Wojna za naszą wschodnią granicą toczy się również w sieci. Atak Rosji na Ukrainę wywołał lawinę artykułów, informacji i komentarzy. Nie wszystkie doniesienia są jednak prawdziwe, część z nich ma za zadanie wywołać chaos i niepewność. Nie pozwólmy na to.
Starajmy się wspólnie o wysoki poziom społecznej weryfikacji treści na naszym portalu. Sprawdzajmy i weryfikujmy informacje w rzetelnych oraz oficjalnych źródłach. Wszelkie próby rozpowszechniania informacji nieprawdziwych raportujmy moderacji.
Ekspert: Rosja mogła stracić już jedną czwartą swoich czołgów na Ukrainie.

Ekspert: Rosja mogła stracić już jedną czwartą swoich czołgów na Ukrainie.

Od początku inwazji na Ukrainę Rosja mogła stracić już jedną czwartą swoich czołgów typu T-72, T-80 i T-90 – uważa ekspert ds. wojskowych Leo Peria-Peigne z Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IFRI), cytowany w piątek przez portal dziennika "Le Monde". To kolosalna strata - podkreśla.

  •  

    pokaż komentarz

    Połowa czołgów działa. Połowa wymaga remontu lub służy tylko jako dawca części. Z tej działającej połowy część się zepsuła w drodze na front. Te, które dojechały przed wyruszeniem do walki wymagają naprawy. Na szczęście jest skąd brać części, bo na zapleczu piętrzą się hałdy posowieckiego złomu, z którego zawsze można brać części. Jednak - ku zaskoczeniu dowódców - części brak. Zostały wcześniej wymontowane i sprzedane za wódkę rolnikom, którzy używali ich do remontu samoróbek, którymi uprawiali pola. "Mimo przeciwieństw o charakterze obiektywnym plan wykonano. Czołgi wjechały na Ukrainę". - taki komunikat dotarł na Kreml, do Putina. Jaki był skutek natarcia czołgów? Mogliśmy oglądać w internecie - szybujące wieże czołgowe, gignatyczne konwoje, które rozpływały się we mgle itp. Witajcie w Rosji, witaj Rosjo w prawdziwym świecie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Aniela_Brytan: Warto zaznaczyć, że tytuł nieco wprowadza w błąd. Sugeruje bowiem, że Ruskie stracili 1/4 czołgów wysłanych na Ukrainę, a to nie jest prawdą, bo liczba strat sprzętu wysłanego pierwotnie na front już jakiś czas temu przekroczyła 100%.
      Tak czy owak, biorąc pod uwagę to co już widzieliśmy, oraz że eksperci dokonują wyliczeń w oparciu o deklaracje i szacunki, to może się niedługo okazać, że starty Rosjan na Ukrainie zbliżają się faktycznie do 100% całego mobilnego sprzętu. Oby jak najszybciej.

    •  

      pokaż komentarz

      @karny_z_kapelusza: A to nie chodziło o „wysłanie 100% planowanego sprzętu na Ukraine”? Wolski tłumaczył ze w głębi kraju mają 10x tego co wysłali na wojnę (tylko pytanie w jakim stanie xd)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aniela_Brytan: Fajna historyjka, taką też można wymyślić o Ukrainie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aniela_Brytan: Od prawie 2 mc słychać że Rosji miały skończyć się czołgi, żołnierze, amunicja, prowiant itd.
      Minęło 2 mc jak nie widać gorszych o generacje pojazdów tak nie widać, walki trwają w najlepsze amunicji im się nie skończyła a żołnierzy pomimo strat wystawiają coraz więcej jeśli zsumować ilość BTG zgodnie z doniesieniami.
      Kolejny news z cyklu ku pokrzepieniu serc nie mający na dzień dzisiejszy za wiele wspólnego z stanem faktycznym dopiero gdy zobaczymy starsze generacje sprzętu będzie można mówić o brakach.

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzokiepskotowidze: dokładnie. Rosja nigdy nie jest tak silna jak mówi - ale nigdy nie jest też tak słaba na jaką wygląda. To prawda, że bardzo ambitny plan blitzkriegu i zajęcia Kijowa nie wypalił - ale Rosja wyciągnęła wnioski, przegrupowała się - i uderzyła ze zdwojoną siłą na wschodzie Ukrainy, przy okazji zmieniając taktykę z głębokich rajdów pancernych na artyleryjskie czyszczenie przedpoli, na które siły pancerne wkraczają dopiero po ciężkim bombardowaniu. Reasumując: wojnie daleko do końca, ale już widać, że armia ukraińska się wykrwawiła i rosyjskie natarcie w Donbasie przyspiesza. Pytanie więc już nie brzmi, czy Rosja wygra wojnę we wschodniej Ukrainie - tylko czy się tymi zdobyczami zadowoli, względnie - czy będzie mieć siły aby pójść dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzokiepskotowidze: Teoretycznie z 12 tysięcy czołgów 7,5 tysiaca to T62 i T64.
      Sa zmagazynowane i jak przystało na 2 armie świata w perfekcyjnym stanie a ich lufy maja jeszcze resurs.
      Jak zaczną pojawiać sie na froncie lub zapleczu frontu można gasić swiatlo.

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzokiepskotowidze: niby gdzie było słychać? Nikt nie twierdził że ruskie nie mają sprzętu

    •  

      pokaż komentarz

      @cwsm111: ciekawe, że pomijasz taki detal, że czołg T-64 stanowi podstawę uzbrojenia wojsk pancernych Ukrainy. Przypominam również uprzejmie, że czołg T-64B i późniejsze (czyli to, co Rosja ma zmagazynowane) jest czołgiem LEPSZYM, niż T-72A - czyli odpowiednik czołgów T-72M1 (nie wspominając o T-72M), które Polska wysłała na Ukrainę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomplamka: Masa ekspertów na pewnym etapie twierdziła, że magazyny rosyjskie są pełne zdekompletowanych pojazdów gdzie została jedynie skorupa. To samo wałkowały media a jak widać problemem Rosji nie jest ilość sprzętu a żołnierze do ich obsługi z racji braku mobilizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @BartTP: Cały problem z bitwą w Donbasie jest od początku ten sam przyjęto walkę na Rosyjskich regułach.
      Sytuacja jest bardzo poważna i dokładnie odwrotna niż u Rosjan, Rosjanie mają dużo ciężkiego sprzętu a mało uzupełnień ludzkich, Ukraina ma dużo ludzi racji mobilizacji za to ma olbrzymi problem z sprzętem dla nich. To ostatnie bardzo mocno ich ogranicza w wystawianiu kolejnych jednostek oraz ogranicza z racji braków, jakości sprzętu jednostki w walce.
      Jak bardzo problem z wojskiem ukraińskim jest poważny pokazuje użycie WOT na froncie, na co wskazują nagrania.
      WOT w realiach walk jakie tam są prowadzone nie ma możliwości się dobrze spisać ani wykazać jak w pierwszym etapie wojny. Stoi za tym cały szereg czynników o których zdaje się ktoś zapomniał lub po prostu próbuje ratować sytuacje bardzo doraźnie z miernym skutkiem. Czego się spodziewałem i co powinno pokazać wszystkim fanom Bartosiaka jak kończy lekka piechota w starciu z ciężkimi jednostkami oraz jakie ma ograniczenia.
      Co jednak ważne cała bitwa ciągle nie jest zakończona a nawet przegrana nie musi być końcem walk, zależnie od rozwoju dalszej sytuacji i strat. Przy czym każdy kolejny dzień gdzie próbują na siłę utrzymać Siewierodonieck i ryzykują pełne okrążenie przybliża ich do katastrofy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzokiepskotowidze: ukraiński WOT to nie do końca odpowiednik polskiego WOTu - oni mają sprzęt ciężki. Nawiasem pisząc - jestem zwolennikiem uzbrajania WOTu w poradziecki sprzęt wraz z nasycaniem nowoczesną bronią wojsk operacyjnych. Natomiast to, co Ukraina wysyła na front - to nie ichni WOT (Bataliony obrony terytorialnej Sił Zbrojnych Ukrainy), ale volksturm (Siły obrony terytorialnej Sił Zbrojnych Ukrainy), czyli uzbrojeni w co popadnie cywile bez żadnego - lub ze szczątkowym - wyszkoleniem wojskowym. Po to właśnie musiano zmienić konstytucję Ukrainy, żeby można było wysyłać do walki takie mięso armatnie. I nie zgadzam się, że to oznacza, że Ukraina nie ma problemu z personelem wojskowym - właśnie wysyłanie volksturmu do walki o takich problemach dobitnie świadczy. Sęk w tym, że najlepsze wojsko Ukrainy od 3 miesięcy walczy z Rosją na wschodzie - i powoli się wykrusza, a właściwie już się wykruszyło, stąd potrzeba łatania dziur właśnie volksturmem.

    •  

      pokaż komentarz

      @BartTP: Co lepsze, czołg w ciaglym użytkowaniu ze wdrażanymi systemami komunikacji, systemów celowania, opancerzenia.
      Czy leżak magazynowy wepchniety po poligonie 40-50 lat temu.
      Brak konserwacji przez lata wyjdzie szybciej niż się wydaje, sam silniki to jest zagadka.
      Pomijam sposób magazynowa, a czy to się na papierze zgadza i czy służył jako magazyn..... to inna bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      @BartTP: Problemem Ukraińskiego WOT jest ilość sprzętu ciężkiego w porównaniu do jednostek regularnych czy rezerwowych która zdaje się jest zdecydowanie mniejsza. Co do uzbrojenia WOT w sprzęt poradziecki nie jest to zły pomysł bo kierunkiem właściwym dla mnie jest amerykańska gwardia narodowa co powtarzam od samego początku a nie miś na miarę naszych polskich możliwości jaki nam zafundowano. To co jednak istotne obecna sytuacja wymusza zmiany koncepcyjne w armiach i wdrażanie wniosków płynących z tego konfliktu.
      Jeśli to co rzucono wygląda mniej więcej jak piszesz to na wschodzie to sytuacja jest zdecydowanie gorsza a wręcz dramatyczna bo takie oddziały mają praktycznie zerową wartość bojową generując tylko większe obciążenie dla logistyki, która i tak jak wiele wskazuje ledwie dycha.
      Wysyłanie nie wyszkolanych ludzi do walki jeśli ma miejsce jest samo z siebie zbrodnia i wyrazem ignorancji. Jeśli jednak to tak ma wyglądać powoli rozumiem czemu oficjalne dostawy natowskiego sprzęty nagle przykręcono a podkręcono ukraińską propagandę, czemu Macron mógł być pośrednikiem z warunkami ostatniej szansy.
      Całkiem zabawnie by to wyglądało i ciekawe na kogo spadnie wina za całą klęskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzokiepskotowidze otóż mylisz się. Ukraina dostała podstawowa broń defensywna od NATO. Jak okazało się, że wyrzutnie przeciwpancerne powstrzymały działania armii Federacji Rosyjskiej, los agresora był przesądzony. Nik i nic nie zatrzyma w tej chwili klęski Rosji. Żadna cudowna broń, żaden telefon od Macrona

    •  

      pokaż komentarz

      @Aniela_Brytan: Za dużo propagandy ukraińskiej, sytuacja jest bardziej skomplikowana. lekką bronią defensywną nie da się wygrać wojny, przeprowadzić ofensywy czy kontruderzenia. Do tego konieczna jest broń ciężka, czołgi, artyleria pojazdy zapewniające dostateczną siłę ognia a tu jest blado. Wszystkie znaki na ziemi i niebie na dziś wskazują na katastrofę na wschodzie i jeśli armia Ukrainy nie jest w stanie przeprowadzić szybko i sprawnie kontruderzenia w ciągu najbliższego tygodnia to ta katastrofa nastąpi i być może wtedy otworzą ci się oczy.

  •  

    pokaż komentarz

    Problem w tym że wiadomo ile kacapy mieli czołgów w armii - 3k, ale nie wiadomo do końca ile mają w magazynach i ile z tego działa. Najpopularniejsza liczba podawana za raportem ISW to 10k. Ale jakiś jutuber policzył na zdjęciach z miejsc, gdzie je trzymają i wyszło mu 6k. Poza tym twierdzi, że co najmniej połowa to złom.
    Więc gdyby mieli 13k łącznie to daleko do 25%. Gdyby mieli 3k w armii + 3k działających w magazynach to już jest blisko. O ile liczby podawane przez Ukraińców są prawdziwe, na razie ze zdjęć zweryfikowano prawie 700.
    https://www.oryxspioenkop.com/2022/02/attack-on-europe-documenting-equipment.html

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Niedługo to będą musieli użyć czołgi z pomników ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ekspert : armia rosyjska, jako jedyna na świecie, posiada groźne BMPT "Terminator".
    Wikipedia : 3 szt. znajdują się na uzbrojeniu Kazachstanu.
    Czy już wszyscy kłamią w internecie?( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Spokojnie, putin na razie wysyła złom żeby osłabić przeciwnika. Prawdziwe wojska z nowoczesnym sprzętem dopiero wyjądą ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°)