•  

    pokaż komentarz

    pieprzony socjalista - kij ci w oko

  •  
    r......7

    +39

    pokaż komentarz

    Idiota czytając to pomyśli, że to faktycznie pochwała socjalizmu, czego pierwszy komentarz jest przykładem.

  •  

    pokaż komentarz

    Po co wogóle dyskusje czy socjalizm jest dobry czy zły? Wszyscy wiedzą, że gospodarka sterowana socjalistycznie sie nie sprawdza(tak wiem, mamy nadal dużo elementów socjalistycznych, ale naprawdę kiedyś było ich o wiele więcej), więc po cholere kolejne bezsensowne udowadnianie?
    Zwłaszcza, że kolejny "ekspert" od ekonomii i rynków światowych wypowiadający się w kwestii rynku cukru zapomina, że gdybyśmy mieli całkowicie wolną gospodarkę, to bysmy wcinali dużo tańszy cukier trzcinowy(tańszy na rynkach światowych, u nas stosuje się dotacje do cukru z buraków i cła na cukier trzcinowy) i wtedy wogóle byśmy już cukru nie produkowali, ani tym bardziej nie mieli wogóle cukrowni.

    PS. Tak wiem. Otwierając rynki i wpuszczając cukier trzcinowy zamknelibyśmy cukrownie i przestali sadzić buraki cukrowe, a rynek sam by to uregulował i przekierowano by moce produkcyjne w rolnictwie na bardziej dochodowe tory. Tak wiem. Ale tu powstają teorie o niesamowitej jakości polskiego cukru przez co niemcy chcą zniszczyć polskie cukrownictwo co jest raczej bzdurą- mylicie zwykły biznes, polegający na kupnie cukrowni i jej zamknięciu/sprzedaniu/wyprzedaniu za co ktoś płaci. To zwykły biznes-może nieetyczny, ale biznes, a nie jakiś spisek.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: nie wszyscy wiedzą, większość nie wie i uważa za dobre "pochylanie się z troską" a "bezduszna ręka rynku" jest zła

    •  

      pokaż komentarz

      @darkelf:
      To prawda, ktoś kto pracuje w upadającej np. kopalni, nie patrzy na to że jest ona nierentowna i najlepsze co można zrobić to ją poprostu zamknąć. Taka osoba będzie się cieszyć że władowano niewiarygodne pieniądze w utrzymanie czegoś co nigdy nie przyniesie zysków, ale za to ona nie straci pracy.
      Natomiast w przypadku różnych tam emerytur, składek zdrowotnych trzeba jednak zauważyć, że danie wielu wolnej ręki w stylu: "a nie odprowadzajcie składek, macie te całe pieniądze do ręki, ale co zrobicie z tymi pieniędzmi- czy je sobie zaoszczędzicie, czy wydacie i na starość nie będziecie mieli za co żyć to nas (państwa) nie obchodzi"- doprowadziłoby właśnie do tego, że mielibyśmy całe rzesze ludzi, którzy nie potrafili o siebie zadbać i przepuścili całe pieniądze, dlatego póki co nie możemy (przynajmniej w naszym społeczeństwie) od takich zabezpieczeń społecznych odejść.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Ale ci którzy nie potrafią o siebie zadbać są problemem tylko dla siebie a nie dla mnie. Wystarczy nie karmić trolli!

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Otwierając rynki i wpuszczając cukier trzcinowy zamknelibyśmy cukrownie i przestali sadzić buraki cukrowe, a rynek sam by to uregulował

      W zasadzie to niekoniecznie. Na pewno nastąpiłby spadek spożycia cukru z buraków, ale nadal część ludzi chciałaby go kupować. Część kupowałaby tańszy trzcinowy, część burakowy i wszyscy byliby zadowoleni :)

    •  

      pokaż komentarz

      biedni socjalisci.

      Maja takie swietne pomysly, ale zawsze im jacys Zydzi wszystko zepsuja.
      A to im towary ze sklepow wykupia, a to cene zawyza, a to trocin do kaszy wrzuca

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: Ale chyba nie trudno z tego prostego zestawienia wywnioskować, że w takiej zależności od importu czyli de facto sytuacji na innych rynkach cukier wcale nie byłby tańszy a i cena buraczanego poszybowałby w górę? Zresztą czy nie uważasz, że cukru używa się zbyt wiele żeby uzależniać się od importu? a może cena jest dla bez znaczenia byle tylko było liberalnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @BaronAlvon_PuciPusia:
      Mówisz z punktu widzenia człowieka, który uważa, że mu się wszystko uda. A takie życie nie jest. Różne rzeczy w życiu się zdarzają i mimo, że uważam że powinno się oddać obywatelowi jego pieniądze z różnego rodzaju składek, to gdybym był u władzy nie zdecydowałbym się na to, zresztą uważam, że byłby to tylko i wyłącznie populistyczny gest, który wcale by nie poprawił sytuacji mas ludzi. Ludzie sobie z takimi sprawami jak oszczędzanie na kiedyś, inwestowanie poprostu nie radzą. Jeżeli sobie zaczną radzić to proszę bardzo, ale póki co nie mamy do tego odpowiedniego myślenia w społeczeństwie.
      @kubako:
      No oczywiście troche uprościłem to co pisałem, jasne że całkowicie produkcja buraków by nie przestała istnieć ;)
      @Railman
      Nie wiem komu odpisujesz, toteż się nie wypowiem.
      @puszkapandory:
      Czy możnaby się było uzależnić od importu cukru? Jeżeli coś jest kilka razy tańsze przy sprowazdzeniu niż przy produkcji u nas to uważam, że tak- moglibyśmy się uzależnić w pewnym stopniu od importu(oczywiście nie całkowicie, ale w duzym stopniu moglibyśmy polegać na imporcie).
      A jeżeli ma być liberalnie, to jeżeli cena jest niższa, a produkt oferuje porównywalne parametry, to tak cena ma znaczenie, poprostu wybiera się produkt tańszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Wiem jak działa liberalizm. Pytałem o sytuację w świetle wzrostu ceny importowanego towaru (w razie gorszych zbiorów) i własnej niesubsydiowanej produkcji, czyli jeślibyśmy mieli teraz płacić powiedzmy po 6-7 zł. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że do tych obecnych 5zł też należałoby dodać subsydia ale te mają szanse wrócić na nasz rynek w przeciwieństwie do 7 zł które w niemal całości trafią do innego kraju. Imho uważam, że dla gospodarki korzystniejsze jest częściowe subsydiowanie naszego cukru.

      Choć nie ukrywam wypadałoby przeanalizować jak sobie radzą z cenami żywności kraje, które niemal w całości importują żywność (z czego mi wiadomo są dość wrażliwe na zmiany rynkowe ale to trochę mało do wyciągania wniosków).

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene:
      "Ludzie sobie z takimi sprawami jak oszczędzanie na kiedyś, inwestowanie poprostu nie radzą. Jeżeli sobie zaczną radzić to proszę bardzo, ale póki co nie mamy do tego odpowiedniego myślenia w społeczeństwie."

      Sorry, ale pomijasz bardzo wiele rzeczy, a opierasz się na statystyce.
      Czy ludzie zbierają/oszczędzają na dom? samochód? Ktoś ich zmusza do tego?

      Czy jakby państwo 'dawało' każdemu socjalne mieszkanie i samochód, to te 'obdarowane' osoby by odkładały na lepszy dom/samochód, czy czekały aż państwo sypnie tym lepszym? W końcu jak raz dało, to może dać raz jeszcze.
      Podobnie sprawa się ma z emeryturami.

      "Mówisz z punktu widzenia człowieka, który uważa, że mu się wszystko uda."

      Człowiek samemu sobie zazwyczaj nie poradzi ze wszystkimi trudnościami życia, ale od tego są znajomi, przyjaciele, a przede wszystkim rodzina.

    •  

      pokaż komentarz

      @puszkapandory:
      Co do subsydiowania cukru- to chyba też bym się zgodził, napewno nagłe ich odrzucenie doprowadziłoby do nieciekawych skutków, poza tym tak jak wspomniałeś należy pamiętać o ryzyku nagłych zmian cen.
      A co do mojego pierwszego postu: "Tak wiem...rynek sam by to uregulował...." itd. to trochę się nabijałem z Wykopowych ekonomistów od "rynek sam z siebie wszystko ureguluje i wogóle jak można dopuścić do jakiejkolwiek działalności państwa w gospodarce" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @globom:
      Chodziło mi o inwestowanie, oszczędzanie na to by za lat 40 mieć z czego spokojnie żyć. Powiedz mi ilu znasz 20-, 20kilkulatków którzy sumiennie by odkładali pieniądze by móc za wiele lat spokojnie żyć. Poza tym właśnie co do domu, byłoby myslenie- no mam tyle zaoszczędzone na starość, ale muszę dokończyć budowę domu bo... itp.
      Nie chce tu wyjść na zajadłego socjalistę, bo jest dokładnie na odwrót, ale poprostu naprawdę mam dość złe mniemanie o zdolnośći ludzi do radzenia sobie samemu.

      PS. Nie uważam, żeby komukolwiek państwo miało "dawać" mieszkanie socjalne i samochód. O ile jeszcze system "dobra spalił Ci się dom, to masz tu mieszkanie na parę miesięcy, żebyś mógł dostać pieniądze od swojego ubezpieczyciela i załatwić tym podobne sprawy, a potem mówimy sobie dowidzenia" moge zrozumieć, to mieszkania socjalne w dzisiejszym rozwiązaniu w ogromnej większości się wogóle nie sprawdzają.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene:
      "Nie uważam, żeby komukolwiek państwo miało "dawać""
      To było w sensie takim, że składki by były na taki właśnie cel (tutaj np. dom).

      "ale poprostu naprawdę mam dość złe mniemanie o zdolnośći ludzi do radzenia sobie samemu"
      Taaak, ale spójrz na to z drugiej strony. Jest wiele form zapewnienia sobie 'dogodnej' starości. Jeden będzie chciał wybudować sobie domek w lesie, który będzie miał kurnik, dwie krowy, studnię i wystarczająco drewna na opał. Czy będzie potrzebować więcej do przeżycia? Będzie szczęśliwy? Jego wola. Nie będzie potrzebować pieniędzy, a nawet 100zł miesięcznie mu na apap i papier toaletowy starczy. Natomiast nie wybuduje on takiego domu, kiedy większość pieniędzy na ten cel pójdzie do zusu.

      Nie każdemu zależy na napompowanym koncie zus/ofe/akcje/lokaty, a gdyby systematycznie zmniejszać składki na zus i przy tym mówić - radźcie sobie sami, każdy zmieniłby światopogląd i zaczął analizować możliwości, co by zrobić, żeby się nie narobić, a na starość zarobić ;]
      (oczywiście nie mówię tu o odcięciu wypłat emerytur, tylko przestać pobierać składki od najmłodszych pracujących)
      Tak mnie się przynajmniej wydaje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @globom:
      No dobra, ale ja nadal nie wierzę w zdolności myślenia o przyszłości ;) A czy ktoś sobie będzie przyszłość budował na kasiastym koncie, czy też na posiadaniu pola i stadka krówek to już oczywiście wola tej osoby.

      oczywiście nie mówię tu o odcięciu wypłat emerytur, tylko przestać pobierać składki od najmłodszych pracującyc

      Tak, tu akurat innej drogi by nie było ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @globom: Tylko czy nie wrócilibyśmy do problemów sprzed wprowadzenia emerytur? Bo ja jednak pamiętam z Dziadów wysyłanie rodziców na żebranie czy wręcz wyrzucanie z domu.

      Ludzie w pewnym sensie odkładają przez całe życie akumulując kapitał w inwestycjach typu właśnie dom czy samochód, które można by przecież na starość sprzedać, tylko w realnym życiu dużo częściej majątek przekazują dzieciom i są całkowicie zależni od ich dobrej woli. I o ile emerytury nie eliminują tego problemu całkowicie to dają zdecydowanie większe możliwości.

      Żeby nie było mi się najbardziej podoba model Kanadyjski i niech o wyższy poziom każdy sobie sam zadba.

      @eaxene: Wiesz, po pierwszym poście nie byłem pewien Twojego stanowiska ale jednocześnie nie uważałem żebyś był w tej materii ignorantem, choć na wykopie to ciężko być czegokolwiek pewnym. Oczywiście ekonomia jest zdecydowanie dyskusyjnym tematem ale skoro Chiny funkcjonują tu nieraz jako przykład sukcesu kapitalizmu to bywa ciężko ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @puszkapandory:
      problemy by oczywiście były, ale wydaje mnie się, że obecny system powoduje jeszcze więcej problemów i niesprawiedliwości. Bo ja np. bym zaufał mojej rodzinie, zamiast zusowi. Ale oczywiście zdarzają się wypadki, kataklizmy i może się okazać, że nasz kapitał poległ w gruzach.

      kanadyjski system całkiem fajnie się wpisuje pomiędzy te dwa ekstrema. Jest na tyle dużo, żeby nie zdechnąć, a na tyle mało, żeby coś z tego mieć. A do tego to chyba najprostszy system w realizacji i obsłudze.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Nie wiesz, czy sobie radzą czy nie, w sytuacji, gdzie 70% dochodu jest zabierane przez państwo, a prywatne firmy muszą szukać oszczędności gdzie się da(zwykle na pensjach pracowników) żeby konkurować z faworyzowanymi korporacjami, nie ma co się dziwić że mało kto oszczędza.
      Jak chcesz kogoś nauczyć pływać, wrzucasz go do wody. Jak dasz mu koło ratunkowe i zmusisz do pływania w nim całe życie, nie nauczy się nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @XPL0173R:
      Ale jak wrzucisz kogoś na zbyt głęboką wodę, to utonie i ni ch**ja efektu z tego nie będzie ;)

  •  

    pokaż komentarz

    nie w kapitaliźmie, a kapitalizmie, tak samo romantyzmie, anarchizmie, socjalizmie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nareszcie ktoś racjonalnie wytłumaczył przyczyny drożenia cukru, a nie jakieś teorie spiskowe o monopolizacji Polskiego rynku cukru. Od siebie mogę dodać że jest jeszcze kilka innych przyczyn drożejącego cukru:
    -spekulacje giełdowe
    -wzrost zapotrzebowania na ten surowiec
    -klęski żywiołowe, które spowodowały mniejsze wytworzenie cukru