WEI: Wysokie ceny energii w Polsce są wynikiem monopolizacji i manipulacji

WEI: Wysokie ceny energii w Polsce są wynikiem monopolizacji i manipulacji

Obecnie można zaobserwować relatywnie wysokie ceny energii w Polsce. Możliwe, że to wynik manipulacji giełdowych polskich przedsiębiorstw.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tak tylko w sprawie formalnej. Czy można porównywać cenę z jednego dnia węgla a energii? Czy tu aby nie ma jakiegoś poślizgu?

  •  

    pokaż komentarz

    Ponieważ to co się wyprawia w polskiej energetyce to jakaś hucpa. Należy wydzielić wszystkie aktywa węglowe i gazowe do jednej spółki i całe górnictwo podpiąć jako spółka zależna. Cena węgla dla spółki matki powinna być sprzedawana po koszcie wydobycia + marża która byłaby kumulowana na potrzeby odtworzenia majątku. Kopalnie nie powinny sprzedawać polskiego węgla do polskich elektrownii po cenach giełdowych celem zabezpieczenia interesów państwa polskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @LittleOpa prawda jest taka że już dawno ceny są połączone, z tym że na niekorzyść kopalń, przy średniej wydobycia w zeszłym roku cena sprzedaży w okolicach 230-280zl, w tym toku koszt wydobycia 340-350 a w czerwcu ceny wzdoy o 3.8proc i wynoszą średnio 300,90zl czyli jakieś 50zl mniej przy rynkowej oscylujacej w graniach 1300-1500zl

    •  

      pokaż komentarz

      @v__L: Dlatego cena powinna pokrywać wydobycie + odtworzenie majątku, przy czym priorytetem byłoby dostawy dla elektrownii i ciepłowni w PL. Cena rynkowa w tym wypadku nie powinna mieć znaczenia. Jedynie nadwyżki powinny być sprzedawane na rynku wg. tej ceny, wyłącznie w przypadku zaspokojenia potrzeb krajowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @LittleOpa był taki układ podpisany bo najpierw w latach 2014-2015 były niskie ceny i kopalnie były na skraju bankructwa, później trochę ceny odbiły w energetyce uznano że po co przepłacać jak mamy swój wegiel i podpisano umowy rządowe, żeby nie kierować się cenami rynkowymi tylko jakieś stałe. W miarę dobrze to funkcjonowało do roku 2019, covid, ceny ropy poleciały na dno ciągnąć za sobą węgiel, nagle okazało się że węgla na rynku jest więcej bo wiele zakładów stanęło lub ograniczyło produkcję, a Ruscy dotowali swój węgiel dopłacając do niego i ponosząc koszty transportu, przez co jego ceny były niższe (o jakieś kilkanaście, kilkadziescia złotych na tonie) od polskiego (ceny wtedy rzędu 230-250) w energetyce uznali że nie będą przepłacać, nawet prezes PGE wypowiadał się ze nie potrzebują polskiego węgla i czasy dobrobytu w górnictwie minęły, kopalnie miały pełne hałdy przy kopalni, niektóre musiały ograniczaćyb wstrzymać wydobycie bo węgiel zamówiony zalegał u nich, dodatkowo traciły płynność finansową.

      https://www.cire.pl/artykuly/o-tym-sie-mowi/energetyka-czeka-na-dostawy-wegla-kopalnie-maja-problem-z-regularnoscia-dostaw

      Poźniej utworzono ten cały centralny skład węgla gdzie jakieś 5mln składowano i skarb państwa niby odkupił. Brak kasy, to cięcie kosztów ograniczanie rejonów i frontów wydobywczych, do tego jeszcze odgórnie z rządu przyszedł przykaz że ok 23mln t mają kopać a za resztę rekompensata i tak z 30mln t wydobycia w 2019 zrobiło się 23mln t w 2021, nie minął rok ceny węgla wystrzelily na 150-200 dolarów, energetyka sobie przypomniala o polskim węglu i nagle stał się już super i prezesi wypowiadali się jak to dobrze ze mamy polski węgiel, ceny po jakich skupowali to 230-280 zł dla 2021 roku, więc znacznie poniżej cen rynkowych i cen wydobycia (ok 300-320zl dla 2021), przez to że kopalnie (PGG) ograniczyła wydobycie wzrosł też koszt wydobycia i większość węgla jakies 80-85% idzie do elektrowni i ciepłowni więc zaczyna brakować dla zwykłego Kowalskiego, na koniec 2021 już były problemy mimo że mieliśmy te 5mln na składzie, teraz to już brakuje sporo. Nagle decyzje odgórne żeby zwiększyć wydobycie bo na rynkach po 1500 zł tona miału, a energetyka bierze po 300zł, ale fronty ograniczone i nie da się zwiększyć z dnia na dzień, dwa kopalnie nie sa skłonne do tego bo nie mają kasy, a boją się sytuacji z 2020 że znowu jak się koniunktura zmieni to zostaną z niczym, więc teraz zamiast korzystać z dobrej ceny dalej dopłacają, bo sprzedając jakieś 20mln t ze stratą 50 zł na tonie do elektrowni to ciężko o dobry wynik przy wydobyciu 23-24mln t, a wystarczyło utrzymać kontrakty i wydobycie 30mln t i dzisiaj elektrownie by miały i Kowalski też, a kopalnie sprzedając węgiel po 800-1000zl przy koszcie wydobycia rzędu 350zl, do prywatnych odbiorców miałby sporo kasy na inwestycje, a tak za chwilę będzie info jak trzeba dopłacać bo PGG nierentowne a winne temu nienazarte górniki. Jak dla dziwne jest to że zwiazki nie domagały się odwołania prezesów PGE i innych z energetyki oraz ministra, bo to co zrobili to działanie na szkodę państwa polskiego, ale to jest Polska i jedna banda się tam układa mając ludzi i w sumie zwykłych górników gdzieś. Najlepsze że teraz te brakujące 5-8mln t sprowadzimy z zza granicy gdzie koszt kupna to 1500-1800zl a widziałem wyliczenie że ten węgiel będzie kosztował 3000-3700zl żeby się składom opłacało sprzedać, przy cenie deklarowanej 996 przez rząd to 2000-2700zl dopłaty do tony, razy 5mln to już 10-15mld złotych dopłat, a kopalnie polskie wydobywają po 350zl za tonę, wszyscy za to zapłacimy

    •  

      pokaż komentarz

      @v__L To jest chyba najlepszy tekst o górnictwie jaki czytałem, dzięki ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Spokojnie, juz niedlugo PiS dowali wszystkim monopolizacja jeszcze bardziej.

    Wlasnie sprzedaja Lotos Wergrom i ruskim.

    Tym samym tracimy polski majatek sprzedawany za granice
    oraz konkurencje pomiedzy Orlenem i Lotosem...

    co już widać po cenach benzyny, a niedługo bedzie jeszcze gorzej, ponieważ Orlen nie miejac konkurencji w postaci
    Lotosu, będzie dyktować ceny benzyny

    Podziękujcie PiSowi, ze znowu Was okradł i będzie dalej to robić

  •  

    pokaż komentarz

    Elektrowni atomowej to już nie można było zrobić i wymienić

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł mówi o wzroście ceny kontraktu terminowego na 2023 rok a tak się złożyło że w okresie tego wzrostu trwały negocjacje ceny na dostawę węgla na 2023 rok. Oczywiście ponieważ polski terminowy rynek węgla nie istnieje to nie wiadomo ile kosztuje węgiel na 2023. Nie wiemy czy jego cena rośnie czy spada. To co autor podaje jako cenę węgla to podwykonawcza cena z realizacji historycznych kontraktów i ta jest publikowana. Ale ona nijak się ma do ceny na 2023. Dlatego trudno mówić o manipulacji i wyciągać daleko idące wnioski jak brak nam podstawowych danych. Ja obstawiam że kopalnie rzuciły energetyce na start negocjacji cenę 30-40% wyższą i stąd wzrost ceny energii...https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.wnp.pl/gornictwo/pgg-negocjuje-ceny-wegla-z-kontrahentami-w-tym-z-energetyka,571163.amp&ved=2ahUKEwjVvJvjytT4AhWtmIsKHQDxDckQFnoECA0QAQ&usg=AOvVaw20j-d_oC-CUyhXiNhqd9eO