Auta do kasacji po wjeździe na… cmentarz

Auta do kasacji po wjeździe na… cmentarz

Dojazd na cmentarz komunalny w Opolu przysparza kierowców o szybsze bicie serca. Wszystko przez wysuwające się z ziemi słupki, które uszkodziły już kilka aut! Na przejechanie przez przeszkodę jest dziesięć sekund i nie każdy zdąża, zwłaszcza że upoważnione do wjazdu do nekropolii są osoby starsze

  •  

    pokaż komentarz

    co to za moda jest? wszędzie słupki, słupeczki, a ich cechą wspólną jest wysokość uniemożliwiająca ich zauważenie z wnętrza pojazdu. poobcierane tym syfem auta widać na każdym kroku. ktoś tu chyba ma frajdę z niszczenia mienia mieszkańców, którzy przecież składają się na pensje tych decydentów.

    •  
      B..................w

      +2

      pokaż komentarz

      wszędzie słupki, słupeczki, a ich cechą wspólną jest wysokość uniemożliwiająca ich zauważenie z wnętrza pojazdu.

      @pszekotcur: Słupki są głównie w miastach, jak ktoś ma miejskie autko to zauważy, a jak jeździ wielkim gównowozem (SUV i podobne) to jego sprawa. Że już nie wspomnę, że większość słupków jest równych lub wyższych niż 60cm, jak tego nie zauważyć? Zwłaszcza, że są pomalowane w oczojebne kolory.

      Niestety, słupki są potrzebne aby rodzime bydło za kierownicą trzymać z daleka od miejsc, gdzie nie powinno się znajdować. Innej metody na to nie ma, bo matki ich nie wychowały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brak_wolnych_loginow: czyli jak ktoś zainwestował w bezpieczeństwo i posiada legalnie dopuszczone do ruchu większe auto, można mu je niszczyć?

      nie, nie zauważy, bo są wbijane byle jak i bez zachowania jakiejkolwiek rozsądnej wysokości i norm, albo mają 20-30 cm i widać je tylko z zewnątrz i w dzień, bo są całe czarne. poza tym, ze względów bezpieczeństwa, auta rosną i nie trzeba mieć suva, aby goowno widzieć przy samym aucie. a co powiesz na słupki chroniące drzewa w skrajni ulicy, powbijane tak, że nie dość że są niewidoczne z auta, to nawet małe miejskie auto, jak już zaparkuje równolegle na 3-4 razy, to klapy bagażnika nie można otworzyć? tyle miejsca zostawili. owszem, takie rzeczy są potrzebne, ale nie koniecznie słupki, a już na pewno nie takie, które powodują niszczenie czyjejś własności, obojętnie czy to suv, czy małe miejskie auto.

    •  
      B..................w

      +1

      pokaż komentarz

      czyli jak ktoś zainwestował w bezpieczeństwo i posiada legalnie dopuszczone do ruchu większe auto, można mu je niszczyć?

      Jeżeli posiadając takie auto niszczy je sobie o słupki to znaczy, że nie powinien mieć prawka bo nie umie jeździć (czy parkować).

      nie, nie zauważy, bo są wbijane byle jak i bez zachowania jakiejkolwiek rozsądnej wysokości i norm, albo mają 20-30 cm i widać je tylko z zewnątrz i w dzień, bo są całe czarne.

      Totalna bzdura, słupki czarne mają przyklejane na górze odblaskowe pasy aby były widoczne. A jak nie są czarne, to mają oczojebne kolory i widać je z daleka. Poza tym skąd Ci się wzięły słupki 20-30 cm?

      poza tym, ze względów bezpieczeństwa, auta rosną i nie trzeba mieć suva, aby goowno widzieć przy samym aucie.

      Samochody rosną aby być coraz bardziej bezpiecznymi? A skąd ten pomysł? Są mniejsze wozy niż SUV-y i równie bezpieczne, więc chyba to nie wielkość jest wyznacznikiem. Większość słupków na drogach to typowe U12-C mające około 80cm wysokości i biało czerwone malowanie, jak tego k!!#a nie zauważyć?

      a co powiesz na słupki chroniące drzewa w skrajni ulicy, powbijane tak, że nie dość że są niewidoczne z auta, to nawet małe miejskie auto, jak już zaparkuje równolegle na 3-4 razy, to klapy bagażnika nie można otworzyć? tyle miejsca zostawili. owszem, takie rzeczy są potrzebne, ale nie koniecznie słupki, a już na pewno nie takie, które powodują niszczenie czyjejś własności, obojętnie czy to suv, czy małe miejskie auto.

      Co Ci będę mówił, po prostu parkuj gdzie indziej. Nikt nie karze Ci się wp%#?%##ać w każdy możliwy kąt, bo będziesz miał bliżej o 10m do wejścia, możesz się przejść te 100m i przeżyjesz. Kilkanaście lat mieszkałem w Warszawie i naoglądałem się debili, którzy wp%#?%##ają się w każdą szczelinę, aby tylko mieć bliżej do pracy. Oczywiście zastawiając przy tym chodnik lub rozjeżdżając trawnik. Dlatego słupki są niezbędne, aby trzymać rodzime bydło za ryj, bo inaczej się nie da, taki naród.

      @pszekotcur:

    •  

      pokaż komentarz

      @Brak_wolnych_loginow: zrób ty najpierw prawko, wypożycz sobie panka i popróbuj. umiejętność jazdy nie ma nic wspólnego z brakiem widoczności. takich małych czarnych słupków pełno jest dookoła sralników i nie ma na nich żadnego innego koloru. są tak niskie, że często drzwi można nad nimi otworzyć.

      auta rosną, ale nie tak, jak ci się wydaje. ze względu na bezpieczeństwo i lepszą ochronę maleją boczne okna, a rosną drzwi, a i tak przy zderzeniu bocznym już przy 60km/h zejście masz gwarantowane. nie mniejsze auta nie są bezpieczniejsze, nie każde małe auto jest projektowane jak smart. w małym aucie nie upchniesz tylu systemów bezpieczeństwa i nie będziesz miał tyle przestrzeni, co w większym, a to właśnie ta przestrzeń może uratować życie, gdy np. latarnia nie wjedzie ci do połowy fotela, a do krawędzi.

      a te twoje U12_C to jedyny rodziaj?

      parkuj gdzie indziej? masz ty mózg? wiesz co to norma? te miejsca powinny mieć pewną minimalną długość i miały puki jakiś zjeb bambinista nie uznał, ze trzeba chronić obszar wokół drzewa metalową wygiętą rurą. powbijali to w skrajnym miejscu sralnika, przecinając wielokrotnie system korzeniowy, ale najważniejsze, że parkujące auto nie ugniata korzeni, a to że korzenie rosną również pod ulicą, już nikogo nie obchodzi. rura musi się sprzedać, kolega musi zarobić. i nie, nie mogę przejść 100 metrów, bo parkować po prostu nie ma gdzie, a i tak musi być to miejsce w pobliżu jednego z dwóch parkometrów, które mogłem sobie wybrać rzekomo z ośmiu. tu jest kilkanaście miejsc na 800 lokali, ale ważne żeby kaleka mógł zaparkować, to dowalili jeszcze kilka kopert i będzie git.

    •  
      B..................w

      -1

      pokaż komentarz

      zrób ty najpierw prawko, wypożycz sobie panka i popróbuj.

      Prawko mam od 18 lat a samochodów nie pożyczam, bo to już jest skończony debilizm.

      umiejętność jazdy nie ma nic wspólnego z brakiem widoczności.

      Ma, ja nawet nie widząc dokładnie samego słupka znam swój samochód i wiem, gdzie się kończy/zaczyna. Nigdy nie uderzyłem w żaden słupek, nieważne jakiego był koloru. Jak nie jestem w 100% pewny (np. wygięte słupki) to ustawiam odpowiednio lusterka (na koła), wtedy nie ma już żadnego problemu.

      takich małych czarnych słupków pełno jest dookoła sralników i nie ma na nich żadnego innego koloru. są tak niskie, że często drzwi można nad nimi otworzyć.

      To się tam nie parkuje, tylko szuka miejsca wyznaczonego na parking. W czym ty widzisz problem?

      auta rosną, ale nie tak, jak ci się wydaje. ze względu na bezpieczeństwo i lepszą ochronę maleją boczne okna, a rosną drzwi, a i tak przy zderzeniu bocznym już przy 60km/h zejście masz gwarantowane.

      Innymi słowy widoczność maleje a bezpieczeństwo wcale nie rośnie? Od widoczności przy parkowaniu masz lusterka lub system elektronicznego wspomagania (ja nie mam), więc w czym problem? Możesz mieć okno 5x5cm i wystarczy, oby lusterka były przez nie widoczne.

      nie mniejsze auta nie są bezpieczniejsze, nie każde małe auto jest projektowane jak smart. w małym aucie nie upchniesz tylu systemów bezpieczeństwa i nie będziesz miał tyle przestrzeni, co w większym, a to właśnie ta przestrzeń może uratować życie, gdy np. latarnia nie wjedzie ci do połowy fotela, a do krawędzi.

      Każde auto jest bezpieczne, jak nauczysz się bezpiecznie jeździć. Żeby latarnia wjechała do połowy fotela, to trzeba nieźle zap@!@#$#ać, tak trzymaj, mniej debili na drogach się przyda.

      a te twoje U12_C to jedyny rodziaj?

      W większości miast instaluje się właśnie te słupki. Tylko jak miasto chce doinwestować, to dają jakieś fikuśne, ale najczęściej szkoda im kasy.

      parkuj gdzie indziej? masz ty mózg? wiesz co to norma? te miejsca powinny mieć pewną minimalną długość i miały puki jakiś zjeb bambinista nie uznał, ze trzeba chronić obszar wokół drzewa metalową wygiętą rurą. powbijali to w skrajnym miejscu sralnika, przecinając wielokrotnie system korzeniowy, ale najważniejsze, że parkujące auto nie ugniata korzeni, a to że korzenie rosną również pod ulicą, już nikogo nie obchodzi. rura musi się sprzedać, kolega musi zarobić. i nie, nie mogę przejść 100 metrów, bo parkować po prostu nie ma gdzie, a i tak musi być to miejsce w pobliżu jednego z dwóch parkometrów, które mogłem sobie wybrać rzekomo z ośmiu. tu jest kilkanaście miejsc na 800 lokali, ale ważne żeby kaleka mógł zaparkować, to dowalili jeszcze kilka kopert i będzie git.

      A gdzie to jest, tak z ciekawości pytam. Bo k!?#a nie wierzę, że np. w promieniu 1km nie ma gdzie zaparkować. Jak mieszkałem na Grochowie, w tych uliczkach za Uniwersamem to często 1-1,5km trzeba było iść do samochodu, bo nie było gdzie zaparkować. I jakoś korona mi z głowy nie spadła, przeżyłem. A mam dwójkę małych dzieci, z czego jedno było wtedy w wózku/nosidełku.

      @pszekotcur:

    •  

      pokaż komentarz

      @Brak_wolnych_loginow:

      To się tam nie parkuje, tylko szuka miejsca wyznaczonego na parking. W czym ty widzisz problem?...

      W rozmowie jak z dupą w nocy. ty nie wiesz, ze takie słupki montowane są również wzdłuż wyznaczonych miejsc? poza tym od kiedy to parkować można tylko w miejscach wyznaczonych?

      Innymi słowy widoczność maleje a bezpieczeństwo wcale nie rośnie? Od widoczności przy parkowaniu masz lusterka lub system elektronicznego wspomagania (ja nie mam), więc w czym problem? Możesz mieć okno 5x5cm i wystarczy, oby lusterka były przez nie widoczne...

      Tak, widoczność maleje tam, gdzie nie jest tak bardzo potrzebna. ty tak głupi jesteś, czy tylko udajesz? od kiedy w lusterkach widać cokolwiek z przodu? ja nawet nie muszę opuszczać lusterek, komputer sam to robi, ale i tak przed lusterkiem nic nie zobaczę. poza tym z przodu nie zawsze wszystko widać, bo maska zasłania i dotyczy to zwłaszcza małych miejskich aut, gdzie przód masz krótki a upakować trzeba tyle samo, co w każdym innym. systemy zbliżeniowe w przypadku słupków możesz sobie między bajki włożyć, zwłaszcza jak masz słupki w kształcie litery A, czarne z małym żółtym fragmentem na górze, gdzie jeżeli już, widzisz tylko tą górę, więc jak nie wiesz, z czym masz do czynienia, masz problem gwarantowany, bo słupek ma na dole metrowy rozstaw i jest czarny, a widzisz tylko żółtą górę i myślisz, że całość ma 20cm szerokości.

      Każde auto jest bezpieczne, jak nauczysz się bezpiecznie jeździć. Żeby latarnia wjechała do połowy fotela, to trzeba nieźle zap?@$!##ać, tak trzymaj, mniej debili na drogach się przyda...

      masz problem w rozumieniu, czy postrzeganiu rzeczywistości? a może jesteś jasnowidzem i wydaje ci się, że wszyscy inni to debile? nie, nie trzeba zap?@$!##ać, aby zawinąć się na latarnii. właściwie to wcale nie trzeba do tego jechać. Nie, nie każde auto jest bezpieczne, choćbyś jeździł nie wiem jak bezpiecznie, żaden gruz nie będzie przez to bezpiecznym autem. Te badania przeprowadzono przy prędkości 60km/h. tobie wydaje się, że każdy wypadek zdarza się przez prędkość i winny jest zawsze kierowca zawinięty na latarni? możesz jechać 30, albo stać, a wjedzie w ciebie ktoś jadący 130 i co? jesteś bezpieczny, bo jechałeś jak emeryt? albo ktoś może lekko trącić twój zderzak i to wystarczy, aby wpaść w poślizg i zawinąć się na latarni. nie jesteś sam na drodze, rozumując jak ty należało by powiedzieć, to dobrze mniej debili na drogach się przyda...

      a te twoje U12_C to jedyny rodziaj?

      W większości miast instaluje się właśnie te słupki. Tylko jak miasto chce doinwestować, to dają jakieś fikuśne, ale najczęściej szkoda im kasy....

      nie, w większości miast stawiają na taniochę i montują czarne, wygięte w kształcie litery A rury, albo te niskie przy trawnikach. gdzie ty żyjesz?

      żoliborz. no teraz nie można, bo weszła strefa. mam rzekomo do wyboru 8 parkometrów 150m od mojego domu, podczas gdy postawili 2 na całą ulicę i to tak na przeciwko siebie. mogę parkować 100m od nich, to jest mam do wyboru kilkanaście miejsc, z czego tylko kilka ma normalną długość. muszę dzielić te miejsca z mieszkańcami 4 bloków po prawie 200 lokali każdy. p?!#@?!e to, wyprowadzam się za miasto

    •  
      B..................w

      -2

      pokaż komentarz

      Tak, widoczność maleje tam, gdzie nie jest tak bardzo potrzebna. ty tak głupi jesteś, czy tylko udajesz? od kiedy w lusterkach widać cokolwiek z przodu? ja nawet nie muszę opuszczać lusterek, komputer sam to robi, ale i tak przed lusterkiem nic nie zobaczę. poza tym z przodu nie zawsze wszystko widać, bo maska zasłania i dotyczy to zwłaszcza małych miejskich aut, gdzie przód masz krótki a upakować trzeba tyle samo, co w każdym innym. systemy zbliżeniowe w przypadku słupków możesz sobie między bajki włożyć, zwłaszcza jak masz słupki w kształcie litery A, czarne z małym żółtym fragmentem na górze, gdzie jeżeli już, widzisz tylko tą górę, więc jak nie wiesz, z czym masz do czynienia, masz problem gwarantowany, bo słupek ma na dole metrowy rozstaw i jest czarny, a widzisz tylko żółtą górę i myślisz, że całość ma 20cm szerokości.

      Ile ty k??$a jeździsz, dwa tygodnie? Jak masz samochód nawet te kilka miesięcy to później bezbłędnie wyczuwasz ile jest miejsca z tyłu/przodu. A jak nie jestem pewny, to podjeżdżam ile się da i wychodzę sprawdzić, nie bądź k??$a leniwą bułą.

      masz problem w rozumieniu, czy postrzeganiu rzeczywistości? a może jesteś jasnowidzem i wydaje ci się, że wszyscy inni to debile? nie, nie trzeba zap?@$!##ać, aby zawinąć się na latarnii. właściwie to wcale nie trzeba do tego jechać. Nie, nie każde auto jest bezpieczne, choćbyś jeździł nie wiem jak bezpiecznie, żaden gruz nie będzie przez to bezpiecznym autem. Te badania przeprowadzono przy prędkości 60km/h. tobie wydaje się, że każdy wypadek zdarza się przez prędkość i winny jest zawsze kierowca zawinięty na latarni? możesz jechać 30, albo stać, a wjedzie w ciebie ktoś jadący 130 i co? jesteś bezpieczny, bo jechałeś jak emeryt? albo ktoś może lekko trącić twój zderzak i to wystarczy, aby wpaść w poślizg i zawinąć się na latarni. nie jesteś sam na drodze, rozumując jak ty należało by powiedzieć, to dobrze mniej debili na drogach się przyda...

      Powiem Ci tak, jestem chyba jednym z nielicznych tutaj (i w kraju), którzy z utęsknieniem wyczekują tych czarnych skrzynek w samochodach i ograniczników prędkości opartych na GPS-ach, najlepiej takich na stałe. Mam dość debili na drogach i chcę tylko wygodnie przemieścić się z punktu A do B, baz żadnych przygód po drodze. Dla mnie samochód to tylko środek transportu, nie przedłużenie penisa.

      nie, w większości miast stawiają na taniochę i montują czarne, wygięte w kształcie litery A rury, albo te niskie przy trawnikach. gdzie ty żyjesz?

      A wiesz co, jak jeździłem po Wa-Wie to raczej widziałem te czerwono-białe. Fakt, że na Żoliborzu nie byłem ,może to już nie warszawa? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      żoliborz. no teraz nie można, bo weszła strefa. mam rzekomo do wyboru 8 parkometrów 150m od mojego domu, podczas gdy postawili 2 na całą ulicę i to tak na przeciwko siebie. mogę parkować 100m od nich, to jest mam do wyboru kilkanaście miejsc, z czego tylko kilka ma normalną długość. muszę dzielić te miejsca z mieszkańcami 4 bloków po prawie 200 lokali każdy. p?!#@?!e to, wyprowadzam się za miasto

      Pierwszy własny samochód (ten co teraz posiadam) kupowałem już mieszkając w Warszawie. I jak miałem do wyboru Suzuki Celerio i Grand Vitarę (bo mogłem oba), to wybrałem Celerio bo wiedziałem, że będę miał problem z parkowaniem taką wielką krową. Trzeba myśleć przyszłościowo, a nie kupować nieprzydatny złom.

      @pszekotcur:

    •  

      pokaż komentarz

      @Brak_wolnych_loginow: prawko mam ze 30 lat i cały ten czas czymś jeżdżę, w tym ostatnio rok zawodowo. cały czas osobówką, suwem, albo innym 4x4. ostatnio doszedł motor i c4 Piacasso i z tym ostatnim jest problem, bo nie widzę końca maski, nie mówiąc o zderzaku. większość dostępnych w abonamencie mieszkańca miejsc jest za krótka, bo są poniżej jakichkolwiek norm. jak się tam wpasuje, a muszę równolegle, robię to na kilkanaście razy. czujniki słabo łapią słupki, zwłaszcza jak zaczyna się ukosem. i co? mam za każdym razem wysiadać i sprawdzać, żeby film mi ktoś nakręcił i na wykop wrzucił? to się właśnie podjeżdża ile się da i potem zderzaki popękane, pourywane zaczepu, ale najważnie3jsze, że nie podjadę do drzewka bliżej niż na metr i nie rozjadę żadnego gówna. nawet nie liczę ile tego badziewia ludzie od tak spontanicznie powyrywali, ale to walka z wiatrakami.

      przedłużenie? jakoś widzę, że tak. oj wychodzą kompleksy. chcesz się przemieścić z a do b? marzy ci się miasto 15 minutowe? a ja przemieszczam się często na kilkaset kilometrów, a latem na kilka tysięcy i mam w dupie polskie ograniczenia, jeśli tylko wyjadę na niemiecką autostradę. chcę to robić szybko, bo potrafię zrobić to bezpiecznie. nie potrafisz? nie rób, ale nie każ innym powielać czyjeś upośledzenia. strzeliła ci kiedyś opona przy 170? wiesz jak się trzeba wtedy zachować? jeździsz tyle lat to musisz wiedzieć to na pewno...

      tam, myślę przyszłościowo, wiem, że nie tylko do pracy pojadę, ale również z rodziną nad morze i to nie w kierunku północnym. w normalnym kraju miałbym do tego oddzielne samochody, ale żyje w niezłym k@#%idole i muszę się ograniczać. tak, wiem od czego jest samolot. lecisz, płacisz 4 razy tyle i niczego na miejscu nie zobaczysz...

    •  
      B..................w

      -2

      pokaż komentarz

      mam za każdym razem wysiadać i sprawdzać, żeby film mi ktoś nakręcił i na wykop wrzucił?

      Ja wychodzę, ch%$ mnie interesuje co sobie ktoś pomyśli.

      przedłużenie? jakoś widzę, że tak. oj wychodzą kompleksy. chcesz się przemieścić z a do b? marzy ci się miasto 15 minutowe? a ja przemieszczam się często na kilkaset kilometrów, a latem na kilka tysięcy

      Ja dopiero od roku jeżdżę na krótkich dystansach, wcześniej wyrabiałem 1k tygodniowo, więc trochę pojeździłem. Widziałem właśnie wielu dzieciaków - bo inaczej się nie da takich nazwać - którzy wp@$@!#%ają się gdzie się da, bo im się spieszy czy slalomem pop@$@!#%ają po ulicach, często na czołówkę. Z reguły sprawa jest prosta, im więcej KM pod maską lub większy samochód, tym większy debil za kierownicą. Wytłumacz mi skąd to się bierze, jeżeli nie z braku potencji lub kompleksu małego członka?

      i mam w dupie polskie ograniczenia, jeśli tylko wyjadę na niemiecką autostradę. chcę to robić szybko, bo potrafię zrobić to bezpiecznie. nie potrafisz? nie rób, ale nie każ innym powielać czyjeś upośledzenia. strzeliła ci kiedyś opona przy 170? wiesz jak się trzeba wtedy zachować? jeździsz tyle lat to musisz wiedzieć to na pewno...

      Oho, szybko i bezpiecznie, patrz akapit wyżej. Jeździłem w życiu kilkoma samochodami, w tym przez rok Mazdą 3. Wiesz, że nigdy nie przekroczyłem nią prędkości, mimo iż miała sporo pod maską? Maksymalnie jechałem nią 140 i nie widziałem potrzeby, ale pop@$@!#%ać szybciej. Po co? 20-30 minut na trasie kogoś zbawi? Jeżeli tak, to znaczy, że źle zaplanowałeś trasę a nie za wolno jedziesz.

      tam, myślę przyszłościowo, wiem, że nie tylko do pracy pojadę, ale również z rodziną nad morze i to nie w kierunku północnym. w normalnym kraju miałbym do tego oddzielne samochody, ale żyje w niezłym k@#%idole i muszę się ograniczać. tak, wiem od czego jest samolot. lecisz, płacisz 4 razy tyle i niczego na miejscu nie zobaczysz...

      To lecisz samolotem i tam wypożyczasz sobie auto. A z rodziną można też jechać mniejszym samochodem, po prostu zabierasz wtedy mniej gratów, da się. Dwa lata temu jak jechaliśmy w góry, to na dwa tygodnie spakowaliśmy się w trzy małe walizki (plus plecak). Jedna dla mnie, jedna dla żony i jedna dla dzieci. Jak dobrze przemyślisz co chcesz spakować, to duży samochód jest praktycznie zbędny ( ͡° ͜ʖ ͡°) Oczywiście pozostaje tylko jeden problem, musisz wytłumaczyć żonie, że ma zmniejszyć objętość ciuchów o połowę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      @pszekotcur:

    •  

      pokaż komentarz

      @Brak_wolnych_loginow: więcej koni bierze się stąd, że jak masz doświadczenie, wiesz co powinno być pod maską aby po przeciwnej stronie drogi przebywać jak najkrócej. inaczej, aby wyprzedzać bezpieczniej trzeba mieć odpowiedni stosunek mocy do masy. większe auto to komfort i większe strefy zgniotu, czyli bezpieczeństwo pasywne. czyli co? jak ktoś kupuje mocne auta albo duże, jest debilem? moim zdaniem debilem jest ten. kto myśli jak ty. mam nadzieje, ze selekcja naturalna zrobi swoje.

      tak, da się szybko i bezpiecznie i nic w tym nowego. samolot leci szybko i jest najbezpieczniejszy. jak jedzie po płycie lotniska ponad 200 w środku miasta, to od razu wybucha? ostatnio jeden koleś próbował swoje bugatti, rozpędził się na autostradzie do ponad 300 i co? wszyscy zginęli? 20-30 minut nikogo nie zbawia, ale od razu wychodzi, jakie trasy robisz. jadąc 150 zamiast 100 robisz w 2 godziny 100km więcej. a jak masz takich setek do zrobienia kilkanaście, to sam sobie policz. po to buduje się autostrady, żeby szybko i bezpiecznie przejechać do celu, a nie po to, żeby się wlec po nich jak ledwo żywy emeryt. to właśnie przez takich są wypadki, bo na autostradzie szybko i bezpiecznie jest wtedy, jak wszyscy jada szybko, a nie co chwila emeryt albo tir... a trasę planuje komputer, kierowca wprowadza modyfikacje, jak ma taką potrzebę, a jedyne co może człowiek zrobić, to zaplanować z sensem odcinki i godzinę wyjazdu.

      tak tak, lecisz i wypożyczasz w miejscu, gdzie jesteś przystawką karty kredytowej. wiesz co to blokada środków? nie pomaga nawet dokumentacja zdjęciowa gruza który ci dadzą, a o którym nic nie wiesz. a potem trzeba zalepiać gumą do żucia dziurę w baku (z autopsji). wyjściem jest puszczenie rodziny górą, a samemu ogarnięcie się autem na miejscu. potem tylko odbierasz z lotniska. robię tak w stronę do kraju, wtedy można więcej dobra przywieźć.

  •  

    pokaż komentarz

    W skrócie - inwalida nie ogarnął mechanizmu słupkowego - zakop

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    W 10 sek. to się do 100 km/h rozpędzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można było oszczędzać na fotokomórce czy pętli indukcyjnej? Jak?!!!