BIK: spadek liczby udzielonych kredytów mieszkaniowych o 38,7 proc.

BIK: spadek liczby udzielonych kredytów mieszkaniowych o 38,7 proc.

W kwietniu br. w porównaniu z kwietniem 2021 r., wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych spadła o 32,5 proc.

  •  

    pokaż komentarz

    spokojnie panowie, podniesie sie ceny o 10% i wtedy ukraincy z usd i kazachowie ze sztabkami zlota znow kupia betonowe zloto

  •  

    pokaż komentarz

    Z danych BIK wynika, że dodatnie dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych, zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym, dotyczyły jedynie kredytów z przedziału powyżej 500 tys. zł, w ujęciu liczbowym (+11,8 proc.) i w wartościowym (+15,7 proc.). W pozostałych przedziałach zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym dynamiki są ujemne.

    Czyli biedni i najbiedniejsi stają się jeszcze bardziej biedni a Ci "bardziej" zamożni dają sobie radę, no kto by pomyślał, że polityka PIS do tego doprowadzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli biedni i najbiedniejsi stają się jeszcze bardziej biedni a Ci "bardziej" zamożni dają sobie radę, no kto by pomyślał, że polityka PIS do tego doprowadzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Lofi_Mrufka: No nie jest to dziwne. Bardzo dobrze, ze nie otrzymują kredytów jeśli ich nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: to jest chyba jedyna decyzja pisu, ktora mozna jednoznacznie skomentowac na plus, aczkolwiek za 2020/1 i polityke monetarna wtedy to iks de.
      Ale tak sie tworzy zalezny elektorat. te darmowe kredyty dla kazdego biedusa, to byl plan na wybory. Przeciez teraz biedus bedzie calowal stopy pana za kazdy okruszek.

    •  

      pokaż komentarz

      biedni i najbiedniejsi stają się jeszcze bardziej biedni a Ci "bardziej" zamożni dają sobie radę

      @Lofi_Mrufka: zgadza sie

    •  

      pokaż komentarz

      @Lofi_Mrufka: Tak uzależnia się biedaków od woli pana. Mieszkania nie masz, bo zdolności brak. Z samochodu rezygnujesz bo benzyna droga. W sklepie 10 razy zastanawiasz się czy wziąć dwa banany, bo inflacje już tak wyj$%!ło że na nic cię nie stać. Wtedy przychodzi pan rząd i da mieszkanie komunalne, a to jakiś dodatek do 500plus, a to jakaś zapomoga socjalna. I cieszysz się jaki to dobry władca się trafił.

  •  

    pokaż komentarz

    Widać banki się tym nie przejmują. Mbank podnosi właśnie marze na kredytach. Widać nie maja zamiaru ponosić kosztów nowego pomysłu rzadu czyli tarczy dla kredytobiorców

    źródło: IMG_6764.JPG

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe dane będą dopiero za maj/czerwiec. Wiele umów było finalizowanych z marca. Gdzie są naganiacze na wzrosty którzy twierdzą, że 50% nieruchomości było kupowane za gotówkę.

    Na rynku wtórnym będzie można polować na dobre okazje. Rynek wreszcie wróci do normy i nie będzie patologicznych sytuacji, że nieruchomości mają lepszą rotację niż np. środki ochrony roślin lub węgiel.

    W normalnych czasach według NBP mieszkanie trzeba było trzymać w sprzedaży 9mc, a dom 2 lata. W ostatnim czasie można by to było liczyć w dniach, a w niektórych przypadkach w godzinach.

    •  

      pokaż komentarz

      W ostatnim czasie można by to było liczyć w dniach, a w niektórych przypadkach w godzinach.

      @Gamila_Ossadellud: Z drugiej strony dobrze, bo wysoka płynnośc rynku i możesz szybko mieszkanie sprzedać jak i kupić. Z drugiej c?#%$wo, bo się spekulacja dołącza i ceny są wyższe niż być powinny. Ale to z każdymi aktywami się tak dzieje. Gdyby akcje albo bitcoina kupowali tylko Ci, co rzeczywiście potrzebują tylko ich funkcjonalności czy to do udziału w głosowaniu zarządu spółki czy do płatności zdecentralizowanych, to nikt by tego nie kupował i na sprzedawcę musiałbyś czekać miesiącami. A tak można szybko kupić, szybko sprzedać, a jakieś funkcje dodatkowe - a komu to potrzebne? Przecież surowców typu złoto, ropa, na które tak się ostatnio nagania kupujący nawet na oczy nie zobaczą. A przecież jakby wywalić spekułę z tego rynku, to ceny ropy spadłyby myślę lekko 20%, bo kupowaliby tylko Ci, co rzeczywiście jej potrzebują, a nie chcą tylko szybko zarobić.

      To też pokazuje jak absurdalna jest wiara w pieniądz. Ludzie zamiast normalnie żyć, rozwijać się i robić to co jest w życiu istotne poświęcają swoje życia na to, żeby zrobić innych uczestników rynku w balona sprzedając im na górce (gdy często sami stają się tymi ofiarami rynku).

      A cóż, nie ma na to chyba jakiegoś rozwiązania, bo chyba ciężko znaleźć coś lepszego dla jednostki niż kapitalizm, ale nie zmienia to faktu że i ten system nei jest pozbawiony absurdalnych wad.

    •  

      pokaż komentarz

      @amstaf01: Rynek nieruchomości był rozgrzany, bo ludzie zaczęli wątpić w PLN. Każdy szukał bezpiecznej przystani. Sam kupowałem w 2018 roku nieruchomość w sobotę jak została wystawiona. Bo rząd skutecznie podkopał zaufanie do PLN.

      Dziś popyt na nieruchomości spadł, bo o kredyt jest trudniej, ale również koszt utrzymania nieruchomości wzrasta. Ludzie którzy mieli pieniądze kupili częściowo za gotówkę, częściowo kredyt i do wielu powoli dociera, że to nie musi być strzał życia.

      Wszystko jest towarem spekulacyjnym. Tylko wystarczy mieć odpowiednią ilość ludzi którzy chcą zaryzykować.

      Czym jest normalne życie? Jak ludzie się rozwijają?

      Ja przykładowo lubię zarabiać pieniądze, zakładać się z rynkiem kto ma rację itp. Traktuje to jako rozrywkę, mam się pozbyć zabawy tylko dlatego, że ktoś inny może stracić (lub ja)? Że jakiś towar będzie traktowany jako spekulacja?

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystko jest towarem spekulacyjnym. Tylko wystarczy mieć odpowiednią ilość ludzi którzy chcą zaryzykować.

      @Gamila_Ossadellud: No właśnie. Alternatywą dla tego jest chyba tylko racjonowanie dóbr, co prowadzi do komunizmu, co wiadomo do czego prowadzi. No ewentualnie jest jeszcze ta nowa opcja z #nwo z pieniądzem z terminem przydatności. Ale moim zdaniem to spekulacji nie wyeliminuje, bo ludzie jeszcze bardziej będą wydawali na byle co byle tylko wydać i nie stracić.

      Czym jest normalne życie? Jak ludzie się rozwijają?

      Normalne życie jest wtedy kiedy odpowiesz sobie na pytanie co chciałbyś w życiu robić, gdybyś nie musiał martwić się o pieniądze/przetrwanie.
      Raczej mało kto chciałby wtedy zostawać spekulantem giełdowym albo fliperem bo i jaki głębszy sens w tej profesji?
      Prawdopodobnie za to mielibyśmy więcej ludzi chętnych na rozwój w kierunkach potrzebnych, znaczących ale mało intratnych jak np. edukacja czy rolnictwo. Tak czy inaczej każdy robiłby to co chciał i do czego by się nadawał, a nie to co musi żeby zarobić jak najwięcej i przep!#$?$@ić, bo ceny ciągle odjeżdżają. No ale nie da się tego osiągnąć chyba kosztem jakiś odgórnych przepisów typu - nie możesz mieć więcej niż jednego domu/mieszkania/samochodu/liczby akcji, co już samo w sobie jest złe, bo ogranicza. No i ktoś nad tym musiałby sprawować piecze a jak historia pokazuje, taki ktoś wtedy bierze wszystko dla siebie.

      Ja przykładowo lubię zarabiać pieniądze, zakładać się z rynkiem kto ma rację itp. Traktuje to jako rozrywkę, mam się pozbyć zabawy tylko dlatego, że ktoś inny może stracić (lub ja)? Że jakiś towar będzie traktowany jako spekulacja?

      Tak, to jest fajne. Ale to jest fajne tylko dlatego, ze zarabiasz lub tracisz pieniądze i są emocje. Przecież równie dobrze możesz to robić na jakimś koncie demo albo możesz też prognozować liczbę przejeżdżających aut po ulicy. To taki sam fun. Trochę staystyki, trochę modeli matematycznych, trochę farta i zakład czy będę miał rację. Ale wolisz zakładać się z rynkiem a nie z samym sobą, bo zakłady z rynkiem odnoszą się do pieniędzy. Tak samo jak ktoś idzie na to prawo wysłany przez rodziców lub bo myśli, ze potem będzie zarabiał kupę kasy za samo bycie np. Adwokatem i którego potem nienawidzi bo to jednak trudna i wymagająca robota zupełnie nie w typie jego charakteru i osobowości. Albo idzie do IT, a potem się szybko wypala, bo to jednak nie to co go jara, a cyferki na koncie z czasem przestają sprawiac radość.

    •  

      pokaż komentarz

      @amstaf01: Tylko nie każdy zasługuje na posiadanie czegoś. O majątek jaki by nie był trzeba dbać.

      Hazard/rywalizacja czyj pomysł jest lepszy. Zawsze "marze" nie pracować, wiem, że maksymalnie po miesiącu by mi się znudziło i bym szukał sobie zajęcia. W miesiącu bym czytał/odpoczywał/oglądał coś i nastąpią narodziny jakiegoś pomysłu który należy rozważyć na poważnie czy ma szansę się udać. Jeśli tak to jaka jest potencjalna stopa zwrotu i zabrać się za realizację. Która pochłonie dużo czasu i sprawi zabawę. Zasadą numer jeden jest określenie ile mogę stracić maksymalnie czasu i pieniędzy na to.

      Cyferki na koncie nie sprawiają mi satysfakcji, możliwości jakie potencjalnie dają to już inna rzecz. Ja w chwili obecnej tyle pracuję, że nie mam czasu wydawać pieniędzy, więc są One mi "obojętne".

    •  

      pokaż komentarz

      Cyferki na koncie nie sprawiają mi satysfakcji, możliwości jakie potencjalnie dają to już inna rzecz. Ja w chwili obecnej tyle pracuję, że nie mam czasu wydawać pieniędzy, więc są One mi "obojętne".

      @Gamila_Ossadellud: Tak tak. Ale na wykopie prowadzić gównoburzę masz czas. Tutaj piszesz, że cyferki na koncie nie sprawiają Ci satysfakcji, a w innym komentarzu płaczesz, że inflacja to 7%.
      Ehh, Ci wykopowi eksperci :)

    •  

      pokaż komentarz

      @amstaf01: Bo zajmuje się przeglądaniem internetu w pracy to im mam czas. Tak płaczę, że inflacja to 7%, bo trzeba uświadamiać ludzi czym jest inflacja i jakie są jej konsekwencje.

      Pieniądze to droga do celu nie cel sam w sobie. Posiadanie cyferek nie daje mi radości, bo dziś jesteśmy ugadani, że ten pieniądz jest coś wart, ale to się może zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie są naganiacze na wzrosty którzy twierdzą, że 50% nieruchomości było kupowane za gotówkę.

      @Gamila_Ossadellud: Już na początku roku było to lekko licząc 80%

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn: Jakieś dane? Bo NBP w swoich raportach określało, że 50% nieruchomości było za gotówkę. A przyglądając się bardziej to w tych transakcjach też były kredyty. Nawet był jakiś artykuł na bankierze czy money który to tłumaczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gamila_Ossadellud: Bliska mi osoba pracuje u dużego dewelopera właśnie sprzedając mieszkania. Tak, że info z pierwszej ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn: Ja piszę o całym rynku, a Ty mi tu z promilem xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Gamila_Ossadellud: dużego - raczej konkretny procent, a nie promil. Poza tym sądzisz że struktura sprzedaży u większych deweloperów istotnie się różni? Ja sądzę, że jest taka sama...

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn: Raporty NBP dotyczące rynku nieruchomości obejmują rynek pierwotny i wtórny.

      W samym zeszłym roku ilość kredytów hipotecznych to 256k. Trzeba doliczyć jeszcze transakcje czysto gotówkowe. Największy deweloper w PL nie przekroczył w sprzedaży 5k mieszkań. To licząc samą liczbę transakcji kredytowych nie stanowi to 2%.

      Więc rynek nieruchomości czeka zastój, bez kredytów sprzedaż gwałtownie spadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Największy deweloper w PL nie przekroczył w sprzedaży 5k mieszkań.

      @Gamila_Ossadellud: No to ten "mój" dev. to około połowy tego. Czyli koto spod ogona nie wypadli ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn: 2,5k mieszkań to sporo. Patrząc na cały rynek to jest niecały 1%. Licząc transakcje gotówkowe to poniżej 1%.

      Jak spadła sprzedaż deweloperowi na początku 2022 rok do roku?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak spadła sprzedaż deweloperowi na początku 2022 rok do roku?

      @Gamila_Ossadellud: A tego nie wiem (czy w ogóle spadła).. Nie o wszystko wypada pytać :)

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli wracamy do poziomów z 2020 roku? xD
    Chyba nie uda się zniechęcić Polaków do kupna mieszkania czy budowy domu, nie ważne jak mocno się starają.