Miasto wydało miliony na rewitalizację parku.Madki z bombelkami mają to za nic..

Miasto wydało miliony na rewitalizację parku.Madki z bombelkami mają to za nic..

Po raz kolejny uszkodzone zostały ozdobne kule zamontowane w nowej fontannie w Parku Ludowym. Największym problemem jest to, że rodzice dzieci, które pomimo zakazu skaczą po tych elementach uważają, iż nic się przecież nie stało.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam dwa rozwiązania:
    A - Nie robić tego z gównolitu, który wgniata się od tego, że dzieci po tym łażą i dopiero wtedy wpuszczać dzieci.
    B - Postawić Pana Psa, który będzie pilnował przestrzegania tabliczki "nie wchodzić do fontanny". Kilka mandatów i madk0m odechce się wpuszczać dzieci do fontanny.

  •  

    pokaż komentarz

    Czekajcie bo nie rozumiem - zbudowali fontannę dla dzieci i mają pretensje, że dzieci do niej wchodzą? To może zamiast durnej fontanny trzeba było zrobić natryski dla dzieci?

    źródło: jastrzebie.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: a gdzie tam masz napisane ze zbudowali ta fontanne dla dzieci? Zbudowali ja dla ludzi zeby mogli pojsc i odpoczac przy niej a patola zrobila z niej szczalnik dla bombelkow.

    •  

      pokaż komentarz

      @Misio1987lbn:

      1. Dydaktyczny ogród wodny jest obiektem ogólnodostepnym, przeznaczonym do odpoczynku i ZABAWY z wodą
      ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: lublin112.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: Zabawa z wodą nie oznacza że można wchodzić na kule.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Ok. Postaram się zobrazować "sposób myśleniowy" lubelskich urzędników:

      Kochanie, masz tu besenik z wodą do zabawy. NIE WCHODŹ DO NIEGO.

    •  

      pokaż komentarz

      Zabawa z wodą nie oznacza że można wchodzić na kule.

      @sylwke3100: Co nie jest zabronione to jest dozwolone.

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: No to teraz przeczytaj 4 punkt, chyba tam nie dotarłeś.. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @SlavedWizard: jaśniej się chyba nie da ( ͡° ͜ʖ ͡°) skąd w ogóle pomysł, że w fontannie się można kąpać? uczycie się od żuli czy co?

      źródło: obraz_2022-06-27_193309920.png

    •  

      pokaż komentarz

      @ZmiksowanaFretka: to na czym według ciebie ma polegać zabawa z wodą? Na patrzeniu się w nią i eksperymentach myślowych?

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: powinni tam zrobić basen z gruzem by patologia nie popsuła czegoś. Co by nie zbudowali to po kilku lat zostanie zdewastowane. Z drugiej strony debil wymyślił i postawił w takim miejscu. Przecież wiadomo było, że popsują, a teraz płacz bo popsuli.

    •  

      pokaż komentarz

      @OmeN44: na byciu na kraju fontanny i chlapaniu wodą

    •  

      pokaż komentarz

      Zabawa z wodą nie oznacza że można wchodzić na kule

      @sylwke3100: a kule czym są, jakimś dziełem sztuki nowoczesnej? Obiekty publiczne mają przede wszystkim służyć ludziom, skoro przychodzi tam wiele osób z dziećmi i służy im to do takiej formy spędzania czasu to powinni to wziąć pod uwagę, zweryfikować dlaczego na etapie projektu tego nie uwzględnili, czemu kule których naprawa kosztuje po 17 tys. zł wgniatają kilkukilogramowe dzieci z przedszkola i po odpowiednich dymisjach przeprosić i zrobić tak żeby spełniało swój cel.

      skąd w ogóle pomysł, że w fontannie się można kąpać? uczycie się od żuli czy co?

      @ZmiksowanaFretka: kim jesteś żeby mówić co ludzie mają robić z fontannami, na które jako mieszkańcy płacili? Rozumiem że chcesz żyć w kraju gdzie nawet fontanny są jak schody smoleńskie, tylko patrzyć i czcić aż nie zmurszeją i rozpadną się same z siebie, byle nie w służbie ludzi którzy mogliby z nich szerzej korzystać ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: Ooo, mamy tu jedną z madek... może cos więcej powiesz o sobie i co ci się należy?

    •  

      pokaż komentarz

      @OmeN44: możesz się nią też opluskać na przykład, fontanna robi zabawę z wodą za ciebie, ty masz tylko patrzeć i słuchać. Myj się w domu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: Po pierwsze to nie ja mówię co ludzie mają robić tylko lokalny przedstawiciel władzy, którą nasz wspaniały naród wybrał w demokratycznych wyborach. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Fontanna – urządzenie wodne, najczęściej ozdobne, wyrzucające pod ciśnieniem wodę z dysz lub dyszy. Jest jednym z elementów tzw. małej architektury.

      Pogrubiłem ci fragment do głębszej analizy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: u mnie w miescie sa takie natryski, zajebista sprawa dla dxieci

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Jeżeli da się siąść/stanąć to powinno wytrzymać 200kg. A nie 5kg.

    •  

      pokaż komentarz

      to na czym według ciebie ma polegać zabawa z wodą? Na patrzeniu się w nią i eksperymentach myślowych?

      @OmeN44: A to trzeba wchodzić do fontanny, żeby pobawić się wodą? Siadasz na skraju i np. rękę wsadzisz czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @raffi74: nie musisz od razu odpisywać, sformułuj na spokojnie jakikolwiek kontrargument, nikomu się nie spieszy

      Pogrubiłem ci fragment do głębszej analizy.

      @ZmiksowanaFretka: czy ty własnie z powagą proponujesz organizowanie przestrzeni publicznej na podstawie urywka opisu z wikipedii odnoszącego się do historycznej tendencji? Przewiduję błyskotliwą karierę w urzędzie miasta, niewątpliwie tam pasujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zabawa z wodą nie oznacza że można wchodzić na kule.

      @sylwke3100 Dokładnie. To jest ZABAWA w patrzenie na wodę.
      Tak samo jak idę z dzieckiem do wesołego miasteczka. Wtedy bawimy się w patrzenie na karuzele xD

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski:

      źródło: Zrzut ekranu 2022-06-27 203855.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: Ale jakich kontrargumentów się spodziewasz w odpowiedzi na swój wpis?
      Ty uważasz że mieszkaniec ma prawo korzystać z tego co wspólne w sposób jaki mu się żywnie podoba.

      Jak w mieście powstanie sadzawka z żywymi łabędziami to przyklaśniesz idei polowania na nie lub rzucania w nie kamieniami bo parafrazując twoje słowa "kim jesteś żeby mówić co ludzie mają robić z łabędziami, na które jako mieszkańcy płacili".

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: Wszystko rozumiesz na opak. Witam na czarnej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Ty uważasz że mieszkaniec ma prawo korzystać z tego co wspólne w sposób jaki mu się żywnie podoba.

      @raffi74: nie tylko tak nie uważam, to nawet nie napisałem nic co by na to racjonalnie wskazywało. Napisałem o "normalnych zachowaniach", więc ten pogląd sobie całkowicie zmyśliłeś dla własnej wygody. Widzę że potrzebujesz jeszcze więcej czasu, bo nawet nie zdążyłeś przeczytać mojej wypowiedzi, a co dopiero sformułować godnego uwagi argumentu

      @ZmiksowanaFretka: bardzo dorosła metoda prowadzenia dyskusji, powodzenia z tym

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: Napisałeś że projektanci powinni obserwować zachowanie tłuszczy i dostosowywać obiekty by dało się z nich korzystac zgodnie z tym jak mieszkańcy chcą. Czekam na fikołek logiczny w którym zaprzeczysz że nie to miałes na myśli pisząc:

      Obiekty publiczne mają przede wszystkim służyć ludziom, skoro przychodzi tam wiele osób z dziećmi i służy im to do takiej formy spędzania czasu to powinni to wziąć pod uwagę, zweryfikować dlaczego na etapie projektu tego nie uwzględnili, czemu kule których naprawa kosztuje po 17 tys. zł wgniatają kilkukilogramowe dzieci z przedszkola i po odpowiednich dymisjach przeprosić i zrobić tak żeby spełniało swój cel

    •  

      pokaż komentarz

      projektanci powinni obserwować zachowanie tłuszczy i dostosowywać obiekty by dało się z nich korzystac zgodnie z tym jak mieszkańcy chcą

      @raffi74: w zakresie normalnego zachowania, tak. To, że dzieci wchodzą na elementy fontanny dla człowieka mającego okazję obserwować zachowanie dziecka nie powinno być zaskoczeniem, a jeżeli te elementu są tak delikatne że się pod tym dzieckiem odkształcają, to zdaje się problem nie jest w dziecku, tylko w wykonaniu tych elementów w sposób skazany na uszkodzenia w wyniku normalnego, przewidywalnego zachowania mieszkańców.

      Jeżeli uważasz że odpowiednim procesem powinno być budowanie takich obiektów i nieustanne zaskoczenie że dzieje się coś oczywistego, a następnie obciążanie budżetu kosztami napraw, artykuły wyrażające oburzenie i ostatecznie ewentualnie otoczenie zwykłego obiektu przestrzeni publicznej kordonem policji/kamer/ochrony/ogrodzeniem to się nie dogadamy.

      Ja uważam, że jeżeli budujesz coś w mieście, to po pierwsze powinno być odporne na normalne, przewidywalne działanie mieszkańców (nie chuligaństwo, ale choćby wejście dziecka na kulę w fontannie) a po drugie wręcz rozpoznać nawet jeżeli nie służebną rolę takiego obiektu (służebną wobec mieszkańców, nie syntetycznej koncepcji urzędników), to przynajmniej rozpoznać że jest to walka z wiatrakami, i sama gospodarność wymaga by zapobiec oczywistym lub wysoce prawdopodobnym uszkodzeniom.

    •  

      pokaż komentarz

      Napisałem o "normalnych zachowaniach",

      @Wap30: może ja jestem jakiś dziwny, ale jak widzę krótki regulamin, w którym czarno na białym figuruje prosty zakaz włażenia do fontanny, to do niej nie włażę, a nie dywaguję o materiałoznawstwie, pieniądzach, podatkach, intencjach miasta, projektantów i budowniczych. Zresztą, to można sobie robić bez wchodzenia do fontanny, a nawet napisać do źródeł w trybie dostępu do informacji publicznej.
      Takie zachowane uważam za normalne, ale widać niektórym trzeba postawić płot i zasieki żeby gdzieś nie wleźli, bo oni wiedzą lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: I mamy odpowiedź...
      Róznica między naszymi podejściami polega na tym, że ja wolę zmieniać ludzi, a ty przygotowywac dla nich idiotoodporne rozwiązania.
      Ale spróbujmy zastosowac twoje podejście.
      1. Wymieniamy kule na mocniejsze - profit - nie wyginają się. Niestety są cięższe więc okoliczni złomiarze regularnie je kradną więc urzędnicy minimalizując koszty wymieniają je na betonowe co okazje się podwójnym sukcesem, gdyż te są mniej sliskie po zmoczeniu wodą więc ilośc urazów wśród dzieci zmalała kilkukrotnie.
      2. Niestety samo wnętrze fontanny pozostając w kontakcie z wodą nadal jest sliskie, a kamienie pomału obrastają mchem, więc dla świętego spokoju, widząc malejące zainteresowanie omszałymi kamieniami, urzędnicy wyłączają wodę i mamy po prostu suchy placyk z betonowymi kulami i półkulami.

      Proste rozwiązanie. Musze ci przyznac że masz łeb nie od parady.
      Szkoda że nie dostrzegasz iż kroczenie tą drogą to jedna z przyczyn ostrzeżeń w instrukcji pralek że nie wolno w nich prac zwierząt oraz ostrzeżeń że Hot Coffee może być gorąca.

      Aby jednak nie było że się czepiam - serio rozumiem twoje podejście i też uważam iż ciulowo kule wykonano skoro tak łatwo sie odkształcają bo jednak w przestrzeni publicznej łatwo o "przypadkowe zniszczenia" a skoro obiekt nie jest zabezpieczany powinien być trwalszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @neizd: @ZmiksowanaFretka: A co mieli DOPISAĆ?

      Miasto Lublin wydało miliony na szwagra, który wykonał obiekt dla dzieci z najgorszej jakości krajowego gównolitu. Więc co? Mieli się przyznać do błędu i marnotrawstwa? Nie, poszli po rozum do portiera w kinie i dopisali: Zakaz wstępu dzieci na obiekt dla dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: Miasto Lublin wydało miliony na szwagra, który wykonał obiekt dla dzieci z najgorszej jakości krajowego gównolitu. Więc co? Mieli się przyznać do błędu i marnotrawstwa? Nie, poszli po rozum do portiera w kinie i dopisali: Zakaz wstępu dzieci na obiekt dla dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @walenty-merkel: p?$#??%isz jak potłuczony. Fontanna nie jest do kąpieli brudasie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A dzieci włażą. Miasto Lublin "nie przewidziało"?

      @fonderal:

    •  

      pokaż komentarz

      Włażenie w upały do wody. Wg wykopka "nienormalne zachowanie".

      @Wap30:

    •  

      pokaż komentarz

      może ja jestem jakiś dziwny, ale jak widzę krótki regulamin, w którym czarno na białym figuruje prosty zakaz włażenia do fontanny, to do niej nie włażę

      @fonderal: niekoniecznie dziwny, co najwyżej konformistyczny. Gdyby wszyscy tacy byli to problem by teoretycznie nie istniał. Problem w tym, że życie jest dosyć długie i jest spora szansa na to, że przyjdzie dzień w którym uznasz że to że ty coś chcesz też ma swoją wartość, i jest to wartość niekoniecznie niższa niż to, że urzędnicy w projekcie którego jesteś zresztą współwłaścicielem ustalili jakieś syntetyczne zakazy. Nawet ty musisz mieć jakiś punkt tolerancji gdzie uznasz zakaz za nieakceptowalny, jest wiele czynników które ten punkt tolerancji przesuwają, zwykle z wiekiem, czasem oczywiście w dosyć absurdalne rejony.

      ja wolę zmieniać ludzi

      @raffi74: cóż, powodzenia z tym. Jak na razie nie mamy na tym polu wielu sukcesów, z kilkoma gatunkami nam wyszło ale homo sapiens jest dosyć ambitnym przedmiotem takich działań.

      ty przygotowywac dla nich idiotoodporne rozwiązania

      Ja znam historię środowisk, gdzie ten problem jest dosyć fundamentalny i ma znacznie bardziej istotne implikacje niż powgniecane kule w fontannie, jak choćby branża lotnicza. Piloci to dosyć elitarna pod względem intelektualnym i dyscyplinarnym grupa względem społeczeństwa ogółem, ale i tam rozwiązania inne niż "idiotoodporne" mają jedynie szansę na bycie przyczyną tragedii, i wielokrotnie były. Nie jesteśmy stworzeniami na których można polegać na 100% w żadnym aspekcie, ale jeżeli mowa o przypadkowych ludziach to ta kwestia rozszerza się w sposób niemal nieograniczony.

      Nie próbuję tu absolutnie twierdzić że nie powinniśmy budować kultury skłaniającej do pewnych zachowań, ale jednocześnie po pierwsze to bardzo skomplikowany proces którego znowu - nie opanowaliśmy, a po drugie jeżeli wymagasz to musisz zostawiać odpowiedni, racjonalny margines na zachowania dopuszczalne. Zabronienie zabawy w fontannie to dosyć surowy punkt na tej skali, jeżeli nie ma do tego naprawdę dobrych powodów (np. nie jest zabytkiem etc). Umożliwienie korzystania z elementów miasta dzieciom ma wiele oczywistych plusów, a temu że fontanna ulegnie uszkodzeniu da się niewątpliwie łatwo zapobiec.

      Wymieniamy kule na mocniejsze - profit - nie wyginają się. Niestety są cięższe więc okoliczni złomiarze regularnie je kradną
      urzędnicy minimalizując koszty wymieniają je na betonowe


      Dlatego kwestia procesu jest tak ważna. Jeżeli wymiana spowodowała przewidywalny problem, to problem nigdy nie był w kulach a w urzędnikach. Ich praca polega na podejmowaniu dobrych i gospodarnych decyzji, ale z jakiegoś powodu - nasza postkomunistyczna mentalność, brak wiedzy jak wyglądają profesjonalne procesy decyzyjne? - rzadko w pierwszym odruchu szukamy problemu tam, gdzie jest. Znowu wracając do przykładu lotnictwa - jeżeli w zjawisku obejmującym proces obwiniasz człowieka, to szukasz problemu nie tam gdzie trzeba i ani problemu rozwiązania po prostu nie znalazłeś. Stąd zresztą taki format raportów końcowych, nie kładą odpowiedzialności na człowieka bo to droga donikąd. Albo masz proces który działa i jest odporny na każdego człowieka który się o niego otrze, albo masz akurat szczęście. Na szczęściu nie buduje się racjonalnych systemów.

      Wybacz wywód ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale to obszar mojej lekkiej fascynacji i jednocześnie boli mnie że wiedza o tym jest mało powszechna

    •  

      pokaż komentarz

      @walenty-merkel: widocznie założyli, że dorosłego człowieka wystarczy o coś poprosić albo o czymś poinformować, a on spełni prośbę.

      Ale fakt, masz rację, trzeba wszystkich traktować jak debili i patusów, kule do fontanny robić z betonu bo tanie i trwałe, fontannę ogrodzić płotem jak nie przymierzając na granicy, a do tego ustawić wieżyczkę z uzbrojonym strażnikiem. Wtedy będziesz zadowolony?

    •  

      pokaż komentarz

      Kilka zł zaoszczędzone na grubości blachy czy co to za gównolit i mamy efekt xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: Mimo że dłuuuugi wywód to trafiłeś do mnie :) Łap plusika

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski: Może ja czegoś nie rozumiem ,ale od kiedy to można włazić do fontanny? W muzeum Czartoryskich , Łazienkach królewskich, Fontanna Zdrój czy fontannie Neptuna też będziesz pisał ,że twoimi zdaniem można włazić/pływać?

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: No to samoloty można robić ładne, z japońskiej bubułki, a pasażera poprosić, żeby zapłacił za bilet, apotem popłynął na Nową Zelandię łódką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: cóż, w moim wieku raczej już żadnego progu ne przesunę.
      Zostałem wychowany w szacunku dla innych ludzi, dla cudzej tudzież wspólnej własności, bardziej dbam o czyjeś niż o swoje. Do lasu chodziłem z popielniczką żeby nie syfić petami, sprzątam wspólną przestrzeń nawet jak nie muszę i nie tylko po sobie, parkuję tak, żeby zmieściło się jak najwięcej samochodów, ogólnie rozumiem, na czym polegają zasady współżycia w społeczeństwie. Moja żona podziela to podejście, sama ma podobnie.
      Przyznasz, to jednak zupełnie co innego niż konformizm.

      Abstrakcyjnych zakazów jest wiele, szczerze boleję nad ograniczeniami od czapy, nad odgórnym regulowaniem każdego aspektu życia. Ale jak się z czymś nie zgadzam, staram się podejść do problemu w sposób cywilizowany.

      Są regulacje bezdyskusyjnie wzięte z sufitu, wszyscy pamiętamy zakazy wchodzenia do lasów bo covid. Obok nich są również uzasadnione, choć spora część społeczeństwa może nie ogarniać i mieć inne zdanie. Zakaz wchodzenia do fontanny uważam za ze wszech miar słuszny, i nie chodzi tylko o te nieszczęsne kule. Raz, że woda to syf poza jakąkolwiek klasyfikacją, dwa, utopienia w fontannach nie są takie rzadkie jak by się wydawało. Trzy, fontanna z niecką to nie basen ani brodzik, to element architektury pełniący funkcję dekoracyjną. Jeśli zarządca twierdzi że to złe miejsce do kąpieli, to ja mu wierzę na słowo, bo lekceważenie ostrzeżenia jest zwyczajnie niebezpieczne, tym bardziej dla małych dzieci. Możesz to nazwać konformizmem, ja nazwę mądrością życiową i przystosowaniem do życia pośród innych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @walenty-merkel: no nie wiem, rodzice małych dzieci zazwyczaj bywają dorośli. Ale w sumie możesz mieć rację, czasem dorośli są tylko w metryce...

      Zupełnie pokręciłeś. Samolot służy do latania i jak kupię bilet to polecę. Do kąpieli mamy baseny, takie miejsce z czystą wodą i ratownikiem, na pewno słyszałeś. Bilet, wejście, prysznic, kąpiel.
      Fontanna nie jest basenem ani brodzikiem i nie służy do kąpieli. Idę o zakład, że gdyby się bombelek utopił w fontannie albo nawet tylko złapał jakiegoś syfa od brudnej wody, mamusie poruszałyby niebo i ziemię, żeby przypisać winę komuś, tylko nie sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      Przyznasz, to jednak zupełnie co innego niż konformizm.

      @fonderal: przyznam i szanuję, sam staram się podążać tą samą ścieżką a śmiecenie wywołuje u mnie reakcję alergiczną. Uważam natomiast, że dbanie o przestrzeń wspólną często bardziej stanowi kontrolowanie urzędników i ich pomysłów niż podążanie za ich zakazami - co przy świadomości skali niegospodarności jest dosyć prostym wnioskiem.

      O ile podobnie szanuję wspólne i cudze, o tyle jednocześnie cechuje mnie kipiąca wręcz niechęć do autorytetów. Wydaje mi się że tutaj gubimy pewną część wspólną, ale nie wcześniej

      Jeśli zarządca twierdzi że to złe miejsce do kąpieli, to ja mu wierzę na słowo

      @fonderal: i tu przykład - zarządca nie ma najmniejszego mandaty by czegokolwiek zakazywać bez uprzedniego uzasadnienia tego zakazu, lub pozostawienia kwestii do własnej odpowiedzialności. Zakazy nieuzasadnione nie powinny być moim zdaniem legalne, o ile nie są oczywiste, bo stanowią jedynie przestrzeń do urzędniczych nadużyć i tworzenia kultury szeryfostwa zamiast służebności. Jeżeli faktycznie są tak jednoznaczne argumenty przeciw wchodzeniu do fontanny (w co wątpię, choćby woda miejska ma odpowiednią klasyfikację i w fontannach w Polsce nie moze być syfu splukanego z Orlenu) to powinien mieć je obowiązek przedstawić aby pozostawić zakaz do weryfikacji i podważenia ze strony mieszkańców

    •  

      pokaż komentarz

      @Wap30: nie uważam władz miasta czy urzędników za autorytety, chcę w nich widzieć fachowców znających się na swojej pracy. Oczywiście nie bezkrytycznie, patrzę im na ręce i wytykam błędy, są tylko ludźmi. W tym konkretnym przypadku urzędniczym błędem było założenie, że prośba o nie wchodzenie do fontanny spełni swoje zadanie, cała reszta jest tego konsekwencją.
      Na marginesie, dzieci niszczą kule z blachy, dorośli migiem zwinęliby je na złom, gdyby były metalowym monolitem... Beton? kamień? Może wtedy wystarczyłyby na dłużej.

      Zakazy... Cóż, nie jestem przekonany, czy każda regulacja, szczególnie tak moim zdaniem oczywista jak zakaz kąpieli w fontannie, powinna być szeroko uzasadniana np. w jakimś regulaminie czy innej formie. Choć naturalnie urzędnicy powinni wyjaśnić wątpliwości każdemu, kto się z nimi do nich zwróci. Od tego są.
      Woda w zwykłych fontannach nie jest klasyfikowana w żaden sposób, a jej jakość nie jest przez nikogo kontrolowana, tu jest parę słów od sanepidu. Zatem syf z Orlenu też tam może pływać. Jest też pełna chemii ograniczającej rozrost glonów, bakterie aż piszczą, zawiera wszystko to, do niej wpadnie, wszak znajduje się pod gołym niebem. Bywa też miejscem porannej higieny dla panów zwanych żulami, ci przychodzą skoro świt, jak jeszcze nie ma ludzi.
      Istnieją fontanny, w zasadzie to instalacje wodne, gdzie bez problemu można korzystać z uroków chłodnej wody, w takich miejscach woda ma znaną jakość i po prostu nie ma ostrzeżeń o zakazie wchodzenia czy kąpieli.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest też pełna chemii ograniczającej rozrost glonów, bakterie aż piszczą, zawiera wszystko to, do niej wpadnie, wszak znajduje się pod gołym

      @fonderal: Sytuacja nie jest aż taka dramatyczna, choćby badanie 5 obiektów to potwierdza: https://www.rynekinstalacyjny.pl/artykul/uzdatnianie-wody/24551,ocena-mikrobiologicznej-jakosci-wody-w-fontannach-miejskich

      Jedynie obiekt który nie był konserwowany od ćwierć wieku miał istotnie wysokie poziomy wielu patogenów, pozostałe (też zresztą starsze) większość w normach. Jeżeli sytuacja byłaby tak poważna, to rekreacja w bezpośrednim zasięgu aerozolu z tych fontann byłaby równie niebezpieczna, jeżeli nie bardziej (a niewątpliwie skala problemu byłaby większa). Dlatego też ten problem mniej uzasadnia zakaz kąpieli, co kontrolowanie jakości wody w fontannach które budujemy ludziom.

      Zatem syf z Orlenu też tam może pływać

      Nie może - jeżeli to obieg zamknięty to nie ma skąd się dostać, a jeżeli otwarty to nie ma rurociągu który transportuje wodę tak zanieczyszczoną do użytku w obrębie miasta.

      Istnieją fontanny, w zasadzie to instalacje wodne, gdzie bez problemu można korzystać z uroków chłodnej wody, w takich miejscach woda ma znaną jakość i po prostu nie ma ostrzeżeń o zakazie wchodzenia czy kąpieli.

      I moim zdaniem znacznie sensowniej jest ograniczyć nowe fontanny do takich obiektów. Jednocześnie pozwalasz dzieciom zachowywać się jak dzieci i nie stawiasz wielkiego źródła niekontrolowanego aerozolu powodującego potencjalne zagrożenie mikrobiologiczne dla wszystkich korzystających z nich nawet w sposób przewidziany przez urzędników.

    •  

      pokaż komentarz

      Sytuacja nie jest aż taka dramatyczna

      @Wap30: ale jakość nie musi być dramatyczna, wystarczy parę bakterii E. coli jakiegoś jadowitego szczepu po żulu godzinę wcześniej myjącym za przeproszeniem obsraną dupę, żeby dziecko mogło skończyć z zapaleniem opon mózgowo - rdzeniowych. Aerozol z fontann jest również niebezpieczny, choć siłą rzeczy nie w takim stopniu, jak sama woda w niecce.
      Nawiasem mówiąc podlinkowany artykuł nie nastraja optymizmem, ja bym w nim raczej widział ostrzeżenie przed wodą z fontann.

      Dlatego też ten problem mniej uzasadnia zakaz kąpieli, co kontrolowanie jakości wody w fontannach które budujemy ludziom.

      Nie ma przepisów regulujących jakość wody w fontannach pełniących funkcje dekoracyjne, podobnie nikt nie jest w żaden sposób zobowiązany do kontroli tej jakości, albowiem woda z takich fontann z definicji nie jest przeznaczona do kontaktu z człowiekiem. To tak jak z płynem do chłodnic, podobno trzepie i nawet znajduje swoich amatorów, ale ze swej natury jest przeznaczony do chłodnic i nikt nie będzie robił płynów smakowych, bo ktoś go może wypić. Nie, dekoracja to dekoracja, przychodzimy, popatrzymy nacieszymy się widokiem i idziemy dalej, do celów kąpielowych mamy inne miejsca.

      Nie może - jeżeli to obieg zamknięty to nie ma skąd się dostać

      @Wap30: a choćby z żula... Albo z czegokolwiek, nie musi być z Orlenu, może być skądkolwiek. Ludzie mają dziwne pomysły i w fontannach lądowało już chyba wszystko, jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Jaką masz gwarancję, że kwadrans wcześniej ktoś nie nasikał do fontanny?

      I moim zdaniem znacznie sensowniej jest ograniczyć nowe fontanny do takich obiektów. Jednocześnie pozwalasz dzieciom zachowywać się jak dzieci

      @Wap30: pewnie tak by było najlepiej. Ale nie zawsze forma - takie fontanny nie mają niecki po to, żeby nikt się w nich nie utopił - jest odpowiednia dla otoczenia. Coś takiego świetnie sprawdza się przed galerią handlową, ale już niekoniecznie będzie pasowało do parku romantycznego, słowem wszystko ma swoje miejsce.

    • więcej komentarzy(36)

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie wchodzący do fontann i pluskający siebie i dzieci najgorsze są fontanny gdzie woda na wyskakuje z płaskiego gruntu. Niezłe świry.
    Ta woda krąży tam całymi tygodniami i miesiącami nie będąc oczyszczana. Kloszard z gangreną opłukuje sobie nogi a obok dziecko w to wchodzi leje mu się na twarz i pije tą wodę. W fontannach kąpią się psy, szczury, bezdomni i dzieci.

    źródło: demotywatory.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Stawiają fontannę z dziadowskiego materiału którą nazywają "Dydaktyczny park do zabawy wodą". Zabawa wodą polega na oglądaniu wody.
    To już fajniejszym rozwiązaniem są fontanny z ziemi, z mocno chlorowaną wodą.

    źródło: rzeszow-news.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi: O to to chciałem napisać - lepiej stawiać fontanny, które umożliwiają taką zabawę, a nie psedofuturystyczne kule z cienkiej blachy. Miasta w Polsce to jak wiemy betonowe pustynie, z których znika zieleń, nic dziwnego że ludzie się ratują jak mogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi:

      To już fajniejszym rozwiązaniem są fontanny z ziemi,

      Dokładnie! A jak odciągnąć gacie od krocza, to można sobie elegancko dupę umyć.
      Dwa w jednym - zabawa i higiena.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: Nie wiem czy wiesz ale ta woda jest chlorowana.

      Idąc tym tropem jak jest zieleń to można wejść i zrobić kupę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi:
      No i? Wszędzie jest chlorowana, ludzie żyją.

      Idąc tym tropem jak jest zieleń to można wejść i zrobić kupę.
      Tak. A potem koniecznie podmyć dupę.

      źródło: demotywatory.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: No i dlatego jest to lepsze rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi:
      Oczywiście! Od początku tak twierdziłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi: Włażenie do fontanny to zawsze głupi pomysł. Na Placu Litewskim są właśnie takie fontanny z dyszami z ziemi i też bachory latają. A nie każdy ma ochotę oglądać półnagie, wrzeszczące bachory w centrum miasta. Chociaż zważając na element, który mieszka w okolicy to nie ma się co dziwić. Ale normalny człowiek to by z dzieckiem na basen poszedł, albo plażę.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil:
      A to nie można tych fontann budować w parkach lub w miejscach w których nikomu nie przeszkadzają?
      Dlaczego włażenie do takiej fontanny to niby głupi pomysł?

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi: Bo fontanna to nie basen gdzie żul i bachory będą moczyć swoje obsrane dupska i nie każdy ma zamiar oglądać i słuchać nieokrzesanych dzieciaków? Wjazd na basen dla takiego kosztuje pewnie z 10 zł na cały dzień, ale ch@? lepiej iść do fontanny jak ostatnia swołocz XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Barteqmasi: Fontanna to element dekoracyjny, a nie użytkowy. Ma cieszyć oko i ucho, a nie służyć za miejsce kąpieli. Chce sobie człowiek posiedzieć na ławeczce, posłuchać płynącej wody to nie, bo jakieś bachory drą ryja i psują efekt wizualny. Kilka razy w Gdańsku byłem, a nie widziałem by ktoś dzieciaka wsadzał do fontanny Neptuna, ale pewnie tylko dlatego, że ogrodzona, bo inaczej bydło na 100% by wlazło. Widocznie w Polsce inaczej się nie da, jak nie ogrodzisz to żaden regulamin nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil:

      Fontanna to element dekoracyjny, a nie użytkowy.

      To rozumiem globalna policja ściga jak zamiast fontanny która jest dekoracyjna, robi się fontannę która ma inne dodatkowe zastosowanie? Nie wolno robić innej fontanny.
      Trawa jest też po to aby na nią patrzeć, a nie usiąść na kocu bo można wygnieść, siedzi się na ławkach.

      Ma cieszyć oko i uch, posłuchać płynącej wody
      Ja lubie to podejście ja chce coś takiego bo chce posłuchać wody a nie dzieci i tak ma być.
      Ja np. nie chce słuchać samej wody bo mnie wkurza, chce oglądać bawiące się bachory i co teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      Bo fontanna to nie basen gdzie żul i bachory będą moczyć swoje obsrane dupska

      @dr3vil:
      Rozumiem że nie wolno zbudować fontanny inaczej, pod dzieci, bo przychodzi wtedy policja i ją zamyka, bo złamało się zasadę i w ogóle to zrobimy spięcie w rzeczywistości i się załamie.

      > nie każdy ma zamiar oglądać i słuchać nieokrzesanych dzieciaków?

      ale rozumiesz że (uwaga trudne!) można je budować w różnych miejscach - z placami zabaw też masz problem bo widzisz dzieciaki?

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    Dydaktyczny park do zabawy wodą gdzie p?!#$$%nęli bezsensowne kulki i jeszcze się psują.

    źródło: portalkomunalny.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna