Maturzysta oblany przez interpretację wiersza. Poeta wypowiedział się osobiście

Maturzysta oblany przez interpretację wiersza. Poeta wypowiedział się osobiście

... chwaląc ucznia i krytykując klucz. Niedawna historia o tym jak pewien maturzysta podważając niesprawiedliwą ocenę, poprawił swój wynik z zera do 50%, trafiła do nagłówków portali. Pamiętajcie mirki że warto walczyć o swoje.

  •  

    pokaż komentarz

    język polski powinien być otwarty w interpretacji, to nie matematyka, że musi być klucz.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow: co to znaczy otwarty? Cokolwiek sie nie napisze to jest zaliczenie? Czy jak w interpretacji wiersza o milosci zaczne pisac o tym, ze nie zawsze wszystko co szybkie i na pozor dobre, dobrze sie konczy i podam przyklad taniego kebaba jedzonego o 3 nad ranem to jest punkcik czy nie :D ?

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive klucz powinien pomagac ocenic, a nie byc jedynym wyznacznikiem. Przy takich przedmiotach nie da sie wszystkiego przewidziec i troche wolnosci w intepretacji dla oceniajacego byc powinno.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow: tam sa liczone konkretne punkty, wiec slowo troche tutaj absolutnie nie pasuje i takie zdanie nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Cokolwiek sie nie napisze to jest zaliczenie

      @progressive: Tak. Jeśli mamy matematykę, fizykę, chemię, etc. to zawsze można wyprowadzić rozwiązanie i nie ma ch&*ja, żeby było inne niezależnie od osoby, która je rozwiązuje. Jak będzie złe to po prostu założenia nie zgodzą się z wynikiem. W takim razie należałoby wyprowadzić wzory i reguły formalne, które umożliwią zamianę dowolnego wiersza na interpretację, tak jak to się dzieje w naukach ścisłych, a skoro nie da się czegoś udowodnić formalnie (tak jak np. wzór na równanie kwadratowe), to nie powinno być tematem jakichkolwiek egzaminów.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow:
      Bezsensem jestw ogóle tracić czas na interpretacje jakichś wierszy skoro na wyciągnięcie pobożnej ręki są dzieła największego Polaka wszechczasow, czyli opublikowane przez wydawcę dokładnie o 21:37 encykliki swiętego.

      pokaż spoiler JP na 2%

    •  

      pokaż komentarz

      język polski powinien być otwarty w interpretacji, to nie matematyka, że musi być klucz.

      @akslow:
      Z drugiej strony ten klucz się też z dupy nie bierze i zazwyczaj jest pewną ścieżką na którą naprowadza cię kontekst historyczno-kulturowy danego utworu. Jak bierzesz na tapetę jakiś antykomunistyczny utwór powstały w za twardego PRLu, to oczywiście nikt nie broni ci zakładać, że stosowane metafory i aluzje, wcale nie są próbami ominięcia cenzury, ale czy wypada tego nie wiedzieć człowiekowi z wykształceniem średnim? Jestem zdania, że jeśli odrzucasz klucz, to wypadałoby uzasadnić dlaczego, dając sprawdzającemu do zrozumienia, że nastąpiło to świadomie, a nie z powodu zwykłego debilizmu maturzysty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rudy_Bigos_2:
      Przepraszam, ja jestem akurat dziwką bez szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive: wiesz, jak ja zdawałem, nauczycielka zawsze powtarzała, że jeśli jest logiczna interpretacja, to jest akceptowalna. Zawsze namawiała do dyskusji. Wtedy u mnie w szkole nikt nie stosował kluczy, bo jest to idiotyzmem nawet w matematyce czy fizyce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: To zaden przytyk, czy wytkniecie bledu.

      Ale warto zapamietac poprawna forme ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive: Jeżeli wiersz jest o zupie a ty piszesz o dupie to punkty Ci się nie należą tak samo jak z kebabem gdy nie ma nawet wzmianki w utworze o tym to taka interpretacja jest z dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      co to znaczy otwarty? Cokolwiek sie nie napisze to jest zaliczenie? Czy jak w interpretacji wiersza o milosci zaczne pisac o tym, ze nie zawsze wszystko co szybkie i na pozor dobre, dobrze sie konczy i podam przyklad taniego kebaba jedzonego o 3 nad ranem to jest punkcik czy nie :D ?

      @progressive: No to tutaj nasuwa się pytanie czy kochać można tylko ludzi/ istoty żyjące? Jeśli tak to większość ludzi to kłamcy mówiąc np że kochają swoje samochody itp. Jeśli natomiast można kochać rzeczy/czynności to czy przykład kebaba a po niej sraczki będzie idealnym przykładem miłości która źle się kończy. Tutaj już wchodzimy w filozofię.
      Ogólnie Polski to nauka o tym jak masz myśleć. Myślisz inaczej niż klucz to masz same pały.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak. Jeśli mamy matematykę, fizykę, chemię, etc. to zawsze można wyprowadzić rozwiązanie i nie ma ch&*ja, żeby było inne niezależnie od osoby, która je rozwiązuje. Jak będzie złe to po prostu założenia nie zgodzą się z wynikiem.

      @darth_invader: Mylisz się, w matematyce można rozwiązać często dany problem na wiele sposobów i kazdy może być prawidłowy. Przykład - udowodnienie czegoś - dowody mogą być różne i każdy moze prowadzić do właściwego wyniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: zgadzam się z Tobą. Patrząc jednak od strony tematu dyskusji - wynik jest jeden w naukach ścisłych. Na polskim efekt interpretacji może być zgoła odmienny.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow:

      to nie matematyka, że musi być klucz.

      @Brzuz:

      wynik jest jeden

      A propos, tak wygląda klucz na matematyce ;)

      źródło: m.mamadu.pl

    •  

      pokaż komentarz

      co to znaczy otwarty? Cokolwiek sie nie napisze to jest zaliczenie?

      @progressive: Tak. To powinien być język na kształt języka obcego, co z tego, że wszyscy znają dzieje Wokulskiego z yt lub streszczenia jeśli później maja problemy z horom curkom.
      Lekcje polaka to od zawsze było największe marnotrawstwo czasu, polonistka cos tam gada, streszcza lekturę... następnego dnia powtarzasz po niej z pamięci, czasami dodając cos od siebie i 5. Tragedia.

    •  

      pokaż komentarz

      co to znaczy otwarty?

      @progressive: to znaczy, ze powinno sie tylko sprawdzac tylko gramatyke, interpunkcje czy ortografie. Reszta jest bez znaczenia, bo i tak w zaden sposob umiejetnosci interpretacji wiersza w zaden sposob nie przekladaja sie na gospodarke czy dobrobyt mieszkancow danego kraju - to nie inzynieria :) A jak ktos chce zostac literatem to w przyszlosci czytelnicy ocenia jego kunszt i zaden nauczyciel z liceum tego nie musi oceniac.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Nie, nie wygląda tak. To są zadania dla dzieci z podstawówki które poza samą wiedzą matematyczną mają też oceniać poziom logicznego myślenia i schematyczności działań co jest konieczne na dalszych etapach nauki.
      Przy mnożeniu czy dodawaniu kolejność działań nie ma znaczenia, ale już przy dzieleniu czy odejmowaniu jest kluczowe, nie mówiąc o wyższej matematyce. Dlatego dziecko w szkole jest uczone myślenia odpowiednim schematem, żeby dane nie były chaotyczne tylko uporządkowane.
      Tezą jest, że 1 bluzka ma 6 guzików, to 4 bluzki mają ile guzików, czyli 4*6. Wynik wyjdzie ten sam, ale droga do wyniku (na dziecięcy mózg) jest zupełnie inna. Dlatego jak zauważysz, dostał punkty za prawidłowe rozwiązanie ale nieprawidłową drogę do rozwiązania.
      Na późniejszych etapach edukacji (a nawet na maturze a przynajmniej w czasach gdy ja ją zdawałem) mogłeś podać złe rozwiązanie zadania ale zaliczali ci punkty za obliczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde od logicznego myślenia jest matematyka, a nie język polski w tym literatura abstrakcyjna

    •  

      pokaż komentarz

      Cokolwiek sie nie napisze to jest zaliczenie?

      @progressive: jedno to jest czytanie ze zrozumieniem i to masz na maturze, a interpretacja wiesza pod klucz odpowiedzi to jest skrajna głupota na miare komunistyczych chin.

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive: no troche tak, jezyk polski nie jest jak logika formalna ktora nie podlega interpretacji i jest jednoznaczna. W matematyce (czy innych przedmiotach uzywajacych matematyki jako narzedzia) doslownosc i dopowiedzenie pewnych rzeczy jest kluczowe dla pokazania ze rozumie sie dane zagadnienie. Polski natomiast taki nie jest, imo wiekszosc ludzi z polskim na wysokim poziomie (takim logicznym) spotka sie dopiero na pracy inzynierskiej/albo tej drugiej po 3 latach, gdzie techniczny aspekt jest wazny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: nie osmieszaj sie xD matematyka to zbior pewnych praw zawartych w ramach "działów" (algebr), przynajmniej tak to wyglada dla wiekszosci ludzi. Dzialanie mnozenia jest przemienne i logika (a raczej wnioski, bo matematyka to narzedzie w ktorym robi sie wnioski w oparciu o pewne podstawy algebr) w ramach algebry jest taka ze mozna zmieniac kolejnosc czynnikow...

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Mam nadzieję ze ta p?!%a nauczycielka zostala zdegradowana i reraz pilnuje dzieciom buty w szatni.

    •  

      pokaż komentarz

      @emjot86 niestety nie masz racji. To jest trochę bardziej rozbudowane czytanie ze zrozumieniem, a co powszechnie widać, wcale nie jest z tym tak dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      (na dziecięcy mózg) jest zupełnie inna.

      @Tasde: co to wgl znaczy. Ja odkad pamietam znalem cechy dzialan jak "przemiennosc" mnozenia XD to dziecko o ktorym piszesz jest jakies upo?

      Swoja droga na swoim egzaminie szóstoklasisty kazali mi okreslic ile jest chyba miesiecy miedzy majem a pazdziernikiem. No i stanalem bo byly dwa wyniki, albo moglem liczyc od pazdziernika do maja albo od pazdziernika do maja xD pewnie to zadanie ukladala taka sama nauczycielka matematyki jak tu oceniala.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli mamy matematykę, fizykę, chemię, etc. to zawsze można wyprowadzić rozwiązanie i nie ma ch&*ja, żeby było inne niezależnie od osoby, która je rozwiązuje. Jak będzie złe to po prostu założenia nie zgodzą się z wynikiem.

      @darth_invader: Rozwiązania mogą być różne. Zgadzać muszą się logiczna ciągłość i wynik.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: odwołałbym się, podstawa matmy - mnożenie jest przemienne

    •  

      pokaż komentarz

      @cornel9192: z poprawką, przemienne jest w przestrzeni liczb rzeczywistych.... Oczywiście na poziomie LO z takiej przestrzeni głównie korzystamy, ale warto jednak zastrzec, bo można się zdziwić....

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive: @akslow: są dwa rodzaje miłości, ta odpłatna i darmowa. W ostatecznym rozrachunku to ta odpłatna wychodzi taniej. Więc matematyka z miłością wbrew pozorom ma wiele wspólnego. Ale tego nie nauczysz się z podręczników od polskiego, jak to mawiał pewien wieszcz: Chłopie wyjmij kalkulator albo przelicz se pod kreską to równanie.
      Dziwka droga, mówią tylko ci co sami świnki nie mają uuu ou ou.
      Kup mi buty zabierz do kina.
      No i postaw mi drinka - tak mówi świnka.
      A w burdelu dama nie wybrzydza stówę bierzesz i jedziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      liczb rzeczywist

      @Kaczus2B: no myślę, że podany wyżej screen zawiera l.r. w zadaniu nie było nic o zastrzeganiu

    •  

      pokaż komentarz

      @NewBlueSky: Mówisz, że się ośmieszam bo sam nie rozumiesz zagadnienia.
      Matematyka na poziomie wczesnej podstawówki to nie jest tylko nauka liczenia ale też nauka myślenia.
      Dla liczb nie ma znaczenia w tym przypadku przemienność i wynik wyjdzie dobry, ale to co ten uczeń wypisuje już ma znaczenie, bo odpowiada na problem słowny a tu już nie ma przyjemności.
      6x10 czy 10x6 nie ma znaczenia dla wyniku, ale jeżeli patrzysz na gołe cyfry, ale jeżeli stoi przed tobą problem słowny, to już jest znaczenie o czym mówimy.
      Przykładowo masz 3 koszyki po 5 jabłek w każdym. Ile razem masz owoców? Jak nie pomnożysz to wyjdzie 15, ale już jest znaczenie czy masz 3 koszyki z 5 jabłkami czy 5 koszyków z 3 jabłkami.
      Na tym to polega i tego uczy się dzieci w szkole. Nie tylko kwestii matematyki ale logicznego myślenia i świadomości skąd dany wynik się bierze i co w ogóle liczymy.
      A co, jeżeli oni jeszcze nie zostali nauczeni, że mnożenie jest przemienne? Skąd wiesz, że uczeń wie, że tak jest a nie strzela i trafiają mu się prawidłowe wyniki tylko dlatego, że mnożenie jest przemienne, ale logika mu szwankuje i jak dojdą do dzielenia to się zesra?
      Bo po tych przykładach widać ewidentnie, że za każdym razem obliczenia wykonuje inaczej niż nakazywałby postawiony przed nim problem słowny.

      A teraz pokaże ci czary, wstawiam cały arkusz a nie tylko wycinek i zobacz na ostatnie zadanie w którym musiał użyć matematyki aby słownie odpowiedzieć na problem słowny. Przemienność mnożenia, matematyka się zgadza a czy odpowiedź jest prawidłowa i nie ma różnicy czy do wykonania 6 obrazów potrzebujemy 24 deseczek czy z 4 deseczek wykonamy 24 obrazy?
      To jest dowód na to, że coś jest źle w rozumowaniu chłopaka i nie do końca wie co liczy czego efektem błąd gdy musiał ubrać matematykę w słowa, przez cały arkusz odwracał logiczny układ obliczeń co dawało prawidłowe wyniki, ale nie ma żadnej pewności, że on wiedział co robi.
      Dlatego całkiem sporo nauczycieli w ten sposób ocenia prace i wiem to sam po sobie bo też się na to naciąłem te ponad 20 lat temu, a przykłady tak ocenionych prac latają po wykopie co roku.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Przemienność mnożenia - mówi to panu coś, panie @Tasde?

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Przeczytaj dosłownie jeden komentarz wyżej, może zrozumiesz w czym tkwi problem.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest dowód na to, że coś jest źle w rozumowaniu chłopaka

      @Tasde: w głowie mu siedzisz? Rozumiem, że to że trzymam nóż w lewej ręce, a widelec w prawej oznacza, że coś jest ze mną nie tak?

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd wiesz, że uczeń wie, że tak jest a nie strzela i trafiają mu się prawidłowe wyniki tylko dlatego, że mnożenie jest przemienne, ale logika mu szwankuje i jak dojdą do dzielenia to się zesra?

      @Tasde: to może k$@?a lepiej poczekać na klasówkę z dzielenia niż go zaocznie skazywać na potępienie, bo nie myśli w tej kolejności co podstawa programowa? xD Nie wiem czy ty tak serio czy trolujesz

    •  

      pokaż komentarz

      co ten uczeń wypisuje już ma znaczenie, bo odpowiada na problem słowny a tu już nie ma przyjemności.

      @Tasde: Ty byles ta nauczycielka/nauczycielem ze tak bezsensownie to chcesz obronic? XD

      Uczen tworzy rownanie odpowiednie do zadania i kolejnosc czynnikow nie ma tu znaczenia.

      Przykładowo masz 3 koszyki po 5 jabłek w każdym. Ile razem masz owoców? Jak nie pomnożysz to wyjdzie 15, ale już jest znaczenie czy masz 3 koszyki z 5 jabłkami czy 5 koszyków z 3 jabłkami.

      @Tasde: rownie dobrze typ mogl napisac 3 + 3 + 3 + 3 + 3 bo to równoznaczene ze 3 (1+1+1+1+1) = 3 * 5 lub 5 * 3 = 5 * (1 + 1 + 1) = 5 + 5 + 5 , co najwyzej nauczycielka mogla dopowiedziec ze chce aby rownanie bylo przedstawione w konkretnej formie ale tego nie ma w tresci zadania.

      Co najwyzej mozna mu odjac 0.5 1pkt gdyby notorycznie trollowal nauczyciela z "glupimi" zapisami ale kolejnosc czynnikow pod to nie podchodzi. Mi nauczycielka w liceum groziła, że jak będę liczyć zadania w pamięci to będzie mi dawać 0 pkt i miała w tym trochę racji, bo później na maturze kilka razy się pomyliłem w pamięci.

      A co, jeżeli oni jeszcze nie zostali nauczeni, że mnożenie jest przemienne? Skąd wiesz, że uczeń wie, że tak jest a nie strzela i trafiają mu się prawidłowe wyniki tylko dlatego, że mnożenie jest przemienne, ale logika mu szwankuje i jak dojdą do dzielenia to się zesra?

      @Tasde: to znaczy ze nauczyciel jest tragiczny. Pamietam jak na kartkowce napisalem X/0 = 0 i to bylo zle. Ogólnie to dopiero na studiach na algebrze nam Pani Profesor rozpisała te aksjomaty i jakiś tam "dowód" dlaczego nie dzieli się przez 0, chociaż ja wiedziałem wcześniej, że jest to działanie niespójne z resztą działań.

      Ja tez uczylem sie sam (mialem to szczescie ze mialem wysoka intuicje matematyczno-logiczna wiec kiedy nauczyciel walczyl z reszta klasy jak czytalem sam ksiazke i robilem sobie zadanka) i nie obchodzi mnie czy nauczycielka zapomniala mnie czegos nauczyc, bo matematyka jest niepodwazalna. Jedynie gdyby w tresci zadania okreslono cos to by mozna sie klocic ze strony tej nauczycielki. Tak samo kiedys krytykowalem zadania z fizyki na sprawdzianie [a raczej po nim] np dotyczace wektorów wypadkowych sił grawitacji, ktore wedlug klucza były inne xD gdzie to nie ma sensu, bo sily sa takie same ale z uwagi na inna mase i wielkosc te ciala zachowuja sie inaczej bedac pod wplywem tych sił.

      A teraz pokaże ci czary, wstawiam cały arkusz a nie tylko wycinek i zobacz na ostatnie zadanie w którym musiał użyć matematyki aby słownie odpowiedzieć na problem słowny. Przemienność mnożenia, matematyka się zgadza a czy odpowiedź jest prawidłowa i nie ma różnicy czy do wykonania 6 obrazów potrzebujemy 24 deseczek czy z 4 deseczek wykonamy 24 obrazy?
      To jest dowód na to, że coś jest źle w rozumowaniu chłopaka i nie do końca wie co liczy czego efektem błąd gdy musiał ubrać matematykę w słowa, przez cały arkusz odwracał logiczny układ obliczeń co dawało prawidłowe wyniki, ale nie ma żadnej pewności, że on wiedział co robi.
      Dlatego całkiem sporo nauczycieli w ten sposób ocenia prace i wiem to sam po sobie bo też się na to naciąłem te ponad 20 lat temu, a przykłady tak ocenionych prac latają po wykopie co roku.


      @Tasde: Co ma ta odpowiedz słowna do całej reszty? Nie używasz tam matematyki, a języka polskiego aby odpowiedzieć na pytanie postawione w treści zadania. Bądźmy ściśli, nie wiem czy nie rozumiesz tego czy ci się pomyliło xDD W pytaniu masz ile deseczek aby zrobić 6 obrazów więc odpowiedź to "aby zrobić 6 obrazów to 24 deseczki". Co ty, z polskiego też jesteś słaby? XD

      Nie rozumiem, co to ma do równania powyżej?

      Typ nie wiedział co liczy albo się pomylił formułując odpowiedź, to jest właśnie typowa oznaka w rozwiązywaniu zadania pod klucz, a nie używając matematyki i logiki. Typ nie wie co liczy, zamiast zanotować, że ma znaleźć odpowiedź na pytanie, to sobie wbije w głowe, że musi zbudować równanie na podstawie kolejności elementów w zadaniu xDDD

      To błąd. Mam wrazenie ze zupelnie nie rozumiesz matematyki, podobnie jak ten nauczyciel. A nawet jesli byles na studiach inzynierskich i je zdales to zamiast uczyc sie matematyki to pewnie korzystales z jakichs szamanskich matemaksów czy etrapezów xD zamiast po prostu uczyc sie nowych rzeczy i uzywac ich swobodnie, to wkuwales metody rozwiazywania zadan xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      podstawa matmy - mnożenie jest przemienne

      @cornel9192: nie odnosiłem sie do tego przypadku, ale do komentarza, który jest prawdziwy tylko w pewnych przypadkach. W szkole średniej są to w większości przypadki kwalifikujące sie pod to, ale nie jest to podstawą matmy.... Zrobiłeś zbyt duze założenie i na to chciałem zwrócić Twoją uwagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: wgl patrzac na wynik zadania to wyglada ze dostal 1.5 punkta zakladam, ze za to ze rownanie bylo dobre ale stracil 1.5 bo nie rozwiazal poprawnie zadania nie dajac odpowiedzi na zadane pytanie.

      Swoja droga przypomnial mi sie pewien problem z mysleniem i blednym formulowaniem zdan logicznych przez moja nauczycielke polskiego. Kiedys mnie wziela zebym jej pomogl sprawdzac kartkowki. I uzyla takiego wprowadzenia do tego zadania, że nie wiedzialem jak je oceniac xD A to byla nauczycielka polskiego, to mnie profesor uczelni technicznej na pracy inzynierskiej gnebil za forme w jakiej pisalem, a ta jakby nie ogarniala polskiego i logiki xD

      pokaż spoiler To bylo zadanie z 8/10/12/itp elementami ktore trzeba bylo polaczyc w pary. I przyslugiwalo za nie te 8/10/12 punktów.


      pokaż spoiler I teraz problematyke oceny mozna by przedstawic w bardzo rozny sposob, np 2pkt za poprawna pare, 1 pkt za poprawne polaczenie w ramach pary (czyli równoznaczne z 2 pkt za poprawna pare).


      pokaż spoiler Albo zrobic odwrotnie ze np odejmuje 1pkt za kazda zla pare. Zaleznie od formy zadania [np ktos by mogl polaczyc jeden element z 2 innymi i wtedy tez trzeba okreslic jak to dziala, czy 0 pkt czy jednak 2 bo jedna para jest dobra]


      pokaż spoiler No i tak ta nauczycielka mi wytlumaczyla ze nie mialo to sensu ale wiedzialem jak to ma dzialac i ocenialem po swojemu, nie mowila mi nic wiec zakladam ze bylo ok albo tak zle ze wywalone xD


      pokaż spoiler I jak cos to nie jest takie oczywiste, u mnie na studiach prowadzacy od przedmiotu ze sztuczna inteligencja (czyli tacy co ogarniaja bardzo dobrze matematyke i logike) zrobili nam testy w ktorych mozna bylo miec ujemne punkty i manipulowali logika ile tylko mogli, np mowili ze nie bedzie zadan wielokrotnego wyboru, wiec zamiast zadan typu wybierz wlasciwie elementy ze zbioru odpowiedzi byla jedna odpwiedz tylko odpowiedzi mialy w sobie kilka wersji zdan typu:
      X and Y and ~Z
      X and Y
      X and Z and ~Y


      pokaż spoiler I nawet nie byly spojne w swoich zbiorach (bo jesli X and Y and ~Z to tez X and Y jest poprawne)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: hehe ktos by zaczal macierze mnozyc przemiennie xDD

    •  

      pokaż komentarz

      @zwei:

      w głowie mu siedzisz?
      A ty?

      Rozumiem, że to że trzymam nóż w lewej ręce, a widelec w prawej oznacza, że coś jest ze mną nie tak?
      Jeżeli jesteś leworęczny, trzymasz tak nóż i to działa to jest dobrze. Ale jeżeli jesteś praworęczny a łapiesz nóż w lewą rękę i nie umiesz pokroić nawet kotleta mielonego, to tak, coś z tobą jest źle.

      to może k@#@a lepiej poczekać na klasówkę z dzielenia
      Wyłapujesz, że dziecko cały czas odwraca kolejność czego skutkiem jest uwalenie jednego zadania mimo że matematycznie się zgadza. Po co od razu zwrócić na to uwagę w momencie gdy idzie dobrze, lepiej poczekać do momentu aż dziecko utrwali błąd, który uniemożliwi wykonywanie działań i dopiero wtedy interweniować. Byłbyś świetnym wychowawcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      nie myśli w tej kolejności co podstawa programowa
      Nie programowa tylko logiczna, nie wiem czemu wy macie taką trudność zrozumieć, że testy dla dzieci to nie tylko sprawdzenie, czy umiesz mnożyć ale sprawdzenie też innych czynników. Dlatego zamiast suchych przykładów typu podaj wynik 2x2 podali przykłady tekstowe i obrazkowe, które uczeń musi zrozumieć i sam stworzyć dane do obliczenia. Nie robią tego dla żartów czy żeby uczeń na sprawdzianie się nie nudził. To jest test matematyczny połączony z rozumieniem tego co obliczasz.
      Jeżeli tak zawzięcie bronisz przemienności mnożenia, to rozumiem że nie robi ci różnicy, czy 2 auta mają łącznie 8 kół czy 8 aut ma po 2 koła?

    •  

      pokaż komentarz

      @NewBlueSky: dlaczego notorycznie ten temat powraca... Nie wiem co jest trudnego w zrozumieniu, że test z matematyki nie sprawdza tylko i wyłącznie czy potrafisz sobie policzyć coś na palcach.

      rownie dobrze typ mogl napisac 3 + 3 + 3 + 3 + 3 bo to równoznaczene ze 3 (1+1+1+1+1)
      Równie dobrze możesz iść na sprawdzian ze wzorów skróconego mnożenia i napisać równanie (x+2)²= (x+2)(x+2)= x²+2x+2x+4= x²+4x+4. Wynik prawidłowy czyli wszystko tu jest prawidłowo?

      Mi nauczycielka w liceum groziła, że jak będę liczyć zadania w pamięci to będzie mi dawać 0 pkt i miała w tym trochę racji, bo później na maturze kilka razy się pomyliłem w pamięci.
      I sam sobie odpowiadasz. Zgadasz się z tym, że nauczycielka groziła ci uwaleniem testów jeżeli będziesz liczył w pamięci, a przecież podawałeś prawidłowe wyniki. Okazało się lata później, że przez wyrobienie takiej maniery zacząłeś popełniać błędy, ale już nie widzisz żadnego problemu w tym, że uczeń o którym mówimy wyrabia sobie manierę odwrotnego zapisu równań do przedstawianych danych.
      Dla krótkiego obliczenia nie jest to problemem, jak będzie miał obliczenie które zajmie mu pół strony to będzie dużym kłopotem sformułować prawidłowe wnioski przestawiając sobie dowolnie kolejność działań.

      to znaczy ze nauczyciel jest tragiczny
      Nie oznacza, choć może. Cały czas patrzysz na to oczami dorosłego człowieka a nie dziecka, które ma jeszcze problemy z ogarnianiem pewnych rzeczy i się stopniuje zagadnienia.
      To jest sprawdzian w drugiej klasie podstawówki, dzieci na tym poziomie są uczone, że nie można wykonać działania 1-3 czy, że nie można podzielić liczb nieparzystych, bo nie znają tych zbiorów liczbowych więc jeżeli tak wyszło nauczycielowi, to i mógł jeszcze nie powiedzieć o przemienności mnożenia.

      Ja tez uczylem sie sam (mialem to szczescie ze mialem wysoka intuicje matematyczno-logiczna wiec kiedy nauczyciel walczyl z reszta klasy jak czytalem sam ksiazke i robilem sobie zadanka) i nie obchodzi mnie czy nauczycielka zapomniala mnie czegos nauczyc
      To niczego nie tłumaczy. Dobrze, że się edukowałeś sam, ale byś oblał jakbyś na teście z fizyki używał równań mechaniki relatywistycznej w zadaniach z mechaniki klasycznej.

      Co ma ta odpowiedz słowna do całej reszty? Nie używasz tam matematyki, a języka polskiego aby odpowiedzieć na pytanie postawione w treści zadania
      Ma to, że matematyka nie jest liczeniem dla samego liczenia. W tym zadaniu miał ubrać w słowa wynik obliczeń.
      I jak słusznie zauważyłeś, co robi zadanie z języka polskiego na teście z matematyki? Nie przyszło ci do głowy, że ono jest tam właśnie po to, żeby sprawdzić prawidłowość rozumowania dziecka?
      Od samego początku wam tłumaczę, że ten test nie jest tylko testem z matmy na którym masz sobie pomnożyć jedną liczbę z drugą i elo. Dlatego istotnym elementem tutaj jest zachowanie logicznej kolejności, mimo że matematycznie nie ma ona znaczenia.
      Dzieciak przez cały test wykonywał prawidłowo obliczenia ale za każdym razem przekręcał dane w równaniu, a na końcu jak miał wynik równania ubrać w słowa to wyszło, że nie wie co liczył.
      Jeszcze raz powtórzę, że mówisz to z perspektywy dorosłego człowieka, który rozumie co się skąd bierze i dlaczego, ale dzieci tak nie myślą, dzieciaki mają problemy z zebraniem myśli w spójną całość, mają problem z wyciąganiem wniosków i logicznym myśleniem bo nie mają jeszcze w pełni rozwiniętych mózgów ani wytworzonej odpowiedniej ilości połączeń neuronowych.
      Dla dziecka nie jest żadnym błędem określenie "za pięć do wpół do" bo nie rozumieją, jak być powinno a dla ciebie jest oczywistym, że takie przedstawianie godziny nie ma sensu.
      Przełóż ten test na bardziej humanistyczny i logiczny niż matematyczny a zrozumiesz, gdzie leży problem w rozumowaniu tego dziecka.
      Po to wyrabiają dzieciom pewien schemat poszukiwania danych i tworzenia równań, jeżeli on nie ogarnia tego teraz to jakby nie zwrócono na to uwagi, to czemu miałby ogarnąć przy dzieleniu? Gdyby on jeszcze losowo raz zapisał tak a raz inaczej, ale ustawicznie, za każdym razem robi odwrotnie co świadczy o utrwaleniu takiego sposobu rozumowania.
      Przemienność mnożenia na papierze działa, w realnych sytuacjach jest różnica czy Waldek na Cargo chce 1 banknot 1000 pesos czy 1000 monet po 1 pesos.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho powiedz mi wtedy skąd maturzysta może wiedzieć co autor zadania uznał za klucz a czego nie? To w większości przypadków zgadywanie a nie dedukcja czy rozumienie zadanego pytania.
      Albo inaczej. Gdyby istniały obiektywne klucze odpowiedzi to musiałyby opierać się o jakiegoś rodzaju niezależne i powszechne źródło np wywiad/model rozprawki/felieton czy jakakolwiek publikację. Skąd masz pewność, że autor pytania szedł zgodnie z kluczem który według ciebie ma sens?
      Niby matura ma wytworzyć pewne umiejętności komunikacji i rozumowania ale wyklucza się wszystkie jednostki które mają odmienne zdanie, inny punkt widzenia ale wciąż posiadają rację.

    •  

      pokaż komentarz

      Równie dobrze możesz iść na sprawdzian ze wzorów skróconego mnożenia i napisać równanie (x+2)²= (x+2)(x+2)= x²+2x+2x+4= x²+4x+4. Wynik prawidłowy czyli wszystko tu jest prawidłowo?

      @Tasde: ty mylisz matematyke z fizyką.

      Gdyby to była fizyka (albo gdyby to było zadanie na studiach z jakiejkolwiek innej dziedziny), a nie przedszkole to typ by musiał wypisać w prawym rogu wszystkie znane stałe i zmienne. Potem określić wzór równania ze zmiennymi i stałymi, i dopiero później je podstawić.

      Ale to zadanie polega na tym "zbuduj równanie i od razu je zapisz". Kolejnośc czynników jest tu bez znaczenia.

      I sam sobie odpowiadasz. Zgadasz się z tym, że nauczycielka groziła ci uwaleniem testów jeżeli będziesz liczył w pamięci, a przecież podawałeś prawidłowe wyniki.

      itd

      @Tasde: Nie załapałeś, bo nie napisałem tego wprost. Ale jakbyś połączył wątki z dwóch kolejnych zdań to byś zrozumiał. Nauczycielka z matematyki nie miała prawa mi tego zarzucić, ba nawet jakby to zrobiła to bym poszedł do dyrektora i powiedział, że się nie zgadzam z taką oceną. Robiła to tylko dlatego, że zdarzało mi się liczyć tak szybko, że coś pomijałem i wychodził zły wynik POMIMO, ŻE DOSKONALE ROZUMIAŁEM CO ROBIE. A groźby były tak poważne, że nawet nie sprawdziła mi raz czy mam pracę domową przez 3 lata liceum xDD a niektórym nieukom sprawdzała co lekcje.

      Myliłem się tylko w arytmetyce, technicznie zadanie było rozwiązywane poprawnie, gdybym chciał to mógłbym rozpisać każdy krok w dowolnej formie jaką ktoś sobie życzy.

      Nie ma tu odwrotnego zapisu równania xD jest dobrze zapisanie równanie. Jeśli widzisz tam odwrotny zapis równania to nie rozumiesz matematyki i kłócisz się dla zasady aby stać na swoim.
      A dla mnie to nie ma żadnego sensu aby to kontynuować, bo nie nadrobie twoich braków w edukacji.

      Nie oznacza, choć może. Cały czas patrzysz na to oczami dorosłego człowieka a nie dziecka, które ma jeszcze problemy z ogarnianiem pewnych rzeczy i się stopniuje zagadnienia.

      itd

      @Tasde: Błąd, ja zawsze patrzyłem na to tak samo. Moze dzieci z twojego otoczenia sa jakies uposledzone, ja nie bylem takim dzieckiem i zawsze troche mialem lepsze mniemanie o innych dzieciach.

      że nie można wykonać działania 1-3 czy, że nie można podzielić liczb nieparzystych, bo nie znają tych zbiorów liczbowych więc jeżeli tak wyszło nauczycielowi, to i mógł jeszcze nie powiedzieć o przemienności mnożenia.

      co? XD w sensie ty jestes nauczycielem i wiesz, że tak ktos uczy? robi z tych dzieci kaleki matematyczne? Jak jestes nauczycielem i gdybym mial dziecko (mam dopiero 23 lata) i dowiedzial sie ze tak uczysz to jutro bym poszedl do dyrektora aby cie wywalil z roboty za szerzenie herezji matematycznej

      To niczego nie tłumaczy. Dobrze, że się edukowałeś sam, ale byś oblał jakbyś na teście z fizyki używał równań mechaniki relatywistycznej w zadaniach z mechaniki klasycznej.

      @Xerdur: a widzisz tutaj polecenie, prosze ulozyc w rownaniu liczby wedlug kolejnosci z dupy? bo ja nie, kolejnosc w rownaniach jest poprawna. Mylisz zupelnie pojecia xD jakbym poszedl na sprawdzian z fizyki i by mi kazali uzywac wzorow z dzialow ZYX to bym ich uzyl, tutaj nie widze nic takiego, nie ma zadnego wytlumaczenia aby wymagac odwrocenia kolejnosci liczb w tym rownaniu

      Nie przyszło ci do głowy, że ono jest tam właśnie po to, żeby sprawdzić prawidłowość rozumowania dziecka?

      itd

      @Tasde: ja w to nie watpie, jestem fanem otwarych odpowedzi, szczegolnie tych bardziej abstrakcyjnych, a nie ze lecisz slowo po slowie w odpowiedzi.

      Tylko typ rozwiazal dobrze rownanie, jesli dobrze pamietam to z reguly punkty w zadaniach tego typu byly za zrobienie dobrego rownania, uzyskanie dobrego wyniku i podanie odpowiedzi.

      To ze zle podal odpowiedz, nie oznacza, ze nie wiedzial o co chodzi w zadaniu, rownie dobrze mogl byc idiota z polskiego i nie potrafil odpowiedziec na pytanie

      Przemienność mnożenia na papierze działa, w realnych sytuacjach jest różnica czy Waldek na Cargo chce 1 banknot 1000 pesos czy 1000 monet po 1 pesos.

      @Tasde: w realnych sytuacjach robisz wzory jak na fizyce, uzywajac zmiennych i stalych. A liczby podstawiasz linijke nizej. Tutaj tego nie wymagali i typ zrobil dobrze rownanie.

      Schematy w matematyce sa dla noobów, jakbym sluchal wiernie nauczycieli i nie kwestionowal ich slow to bym pewnie kopal rowy. Oburza mnie narzucanie bezsensownych ograniczen w ramach takich przedmiotow jak matematyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @NewBlueSky ale jak do mnie piszesz to weź odpowiadaj na to co napisałem sam, a nie przytaczasz do mnie cudze wypowiedzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Xerdur: nie planowalem ci odpisywac xd nie wiem jak ten nick sie tam znalazl xDD

    •  

      pokaż komentarz

      @NewBlueSky:

      ty mylisz matematyke z fizyką.
      O czym ty gadasz. Jakbyś poszedł na sprawdzian z zakresu wzorów skróconego mnożenia i zamiast użyć wzoru skróconego mnożenia wyskoczył z rozpisywaniem całości, to byś dostał pałę i gówno kogo by obchodziło, że podajesz prawidłowy wynik jak obliczenia (które były głównym celem testu) były by niezgodne z tym co miałeś zrobić.

      Nauczycielka z matematyki nie miała prawa mi tego zarzucić, ba nawet jakby to zrobiła to bym poszedł do dyrektora i powiedział, że się nie zgadzam z taką oceną. Robiła to tylko dlatego, że zdarzało mi się liczyć tak szybko, że coś pomijałem i wychodził zły wynik POMIMO, ŻE DOSKONALE ROZUMIAŁEM CO ROBIE
      Miała prawo ci to zarzucić, ba, miała prawo to egzekwować a tobie polecam iść teraz do dyrekcji i zapytać co by zrobili, jakbyś doniósł że nauczyciel wymaga od ciebie rozpisywania obliczeń a nie liczenia w pamięci. Podpowiem, że nie zrobiliby nic bo nauczycielka miała racje a ty sam potwierdzasz, że miała racje.
      Nam i zapewne każdemu w Polsce też kazano zapisywać obliczenia a nauczyciel nie jest jasnowidzem, nie czyta ci w myślach i nie wie, czy ty wiesz co robisz. Ty na testach masz obowiązek udowodnić, że wiesz co robisz bo choćby na maturze punktów nie dają za sam wynik tylko też za obliczenia.
      I co z tego, że wiesz co robisz, co z tego że szybko liczysz, jak liczysz źle bo ci coś umyka. Sam mówiłeś, że zdarzyło ci się na maturze, myślisz że kogoś w komisji by interesowało że anonimowy pesel wie co robi, czy uwalili by ci punkty za zły wynik? Nauczycielka powiedziała, że masz rozpisywać bo się pogubisz a ty udowadniasz, że jesteś mądrzejszy choć się pogubiłeś.

      Błąd, ja zawsze patrzyłem na to tak samo. Moze dzieci z twojego otoczenia sa jakies uposledzone, ja nie bylem takim dzieckiem i zawsze troche mialem lepsze mniemanie o innych dzieciach.
      Tak, w wieku 8 lat patrzyłeś na rówieśników jak osoba dorosła, wszystko wiedziałeś, wszystko rozumiałeś. Gratuluje samooceny, ale znowu podpowiem, że takie mniemanie o sobie to dość powszechny błąd poznawczy i będąc 8-latkiem patrzyłeś na świat jak 8-latek a teraz oceniasz przeszłość przez pryzmat tego, czego się nauczyłeś przez te lata.
      No chyba, że chcesz mi wkręcić piłkę, że w drugiej klasie podstawówki znałeś już liczby niewymierne i kwestionowałeś, gdy nauczycielka mówiła, że liczb nieparzystych nie da się podzielić na dwa.

      co? XD w sensie ty jestes nauczycielem i wiesz, że tak ktos uczy? robi z tych dzieci kaleki matematyczne? Jak jestes nauczycielem i gdybym mial dziecko (mam dopiero 23 lata) i dowiedzial sie ze tak uczysz to jutro bym poszedl do dyrektora aby cie wywalil z roboty za szerzenie herezji matematycznej
      Czyli sugerujesz, że ciebie w 2 klasie podstawówki uczyli operować na pełnym zbiorze liczb rzeczywistych i jak ty się męczyłeś z tabliczką mnożenia to oni ci na grubo wjeżdżali z pierwiastkowaniem? Musiałeś mieć hardcorową szkołę, bo do dziś na poziomie 2 klasy podstawówki posługujesz się wyłącznie liczbami naturalnymi, w których nie ma ani wartości ujemnych ani ułamkowych.

      a widzisz tutaj polecenie, prosze ulozyc w rownaniu liczby wedlug kolejnosci z dupy?
      A na egzaminie z fizyki w gminazjum masz napisane polecenie, że masz użyć tylko mechaniki klasycznej? Nie, nie masz. Za to masz sprawdzian z materiału, z którego byłeś uczony i nauczyciel ma prawny obowiązek (bo testy są dokumentami prawnymi) sprwadzić czy zrozumiałeś zagadnienie z lekcji a nie, że znasz materiał ze studiów.

      Tylko typ rozwiazal dobrze rownanie, jesli dobrze pamietam to z reguly punkty w zadaniach tego typu byly za zrobienie dobrego rownania, uzyskanie dobrego wyniku i podanie odpowiedzi.
      Wróć jeszcze raz do tego testu, bo mówisz jakby uczeń dostał lachę. Dostał mniej punktów ale nie zero.

      To ze zle podal odpowiedz, nie oznacza, ze nie wiedzial o co chodzi w zadaniu, rownie dobrze mogl byc idiota z polskiego i nie potrafil odpowiedziec na pytanie
      Pytali go o deski a on odpowiedział o obrazach, jakby był debilem z polskiego, to by niepoprawnie napisał zdanie a nie pop?%??@$ił rzeczy które liczył.

      w realnych sytuacjach robisz wzory jak na fizyce, uzywajac zmiennych i stalych. A liczby podstawiasz linijke nizej. Tutaj tego nie wymagali i typ zrobil dobrze rownanie.
      Tak, jak notujesz coś na kartce na szybko to będziesz wzory rozpisywał, ale w pamięci nosił.

      Schematy w matematyce sa dla noobów, jakbym sluchal wiernie nauczycieli i nie kwestionowal ich slow to bym pewnie kopal rowy. Oburza mnie narzucanie bezsensownych ograniczen w ramach takich przedmiotow jak matematyka.
      Mam nadzieję tylko, że jednak rowów nie kopiesz albo nie daj boże, nie projektujesz budynków. Nie chciałbym nogą dotknąć czegoś, co powstało z ręki osoby uważającej, że schematy i uczenie schludnego i czytelnego zapisu to niepotrzebne ograniczenia, samemu popełniając błędy w obliczeniach bo nie będzie mu baba od majcy mówić, żeby sobie zapisywał.

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive interpretacji nie powinno być w ogóle

    •  

      pokaż komentarz

      A ty?

      @Tasde: ja nie, dlatego nie zakładam z góry, że dziecko nie rozumie tego, co robi.

      Jeżeli jesteś leworęczny, trzymasz tak nóż i to działa to jest dobrze. Ale jeżeli jesteś praworęczny a łapiesz nóż w lewą rękę i nie umiesz pokroić nawet kotleta mielonego, to tak, coś z tobą jest źle.

      I znowu jakieś nieuzasadnione założenia. Tak, jestem praworęczny i trzymam nóż w lewej ręce. Od dziecka słyszę tego rodzaju głupoty, że łatwiej byłoby mi kroić, gdybym trzymał nóż w prawej ręce xD Wyobraź sobie, że nie mam żadnego problemu z krojeniem kotletów. Mogę ci to nawet rozrysować, bo to ładna analogia do przemienności mnożenia.

      Po co od razu zwrócić na to uwagę w momencie gdy idzie dobrze, lepiej poczekać do momentu aż dziecko utrwali błąd, który uniemożliwi wykonywanie działań i dopiero wtedy interweniować.

      Ale rozumiesz, że to nie jest błąd?

      Byłbyś świetnym wychowawcą

      No ja mam nadzieję, że ty nie jesteś nauczycielem.

      To jest test matematyczny połączony z rozumieniem tego co obliczasz.

      Tylko, że w swoim założeniu jest bezzasadny. Ten test tego nie sprawdza. W następnym akapicie pokażę ci, dlaczego, skoro tego nie widzisz. Z tego, czy dziecko postawiło liczbę z lewej strony znaku mnożenia, czy z prawej nie wynika jego sposób myślenia. Możesz mieć jedynie jakieś mgliste podejrzenie i jeżeli rzeczywiście chciałbyś sprawdzić tok myślenia dziecka, to musiałoby ono rozwiązać ten test opisowo albo wytłumaczyć ci, jak doszło do rozwiązania. Tymczasem dostaje tróję, mimo że mogło myśleć całkiem poprawnie.

      nie robi ci różnicy, czy 2 auta mają łącznie 8 kół czy 8 aut ma po 2 koła?

      A robi ci różnicę, czy:
      * 2 auta mają łącznie 8 kół
      * 8 kół jest łącznie w 2 autach?

      Jeżeli tak zawzięcie bronisz przemienności mnożenia,

      XDD Ale tutaj nie ma czego bronić. Mnożenie JEST przemienne. To nie jest kwestia opinii.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow: co to znaczy otwarty? Cokolwiek sie nie napisze to jest zaliczenie? Czy jak w interpretacji wiersza o milosci zaczne pisac o tym, ze nie zawsze wszystko co szybkie i na pozor dobre, dobrze sie konczy i podam przyklad taniego kebaba jedzonego o 3 nad ranem to jest punkcik czy nie :D ?

      @progressive: Jeżeli dopuszczamy i oceniamy coś takiego jak interpretacja to tak, ja bym dopuścił nawet takiego kebaba i ocenił język, brak błędów i pomysłowość. Do tego dałbym dodatkowe punkty za pisownie "kebap" czy polemikę z sensownością dodawania sałatki z kapustą i ogórkiem konserwowym do kebaba w Polsce.

      Jeżeli natomiast oceniamy dosłownie co autor miał na myśli to taka interpretacja powinna być ale w egzaminie z czytania w myślach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: myslalem ze jestes zdolny do jakiejs refleksji. Dobra, chyba musze napisać wprost.

      W skrócie, tsk nauka przedmiotow ścisłych polega na pewnym klamstwie ale kluczowy element to nie zrobić nikomu krzywdy.

      Chodzi o to aby magicznie nie zakazac komus uzyskania wyniku np ujemnego czy wymagacac magicznej kolejnosci w mnożeniu. Te rzeczy powinny wynikac z czegos.

      Zobacz, mozna to przedstawic tak zle jak ten nauczyciel albo stworzyć wlasny sprawdzian i wymagać odpowiedniego zapisu kroey pokaze ze uczen wie jakie jest rownanie. Np wymagać aby zapisał formule przy uzyciu "nazw zmiennych" np

      "potrzebne deseczki = potrzebne obrazy * liczba deseczek na obraz". Takie cos pokazuje ze uczeń rozumie zagadnienie budowania rownan do tresci zadania, bo w tym co jest tutaj, to rownania sa poprawne, jedynie typ napisal zla odpowiedź pisemna wiec nie wiadomo co poszlo nie tak.

      Tak samo nie mozna powiedziec ze nielegalne jest uzyskanie wyniku ujemnego, czy np w fizyce ze nie mozesz obliczyć sily jak nie ma kata 90*. Zamiast mowic ze magicznie sie nie da należałoby pezynajmniej formulowac odpowiednio zadania tak aby wymagać od ucznia aby sprawdzał czy te wyniki daja liczbe wieksza badz rowna zero, a nie ze udajemy ze liczby ujemne to zlo xD

    •  

      pokaż komentarz

      język polski powinien być otwarty w interpretacji, to nie matematyka, że musi być klucz.

      @akslow: co innego zinterpretować coś dwuznacznego na jeden z dwóch sposobów, a co innego zinterpretować coś dwuznacznego zupełnie po swojemu

    •  

      pokaż komentarz

      @bh933901: jak Cię to tylko przekona to dlaczego nie? Dlaczego uważasz, że są tylko dwa sposoby? Często to kwestia argumentów, jeżeli ktoś potrafi je uzasadnić to plus dla niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow: dlatego tylko dwie, że:
      a) tak wynika z tekstu wiersza
      b) tak stwierdza sam autor

      Jeśli ktoś potrafiłby wyciągnąć odmienną interpretację, to oczywiście plus dla niego. Tylko że musiała ona mieć uzasadnienie w samym tekście, a interpretacja tekstu jako "carpe diem" czy inne yolo nie ma uzasadnienia.

      Tytuł wiersza to "Najkrótsza definicja życia", więc samo to naprowadza, że wiersz nie jest poradą, a jeśli już to na pewno nie jest to "carpe diem". Wręcz przeciwnie, autor zestawia ze sobą problem pochłonięcia przez codzienne sprawy, których efektem jest "głowienie się nad byle czym". Więc jest to raczej zauważenie absurdu pochłonięcia życiem z dnia na dzień, bezrefleksyjnym, a więc zauważenie absurdów filozofii "carpe diem" w praktycznym zastosowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow: Czytam ten wiersz i czytam. I im dłużej czytam, tym bardziej mi się wydaje, że trzeba w ogóle nie rozumieć słowa czytanego, by zinterpretować go jak ten maturzysta. Ten wiersz nie jest dwuznaczny, to nie jest poezja na poziomie Miłosza...

      Jasne, że oblewanie za niezrozumienie wiersza jest karygodne. W ogóle matura z polskiego jest dziwna w tym kontekście. Ale jako pracodawca nie zatrudniłbym na poważnym stanowisku tego typa :)

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive tak jeśli potrafisz obronić swoją tezę, jak jeszcze na na maturze była prezentacja to też komisja próbowa mi narzucić swoje zdanie to zacząłem się z nimi kłócić. W sumie to w pewnym sensie mieli rację ale jakie to miało znaczenie jak na poparcie mojej tezy miałem argumenty z książki.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: co za debilizm ze strony nauczycielki/nauczyciela. Tak jakby miało to jakieś znaczenie. No ale jak trafiają tam miernoty, które mszczą się na uczniach za niepowodzenia, to trudno się dziwić ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @progressive: Jak dla mnie napisanie nawet, że "miłość jest jak sraczka - przychodzi z nienacka" powinno zostać jakoś punktowane, bo jest to porównanie miłości do czegoś, czyli jest zachowane jakieś kryterium, w tym wypadku nadal jest mowa o miłości.

  •  

    pokaż komentarz

    A za co dostał bana? I usunęli mu te wpisy?
    Wtf moderacja powinna pójść siedzieć za cenzurę

  •  

    pokaż komentarz

    dajcie tu komiks z nosaczem pioterem co przenosi się w czasie zapytać o sens wiersza xd

  •  

    pokaż komentarz

    Ja zawsze szanowałem @zero_dwa , a teraz szanuje nawet bardziej. Zwłaszcza dlatego, że małpki z #neuropa tak go zareklamowały. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna