Tragiczny wypadek pod Bydgoszczą. Zmiażdżony samochód, nie żyją 4 osoby

Tragiczny wypadek pod Bydgoszczą. Zmiażdżony samochód, nie żyją 4 osoby

Tragiczny wypadek w województwie kujawsko-pomorskim. Zderzyły się tam dwa samochody ciężarowe, samochód osobowy i bus. Ten ostatni pojazd został dosłownie zmiażdzony przez ciężarówki. W wyniku wypadku zginęły cztery osoby.

  •  

    pokaż komentarz

    Jechanie między tirami nie jest dla odważnych tylko dla głupich.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Oroszlany: w tirach często siedzą chłopki z rozumiem mniejszym niż limit prędkości w ich ciągniku. Co chwilę jakiś jedzie mi 2 m na tyłku, a raz poyeb w tirze mnie w zabudowym wyprzedził bo jechałem 50 tylko po to żebym za chwilę miał koniec zabudowanego i go wyprzedził.

    •  

      pokaż komentarz

      @ModDzban:
      Taa, też się z tym spotykam, często potem taki z zemsty siedzi na zderzaku, trąbi i mryga jak niedorowzwinięty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oroszlany: w tirach często siedzą chłopki z rozumiem mniejszym niż limit prędkości w ich ciągniku. Co chwilę jakiś jedzie mi 2 m na tyłku, a raz poyeb w tirze mnie w zabudowym wyprzedził bo jechałem 50 tylko po to żebym za chwilę miał koniec zabudowanego i go wyprzedził.

      @ModDzban: Ja mam często sytuację, że jakiś półgłówek mnie wyprzedza tylko po to, żeby 100m dalej skręcić albo zaparkować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ModDzban: też doświadczyłem wyprzedzania przez tiry - to jest patologia. Telefon na policje i podawać numery. Swoją drogą to tylko u nas jest przyzwolenie na takie patologiczne zachowania - pojedźcie sobie do Czech to tam każdy w zabudowanym 50 km/h i nie istnieje coś takiego jak jazda na zderzaku. Polacy to w większości patusy drogowe - inaczej tego nazwać nie można.... ( ̄෴ ̄)

    •  

      pokaż komentarz

      W miarę możliwości unikam jazdy między tirami, a przy robotach drogowych, gdy tir dojeżdza za mnie zostawiam sobie min 5-10 metrów, aż widzę że zwalnia i dopiero podjeżdżam bliżej, koła skręcone w prawo na pobocze.

      @Oroszlany: bardzo ważny punkt! Ja tak robię nawet w korkach w mieście i patrzę w lusterko, bo nigdy nie wiadomo.

      Z takich protipów drogowych to polecam jeszcze jeden bardzo ważny. Dotyczy on drogi jednojezdniowej dwukierunkowej (czyli tej najpopularniejszej poza miastami) na której porusza się dużo samochodów. Jeśli na takiej drodze zamierzamy skręcić w lewo w jakiś zjazd (lub coś podobnego), musimy ustąpić pojazdom nadjeżdżającym z naprzeciwka. Kiedy nic z naprzeciwka nie jedzie, to oczywiście skręcamy. Ale koniecznie (!) należy spojrzeć też w lewe lusterko i zobaczyć czy żadnemu debilowi się akurat nie spieszy i nie wyprzedza lewym pasem, bo taki idiota właduje się prosto w nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @krejdd: To chyba podstawa przy takim manewrze, a nie protip.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mam często sytuację, że jakiś półgłówek mnie wyprzedza tylko po to, żeby 100m dalej skręcić albo zaparkować.

      @Elchupacabrone: Niestety, na drogach jest pełno ludzi o takiej mentalności.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Oroszlany: Dodałbym jeszcze "tiunera" kiedyś na ciasnym zakręcie spotkałem się z takim na tirem. Na długich, cały obwieszony w lampkach i świecących odblaskowych duperelach. Uratowało mnie chyba tylko to że znałem dobrze ten zakręt i pamięć mięśniową mnie poprowadziła bo z 50m jechałem na ślepo zupełnie

    •  
      Aristes

      +21

      pokaż komentarz

      @ferrison: mało jeździsz po Czechach bo tam akurat jest sporo patologii na drogach jak i u nas, ale z tym masz rację nasi kierowcy zachowują się nieco lepiej za granicą (może większe kary, nie wiem) po wjeździe do pl zaczynają jechać jakby im rozum odjęło tyczy się to i tych dużych i tych małych. I tak u nas jest przyzwolenie na jazdę po chamsku, bo policji jest za mało na drogach ikazdy wie że ryzyko poniesienia odpowiedzialności za wybryk na drodze jest znikomy i wiedza to kierowcy zza wschodniej granicy, każdy Litwin, Łotysz, Białorusin czy Ukrainiec każdy jak do nas wjeżdża jedzie jak poj!@#ny, a wszystko dlatego że można.

    •  

      pokaż komentarz

      @krejdd: To żaden protip tylko obowiązek, wykonując manewr masz obowiązek sprawdzić czy ktoś nie jest w trakcie.

      Ale w tych okolicznościach jest inny protip. Będziesz skręcał w lewo? Zostaw koła prosto. Zdarza się śmierć, gdzie czekający został wepchnięty pod samochody z przeciwka, bo miał skręcone koła gotowe do jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      Z takich protipów drogowych to polecam jeszcze jeden bardzo ważny. Dotyczy on drogi jednojezdniowej dwukierunkowej (czyli tej najpopularniejszej poza miastami) na której porusza się dużo samochodów. Jeśli na takiej drodze zamierzamy skręcić w lewo w jakiś zjazd (lub coś podobnego), musimy ustąpić pojazdom nadjeżdżającym z naprzeciwka. Kiedy nic z naprzeciwka nie jedzie, to oczywiście skręcamy. Ale koniecznie (!) należy spojrzeć też w lewe lusterko i zobaczyć czy żadnemu debilowi się akurat nie spieszy i nie wyprzedza lewym pasem, bo taki idiota właduje się prosto w nas.

      @krejdd: Kiedyś jedna pani nie zauważyła, że skręcam na takim skrzyżowaniu w lewo. W lusterku widziałem, że zbliżała się do mnie z dużą prędkością. Żeby uniknąć zderzenia postanowiła ominąć mnie z lewej, jadąc pod prąd. Z naprzeciwka jechał jednak inny samochód, więc żeby uniknąć czołówki będąc na mojej wysokości odbiła w prawo. Skutek był taki, że cały lewy bok miałem do remontu, ale to były wgniecione dwie pary drzwi, przerysowany próg i urwany błotnik. Gdybym skręcił bez patrzenia w lusterko, to dostałbym bezpośrednio w bok, a skutki takiego uderzenia są bardzo poważne, gorsze niż czołowego czy w tył...

    •  

      pokaż komentarz

      @Honowanie_dupska: Taką sytuacje miałem na S-ce miesiąc temu przed Lublinem. Gość mnie chciał osobówką staranować albo solidnie nastraszyć symulując zepchnięcie z pasa na część awaryjną. Do wypadku zabrakło 20 cm.
      Jadę równo prawym pasem 120 km/h. Ruch jest leniwy. Mało samochodów na S-ce. Dojeżdżam do osobówki, która jedzie ok. 100 km/h. Sprawdzam czy z tyłu nic nie ma. W dalekiej oddali jakiś płaski ciemny ciapek - osobówka. Może to było 200-250 m. Włączam kierunkowskaz. Wjeżdżam na lewy pas i wykonuję manewr wyprzedzania osobówki, wciąż jadąc 120 km/h (tempomat). Po ok. 7 sekundach mam ten bolid ok. 20-30 metrów za mną. Więc ciął konkretnie jeśli ten dystans pokonał tak szybko. Przypuszczalnie mógł mieć ok. 200 km/h (55 m/s) gdzie u mnie to było 33 m/s. To peżot kombi 508 cross edycja Nuworysz Lublin /jak później wyszło w trakcie incydentu/. Debil wali mi długimi. W tym czasie ja już kończę wyprzedzać osobówkę i wracam na prawy pas. Debil zrównuje się ze mną, i zaczyna coś wrzeszczeć przez szybę. Następnie wyprzedza mnie o 1 m po czym przerywa manewr. Teraz jego tylne okna są na wprost mojej głowy. Chwilkę tak jedziemy (ok. 2 sekundy). Po czym gość gwałtownie odbija w prawo tak jakby chciał mnie uderzyć prawą stroną w mój lewy bok. Ja przeczuwając już wcześniej, że mam do czynienia z narwańcem natychmiast przyhamowuję i asekuruję się odbijając do prawej krawędzi jezdni - dzięki czemu unikam kolizji, a może wypadku. Dzieliło nas może 20 cm. Mój samochód waży 2 tony, więc nie wiadomo kto w pierwszej kolejności zaliczyłby piruet. Odbity jak ping pong peżot czy mój wytrącony z toru jazdy samochód.
      K*tas uznał, że dał mi nauczkę i w tym samym momencie dał po gazie, i pojechał dalej lewym pasem. Do Lublina pajac miał 5 km. Więc pewnie wydłużyłem mu czas przejazdu o całe 5 sekund.

      Co jest z tymi ludźmi nie tak albo jaki gatunek siana w głowie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ModDzban: Ja, jadąc za TiRem nie używam Janosika, bo zazwyczaj przez zabudowany pędzi 80 km/h. I to taki wąski, jednojezdniowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ModDzban: jak komus tir siedzi 2m na zderzaku to po prostu jedzie jak p%$#a i sam ma nikły rozum,skor tego nie wykminiłeś, owsze zdarza sie,że jedzie jakiś naćpany debil co chce cię poganiać w zabudowanym, ale nie jest to częstsze niz w innych autach.

    •  

      pokaż komentarz

      @don_roberto: a potem trzeba wyprzedzać i ciebie i tira bo jaedzie za nim dzban 2m za zderzakiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: jak patrzysz w lusterko i niejsteś w stnie przewidzieć jak szybko zbliza się do ciebie pojazd i jest to dla ciebie zaskoecznie to weź idź moze na jakiś kurs doszkalający, nie ma znaczenia ile jechał to ty masz ocenić czy zdążysz czy nie. czy jest to 200km/h czy 30km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: oho chyba mamy zawodowego kierowcę. Czyli nie mogę jeździć przepisowo w zabudowanym bo Panu kierowcy bułki stygną, a i na CB radio mówili, że czysto więc można jechać 80 w zabudowanym. Umiecie policzyć o ile wydłuża się droga hamowania waszego ciągnika jeśli zamiast 50 jedziecie 80? Co jeśli wyskoczy wam dziecko albo jakiś pijany typ na pasy? Akurat inne auta nie poganiają tak często w zabudowanym. Za to tirowiec co się gdzie stoją więc leci 70-90 przez każdą wiochę to standard bo wiadomo teren zabudowany na wsi nie powinien być.

    •  

      pokaż komentarz

      jakiś jedzie mi 2 m na tyłku

      @ModDzban: o to to, ostatnio przez teren zabudowany z przejściami co 50-100 m jechał mi taki 2-3m od tylnego zderzaka. Nawet zwolnienie do 30 nie dało mu do myślenia żeby zachować odstęp.

    •  

      pokaż komentarz

      @ModDzban: możesz jezdzić 50 w zabudowanym, tez jeżdze i mnie ciężarówki nie poganiają, znając życie wytaczasz się swoim pasatem i jedziesz 40, bo na liczniku 50.
      Nie kazdy jest bezrobotnym osłem i jedzie na pojeżdzawki ze wsi do miasta. Robiąc po kilkaset kilometrów dziennie, spotykając 100 takich osłów bez zrozumienia drugiego człowieka, masz też w pewnym momencie dość, niestety media nie uczą osłów,ze nie sa sami na drodze, a droga to nie służy do "spacerku po parku po niedzielnym objedzie" .

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: co za husaria p%@!!$@ona. Ch%$ wie jak się zachować z takimi tumanami, jeśli jeden delikatny ruch kierownicą może zakończyć czyiś żywot. Najlepiej kamerka i na pały.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: daję plusika i podpisuję się rękoma i nogami. Jak ktoś pisze, że był wyprzedzany przez tira, to już nic więcej nie musi pisać. Wystarczy pojeździć trochę więcej po tym kraju, żeby widzieć co tu sie odpierdziela.
      I nie chodzi o szybkich i gniewnych, bo oni Ciw wyprzedzą i jadą dalej.
      Największy problem (zawsze to tłukę) to matoły jadące poniżej limitu. Za każdym razem, w dzień w dzień, pełno takich. Limit 70? Pojadę 60.
      A później bierzesz po 5 naraz, bo oczywiście 2 czy 3 p@@#a za nim też nie wyprzedzi.
      Niech jedzie jak człowiek te 70 jak już chce, najlepiej licznikowe 80 (czyli realne 76), policja za to i tak nie łapie, bo przekroczenia tyle co nic, a nadal jest to bardzo bezpieczne, bo te limity z lat 90tych dostosowywane były pod ówczesne fiaty i syrenki.
      Także raz jeszcze - tępić niedzielnych kierowców.
      Jak się boją jeździć to niech na rower się przesiądą.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Mylisz się lecz teraz jeszcze nie masz tego świadomości.

      Ogarnij ten przepis i się nad nim zastanów.

      Art.  4.  [Zasada ograniczonego zaufania (zasada względnej ufności)]
      Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: i jeszcze 60kmh na ograniczeniu 90.
      Albo jedzie 75 na autostradzie, a gdy duży zaczyna wyprzedzać, przyspiesza. Uwielbiam, gdy wyprzedzają, żeby zaraz hamować, oczywiście bez kierunku, albo w ostatniej chwili. Wszedzie znajdzie się patola, ale my polacy lubimy się wzajemnie szczuć

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat w czechach jeżdżą jakby prawko mieli robione na symulatorach. Jeżdżę tam co tydzień i serio.. Gorzej jak u nas. Wymuszają pierwszeństwo wszędzie, wpychają się przed maskę albo jadą jakby mieli pełne gacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: może zamiast wyrecytować przepis RD użyj MÓZGU na drodze, to coś miedzy uszami, jazda przepisowa nie równa się jazda bezpieczna, często przestrzegając bezmyślnie przepisy stwarzasz większe zagrożenie dla innych niż ten "pirat drogowy" co w mieście na na 50 na 2 dwupasmówce leci 100, bo te znaki których się kurczowo trzymasz stawiają ludzie często po podstawówce.

      Ale ty też nie używasz mózg, wydaje ci się, że jeździsz najlepiej, chociaż ciężarówki cię wyprzedzają, wiec nie będziesz wiedział o czym pisze.

      Jesteś PIRATEM ale zawalidrogą, który powoduje 1000 różnych zagrożeń, bo nikt nie chce jechać za takim fajtłapą i często musi ryzykownie wyprzedzać.
      Zamiast miec małego fiutka i kompleksy może idź na jakiś kurs doszkalający, albo oddaj jazde samochodem zonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @derigen90: dokąłdnie, najgorsze jest to,że media nie piętnują takich zawalidróg, pieprzy się o odstępach na autostradach tymczasem na krajówkach musisz po 3 auta wyprzedzać, bo jedzie baran jeden za drugim zderzak w zderzak i to są dokładnie te same osoby, które potem mają pretensje, że ktoś ich na autostradzie na lewym pasie pogania, ale na krajówkach to już ch.. tematu w mediach nie ma i jadą takie peletony po 10, 15 aut, p$?!a za p$?!ą zderzak w zderzak, tak jakby to 15 odstępu różnice zrobiło.

      już pomijam fakt,że to mega nie wygodne i cały czas musisz być czujny, ale komu to tłumaczyć jak połowa kraju to debile jak nie pokaże pan palcem w tv sniedaniowej "TAK NIE ROBIMY" to żaden się nie domyśli.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Czy ty mi właśnie wyjaśniłeś, że ja, jadąc z maksymalną dozwoloną prędkością na S-ce 120 km/h jestem jednocześnie piratem i zawalidrogą? Nigdy nie odgadnę jakimi meandrami swej pokręconej logiki doszedłeś do tych dwóch sprzecznych wniosków.
      No mistrz!

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: to jest straszne jak większość wierzy w ślepo w znaki, mimo, że często są postawione nrz sensu.
      Zero własnego pomyślunku, tylko jak te osły, bo "drogowcy wiedzą lepiej".
      Otóż nie, nie wiedzą. Limity tyczą się najsłabszych czyli np. ciężarówek, dla nich jest to może i bezpieczna prędkość.
      I tak jak mówisz - cały czas trąbi się o trzymaniu odległości na autostradzie, a na krajówkach, wojewódzkich istna samowolka. A to właśnie tam jest to bardzo potrzebne. Bo ciężko potem wyprzedzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: naucz się gamoni czytać ze zrozumieniem, napisałem "często" a nie zawsze, na pustej esce jadąc lewym pasem 120 jesteś zawalidrogą piratem, ale jadąc 120 już autostradą A2 wrocław - świecko jesteś piratem który jedzie za szybko, w jednym jak i drugim przypadku POWODUJESZ ZAGROŻENIE DLA INNYCH!
      , bo ruch jest tam tak duzy, ze to ryzykowne, chociaż według prawa możesz jechać i 140 ty ty masz decydować ile jest bezpeicznie i to ty masz wiedzieć ile to jest, a nie jakiś palant na wiejskiej tworzący prawo.
      .

      Ale dla bezmózgiego głąba życie jest albo czarno, albo białe.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Myślę, że powinieneś pomyśleć o jakichś proszkach. Poważnie. Bo żeby tak wpaść w furię na wykopie, w dodatku kłócąc się z własnymi myślami? Myślami, bo ja o autostradzie ani razu nie wspomniałem, więc z pewnością nie z moim zdaniem. W dodatku ten nieuporządkowany tekst z przecinkiem na początku wiersza. To raczej jednak wymaga wsparcia farmakologicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: może poproś mamę, żeby ci czytała komentarze, bo widzę, że masz problem ze zrozumieniem tekstu na poziomie dziecka w przedszkolu.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: A napisz coś może teraz groźnego. Bo pisanie ironicznie tak średnio ci wychodzi. Ale trenuj!
      Na przykład może być grrrr albo uuuu!

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: No napisz. Będzie plus, obiecuję.

    • więcej komentarzy(24)

  •  

    pokaż komentarz

    Patrz w lusterka tiry są wszędzie... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @StrychuPL: tiry to jest patologia - powinni być testowani psychologicznie + mieć bajońskie mandaty za wyprzedzanie, jazdę na zderzaku oraz przekraczanie prędkości w zabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison: a czekaj czekaj...
      ale tak juz jest od dawna!

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison: i wszystko co napisałeś jest. Tylko każdy ma to w dupie bo szansa na otrzymanie jakiejkolwiek kary jest prawie zerowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison: no zajebiście czyli wymieniłeś wszystko co jest aktualnie

    •  

      pokaż komentarz

      @siona: @zmasowanyatak: @Zurii: To że badania są i nie przynoszą efektów, to oznaka że trzeba je poprawić, a nie odhaczyć "już są" i udawać, że problemu nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      tiry to jest patologia

      @ferrison: Chciałbym, żebyś wsiadł do mnie na miejsce pasażera, pokazałbym ci patologię na drodze w wykonaniu osobówek. Może zrozumiałbyś jakie są możliwości manewru i dlaczego nie można zatrzymać 40 ton w miejscu, gdy bohater w małej puszce postanawia sprawdzić hamulce ciężarówki.

      > W Polsce wg. danych Komendy Głównej Policji kierowcy dużych pojazdów są sprawcami zaledwie 6,5 proc. wszystkich wypadków. Podobny wynik dotyczy kierujących autobusami (5,3 proc). 65,7 proc sprawców stanowią zaś kierowcy samochodów osobowych.

      https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/jak-i-dlaczego-dochodzi-do-wypadkow-z-udzialem-ciezarowek/8bx529y

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: ten kierowca duzego to patologia.Największa Patologia to sa godziny pracy takiego kierowcy który jezdzi i pracuje po 15 godzin dziennie, ktos takie przepisy przybił to i wypadki nie dziwią.Prowadząc tak duze auto powinno sie pracowac max 10 godzin dziennie a nie 15.oczywiscie to nie tłumaczy kierowcy który wjechał w busa.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: oczywiście, że częściowo masz rację
      ale statystyka jest jak dupa - każdy ma swoją

      bo jak zsumujesz to wychodzi, że duzi to 12% wszystkich wypadków, dalej jeśli weźmiesz pod uwagę, że pojazdów pow. 3,5tdmc jest znacznie mniej niż małych to jeszcze ciekawiej wygląda a do tego jak przyjmiesz, że jednak statystycznie pojazdy >3,5t dużą część swojego czasu spędzają na drogach typu A i S (na których o wypadki dużo trudniej) to rysuje się jeszcze ciekawszy obraz.

      statystyka jest tak dobra jak dobrze przygotujesz pytania do jej testowania.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce wg. danych Komendy Głównej Policji kierowcy dużych pojazdów są sprawcami zaledwie 6,5 proc. wszystkich wypadków. Podobny wynik dotyczy kierujących autobusami (5,3 proc). 65,7 proc sprawców stanowią zaś kierowcy samochodów osobowych.

      @lakfor: a jaka jest liczba "dużych pojazdów", a jaka osobowych? Jeszcze się okaże, że kierowcy "dużych pojazdów" są o wiele niebezpieczniejsi i pewnie tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: wystarczy jechać zgodnie z przepisami, zachować dystans od auta z przodu i nie gapić się w telefon, nie ma szans na taki wypadek.

    •  
      Aristes

      +5

      pokaż komentarz

      @ferrison: są przecież psychotesty, a za większość wypadków w pl odpowiedaja pojazdy osobowe, tiry to raptem kilka procent tylko dlatego że są bardziej "spektakularne" to wszyscy na nich psy wieszają. Patologia to polscy kierowcy nie ważne jakiego pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      15 godzin dziennie,

      @kedziorw1: Ale to nie jest czas jazdy, jechać można max 9 h, 2 razy w tygodniu można to przedłużyć do 10h.
      Do tego suma jazdy z dwóch tygodni nie może przekraczać 90h.

      15h dziennie mogę być w pracy, tylko że prawie połowa tego czasu to spanie na łóźku. Tacho dosyć nieźle ogranicza czas spędzony na drodze.

      bo jak zsumujesz to wychodzi, że duzi to 12% wszystkich wypadków

      @siona: Nie, to oznacza że ogółem biorą udział w 15 proc. wszystkich zdarzeń. Z czego są kierowcy ciężarówek ponoszą winę jedynie za 6,5 % z nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: przepisy to ja znam,to ze ty spisz polowe pracy na łóżku to fajnie, wez pod uwagę sytuacje jak kierowca jedzie na załadunek 9 godzin a tam biega z pasami i plandekami z dwie godziny i leci dalej taki zj$#?ny bo przez taka prace nie ma kondycji sportowca, a musi sie wyrobić w czasie.Te godziny to jest i bedzie dla mnie największa patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      powinni być testowani psychologicznie

      @ferrison: Ty, jak i barany plusujący Twój wpis nie macie bladego pojęcia, jak wyglądają badania na kategorie C, D i E, prawda?

      Już pomijam to, że patologią są osobówki, które widząc ciężarówkę, czy maszynę wolnobieżną dostają małpiego rozumu i koniecznie muszą wyprzedzić, bo spowalnia ich gruza w leasingu i nie ma tu znaczenia, czy zakręt, skrzyżowanie, czy wzniesienie. Jeżdżąc ciągnikami rolniczymi byłem światkiem dziesiątek manewrów wyprzedzania, które mogły się skończyć wypadkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      nie odhaczyć "już są" i udawać, że problemu nie ma.

      @Mave: a kto tak powiedział? Rzecz w tym że wprowadzenie nowych rzeczy albo podwyższenie kar c#?!@ da gdy 1% kierowców udaje się złapać i ukarać? Tu nie trzeba nic nowego wprowadzać a zrekonstruować obecne wymagania.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: no i widzisz - nie zrozumiałeś przesłania

      tak samo ze statystyki wynika, że kobiety są lepszymi kierowcami... bo biorą udział i powodują mniej wypadków... co oczywiście jest bzdurą - bo po prostu znacznie mniej i rzadziej jeżdżą. i nie chodzi o to czy jeżdżą lepiej czy gorzej, chodzi o to by statystyka potwierdzała założoną tezę (w tym wypadku pro feministyczną narrację o wyższości kierowców płci żeńskiej od kierowców płci męskiej)

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison: Są testy psychologiczne. Powiem więcej - w wielu odpowiedzialnych zawodach są testy psychologiczne a i tak co jakiś czas media trąbią o jakims psycholu czy to za kierownicą czy to w policji. Po prostu nie ma fizycznej możliwości zweryfikować jak ktoś sie zachowa w danej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorw1: Jak jedzie 9h i ma później załadunek dwie godziny, to może sobie iść co najwyżej spać, bo czas jazdy na ten dzień mu się skończył. Ma dwie przedłużki po 1h w tygodniu, jeśli chodzi o jazdę.

      Do 15h może mieć tzw dyżur, czyli jazda, załadunki plus przerwy łącznie.

      Oczywiście, że ogółem jest to ciut za długo, jednak ograniczenia, nakaz przerw, odpoczynków weekendowych całkiem nieźle to regulują. Problem pojawia się w Polsce gdy próbuje się oszukiwać na czasie pracy, wtedy dochodzi do największych tragedii. W UK gdzie jeżdżę na co dzień, manipulacje tacho praktycznie nie istnieją. Bo poza karami finansowymi, tutaj za to idzie się siedzieć na poważnie. I to wszyscy zamieszanie z kierownikiem transportu włącznie. W PL nadal hasło magnes budzi uśmieszki, w UK kierowcy nie wiedzą co to jest, mówię to całkiem poważnie.

      Jednak wszystko to kwestia odpowiedzialności, gdy czuję się zmęczony, to zwyczajnie staję na parkingu, dzwonię do biura i mówię, że się spóźnię. W nosie mam wszelkie bookingi, Muszą je poprzesuwać i tyle. Po odłożeniu słuchawki w ciągu minuty leżę na łóżku i zwyczajnie śpię.

      Prawnie biuro ma absolutny zakaz pośpieszania mnie w czasie pracy, grożą za to poważne kary. Ale to brytyjska rzeczywistość, gdzie płaci się na godzinę, a nie od kilometra.

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorw1 W te 15h wliczają się również przerwy, oczekiwania na załadunki, przestoje i wszystko co wokół pracy związane, nie jest to stricte czas jazdy przy maksymalnym skupieniu. Pracuje jako siofer już prawie rok i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że 15h pracy za kółkiem to nic w porównaniu z inną przeciętna pracą po 8h, bez znaczenia, czy fizyczna czy za biurkiem.

    •  
      Aristes

      +1

      pokaż komentarz

      @lakfor: gdzie masz taką robotę że połowę czasu pracy śpisz na łóżku? Podziel się to wrócę do kierowania, średnio jak pracowałem w transporcie robiłem z jazdą i mloteczkami( czyt. Inna praca) 13 godzin o ile mogłem wejść na 15h pracy bo na 13h wychodziło też pod maks. A patologii co się nawidzialrm w firmach to biorąc pod uwagę jak szybko kierowcy dużych robią się znerwicowani to odsetek wypadku z ich winy i tak jest bardzo niski.

    •  

      pokaż komentarz

      no i widzisz - nie zrozumiałeś przesłania

      @siona: Ja nie zrozumiałem?
      Nawet nie żartuj, chłopie zwykłych procentów nie ogarnąłeś i pokonało cię proste zdanie w języku polskim, bo zsumowałeś dwie kategorie kierowców.

      Skup się:

      Kierowcy ciężarówek biorą udział w 15 % wszystkich zdarzeń,
      a z w wypadkach, w których biorą udział są winni jedynie w 6,5 % przypadków.

      Czyli na 100 wypadków tylko 6 i pół jest z winy kierowcy ciężarówki...

      Kierowcy autobusów jeżdżą jeszcze bezpieczniej, bo ze wszystkich zdarzeń w jakich biorą udział są winni tylko w 5,3 % z nich.

      I teraz odpowiedz sobie na pytanie kto odpowiada za pozostałe przypadki?

      Jest do odwrotny przypadek do nietrafinego przykładu z kobietami, bo akurat kierowcy zawodowi jeżdżą zdecydowanie więcej.

      Z osobistego doświadczenia (23 lata zawodowego kręcenia, ponad 20 lat bez kolizji)
      powiem ci, że tutaj skill/bezpieczeństwo rośnie proporcjonalnie do przejechanych kilometrów, mam prawie 3 mln na koncie, a Ty?

      Szybko i brawurowo jeździłem jak byłem w liceum, dziś nawet mandatów nie dostaję, zawsze przestrzegam ograniczeń prędkości. Limiter prędkości jest odpalany u mnie pierdyliard razy dziennie. Idź zapytaj się przeciętnego kierowcy osobówki, połowa nawet nie wie jak to włączyć...

      Jak myślisz, dlaczego kierowcy ciężarówek na prywatne auta dostają srogie zniżki?
      Myślisz, że w ubezpieczalniach chcą nam zrobić przyjemność?

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison: utratę uprawnień. Tak jest we Francji, chlop z ktorym jechalem powiedzial pauza- bo inaczej stracę źródło dochodu

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison ja bym jeszcze bardziej zaczął kontrolować ich stan techniczny

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor:

      Kierowcy ciężarówek biorą udział w 15 % wszystkich zdarzeń, a z w wypadkach, w których biorą udział są winni jedynie w 6,5 % przypadków.

      Nic mi to nie daje bez wiedzy ile jest kierowców ciężarówek a ile zwykłych pojazdów.

    •  

      pokaż komentarz

      @StrychuPL: Mam ten nawyk patrzenia po pusterkach. Przede wszystkim trzeba jeździć w sposób jak najbardziej przewidywalny. Hamować wcześniej błyskając kilka razy stopem, tak wiem nie zawsze tak się da a na kogoś kto ma nos w telefonie i tak to nie pomoże, lub też na tego kto zasłabł lub zasnął.
      Szkoda niewinnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      gdzie masz taką robotę że połowę czasu pracy śpisz na łóżku?

      @Aristes: Whistl?

      Też kiedyś dawałem się nabierać na kierat, teraz jak biorę nową robotę, to najpierw robię dokładne rozeznanie, jak wyglądają załadunki, czy biorę w nich udział, czy mogę się wyspać w robocie itp.

      Obecnie jeżdżę na kontenerach, na 13h zmianę mam 5,5h jazdy 4x100km, zero pracy fizycznej, poza podpinaniem naczepy 2 x dziennie i 4 razy obejście ciężarówki w celu przekręcenie twistlocków...

      Dziś zaliczyłem regulaminowe 45 min, potem 2h pomiędzy bookingami, i dodatkowo 30m już przed samym wjazdem do portu, wiedząc, że zmieszczę się w oknie.

      W Whistlu wyspiałem się najlepiej, tam można było drzemać 2h na start zanim przypisali do konkretnego beja, a po lekkich przesunięciach w środku dnia miałem 4h cięgiem spania, zmiany po 11-12h. Rekordziści dokładali jeszcze po 2h ściemy... Zdarzało mi się nie spać w domu... bo z pracy przychodziłem wyspany...
      Stawki jednak nie są tam najlepsze, mimo że całkiem fajnie tam się pracowało, nigdy do nich nie wrócę. Ciągle sobie żartowaliśmy, jaka praca, taka płaca...

      Może trochę przesadziłem z tą połową, ale 35% to już znajdziesz na spokojnie bez większego wysiłku.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: brytyjska praca kierowcy jest troche lżejsza,ale nie ma czegoś takiego ze idziesz leżeć po 11 godzinach pracy, niestety poj#?@ni pracodawcy potrafia nawet zadzwonic na 9,01 przerwy i zapytac dlaczego nie jedziesz.No i najwazniejsze, największy wpływ na to maja sami kierowcy którzy robia po 15/9 bo tyle mozna i tak trzeba, to jest brak świadomości i to psuje rynek pracy kierowcy bo wtedy dispo mowi ze mozesz pracowac dłużej.Patologia goni patologie.

    •  
      Aristes

      0

      pokaż komentarz

      @gizzah01: kolega lakfor może przepisy zna, ale zakładam że może ściemniać, 23 lata jeździ zawodowo i jest pod 3mln km, musiał mało jeździć no albo zwykle kłamie i mówi że jeździ w UK (możliwe albo wygodne) bo tam rzeczywiście nie widziałem żeby ktoś spinał towar, ale zdecydowana większość na plandekach to wygląd jak mówisz ogień na załadunek poltorej godziny na załadunku(meldunek, spinanie towaru, odebranie dokumentów) więc inna praca wyjazd 45min pauzy( chybe kierowca się nie szanuje to w trakcie załadunku robi pauzę) dojazd do rozładunku godzina zrzutka i jeszcze podjazd bo robota na jutro już jest 100km dalej. c@?$@wa to praca na maksa zwłaszcza w polskich i niemieckich firmach w UK rzeczywiście szanuje się kierowcę ale nie zawsze bo realia transportu i tamte znam.

    •  
      Aristes

      0

      pokaż komentarz

      @lakfor: dobra, już sądziłem że ściemniasz i mówi to jakiś krypto przedsiębiorca, ale rzeczywiście wiesz co mówisz. Zazdroszczę i mam nadzieję że te realia przejdą na nasze drogi w transporcie na tę chwilę nie widzę takiej opcji kierowcy sami siebie nie szanują i chwala szefa co ich dyma na kasę mówiąc że tak jest wszędzie i dużą część wybiera mniejsze zło i jest jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Kierowcy ciężarówek biorą udział w 15 % wszystkich zdarzeń,
      a z w wypadkach, w których biorą udział są winni jedynie w 6,5 % przypadków.


      Czyli na 100 wypadków tylko 6 i pół jest z winy kierowcy ciężarówki...

      Kierowcy autobusów jeżdżą jeszcze bezpieczniej, bo ze wszystkich zdarzeń w jakich biorą udział są winni tylko w 5,3 % z nich.

      @lakfor: no właśnie
      statystyka to wbrew pozorom trudna nauka!

      w PL mamy zarejestrowanych ~20mln samochodów osobowych (powodują ~65% wypadków czyli ~3,2% na milion rejestracji), ~2,5mln ciężarowych (powodują ~6,5% wypadków czyli ~3,2% na milion rejestracji) i pewnie około 30k autobusów, nie znalazłem dokładnych danych ale liczba autobusów miejskich to wg GUS około 12k (powodują 5,3% wypadków czyli ~175% na milion <SIC!>)

      i na tej podstawie stwierdzasz, że kierowcy autobusów są najbezpieczniejszą grupą użytkowników dróg?

      wracamy do początku... statystyka jest jak dupa - każdy ma swoją!

    •  

      pokaż komentarz

      @siona: jprd, to naprawdę cię przerasta?

      Masz tu inny artykuł w tym samym temacie, jest tu nieco bardziej łopatologicznie wytłumaczone, jest wyliczenie ile wypadków przypada na jedną ciężarówkę, a ile na jedną osobówkę. Może takie ujęcie będzie dla ciebie bardziej zrozumiałe. Od siebie dodam, że przeciętna ciężarówka przejeżdża dużo więcej kilometrów, więc w ujęciu ilość wypadków w stosunku do przejechanych kilometrów możesz sobie dołożyć kolejny dzielnik.

      https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-kierowca-tira-czyli-wzor-cnot-statystyka-nie-klamie,nId,2615890

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: patrz post wyżej, więcej danych.

    •  

      pokaż komentarz

      @gizzah01: tak masz dwie przerwy na zrobienie kawy i na zjedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: i te dane faktycznie coś pokazują.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: wybacz ale ciężko jest dyskutować z kierowcą ciężarówki o matematyce na nieco wyższym poziomie, po prostu nie rozumiesz tego co napisałem posługując się tymi danymi, które sam dostarczyłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @siona: wiekszosc młodych kierowcow to magistrzy i inżynierzy wiec spokojnie z ta matematyka

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorw1:
      tja - to, że incydentalnie się to zdarza nie znaczy, że to norma czy "większość"

    •  

      pokaż komentarz

      @siona: coraz wiecej nowych jezdzi z czujnikami i awaryjnym hamowaniem wiec takie najechania beda coraz rzadziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison: tobie też przydały by się badania psychologiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorw1: ależ oczywiście! ja tego nie neguję!

    •  

      pokaż komentarz

      @StrychuPL: szkodza ze nie mozna cofnac czasu i móc dac jadącym w osobowce karabin maszynowy aby tej ku%%rwie z tira pociagneli seria na sekundy przed zderzeniem... marzenie...

    •  

      pokaż komentarz

      Już pomijam to, że patologią są osobówki, które widząc ciężarówkę, czy maszynę wolnobieżną dostają małpiego rozumu i koniecznie muszą wyprzedzić, bo spowalnia ich gruza w leasingu

      @rolnik_wykopowy no popatrz, a u mnie wygląda to tak: jadę z miasta na swoją wiochę, za mną jedzie zestaw albo ciągnik na pusto, co kilometr mała miejscowość, to zwalniam do przepisowych 40-50 (taka umowa lokalna - szanujemy się z sąsiadami), a ten luj co wiochę bierze się za wyprzedzanie (zazwyczaj na jedynym w miejscowości przejściu), bo on ma wyj$!%ne na przepisy, ostatecznie jeszcze wp$%%!#!a się w zakaz dla DMC > 3,5t, który obowiązuje przez 20h na dobę, bo na autostradzie akurat przypchane, a on MUSI. Raz mi jeden taki prawie w kufer wjechał, bo śmiałem skręcić w lewo - jeszcze z mordą wyleciał, bo kierunku nie widział, a kierunek był, tylko w jego martwym polu z przodu, bo mi 1m za dupą siedział.

      Codziennie widzę, jak kierowcy "dużych" w pompie mają przepisy - jakby nie kaganiec, to i 120 po wiochach by lecieli, bo tacho, bo zlecenie, bo żona z sąsiadem się grzeje. Sam święty nie jestem, ale to, co obserwuję w najbliższej okolicy każdego dnia, mrozi krew w żyłach.

    •  

      pokaż komentarz

      a jaka jest liczba "dużych pojazdów", a jaka osobowych? Jeszcze się okaże, że kierowcy "dużych pojazdów" są o wiele niebezpieczniejsi i pewnie tak jest.

      @tumiwisizm: obijam piłeczkę. Ile średnio kilometrów w roku przejeżdżają auta osobowe, a ile ciężarowe? Zaraz wyjdzie, że kierowcy aut osobowych są o wiele niebezpieczniejsi i pewnie tak jest

    •  

      pokaż komentarz

      obijam piłeczkę. Ile średnio kilometrów w roku przejeżdżają auta osobowe, a ile ciężarowe? Zaraz wyjdzie, że kierowcy aut osobowych są o wiele niebezpieczniejsi i pewnie tak jest

      @Impulsator: a masz plusa, bo w sumie to nie wiem i nie chce mi się szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      wybacz ale ciężko jest dyskutować z kierowcą ciężarówki o matematyce

      @siona: Przyznam, że masz rację, nie dogadam się z kimś, kto nie ogarnia procentów i zadań na zbiorach. jprd mistrz.

      Jeżeli w taki sposób oceniasz ludzi, to sam sobie wystawiasz świadectwo. Nawet nie muszę komentować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferrison

      @StrychuPL: tiry to jest patologia - powinni być testowani psychologicznie + mieć bajońskie mandaty za wyprzedzanie, jazdę na zderzaku oraz przekraczanie prędkości w zabudowanym.

      Jako kierowca ciężarówki zgadzam się z Tobą w 101%... Za siedzenie na dupie powinno być prawko zabierane na pół roku minimum.

      Jak to kiedyś jakiś Mirek napisał "kierowcy patelni (wanny) to najgorszy sort kierowców"

      Mam na kamerce kilka kwiatków z zachować takich kierowców ....

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: nie spanie w łóżeczku, tylko załadunki, rozładunki itp. Powinno się ograniczyć czas pracy do 12 albo nawet 10h

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: No to fajną masz robotę, pozazdrościć, u mnie tacho jest wykorzystane do końca, czasem 3 punkty rozładunku. W ciągu dnia, wstajesz o 3.00 i kończysz 17.30. Też uważam że czas pracy to patologia. Dlatego młodzi nie garną się, do tej roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      nie spanie w łóżeczku, tylko załadunki, rozładunki

      @lubie_wachac_stopy_siostrze997: Kiedyś dałem się srogo nabrać, skończyło się solidnym naderwaniem mięśnia i 4 mięsiące spędziłem w domu.
      Dlatego teraz tylko kręcę twistlocki. Zajmuje to jakieś 40 sekund plus jakieś 5 min stania przy ekranie i naciskanie guzików.

    • więcej komentarzy(42)

  •  

    pokaż komentarz

    o kuwa (ಠ‸ಠ)
    ładna harmonijka
    jedziesz sobie spokojnie z rodzinką a tu nagle cap i was nie ma

    ale życie jest kruche

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam ten wypadek w Kielcach. Wyobraźcie sobie, że kierowca bez większych obrażeń wyszedl z wypadku... Ten samochód to toyota Avensis. Kierowca tira, który wjechał w tył tej Toyoty miał promil alkoholu.

    źródło: ei_1652696662561.jpg

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna