Konstantynów Łódzki chwali się własną głupotą

Konstantynów Łódzki chwali się własną głupotą

Miasto chwali się, że dzięki ich interwencji właściciel prywatnych działek wypowiedział umowę legalnie działającej tam fundacji skupiającej łódzkich kierowców. W komentarzu post dla osób bez facebooka.

  •  

    pokaż komentarz

    ci sami podludzie pozniej kwicza ze sebastiany driftujo pod biedrami a przeciez majo do tego specjalne miejsca xD
    ha tfu

  •  

    pokaż komentarz

    Palenie gumy, pisk opon i hałas - tak było na ➡️ul. Mickiewicza. Ale mamy dobrą wiadomość: koniec z tym!Dzięki naszym skutecznym działaniom więcej takich „zabaw” już nie będzie❗
    Wiemy, że Wam, mieszkającym w tej okolicy, dawały się one mocno we znaki. Dlatego zwróciliśmy się do firmy będącej właścicielem działek, na których odbywał się drift, o interwencję.
    Uciążliwe „zabawy” urządzała łódzka fundacja skupiająca kierowców. Po naszych rozmowach z firmą, która wydzierżawiła jej działki firma ta kategorycznie zabroniła organizowania kolejnych takich „wydarzeń” I, co najważniejsze, wypowiedziała fundacji umowę na najem działek – ze skutkiem natychmiastowym❗
    Aby zapobiec dalszemu, nielegalnemu paleniu gumy na tych terenach o fakcie tym zostały powiadomione nasza Straż Miejska i Policja.
    Cieszymy się z takiego zakończenia sprawy, nie mając wątpliwości, że Wy również.

    •  

      pokaż komentarz

      Gratuluje właśnie zamiast na legalu w ciągu dnia przy raz w mc może dwa przez 8h, skazaliscie tych młodych miłośników na latanie po ulicach i niebezpieczeństwo pieszych!

      @FallenSkyline: tam wszyscy tacy odklejeni? /jeden z komentarzy/

    •  

      pokaż komentarz

      @FallenSkyline pierdzielę.
      Kiedyś byłem mocno wkręcony w temat, choć bardziej w rajdy, ale rzuciłem zajawkę głównie przez brak miejsca na treningi - u mnie w mieście zamknęli dwa małe tory i najbliższe legalne miejsce do upalania tym samym znalazło się nie 5km a 100km ode mnie. Motorsport tani nie jest, ale takie koszty to już mnie przerastają na starcie.
      Zmieniłem hobby na strzelectwo, to za mojej kadencji jedną strzelnicę już zdążyli zamknąć, a reszta nie przyjmuje obecnie klientów komercyjnych sportowo. A idź pan, chyba muszę się przerzucić na szachy w końcu, bo co sobie nie wymyślisz, to pod górkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzyakordy: Polecam Ci wyjechać do Niemiec, mówię to poważnie, najlepiej w moje okolice. Heidelberg,Sinsheim, strzelnica na każdej wsi, poważnie, kluby lotnictwa co lekko większe miasto, tor Hockenheim zaraz obok. Na Norda masz 2,3 godziny jazdy, Spa, też nie daleko. Jednym słowem, więcej możliwości niż masz kasy na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shogun001 z motorsportem dałem sobie siana, ale strzelania nie odpuszczę. Niemcy pod kątem Schießstand to piękna sprawa, a mogę się pochwalić, że najprawdopodobniej za trzy tygodnie co prawda nie w Niemczech, ale w Austrii będę stacjonować ( ͡º ͜ʖ͡º) bliźniaczy klimat

  •  

    pokaż komentarz

    Wiecie co , sam posiadam bokowóz i uczestnicze w takich zabawach. Z początku po przeczytaniu, też się srogo wkurwiłem,że właśnie młodym nie dadzą i tak dalej i tak dalej. Jednak pomyślałem chwilę potem i jest pewna sprawa którą mogę zrozumieć. Ponieważ w PL jeździ się gruzami no to ,wydech pospawane z rurek itp aby więcej mocy było i no oczywiścei głośniej. Doskonale wiem, że niektóre BMW nie brzmią dobrze nawet dla entuzjastów motoryzacyjnych kiedy mają przelot. To zwyczajnie wyje pierdzi i sra.
    Stąd myślę, że tam nikt na tym placu nie robił regulacji głośności i się jeździło jak chciało. Fajna jest wolna amerykanka wiadomo, no ale życie życiem a na mapce widać, że zabudowania jednak są w miarę blisko. Pewno bezsensowne palenie kapcia tam też było nie raz. Z tego powodu stało się jak się stało.
    Z innej bajki, ja mieszkam w DE obok toru Hockenheim i tam co miesiąc jest organizowana jazda. No ale są zasady i cały regulamin, nie może być za głośny samochód, obok jest specjalna stacja mierząca decybele cały czas i jak jest Twój samochód głośny to wypad niestety. Driftujemy tylko i wyłącznie na mokrym właśnie z powodu bezsensownego hałasu i zanieczyszczania powietrza. Nikt z nas nie płacze,a opon za dużo się nie zużywa. A i właśnie bączki, palenie kapcia itp, zrobisz to to wylatujesz.
    I tak pewno dla nie jednej osoby brzmi to strasznie i przecież to nie życie, tor jest przy autostradzie z drugiej strony tylko las. A my się cieszymy, że w ogóle można gdzieś coś legalnie zrobić.

    Dlatego, moja rada, samochód nie musi drzeć papy i palić gumy aby był fun z jazdy. Można to zrobić też cywilizowanie bez denerwowania ludzi do o koła.

  •  

    pokaż komentarz

    O to zaraz motopark działkowcy zamkną w Koszalinie. a

  •  

    pokaż komentarz

    No jest nielegalnego w jeżdżeniu autem na prywatnym terenie? Takie osoby co likwidują takie miejsca są Polskim rakiem