Przeczytaliśmy cały podręcznik do HiT. Obszerna lista czarnych charakterów

Przeczytaliśmy cały podręcznik do HiT. Obszerna lista czarnych charakterów

Na ponad 500 stronach autor prezentuje wizję świata, w której jedyną akceptowalną postawą życiową jest wiara w chrześcijańskiego Boga, a lewica gender, Niemcy, feminizm i ateizm to zjawiska godne potępienia.

  •  

    pokaż komentarz

    No cóż, chcą zrobić w szkołach PISJugend, młodzi nie dajcie się! Z tego podręcznika kręćcie bekę na zajęciach, protestujcie, mówcie nauczycielom, że to jest wariactwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Omicron: Nawet jak będą wyśmiewali to i tak trochę tej indoktrynacji się przesączy, podobnie jest z religią w szkołach. Można się z tego nabijać, ale wystarczy że 10-20% młodych uzna że "coś w tym jest" i katoprawica ma zagwarantowanych wyborców na kilkadziesiąt lat.

      (Opinia niepopularna) Uważam, że PiS robi znacznie większą demolkę w państwie niszcząc edukację niż gospodarkę. Gospodarkę można naprawiać, zatrute umysły nie za bardzo. A prawica ma niestety z KK wspólny cel - biedny i niewykształcony naród, robią wszystko by do tego dążyć bo w takich warunkach mają największą władzę. Tak się Polskę niszczy na dziesięciolecia.

    •  

      pokaż komentarz

      A prawica ma niestety z KK wspólny cel - biedny i niewykształcony naród. Tak się Polskę niszczy na dziesięciolecia.

      @precz_z_komunia: To jest cel postępowej lewicy i liberałów. Nie chcą, aby młodzi ludzie myśleli samodzielnie. Tego właśnie powinna uczyć szkoła.

    •  
      bojownik69

      +147

      pokaż komentarz

      Nie chcą, aby młodzi ludzie myśleli samodzielnie.

      @Sekumbomoboko: a ty jesteś na to najlepszym przykładem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: niestety masz racje, skutki tej "edukacji" bedziemy odczuwać dekadami. Ci "nawróceni" pozniej, nawet jak juz nie bedziemy pisu, zawsze będą kierowac sie w strone populistow i socjal-nacjonalistow.

    •  

      pokaż komentarz

      a ty jesteś na to najlepszym przykładem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @bojownik69: Dlaczego? Jestem za tym, aby środowiska "postępowe"przygotowały swoją wersję podręcznika. Po przeczytaniu, będzie można oba porównać.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem za tym, aby środowiska "postępowe"przygotowały swoją wersję podręcznika

      @Sekumbomoboko: młotku, podręczniki powinni pisać specjaliści w danej dziedzinie (tu: historycy, politolodzy) a nie politycy, ani z lewej, ani z prawej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      młotku, podręczniki powinni pisać specjaliści w danej dziedzinie (tu: historycy, politolodzy) a nie politycy, ani z lewej, ani z prawej strony.

      @kot_do_drzwi: Specjaliści z wydziałów przesiąkniętych marksizmem? Sierpie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekumbomoboko: Środowiska normalne (wg. twojej skali postępowe), jak dotąd wolały aby w szkole była nauka a nie indoktrynacja religijno-polityczna. W tej chwili twoje środowiska doprowadziły do sytuacji że indoktrynacji religijnej jest więcej niż chemii, fizyki, informatyki i biologi razem wziętych. A będzie jeszcze gorzej. Ten naród nigdy się nie podniesie z kolan bo KK razem z prawicą zatrują umysły na dziesięciolecia.

      źródło: Eg2MUN9WAAE_9qP.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Omicron: to będzie kolejny oprócz etyki przedmiot do którego omawiania będę musiał przysiąć z synem. Pytanie ilu rodziców to zrobi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekumbomoboko: A propo ślepej odnogi rozwoju cywilizacji pod nazwą Marksizm. Przypomnę tylko, że religia tkwi w jeszcze starszym, kastowym systemie - feudaliźmie. I każdy jej poważniejszy romans z władzą sprawia, że atakowane są prawa i wolności obywatela. To jest punkt wspólny jaki łączy religijny fundamentalizm z komunizmem.

    •  

      pokaż komentarz

      Środowiska normalne (wg. twojej skali postępowe), jak dotąd wolały aby w szkole była nauka a nie indoktrynacja religijno-polityczna. W tej chwili twoje środowiska doprowadziły do sytuacji że indoktrynacji religijnej jest więcej niż chemii, fizyki, geografii i biologi razem wziętych. A będzie jeszcze gorzej. Ten naród nigdy się nie podniesie z kolan.

      @precz_z_komunia:

      Ty mówisz indoktrynacja. W pewnym sensie masz rację. Dlatego uczniowie powinni być uczeni samodzielnego myślenia. Powinni przeczytać książki pisane przez naukowców o poglądach lewicowych i konserwatywnych.

      Uważam, że w podręcznikach do historii, powinno się wspomnieć o białych niewolnikach sprzedawanych na targach w krajach islamskich. Obecnie nie jest to temat poprawny politycznie. Uczniowie nie mają prawo wiedzieć, że tzw. elity europejskie zostały w większości zainfekowane ideologią marksistowską. Obecnie to oni sprawują najwyższe stanowiska w UE. Historia ma wpływ na teraźniejszość.
      Podaj, proszę dane jak rządziła koalicja PO-PSl, Lub SLD-PSl. Chętnie bym to zobaczył.

    •  

      pokaż komentarz

      Przypomnę tylko, że religia tkwi w jeszcze starszym, kastowym systemie - feudaliźmie. I każdy jej poważniejszy romans z władzą sprawia, że atakowane są prawa i wolności obywatela. To jest punkt wspólny jaki łączy religijny fundamentalizm z komunizmem.

      @vectoreast: Przerażające jest to, jak mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Z jaką gorliwością bronią instytucji, która chce obgraniczać a nawet odbierać ich prawa i ograniczać wolność jaką jeszcze mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: No wielkie zaskoczenie, że więcej jest religii niż fizyki na przestrzeni ośmiu klas podstawówki. Fizyka jest od 7 klasy, religia od 1. Jakbyś niby chciał uczyć fizyki (jako fizyki a nie ogólnych prawideł przyrody które przecież są w programie) w 1 klasie?
      Do tego, religia nie jest obowiązkowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: Zgadzam się w pełni. Warto dodać ze wielu ludzi będąc w młodym wieku zostali poddani tej indoktrynacji poprzez manipulacje w TV dzięki czemu rodzicie im zasadzili w głowach nienawiść do wssytkiego poza PiS. Tacy ludzie dopiero teraz otrzymają prawa wyborcze a nie znają innego świata ani ustroju. Wychowani są w manipulacji i oblężonej twierdzy. Obstawiam ze pośród roczników 2004-2006 będzie dużo tarć o wartości i historie

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chcą, aby młodzi ludzie myśleli samodzielnie.

      @Sekumbomoboko: Generalnie każda fundamentalistyczna część odklejencow tego chce, czy to prawa czy lewa strona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekumbomoboko Czy ty czasami czytasz to, co napisałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      Ten naród nigdy się nie podniesie z kolan bo KK razem z prawicą zatrują umysły na dziesięciolecia.

      @precz_z_komunia: Naród tego chce, więc nie zasługuje na nic lepszego.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jak będą wyśmiewali to i tak trochę tej indoktrynacji się przesączy

      @precz_z_komunia: Już się przesaczylo. Wystarczy poczytać co bazgroli np @Sekumbomoboko

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: Robiłem kiedyś kurs na opiekuna praktyk dla szkół branżowych (dawniej zawodówki) i uderzyło mnie to, że matematyki mają tam godzinę! tygodniowo tylko w pierwszym roku nauki, a później nic, a religia po dwie godziny tygodniowo do końca cyklu nauki... To jest totalna porażka...

    •  

      pokaż komentarz

      aby młodzi ludzie myśleli samodzielnie. Tego właśnie powinna uczyć szkoła.

      @Sekumbomoboko: No to z tej książki, o której dyskutujemy, na pewno się tego nie nauczą. A wręcz przeciwnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego? Jestem za tym, aby środowiska "postępowe"przygotowały swoją wersję podręcznika. Po przeczytaniu, będzie można oba porównać.

      @Sekumbomoboko: Nie ma czegoś takiego jak "swoja" wersja. Podręcznik powinien być pozbawiony indoktrynacji i opinii, których w owym "podręczniku" jest pełno. Czytając go nie powinniśmy poznawać światopoglądu jego autora, bo to jest sprzeczne z ideą nauki.

    •  

      pokaż komentarz

      ale wystarczy że 10-20% młodych uzna że "coś w tym jest"

      @precz_z_komunia: Przecież to jest kropka w kropkę alt-rightowe uniwersum popularne na prawicy, zwłaszcza tej skrajniejszej od Konfederacji. A ta wśród młodych chłopaków poparcie ma znaczące. To nawet nie tak, że ludzie zaczną tak myśleć po przeczytaniu podręcznika - ten podręcznik niejako będzie walidował teorie, które już są im znane.

      Weź choćby ten słynny wykład Bezmenova o marksizmie kulturowym, który tak wielu wzięło za wyrocznie i prawdę objawioną. Na wykopie to non stop postują.

    •  

      pokaż komentarz

      niby chciał uczyć fizyki (jako fizyki a nie ogólnych prawideł przyrody które przecież są w programie) w 1 klasie?

      @Indoctrine: A jak chcesz uczyć religii, która opisuje całe stworzenie świata, coś co dla pierwszoklasisty musi być kompletnie niepojęte. Do tego w Biblii są na prawdę posrane rzeczy, gwałty, morderstwa, ludobójstwa.
      Jeśli pierwszoklasiści są w stanie przyswoić TO, to myślę że z podstawami fizyki też by sobie poradzili.
      Generalnie chyba warto uczyć dzieci od małego racjonalnego podejścia do świata i szukania odpowiedzi, zamiast czarów i magii?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekumbomoboko ja jestem za tym aby zadne ze srodowisk nie przygotowywalo swojej wersji. Niexh zajma sie nia naukowcy opisujac w obiektywny sposob rzeczywostosc uwzgledniajac przy tym definicje slow do jakich sie odnosza.

      Ciesze sie niezmiernie ze w szkole mojego dziecka maja wywalone na dyrdymaly naszego "ministra edylukacji".

    •  

      pokaż komentarz

      @Omicron: będzie jak z PRLem, część kujonów i lizusów w to uwierzy, albo będzie dla korzyści udawać, że w to wierzy, część bedzie głośno protestować przeciwko tym bzdurom, a większość bedzie po cichu we własnym gronie mieć bekę z tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: Milton Friedman w książce, która nie jest lekturą szkolną "Kapitalizm i wolność" tłumaczy, że głównym celem szkolnictwa nie jest edukacja. Głównie chodzi o ujednolicenie społeczeństwa wokół tych samych wartości. Dzięki temu łatwiej jest kierować państwem i społeczeństwem. Drugim aspektem jest nauczenie podstawowych umiejętności, których brak powoduje, że jednostka jest obciążeniem dla państwa czyli np. czytanie i pisanie a dziś także obsługa komputera. Dalej, trzeba czymś tą młodzież zająć. Dodam od siebie, że w UK mówi się otwarcie, że część kierunków studiów jest po to, żeby dać kobietą złudzenie kariery i przez to zmniejszyć ich możliwości wielodzietności. Serio mówię, bardzo jest lewica dumna z tego oszukiwania kobiet i się tym chwali. Dwumyślenie pozwala młodej kobiecie popierać to a jednocześnie uważać, że "opieka nad emigrantami" to dobry kierunek studiów i że ona ma prawdziwą karierę zawodową(nic nie zmyślam).
      Autor proponuję tam rozwiązanie, gdzie szkoły miały by więcej możliwości stanowienia o tym co uczą. Jedni by się uczyli matematyki i biologii a inni jak się modlić a jeszcze inni stworzeni do miłości jak założyć gumę na instrument.
      W tym kontekście, ja widzę, że miłościwie nam panujący z gówna robią srakiete, ale problem marnowania lat życia milionów ludzi trwa już od dawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @zboromat: Ciekawe jak ten Friedman rozumiał możliwość zbudowania nowoczesnej gospodarki na ludziach którzy "umieją czytać i pisać". Zobacz jakie postępy zrobiła Korea Południowa - w 89 byli mniej więcej takim samym gównianym krajem jak my. Tylko że oni postawili na edukację dosyć szybko (i nie zatruli jej religią).
      Tymczasem u nas ludzie na poważnie zastanawiają się czy w ogóle potrzebujemy AŻ TYLU studentów (ludzi z dyplomem mamy ok 40%, w Korei 70%).

    •  

      pokaż komentarz

      @Ghc1: Chyba nie znasz programu nauczania religii w podstawówce, prawda? Naprawdę nie skupiają się tam na Starym Testamencie i burzliwej historii Narodu Wybranego.

    •  

      pokaż komentarz

      (Opinia niepopularna)

      @precz_z_komunia: raczej całkiem powszechna. Odbudowa zniszczeń społecznych potrwa pokolenia

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: Źle mnie zrozumiałeś, może nie wyraziłem się jasno. On tam przedstawiał istniejący system w USA i proponował zmiany, gdzie większy nacisk kładzie się na edukacje a mniejszy na indoktrynację. Nie pisze tego w opozycji do tego co mówisz, zwracam uwagę na to, że brak jest apetytu ze strony rządzących (nie tylko pis), żeby edukować ludzi wolnych.
      Co do Korei Południowej, Japonii, Chin i Singapuru to jasne, tam fundamentalnie uczy się, że zawody takie jak inżynier są dużo wyżej niż tzw. humanistyczne.
      A czy my potrzebujemy aż tylu studentów? Źle postawione pytanie. Łączysz studenta czy tam absolwenta z wyższą kompetencją. Problem w tym, że nas tam się głupot uczy, lwia część tego czego się, jest uczona tylko dlatego, że ten co uczy nie umie nic więcej. Wśród "nauczycieli i wykładowców", większość to teoretycy znający tylko edukacje (uczył się w szkole teraz uczy w szkole). Więc studentów, którym marnuje się 5 lat życia, nam nie potrzeba.
      Osób które nabywają umiejętności i wiedzę w praktyce i potem mogą robić z nich pożytek, trzeba jak najwięcej.
      W Polsce jak jest bezrobocie to trzeba nam studentów, bo wtedy ich nie trzeba liczyć, a jak nie ma bezrobocia to szkoda ich czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bojownik69: a nie jest tak, że system szkolnictwa zabrania obecnie własnego myślenia? Weźmy np taki polski. Napisz rozprawę na jakiś temat i nie traf w klucz odpowiedzi. Tak samo jest z interpretacja wiersza. Musisz zinterpretować go tak jak sobie to ubzdurał ktoś kto układał klucz. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia:

      Zobacz jakie postępy zrobiła Korea Południowa - w 89 byli mniej więcej takim samym gównianym krajem jak my. Tylko że oni postawili na edukację dosyć szybko (i nie zatruli jej religią).

      Przynajmniej jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy, tempo wzrostu mieli dość podobne do Polski. W 89 byli trochę wyżej, w 90 Polska jeszcze trochę spadła, i była o jakieś 20-30 procent poniżej SK. Od tego czasu gospodarki obu krajów rosną, a proporcja się mniej więcej utrzymuje.

      źródło: south_korea_gdp.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Omicron poza kwestiami wiary, ktore sa faktycznie z dupy, to chyba jest ok: lewica, gender, teczowcy i inny syf to rak. Co tu jest nie tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: Taka ròżnica że chodzenie na religię jest dobrowolne. A przedmioty ścisłe są obowiązkowe typu chemia, biologia etc Nie wiedziałeś czy tylko udajesz ignoranta?

    •  

      pokaż komentarz

      @kot_do_drzwi: A Wojciech Roszkowski, autor podręcznika, ma tytuł profesora nauk humanistycznych i nauczyciela akademickiego. To wystarczy? To że był 1 kadencję europosłem z PiS nie czyni go obecnie politykiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ta pożal się Boże książka to PIS-owskie Mein Kampf

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: a ten 8 letni cykl nauczania to jaki? Bo to co wstawiles jest 'troche' nieprecyzyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: Zdrowe Chrześcijaństwo nie ma żadnego celu w tym aby trzymać ludzi w ciemnocie. Wręcz przeciwnie. Hipotezę Wielkiego Wybuchu sformułował przecież nie kto inny niż ksiądz katolicki, astrofizyk.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten naród nigdy się nie podniesie z kolan bo KK razem z prawicą zatrują umysły na dziesięciolecia.

      @precz_z_komunia: wiesz co ja wiem, że pis to zwyczajni komuniści, którzy dla niepoznaki się trochę przemalowali. Mniej więcej tak jak z Korwinem- ruski agent, który do teraz niby p!%?$%$ił, ale jednak się hamował przed ewidentnymi ruchami. Ale wracając do meritum- czasem jak patrzę co ta zj$?%na partia robi z tym krajem, to nachodzą mnie takie myśli, że oni serio dążą do powtórki z historii, tylko na ich własnych zasadach. Serio mam wrażenie że ich nie bolała sama komuna tylko to, że to nie oni ją wprowadzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Omicron Już się nie uda. Dzieciaki teraz wiedzy szukają w sieci a nie w podręcznikach.

    •  

      pokaż komentarz

      ja jestem za tym aby zadne ze srodowisk nie przygotowywalo swojej wersji. Niexh zajma sie nia naukowcy opisujac w obiektywny sposob rzeczywostosc uwzgledniajac przy tym definicje slow do jakich sie odnosza.

      @Prawysektor: Myślisz, że środowiska akademickie zdominowane przez osoby o poglądach lewicowych zdobędą się na obiektywizm?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekumbomoboko myslisz ze srodowiska prawicowe opanowane przez nienawisc do innosci zdobeda sie na obiwkrywizm? Wiekszosc osob jednak jest centrystycznie usposobiona.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma czegoś takiego jak "swoja" wersja. Podręcznik powinien być pozbawiony indoktrynacji i opinii, których w owym "podręczniku" jest pełno. Czytając go nie powinniśmy poznawać światopoglądu jego autora, bo to jest sprzeczne z ideą nauki.

      @dr3vil: Jasne. Napisz mi jeszcze, że naukowcy piszący takie podręczniki są neutralni światopoglądowo i obiektywni. Niektóre niewygodne kwestie są celowo pomijane lub marginalizowane. Zależy kto jest u władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      myslisz ze srodowiska prawicowe opanowane przez nienawisc do innosci zdobeda sie na obiwkrywizm? Wiekszosc osob jednak jest centrystycznie usposobiona.

      @Prawysektor: Przynajmniej napiszą o rzeczach, które lewicowo-liberalni uczeni chcieli by pominąć lub zmarginalizować, bo są dla nich niewygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Indoctrine: Tak samo jak na podstawach fizyki nie trzeba im wyjeżdżać od razu z fizyka kwantową... Wystarczą proste pojęcia, proste i tanie eksperymenty które pobudzą dziecięcą ciekawość

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekumbomoboko napisza, a potem czytajacy sie rozejrza i dostrzega ze otaczajacy ich swiat jest zupelnie inny niz ten w podreczniku. Stad konfederacja buja sie na granicy progu. Bo te prezenrowane prawicowe poglady sa tak samo nielogiczne jak obecne lewicowe.

      Moze kiedys narodzi sie jakas forma bardziej dojrzalej swiatopogladowo prawicy, bardziej odpowiedniej do dzisiejszych czasow. Na chwile obecna w zaden sposob te poglady nie ewoluuja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ghc1: I to właśnie jest na zajęciach ze środowiska :)

    •  

      pokaż komentarz

      napisza, a potem czytajacy sie rozejrza i dostrzega ze otaczajacy ich swiat jest zupelnie inny niz ten w podreczniku. Stad konfederacja buja sie na granicy progu. Bo te prezenrowane prawicowe poglady sa tak samo nielogiczne jak obecne lewicowe.

      @Prawysektor: Czy według Ciebie nie ma czegoś takiego jak ofensywa ideologi Lptg, gender, czy szaleństwa poprawności politycznej - nowej cenzury? Właśnie takie podręczniki, są potrzebne, aby młodzi ludzie zrozumieli otaczający ich świat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Omicron: Roszkowski ma akurat 90% racji i to w kluczowych kwestiach w przeciwieństwie do lewaków. Myśli się tylko w kwestiach ewolucji, darwinizmu, no i wierzy w boga.

  •  
    Karl_Franz

    +118

    pokaż komentarz

    "Przy założeniu istnienia Boga – a przecież nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, że Go nie ma – wszystkie kombinacje intelektualne marksistów i neomarksistów tracą jakikolwiek sens" – pisze prof. Roszkowski

    Brak słów

    •  

      pokaż komentarz

      "Przy założeniu istnienia Boga – a przecież nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, że Go nie ma – wszystkie kombinacje intelektualne marksistów i neomarksistów tracą jakikolwiek sens" – pisze prof. Roszkowski

      @Karl_Franz: Ktoś kto p$????#i takie psudonaukowe wysrywy pod tezę powinien mieć odebrany tytuł naukowy, bo jest go wyraźnie niegodny.

      Samo rozumowanie na zasadzie "nie ma dowodu że czegoś nie ma" jest poniżej poziomu nawet studenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: I profesor coś takiego napisał... tylko ręce załamać. Jak rozumiem wierzy też w czajniczek orbitujący wokół słońca bo nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, że Go nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: No, na przykładzie Roszkowskiego widać, że niektórzy z upływem lat głupieją zamiast mądrzeć.
      Choć Roszkowski już w latach 90., gdy pisał dwutomową historię Polski 1914-1993 (wydaną pod nazwiskiem Andrzej Albert), popełniał błędy merytoryczne. Jednak te błędy bledną przy tym, co on wypisuje odkąd jego dzieła zaczęło wydawać wydawnictwo Biały Kruk.

      W ogóle biorąc to wszystko pod uwagę, koroluk mógłby zrobić niezły odcinek o Roszkowskim. :)

    •  

      pokaż komentarz

      I profesor coś takiego napisał... tylko ręce załamać. Jak rozumiem wierzy też w czajniczek orbitujący wokół słońca bo nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, że Go nie ma.

      @Asd15: Ech, nie zamierzam bronić tego syfu pisowskiego "podręcznikiem" zwanym, ale nie, trochę się zagalopowałeś. Na istnienie Bozonu Higgsa też nie było dowodów. Istnienie tej cząstki było antycypowane na podstawie koncepcji Higgsa i udowodnione dopiero po powstaniu wielkiego zderzacza hadronów.

      Ludzkość istnienie Boga/bogów przewidywała z uwagi na szereg zjawisk i postępów (tak, postępów) kulturowych i cywilizacyjnych. Te tysiące lat przewidywań niesie za sobą potężny ładunek kulturowy. To nie są żadne czajniczki orbitujące wokół słońca, potwory spaghetti czy jednorożce. Zupełnie nie ten kaliber i zupełnie nie ten tok rozumowania.

      Co oczywiście nie zmienia faktu, że tego zdania nie powinno tam być. I że nie ten "podręcznik" nie powinien powstać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: Nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, że:
      Budda nie miał racji
      Nie istnieją bogowie hinduscy
      Islam nie ma racji
      Judaizm nie ma racji
      W chrześćijaństwie, że Bóg nie oczekuje od ludzi życia po protestancku a katolicy nie pójdą do piekła, bo żyli w niewłaściwy sposób

      itd...
      Głupi argument xD

    •  

      pokaż komentarz

      Na istnienie Bozonu Higgsa też nie było dowodów. Istnienie tej cząstki było antycypowane na podstawie koncepcji Higgsa i udowodnione dopiero po powstaniu wielkiego zderzacza hadronów.

      @TypowyZakolak: Czyli skoro nie było dowodu na nieistnienie Bozonu Higgsa, to bezpodstawnym były wszelkie rozważania na temat tego co w sytuacji jego nieistnienia? XD

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzkość istnienie Boga/bogów przewidywała z uwagi na szereg zjawisk i postępów (tak, postępów) kulturowych i cywilizacyjnych. Te tysiące lat przewidywań niesie za sobą potężny ładunek kulturowy. To nie są żadne czajniczki orbitujące wokół słońca, potwory spaghetti czy jednorożce. Zupełnie nie ten kaliber i zupełnie nie ten tok rozumowania.

      @TypowyZakolak: Właśnie ZUPEŁNIE ten sam kaliber. Chociaż, nie - przepraszam, masz rację. Istnieje większa szansa, że czajniczek orbituje wokół słońca, przecież w końcu jacyś kosmici mogli go wyrzucić gdy się zepsuł.
      Twoje p??!?!$ety o kulturze zaś to tylko p??!?!$ety, albo inaczej - bóg "dziur" w wiedzy. Nie umiemy wytłumaczyć burzy? To pewno sprawka któregoś z bogów. Wraz zaś z tymi postępami miejsca dla bogów kurczyło się i kurczyło, teraz zaś jest na poziomie latającego potwora spaghetti. Nie masz żadnego dowodu, że Jahwe jest bardziej prawdziwy niż latajacy potwór spaghetti, a stawiam orzechy przeciwko dolarom, że prof. Roszkowski pisząc o bogu miał na myśli Jahwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: Nie - kompletnie inny kaliber, typowe pierd*lenie wykopka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tym się różni latający czajniczek od religii, że nie jest częścią kultury ludzkości. Ta część kultury nie pojawiła się dlatego, że ktoś potrzebował argumentu w dyskusji na wykopie, tylko wykształciła się razem z społeczną strukturą ludzkości.

      Dlatego przywoływanie jej to zupełnie co innego, niż powoływanie się na jakiś przykład z dupy.

      Co nie zmienia faktu, że pan "profesor" mógł sobie to odpuścić i było to na nie na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie - kompletnie inny kaliber, typowe pierd*lenie wykopka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tym się różni latający czajniczek od religii, że nie jest częścią kultury ludzkości. Ta część kultury nie pojawiła się dlatego, że ktoś potrzebował argumentu w dyskusji na wykopie, tylko wykształciła się razem z społeczną strukturą ludzkości.

      @TypowyZakolak: No ale co z tego, że się wykształciło z kultury? Przecież to nie czyni tego prawdą czy fałszem, kiedyś ludzie uważali, że Ziemia jest pośrodku wszechświata, to wtedy to była prawda, bo ludzie tak uważali?
      Chyba, że rozchodzi ci się o to, że bóg/bogowie istnieją jako idea czy wartość kulturowa, to wtedy ok, ale wtedy bogowie Azteków czy Jahwe czy duchy przodków to jest to samo, oczko niżej na skali prawdopodobieństwa od czajniczka orbitującego wokół słońca(bo każdy z nas widział słońce jak i czajniczek i jest w stanie udowodnić ich istnienie, ale nie jesteśmy w stanie w jakikolwiek sposób udowodnić istnienie Thora, Jahwe czy duchów).

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: Nie jestem katolikiem.

      Mój post to odpowiedź na "jak rozumiem, Rostowski wierzy też w czajniczek orbitujący dookoła słońca".

      No raczej nie, jedno nie oznacza drugiego. Religia nie wzięła się z dupy, tylko ewoluowała razem z nami. To, że ktoś wstawi gdzieś (zbędny) tekst religijny nie czyni z niego odrealnionego typa, który wierzy w latające czajniki.

      Na temat prywatnych poglądów nie dyskutuję, bo ludzie nie potrafią na ich temat dyskutować. Kończy się na obrzucaniu się słabiutką erystyką, więc nie wiem, w co tam sobie wierzysz lub nie, nie moja sprawa. Pozdrawiam Cię, mireczku.

    •  

      pokaż komentarz

      No raczej nie, jedno nie oznacza drugiego. Religia nie wzięła się z dupy, tylko ewoluowała razem z nami. To, że ktoś wstawi gdzieś (zbędny) tekst religijny nie czyni z niego odrealnionego typa, który wierzy w latające czajniki.

      @TypowyZakolak: No tak rozumiem, ale to w takim razie rzeczywiście dyskusja bezsensowna. Obaj się jednak zgadzamy, że mógł to sobie tak czy inaczej podarować.
      Pozdrawiam.

  •  

    pokaż komentarz

    "ateizm jest takim samym dogmatem, jak chrześcijaństwo, bo "logicznie rzecz biorąc nie można przecież udowodnić, że czegoś nie ma. Ateiści są więc ludźmi wierzącymi, tyle że wierzą w nieistnienie Boga"
    #japierdole przecież tego dziecinnego argumentu, obalanego pierdyliard razy, nie podnoszą już nawet wykopowi obrońcy Kościoła

    źródło: 71dabbd0dfad2696c6204e830f8c49c2.jpeg.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @robert5502: Pieprzenie chłopka roztropka w rzekomym podręczniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @robert5502: Ale właściwie to, że ateizm jest formą wiary, jest jak najbardziej prawdą. ;) Agnostycyzm jest jednak dużo uczciwszą intelektualną postawą.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale właściwie to, że ateizm jest formą wiary, jest jak najbardziej prawdą.

      @kazal: tzw gowno prawdą

    •  

      pokaż komentarz

      @robert5502: Trochę się to rozbija o nazewnictwo, bo są różne definicje ateizmu, ale najbardziej ogólna to przekonanie o braku istnienia boga. Czym jest wg. Ciebie ateizm?

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: Ateizm to nie wiara, tylko brak wiary. Wiara to nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed: Toteż mówię, że rozbija się to o definicję. Np. pwn podaje:

      ateizm [gr. a- ‘nie’, theós ‘Bóg’],
      filoz. poglądy teoretyczne lub postawy praktyczne, negujące istnienie Boga.


      Brak wiary to trochę co innego, niż negacja istnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: Logicznie rzecz biorąc tak, ale logicznie rzecz biorąc nie możesz też udowodnić, że nie istnieją krasnoludki. Dlatego Agnostycyzm w stosunku do krasnoludków, też jest bardziej uczciwą intelektualnie postawą xd

    •  

      pokaż komentarz

      Logicznie rzecz biorąc tak, ale logicznie rzecz biorąc nie możesz też udowodnić, że nie istnieją krasnoludki. Dlatego Agnostycyzm w stosunku do krasnoludków, też jest bardziej uczciwą intelektualnie postawą xd

      @pimpirimpi: I ja się z tym zgadzam. :)

      Praktycznie jest zakładać we wszystkich zastosowaniach, że krasnoludki nie istnieją, tak samo jak praktycznie jest zakładać, że nie istnieje bóg, czy jednorożce, oczywiście, dopóki nie pojawią się przesłanki za tym, że istnieją. Natomiast przekonanie na temat jakiegoś aspektu, który jest nieweryfikowalny, jest formą wiary.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: Ateizm to brak wiary w istnienie Boga, a nie żadne przekonanie. Ktoś Cię wprowadził w błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      Brak wiary to trochę co innego, niż negacja istnienia.

      @kazal: jest jeszcze termin: antyteizm, czyli negatywne nastawienie wobec instytucjonalnych religii teistycznych. Ateista może być również antyteistą.

    •  

      pokaż komentarz

      Ateizm to brak wiary w istnienie Boga, a nie żadne przekonanie. Ktoś Cię wprowadził w błąd.

      @Altar: Czytaj dyskusję, piszę po raz kolejny, że są różne definicje.
      Wyżej wklejałem pwn, teraz wkleję wiki:

      Atheism, in the broadest sense, is an absence of belief in the existence of deities.[1][2][3][4] Less broadly, atheism is a rejection of the belief that any deities exist.[5][6] In an even narrower sense, atheism is specifically the position that there are no deities.

      Najczęściej spotykam się wśród ludzi z tą trzecią postawą, która jest faktycznie formą wiary. Dwie pozostałe faktycznie nią nie są.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale właściwie to, że ateizm jest formą wiary, jest jak najbardziej prawdą. ;)

      @kazal: Tak samo jak niejeżdżenie na rowerze jest formą sportu

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: >najbardziej ogólna to przekonanie o braku istnienia boga.
      To też rozbija się o definicje, ponieważ żeby stwierdzić czy istnieje X najpierw trzeba wiedzieć czym ów X jest, a tu definicje też są mętne.

      Czym jest wg. Ciebie ateizm?
      Odpowiadam za siebie: po przedstawieniu mi argumentów za istnieniem bozi (chodziło o sw3) nie zostałem do istnienia przekonany. Natomiast jeżeli chodzi o argumenty za istnieniem innych bozi, to zapoznałem się z kilkoma i też je odrzucam, a na kolejne szkoda mi czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: Jestem na apce i nie widziałem całej dyskusji przed dodaniem komentarza. Słusznie @intjed wspomniał o antyteizmie, bo to rozwiązuje problem z nieścisłymi definicjami. Ja na przykład łączę obie te postawy, a wyewoluowały one we mnie z agnostycyzmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: Nie jest formą wiary tak jak te dwie pozostałe, zresztą według tej z PWN też nią nie jest bo
      "Encyklopedia PWN
      wiara: akt osobowy, świadomy i wolny, afirmujący istnienie Boga, Istoty Najwyższej, siły nadnaturalnej, absolutu"

    •  

      pokaż komentarz

      Praktycznie jest zakładać we wszystkich zastosowaniach, że krasnoludki nie istnieją, tak samo jak praktycznie jest zakładać, że nie istnieje bóg, czy jednorożce, oczywiście, dopóki nie pojawią się przesłanki za tym, że istnieją.

      @kazal: Na całym świecie ludzie wierzą w krasnoludki tak samo jak w boga. Stawiają sobie nawet ich firgurki w ogódkach. Nawet częściej niż figurki z Jezuskiem.
      Często są to nawet ci sami ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syskiev: W encyklopedii tak, ale Słownik języka polskiego PWN podaje:

      wiara
      (...)
      2. «przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni»
      (...)

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: >Najczęściej spotykam się wśród ludzi z tą trzecią postawą, która jest faktycznie formą wiary.

      @kazal: A gdzie najczęściej spotykasz się z taką postawą?

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: Tu masz krótki artykuł odnośnie ateizmu. Warto się zapoznać https://studioopinii.pl/archiwa/222299

    •  

      pokaż komentarz

      ateizm jest formą wiary
      @kazal: wg twojego pokrętnego myślenia

      ateizm - brak wiary w istnienie boga/bogów/istot nadprzyrodzonych/etc

      podstawiając pod twoje zdanie otrzymamy:

      brak wiary jest formą wiary

      więc idąc tym tokiem rozumowania

      brak roweru jest formą roweru

      ( ಠ_ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      Agnostycyzm jest jednak dużo uczciwszą intelektualną postawą.

      @kazal: do tego zajebiscie tchorzliwa xD

    •  

      pokaż komentarz

      Ateiści są więc ludźmi wierzącymi, tyle że wierzą w nieistnienie Boga"

      jap#@?!$?e przecież tego dziecinnego argumentu, obalanego pierdyliard razy, nie podnoszą już nawet wykopowi obrońcy Kościoła

      @robert5502: zgodni z tą logiką, niejeżdżący na nartach tak naprawdę są jeżdżącymi na nartach tylko z przeciwnym znakiem

    •  

      pokaż komentarz

      Ateizm to brak wiary w istnienie Boga, a nie żadne przekonanie. Ktoś Cię wprowadził w błąd.

      @Altar: u mnie tak gadał katecheta i podobnie tłumaczył jak on i twierdził, że "każdy człowiek ma potrzebę wiary" xd

    •  

      pokaż komentarz

      @robert5502: Na takie p?#@!$?amento mówimy "Nie ma żadnych dowodów że nad twoja głową nie ma wielkiego gówna"

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: w tej dyskusji jest jeden problem. Słowo "wiara" może i oznacza

      przeświadczenie o słuszności czegoś; przekonanie o wartości czegoś; przekonanie, że coś się spełni;

      Jednak zauważ, że najczęściej ateiści nie silą się na przekonywanie że coś istnieje. Nie. Oni nie tworzą wiary, wyznania, grupy. Nie mają osobnego dla swojej pseudo "grupy" (o ile tak to można nazwać) systemu wartości. Ateiści nie są wspólną (poza ewentualnymi grupami antyreligijnymi). I to jest podstawowy błąd w przekonywaniu, że ateizm jest także wiarą na równi z wiarą w Jezusa, Allaha. Nawet jeśli powiemy, że ateista wierzy że nie ma nic, to nadal stanowi całkiem odrębną grupę względem muzułmanów, katolików etc. Nie można w tym przypadku przy słowie "wiara" stawiać znaku równości, że to także jest "wiara" i mówić, że ateista w coś wierzy.

      https://sjp.pwn.pl/sjp/wiara;2535574.html

      I patrz, masz nawet dwie odręne definicje, czyli:

      określona religia, wyznanie, przekonanie o istnieniu boga;
      przekonanie o istnieniu zjawisk nadprzyrodzonych;


      Może i masz "przekonanie o czymś" jako słowo "wiara", jednak pseudo "wiara" ateisty jest kompletnie czymś innym od wiary praktykujących religię.

    •  

      pokaż komentarz

      wspomniał o antyteizmie, bo to rozwiązuje problem z nieścisłymi definicjami.

      @Altar:

      Nie rozwiazuje bo antyteizm odnosi sie do religii jako instytucji a o kwestie swiatopogladowe ledwie zahacza.

      Imho mowiac o ateizmie nalezy w pierwszej kolejnosci wspominac, ze to jest konkluzja wynikajaca z teizmu, a nie jakies wiszace w prozni samodzielne przekonanie, a w drugiej - ze jest to poglad w pewien sposob otwarty, bo wynika z braku dowodow na istnienie bogow, a ten stan potencjalnie moze ulec zmianie.

      Zamkniecie tego w jednej prostej definicji jest chyba niemozliwe.

      ateizm jest formą wiary

      jakby sie bardzo mocno nagimnastykowac to nawet sie mozna z tym zgodzic, pytanie co to niby wnosi ? bo wyglada troche jak proba sprowadzenia przeciwnika do swojego poziomu majac na uwadze, ze teizm nie ma sie czym bronic

    •  

      pokaż komentarz

      do tego zajebiscie tchorzliwa xD

      @zapomnialemhaslo: Co jest w tym tchórzliwego?

    •  

      pokaż komentarz

      jakby sie bardzo mocno nagimnastykowac to nawet sie mozna z tym zgodzic, pytanie co to niby wnosi ? bo wyglada troche jak proba sprowadzenia przeciwnika do swojego poziomu majac na uwadze, ze teizm nie ma sie czym bronic

      @ChrobryLubiBobry: No nic nie wnosi, odniosłem się tylko do tego, że patrząc pod pewnym kątem zdanie z posta jest prawdziwe, za co zostałem potężnie zminusowany. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Może i masz "przekonanie o czymś" jako słowo "wiara", jednak pseudo "wiara" ateisty jest kompletnie czymś innym od wiary praktykujących religię.

      @dyskutek2: Zgadzam się, dlatego użyłem wyrażenia "forma wiary", a nie "wiara". ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: to, ze agnostyk nie zajmuje zadnego stanowiska

    •  

      pokaż komentarz

      @zapomnialemhaslo: Zajmuje stanowisko. Takie, że z obecnymi narzędziami poznawczymi, a może i już na zawsze nie ma sensu prowadzenie dysput religijnych. Agnostyk odrzuca religijność, uważając, że nie ma sensu się nad tym rozwodzić, jednocześnie nie wykluczając, że coś tam po drugiej stronie jest (bo przecież to jest nieweryfikowalne).

      Posiadanie silnego przekonania na każdy temat a zwłaszcza na takie z niedostateczną ilością danych nie jest żadną odwagą. Nie przez przypadek osobami przekonanymi najsilniej o swoich racjach w każdym temacie są zwykli debile (bez obrazy, nie piję do Ciebie).

    •  

      pokaż komentarz

      @kazal: ale dyskusja wzięła się od cytatu z książki. Natomiast po tym jak zostało to napisane, to autor manipuluje próbując zrównać katolicyzm z chrześcijaństwem.

    •  

      pokaż komentarz

      ale dyskusja wzięła się od cytatu z książki. Natomiast po tym jak zostało to napisane, to autor manipuluje próbując zrównać katolicyzm z chrześcijaństwem.

      @dyskutek2: No tak, ale wydaje mi się, że moje sformułowanie problemu było trochę inne. Zresztą, to żadna poważna dyskusja, tylko lekkie, niezobowiązujące wbicie kija w mrowisko z nudów w przerwie od roboty.
      Przecież sam żyję w głębokiej pogardzie do kościoła polskokatolickiego i wszystkiego co z partią związane, a mam wrażenie, że nieintencjonalnie zostałem mianowany pisowcem. :D

    •  

      pokaż komentarz

      No tak, ale wydaje mi się, że moje sformułowanie problemu było trochę inne. Zresztą, to żadna poważna dyskusja, tylko lekkie, niezobowiązujące wbicie kija w mrowisko z nudów w przerwie od roboty.

      @kazal: ale co to zmienia?

      Przecież sam żyję w głębokiej pogardzie do kościoła polskokatolickiego i wszystkiego co z partią związane, a mam wrażenie, że nieintencjonalnie zostałem mianowany pisowcem. :D

      @kazal: wziąłeś udział w dyskusji, aby być tym który niesłusznie zostanie niby tak określony?

    •  

      pokaż komentarz

      @pimpirimpi: Czy to nie jest tak, że jeżeli nie możesz udowodnić istnienia czegoś to z automatu oznacza, że to nie istnieje ? Aż do momentu aż zostanie udowodnione, że jednak istnieje.

      A dlaczego tak ? Nie możesz udowodnić nie istnienia czegoś bo sposobów udowodnienia, że coś istnieje może być nieskończenie wiele a co za tym idzie jeśli chociaż jeden z tych sposobów jest prawdziwy to dowód nie istnienia nie jest prawdziwy. A jak wiadomo nikt nie jest w stanie sprawdzić nieskończenie wiele przypadków. Ergo, nie udowadnia się nie istnienia tylko istnienie bo nie ma limitu dowodowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrobryLubiBobry:

      mowiac o ateizmie nalezy w pierwszej kolejnosci wspominac, ze to jest konkluzja wynikajaca z teizmu, a nie jakies wiszace w prozni samodzielne przekonanie
      Oczywiście, bez teizmu nie byłoby ateizmu jako świadomej postawy. Ale istniałby sobie nienazwany :) Takie tam luźne spostrzeżenie wiejskiego filozofa ;) bo przecież teizm w tej czy innej formie istnieje odkąd ludzie nauczyli się jako tako myśleć.

      wyglada troche jak proba sprowadzenia przeciwnika do swojego poziomu majac na uwadze, ze teizm nie ma sie czym bronic
      To jest cholernie trafna uwaga. Ciekawe, czy argumentują w ten sposób, ponieważ gdzieś w głębi coś im się nie zgadza i bronią się przed sobą, czy wynika to z ograniczonego postrzegania świata przez teistów.

      @kazal: "

      Agnostyk odrzuca religijność, uważając, że nie ma sensu się nad tym rozwodzić, jednocześnie nie wykluczając, że coś tam po drugiej stronie jest (bo przecież to jest nieweryfikowalne).
      Posiadanie silnego przekonania na każdy temat a zwłaszcza na takie z niedostateczną ilością danych nie jest żadną odwagą.

      Powiem jak to wyglądało na moim przykładzie: kiedy jako nastolatkowi zaczęło mi "coś nie pasować", zacząłem się uważać za agnostyka. Z czasem uznałem, że ta postawa nadal zbyt mocno dopuszcza istnienie czegoś, co nijak nie dawało się obronić logicznie. W konsekwencji uznałem, że spersonalizowana forma "boga" (stwórcy, istoty wszechmocnej), nie ma racji bytu. Nie ma tu "silnego przekonania", za to jest niedostrzeganie prawdopodobieństwa istnienia boga. Co nie znaczy, że nie dopuszczam istnienia form wyższych od człowieka, jakiego my znamy.

  •  

    pokaż komentarz

    Wrzucanie do podręcznika szkolnego politycznych narracji i prywatnych opinii autora jest skandaliczne samo w sobie. To jest po prostu zwykła tępa propaganda. Bez znaczenia czy ktoś tam atakuje lewą czy prawą stronę. Twórcy takich podręczników powinni przedstawiać suche fakty, bez prywatnych interpretacji. Tymczasem autor nawet nie próbuje zachować pozorów obiektywizmu.
    Inna sprawa - zastanawiam się czy rządzący w ogóle wzięli pod uwagę, że ostatecznie to nauczyciele będą te treści omawiać i układać z nich sprawdziany. A oni wcale nie muszą podążać za ustaloną w podręczniku narracją. Jestem ciekaw czy takie układanie ludziom mózgów pod konkretny światopogląd za pomocą podręcznika faktycznie okaże się skuteczne (lub czy nie spowoduje wręcz odwrotnego efektu).

  •  

    pokaż komentarz

    Można by to potraktować jako wybryk zdemenciałego starego dziadygi, ale jemu się chyba wydaje, że jest ultra sprytny i jakimś przekazem podprogowym wyhoduje pokolenie pisowskich hunwejbinów.
    To nie jest już nawet kompromitacja, to machina czystego zła, którą obsługują Roszkowski razem z Czarnkiem. Ale jak każdy totalitaryzm, oni również są groteskowi do bólu, a ludzie w wieku 15-16 już chyba nie są tak głupi, by uwierzyć, że Janis Joplin razem z Mao doprowadzili cywilizację do upadku.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna