•  

    pokaż komentarz

    A ile można wyciągnąć za takie jedno logo?

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: np. za logo Nike 20 dolarów.

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: Już któryś raz dostaję minusy za zadanie pytania wynikającego z ciekawości/niewiedzy. Ja osobiście mam to w dupie ale zdajecie sobie sprawę z tego, że "karząc" tego typu pytania np. minusami czy wyśmiewaniem zabijacie w ludziach wrodzoną ciekawość i chęć poznania świata? Niezależnie od tego jak głupie pytanie by to nie było (swojego czasu parę osób mnie wyśmiało jak im powiedziałem skąd wiem, że niebo jest niebieskie. Wyśmiali oni sam fakt, że byłem ciekawy "tak głupiego pytania" i, że włożyłem wysiłek żeby znaleźć na nie odpowiedź i posiedzieć chwilę i przeanalizować żeby zrozumieć. Doh.)

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: ciekawość świata można wyguglać

      gotowiec dla leniwych

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: za Smileya 45$, tyle, że to 50 lat temu

    •  

      pokaż komentarz

      @szymi: W sumie racja, zdałem sobie z tego sprawę po minusach i wyguglałem ale do gogli też można kogoś odesłać bez "karani" (albo nawet z) (aczkolwiek dzięki za link, odpowiedzi na takie pytania też uważam, że trzeba jak najbardziej promować, choćby były najprostsze na świecie).
      Swoją drogą większość osób, które znam nie jest dość biegła w obsługiwaniu tej wyszukiwarki, więc nie trzeba też rugać ;) I nie, nie uważam też żeby był to powód do wstydu. Tzn. jeżeli ktoś jest aktywnym internautą to owszem ale jeżeli takie pytanie zadałby np. mój ojciec, który z internetu korzysta sporadycznie i akurat byłby ciekawy ile takie logo jest warte to myślę, że straciłby jakikolwiek zapał do szukania wiedzy w internecie, a tym bardziej od innych internatów np. z forów internetowych.

      PS. Nie rozumiem też minusów dla szymiego, przecież odpowiedział nie dość, że przekierował mnie dokładnie na stronę z cenami to jeszcze udzielił dobrej rady.

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: Za znak niewiele, ale sam znak nikomu niepotrzebny:P za stworzenie podstawowej księgi logo (kilkanaście stron) to minimum 1000zl, ale tutaj ceny idą w górę prawie bez końca, bo koncerny samochodowe maja księgi logo grube jak książki telefoniczne i tworzy je na przestrzeni lat cały sztab ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @marlow: 99% rzeczy dostępnych na wykopie można wyguglać...

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac:
      ceny wahają się od kilkudziesięciu złotych do paru tysięcy zł.

      Wszystko zależy od wielu czynników: jakość, profesjonalizm, zaangażowanie, materiały dodatkowe.

      W logo za niespełna stówkę - po znajomości - jakość będzie graniczyła z żadną, chyba że trafisz na wygłodzonego artystę.

      Im droższe, tym większe zaangażowanie (tak jak w przykładzie: powstaje wiele wersji, w najdroższych, konsultacje mogą toczyć się dłużej niż tylko raz, czy dwa, dodatkowo dochodzą materiały takie jak opis interpretacji logo, księga użycia (czy jak się tam nazywa), wersje (bw, negatyw, itd) itd., etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @fledgeling: Jak widać nie każdy może/chce wyguglać jeśli pyta w komentarzach:P

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: Jeśli lubisz takie pytania, to mam dla Ciebie jeszcze kilka ;-) Mnie one doprowadziły do wielu ciekawych rozkmin i odpowiedzi.
      1. Dlaczego mamy dwie dziurki w nosie? Do oddychania wystarczyłaby przecież jedna.
      2. Dlaczego centymetrowa warstwa szyby jest nadal przezroczysta, choć jest grubsza i solidniejsza, niż nieprzezroczysta folia aluminiowa o grubości ułamka milimetra?
      3. Dlaczego zamykając powoli okno dźwięki z otoczenia wydają nam się coraz bardziej szumiące i ograniczone do wyższych częstotliwości?
      4. Skąd wiemy, że materia składa się z atomów?
      5. Jak to się dzieje, że lustro z taką precyzją odbija światło zgodnie z zasadą "kąt padania = kąt odbicia", jeśli na poziomie kwantowym mamy ponoć punktowe cząstki [fotony, elektrony] rządzone przypadkowymi prawami kwantowymi, prawdopodobieństwem i niepewnością Heisenberga? Przecież nie istnieje żadna reguła kwantowa mówiąca, jak ma zostać wypromieniowany foton uprzednio pochłonięty przez atom :-P
      6. Od czego odpycha się kot swobodnie spadający w powietrzu, by móc spaść na cztery łapy? [Dodam, że nie od powietrza - opór powietrza jest do tego zbyt mały].
      7. Dlaczego gorąca woda zamarza w lodówce szybciej, niż zimna?
      8. Co sprawia, że szczelnie zwarte dłonie nie chcą się rozerwać? Oficjalna wersja głosi, że to z powodu nacisku atmosfery z zewnątrz [wyższe ciśnienie powietrza od zewnątrz, niż w środku], jednak przeczy temu doświadczenie: spróbuj sam, a zamiast czuć nacisk z zewnątrz, poczujesz silne ssanie od środka na wewnętrzną stronę dłoni :->
      9. Według oficjalnej wersji, aby uzyskać białe światło ze zmieszania barw, należy połączyć TRZY kolory światła uważane za podstawowe: czerwony, zielony i niebieski. Dlaczego więc można uzyskać białe światło z DOWOLNYCH trzech kolorów, o ile tylko są niezależne od siebie [tzn. żaden z nich nie powstał ze zmieszania dwóch pozostałych], a także gdy połączymy ZALEDWIE DWA kolory, jeśli tworzą parę kolorów dopełniających [np. niebieski+żółty, zielony+magenta, czerwony+cyjan, pomarańczowy+fioletowy itp.].
      10. Ponoć powietrze w pomieszczeniu składa się z atomów, które poruszają się w chaotyczny sposób i uderzając w ścianki tworzą ciśnienie. Ale skoro ich ruchy są tak chaotyczne, dlaczego nie występują żadne drobne fluktuacje ciśnienia, czy chwilowe gwałtowne jego skoki? Ponoć istnieje niezerowe [choć bardzo bardzo małe] prawdopodobieństwo, że nagle wszystkie atomy polecą na drugi koniec pokoju i udusisz się z braku tlenu. Ale skoro tak, dlaczego w tak długiej historii ludzkości i przy tak ogromnej liczbie atomów i tego typu zdarzeń [co przecież znacząco zwiększa prawdopodobieństwo - wygrana w totka też jest mało prawdopodobna, ale przy dużej liczbie zdarzeń się zdarza dość często] jak dotąd się to nie wydarzyło choćby w najmniejszym stopniu? Dlaczego jakimś cudem te chaotycznie latające atomy zawsze rozkładają się równomiernie?
      I podobnie z innymi przykładami "statystycznej fizyki". Np.: Jeżeli prąd elektryczny jest chaotycznym ruchem elektronów w przewodzie, tylko "w uśrednieniu" uporządkowanym w jakimś kierunku, to czemu przewód z prądem umieszczony w polu magnetycznym nie drga sobie w przypadkowy sposób? Istnieje też niezerowe prawdopodobieństwo, że nagle wszystkie elektrony same z siebie polecą akurat w tym samym kierunku. A mimo to nikt dotąd nie doznał samoczynnego przepływu prądu przez przewodnik :-P Coś tu nie gra, prawda? ;->

      Pytania z pozoru głupie, ale od takich właśnie pytań zaczynały się chyba wszystkie większe odkrycia i przełomy w historii rozwoju nauki. Dlatego warto je zadawać i się nad nimi zastanawiać.

    •  
      m......i

      +1

      pokaż komentarz

      @SasQ: ad 1.: Bardzo proste. Z tego samego powodu masz dwoje uszu. Dzięki parze nozdrzy możesz ocenić z jakiego kierunku zapach "nadciąga". Sprawdzano to w jakimś programie - kazano osobie z opaską na oczach podążać za zapachem, który na ziemii tworzył ścieżkę. Zrobiła to bez problemu, ale tylko wtedy, kiedy miała do dyspozycji obie dziurki. Gdy jedną zaklejono - mogiła.
      ad 5.: Najwyraźniej większość z nich odbija się w ten sposób. W skali cząstek nie ma określonych zasad na nic, wszystko dzieje się losowo. Zasady w skali makro zawdzięczamy temu, że w danej sytuacji większość cząstek zachowuje się tak a nie inaczej.
      ad 7.: Z tego co pamiętam, to to pytanie wciąż jest zagadką i nikt na pewno nie wie dlaczego. Ale w sumie nigdy nie zastanawiałem się dlaczego tak jest, to po prostu dziwne... Nie jestem w stanie znaleźć żadnego logicznego wyjaśnienia. Kiedyś pewnie okaże się, że jest ono banalnie proste...
      ad 9.: Łącząc magnetę i zielony łączysz w zasadzie zielony z mieszanką czerwonego i niebieskiego, zatem łączysz wszystkie trzy. Tak samo w przepisie na ciasto możesz mieć napisane: dodaj orzechów laskowych, migdałów i rodzynek. Możesz wtedy dodać te składniki osobno, a możesz użyć gotowej mieszanki, która zawiera wszystkie trzy.
      ad 10.: Nie jestem w stanie znaleźć słów, które określą jak wielkie jest prawdopodobieństwo trafienia szóstki w totka do prawdopodobieństwa, że powietrze w pokoju rozłoży się aż tak nierównomiernie na czas, w którym byłoby to obserwowalne. A już tym bardziej na czas, po którym umarłbyś z niedotlenienia.

      Jeżeli uważasz, że te pytania są głupie, to przyjrzyj się problemom, które stawiali sobie teologowie. Przykład: czy Maryja jest Bogiem? Przecież człowiek nie mógł być bez grzechu, zarazem jak człowiek mógł urodzić Boga? Z drugiej strony, jeżeli Maryja jest Bogiem, to tak samo musi być nim jej matka, babka, praprababka itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrozycki: ad 5, a nie chodzi o podwójną naturę światła? jako fala? i jako cząstka?

    •  

      pokaż komentarz

      @mrozycki: A czy ja napisałem, że nie znam odpowiedzi na te pytania? ;-) W zasadzie tylko z tą zamarzającą wodą jeszcze nie udało mi się poznać odpowiedzi...
      Ad.1 wiem doskonale dlaczego. To był przykład takiego pytania, które z pozoru może wydawać się głupie, ale tylko do momentu, gdy zaczniesz się nad nim zastanawiać ;-) I odpowiedź już wcale taka głupia nie jest. Prowadzi do ciekawych wniosków o działaniu naszych zmysłów ;-)
      Ad. 5., 10 i innych dotyczących prawdopodobieństwa: Właśnie na tym wic polega, że do wszystkich tych dziwacznych paradoksów możesz dojść jedynie wtedy, gdy wyjdziesz od idei prawdopodobieństwa kwantowego. Jednak w przyrodzie nie istnieją paradoksy - jedynie w naszym błędnym jej rozumieniu. Dlatego wszystkie takie paradoksy kwantowe powinny być dla nas wyraźnym sygnałem, że czegoś tu jeszcze nie rozumiemy, lub rozumiemy źle. Swego czasu właśnie taką myśl podjąłem i doprowadziła mnie bardzo daleko. Obecnie mógłbym Ci podać sporo argumentów przemawiających za tym, że światem kwantowym wcale nie rządzi prawdopodobieństwo, a kwantowe paradoksy wyniknęły z błędnych interpretacji niektórych eksperymentów. Ale to temat na dłuższy tekst, niż da się zmieścić w jednym komentarzu...
      ad. 9. Czyżbym niewystarczająco podkreślił, że mowa o świetle monochromatycznym w podanych kolorach? Pozwól więc, że przypomnę, co napisałem: "żaden z nich nie powstał ze zmieszania dwóch pozostałych". Zmieszanie monochromatycznej magenty i zielonego daje światło białe. Odkrył to Helmholtz w jednym z wielu swoich ciekawych eksperymentów ze światłem [które jednak niestety są mało znane].

    •  
      m......i

      0

      pokaż komentarz

      @Pussty: Możliwe.
      Nie bez powodu nie wypowiedziałem się na pozostałe tematy. Szczerze - nie mam pojęcia jak to się dzieje, w szkołach tego nie uczą, nie zainteresowali mnie też fizyką na tyle, żebym aż tak zagłębiał się w nią na własną rękę. Wręcz zostałem przez jednego z moich nauczycieli skutecznie zniechęcony.
      Na to pytanie pytania odpowiedziałem, bo tak mi się wydawało, tak na chłopski rozum.
      Tak samo na 10. No bo gdyby to prawdopodobieństwo było większe, to takie sytuacje by się zdarzały, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pussty: Tak. Właśnie o nią chodzi. A raczej o uświadomienie sobie, że w pewnych sytuacjach jedynie fala da sobie radę, bo cząstki nijak nie potrafią zreprodukować danego zjawiska. Czyli paradoksy takie jak ten mówią nam, że któreś z przyjętych przez nas założeń były błędne [skoro doprowadziły nas do sprzeczności]. W tym przypadku tym założeniem jest wiara w punktowe cząstki lub w dualizm cząstkowo-falowy, zamiast czysto falową naturę rzeczy.
      Jeśli ciekawi Cię mój tok rozumowania, spróbuj znaleźć eksperymenty, w których np. światło lub elektron zachowuje się jak fala, oraz te, w których zachowuje się jak cząstka. Zauważysz wtedy, że nigdy nie przejawia obu tych właściwości jednocześnie; ponadto w przytłaczającej liczbie eksperymentów zachowuje się jak fala. A ile jest tych, które zinterpretowano jako cząstkowe? Czy na pewno to jedyna możliwość interpretacji? ;-J

    •  

      pokaż komentarz

      @SasQ: Ad 1. Żeby nie kusiło ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @szymi:
      Dokładnie, to chyba jedna z tańszych firm tworzących logo http://www.projekty-logo.com/
      gdzieś kiedyś widziałem jeszcze firmę co robiła za 99zł logo, ale chyba już podrożało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ptaq: Proszę Cię ;) To gówno, nie logotypy.

  •  
    g.....k

    +70

    pokaż komentarz

    niektóre szkice były chyba inspirowane swastyką

  •  

    pokaż komentarz

    Logo Kościoła Katolickiego powstało zupełnie inaczej...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Zabawny: Skąd ta pewność? Rzymianie pewnie przez jakiś czas eksperymentowali z różnymi wersjami krzyża [przecież Jezus nie był jedynym ukrzyżowanym]. No i musiało minąć trochę czasu, zanim znaleźli właściwego człowieka na to miejsce ;-)

  •  
    h....t

    +34

    pokaż komentarz

    fajny wpis. Można sobie uświadomić, że to nie jest takie chop siup i gotowe i że jak ktoś dostaje dwie nieskomplikowane estetyczne grafiki to wcale nie oznacza, że praca trwała 20 minut.

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem profesjonalistą w projektowaniu indentyfikacji wizualnych. Zaprojektowalem kilkadziesiąt funkcjoujących logotypow w tym kilka które dobrze znacie. Wszystko się zgadza, ale nigdy nie zaczynam od ołówka. W takich przypadkach jak ta prezentacja przewazneie szkice powstają po stworzeniu logotypu aby dodac animuszu całości. Etap ołówka jest zbędny. On powstaje w głowie.
    Etap ołówka to przeglądanie uzbieranego przez lata archiwum, czcionek, bibliotek w poszukiwaniu inspiracji....