały iść do szkoły i, z ich punktu widzenia, gorzej na tym wyjdą. Jedni będą się śmiać z drugich - podział społeczeństwa na zaszczepionych i niezaszczepionych od najmłodszych lat :(

  •  

    pokaż komentarz

    Jak nie lubię drapać przeszłości to jednak w tym przypadku mam nadzieję że ktoś kiedyś się tym zajmie a winni zostaną ukarani.

  •  

    pokaż komentarz

    Wystarczy się zaszczepić i wirus zniknie, a nie czekaj, najpierw kolejna dawka

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora