Jak uniknąć mandatu i punktów karnych? Dziennikarz śledczy obnaża absurdy

Jak uniknąć mandatu i punktów karnych? Dziennikarz śledczy obnaża absurdy

Żaden kierowca nie lubi kolekcjonować mandatów i punktów karnych. Okazuje się, że polskie prawo jest na tyle dziurawe, że wiele osób wykorzystuje przeróżne luki w prawie, żeby uniknąć konsekwencji. Niektóre z tych pomysłów są naprawdę absurdalne. W ciekawy sposób zaprezentował je...

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł ma tyle wspólnego z prawdą, ile te wypociny na portalach dla kobiet.

  •  

    pokaż komentarz

    Sposób z zagranicznym prawem jazdy działa tylko jeśli nie ma się meldunku w Polsce... i polskiego wtórnika, bo oni ten wtórnik i tak mają w systemie. Słabe.

  •  

    pokaż komentarz

    znajomy przedsiębiorca, który już dwa razy stracił prawo jazdy w związku z przekroczeniem dopuszczalnej liczby punktów karnych.

    a może jednak warto takich kierowców usunąć z dróg, a nie kruczki prawne akceptować

    •  

      pokaż komentarz

      a może jednak warto takich kierowców usunąć z dróg, a nie kruczki prawne akceptować

      @gargantel: Jasne ze tak. Pelna zgoda.

      Chcialbym jednak zwrocic uwage na cos innego:

      Moze by tak usunac z roboty tych co tworza takie bzdurne prawo?

      Skoro prawo tworza kretyni to ludzie to wykorzystuja. Mozemy tego nie popierac ale skoro maja taka mozliwosc to to robia.

      Gdyby prawo bylo dobre to sytuacja wygladalaby inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Moze by tak usunac z roboty tych co tworza takie bzdurne prawo?

      @gorzki99: jak znajdziesz rozwiązanie, to dawaj na główną i działamy! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      jak znajdziesz rozwiązanie, to dawaj na główną i działamy! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @gargantel: Miras mi placa za cos innego.

      Rozwiazaniem jest nie wybierac debili. Tylko e niektorzy to biora za doslownie i nie chodza na wybory.

      Innym debile u wladzy nie przeszkadzaja bo bynajmniej na bombelki dajo.

      Proste rozwiazanie jest jedno - zaorac to spoleczenstwo. I jak fenix niech sie na nowo narodzi. Bo z tym spoleczenstwem to ratunku nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: tak od początku uważam, że otrząśniemy się dopiero dobijając mocno do dna.
      Niestety, terapia będzie szokowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, terapia będzie szokowa.

      @gargantel: Niestety ale moze tez byc nieskuteczna. Tu chodzi o podejscie ludzi a nie jakies krachy gospodarcze, biede, recesje itp. To sa 2 rozne sprawy.

      Wiekszosc polakow nie widzi dalej niz wlasny nos. Masz przyklad na drogach, w marketach w zwyklym codziennym zyciu. A chcemy zeby ogarniali cos takiego jak ekonomie? No bez jaj.
      Jak nie potrafia sie "poswiecic" zeby komus ulatwic wlaczenie sie do ruchu albo w markecie majac wozek zaladowany w opor nie puszcza kolesia co ma wode mineralna w reku? I oni maja zrezygnowac z rozdawnictwa?

      Nie wierze.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: to wynika ze statusu społecznego, historii, wychowania. Skaza komunizmu będzie się ciągnąć za nami jeszcze kilka(naście) lat.

      Indoktrynacja z czasów minionych jest wyryta na trwałe u niektórych i obecna władza sprytnie z tego korzysta, wskazując coraz to nowych wrogów społecznych.
      To stamtąd przecież są poglądy, że bogaty to złodziej, że się należy czy się stoi czy się leży, socjal i przywileje dla proletariatu, że wszyscy dookoła to wrogowie, a Unia i Niemcy szczególnie i chcą zniszczyć nasz naród.
      Za tamtych czasów odbywała się też bezpardonowa walka o ograniczone dobra.
      Zmiana pokoleniowa już się dokonuje.
      Osoby młode i w średnim wieku myślą już całkiem inaczej.

      Masz jeszcze hierarchię potrzeb - dopóki nie są zaspokojone te podstawowe, nie ma sensu mówić o wyższych.
      To w miarę czasu i bogacenia się społeczeństwa też będzie się zmieniać.

      Sytuacja jest obecnie o tyle trudna, że nie wystarczy przekonać tych nowoczesnych, ale też trzeba mieć rozsądna i akceptowalną propozycję dla tych ówczesnych i uboższych, aczkolwiek boję się, że ich nic nie jest w stanie przekonać.

    •  

      pokaż komentarz

      Skaza komunizmu będzie się ciągnąć za nami jeszcze kilka(naście) lat.

      @gargantel: I jak to slysze od kilku(nastu) lat. I zmienia sie nic.

      Zmiana pokoleniowa już się dokonuje.
      Osoby młode i w średnim wieku myślą już całkiem inaczej.


      Tego bysym chcieli i byoby to pozadane. Jednak nie do konca jest tak wesolo.

      Owszem ze jest progres. Ale jak bedzie dalej postepowal w takim tempie to z 5 pokolen by trzeba.

      Masz jeszcze hierarchię potrzeb - dopóki nie są zaspokojone te podstawowe, nie ma sensu mówić o wyższych.
      To w miarę czasu i bogacenia się społeczeństwa też będzie się zmieniać.


      Sytuacja jest obecnie o tyle trudna, że nie wystarczy przekonać tych nowoczesnych, ale też trzeba mieć rozsądna i akceptowalną propozycję dla tych ówczesnych i uboższych, aczkolwiek boję się, że ich nic nie jest w stanie przekonać.

      Problem polega na tym ze to "bogacenie" jest mylnie pojmowane. Dla wiekszosci tych nieogarnietych bogacenie sie polega na tym ze zarabia wiecej. A ze moze za to kupic mniej to juz nie ogarnia.

      Kolejny problem to okreslenie "podstawowych potrzeb" Splycajac i upraszczajac: Na pewno audi A6 z salonu to podstawowoa potrzeba? 2 letni paseratti nie wystarczy?

      Ja wrecz jestem przekonany ze nic ich nie przekona. Oczywiscie nie wszystkich. Ale znakomitej wiekszoszci to odpowiada ze dostaja bo przeciez im sie nalezy bo kademu po rowno sie nalezy. Bo ludzie sa rowni. Wiec jak ktos zarabia wiecej to ma dac tym co zarabiaja mniej. Logiczne co nie? No moze nie do konca logiczne ale za to jakie wygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: zaspokojenie kwestii materialnych jest wtedy, gdy masz podstawy - mieszkanie, auto, kasę na wakacje i poduszkę finansową pozwalającą spokojnie żyć, albo chociaż spłacać spokojnie kredyty i mieć dosyć kasy na codzienne wydatki.
      do tego zabezpieczoną starość.
      wtedy już nie musisz się bić o kasę i możesz myśleć o wyższych celach.
      wtedy 500+ czy 13 emerytura tak na prawdę nie ma dla ciebie znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      gdy masz podstawy - mieszkanie, auto, kasę na wakacje i poduszkę finansową pozwalającą spokojnie żyć, albo chociaż spłacać spokojnie kredyty i mieć dosyć kasy na codzienne wydatki.
      do tego zabezpieczoną starość.


      @gargantel: No to teraz poleciales. Mylisz trohe pojecia.

      To co opisales to nie jest podstawa z punktu widzenia ekonomicznego. Ja nie mam auta (nigdy nie mialem, nie mam PJ - nigdy nie mialem. A mam 42 wiosny na karku).

      Czy auto jest podstawowa potrzeba? jak widac nie do konca.

      Wakacje? Mi rodzice zeby pojechac na 2 tygodnie w roku na wczasy brali pozyczke w PKZP. Potem ja rok splacali zeby wziac nastepna. Czy wyjazd na wczasy jest podstawowa potrzeba? No niekoniecznie.

      Mieszkanie? W polsce panuje jakis taki dziwny nurt - mieszkanie na wlasnosc. Pojedz za nasza zachodnia granice. Sie zdziwisz. Tam wlasnosciowe mieszkania to marny promil. (mieszlakem tam jakis czas). Wiekszosc leci na wynajmnie. Czy mieszkanie na wlasnosc to podstawow potrzeba? Jak widac nie.

      Splacac kredyty? Jak wziales kredyt z glowa to go splacisz. Jak nie wiediales co robisz to jestes we dupie. NIe moja wina i nie podstawowa potrzeba.

      Jedynie co moge sie zgodzic to poduszka finansowa. To kazdy powinien sobie miec mozliwoac wypracowac.
      Ale jak przepierdzielasz kase bo Twoja podstawow potrzeba jest pojechac 5 w roku na majorke to nie do konca sie rozumiemy (upraszczam i podaje przyklad)

      Mylisz totalnie pojecia "podstawowych potrzeb" od "widzimisie jak to powinno wygladac"

      Pelna zgoda ze tak to powinno wygladac - ale to nie sa "podstawowe potrzeby"

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ok ok, aktualizuję: osiągnąć taki poziom finansowy i posiadania, który powoduje, że potrzeby materialne przestają zaprzątać cię jako główny problem życiowy i masz wystarczający komfort, by myśleć o potrzebach wyższych

    •  

      pokaż komentarz

      ok ok, aktualizuję: osiągnąć taki poziom finansowy i posiadania, który powoduje, że potrzeby materialne przestają zaprzątać cię jako główny problem życiowy i masz wystarczający komfort, by myśleć o potrzebach wyższych

      @gargantel: update accepted :P

      Tylko ze dalej uzywasz subiektywnych "definicji"

      Podam Ci przyklad z autopsji. Nie chodzi o to ze chce cos udowodnic, pokazac , czy cokolwiek. Chodzi o to ze staram sie przekazac inny punkt widzenia - o tym na koncu.

      Ja zarabiam tyle ze nie potrzebuje wiecej. Stac mnie na wakacje, kupowanie gadzetow jak mam ochote (fakt faktem nie mowimy tu o jachcie czy innych takich. A i ochoty nie mam za czesto). W skrocie - do "programisty 15k" jednak mi brakuje dosc sporo. Mi wystarcza i dla mnie jest ok.

      Ale czy to oznacza ze kazdemu wystarcza? Mi wystarczy urlop w hiszpanii - ale ktos inny musi leciec na malediwy czy meksyku. Mi wystarcza 2 letni passeratti (przyklad bo nie mam PJ) ale komus nie i on musi miec nowke sztuke audi A8 z salonu. Czaisz do czego zmierzam?

      I teraz inny punkt widzenia:
      -ja se polece na wczasy 2x w roku (a na krotszy urlop jesze +3)
      -ja se zjem w normalnej restauracji za 30pln obiad
      -ja nie potrzeuje flagowego telefonu za 6k - mi starczy taki za 1k
      nie chce mi sie dalej wymieniac - mysle ze zalapiesz o co mi chodzi

      versus:
      -ja musze jechac na 6 wakacji w roku
      -ja usze isc do restauracji gdzie byla pani magda. Posilki za 100+
      -ja musze miec flagowca za 6k

      POTRZEBY. Jak widac sa subiektywne.

      Ekonomicznie da sie to ustalic. Subiektywnie nie do konca.

      Mam nadzieje ze dalem rade przekazac o co mi chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: tak, dokładnie cię rozumiem i zgadzam się, bo każdy człowiek jest inny, ma inne potrzeby i priorytety.
      Sla każdego właśnie ta miara będzie inna, gdyż zależy od jego odczuć.

      Natomiast, aby wrócić do tematu, partia rządząca skupila się na konserwatystach, katolikach i biednej części społeczeństwa montując swój elektorat.
      Konserwatyzm jest raczej stabilnym poglądem, aczkolwiek wojna z UE w obliczu wojny z RU mogła osłabnąć i antyunijne poglądy powinny część konserw odrzucić.
      Ktolików ubywa szybko - prawa natury i ekscesy KK.
      Społeczeństwo się bogaci i zaczyna chcieć więcej, niż tylko kasę, czego partia już nie zapewnia.

      Także mam cichą nadzieję, że to trwały i w miarę szybki proces i skończą się rządy obecnych.

    •  

      pokaż komentarz

      Także mam cichą nadzieję, że to trwały i w miarę szybki proces i skończą się rządy obecnych.

      @gargantel: Nie chce byc zlym prorokiem (niestety poki co w tym wzgledzie duzo moich proroctw sie sprawdzilo :P) ale nie podzielam tego zdania. Nie w tym narodzie.

      Tutaj wiekszosc nie widzi dalej niz czubek wlasnego nosa i dba tylko o siebie. Rzadzacy doskonale rozgryzli to spoleczenstwo. Wytarczy cos obiecac, potem dac i dorzucic cos jeszcze i maja wystarczajacy elektorat do wygrania. Ja mam tylko nadzieje ze tym razem bez wiekszosci na starcie.

      Jescze uruchomia stara plyte "za PO nie bylo tylu podwyzek i oni tylko kradli a nie dawali" a ciemny lud to kupuje. Bo jak wspomnialem nie patrzy dalej niz swoj nos. "najwazniejsze ze mnie dali" A skad to maja i jakim kosztem to juz nikogo nie interesuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja piernicze, ale sobie wymyślili artykuł. Jak w kabarecie. Swoją drogą, ITD można ograć normalnymi metodami.

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    pies bierze w lape. zawsze. koniec artykulu.