Stiv miał dość pieskiego życia w białoruskiej straży granicznej. Pies trzy...

Stiv miał dość pieskiego życia w białoruskiej straży granicznej. Pies trzy...

Stiv trzy razy uciekł białoruskiej straży granicznej. Za każdym razem do Polski. W końcu pies został po naszej stronie granicy, gdzie najpierw zajęli się nim polscy pogranicznicy, a potem wolontariusze. Okazało się, że w Białorusi zwierzę było bite i niedożywione.