W. Brytania: Po fiasku rozmów czwartek drugim dniem strajku na kolei

W. Brytania: Po fiasku rozmów czwartek drugim dniem strajku na kolei

Zaplanowany na czwartek drugi z serii trzech 24-godzinnych strajków brytyjskich kolei odbędzie się zgodnie z zapowiedzią, gdyż środowe rozmowy między związkami zawodowymi a przewoźnikami kolejowymi ponownie zakończyły się fiaskiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Odrzucili 2000 gbp bonusu i chyba 5% podwyżki O_o

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: przy inflacji 9.1 te 5% to kpina. A na spadek się nie zanosi. Faktyczne koszty życia wzrosły sporo ponad te 9%.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler: Faktycznie koszty wzrosły o ok 7% według ons. Odrzucili to, a teraz dostaną gówno. Super strategia i jeszcze cały kraj się na nich wku*wi.

      Edycja- pomyliło mi się z pracownikami Rolls-Royce, którzy też się kłócą o siano. Kolej nie wiem jaki deal dostała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: właśnie dzisiaj kończymy głosowanie nad 10% u mnie w firmie, i nie wiadomo, czy przyjmiemy, bo nastroje są mieszane.
      Bez obrazy, ale nie wiem, skąd wziąłeś te 7%. Jedzenie znacznie więcej, prąd i gaz 50% w kwietniu zdrożał i do końca roku ma jeszcze się podwoić, paliwo przekracza 2 funty za litr, ubezpieczenia, nowe abonamenty na telefon itp też więcej niż te 7% rok do roku, a do tego koszty Brexitu - cło na zakupy z Chin i Europy, roaming na wakacjach,...
      I jeszcze ukryty koszt życia - pierwszy raz jak pamiętam nie podniesiono kwoty wolnej od podatku i progów. Będą te same co w zeszłym roku podatkowym, czyli efektywnie zapłacimy więcej podatku przy jakichkolwiek podwyżkach.

    •  

      pokaż komentarz

      Bez obrazy, ale nie wiem, skąd wziąłeś te 7%

      @WielkiBojler: to, że prąd skacze o 50%, to nie znaczy, że realna inflacja jest nagle 50%.
      Wziąłem z oficjalnego kalkulatora urzędu statystycznego, możesz sobie policzyć. Ja mam bodajże 6,6%.
      https://www.ons.gov.uk/economy/inflationandpriceindices/articles/howisinflationaffectingyourhouseholdcosts/2022-03-23

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: Ale ja przecież nie mówię o inflacji, tylko kosztach życia. Po co mi jakiś kalkulator? widzę, ile mi zostaje w kieszeni co tydzień. Przecież ten kalkulator nawet nie bierze wszystkiego, co napisałem powyżej. Jedyne co mi nie zdrożało, to tytoń, alkohol i rata hipoteczna, wszystko inne w górę i to dużo. Poważnie nie wiem, co zdrożało przez ostatnie 12 miesięcy mniej niż 10%. Może jak wynajmujesz pokój, nie masz samochodu i jesz głównie w pracy z dopłatami, to tego nie widzisz. Nie wiem, jak inaczej wytłumaczyć to, że tak się upierasz. No chyba, że nie mieszkasz w UK i masz informacje z gugla.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co mi jakiś kalkulator?

      @WielkiBojler: po to żeby nie uruchamiać chłopskiego rozumu, tylko policzyć sobie realny wzrost.
      Wynajmuję sam mieszkanie, nie bieduję, gotuję i korzystam z życia. Moje osobiste obserwacje są zgodne mniej więcej z tym kalkulatorem. W uk mieszkam już od ponad 10 lat. Nie wiem czemu jesteś taki agresywny i starasz się podważyć wszystko co mówię, zamiast po prostu przyjąć, że ktoś może mieć inne doświadczenia od Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: Ubezpieczenie domu 17%, benzyna, prąd i gaz - grubo ponad 50%, Abonament na komórkę mi wygasł ostatnio i nowy znalazłem najtańszy ok 20% drożej, jedzenie sam nie wiem, bo nigdy nie patrzyłem dokładnie, ale też widzę, że sporo więcej za koszyk płacę (ok,to jedno może jest na chłopski rozum, bo ciężko o dokładną kwotę), ubezpieczenie auta ok 10% w górę, mimo kolejnego roku zniżek, itd. To są fakty, nie chłopski rozum. Do tego jak się mieściłem tuż pod progiem 40% przez ostatnie lata, teraz przekroczę ten próg, bo Boris nie podniósł progów.
      Jeśli masz inną sytuację, choćby część rachunków na landlorda albo nie masz auta, czy coś innego, to gratuluję i zazdroszczę niepogorszenia sytuacji, ale ja widzę u siebie poważny wzrost kosztów niemal wszystkiego. Pozostaje się chyba cieszyć, że mam chociaż stałą ratę hipoteczną i nie podwoiła mi się jak w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: Ten kalkulator jest z marca, wiec tak srednio.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler: ja już się nie oszukuję i leję za ile zawołają. wczoraj się cieszyłem że tylko 1.945 za litr diesla złapałem w Kent ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      teraz poluję na rzepakowy bo o 30-40p tanszy na litrze a auto i tak na żyletki najdalej za rok.

      Zakupy w rok o min. 20% realnie patrząc na średnie wydatki, mówię o Tesco i polskim sklepie na rogu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hero207: Ja na Morrisons wczoraj za 1.984 zalałem. Apropos auta na żyletki, też warto wspomnieć o cenach aut używanych. Moje auto praktycznie podwoiło wartość przez ostatnie 4 lata odkąd kupiłem. Żeby tak człowiek wiedział, to bym wszystkie oszczędności w auta 5-10 letnie wpompował na rok przed "pandemią" ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler: true, ale to jak gdybanie o wartości bitcoina sprzed lat.

      Moje auto jest na prawdę stare chociaż w bardzo dobrym stanie technicznym (jak na swoją epokę i fakt że to TDI). Teraz się głowię czy nie zrobić skoku do hybrydy z pominięciem benzyny ale najpierw kredyt. To co zostanie pójdzie ewentualnie na auto.

      Ta cena to gdzieś w okolicach Londynu?

    •  

      pokaż komentarz

      @hero207: Północny zachód Anglii, Cheshire. Na tesco od wczoraj 1.999, nie chcą jeszcze łamać tej bariery 2.00, ale pewnie nie za długo to potrwa. Ja chyba hybrydy pominę, poczekam jeszcze trochę, może coś się w elektrykach zmieni, bo mam małe zaufanie do dzisiejszych baterii, i pewnie będzie trzeba kupić coś elektrycznego. Nie mam zamiaru brać kredytu, na nowy nie mam kasy, a ceny używanych oszalały. Mam nadzieję, że mój obecny jeszcze trochę pojeździ...

  •  

    pokaż komentarz

    Planowe zarzadzanie kryzysem w akcji ala "falszywa flaga" - wrog jest jeden - obywatele, a winni "przyjaciele" ;)

    Przeciez wiekszosc tych strajkow to planowane "ustawki" i sterowane wypalanie "prawdziwych strajkow". Sposob jest prosty; albo uderzasz w tematy jak "aborcja,religia", albo wybierasz cepow ze zwiazkow zawodowych pewnych rozpieszczonych przez lata grup "gornicy, rolnicy, kolejarze" i ich odpalasz na rozkaz...

    Przez takie protesty "wrogowie" (udajacy przyjaciol i ludzi rozwiazujacych problem) wkurzaja, dziela i nie pozwalaja na zebranie sie ludzie ktorzy naprawde powinni te protesty czynic - dodatkowo odcinasz transport, linie dostaw i zapasy. K@rwa co za czasy...(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)