Von der Leyen proponuje obniżenie temperatury w domach o 2 stopnie

Von der Leyen proponuje obniżenie temperatury w domach o 2 stopnie

Jeśli obniżymy temperaturę ogrzewania czy klimatyzacji w Europie średnio o dwa stopnie, Europa zastąpiłaby całą dostawę z Nord Stream - powiedziała. Może nie byłoby tego, gdyby nie zarzynali konwencjonalnych źródeł energii w Europie jak węgiel - do którego Niemcy czy Holandia nagle wracają?

  •  

    pokaż komentarz

    Wy obniżcie. Ja sobie polecę na spotkanie bezsensowne odrzutowcem.

    Von der Leyen

    •  

      pokaż komentarz

      @Richyrich: Bo wszyscy są równi, ale świnie są równiejsze.

      Podobno George Orwell

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: Ty nigdy prywatnym odrzutowcem nie będziesz latał. Niezależnie od tego ile komentów naklepiesz. Chodzi o to że jak masz w domu 25 stopni to nie jest moment na włączanie klimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Jakie masz ogrzewanie domu? Jeżeli masz dom?

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: A co to ma do rzeczy w temacie ograniczenia parametru o 2 stopnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Dużo. Bo wiesz trochę inna sytuacja gdy masz ogrzać/schłodzić 50m mieszkania, gdzie ścian zewnętrznych masz mało. A trochę inna gdy masz 150.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: Na 50 i 150 metrach 2 stopnie mniej to 2 stopnie mniej. Możesz co najwyżej mniej zyskać.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Nie rozumiesz. W domu masz na przykład dach. Masz dach w swoim mieszkaniu? To jest ogromna różnica w schładzaniu. Te 2 stopnie, to zupełnie inne dwa stopnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: Aaaaaa bo ty jesteś z tego zakonu co to każdą wiadomość traktuje jako aksjomat i trzeba mu tłumaczyć że są przypadki że to nie działa... Od samolotu do dachu w mieszkaniu. To ja już lecę spać. Elo.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Myślałem, że rozmawiamy o dwóch stopniach.

      Schłodzenie o 2 stopnie piwnicy czy mieszkania na 2 piętrze to zupełnie inna bajka niż schłodzenie domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys prawie ci się udało ¯\(ツ)

      źródło: ei_16562020167316502147028877589836.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: I h!! Z TYM. Vonderlejer nie dywaguje czy mieszkasz w piwnicy czy na poddaszu tylko podaje statystyczne dane. Nara hej.

    •  

      pokaż komentarz

      mieszkasz w piwnicy

      @PosiadaczKonta: Też nara. Życzę Ci domu, abyś głupot na wykopie nie wypisywał.

      A można było normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: ale po co Ty dyskutujesz z ludźmi eko, kiwa się im głową, mówi że to wspaniałe i robi jak robiło się wcześniej. Ot biorę przykład z możnych tego świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta:

      Chodzi o to że jak masz w domu 25 stopni to nie jest moment na włączanie klimy.

      Dla mnie jest i ch@% komuś do tego. A już na pewno jakiejś nawiedzonej babie z Brukseli.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo wszyscy są równi, ale świnie są równiejsze.
      @malymiskrzys: ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: fakenews.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Od x lat słucham tych cudownych rad. Obniż o 2 stopnie.Jak bym tych pierdoł słuchał to tej zimy musiał bym mieć w domu z 8 stopni.Niech sobie lepiej ta głupia baba obniży temperaturę wody w basenie albo lata rejsowymi samolotami to się bardziej planecie przysłuży.

    •  

      pokaż komentarz

      @artu1313 ty masz 10 a matka kiedyś naprawdę grzała do 25 bo zimno. Nie docierało ze wszystkim innym za gorąco. Jak musiała kupić 2 razy więcej węgla to dotarło.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta
      "Na 50 i 150 metrach 2 stopnie mniej to 2 stopnie mniej. Możesz co najwyżej mniej zyskać."

      Co mogę zyskać?
      W domu mam temperaturę taką jaka zapewnia mi komfort, mogę obniżyć o dwa stopnie i całą zimę marznąć. Mogę podwyższyć o dwa stopnie latem i w upale się męczyć.
      Czy o to chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470
      "ty masz 10 a matka kiedyś naprawdę grzała do 25 bo zimno. Nie docierało ze wszystkim innym za gorąco. Jak musiała kupić 2 razy więcej węgla to dotarło.
      2 razy więcej węgla to do ilu zmniejszyła ogrzewanie do 14 stopni?

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470: Nie mam 10 stopni tylko 23 bo też lubię ciepło.Ale domek mam mały(98 metrów) tak, że na ostatnią zimę wyszło mi 8 metrów drewna do kominka i ok. 750 metrów gazu.Drewna mam jeszcze zapas na dwie zimy tak że na razie się nie martwię.Mówię tu o metrach drewna w walkach bo jak ktoś kupuje już porąbane to różnica jest 1/3.

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470: Moi rodzice mieszkają w bloku i mają C.O. z miasta. Jesienią i zimą mój mądry ojczulek cały dzień ma uchylone okno, żeby mieć świeże powietrze i rozkręca kaloryfer na full, bo mu zimno. (-‸ლ)
      Tłumaczyłem mu wielokrotnie, żeby skręcił termostat, otworzył okno na oścież na 5 minut, zamknął okno i ustawił termostat na 3, ale do niego nie dociera.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: przeczytaj podręcznik od termodynamiki zamiast robić z siebie debila nara hej

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: a czym ma lecieć? Może na PKS jedna z najważniejszych osób w Europie ma iść, a prezydent ma mieszkać w chatce z gówna

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: bo w Brukseli czy Strasburgu nie ma klimy, a budynki połowę czasu nie stoją puste. A jak idzie zima to tego nie ogrzewają. Pamiętajcie PE jeździć raz tu raz tam.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesienią i zimą mój mądry ojczulek cały dzień ma uchylone okno, żeby mieć świeże powietrze

      @czosnkowy_wyziew: Mieszka w Borach Tucholskich? Polskie powietrze zimą nadaje się jako zamiennik Cyklonu B w komorach gazowych a nie do oddychania.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: To sobie nie włączaj, a od mojej się odp$$%?%%, razem z panią Urszulą.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: znaczenie ma takiej że będę sobie ustalał temperaturę w domu taka, na jaką mam ochotę i żaden nazista nie będzie mówił jak mamy żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @artu1313: Drewno w wałkach. Nosz.kur no nie. Co to jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: Ten argument zawsze smieszy. Jakby ludzie nie zdawali sobie sprawy z tego, ze sa funkcje, ktore wymagaja podrozowania po swiecie, takze tego nieekologicznego (i ze grzanie dupy na cieplych wyspach to nie to samo co zarzadzanie jedna z najwazniejszych organizacji miedzynarodowych swiata). Mozna sie spierac czy te spotkania sa sensowne czy bezsensowne, ale ktos te funkcje musi sprawowac i nie zawsze jest to mozliwe online. Przyklady wyjatkowo ekologicznych przywodcow, ktorzy daja przyklad swoim narodom i nie udaja sie na bezsensowne spotkania masz w Minsku i Moskwie. Tylko problem jest taki, ze chyba odkleili sie od rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Bo Polacy mają masowe klimatyzatory w blokowiskach bo ich stać niczym niemieckiego emeryta. Masz niedoj%$%nie mózgowe jako jednostkę chorobową?

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Ja mam marznac albo sie przegrzewac a taki brytyjski minister finansow wydaje 3k funtow rocznie na caloroczne ogrzewanie samego basenu xd Politycy zwyczajnie dlug i koszta przerzucając na obywateli. Dlug ktory sami zaciagneli zeby sie u koryta utrzymac i finansowac siebie i swoja swite. PiS jest w tym mistrzem golac obywateli za pomoca marzy orlenu xd Potem tej kasy uzyja na kampanie wyborcza i wykup kolejnych gazet i witryn internetowych. Zobaczycie xd

    •  

      pokaż komentarz

      Wy obniżcie

      @malymiskrzys: ja będę miał ile sobie ustawię, jak zwykle, jak lubię.
      Von der Leyen niech sobie ustawi ile ona lubi.
      Nie jest zadaniem obywatela dbać o bezpieczeństwo energetyczne, kurła.
      Nie po to pompę ciepła instalowałem, żeby teraz mi pańcia mówiła ile mam mieć stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  
      Kropeczek

      -7

      pokaż komentarz

      Wy obniżcie. Ja sobie polecę na spotkanie bezsensowne odrzutowcem.

      @malymiskrzys: Trudno by przywódca, premier, prezydent, marszałek czy ktokolwiek na stołku jeździł bryczką.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: Dzisiaj mimo dość wczesnych godzin rannych na słońcu było nie do wytrzymania. Na chwilę obecną mogłoby to mieć sens, ale to wcale nie zmniejszy zużycia energii, a wręcz przeciwnie. Ja i tak narzekam na zbyt niskie temperatury otoczenia w sezonie grzewczym, jest co najwyżej ciepło. Nie wiem jakie jest podłoże zmian, które od pewnego czasu zachodzą w moim organizmie, ale temperatura mojego ciała zbliża się do temperatury otoczenia, a to mi ewidentnie nie służy. Przypomina to trochę sposób funkcjonowania węża albo innego gada, który musi nabrać temperatury z otoczenia wypełzając z kryjówki i wygrzewając się na piasku w ostatnich promieniach wrześniowego słońca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dadas77: Mieszkamy w małym mieście w bloku nieco oddalonym od ulicy i mamy na osiedlu skoro drzew. Wokół nas prawie nikt nie pali w piecu. Jakieś 300 metrów dalej jest kilka domów jednorodzinnych, ale nawet w zimie nie czuć dymu. Nawet w mieście warto czasem wywietrzyć mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kropeczek gdy biznes class to dla ciebie zbiornik

    •  

      pokaż komentarz

      @tojestmultikonto: Ciało się „negatywnie” adaptuje, jak ciągle przebywasz w przegrzanych pomieszczeniach / bierzesz gorące prysznice, kąpiele. Dlatego np. odradza się grzanie na podczerwień w sypialni.

      Kiedyś byłem chory jak tylko lekko zmarzłem, teraz mogę się zapocić na rowerze przy 0 stopni i jest git. Temperaturę w domu zimą zmniejszyłem z 24 na 19-21. Pomijam kwestie środowiskowe, tak jest zdrowiej i lepiej się śpi.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Richyrich Bo przecież takich bogaczy jest kilku. A przeciętniaków raczej więcej (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @tajemny-poliszynel: Wczoraj się urodziłeś czy mieszczuch z dziada, pradziada?

      źródło: F884C3D3-2E5A-46FC-AC3D-39D68F84415D.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: Ale ty nie mów ludziom kiedy sobie mają klimę w domu załączyć zamordysto pierrdolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki:

      Dla mnie jest i ch%@ komuś do tego

      Żyjesz w społeczeństwie wiec społeczeństwu dużo do tego. Jak będziesz żył dobie gdzieś sam na pustej planecie to wtedy rob co chcesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: :D
      No nie. To nie społeczeństwo będzie mi dyktować kiedy mam czuć, że jest mi za gorąco, a kiedy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: oczywiście, że nie. Ale może ci dyktować kiedy będziesz mógł włączyć klimę bo zbyt wczesne włączanie szkodzi społeczeństwu.

      Tak samo jak tobie mówi, że np. musisz zrobić prawko aby jeździć autem albo, że nie możesz sobie srać na środku ulicy jak się tobie zachce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kropeczek: latwo - skoro innym to proponuje....

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 ale wiesz, że im większa różnica temperatur, to większe straty?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6:

      Tak samo jak tobie mówi, że np. musisz zrobić prawko aby jeździć autem albo, że nie możesz sobie srać na środku ulicy jak się tobie zachce.

      Nie. Sranie na ulicy po pierwsze jest, hmm, nieeleganckie, obscenicznie i nieakceptowalne u nas kulturowo (w Indiach jest inna kultura i inne rzeczy są akceptowalne/nieakceptowalne). Prawo jazdy wprost weryfikuje umiejętności poruszania się po drogach i prowadzenia pojazdu, którym możesz kogoś zabić.

      Włączenie lub nie klimy 'zbyt wcześnie' jest daleko idącą ingerencją w czyjąś sferę prywatności, komfortu i miru domowego. Noe ma niczego wspólnego z przytoczonymi przykładami z PJ i sraniem. Bo czym się to różni od np. zakazu spożywania posiłków po 15.53?

      Pamiętaj, że każdy temperaturę odczuwa inaczej. Ja na przykład przy 25° na zewnątrz proszę już tylko o godny pochówek. Nie cierpię lata. Po prostu źle funkcjonuję w takiej temperaturze i źle się czuję. I nie, nie będzie mi żaden odklejony eurokrata narzucał kiedy mogę włączyć klimatyzator, wentylator czy nalać sobie wodę do wanny, żeby się wykąpać ¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: O czyli spoko, wyprodukowała co2 tyle ile ja samochodem osobowym przez 10000 km. Wniosek jest prosty, trzeba zakazać samochodów spalinowych! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: tez moge obnizyc temp ale co to da? Latwiej o przeziebienie i jakas chorobe. Potem co? W domu dziecko sie zarazi, zona sie zarazi, leki drogie a w robocie pasuje wzial zwolnienie. Taka oszczednosc generuje wyzszy koszt niz faktycznie sie zaoszczedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie. Sranie na ulicy po pierwsze jest, hmm, nieeleganckie, obscenicznie i nieakceptowalne u nas kulturowo (w Indiach jest inna kultura i inne rzeczy są akceptowalne/nieakceptowalne). Prawo jazdy wprost weryfikuje umiejętności poruszania się po drogach i prowadzenia pojazdu, którym możesz kogoś zabić.

      @curka_horej_madki: to twoje zdanie.

      Włączenie lub nie klimy 'zbyt wcześnie' jest daleko idącą ingerencją w czyjąś sferę prywatności, komfortu i miru domowego. Noe ma niczego wspólnego z przytoczonymi przykładami z PJ i sraniem. Bo czym się to różni od np. zakazu spożywania posiłków po 15.53?

      @curka_horej_madki: według ciebie.

      Pamiętaj, że każdy temperaturę odczuwa inaczej. Ja na przykład przy 25° na zewnątrz proszę już tylko o godny pochówek. Nie cierpię lata. Po prostu źle funkcjonuję w takiej temperaturze i źle się czuję. I nie, nie będzie mi żaden odklejony eurokrata narzucał kiedy mogę włączyć klimatyzator, wentylator czy nalać sobie wodę do wanny, żeby się wykąpać ¯(ツ)

      @curka_horej_madki: a ja źle odczuwam jak muszę trzymać sranie i nie mogę na środku chodnika srać. I nie będzie mi żaden odklejony eurokratą narzucał kiedy mogę się zesrać i gdzie.

      Twój argument, że ktoś nie może ci czegoś narzucać jest idiotyczny bo narzucone jest tobie masa rzeczy a z części to nawet sobie sprawy nie zdajesz bo zostałeś wychowany tak a nie inaczej. Społeczeństwo opiera się o narzucanie, zakazy i nakazy. Tak to działa i jak społeczeństwo będzie chciało coś tobie narzucić to tak będzie.

    •  
      Kropeczek

      -2

      pokaż komentarz

      @abgaha: Nie jest łatwo, chyba, że dla ciecia ze wsi, który nie rozumie, że praca lidera nie polega na machaniu łopatą tylko szybkim kontakcie, spotkaniach i negocjacjach, które wymagają szybkiego transportu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kropeczek: i wymaganiu od wszystkich by oszczedzali i jednoczesnie posiadaniu wyj$@?ne na to samemu. Po co jej podrozowac? To nie spotkania biznesowe - konferencje wystarcza. Po co leciec samolotem paredziesiat kilometrow zamiast przejechac je samochodem? Jesli sie rzada tego od wszystkich nalezy pokazac ze samemu tez to sie robi a nie typowe - wy robcie, ja nie musze bo ja to ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6:

      a ja źle odczuwam jak muszę trzymać sranie i nie mogę na środku chodnika srać. I nie będzie mi żaden odklejony eurokratą narzucał kiedy mogę się zesrać i gdzie.

      Weź już skończ ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Społeczeństwo może próbować coś narzucać, ale ja nie muszę się temu podporządkowywać ¯(ツ)/¯
      Ty też możesz się zesrac na środku chodnika, najwyżej dostaniesz mandat.

      I pomijasz kluczowy aspekt-to nie społeczeństwo chce coś narzucać, tylko Urszulka. Ta sama co lata sobie odrzutowcem 50km, a mi chce zabronić włączyć klimatyzator, kiedy wg niej nie powinno być mi za goraco. A czemu? Bo tak. Bo planecie będzie smutno i będzie płakać.

    •  

      pokaż komentarz

      Społeczeństwo może próbować coś narzucać, ale ja nie muszę się temu podporządkowywać ¯(ツ)

      @curka_horej_madki: no nie musisz, najwyżej zostaniesz przez społeczeństwo ukarany w tym nawet izolacją.

      Ty też możesz się zesrac na środku chodnika, najwyżej dostaniesz mandat.

      @curka_horej_madki: tak.

      pomijasz kluczowy aspekt-to nie społeczeństwo chce coś narzucać, tylko Urszulka. Ta sama co lata sobie odrzutowcem 50km, a mi chce zabronić włączyć klimatyzator, kiedy wg niej nie powinno być mi za goraco. A czemu? Bo tak. Bo planeta płacze.

      @curka_horej_madki: ale Urszulka została wybrana przez społeczeństwo bo zatwierdza ją Parlament Europejski, którego przedstawiciele są wybierani w wyborach bezpośrednich.

      Ja też się z tym nie zgadzam ale argumentacja, że ktoś nie może ci czegoś narzucić jest głupia bo narzucenia, zakazy itd to jest istota życia w społeczeństwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6:

      ale Urszulka została wybrana przez społeczeństwo bo zatwierdza ją Parlament Europejski, którego przedstawiciele są wybierani w wyborach bezpośrednich.

      Ale co z tego? To, że wybrało ją społeczeństwo daje podstawy, że może soboe wprowadzac co chce? No nie. Mogą wprowadzić tyle, na ile im ludzie pozwolą.

      Jeszcze do poprzedniego, bo nie zdążyłem edytować.

      Twój argument, że ktoś nie może ci czegoś narzucać jest idiotyczny bo narzucone jest tobie masa rzeczy a z części to nawet sobie sprawy

      To nie jest argument za tym, że skoro już narzucono tyle ograniczeń i przepisów, należy zgadzać się na każdy kolejny idiotyczny pomysł, coraz mocniej ingerujący w prywatne życie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale co z tego? To, że wybrało ją społeczeństwo daje podstawy, że może soboe wprowadzac co chce? No nie. Mogą wprowadzić tyle, na ile im ludzie pozwolą.

      @curka_horej_madki: nie co chce ale tyle na ile dostała mandat i na ile zaakceptują to inni przedstawiciele.

      To nie jest argument za tym, że skoro już narzucono tyle ograniczeń i przepisów, należy zgadzać się na każdy kolejny idiotyczny pomysł, coraz mocniej ingerujący w prywatne życie.

      @curka_horej_madki: a gdzie ja mówię, że trzeba się zgadzać? Ja tobie mówię jak to działa w społeczeństwie bo chyba nie rozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: skoro nie mówisz, że trzeba się zgadzać i co do zasady się ze mna zgadzasz o oderwaniu od realiów tego bzdurnego pomysłu, to po cholerę ta cała dyskusja?

      Społeczeństwo ją wybrało i społeczeństwo może ją 'odwołać' (w przyszłej kadencji). A to na ile sobie pozwolimy w dokręcaniu śruby przez politykierów zależy tylko od nas samych.

    •  

      pokaż komentarz

      skoro nie mówisz, że trzeba się zgadzać i co do zasady się ze mna zgadzasz o oderwaniu od realiów tego bzdurnego pomysłu, to po cholerę ta cała dyskusja?

      @curka_horej_madki: nie zgadzam się, że nie może tobie czegoś narzucić.

      Społeczeństwo ją wybrało i społeczeństwo może ją 'odwołać' (w przyszłej kadencji). A to na ile sobie pozwolimy w dokręcaniu śruby przez politykierów zależy tylko od nas samych.

      @curka_horej_madki: może.

    •  
      Kropeczek

      -3

      pokaż komentarz

      @abgaha:

      i wymaganiu od wszystkich by oszczedzali i jednoczesnie posiadaniu wyj$@?ne na to samemu. Po co jej podrozowac? To nie spotkania biznesowe - konferencje wystarcza. Po co leciec samolotem paredziesiat kilometrow zamiast przejechac je samochodem? Jesli sie rzada tego od wszystkich nalezy pokazac ze samemu tez to sie robi a nie typowe - wy robcie, ja nie musze bo ja to ja.

      Myślenie typowego wieśniaka ze wsi.
      Dla niego prezes, dyrektor firmy, który załatwia nowe kontrakty me jechać z Gdańska do Rzeszowa pociągiem czy autem 10h, tam załatwiać sprawy, negocjować i wracać do domu następne 10h bo Janusz, który pracuje w jego firmie narzeka, że on nie może po kartofle na targ autem jechać więc dyrektor też nie powinien.
      Teraz postaw na miejscu dyrektora liderów globalnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kropeczek: o hoho ktos tu lubi pisac ale moglby tez zaczac czytac. Zacznijmy ze mowimy o politykach - oni nie zalatwiaja, oni narzucaja. Oni nie maja typowych spotkan biznesowych. Jak maja namowic ludzi do pogorszenia swojego komfortu zycia skoro sami sobie tego komfortu pogorszyc nie chca? No ale ze ty Ursule utozsamiasz z dyrektorem sporo o Tobie mowi. No ale skoro chcesz o firmach (o ktorych tu nie piszemy) to zdradze Ci rzeczy ktorych nie wyczytales w gazecie - przez okres covida wiele osob nie latalo i dalo sie zyc (choc lepsi "sprzedawcy" narzekali bo ciezej bylo zaprosic klienta na nieformalne spotkania - tak, sa wazne). No i druga magia - obecnie loty sa dozwolone - ale duze firmy juz widza roznice gdy im ludzie nie latali i wola poziom kosztow z czasow covida ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta a może tak vonderlejer najpierw zacznie od siebie i zamiast prywatnym samolotem to pociągiem publicznym czy autobusem a ostatecznie samolotem publicznym gdy trzeba lecieć przez ocean?

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys ona jest jedną, niech będzie nawet ich 100, czy 1000. To czy polecą odrzuowcem czy nie zmieni kompletnie nic. Ale jeśli 40 milionów ludzi obniży temperaturę o 2 stopnie, choćby o ten 1 to będzie gigantyczna różnica dla kraju. Ale zawistne oko wypatrzy tylko odrzutowiec i na tym inny populista zrobi swoją politykę, a idioci będą się cieszyć, że są tacy wywrotowi i nie dali się "zapiąć w jarzmo".

    •  
      Kropeczek

      -1

      pokaż komentarz

      o hoho ktos tu lubi pisac ale moglby tez zaczac czytac. Zacznijmy ze mowimy o politykach - oni nie zalatwiaja, oni narzucaja. Oni nie maja typowych spotkan biznesowych. Jak maja namowic ludzi do pogorszenia swojego komfortu zycia skoro sami sobie tego komfortu pogorszyc nie chca? No ale ze ty Ursule utozsamiasz z dyrektorem sporo o Tobie mowi. No ale skoro chcesz o firmach (o ktorych tu nie piszemy) to zdradze Ci rzeczy ktorych nie wyczytales w gazecie - przez okres covida wiele osob nie latalo i dalo sie zyc (choc lepsi "sprzedawcy" narzekali bo ciezej bylo zaprosic klienta na nieformalne spotkania - tak, sa wazne). No i druga magia - obecnie loty sa dozwolone - ale duze firmy juz widza roznice gdy im ludzie nie latali i wola poziom kosztow z czasow covida ¯_(ツ)_/¯

      @abgaha: Polityk rangi Ursuli, premiera, marszałka czy minister jest odpowiednikiem dyrektora, prezesa, czy właściciela.
      Nie wiem jak można oczekiwać, że premier będzie jechać pociągiem na spotkanie bo jakiś Janusz nie rozumie czym różni się jazda po kartofle 2 km wypierdzianym 30 letnim dieslem bez dpf od spotkania premiera w sprawie urzędowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @artu1313: nie no masakra.myslalem ,ze ty jestes gdzies z jakiegos duzego miasta i nie wiesz jak co sie nazywa ale na serio ty mi jeszcze cisniesz . Chlopczyku niedouvzony. Nie ma czegos takiego jak wałek drewna. Doucz sie , a pozniej cisnij ludziom.

    •  

      pokaż komentarz

      @artu1313: nawet przy czyms takim robilem na wlasne potrzeby ale nie znam tego okreslenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @fukken: a jak latem? Męczysz się przy 28°C czy też 40km w słońcu i przy 30°C to robi się wyczyn?

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta: kim ty jesteś by mówić innym, kiedy mogą włączyć klimę? Mniej pychy

    •  

      pokaż komentarz

      @Kropeczek: strasznie duzo piszesz o Januszach - wiec kim Ty jestes broniac pani ktora twierdzi ze wszyscy maja oszczedzac a sama przeleciala 50km prywatnym odrzutowcem? Roznica w czasie przy jazda samochodem byla pomijalna. Zatem czym by sie to roznilo? Napiszesz? Co do porownywania dyrektorow z politykami to glupota - oni dzialaja w inny sposob - nie potrzebuja i nie powinni miec rozmow na boku (jak to czesto bywa w firmach) zatem w wielu przypadkach telekonferencje by wystarczyly. No ale widze ze wlaczyl sie typowy slepy protokol obrony swojej racji...

    •  

      pokaż komentarz

      @P_i_o_t_R: Męczę się jak jest 30+ i wysoka wilgotność (chyba nie da się nie męczyć xD), ale np. wycieczka rowerowa w takich warunkach nie jest problemem. Tylko przy wysiłku litr wody na godzinę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie mam wrażenia że przyzwyczajenie do chłodu zmniejszyło mi tolerancję na gorąco, raczej ogólnie poprawiło termoregulację organizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PosiadaczKonta Czy ty jesteś upośledzony ? Nie pytam złośliwie

    •  
      Kropeczek

      -1

      pokaż komentarz

      strasznie duzo piszesz o Januszach - wiec kim Ty jestes broniac pani ktora twierdzi ze wszyscy maja oszczedzac a sama przeleciala 50km prywatnym odrzutowcem? Roznica w czasie przy jazda samochodem byla pomijalna. Zatem czym by sie to roznilo? Napiszesz? Co do porownywania dyrektorow z politykami to glupota - oni dzialaja w inny sposob - nie potrzebuja i nie powinni miec rozmow na boku (jak to czesto bywa w firmach) zatem w wielu przypadkach telekonferencje by wystarczyly. No ale widze ze wlaczyl sie typowy slepy protokol obrony swojej racji...

      @abgaha: Opowiedz konstruktorom samolotów i budowniczym lotnisk, że budują je zbyt blisko siebie bo ludzie rzekomo latają "odrzutowcami" na odległość 50 km.
      Cały twój wywód sprowadza się do głupot typu, że każdy jest równy.
      Nie jest i nie będzie.
      Stanowisko lidera, przywódcy, dyrektora czy kogokolwiek innego, który ma wpływ na życie innych bądź też od niego zależą zmiany dla wielu innych jest więcej wart niż Janusz w wypierdzianym ałdi, który się buntuje bo mu wlepiają mandat za wycięty dpf.
      Jak tego nie rozumiesz to jesteś totalnym przygłupem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Richyrich: mozesz sie obrazac ale tak. Masa stanowi o calosci. Efekt statystyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kropeczek: tak ja jestem przyglupem a Ty yntelygentem nie widzac problemu w przypadku gdy rzadzacy oczekuja ze spoleczenstwo bedzie sie poswiecac jednoczesnie samemu nie ponoszac zadnych kosztow i nie dajac zadnego przykladu. Pani ursula jest usprawiedliwiona bo za blisko wybudowano lotniska. No ta madrosc twa mnie poraza. Dla mnie wygladasz jak idealny obywatel dawnego prl - mamy zle ale rzadzacy powinni miec lepiej bo rzadza ¯\_(ツ)_/¯

    •  
      Kropeczek

      -1

      pokaż komentarz

      @abgaha: Ja w przeciwieństwie do niektórych rozróżniam funkcje jakie ludzie pełnią. Polityk wysokiej rangi to nie cieć.
      Jak tego nie rozumiesz to masz problem z postrzeganiem świata i reguł, które obowiązują od tysięcy lat.
      Takich, które jasno mówią, że ten co wyżej w hierarchii społecznej ma również przywileje z tego wynikające, w tym przywileje służące pracy jaką wykonuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 matka kupiła wtedy węgiel w lato jak zawsze. A potem w połowie zimy kolejny raz. Ograniczenie temperatury o połowę nie znaczy że węgla użyje się połowę. Każdy dodatkowy stopień w domu to dodatkowe różnice temperatur. Wymiana cieplna powoduje dużo większe utraty ciepła. Zmniejszyła temperaturę i następnego roku węgla starczyło.

  •  

    pokaż komentarz

    srodkowe mieszkanie w bloku. cała zime mam wyłaczone (wlaczam tylko przy mniej niz -8st, z obawy by mi woda w rurach w zewnetrznych scianach nie zamarzla). Bez grzania przy temperaturze rzedu od +5 do -5 na zewnatrz mam okolo 18-19st w mieszkaniu. Mnie to w zupelnosci wystarcza. Sek w tym ze rachunku za ogrzewanie w cale nie mam nizszego niz we wczesniejszych latach, gdy znacznie wiecej grzalem, bo elektrocieplownia dolicza sobie rozne "czary mary". Więc czemu nadal mam oszczedzac?

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio Żeby na prywatne odrzutowce do Davos starczyło wszystkim elitom, a no i na Lamborghini, które magicznie nie będzie objęte zakazem produkcji po 2035 roku ¯\(ツ)/¯ Pamiętaj, to wszystko dla planety ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: Bo bez oszczędzania płaciłbyś więcej. Podobno nie potrzebujesz grzać więc skąd w ogóle dylemat. A co do czary mary się zgadzam. Wszyscy już mają w domu żarówki LED ale rachunki są jakie były. Bo przecież kasiorka w elektrowni musi się zgadzać. Niby przyoszczędzisz ale po wymianie wszystkich żarówek za jakiś czas okaże się że płacisz tyle samo. Plus koszt żarówek.

    •  

      pokaż komentarz

      elektrocieplownia dolicza sobie rozne "czary mary"

      @baronio: Elektrociepłownia niczego sobie nie dolicza. Raczej mało prawdopodobne, żebyś płacił bezpośrednio elektrociepłowni (wspólnota lub spółdzielnia rozlicza się z elektrociepłownią). Jeśli masz podzielniki, to normą jest, że spółdzielnie i wspólnoty ustalają (a elektrociepłownia właściwie nic do tego nie ma), że na przykład 60% kosztów, które zostały wydane na ogrzanie danego bloku, płacą wszyscy. Dopiero pozostałe 40% jest dzielone już według zużycia wskazanego przez podzielniki. No i z jednej strony wydaje się to logiczne, bo pomimo że jednak sam nie grzejesz, to grzeją cię inni. Gdyby inni nie grzali, to na pewno nie miałbyś takiej temperatury jaką masz, a inni muszą grzać więcej, żeby mieć temperaturę, jaką oczekują.

      No ale ja miałem zawsze podobnie, też niewiele grzeję i też mi trochę szkoda, że jednak muszę płacić. I dlatego, że mam podobnie, to wiem, że to nie jest do końca "czary mary", grzeję trochę więcej czy trochę mniej, a płacę praktycznie tyle samo. A wystarczy spojrzeć na rozliczenie, u mnie wychodzi to tak, że jakoś 1200 zł rocznie, to koszt ten wspólny (wynikający z tych 60%), a jedynie około 150 zł, to koszt, który wynika z tego, co wskazały podzielniki. I łatwo zauważyć coś takiego - będę grzał o połowę mniej, koszt roczny spadnie jedynie o około 75 zł, będę grzał 2 razy więcej, koszt roczny wzrośnie o około 150 zł. Do tego można też sobie zobrazować ile grzeją inni i ogólnie jakie są koszty ogrzania budynku, jeśli 1200 zł, to 60%, to pozostałe 40%, to 800 zł, średnio 2000 zł na mieszkanie. Gdyby nie było tego podziału 60/40, a część w ogóle by nie grzała, część tak jak my, bardzo mało, to byłyby duże dysproporcje. U mnie w bloku założono podzielniki dawno temu, jeszcze w latach 90 i po pierwszym rozliczeniu wyszło tak, że ja praktycznie nic bym nie zapłacił za ogrzewanie, ale z drugiej strony byli ludzie, którzy musieli duże sumy dopłacić. No i po protestach ludzi, którzy musieliby dopłacać, zrobiono dla wszystkich nowe rozliczenia i wprowadzono ten podział na koszty wspólne i według zużycia, początkowo chyba 30/70, ale w kolejnych latach to modyfikowali stopniowo. A ten podział ogólnie stał się normą w całym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      A co do czary mary się zgadzam. Wszyscy już mają w domu żarówki LED ale rachunki są jakie były.

      @PosiadaczKonta: Akurat jeśli chodzi o koszty za prąd, to oświetlenie zawsze było niewielką częścią rachunku. W domu jest dużo innych urządzeń, które pobierają dużo więcej prądu, nawet jakbyś w ogóle przestał oświetlać mieszkanie oświetleniem na prąd, to różnica byłaby niewielka, to ma jakieś większe znaczenie w skali "globalnej".

      Wyobraź sobie, że czajnik elektryczny (2000 W) zagotowując wodę w ciągu 5 minut, pobiera tyle prądu, ile świecąca żarówka 100 W przez 1 godzinę i 40 minut. No ale jak zmienisz tę żarówkę 100 W, na żarówkę LED o mocy 20 W, to ona zużyje tyle prądu w ponad 8 godzin. Różnica w zużyciu między jedną a drugą żarówką jest bardzo duża, no ale wracając do tego, że samo oświetlenie jest niewielką częścią zużywanego w domu prądu, to w rachunku za prąd różnica jest nieduża.

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: masz ciepło bo "kradniesz" je przez sciany i stropy od sasiadow, rachunki placisz bo podzielnik ciepła zlicza ciepło w pomieszczeniu a nie na emitorze. W duzym uproszczeniu mozesz z sasiadem odkręcic obaj po 50% albo ty 0 a sąsiad 100% i wypadkowa będzie zbliżona bo przegrody międzylokalowe nie mają termoizolacji.

    •  

      pokaż komentarz

      masz ciepło bo "kradniesz" je przez sciany i stropy od sasiadow, rachunki placisz bo podzielnik ciepła zlicza ciepło w pomieszczeniu a nie na emitorze. W duzym uproszczeniu mozesz z sasiadem odkręcic obaj po 50% albo ty 0 a sąsiad 100% i wypadkowa będzie zbliżona bo przegrody międzylokalowe nie mają termoizolacji.

      @tussipect: To nie jest prawda, że podzielnik zlicza coś, kiedy grzejnik nie grzeje. To, dlaczego płaci się, nawet gdyby się nie grzało w ogóle, opisałem wyżej.
      Podzielniki działają bardziej na zasadzie takiej, że porównują różnicę między temperaturą w pomieszczeniu, a temperaturą grzejnika.

    •  

      pokaż komentarz

      a no i na Lamborghin

      @Richyrich: Luksusowe samochody są od zbierania, a nie przemieszczania się. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @stivenus: Zgadza się, kiedyś podmieniłam część żarówek na normalne, bo nie lubię jarzeniowych i rachunek się nawet o dziwo zmniejszył. Za to przyleciał koleś z elektrowni sprawdzać, czy nie kradniemy prądu. Czary mary to robią producenci rzekomo energooszczędnych żarówek. 60w stara żarówka ciągnie tyle samo co 20w enegooszczędna. Bzdura? Też tak myślałam, dopóki nie obejrzałam rachunku. To prawdopodobnie wynika z tego,że żarówki jarzeniowe na początku pobierają b.dużo prądu do nagrzewania się. Więc totalnie nie sprawdzają się w pomieszczeniach typu kuchnia czy łazienka, gdzie włącza się światło na chwilę i gasi. Oczywiście 3/4 rachunku to lodówka i pralka, żadna nowina.

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: Myślisz jakby odcięli ogrzewanie całego bloku, to nadal byś miał ciepło w mieszkaniu, bo przecież i tak nie otwierasz kaloryferów?

      xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @czosnkowy_wyziew: Wiem, ale ledy są zimne i słabo je znoszą moje oczy. Choć ostatnio jednego leda testuję i wypada całkiem nieźle. No ale to takie oświetlenie techniczne, nadal nie umiem przy tym czytać. Już lepsze halogeny.

    •  

      pokaż komentarz

      @stivenus: nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy w bilansie energetycznym. Żarówka 100 W wyprodukuje również ciepło, którego nie wyprodukuje żarówka led. Wrzuć wyprodukowane przez żarówkę 100W ciepło do bilansu cieplnego mieszkania/domu i nagle okaże się że może i sprawność świetlna żarówki jest niska, ale dzięki kogeneracji żarówka 100 W nie jest całkowicie pozbawiona sensu. Bardziej pozbawione sensu są białe grzejniki ścienne , ale ludzie używają ich bo ładnie wyglądają (Grzejnik ścienny powinien być czarny) jeśli chcemy zmaksymalizować sprawności.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Po co odcinać? Nam grzeje klatka schodowa tak, że nie dałoby rady włączać kaloryferów. Przy wyłączonych kaloryferach zimą mam ponad 20 stopni w domu. Strach się bać ile by było, gdybym je włączyła.

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: ale to miej tak, nikt tobie tego nie narzuca

    •  

      pokaż komentarz

      Żarówka 100 W wyprodukuje również ciepło, którego nie wyprodukuje żarówka led. Wrzuć wyprodukowane przez żarówkę 100W ciepło do bilansu cieplnego mieszkania/domu i nagle okaże się że może i sprawność świetlna żarówki jest niska, ale dzięki kogeneracji żarówka 100 W nie jest całkowicie pozbawiona sensu.

      @Antonidobroni: Zimą to będzie na plus. Latem to będzie na minus. Tak samo jest z kuchenką gazową.

      Bardziej pozbawione sensu są białe grzejniki ścienne , ale ludzie używają ich bo ładnie wyglądają (Grzejnik ścienny powinien być czarny) jeśli chcemy zmaksymalizować sprawności.

      Największą sprawność ma ogrzewanie podłogowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Różnica w zużyciu między jedną a drugą żarówką jest bardzo duża, no ale wracając do tego, że samo oświetlenie jest niewielką częścią zużywanego w domu prądu, to w rachunku za prąd różnica jest nieduża.

      @stivenus: ale to właśnie dlatego, że nie używamy już żarówek z żarnikiem jak 30 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Większość LEDów w marketach (Lidl, Kaufland) to ciepłe LEDy (3000-3500K). Wiem, bo czasami szukam takich o barwie NW i ciężko takie znaleźć poza marketami budowlanymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: wiesz, ze za taka "oszczednosc" (kradziez ciepla od sasiadow) w sadzie bys sie nie wybronil? https://termomodernizacja.pl/kradziez-ciepla-scigana-prawnie/

    •  

      pokaż komentarz

      @Grewest: w końcu ciepłe powietrze ma mniejszą gęstość.

    •  

      pokaż komentarz

      @operatorkoparki: "kradziez" za ktorą placę, bo jak wczesniej napisalem na rachunku ma dopisane wyzsze zuzycie w postaci roznych "czary mary"

    •  

      pokaż komentarz

      60w stara żarówka ciągnie tyle samo co 20w enegooszczędna. Bzdura? Też tak myślałam, dopóki nie obejrzałam rachunku. To prawdopodobnie wynika z tego,że żarówki jarzeniowe na początku pobierają b.dużo prądu do nagrzewania się. Więc totalnie nie sprawdzają się w pomieszczeniach typu kuchnia czy łazienka, gdzie włącza się światło na chwilę i gasi.

      @lavinka: To są kompletne bzdury. Weź sobie watomierz i będziesz miała czarno na białym - żarówka 60W pobiera 60W, 20W energooszczędna pobiera 20W i tyle, nie ma w tym żadnego oszustwa ani czarów. Niewielkie różnice wynikną z napięcia w sieci lub rozrzutu parametrów na produkcji.

      Bzdurą jest też zwiększony pobór przez jarzeniówki przy ich załączaniu - przez pierwsze kilkadziesiąt sekund, kiedy jarzeniówka jeszcze się rozgrzewa, pobiera ona nawet mniej mocy niż nominalnie. Pobór mocy ustala się na nominalnym poziomie dopiero po rozgrzaniu. Krótki impuls prądowy wynikający z konstrukcji balastu takiej lampy jest bez znaczenia dla zużycia energii.

      Jarzeniówki nie mają sensu w pomieszczeniach, gdzie włącza się je na chwilę, bo każde załączeni skraca ich żywotność i w takim pomieszczeniu jarzeniówka po prostu będzie do wyrzucenia zanim zwróci się koszt jej zakupu. Dodatkowo często będzie ona wyłączana zanim osiągnie pełną jasność. Nie zmienia to jednak faktu, że pobierze ona mniej energii niż klasyczna żarówka zainstalowana w tym samym miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: ciekawe rzeczy mówisz, mam taki watometr, kosztometr co mierzy mi pobór prądu, a przy wstukanej stawce za kwh ile wyszło w złotówkach. Przy okazji częstotliwość i napięcie w sieci również mierzy.

      Uzbrojony w taką machinerię dokonam testu naukowego popartego danymi i odpowiednimi wyliczeniami wraz z temperaturą w pomieszczeniu co by nikt nie pisał, iż eeeee było zimno to oszukany pomiar.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Taka żarówka 20W pobiera przez 1 sekundę 25W.
      Jak ktoś potrafi to może policzyć jak strasznie dużo prądu przez to zużywamy

    •  

      pokaż komentarz

      @Antonidobroni: no właśnie. w Polsce, gdzie przez 5 miesięcy w roku używamy ogrzewania, ciepło tradycyjnej żarówki nie jest wtedy odpadem...

    •  

      pokaż komentarz

      @tussipect: bzdura. Niczego nie kradnie. Przeciez jesli nie ma scian zewnetrznych lub ma ich bardzo malo to z jego domu ucieka malo ciepla a urzadzenia domowe emituja cieplo, czlowiek emituje cieplo, przez okna wpada cieplo. Jesli ma bardzo niskie straty to dom ogrzeje telewizor, komputer i inne adg. Sciany wewnetrzne sa neutralne.

    •  

      pokaż komentarz

      srodkowe mieszkanie w bloku. cała zime mam wyłaczone (wlaczam tylko przy mniej niz -8st, z obawy by mi woda w rurach w zewnetrznych scianach nie zamarzla). Bez grzania przy temperaturze rzedu od +5 do -5 na zewnatrz mam okolo 18-19st w mieszkaniu.

      @baronio: powinni cię eksmitować z mieszkania za niszczenie budynku, poza tym miłego grzyba

    •  

      pokaż komentarz

      bo elektrocieplownia dolicza sobie rozne "czary mary". Więc czemu nadal mam oszczedzac?

      @baronio: pasożytujesz na innych?
      Ci na górze i na dole już grzeją co nie? A rura która przechodzi z dołu do góry też ciepła co nie? To że ty sobie wyłączysz nie znaczy że inni to robią, płacisz rachunek za innych a tak naprawdę to inni płacą za ciebie i się cieszysz.
      To czary mary z ciepłowni to jest szacunek prawdopodobnie kosztów wspólnych które ty też musisz ponieść bo te 18-19 nie masz za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @jazwierzak: Teoretycznie. Wytłumacz mi, dlaczego po zamianie 2 żarówek z 20wat na 60wat - spadło mi zużycie prądu w domu?

    •  

      pokaż komentarz

      @SargonofAkkad: Dobrze docieplony dom wełną mineralną wcale nie wymaga grzania. Dlatego lepiej brać wełnę niż styropian, o czym mało kto wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @czekerout: Chętnie porównam. Możliwe, że moja elektrownia oszukuje i tym co oszczędzają, dowala dodatkowe nad"waty". Żeby rachunek się zgadzał. A ci co zużywają dużo prądu, płacą mniej. To nie była duża różnica, ale jednak była. Teraz mam nowy licznik i pokazuje więcej niż poprzedni przy tym samym odczycie, więc kto wie, może ten stary miał jakieś zawieszki? W każdym razie napięcie elektrownia musi wyprodukować niezależnie od poboru prądu. Zatem jeśli zużyjemy mniej niż oni kupili węgla, to nam policzą więcej manipulacyjnego i wyjdzie cenowo na to samo... tam w ogóle musi być większy wał. Kiedyś zużywało się strasznie dużo prądu, a rachunki były bardzo niskie. Aż tak węgiel podrożał? Nie, po prostu podatki są wyższe i wszystko spada na konsumenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: to nie jest prawdą, stary dom docieplony wełną dalej będzie miał problem. Nowy dom pasywny już może nie

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Myślisz że to ciepło z energii kosmicznej? Jak sąsiad grzeje to kradniesz ciepło z jego kaloryferów. Beton ścian działowych między mieszkaniami jest całkiem niezłym ... przewodnikiem ciepła.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: A skąd wiesz,że moi sąsiedzi grzeją? Jak z nimi rozmawiam, to też prawie nic. Grzeje cały pion klatka schodowa, gdzie są stare kaloryfery i nie ma regulacji grzejników. Dodaj środkowe mieszkanie. Ja muszę zimą specjalnie otwierać okna i wietrzyć, bo się robi za ciepło. Mam otwierać okna w mrozy i grzać kaloryferami wg Ciebie? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: to podobnie jak z moim oszczędzaniem na grzaniu. Mamy zwykle miejskie co w bloku, nie grzejemy od lat, początkowo było zimno, teraz gdy do kogoś idziemy i ma powyżej 19 st to my umieramy z gorąca.

      Ale do brzegu, gdy któregoś roku nie oszczędzaliśmy bo od złego samopoczucia było mam zimno, okazało się, iż zwrotu zamiast 1200 przyszło 1000 cebulionów. Następny rok wogole nie grzaliśmy, przyszło zwrotu 800 i co rok nam zwrot spadł do 200 PLN.

      Oni muszą zarobić, czy ja odkręcę, a Ty zakręcisz bilans musi się zgadzać. A liczniki mam takie ynteligentne na wejściu ciepła do lokalu (nieproste wyparki na kaloryferach)

      Co do prądu, to mając taki licznik elektroniczny płaciliśmy więcej, niż po wymianie na taki tradycyjny z mechanicznymi cyferkami i wtedy rachunki nam spadły.

    •  

      pokaż komentarz

      teraz gdy do kogoś idziemy i ma powyżej 19 st to my umieramy z gorąca.

      @czekerout: To jest jedyna przyczyna, że nie włączam kaloryferów. Jeśli bez grzania mam 20-23 stopni w domu... włączamy kaloryfery gdy temperatura spada do 18, ale to się zdarza podczas dużych mrozów typu -10/-15 a takie się zdarzają kilka dni w roku i to nie każdej zimy. Zimą 2019/20 nawet nie było u mnie śniegu... Przy obecnych zmianach pogody zaczynamy wchodzić w klimat wymagający klimy latem a nie kaloryferów zimą...

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Ale byś Ty miała ciepło to sąsiedzi muszą mocniej grzać. By oni zakręcili kaloryfer to nagle sama byś odkręciła.

      Sam mam takich sąsiadów co nigdy nie grzeją. To się wkurzyłem i raz zimą jak pojechaliśmy na wakacje zakręciłem na maksa wszystkie kaloryfery a mróz na zewnątrz. I co? Dosłownie CUDEM sąsiad pierwszy raz chyba w życiu odkręcił kaloryfery bo jednak ciepło nie bierze się z kosmosu

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: No właśnie nie muszą. Dobrze docieplony blok zatrzymuje ciepło naturalne i się nie wychładza. Mieszkania grzeje klatka schodowa. Jeśli ja mam 24 stopnie w domu, a sąsiad też 24 stopnie, to kto kogo grzeje?

  •  

    pokaż komentarz

    2020 rok - ,,to tylko dwa tygodnie!"
    2022 rok - ,,to tylko dwa stopnie!"

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz UE wprowadzi maksymalną temperaturę w domach w zimie i minimalną latem xD

1 2 3 4 5 6 7 ... 23 24 następna