Ponad połowa społeczeństwa woli, by dotyczące ich decyzje podejmowały algorytmy

Ponad połowa społeczeństwa woli, by dotyczące ich decyzje podejmowały algorytmy

a nie ludzie. Oddanie swojego życia w ręce (?) komputerów i algorytmów nie brzmi może jak najlepszy pomysł na świecie. Ludzkość patrzy jednak na tę perspektywę coraz przychylniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie nie zdają sobie sprawy do czego to doprowadzi. Algorytmy są logiczne, ale też brutalne w swojej logice. Jeżeli system uzna że daną jednostkę należy usunąć (nawet wysoko postawionego polityka) to to zrobi, jeżeli uzna że puszczenie atomówki na jakiś kraj jest najlepszą opcją (zabijając miliony cywili) to się nie zawaha, a jeżeli uzna że jedynym ratunkiem dla ocalenia planety jest wybicie całej ludzkości, to również do tego doprowadzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: Algorytmy są dokładnie takie, jakie stworzą je ich twórcy. Systemy oparte na uczeniu maszynowym będą się zachowywać tak, jak powiedzą im dane na jakich były uczone. Jeśli ktoś myśli, że algorytmy będą bardziej bezstronne i logiczne, to niestety jest w błędzie - systemy oparte o uczenie maszynowe mają często bardzo mocne "odpały" i anomalie, które nigdy człowiekowi by przez myśl nie przeszły. Mogą też mieć swoją "agendę" zgodną z tym, co miał w głowie ich twórca - jednak udowodnienie tego może być bardzo trudne, lub wręcz niemożliwe.

      źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: a gdyby tak wytrenować AI na całej zgromadzonej wiedzy ludzkości? powiedzmy dać jej dostęp do wszystkiego, co ma google, wszystkich stron, tekstów, obrazów i filmów + wszystkich książek i artykułów naukowych. pewnie przy obecnym sprzęcie taki trening trwałby wieki, ale może za parę lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @groceries: To, o czym piszesz wymagałoby generalnego AI. Niestety czegoś takiego nie mamy, i diabli wiedzą kiedy mieć będziemy. Obecne systemy sztucznej "inteligencji" mają z reguły dosyć proste dane wejściowe, i proste dane wyjściowe. Przykład ze screenshota powyżej - system dostaje obraz PNG i zwraca listę zwierząt, czy przedmiotów, jakie tam "widzi". Inne, bardziej zaawansowane, dostają listę objawów pacjenta, i zwracają listę optymalnych terapii. Takie systemy trenuje się mając bazę danych, np. zdjęć otagowanych przez ludzi (dzięki czemu AI uczy się wiązać obrazy z tekstami) czy historie chorób pacjentów, z objawami, oraz najlepszymi terapiami - dzięki czemu AI wyrabia sobie intuicje jakie objawy wymagają jakiej terapii.

      Obecnie nie mamy pomysłu jak pokategoryzowana, i jak przekazana miałaby być ta "wiedza całej ludzkości".

      Gdybym projektował takie systemy administracyjne, pewnie danymi wejściowymi byłyby wskaźniki ekonomiczne, parametry danych społeczności, oraz różne zmiany/przepisy, wraz z ich wpływem na różne wskaźniki . Problemem byłoby to, że cały czas do takiego treningu ktoś musiałby określić co jest "dobrym" wynikiem, co "złym". Ten sam rezultat może być określony jako najgorszy przez radykalnego egalitarystę i jednocześnie jako najlepszy przez radykalnego darwinistę społecznego (lub na odwrót).

      Sieć neuronowa, nauczona wg takiej kategoryzacji będzie optymalizować swoje zachowania tak, aby zbliżyć się do kryteriów wyznaczonych przez tego, kto przygotowywał dane wejściowe. Dokładnie ten sam kod, z tymi samymi danymi wejściowymi, ale inaczej otagowanymi lub priorytetyzowanymi może zostać nowym Korwinem Mikke, albo nowym Trockim.

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: dodaj do tego efekt motyla. Element, który niby nie jest ważny, a nagle okaże się, że wpływa przez zakłócenie innych na wynik końcowy. No i kwestia tego co nie zostało uwzględnione w danych wejściowych. Najlepszym przykładem jest przewidywanie pogody. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      uczenie maszynowe mają często bardzo mocne "odpały" i anomalie, które nigdy człowiekowi by przez myśl nie przeszły

      @GaiusBaltar: ktos tu spal na lekcjach historii :-\

    •  

      pokaż komentarz

      @thund3rb0lt: Nie mówię o "odpałach" w stylu Hitlera czy Kaliguli, które mają w sobie jakąś chorą logikę - jednak cały czas logikę.

      Mówię o kompletnych anomaliach, które wynikają np. z jakiegoś zbiegu okoliczności, który jest nadreprezentowany w danych szkoleniowych. Ciężko taką anomalie sobie wyobrazić i opisać (i to właśnie jest ich problem), ale np. we wspomnianym rozpoznawaniu obrazów zdarza się często problem że jakaś cecha jest błędnie uznawana za istotną. Np. system dostanie 300 zdjęć kotów do nauki, wśród których 250 będzie czarnymi kotami. System wtedy prawie na pewno będzie chętniej uznawał jakiekolwiek czarne rzeczy za koty - zobaczy jakiś nieokreślony kształt, który będzie czarny - i bardzo prawdopodobnym wynikiem będzie kot, mimo, że człowiek by nigdy tak nie pomyślał.

      Tutaj przykład jest przejaskrawiony, ale przy niewielkich, i/lub bardzo skomplikowanych danych wejściowych/wyjściowych, systemy potrafią przypisywać duże znaczenie cechom nieistotnym lub kompletnie nieopowiązanym z wynikiem, które przypadkiem trafiły się w danych szkoleniowych. O takich "odpałach", tylko w bardziej skomplikowanym kontekście tutaj myślę.

  •  

    pokaż komentarz

    No wybaczcie. Sam wolałbym algorytm który w sposób bezstronny (w tym pozbawiony emocji) decyduje o tym co jest najlepsze dla dobra ogółu, niż tę bandę półgłówków u władzy. I nie piszę tego z jakiegoś rozżalenia. Prawda jest taka, że rządzą nami zwykli idioci. Ten twór w którym żyjemy, nie ma nic wspólnego z demokracją, toż to zwykła Ochlokracja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Śmiem się nie zgodzić. Gdyby byli debilami, nie utrzymaliby się za długo u władzy. Po prostu rządy coraz dobitniej pokazują, że mają gdzieś obywateli i dbają tylko o siebie i swoje interesy, co przeciętny Kowalski odbiera jako głupotę, bo jak to taki rząd nie stawia dobra obywateli na pierwszym miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Znając życie stworzenie algorytmu powierzonoby Comarchowi, który dostałby dane i wytyczne od partii rządzącej, po czym decyzje polskiej 'SI' byłyby jeszcze gorsze od tych rządzących, a cała odpowiedzialność spadłaby na ten biedny program ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: dlatego miałoby to sens jedynie gdyby algorytm był otwarty i każdy miałby możliwość przejrzenia na podstawie czego podejmowane są dane decyzje. Wtedy od razu by wyszło że +100 punktów za członka rodziny w PiSie do konkursu na stanowisko w Orlenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Skoro wierzysz, że algorytm może być bezstronny to sam za mądry nie jesteś.

      @Ziutson Co może oznaczać "algorytm otwarty" w kontekście wytrenowanej AI ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Zaden algorytm ani AI obecnie istniejace nie nadaje sie w najmniejszym stopniu do ogolnego 'rzadzenia". To co moga algorytmy zrobic to rozwiazywac czy wyliczac jakis powtarzalny problem. I w tym faktycznie moga byc lepsze od ludzi, bo daja powtarzalne wyniki, a nie ze ta sama sytuacja w zaleznosci od humoru czy znajomosci jest rozpatrywana zupelnie inaczej. Nie gwarantuje to sprawiedliwosci, bo ktos ten algorytm ustala i implementuje, ale rowne traktowanie ludzi jest krokiem w dobra strone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jerzy99: skoro wytrenowany to na podstawie jakiego zbioru danych, jakie outcomy wybierano na pozytywne/negatywne. Ktoś wrzuca dane i decyduje w którą stronę algorytm ma iść, więc niech ten zbiór początkowy i drogą będą ogolno dostępne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: algorytmy nie rosną na drzewach bezstronności. Są pisane przez ludzi, którzy mają swoje preferencje, albo pod dyktando ludzi z konkretnymi przekonaniami i filozofiami. Nawet machine learning jest robiony na konkretnej podstawie, wdłg wytycznych zaszytych przez pana X.

    •  

      pokaż komentarz

      @robson3: moment, twoim zdaniem równe traktowanie nawet jeśli nie sprawiedliwe to jest krok w dobrą stronę??

    •  

      pokaż komentarz

      @h3r3tic: Tak. Prawo i zasady czasem byly i beda zle i niesprawiedliwe, wtedy trzeba to prawo zmienic. Natomiast rownosc wobec prawa jest czyms dobrym. Zwlaszcza, ze zastosowanie algorytmu nie wylacza mozliwosci odwolania sie do wyzszej instancji systemu prawnego w sytuacjach nietypowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @zdrpkamil:
      Nie wdając się w zbędną dyskusję, sprawdź pojęcie "ochlokracja". "Demos" bardzo szybko potrafi przerodzić się w "Ochlos".

      @demagog:
      Takie ryzyko istnieje. Jednak zakładam (może błędnie), że rząd decydujący się polegać na decyzjach sztucznej inteligencji, byłby mądrzejszy od tego obecnego. Dodatkowo tak jak napisał @Ziuston sam "kod źródłowy" byłby ogólnodostępny więc każdy miałby prawo zgłosić swoje uwagi oraz obawy odnośnie decyzji, jednocześnie nikt nie mogły w sposób niezauważony ingerować w sam kod.

      @Jerzy99:
      Na szczęście, Ty wykazałeś się niebywałą mądrością, pisząc komentarz zarzucający brak, nie podając żadnych argumentów.
      Jednak, być może, masz rację. Może masz złe doświadczenia z kalkulatorem, który za każdym razem kiedy chcesz się dowiedzieć ile jest 2+2 podaje Ci inny wynik, bo widzi, że jesteś zwykłym ćwierćinteligentem który i tak nie zauważy błędu - cholerne maszyny!

      pokaż spoiler PS: 2+2 jest 4 - ja w przeciwieństwie do kalkulatora wszystkich uważam za równie głupich, więc nie będę się z Ciebie nabijał


      @robson3:
      Zgadzam się z Tobą.
      Nie mam na myśli (przy obecnych możliwościach) stworzenia "boga z maszyny" (deus ex machina). Raczej AI z uczeniem maszynowym stale optymalizowanym do zaistniałych potrzeb. Podstawowe decyzje, które są obecnie błędne (nie tylko dlatego, że żądzą nami idioci, ale również z powodu ludzkich ograniczeń oraz zasobów), mógłby być podejmowane w sposób niezależny, bezuczuciowy, obiektywny - jednocześnie, ostatecznie podważalny (korekta ludzka do wyjątkowych przypadków).
      Jestem w stanie sobie wyobrazić AI które rozpatruje sprawy sądowe na podstawie metaanaliz innych wyroków, kwestie inwestycyjne państwa na podstawie obecnej sytuacji gospodarczej całego świata, giełd, rynku, decyzje administracyjne i społeczne w perspektywach długofalowych opartych na doświadczeniu i dorobku obecnej cywilizacji. Takie AI już istnieją i się sprawdzają - diagnozy lekarskie (lub ten jeden, który był "rasistą" więc został wyłączony).

      @h3r3tic:
      Oczywiście, że tak. Odpowiedni algorytm nie może być napisany w rok - raczej kwestia dekad, ale od czegoś zacząć trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @robson3: nie zgadzam się. Równość o której mówisz to droga do bezdusznego autorytaryzmu w sądownictwie. Prawo ma wszystkich traktować równo, jednocześnie wydając wyrok musisz brać pod uwagę wszystkie okoliczności i niuanse sytuacyjne - właśnie po to, żeby było sprawiedliwie. Najbardziej łopatologiczny przykład: zbrodnia w afekcie. Tudzież zbrodnia popełniona przez osobę chorą psychicznie. Tutaj, bez analizy przeprowadzonej przez człowieka, nie jesteś w stanie wydać sprawiedliwego wyroku a AI nie ma możliwości dokonania takowej. Żaden algorytm nie zdoła zbadać pacjenta i adekwatnie określić jego stopień upośledzenia umysłowego, żaden algorytm nie zdoła odpowiednio sklasyfikować poziom emocji pod wpływem których człowiek był w momencie popełniania przestępstwa etc etc. Idąc drogą "algorytmu" obie osoby - upośledzona psychicznie i "klasyczny" przestępca zostaną potraktowani identycznie a tak być nie powinno.

    •  

      pokaż komentarz

      @h3r3tic: Ja sie rowniez nie zgodze. Jedna z podstaw obecnego prawa jest zasada "twarde prawo ale prawo". Zaprzeczenie jej prowadzi do anarchii albo systemu kolesiostwa. Jezeli prawo powoduje niesprawiedliwosc, to trzeba je zmienic, a nie ignorowac.
      Druga sprawa, niepotrzebnie mieszasz kilka osobnych tematow. Twoj przyklad ze zbrodnia popelniona przez osobe chora psychicznie jest swietnym przykladem. Algorytm sadowniczy nie jest od ustalania czy ktos jest psychiczny czy nie. Ten algorytm ma dostac zestaw informacji, w tym opinie eksperta w temacie chorob psychicznych i na podstawie tych danych podjac decyzje.
      Do tego akurat sprawy o czysto miedzyludzkich relacjach sa ostatnimi, ktore beda algorytmizowane. W pierwszej kolejnosci algorytmy nadaja sie do spraw fiskalnych, gospodarczych, wykroczen drogowych itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ziutson: No tak, ale chciałbym zauważyć, że "algorytm otwarty" nie pasuje do sytuacji gdy jedynie otwarte są zbiory danych do uczenia algorytmu. A algorytmy AI są zamknięte jakby z definicji, to jeden wielki black box i nigdy tak naprawdę nie wiesz w jaki sposób on sobie w środku łączy wejścia.
      Więc nie możesz nawet zweryfikować, czy dana sieć została faktycznie nauczona na danym zbiorze danych. Nie wiesz czy ktoś jej czasem nie podrzucił jakiegoś hipopotama za "kota", albo inną lamę ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Moim zdaniem oddanie władzy algorytmom jest niebezpieczne, także z powodów społęcznych - bo jak życie pokazuje nikt nie ponosi odpowiedzialności za błędne działanie AI. Co najwyżej mogłyby pełnić rolę doradczą ,albo jakieś testy przesiewowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Nie jestem mądry po nie podałęm argumentów - no tak, brak podania argumentacji świadczy o braku mądrości i nieumiejętności obsługi kalkulatora. Nie będę się kłócił z taką nauką wyższą. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jerzy99: Brak argumentacji sprawia, że jesteś jedynie małym, zidiociałym chłopczykiem, który nie rozumie podstaw dyskusji, a Twój komentarz traci jakąkolwiek wartość i staje się jedynie gniotem pozwalającym podbić Twoje mizerne Ego.
      Pozwoliłem sobie na dygresję dotyczącą kalkulatora, bo skoro i tak Twój komentarz jest nic nie wart, to można do niego przyporządkować cokolwiek, a i tak będzie to warte więcej niż Twoja wypowiedź.
      I, o zgrozo, przecież w tym co napisałem nic nie było wspomniane, że kalkulatora obsługiwać nie potrafisz, tylko odwołanie do podstawowej formy "AI" jaką jest kalkulator i o tym, że jego dawanie jest bezstronne, ale rozumem, że w sarkazm to Ty też nie umiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins:

      podbić Twoje mizerne Ego.
      W psychologii to się nazywa projekcja xD

      Dobra chłopie, idź się lecz, widzę że lubisz się kłócić online, nie truj mi już dupy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jerzy99: Jeżyku, dziecino droga. Sam napisałeś "niepełnosprawny" komentarz, a teraz piszesz mi że ja lubię się kłócić i Ci dupę truję.
      W psychologii to się nazywa "Idiotyzm", obecnie "Niepełnosprawność intelektualna w stopniu głębokim".

      pokaż spoiler Ogarnij się dziecko. W realnym świecie kolejnego konta nie założysz, po prostu zostaniesz zapamiętany jako przygłup już do końca swoich dni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Nie chciałbym Ci sprawić przykrości, bo widzę, że bardzo się starałeś, ale tak szczerze mówiąc to nawet nie przeczytałem w całości Twoich komentarzy xD

      Nie spodziewałem się, że napisanie komuś, że jest niemądry może striggerować taką kaskadę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jerzy99:

      Nie chciałbym Ci sprawić przykrości, bo widzę, że bardzo się starałeś, ale tak szczerze mówiąc to nawet nie przeczytałem w całości Twoich komentarzy xD
      Ojejq! Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno!
      (PS: To najlepszy Twój komentarz tutaj, inne nie były aż tak żałosne ( ͡° ͜ʖ ͡°))

      Dziecko, kończę zaraz pracę i idę na trening, odpisuje Ci, bo jesteś moją zabawką umilającą czas. Po 15:30 nigdy więcej się nie odezwę (ani dziś, ani jutro, ani za tydzień) bo najnormalniej w świecie mam Cię głęboko - sam wiesz gdzie.
      Więc to Twój ostatni zaświecony "dzwoneczek" z jedyneczką, później czeka Cię już tylko samotność, tak samo jak w realnym życiu.
      Mam nadzieję, że chociaż przez chwilę łudziłeś się, że poświęcam Ci swój czas, bo się z "Tobą liczę" oraz "Twoja opinia na temat mojej mądrości jest dla mnie ważna". Każdemu należy się chwila szczęścia, chociażby ta urojona.

      Pozdrawiam Ciebie i cały Twój zespół (czy tam syndrom, jak kto woli).

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: Serio musisz być małym i zakompleksionym człowiekiem, skoro wypisujesz takie pełne emocji elaboraty, zawierające jeszcze szczegóły życia prywatnego do jakiegoś anonima w internecie, który ma Cię głęboko w dupie...

      Czy To ja jestem Twoją zabawką? A kto żebrze o moją atencję wypisują jakieś eleboraty, żebym się chociaż z Tobą pokłócił ? :) Atencję, której nie dostaniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jerzy99:
      Brak w tych wpisach emocji (nie mam pojęcia gdzie się ich dopatrzyłeś)
      Brak szczegółów z życia (chyba, że kończenie pracy o 15:30 i trening to dla Ciebie coś wyjątkowego - jak najbardziej rozumiem)
      Nie żebrzę o atencję, a mimo to ją dostałem za każdym razem kiedy coś Ci napisałem (serio aż tak źle u Ciebie z logiką?)

      Rozwijać się należy w każdej dziedzinie, a rozmowy z ludźmi są nieodłączną częścią życia. Nie tylko mądrych ludzi się spotyka, są również tacy jak Ty. Obycie z idiotami jak najbardziej wychodzi mi na dobre.

      Z tej "dyskusji" chyba wyciągnęliśmy wszystko co można było ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Spokojnego dnia Mireczq. Peace and love <3

    •  

      pokaż komentarz

      @robson3: na którym etapie jest robiony "podział" na sprawę dla sędziego i sprawę dla skynetu? Rodzaj przestępstwa to definiuje? Czy najpierw jest robiona analiza "przestępcy" żeby określić czy algorytm podoła? Bo nie wiem czy wiesz, ale jest cała masa spraw dotycząca np niespłacanych kredytów. Niby proste jak budowa cepa, bo skoro wziąłeś pożyczkę na X hajsu, to masz to spłacić i tyle. Tylko że często do takich akcji brani są ludzie upośledzeni (w stopniu niskim, najlepiej ktoś kto ma odpowiedni wiek, ale mentalność dziecka). Bierzesz takiego bolka, dajesz mu do ręki tysiaka, a on zaciąga kredyt na powiedzmy 50 tysi. Jesteś do przodu 49, a spłatą niech się martwi wspomniany bolesław, który może wdłg dowodu ma 25 (lub więcej) lat na karku, ale mentalnie jest na poziomie 7 latka. Problem jest taki, że wszędzie tam, gdzie wchodzi w grę pierwiastek ludzki, masz do przeanalizowania cały szereg dodatkowych czynników, których algorytm nie zdoła rozpatrzyć i zważyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jerzy99: Tak, przy uczeniu maszynowym nie wiesz jaka jest "droga" algorytmu do celu (choć pewnie w jakimś stopniu da się to prześledzić, nie jestem specjalistą więc ciężko mi o tym pisać), natomiast programista dostarcza zbiór danych i określa wynik jaki chce uzyskać. Wiadomo że przy dużym algorytmie to i liczba danych wejściowych i pozytywnych/negatywnych outcomów będzie duża, ale właśnie te informacje podstawowe mogą być ogólno dostępne. Dodatkowo nic nie stoi na przeszkodzie żeby udostępnić również pierwszą, drugą, dziesiątą, setną i tysięczną iterację i jej wyniki, powinno to mniej więcej pokazać tę "drogę".

    •  

      pokaż komentarz

      @h3r3tic: za duzo filmow sie naogladales i mylisz fikcje z rzeczywistoscia. Nigdzie na horyzoncie nie ma algorytmow ogolnych ktore moga podejmowac jakies arbitralne nietypowe decyzje. Algorytmy w zarzadzaniu, logistyce, produkcji sa uzywane od dawna, oczywiscie zawsze czlowiek moze zmienic decyzje wyliczona przez algorytm. Tylko, ze musi potem umiec ta zmiane decyzji wytlumaczyc inaczej niz "bo ktos mi za to zaplacil". Nie ma dobrych powodow, zeby te same przepisy fiskalne byly interpretowane inaczej w 2 roznych urzedach. Lepiej, zeby to ile podatku powinien ktos zaplacic bylo przejrzyste, powtarzalne i weryfikowalne np. testami przed ich uzyciem. Tak, sa sytuacje nietypowe, ale przeciez nikt nie ma zamiaru odbierac mozliwosci odwolania sie do wyzszej instancji, czy chocby zwyklego manualnego zatwierdzania/odrzucania wyniku podanego przez algorytm.

    •  

      pokaż komentarz

      @robson3: wow rewelacja! Czyli proponujesz zaimplementowanie algorytmów, które będą podejmowały decyzje, które i tak później będą weryfikowane przez ludzi, tak na wszelki wypadek?
      Brawo, właśnie stworzyłeś dodatkową armię urzędasów - to tyle w temacie ekonomicznego i pragmatycznego podejścia. O logice, która wyleciała przez okno, nie wspominając.
      Twoje przykłady dotyczące np produkcji mają się nijak do omawianej kwestii. Wyprodukowanie rzeczy X jest to coś co możesz zapisać w sposób zero-jedynkowy. Rzecz albo została wyprodukowana, albo nie. Nie możesz do takiego poziomu sprowadzić tematu sądownictwa, z powodów które wypisałem kilka razy powyżej.

      Daruj sobie te szczeniackie, personalne wycieczki. Jak nie potrafisz obronić w merytoryczny sposób swoich genialnych pomysłów, to nie wdawaj się w dyskusje.

    •  

      pokaż komentarz

      Daruj sobie te szczeniackie, personalne wycieczki

      @h3r3tic: Bezczelny jestes. Sam w chamski sposob piszesz swoje z dupy wyjete problemy, ktore w innych dziedzinach dawno sa rozwiazane i usprawniaja procesy i jeszcze innych obrazasz zupelnie ignorujac (albo nie umiejac czytac ze zrozumieniem) wyjasnienia tych wymyslonych problemow.

    •  

      pokaż komentarz

      @robson3: gdzie, przed twoim "argumentem" o oglądaniu zbyt dużo filmów i byciu oderwanym od rzeczywistości napisałem coś ad personem? Przeczytaj sobie i zastanów się nad swoim stylem prowadzenia rozmowy. Może moje argumenty były/są słabe, może po prostu nie zrozumiałeś, ale nie zmienia to faktu że ja dyskutowałem z / komentowałem twoje pomysły, a nie ciebie. Ty wyskoczyłeś jak filip z konopii gdy merytorycznie straciłeś "parę", a teraz nagle płacz i lament że nie puściłem tego mimo uszu? I to mi zarzucasz chamstwo? Człowiek na poziomie by powiedział coś w stylu "ok sorry, niepotrzebnie to napisałem" i można by wrócić do meritum. Ty postanowiłeś jechać dalej w inwektywy. Brawo, poza średniej jakości pomysłami, pokazałeś swój "poziom". Dyskusję zamykam bo nie chce mi się tracić na ciebie czasu i internetów.

    •  

      pokaż komentarz

      @h3r3tic: Fakt moze moja ostatnia wypowiedz byla za dosadna, przepraszam, faktycznie niepotrzebnie to napisalem. Po prostu twoje pojmowanie softu jest na poziomie kalkulatora artleryjskiego z poczatku XX wieku, ktory umial tylko podac kat nastawienia armaty. Przeciez losowa gra na GOGu za 10 zl moze byc bardziej zaawansowana niz niektore algorytmy decyzji karnych czy administracyjnych i chyba nigdy nie widziales softu optymalizujacego produkcje czy innych procesow. Nie, one nie polegaja wypluciu produkować/nie produkowac. Wlasnie szukam innej roboty i w przyszlym tygodniu mam druga rozmowe z firma robiaca wspomaganie decyzji w medycynie. Chyba musze im powiedziec, ze powinni firme zamknac, bo na wykopie powiedzieli, ze to co robia "nie da sie".
      I jednoczesnie twierdze, ze na horyzoncie nie widac mozliwosci calkowitego zastapienia ludzi w tych decyzjach zwlaszcza odnoszacych sie do spraw czysto miedzyludzkich. Da sie zastapic natomiast duza czesc powtarzalnych decyzji ktore obecnie zajmuja ludziom godziny albo dni algorytmami przy zostawieniu czlowiekowi "prawa veta".

    •  

      pokaż komentarz

      @robson3: dokładnie tak. Ogólnie jestem na poziomie rozwielitki, a jedyne co mi przychodzi na myśl gdy słyszę IT to książka Stephena Kinga. Ty natomiast kompletnie nie zrozumiałeś o co mi chodziło (nie będę wskazywał czyja to wina bo nie w tym rzecz). Czym jest optymalizacja robiona z poziomu softu, jak nie właśnie decyzją "0 lub 1"? Jest ich więcej, biorą pod uwagę całą masę czynników i składowych, ale sprowadzą się finalnie do "czy w lewo będzie szybciej/lepiej niż w prawo".
      W sądownictwie, zadajesz jeszcze pytanie "dlaczego" i gdy wrócimy do moich przykładów zbrodni popełnianych np. pod wpływem emocji, żadne narzędzie nie zdoła tego prawidłowo ocenić.
      Znowu na poparcie swojej tezy podajesz branże na tyle odmienną że nie pasującą do dyskusji. Jakie niuanse natury psychologicznej musi brać pod uwagę chirurg, w trakcie operowania kolana? Takie same jak logistyk, wyznaczający najlepsza trasę z punktu A do punktu B.
      Reasumując, lotto mi argument o tym że w logistyce, w zarządzaniu albo budowlance walniesz sobie jakiś sprawny i przemyślany skrypcik który ułatwi życie pracownikom i firmie i tam to zadziała. Rozmowa dotyczyła zastosowania tego typu rozwiązania w sądownictwie. Analizowanie dowodów, motywów etc, to nie jest powtarzalna czynność którą możesz zapisać jako pętlę w VBA.

  •  

    pokaż komentarz

    A potem pozostanie nam Jihad bulteriański.

  •  

    pokaż komentarz

    Z książki D. Kahnemana "Pułapki myslenia":

    Niepokojący wpływ wyczerpania na podejmowane oceny[9] wykazała niedawno publikacja w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Nieświadomymi uczestnikami eksperymentu było ośmioro sędziów wydających decyzje o warunkowym zwolnieniu więźniów w Izraelu. Sędziowie rozpatrywali wnioski o przedterminowe zwolnienie przez cały dzień pracy. Przypadki przedstawiano im w losowej kolejności. Sędziowie poświęcali każdemu niewiele czasu, średnio 6 minut (wnioski zazwyczaj załatwiane są odmownie – przedterminowe zwolnienie uzyskuje tylko 35 procent wnioskujących). W ramach eksperymentu zapisywano dokładną godzinę wydania decyzji, a także godziny trzech przerw na posiłki – porannej, obiadowej i popołudniowej. Autorzy badania przyjrzeli się, jaki odsetek wniosków rozpatrywany jest pozytywnie w zależności od czasu, który upłynął od ostatniej przerwy na posiłek. Okazało się, że po każdym posiłku odsetek wniosków rozpatrzonych pozytywnie gwałtownie wzrasta – przedterminowe zwolnienie uzyskuje wtedy 65 procent wnioskujących. Przez kolejne dwie godziny – aż do kolejnej przerwy na posiłek – odsetek wniosków odrzucanych stale rośnie, a tuż przed posiłkiem odrzucane są już prawie wszystkie. Jak łatwo się domyślić, nie jest to wynik przyjemny, więc autorzy badania starannie przyjrzeli się różnym alternatywnym wyjaśnieniom. Jednak staranna ocena danych przynosi złą wiadomość: zmęczonemu i głodnemu sędziemu łatwiej jest podjąć decyzję domyślną, czyli odrzucić wniosek o przedterminowe zwolnienie. Swoją rolę odgrywają tu zapewne zarówno głód, jak i zmęczenie.

    To tyle o ludzkich decyzjach.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyobraźcie sobie prawo podatkowe jako algorytm. Otwieram stronę US, wypełniam wizarda opisującego moją sytuację, liczy mi podatek, Koniec. Żadnych interpretacji, odwołań, zmian bo inaczej wiatr powiał.