Brakuje ponad 16 tys. nauczycieli. Blisko 4 tys. więcej niż w poprzednim roku.

Brakuje ponad 16 tys. nauczycieli. Blisko 4 tys. więcej niż w poprzednim roku.

Brakuje ponad 16 tys. nauczycieli, to blisko 4 tys. więcej niż w poprzednim roku szkolnym - powiedział wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski. Ocenił, że może to być podyktowane wprowadzeniem kwestii psychologiczno-pedagogicznych do szkół.

  •  

    pokaż komentarz

    Wykopki pewnie zadowolone. Nie trzeba płacić kolejnym, ich zdaniem, bezproduktywnym 4 tys. magistratom za wakacje i ferie. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @ignore48: Nie bezproduktywnych, ale chyba mniej produktywnych niż w tych większych i bogatszych krajach.

      źródło: galeria.bankier.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys przecież ta statystyka pokazuje tylko, że w krajach mających więcej mieszkańców zatrudnia się więcej nauczycieli niż w krajach, w których mieszkańców jest mniej. Żeby to dobrze porównać to trzeba by było wskazać liczbę nauczycieli na 10k mieszkańców albo najlepiej 10k uczniów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignore48: Nie bezproduktywnych, ale chyba mniej produktywnych niż w tych większych i bogatszych krajach.

      @malymiskrzys: Twój post jest idealnym dowodem na to, że edukacja w Polsce jest w opłakanym stanie

    •  

      pokaż komentarz

      @Atx0937: Ok. Mogą być bardziej produktywni, ale za to bardzo mało godzin pracują w porównaniu z innymi nauczycielami w UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: bo w innych krajach nauczyciele pracują w pracy, a nie w domu. W Polsce podaje się czas "przy tablicy" co jest c%##$we, bo po 1 nie widać ile faktycznie nauczyciel pracuje, po 2 bo 2 nauczycieli może mieć teoretycznie tyle samo godzin lekcyjnych, a ten co ma wyj!@@ne pracuje o połowę krócej od tego co się stara.

    •  

      pokaż komentarz

      @DziobakApokalipsy_ W tym wykresie widzać duuużo więcej. Polska 38 mln mieszkańców ma tyle samo nauczycieli co Niemcy 80 mln, Włochy 60 mln, Francja 67 mln, więcej niż Hiszpania 47 mln i ca 30 tys mniej niż UK 67 mln.
      Dalej dostałeś wykres, z którego wynika, że nie licząc Grecji i Luksemburga, mamy najmniej uczniów na 1 nauczyciela w EU.
      Tu już można srogie wnioski wyciągać.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: W tabelce jest "czas nauczania". Tam są tylko liczone godziny przy tablicy, a nie kto ile czasu sprawdza sprawdziany. Może wytłumacz mi dlaczego w Czechach jest w podstawówkach nauczycieli 31 tys, a u nas 253 tys?

    •  

      pokaż komentarz

      Te statystyki wydają mi się strasznie z dupy.

      Po 1: nie wierzę aż, że z ok. 28 uczniów zeszło na jakieś 9, to chyba tylko w prywatnych szkołach,

      Po 2: czy w te godziny pracy nauczycieli wliczane jest
      brnięcie przez te wszystkie zeszyty i podkreślanie błędów itd? (sprawdzanie prac domowych),
      przygotowywanie się na następne lekcje - prezentacje itd.?

      Chyba że chodzi o wuefistę który rzuci piłkę i potem pójdzie do swojego pokoiku nad salą gimnastyczną robić coś innego niż sędziowanie/korygowanie błędów, uczenie jak grać?

      (dwóch miałem świetnych wuefistów, z zapałem i faktycznie chęcią kształcenia), ale dwóch totalnie do dupy (jednemu nawet się zdarzyło rozrywkę znaleźć w klepnięciu dość dojrzałej, ale jednak gimnazjalistki po tyłku, lol)

    •  

      pokaż komentarz

      Te statystyki wydają mi się strasznie z dupy.

      @silver2004: Dane OECD i Eurostatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: W tabelce jest "czas nauczania". Tam są tylko liczone godziny przy tablicy, a nie kto ile czasu sprawdza sprawdziany.

      @malymiskrzys: Mój różowy uczy matmy w podstawówce i czas nauczania równy czasowi pracy to chyba tylko nauczyciele WF-u mają i to jeszcze ci super asertywni. Sprawdzanie prac uczniów też dużo nie zajmuje. Najwięcej idzie na durną biurokrację, bo dyrekcja każe pisać raporty, statuty szkoły, indywidualne dostosowania programu dla uczniów z jakimiś problemami, konkursy wszelakie, regulaminy i tony innych bezużytecznych papierów.

    •  

      pokaż komentarz

      31 tys, a u nas 253 tys?
      @malymiskrzys: bo mają inny system edukacji, od 6 do 11 roku życia mają jednego nauczyciela od większości przedmiotów, nie wiemy jak w danych które przytoczyłeś liczeni nauczyciele w szkołach artystycznych i jak one wyglądają. Nie da się tak zestawiać wszystkiego ze sobą samymi liczbami. Być może mają godziny inaczej liczone i jeden nauczyciel jest w stanie nie wynosząc pracy do domu prowadzić zajęcia z dwóch i więcej przedmiotów w szkole w ramach pensum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian:

      Kopiowanie ocen i obecności z papierowego w e-dziennik jeszcze istnieje?
      Czy wszyscy mają już komputer w klasie i tylko już w e-dziennik się wpisuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: @Atx0937: @silver2004: A jakby religię wysłał tam gdzie jej miejsce czyli poza szkołę to jakby ta statystyka wyglądała?

    •  

      pokaż komentarz

      @silver2004: Mają obowiązek korzystać z e-dziennika chociaż są ciężkie przypadki wśród nauczycieli których klawiatura parzy. Przykładowo mieli w szkolę kobiecinę katechetkę o imieniu Kazimiera, która jak korzystała z komputera to nie odróżniała MS Worda od MS Teams i e-dziennika. Nawet prosiła uczniów o pomoc w obsłudze e-dziennika i wpisywanie tam ocen ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @razvizion: Nie wiedziałem. Faktycznie Czesi mają 6 lat podstawówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: to niech pracują w pracy, przecież mogą mieć normalnie 26 dni urlopu i pracować od poniedziałku do piątku od 8-16. W czasie kiedy nie prowadzą lekcji mogliby sprawdzać klasówki, lub być do dyspozycji dzieci / rodzicow. A i z wakacjami nie byłoby problemu. I wtedy można im zapłacić dużo więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian:

      Ciekawe ile się "pomyłek" przy wpisywaniu zdarzyło ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pifqo: > A jakby religię wysłał tam gdzie jej miejsce czyli poza szkołę

      Very good idea.
      A jedyna słuszna imo rzecz związana z religią, która jeśli ma być w szkole, to religioznawstwo z nauką poszanowania innych kultur, wyznań, wartości, dać ludziom szerokie spojrzenie, wybór.
      A nie zawężać do tylko 1.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignore48: To nie tak. Można tym co zostali rozdać pieniądze po tych, którzy odeszli i podnieść wymiar godzin pracy do szalonych 40-tu tygodniowo

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: To masz leniwą żonę, dość typowe w tym zawodzie. Przygotowanie czegoś ciekawego na lekcję, opracowanie sprawdzianów i sprawdzenie zajmuje co najmniej drugie tyle co pensum. Jak jeszcze ktoś zabrnie w nadgorliwą głupotę - ja na przykład raz kazałem nagrywać się na mp3 z wypowiedzi ustnej - to już przerąbane. Uczciwie pracując wychodzi trochę powyżej 40 godzin tygodniowo, najgorzej mają polonistki. Do tego bezpłatne korzystanie z własnego sprzętu - komputer, drukarka (1 strona, potem w szkole się kseruje).

      Z biurokracją to trzeba trafić na złośliwego dyrektora. Normalnie nauczyciele nie opracowują statutu od nowa, przynajmniej nie co roku i nie wszyscy jednocześnie - to robota dla 2-3 osób co kilka lat. A aktualizacje uchwalonego statutu to strona A4 rocznie. Różne raporty to proste kopiuj-wklej, chyba że ktoś nie umie obsługiwać Excela i robić wykresów w Wordzie. Indywidualne dostosowanie za pierwszym razem kopiuje się z internetu i od koleżanek, potem tylko przestawia i wycina akapity.

      Najbardziej c%?@#we w tym zawodzie jest to, że jedni pracują te 18 godzin, a inni 50 ale każdy dostaje tyle samo - to potężnie demoralizuje, jak już po kilku latach zacznie się to zauważać. Między innymi dlatego polonistki zachowują się jakby miały zawsze okres - te solidniejsze szlag trafia, że one mają wieczorek ze sprawdzaniem sterty wypracowań, a wuefista siedzi i tylko dupy obczaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowy_nos: A wykopki nadal to samo. Już o tym pisałem. Genialny pomysł!

      1. To teraz daj miliardy na dostosowanie szkół aby wszyscy nauczyciele w tych samych godzinach 8-16 mieli warunki aby przez 8h pracować zgodnie z kodeksem pracy.

      2. Powiedz Grażynce i Januszowi że na zebranie mają przyjść w godzinach 8-16 a nie po południu/wieczorem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      3. skoro 26 dni urlopu no to każdy może sobie wykorzystać kiedy chce, no to Pani A weźmie sobie w trakcie matur, a pani B tydzień przed maturami, a Pani C wtedy kiedy wypada sprawdzian. Nie wiem czy wiesz ale nauczyciel nie może sobie brać urlopu kiedy chce. To między innymi straszny minus tej pracy. W twoim pomyśle nie dość że trzeba grafik godzin dostosować od 8-16 co nie jest możliwe, to jeszcze grafik urlopów trzeba zrobić aby się nagle nie okazało że nie ma opiekunów albo że przed ważnym okresem (egzaminy) nauczyciel sobie weźmie miesiąc wolnego. Rozumiesz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Też jestem za tym aby nauczyciel siedział 40h w szkole, bo byłoby to wszystko bardziej transparentne, ale nie da się tego wykonać w prosty sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      Też jestem za tym aby nauczyciel siedział 40h w szkole, bo byłoby to wszystko bardziej transparentne, ale nie da się tego wykonać w prosty sposób.
      @A_Duda: Ale sam pracujesz zdalnie i pukasz się w czolo gdy każą ci przyjechać do biura, chociaż z domu praca przyjemniejsza i jak dobrze ogarniesz to bardziej wydajna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: > uczy matmy w podstawówce

      To teraz wyobraź sobie nauczyciela/nauczycielkę języka polskiego w liceum, który ma próbne matury, wypracowania, sprawdziany i kartkówki z lektur. To wszystko przy notoryczmie zmienianej liście tytułów obowiązkowych, przy postępującym analfabetyzmie i patologicznej wręcz dysgrafii, gdzie sprawdzanie jednej pracy może wykończyć nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Pomnóż to przez 4 (ilość klas), dodaj wychowawstwo w jednej klasie + nierzadko jakiś przedmiot dodatkowy lub prowadzenie kółka szkolnego. Na barkach tego nauczyciela są też często porąbani rodzice, przy takiej liczbie osób zdarzą się też jakieś mniejsze lub większe afery, trudne klasy, tudzież niesnaski z kimś z grona pedagogicznego.

      Przy tym wszystkim warto nie dać sobie wejść uczniom na głowę, być "cool" i wyrabiać zadowalające dyrekcję wyniki.

      Nie chodzi mi o licytowanie się, po prostu praca nauczyciela to cholernie ciężki i wymagający zawód, który potrafi wycisnąć nie tylko fizycznie (codzienne głośne mówienie do przepełnionej i nierzadko niecichej klasy), ale też psychicznie. Zwłaszcza, gdy w wakacje taki nauczyciel słyszy lub czyta o tym ile to on ma wolnego, jak mało pracuje i gdzie to sobie na wycieczki za darmo nie jeździ jako wychowawca.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: ty duzo rzeczy w tym watku nie wiedziales i za kazda twoja odpowiedzia jeszzcze bardziej obnazales swoja niewiedze

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: wrzuć może cały ten artykuł, zamiast wyciętej z dupy tabelki, co? Nie manipuluj pisowski trollu, bo Ci to słabo wychodzi.
      https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/ile-tak-naprawde-pracuja-nauczyciele-dane-oecd,925603.html (Oryginalny artykuł, bez pisowskiej manipulacji)

    •  

      pokaż komentarz

      @silver2004 akurat miałem w szkole średniej religię z księdzem, który tak samo przekazywał info dot. innych wyznań niż "jedyne słuszne w Polsce". Dobry kapłan i dobry człowiek, aczkolwiek zdaję sobie sprawę jak wyglądają te lekcje w większości przypadków. Też jestem za tym aby religia została z powrotem przeniesiona do salek na plebanii.

    •  

      pokaż komentarz

      @silver2004: Jest 9 dlatego że w szkole masz powiedzmy 15 klas i 40 nauczycieli. Statystyka nie przedstawia tego ile uczniów liczy klasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @silver2004: Bo ta statystyka była tworzona na podstawie tego że masz przykładowo 400 tys. nauczycieli i 3.6mln uczniów. Ile uczniów przypada na jednego nauczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: ale głównie z Twojej dupy. Nauczyciel ma 40-godzinny etat, z czego 18 godzin to lekcje, zwane pensum, a 22 godziny cała reszta obowiązków.

      Napisz, że masz 16 lat, czy coś. Przeraża mnie myśl, że tacy ludzie mają prawo głosować...

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: jak średnia wieku 60 lat to nie ma się co dziwić. Ci ludzie nie nauczą się już w internety tak szybko jak 20-latkowie. Dla nich telewizor bywa wyzwaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowy_nos: Juz widze jak rodzice przychodza na zebtanie o 14 bo przeciez musi sie skończyc o 16 żeby nauczyciele mogli pracowac 8-16. Przeciez kwik rodziców ze nie moga tak przychodzic do szkoły byłby słyszalny z orbity Jowisza.
      Ale nie powiem, jako nauczyciel z radoscią bym przyjął taka zmianę

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowy_nos: Ale nauczyciele tak chcą, przynajmniej ci młodzi. To państwo nie ma pieniędzy na zapewnienie im stanowisk pracy w szkole i płacenie nadgodzin. W typowej szkole trzeba by poświęcić 3 sale na open space, kupić 50 komputerów, nawet dodatkowe drukarki, bo niektórzy drukują teraz w domu. A potem płacić nadgodziny za wycieczki, wywiadówki po 16:00 i rady pedagogiczne. A w wakacje i tak by się okazało, że siedzą i kawę piją, bo nie da się znaleźć zajęcia dla 50 nauczycieli przez 8 tygodni wakacji, w pustej szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      wrzuć może cały ten artykuł,

      @BeLpHeR: Bardzo dobrze, że wrzuciłeś cały artykuł. Bardzo dobrze można z niego wywnioskować, że jak zrobi się reformę szkolnictwa taką, aby polski nauczyciel spędzał przy tablicy tyle godzin co średnia europejska to będzie można zwolnić wtedy nadmiar nauczycieli, a pozostałym dać dzięki zaoszczędzonym przez to środkom podwyżki. Wystarczy średnia europejska liczba godzin przy tablicy. Nie potrzeba, aby spędzali tyle godzin co rekordziści.

      Po prostu dostosujcie się ilością godzin pracy przy tablicy do Europy i wyjdźcie w końcu z mentalnego komunizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: zapomniałeś, pisi trollu, napisać o dopasowaniu wynagrodzenia do średniej europejskiej. No i gdzieś ci umknęło dostosowanie szkół do warunków europejskich dla nauczycieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @BeLpHeR: Odnoś się do tego co piszę a nie obrażaj mnie od pisowców. Nie wiem kto Cię uczył kultury, ale słabo mu to wyszło. Pensje mamy dostosowane do Europy Środkowej, a nie ani do Szwajcarii, ani do Wietnamu. Od 16 latków mnie wyzywasz, a tak banalnie proste rzeczy powinieneś wiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @nomadicgoogler: Niewiedza niewiedzą, ale dalej mamy więcej nauczycieli niż 80 mln Niemcy. Może Niemcy bardziej wydajne. Może u nas jest za dużo nauczycieli tak zwanych "osiemnastek". Poniedziałek, wtorek, środa od 8.00 do 13.30 na lekcjach - czyli razem 15 i pół godziny zaliczone jako osiemnaście godzin pracy - i nauczycielski "pełny etat" jest. Bo pensum zaliczone.
      Czwartek i piątek na sprawdzanie sprawdzianów w domu zostaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: genialny plan. Wymogi z Zachodu, a wynagrodzenie ze Wschodu.

      Wiesz co, jak mnie stać na ponton to kupuję ponton i nie oczekuję, że w środku znajdę oprócz wiosła jeszcze dwupoziomową restaurację i dwustukonny silnik.

      Poczytaj na wiki czym się różni pensum od etatu i co wchodzi w skład obowiązków nauczyciela. Na razie kiepsko to ogarniasz.
      Po wakacjach wrócisz do szkoły, zapytaj nauczycieli, na pewno Ci pomogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @misiozaur: chcesz podnieść z 40 godzin do 40 godzin? To jakaś nowa matematyka?

    •  

      pokaż komentarz

      genialny plan. Wymogi z Zachodu, a wynagrodzenie ze Wschodu.

      @BeLpHeR: Twój plan jest lepszy. Pracuj przy tablicy najmniej w Europie i pensja niemiecka.

      Dostaniecie pensje niemieckiego nauczyciela mniej więcej wtedy gdy Lidl na kasie w Polsce będzie płacił tyle co w Niemczech. Wbrew pozorom to jest powiązane.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: przyznajesz zatem, że Polaków po prostu nie stać na wynagrodzenie na porównywalnym poziomie co w DE. To już jakiś postęp.
      Czyli jednak nie lenie i nieroby.
      Jeżeli zatem praca nauczyciela w DE i PL jest warta tyle samo, ale w DE płacą 6x tyle co w PL to trzeba te różnice jakoś skompensować.
      W DE pensum (w zależności od landu) to 21-26 lekcji. W miarę wzrostu stażu pensum spada, a wynagrodzenie rośnie. 20-letni staż to redukcja pensum do 18-20 lekcji, etatu do 35 godzin, a wzrost wynagrodzenia 2x.
      Co daje Polska?
      W miarę wzrostu stażu pensum stałe, etat stały, wynagrodzenie 1,4 minimalnej krajowej i spada z inflacją.

      Oczekiwania, że za polską pensję i polskie warunki nauczyciel będzie pracował jak w DE są na pisowskim poziomie absurdu.
      I szczerze wali mnie to ile płacą w Lidlu. Myśląc w ten spisób powinienem żądać chleba po 30 groszy, bo mi marnie płacą. Zgadnij kogo to w Lidlu interesuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @BeLpHeR: I zobacz jakie cuda się dzieją. W szkołach podstawowych pracuje w Polsce więcej nauczycieli niż w Niemczech.
      W Niemczech dzieci 6 do 15 lat jest 6.8 miliona, a w Polsce 3,1 miliona. Bądźcie tak efektywni jak Niemcy to od razu będzie można pensję Wam podnieść dwa razy przy nie opodatkowaniu dodatkowym reszty Polaków i wywoływaniu jeszcze większej inflacji.

      Niby dalej będziecie zarabiać mniej od Niemców, ale dwa razy tyle co dzisiaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: no i tu jest pies pogrzebany. Moja matka była nauczycielką, jak miałem z 12 lat to się pytam co ona robi, a ona mi mówi, że pisze program nauczania, no to się pytam czemu ręcznie, a ona na to, że nie przyjmą jej napisanego na kompie bo jest ryzyko plagiatu :) i tak pisała każdego roku. Gdyby wyj?!%li biurokrację z pracy nauczycieli to spokojnie by ich wystarczyło, możnaby zwiększyć pensum do 30h/tydzień.

    •  

      pokaż komentarz

      Polska 38 mln mieszkańców ma tyle samo nauczycieli co Niemcy 80 mln

      @bropek: Nie wydaje im się, że porównanie jest rzetelne. W Polsce szkoła podstawowa ma 8 klas + zerówka. U Niemców Grundschule to 4 klasy. Niemiecki nauczyciel nie nosi pracy do domu. W Polsce dyrektorzy i wicedyrektorzy szkół muszą robić po kilka godzin lekcyjnych tygodniowo i są liczeni jako nauczyciele w Niemczech nie.

      A co najważniejsze:

      https://pl.europa.jobs/art-zarobki-nauczycieli-w-europie/

      źródło: donaeu.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      W Niemczech dzieci 6 do 15 lat jest 6.8 miliona, a w Polsce 3,1 miliona. Bądźcie tak efektywni jak Niemcy to od razu będzie można pensję Wam podnieść dwa razy przy nie opodatkowaniu dodatkowym reszty Polaków i wywoływaniu jeszcze większej inflacji.

      @malymiskrzys: Uwielbiam takich palantów. To nie od nauczycieli zależą zarobki i zatrudnienie w oświacie. To jest polityka Ministerstwa (i trochę samorządów). Więc "weźcie i bądźcie" kolego aktywni tam gdzie się liczy - na protestach w Warszawie i przy urnach (to akurat mało pomoże, wszyscy poprzedni ministrowie byli równie beznadziejni). Nauczyciele pracują ustaloną liczbę godzin za ustaloną pensję. Gdyby podniesiono im tą pensję i w zamian zażądano dłuższej pracy to dokładnie by tak zrobili. A jakby jeszcze za dodatkową podwyżkę oczekiwano spełnienia określonych, precyzyjnych standardów to by te standardy spełnili. Część by się zwolniła, bo za trudno.

      Nawet o tym nie wiesz, ale jesteś trollem od Czarnka. Łatwo ci się przyp@?@?$#ać się do masy nauczycieli, którzy nie decydują o niczym - a trudno do jedynej osoby odpowiedzialnej za ten burdel, ministra edukacji. Niech da podwyżki, zwiększy pensum i zacznie sprawdzać jakość nauczania kontrolami. A nie nauczyciele to, nauczyciele tamto - wszyscy się przyzwyczaili, że nauczyciel jest od wszystkiego - ale może k???a nie od pisania ustaw?

      Jedno z zachodu można zaczerpnąć - tam nauczyciel cieszy się szacunkiem. U nas odpowiada za wszystkie systemowe wady systemu edukacji. Jak w chipsach znajdziesz mysie bobki to jest to wina kasjerki czy może producenta? I ta roszczeniowa postawa przenosi się na dzieci, zawsze znajdzie się jakiś geniusz co to co lekcji pyta "A po co się uczyć?" - i to na angielskim, gdzie on dobrze "to be" nie odmieniają. Od 2 lat odpowiadam - "Gratulacje, rozgryzłeś nas, język obcy do niczego ci nie jest potrzebny - idź teraz do mamy i możesz zabierać papiery."

    •  

      pokaż komentarz

      @A_Duda: Nr 3 - od kiedy to mogę sobie wykorzystać uw kiedy chcę ? Spróbuj sobie tak zaplanować uw w korporacji. Od x lat mogę planować uw wtedy kiedy firma nie ma zleceń. I robi tak każdy obojętnie od stołka. Nauczyciele właśnie są mistrzami w wydłużaniu uw na skalę niepojętą: przed i po świętami!

    •  

      pokaż komentarz

      Uwielbiam takich palantów.

      @Arrrggh: Następny pełen kultury. Widzisz. Ja cały czas tylko sugeruje, aby nauczyciele walczyli o zmianę systemu edukacji na bardziej europejską wydajnościowo. Po tej zmianie zażądali zwolnienia nadmiaru nauczycieli i przez zaoszczędzone przez to pieniądze dodatkowych podwyżek.

      To może być przyczyna niskich pensji w szkołach

    •  

      pokaż komentarz

      zażądali zwolnienia nadmiaru nauczycieli

      @malymiskrzys: Mieliby walczyć o to, żeby ktoś ich zwolnił? Albo o to, żeby najpierw mieć więcej pracy, a potem może będą podwyżki? Przecież strajkujący nie wiedzieliby z góry, kogo potem zwolnią - a w naszym systemie (Karta Nauczyciela) pierwsi do zwolnienia są najmłodsi stażem, ci najbardziej wydajni. Dalej kompletnie nie rozumiesz jak działa system edukacji i kto za co odpowiada. Twoja postawa jest powszechna w narodzie i stanowi idealną przykrywkę dla bierności kolejnych ministrów edukacji. Określenie "palant" jest adekwatne do szkód jakie powodujesz.

      Sfinansowanie podwyżek poprzez zwolnienia to są mrzonki:
      - najbardziej chronieni są najstarsi i najmniej wydajni
      - zwolnienie najmłodszych położy edukację, ale tak naprawdę (również pośrednio, bo nowi nie przyjdą tylko po to, żeby ktoś ich zwolnił po roku)
      - nie da się efektywnie pracować 2x tyle co teraz (już mam 24 godziny tygodniowo i pensja dalej jest żałosna, 36 godzin przy tablicy nie wyrobię bez spadku jakości)
      - ci najgorsi są często najstarsi, nawet jak da się ich zwolnić, to skończy się na jakimś świadczeniu pomostowym, a to kosztuje

      Da się podnieść jakość nauczania i wymusić zwolnienia najgorszych - ale nie za darmo i nie z udziałem nauczycieli. Po prostu kolejny minister musi to zaplanować, znaleźć środki w budżecie i wdrożyć odgórnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrrggh: Gdybyśmy porozmawiali dłużej to pewnie byśmy się z coraz większą liczbą rzeczy zgadzali. Może napisałem, że podwyżki po reformach, ale nie dopisałem, że nie dotyczy to młodych nauczycieli. Oni powinni dostać podwyżki dzisiaj już.

    •  

      pokaż komentarz

      @malymiskrzys: Fajnie, że się nie upierasz, to dobrze. Reforma oświaty, jest skomplikowana, nie da się przyjść i znaleźć oczywistej rzeczy, na którą nikt wcześniej nie wpadł - rzecz rozbija się o pieniądze, niekompetencję ministrów i opór przed zmianami.

      Z tego co pisałeś o podwyżkach dla młodych - to też jest uproszczenie. Bo młodzi też potrafią być nieefektywni - u nas było kilku naprawdę niekompetentnych. Problem polega na tym, że w tym zabetonowanym systemie bardzo trudno zidentyfikować dobrych nauczycieli. Na pewno nie są to ci, których wskazałby dyrektor. A wielu potencjalnie dobrych po prostu robi to co musi i nic dodatkowego - zarabiają głównie na korkach. Ale jakby dostali sensowne klasy (wywalić łobuzów, właśnie piszę o tym z kimś innym) i sporą podwyżkę (tyle co im przynoszą korki) to spokojnie przynieśliby jakość kształcenia taką jak w dobrej prywatnej szkole. Tylko dlaczego mają to robić teraz, jeśli płacą im tyle co sprzątaczce? To nie jest jakaś przenośnia - nauczyciele w prowincjonalnej szkole, ci poniżej dyplomowanego, zarabiają tyle co sprzątaczki.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wydaje im się, że porównanie jest rzetelne. W Polsce szkoła podstawowa ma 8 klas + zerówka. U Niemców Grundschule to 4 klasy.

      Ok, tu masz rację, należałoby zatem sprawdzić liczbę WSZYSTKICH nauczycieli np w Niemczech i w Polsce, to będzie lepsza miara.

      Liczba nauczycieli w Niemczech : ca 790 tys
      https://de.statista.com/statistik/daten/studie/162263/umfrage/anzahl-der-lehrkraefte-nach-schularten/

      Liczba nauczycieli w Polsce: 611 tys
      https://www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/nauczyciele-skorzystaja-na-polskim-ladzie

      I dla porównania jeszcze ilość uczniów, żeby mieć jasność sytuacji:
      Polska: dzieci do 18 rż jest ca 6,8 mln
      https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5501/14/13/1/polska_w_liczbach_2020_pl.pdf
      Niemcy: dzieci do 18 rż jest 13,6 mln
      https://www.google.com/search?q=wie+viel+kinder+in+deutschland&oq=wie+viel+kinder++in+&aqs=chrome.1.69i57j0i19j0i19i22i30l2.6670j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8

      Reasumując, w Polsce na każdego nauczyciela przypada 11 dzieci poniżej 18rż, w Niemczech 17 dzieci.
      Mam nadzieję, że trochę pomogłem.

      Niemiecki nauczyciel nie nosi pracy do domu. W Polsce dyrektorzy i wicedyrektorzy szkół muszą robić po kilka godzin lekcyjnych tygodniowo i są liczeni jako nauczyciele w Niemczech nie.

      Być może, nie będę się kłócił, bo nie znam realiów pracy nauczycieli w Niemczech. Być może program nauczania jest lepiej skrojony, być może dzieci są inteligentniejsze lub bardziej karne, być może siatka godzin jest lepsza, a być może w Polsce po prostu mamy masę niepotrzebnej, narzuconej przez jakiegoś barana roboty i nikt tego od 30 lat nie przeanalizował.

      A co najważniejsze:

      @tanquerays: Ze wszystkim mógłbym się zgodzić, ale argument o wynagrodzeniach jest za czym (czy przeciwko czemu)? Chcesz powiedzieć, że nauczyciel opłacany 2x wyżej zrobi nagle robotę 2 nauczycieli, obsłuży 2x więcej dzieci w tym samym systemie nauczania?
      Jeśli zgodnie z kolejnymi analizami mamy 1,5-2 razy więcej nauczycieli na ucznia niż w zachodniej Europie, to logiczne, że będą oni słabiej opłacani (już abstrahując, że w Polsce nauczyciele to nie jedyny zawód, który zarabia mniej niż w Niemczech, Francji, Hiszpanii, czy UK, a Polacy w innych zawodach jako siła robocza są tak samo wydajni albo i lepiej niż w Niemczech).

    •  

      pokaż komentarz

      @bropek: Dalej uważam że porównanie jest nierzetelne. W Polsce do liczby nauczycieli wchodzi 30 tyś katechetów, przedszkolanki i panie z biblioteki. Dodatkowo szkoły na zachodzie mają bardziej rozbudowane struktury administracji szkoły. Tak jak nadmieniłem u nas dyrektor, wicedyrektor i czasami pedagog szkolny mają 4h zajęć lekcyjnych w tygodniu i są wliczani do ogólnej liczby nauczycieli. IT w szkole zajmuje się informatyk szkolny, itd. Rzetelne policzenie wymagałoby bardziej dokładnego porównania tych dwóch systemów nauczania. Nie wykluczam że w Polsce nauczycieli może być więcej na ucznia niż na zachodzie, niemniej nie uwierzę, że jest to dwukrotna różnica. Porównywanie jabłek do pomarańczy to demagogia.

      A protestować nauczyciele chyba chcą dlatego, że mało zarabiają. Średnia krajowa jest w Polsce (6200 brutto) 3 razy mniejsza niż Niemczach (~19000 zł). Nauczyciele zarabiają w Polsce 5 razy mniej niż w Niemczech.

    •  

      pokaż komentarz

      @tanquerays: OK, przedszkolanki/przedszkolankowie mogą zmienić kalkulację.
      Nie mogę znaleźć liczby nauczycieli przedszkoli, ale jest informacja, że na każdego nauczyciela takiej placówki przypada średnio 13 dzieci, których jest 1,4 mln = takich nauczycieli powinno być około 100 tys.
      A zatem należy przyjąć 511 tys nauczycieli w Polsce, by to odnieść do Niemiec. Przy takiej liczbie otrzymujemy 13 uczniów na nauczyciela w Polsce (Niemcy 17 przypominam, czyli my mamy 30% więcej nauczycieli na ucznia).
      Nie widzę powodu, by nie wliczać katechetów - wprowadzono lekcje religii, płacimy im za to, więc czemu mamy ich nie liczyć? Pań z bibliotek jest wg mnie nie więcej niż kilkanaście tysięcy, nie powinny mocno zaburzyć kalkulacji, poza tym mam wrażenie, że tylko ja się wysilam, by dojść sedna, a jeszcze należałoby sprawdzić, jak są robione statystyki niemieckie - z tego co rozumiem, oni wliczają nauczycieli nawet w mocno niepełnym wymiarze godzin.

      Na zakończenie taka fajna ciekawostka, którą znalazłem całkiem przypadkowo:
      https://nowa-stepnica.pl/2019/04/15/strajk-ile-pracuja-nauczyciele-w-polsce-a-ile-w-innych-krajach/

    •  

      pokaż komentarz

      @cation: Dokładnie tak, ja to rozumiem, ale niestety większość tutaj to Janusze i nie kumają :D
      Dlatego to tak jak z szefem januszem, dla świętego spokoju jak siedzisz w biurze to się nie denerwuje a czy wykop w domu czy w biurze to różnicy nie robi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @palmira: No ok, takie jest prawo, że pracodawca może ci urlopu nie dać, jeśli to zakłóci pracę firmy. Może Ci też zlecić nadgodziny. ALE, nadgodziny nie mogą się powtarzać w nieskończoność, więc po pół roku powinni kogoś zatrudnić skoro więcej jest pracy, a tak samo urlop musi być w roku 2 tyg nieprzerwany. Natomiast nauczyciel (poza 2 dniami na żądanie - tak jak w każdej innej pracy) nie może sobie zaplanować urlopu poza wakacjami i feriami. Ty możesz wziąć na początku czerwca i sobie z dziećmi pojechać. Nauczyciel nie może. Więc coś za coś.

      Nauczyciele właśnie są mistrzami w wydłużaniu uw na skalę niepojętą: przed i po świętami!

      Jak już to po świętach a nie po świętami. No ale widocznie na tej lekcji byłeś na wagarach. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wytłumacz jaśniej o co ci chodzi, albo daj jakiś przykład, bo ciężko zrozumieć. Nie znam żadnego nauczyciela co by sobie urlop brał po świętach czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @A_Duda: Wagary? No nie! Przykład: nauczyciele zawsze biorą urlopy między 1 i 3 maja, przed i po, czyli robią sobie z wydłużonego wolnego tydzień wolnego, nauczyciele zawsze biorą sobie wolne przed 24 grudnia i po świętach, to samo dotyczy 1 listopada, 11 listopada itd. Wtedy dzieci pozostają na ulicy. Każdemu pracującemu przysługują 4 dni urlopu na żądanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @palmira: Moja uwago dotyczyła gramatyki, ale widocznie nie zrozumiałeś, co za przypadek. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Typowe nie wiem, ale się wypowiem. Nie nauczyciele biorą, tylko cała placówka nie funkcjonuje a to różnica.
      I to też nie wszystkie placówki, bo zależy to od dyrektora. Pomiędzy świętami jest przerwa świąteczna i jest to standard, co do długich weekendów zależy to od dyrektora i tzw. godzin dyrektorskich. Ale, jakie oburzenie rodziców było w szkole mojego różowego, jak dyrcio nie dał wolnego w piątek (w czwartek było jakieś święto). I to nie oburzenie nauczycieli a... rodziców ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      "No po co te dzieciaki w kratkę do szkoły ciągać, już by dali cały weekend wolny, chcieliśmy na urlop pojechać". Więc działa to typowo w dwie strony.

      Wtedy dzieci pozostają na ulicy

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Kolejne nie wiem ale się wypowiem. Zazwyczaj w takich wypadkach wysyłane są do rodziców zapytania czy przyślą dzieci na tzw dyżur. Bo tak, w trakcie ferii np. jest dyżur i nauczyciele wtedy pracują, no co za zdziwienie! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      I kolejny przykład jak to rodzice zapisali na dyżur 50% dzieci a przyszło rzeczywiście raptem 5%.

      Co do wolnego w wigilię etc, to nawet nie będę komentował bo większość placówek które znam pracuje w ten dzień tylko np do 13. Sam jak chodziłem do podstawówki/gimnazjum/liceum to też chodziłem w ten dzień do szkoły, więc to takie pitolenie, że w jakiejś placówce zrobili wolne, no ale wykopek już pieje, że hurrr durr wszyscy nauczyciele robią sobie wolne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Każdemu pracującemu przysługują 4 dni urlopu na żądanie.

      Każdemu na kodeksie pracy, nauczyciel nie jest na kodeksie tylko na karcie nauczyciela więc to wcale nie takie oczywiste.

    • więcej komentarzy(49)

  •  

    pokaż komentarz

    Moim życiu problemem większym od kasy jest to że taki nauczyciel ma teraz przerąbane. Nie możesz w zasadzie nic zrobić żeby w klasie bym spokój. Sama nauka też przez dzieci ( co dobre widać na wykopie) jest rozumiana jako ciągła próba udawadniania że nauczyciel nie ma racji. Co jest bez sensu bo jego rola jest przygotować człowieka do egzaminu zgodnie z programem a nie aktualnymi artykułami w necie. To tak jak na prawo jazdy musisz zdać egzamin a nie naprawiać prawo.
    Moim zdaniem poprawiłaby się ilość nauczycieli jeśli ( oczywiście trzeba posiadać papiery na pracę z dziećmi) mogliby zajęcia prowadzić ludzie nie będący na codzień nauczycielami. Chyba nawet jest dalej aktualny przepis że w ramach pracy jeśli bierzesz godziny w szkole to liczy się jako etat w zakładzie.
    Bez oporów mógłbym podjąć się nauki informatyki, matematyki, fizyki przez jeden dzień w tygodniu jeśli państwo zwolniłoby mnie z płacenia zus. Oczywiście trans mieć przygotowanie do tej pracy czyli studia. W tej chwili są sytuacje że biolog robi podyplomowe i uczy fizyki. Mam wrażenie że mój pomysł lepiej by się sprawdził

    •  

      pokaż komentarz

      @pokyw123: generalnie, znaleźliby się nauczyciele do nauki nawet za free, ale system na to nie pozwoli. Czy słusznie? - z perspektywy państwa chodzi o produkcję niewolników, którzy będą zap#$!@$@ać na ten system.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokyw123:

      Ja to wiedziałem już w 2005 roku, jeszcze przed pierwszymi praktykami studenckimi. Tj. już wtedy wiedziałem, że na pewno nie zostanę nauczycielem - nie w tym systemie nauczania i nie w tej rzeczywistości. Nie zamierzałem przykładać ręki do takiego gówna i produkcji kolejnych zastępów bezrefleksyjnych roboli. Kasa była wtedy na dalszym planie - nauczyciele zarabiali słabo, ale jeszcze nie tak beznadziejnie, jak teraz - bodajże chyba 1300 zł przy minimalnej 850.

      Moim zdaniem poprawiłaby się ilość nauczycieli jeśli ( oczywiście trzeba posiadać papiery na pracę z dziećmi) mogliby zajęcia prowadzić ludzie nie będący na codzień nauczycielami.

      A wiesz, że parę lat temu, już jako programista z raczej niemałym doświadczeniem uderzyłem do paru szkół z propozycją nauki programowania dla chętnej młodzieży, po godzinach? Choćby po to, żeby im pokazać jak to się robi obecnie i uchronić przed popełnianiem typowych błędów początkujących oraz wchodzeniem w zawód tylko dla pieniędzy. Nie chciałem za to wynagrodzenia, a tylko udostępnienia sali. Wszędzie usłyszałem to samo: nie trzeba, nie chcemy, nie potrzebujemy, dzieci już się uczą programowania na informatyce ¯\_(ツ)_/¯

      Dzisiaj jestem bardziej złośliwy i takie zajęcia proponowałbym jako alternatywę dla lekcji religii.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie możesz w zasadzie nic zrobić żeby w klasie bym spokój.

      @pokyw123: Jakich możliwości brakuje? Chodzi o zastosowanie przemocy psychicznej i fizycznej?

    •  

      pokaż komentarz

      Dzisiaj jestem bardziej złośliwy i takie zajęcia proponowałbym jako alternatywę dla lekcji religii.

      @jagoslau: To zależy jaka szkoła i jakie tzw. grono pedagogiczne. Są szkoły, gdzie wielu nauczycieli to tacy idealiści, że mnie to zdumiewa. Polski system szkolnictwa od wielu lat jest w systemowej zapaści. To nie wina samych nauczycieli ale systemu (kajdan - jakie ma system medycyny w Polsce). Tak ich do tego zawodu przygotowano, tak ich ukierunkowano, w zasadzie fundamentalnie to jest system do przeorganizowania, zaorania. Nie chcę też powiedzieć, że mamy edukację na dnie bo to bzdura. Chcę powiedzieć, że przy takich możliwościach jakie dają nam fundusze europejskie, jakie mamy od 2005 to zbrodnią na narodzie polskim jest trwanie w pruskim modelu nauczania.
      Mógłbym tak pisać i pisać bo ten temat zawodowo eksploruję już 12 lat. Edukację uważam za klucz do sukcesu społeczeństwa. W tym przypadku Polski. I szlag mnie trafia jak widzę, że gnoje, którzy nami rządzą, nie rozumieją powagi sytuacji, nie rozumieją nic a nic co jest istotą przetrwania w XXI w. Celowe? Teoria spiskowa? Debilizm?

    •  

      pokaż komentarz

      Jakich możliwości brakuje? Chodzi o zastosowanie przemocy psychicznej i fizycznej?

      @zebatykocur: Najlepiej by działało wykopanie ze szkoły. Byłoby to z korzyścią dla nauczyciela i pozostałych uczniów.

    •  

      pokaż komentarz

      Co jest bez sensu bo jego rola jest przygotować człowieka do egzaminu zgodnie z programem a nie aktualnymi artykułami w necie. To tak jak na prawo jazdy musisz zdać egzamin a nie naprawiać prawo.

      @pokyw123: To chyba słabo, skoro nauczyciel przekazuje nieaktualną wiedzę? Po co uczyć czegoś co jest nieprawdą?

    •  

      pokaż komentarz

      @pokyw123: Nauczyciel przede wszystkim zarabia za mało.
      Zaszczytem powinno być nauczanie nowych głów.
      20 godzin w tygodniu, wakacje, dni wolne... To jest to co jeszcze trzyma tych ludzi na pełnym etacie. Każdy prawie dorabia.
      Według pisowskiego ścieku naród powinien być głupi, bo tylko głupcy głosują za prostymi hasłami wyborczymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokyw123: Co ty gadasz. Obecnie klasy mają po 22-25 uczniów. Jak ja się uczyłem to klasy miały 29-32 osoby (w jednej klasie było 34 uczniów). Dało się?

    •  

      pokaż komentarz

      Jakich możliwości brakuje? Chodzi o zastosowanie przemocy psychicznej i fizycznej?

      @zebatykocur: Tak. O możliwość represji krnąbrnych uczniów.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau się chłopie ciesz że nie zadzwonili na policję żeby zgłosić ewentualnego pedofila

    •  

      pokaż komentarz

      @yorimo: przypominam, że od nowego roku minimalna krajowa podwyższona przez nasz miłościwie panujący rząd sprawi że bardziej się opłaca iść sprzątać niż walić 5 lat studiów plus podyplomówki z dupy aby był awans... to jest śmiech na sali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kondzio_bondzio odnośnie sprzątania, w szkole w której uczy moja żona, sprzątaczka zarabia 10% więcej niż psycholog i żeby było śmieszniej chętnych do pracy jako sprzątaczka brak bo płacą za małe pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @TOM3K88: moja żona cudem złapała się na awans na najwyższy stopień bo teraz wymóg żeby był bez przerwy. godziny po pracy żeby pisać gówno konspekty, aktywności ch%! wie co... po to by otrzymać podwyżkę, którą ja w ,,normalnej" pracy otrzymałem w pół roku. To jest zawód dla ludzi z powołaniem albo desperatów i nawet moja żona myśli o przebranżowieniu bo tu już osiągnęła wszystko. Dlatego nie ma ludzi do roboty w tym zawodzie. Dodatkowo zj%%$ni rodzice, którzy uważają, że to szkoła powinna wychować dziecko i wychowywanie dzieci w bańce i poczuciu ,,superowości" w swoich zachowaniach. Mnie krew zalewa jak tego słucham a co dopiero ludzi, którzy pracują w tym gównie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kondzio_bondzio moja żona po zrobieniu mianowania nawet nie myśli o dyplomowaniu, a raczej o zmianie pracy. Odnośnie rodziców to wiem o czym mówisz, nie wiem czy nie są gorsi niż dzieci i już za samo obcowanie z ich roszczeniowością sowitą podwyżkę powinni dostać. Żona obecnie jest w ciąży (uczyła w 1-3) jak poszła na L4 (w maju) bo się fatalnie czuła to po tygodniu już miała telefony, wiadomości i smsy od rodziców kiedy wraca, czy będzie dłużej na L4 (a nic nie wiedzieli z jakiego powodu ma zwolnienie lekarskie) i najważniejsze co z dniem dziecka i z wycieczką. Żona się zawsze śmieje, że zawód nauczyciela jest dla osób mających wyrozumiałych małżonków ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @zebatykocur: Dlaczego od razu myślisz o przemocy? Chodzi o wyrzucenie ze szkół uczniów, którzy nie chcą się uczyć. Już pod koniec podstawówki ci najbardziej roszczeniowi powinni po prostu kończyć edukację i iść do pracy, oczywiście po próbach przemówienia do rozumu (psycholog, pedagog, interwencja u rodziców). Trzymanie kontestatorów i łobuzów obniża poziom nauczania. Jeśli ktoś w wieku 16 lat są przekonany, że szkoła jest mu niepotrzebna - to na bogów czego trzymamy go tam na siłę?

      Obecne procedury są zbyt długie i wielostopniowe, "dawanie szansy" trwa tak za 3 lata. Do tego pieniądz idzie za uczniem, więc dyrektorzy sami na siłę trzymają łobuzów - poprawiają finanse szkoły kosztem komfortu nauczania pozostałych uczniów. Więc trzeba by finansować bezpośrednio oddziały i etaty nauczycielskie, nie dotacją na uczniów od sztuki.

      W każdej szkole poziom by się natychmiast poprawił, w spokoju i komforcie, przy mniejszych oddziałach 75% obecnych nauczycieli prowadziłoby dużo lepsze lekcje - odpada cały czas na przepychanki z klasą. Pozostałe 25% niereformowalnych leni można by wypierdolić.

      Można też znieść sztuczne bariery w edukacji - maturę mógłby zdawać każdy, kiedy chce i jak chce. Pozwoliłoby to na uczciwą rekrutację na studia, do niczego więcej nie jest ona potrzebna.

    •  

      pokaż komentarz

      @neeet: co wy wszyscy p$@$?!!icie ze nauczyciel ma latwa prace xD polak jak zwykle nie wie a sie wypowiada. Jeszcze porownujesz to z praca w korpo gdzie mozna spokojnie przespac pol dnia

    •  

      pokaż komentarz

      @pokyw123: Twój pomysł jest świetny i poniekąd wdrożony w kilku szkołach. U mnie w technikum informatyki uczyli właściciele firm IT. Żartowaliśmy, że zarabiają tu na zus i paliwo. No i jeszcze wyłapywali co bardziej kumatych do pracy.
      Taki system uczenia przez specjalistów nie tylko przełożył się na bardzo wysoki poziom, ale i masę wiedzy praktycznej. Pokazali jak podejść nie tylko do przedmiotu ale i biznesu. Jestem im bardzo wdzięczny bo nie wiem jak wyglądała by moja droga gdyby nie te 4 lata nauki z świetnymi ludźmi.
      Przy tych nauczycielach inni wyglądali jak bezsensowna zapchajdziura.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: i z tego powodu (związanych rąk i braku narzędzi pozwalających na reakcję) zrezygnowałem w tym roku z nauczania w liceum. Wracam wykładać kursy dla dorosłych, ludzi, którzy wiedzą po co przyszli albo znają konsekwencje Opania szkolenia (wysłani przez pracodawcę).
      Nie dało się pracować z pierwszoklasistami. Tragedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokyw123: twój pomysł jest dobry, ale ma jeden słaby punkt. państwo nigdy nie zwolni cie z opłacania zusu. tak więc, odpadasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @TOM3K88

      sprzątaczka zarabia 10% więcej niż psycholog i żeby było śmieszniej chętnych do pracy jako sprzątaczka brak bo płacą za małe pieniądze.
      tylko ile czasu w szkole spędza psycholog a ile sprzątaczka. I w jakich godzinach bo to też ma znaczenie czy idziesz do roboty na 10:00 czy na 4:00 rano. Za moich czasów żeby pracować jako sprzątaczka to trzeba było dać łapówkę dyrektorowi co najmniej jedną pensje. Ale kto się dostał do koryta to miał etat do emerytury (umowa o pracę była nieosiągalna dla większości śmiertelników).

    •  

      pokaż komentarz

      @true_kwark:
      Ale Ty wiesz, że większość problemów ze szkołą rozwiązałoby szkolnictwo zróżnicowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrrggh: A tutaj teraz z wlasnego przykładu podam, ze nie zawsze dyrektorzy trzymaja na siłe "bo pieniadz". Mialem taka sytuacje w poprzedniej szkole gdzie dyrekcja chciała przeniśc ucznia ale ze wzgledu na rejonizacje nie dało rady. w połowie 8 klasy trzeba bylo ucznia wyslac na zdalne nauczanie (i to tak było roziwazanie, które w suimie było w szarej strefie prawa oswiatowego) bo było ryzyko że zrobi komus krzywde.
      Więc tak, brakuje mozliwosci dyscyplinowania (i nie nie chodzi tu o przemoc ale o to za chwile i tak ktos sie spluje) takich uczniów bo zwłaszcza w szkole podstawowej oni a zwłaszcza ich rodzice wiedzą, że jakiekolwiek konsekwencje sa czysto papierowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @CrabboStabbo: Dokładnie. Wszyscy o tym wiedzą, tylko nikt nic nie robi. Nasze panie sprzątaczki mają lepsze pomysły na naprawę oświaty niż ministerstwo. Ja myślałem o szkole średniej, tam można po prostu usuwać na zieloną trawkę. W przypadku podstawówek sprawę rozwiązałaby szkoła specjalna dla uczniów problemowych, stary barak za boiskiem. W tym całym gadaniu o prawach ucznia gdzieś zgubiono umiar - nie łamiemy rzekomych "praw" łobuza, który w zamian uprzykrza życie pozostałym 29 uczniom z klasy.

      U nas madkom wydaje się, że mogą wszystkim rządzić i że cała klasa i szkoła musza się dopasować do ich Oskarka. Parę lat temu naszej polonistce weszła taka do prywatnego domu na podwórko, chciała się wykłócać o promocję swojego łobuza.

      A znajoma z podstawówki miała takiego ananasa, co miał wszystkie możliwe orzeczenia - i lubił się rzucać na dzieci z nożyczkami do oczu. Wspomagająca była cała podrapana i w rezultacie rzuciła robotę. A madka wychodziła synkowi, że go ze szkoły jednak nie wyrzucili - chodził do klasy, gdzie połowa dzieciaków była na ciągłym zwolnieniu, bo się go bali.

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111 No to witam w nowej rzeczywistości. Od września, w klasach pierwszych będzie po 32/34 uczniów. Półtora rocznika właśnie rozpoczyna naukę w szkołach średnich.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Ta… hehe XD każda szkoła weźmie byle co i byle kogo za free.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrrggh: Oh boi, ucniwoie z orzeczeniami to jest w ogole temat rzeka. Problem jest tylko taki ze rdzice takich szkodliwych Oskarków traktuja to orzeczenie jak karte wyjscia z więzeinia z Monopoly. Są uczniowie, którzy faktycznie potrzebuja pomocy i oni korzystaja ze szkoły specjalnej wiec tez bylbym przeciwny zeby robic z takiej szkoly jakis sciek dla pato Oskarków, tu predzej by sie przydał nowy rodzaj szkoły dla takich

    •  

      pokaż komentarz

      @CrabboStabbo: Oglądasz anime? Ja kiedyś oglądałem nałogowo. Tam się często przewija taki patent - jak masz słabe stopnie to przez całe wakacje siedzisz w starym baraku za boiskiem (stara siedziba szkoły) i poprawiasz. Można u nas postawić kontenery na terenie szkoły i tam uczyć uczniów problemowych. Obniży to też koszty, bo nie trzeba nowych nauczycieli zatrudniać. Tylko postawić przy samym płocie i wejście zrobić im nowe, żeby na przerwie nie przeszkadzali reszcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrrggh: Uczniowie zamykani w barakach? Podoba mi sie taka wizja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @CrabboStabbo: W stanach robią takie przewoźne kontenery, specjalnie dla szkół. Wersal to to nie jest, ale spełniają wszystkie standardy dla szkolnictwa.

    • więcej komentarzy(20)

  •  

    pokaż komentarz

    Polacy tradycyjnie zrobili biznes życia. Za kilka lat polska oświata, która była całkiem przyzwoita zejdzie totalnie na psy. Ale ludzie chyba będą zadowoleni, bo przecież pożałowali tym złym i chytrym nauczycielom kilkuset złotych na podwyżki, żeby czasem nie zarabiali więcej niż na kasie w Biedrze. W polskiej szkole zostaną niedługo tylko ci, którzy czekają na emeryturę albo już nie mają pomysłu na siebie. Prawdziwa edukacja przeniesie się do szkół prywatnych, a czesne stanie się całkiem istotną pozycją w domowym budżecie. Społeczeństwo będzie głupsze niż jest, władzę dalej będą zdobywać populiści i co tu dużo mówić - czeka nas świetlana przyszłość ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @zgubiles_sie_jelonku: słuchaj ziomuś, biedni nauczyciele niech idą pracować do korpo - tam jest lepiej i łatwiej, tydzień trwa 40h, nie trzeba tych mitycznych tysięcy godzin na sprawdzanie prac i przygotowywanie się do lekcji, urlop można mieć w roku szkolnym i to nawet 26 dni, nie trzeba brać urlopów rocznych płatnych na poratowanie zdrowia więc jest dużo lepiej niż użerać się z dzieciakami i rodzicami.

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Ale ja właśnie o tym piszę ( ͡º ͜ʖ͡º) Pójdą, pójdą. Już sporo z nich poszło. Tylko, że wtedy w szkołach będzie selekcja negatywna, czyli uczyć będą ludzie, którym w życiu się nie powiodło.

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: już chyba idą do korpo. Po co się użerać z debilami oraz ich gówniakami, jak może odrobić 9-17 i do domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zgubiles_sie_jelonku: NIECH JADO jak to mówiła soltysowa do młodych lekarzy, ku uciesze kmiotow, patologii, bezrobotnych, madek, wieśniaków i emerytów

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Zajebiste podejście. Niech pójdą wszyscy do korpo. Pielęgniarki, lekarze, policjanci, nauczyciele, strażacy. Wszyscy do korpo, przecież tam się lepiej zarabia i przyjemniejsza praca, nikt tym nierobom nie każe robić tam gdzie robią.

      A później płacz, czemu mamy takie usługi publiczne jakie mamy :). W policji są sekcje ukompletowane w 30%. W szkołach ściąga się nauczycieli z emerytury bo nie ma kto uczyć. Lekarze i pielęgniarki robią na 2 etaty.

    •  

      pokaż komentarz

      słuchaj ziomuś, biedni nauczyciele niech idą pracować do korpo

      @bzikus: nie pójdą do kropo, będą nadal uczyć, nawet Twoje dzieci, o ile będzie Cię stać na ich usługi. Każdy rodzic chcący wykształcić swoje dzieci, będzie płacił za ich edukację a jak go nie będzie stać, to wyśle je do publicznej szkoły, w której nie będzie ani dobrych nauczycieli ani żadnej wartościowej edukacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: I znów zapominanie o Polsce powiatowej i gminnej - tam nie ma korpo. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Polska naprawdę nie kończy się i nie zaczyna na Warszawie Gdańsku i Poznaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko, że
      @zgubiles_sie_jelonku: Tylko że nigdy nie stawia się przecinka w "tylko że".

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: to raczej nie będzie wyglądało tak, że 40 letni nauczyciel nagle pójdzie do korpo, tylko nowych studentów nie będzie. Ale przy kryzysie demograficznym to w sumie nie takie głupie, by nauczycieli było mniej, jeśli tylko ich liczba nie będzie zbyt gwałtownie spadała. Pewnie politycy dobrze wykalkulowali, że w sumie mogą bezkarnie na nich pluć

    •  

      pokaż komentarz

      @maciejze: pielęgniarki i lekarze nigdzie już nie pójdą, moja szwagierka jako piguła za 15 x 12h w miesiącu bez dodatku covidowego ma 8k netto i mówi, że to nie jakoś dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: poszli. O tym właśnie ten artykuł. Czytałeś go w ogóle?

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Możemy iśc do szkoly prywatnej (ogólnie to polecam wszystkim nauczycielom) ale to twoje dziecko bedzie umiało tylko czytać, pisac i iliczyc do stu bo niczego wiecej ich nie nauczysz a naczyciele beda tylko w szkoalch prywatnych które beda kosztować

    •  

      pokaż komentarz

      Polacy tradycyjnie zrobili biznes życia. Za kilka lat polska oświata, która była całkiem przyzwoita zejdzie totalnie na psy.

      @zgubiles_sie_jelonku: Rząd nie da im podwyżki, bo ma poparcie ze strony społeczeńśtwa - a przynajmniej jego części. Zaraz mówi się, że nauczyciele zarabiają na korkach, pracują mniej, wakacje mają wolne itd. To wystarczy. Długofalowo jest to tragiczne dla kraju, tragicznie skonstruowany jest program nauczania, który jest przeciążony i nastwiony na zaliczanie egzaminów.

    •  

      pokaż komentarz

      @zgubiles_sie_jelonku: Masz na myśli tych ''biednych'' nauczycieli których widzę czasami w roku szkolnym kiedy obok swojego starego gimnazjum (szkoła jest publiczna żeby nie było) przechodzę a na parkingu stoją auta które dosłownie chwilę temu miały premierę jak Opel Corsa nowy albo jakieś góra 2-3 letnie Toyoty, Hyundai, Kia lub trochę starsze ale dalej świeże jak na polskie warunki mercedesy glc, hondy civic czy bmw serii 5 lub audi głównie w suvie. No bieda aż piszczy rzeczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Nie wiem czemu dostałeś tyle minusów, może wykopki odebrały to jako pogardliwe "weź kredyt, zmień pracę", ale w tym co piszesz jest dużo racji. Jeśli ktoś ma możliwość się przebranżowić, to jest wiele dużo lżejszych i lepiej płatnych zawodów. Bycie nauczycielem to ciągły stres, a pensje takie sobie (i niech tu mi wykopki nie mówią, że pensje wspaniałe i że się zarabia na zbijaniu bąków, wakacje, ferie, itp., bo jednak z jakiegoś powodu się Polacy do bycia nauczycielem nie garną - te 16 tysięcy wakatów nie bierze się z powietrza, macie twarde liczby i nie wiem z czym tu dyskutować, bycie nauczycielem nie jest tak różowe i cudowne, jak malują to wykopki).

    •  

      pokaż komentarz

      @Cztero0404: Ale co mają niskie pensje nauczycielek do aut, którymi jeżdżą? Większość ogarniętych i swego czasu atrakcyjnych nauczycielek ma męża, który dobrze zarabia. Nihil novi. To się nazywa wspólnota majątkowa. Poza tym one mogą pochodzić z finansowo stabilnej rodziny i mieć rodziców, którzy wspierają.
      Bawi mnie to i dziwi, że w Polsce nadal auto to jakiś symbol statusu. I jak ktoś nie ma gruza, to bogacz.
      Dosłownie jak z pokaż lekarzu co masz w garażu. Sporo moich kumpel jest lekarzami, znam ich zarobki, dość liche, ale medycyna to bylo ich zainteresowanie od dziecka. Teraz jako 30+ mieszkają w domu na Żoli albo w mieszkaniu 180 m na Powiślu, nowe auta, trójka dzieci w prywatnych international przedszkolach i szkołach z czesnym wyzszym niż średnia krajowa. I ktoś obcy by mógł wyciągnąć mylne wnioski, że to dzięki ich pensji jako nefrolog czy dr n. med. Ale nie wiedzą, że ich mąż to właściciel software house'u/ rodzice są po SGH, a w 1998 zarabiali po 11 000 zł i inwestowali je w mieszkania jak Muturi/ ojciec to wyksztalcony rolnik z 60ha eksportujący porzeczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Faszozysz: Przepraszam, ale zachowujesz się jakby twoja logika została pod latarnią i czekała właśnie na klienta żeby nie określić tego bardziej wulgarnie. Po pierwsze już na początku robisz jeden podstawowy błąd logiczny który podważa twoją całą wypowiedź na starcie a mianowicie sprowadzasz wszystkie osoby pełniące zawód nauczyciela do przedstawicielek płci pięknej mających majętnego męża a następnie zaczynasz opowiadać jakieś historie z życia co jest śmieszne i na języku polskim jedyne co byś dostał to wypracowanie nie na temat. Mnie bawi to, że oglądasz telewizję w pralce auto jest pewnym symbolem statusu chociażby dla tego, że nie każdy może sobie pozwolić jednak na pewne modele o ile w ogóle sobie może pozwolić bo gdyby każdego było stać na mercedesa czy nową corsę to tak naprawdę byłby one bezwartościowe, ale jak widać dla ciebie jest to za ciężki proces myślowy. Chociażby to, że wielu nauczycieli wcale tak źle nie ma w porównaniu do osób pełniących inne zawody jak duża część z nich próbuje wmówić to opinii publicznej. Bo już nawet odbiegając od pieniędzy pokaż mi zawód inny w którym możesz mieć płatny urlop roczny na rządnie, tygodniowe przerwy świąteczne, wolne podczas lata i ferii w sezonie + do tego swoje święto na które to dostajesz prezenty i jeszcze bycie autorytetem w pakiecie często niezasłużenie. Nawet w innych krajach osoby pełniące bardzo często ten sam zawód tak nie mają, ale u nas komuna ciągle siedzi w głowach niektórych osób najwidoczniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cztero0404: nie wszyscy nauczyciele to kobiety, ale przytłaczająca większość (w wawie jest wiele placówek babincow od lat). Większość też jest w związku i raczej nie z bezrobotnym gościem po podstawówce. Mają też rodziców, dodatkowe $ za korepetycje, zajęcia latem (kolonie,obozy, półkolonie), kursy przygotowawcze do egzaminow itp. Po prostu nie można wyciągnąć wnioskow dot. Golej Pensji na podstawie auta. Do tego chociazby kredyty (nauczyciele mają je taniej), prezenty. To że ktoś ma flagowca w kieszeni, na nogach najnowsze asicsy i torebkę Pinko pod pachą nie znaczy nawet, że ma pracę (to akurat o niani moich przyjaciół dojeżdżającej mercedesem a220). Są ludzie, co zrobią wiele by się pokazać i udowodnić, że ich stać (ot kazusy prostych chłopaków na emigracji, co kupują stare auta premium i wracają nim do chatki pokrytej eternitem).

      Zawód nauczyciela cieszył sie estymą przed II WŚ, potem już był powolny upadek zwiazany z gloryfikacja klasy robotniczej, spadek zarobków wskutek czego doszło do feminizacji zawodu. Nauczyciele cieszą się autorytetem jedynie na prowincji, chociaż i tam ciężko znaleźć kogoś na wolny wakat matematyka czy fizyka.

      Tak, karta nauczyciela daje pewne przywileje, ale praca jest słabo płatna (a na początku to już nikczemnie uwłaczająca pensja) jeżeli nie cisniesz na boku olewając uczniow lub nie ma się kompetencji do uczenia w prywatnych szkołach typu Akademeia.

      I pewnie masz rację, że bym nie zdał matury z polskiego, bo IB here i polskiego nie miałem przez większość edukacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Faszozysz: Stop! Moja cierpliwość się do ciebie się właśnie skończyła. Właśnie zrobiłeś coś czego nienawidzę po prostu czyli zarzuciłeś mi rzecz której nie zrobiłem co skreśla cię jako jakiegokolwiek poważnego rozmówcę. Chcesz z kimś dyskutować to najpierw naucz czytać się ze zrozumieniem. Totalnie absolutnie nigdzie nie napisałem tego, że nie zdałbyś matury a co najwyżej iż oblałbyś swoją pracę bo byłaby ona nie na temat a to jest znaczna różnica, ale to po pierwsze. Swoją poprzednią wypowiedzią zasugerowałeś, że wszyscy nauczyciele to kobiety które mają majętnych mężów i jeżdżą ich samochodami a teraz piszesz, że to nieprawda chłopie w lewo lub prawo na rondzie przez środek nie pojedziesz. Jaki upadek spowodowany gloryfikacją klasy robotniczej jeśli to właśnie w czasach takowej powstało to czego resztki mamy obecnie bo nauczyciele byli uważani za inteligencję i nawet dostali swoje święto wtedy właśnie.

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby zarabiali chociażby godnie, to by się znaleźli. Czekam na jakiś strajk nauczycieli na szeroką skalę, może rodzice się przyłączą jak się okaże, że dzieci nie robią materiału.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: Pojawiają się artykuły sugerujące, że są plany strajku na jesień (na ile to prawda, ciężko powiedzieć), ale wiesz, duży strajk miał miejsce w kwietniu 2019, i osiągnęli głównie tyle, że jako grupa zawodowa dołączyli do elitarnego grona "wrogów narodu, podjudzanych przez opozycję" w rządowej propagandzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: po prostu odejdą. Zostaną najgorsze miernoty. A rodzice zamiast protestować to będą wydawać coraz więcej na korepetycje.

      A jak ktoś będzie chciał w końcu naprawić, to będzie to dużo więcej kosztowało bo ludzi nie trzeba będzie zatrzymać tylko ściągnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @crn252: nauczycielki to w większości baby, jak jest ich 2 to mają 3 różne opinie, więc skrzyknąć te sieroty razem graniczy z cudem. Wiem bo mak w rodzinie kilka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @crn252: osobiście bojkotowałem ten strajk, bo jedyne postulaty, jakie się w mediach pojawiały to "dejcie wincyj pieniądza to na pewno będziemy lepiej uczyć". Dzieci się od małego naucza, ze najpierw pokazują zmianę, potem są wynagradzani za zmianę. Nauczyciele chcieli od dupy strony. Jestem za zróżnicowaniem pensji w zalezności od uznania zasług. Wiadomo, ze są przyjaciele królika, którzy będą dostawać więcej, ale jest masa przypadków, w których mający w dupie wszystko wuefista zarabia tyle samo co matematyk przygotowujący do matury na swoich 5 darmowych kółkach przedmiotowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor nie będzie strajku, a jeśli nawet to mały, którego nikt nie zauważy. Nie po tym co ZNP nam (nauczycielom) zrobił w 2019 roku. Rozmawiałam dzisiaj z paroma osobami z pracy na ten temat, z osobami, które tak jak ja strajkowały do samego końca w 2019. Nadal mamy zbyt duży niesmak, żeby się do tego przyłączyć. A wiele osób nie przyłączy się też dlatego, że za dni strajku nie otrzymuje się wynagrodzenia. Kto sobie może na to pozwolić gdy inflacja galopuje? @crn252 podobno 23 sierpnia ZNP ma podjąć decyzję i ewentualnie wszcząć procedury.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: Oni się nie zdecydują na żaden strajk, bo już raz dostali mocno po dupie i nie będą ryzykować drugi raz. Strajkowali ponad dwa tygodnie i ucięli im za to pensje, a skończyło się na tym, że stali się jedną z bardziej znienawidzonych grup w społeczeństwie.

      Mogą próbować jeszcze raz, ale niewiele to da i znowu skończą z groszami na koncie. Poza tym jest jeszcze jeden ważny aspekt, a mianowicie poparcie społeczne, którego nie za bardzo mają, bo tak prawdę mówiąc większość ludzi nie lubi nauczycieli z bardziej prywatnych powodów. Oprócz zatwardziałych pisowców są jeszcze tacy, którzy nie lubią ich ze względu na osobiste doświadczenia. Sam mam takie nieprzyjemne wspomnienia, co oczywiście nie sprawia, że wrzucam każdego do jednego worka, choć jakbym miał wybierać to jednym bym dał podwyżkę, a niektórym pokazał środkowy palec.

      Jeszcze jest grupa, która ma największy styk z tematem, a mianowicie uczniowie, którzy raczej chcą strajku i ich poparcie jest "specyficzne". Popierają takie akcje, ale nie ze względu na dobro nauczycieli i nie bardzo chcą ich zakończenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: strajku nie będzie, wiadomość z pewnego źródła. Będą ciekawsze rzeczy. Na przykład z końcem sierpnia 200 000 nauczycieli wstanie i pójdzie na urlop zdrowotny. Na rok. A potem nie wróci wcale.
      Albo rzucą papierami na początku września. Po 2 tygodniach pracy. I za chvja pana nikt nie znajdzie zastępstw, bo w szkołach już posklecane arkusze organizacyjne i nikt nigdzie nie przejdzie.
      A co powiesz na jakąś masową zachorowalność? Jakaś pandemia? Podobno nie ma ludzi zdrowych, są tylko nieprzebadani....

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: Rodzice? Nie ma szans. Przy ostatnim strajku to właśnie rodzice najbardziej srali żarem na strajkujących nauczycieli bo ktoś im wmówił, że do edukacji publicznej powinni miec podejście jak w c#?@?wym amerykańskim sklepie "Ja place ja wymagam/jestem klientem więc wiem lepiej"

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: Czekaj Stop! Niech zgadnę. Jesteś nauczycielem lub posiadasz takowego w rodzinie lub ktoś z twoich znajomych takowym jest bo nie wierzę, że można inaczej takie głupoty pisać. I co znowu ci nauczyciele troszczący się podobno tak o dobro dzieci i młodzieży będą zachowywać się jak terroryści w stosunku do nich biorąc ich za swoistą tarczę i zakładników? Pokaż mi inny zawód w którym masz swoje święto na które dostajesz prezenty, wakacje, ferie i chociażby dwa razy trwającą przerwę świąteczną po tygodniu. Poza tym co to znaczy godnie zarabiać? Bo jak pewne kwoty słyszałem przed inflacją jeszcze to myślałem, że aż tak odklejonym nie można być.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cztero0404 nie jestek i nie mam, nie pisalem tez o zadnym terroryzowaniu dzieci, takze ochlon chlopie

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemaNagor: Jeszcze raz. Zamiast pisać jakieś głupoty żeby ktoś ochłonął proponuję ci najpierw nauczyć się czytać ze zrozumieniem ponieważ to bardzo ważna umiejętność w życiu a tobie takowej ewidentnie brakuje. Oczywiście tutaj masz rację nie napisałeś o żadnym terroryzowaniu dzieci, ale uwaga napisałeś o strajku a podczas ostatniego wielu z nauczycieli zachowywało się jak terroryści. Biorąc uczniów za zakładników pewnego rodzaju na których niekorzyść grał czas robiąc z nich narzędzia do osiągania swoich celów więc dla tego nazwałem ich roboczo terrorystami bo schematy są 1:1 te same.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cztero0404 czytanie ze zrozumieniem mowisz, to moze przeczytaj jeszcze raz cala dyskusje, bo wkladasz mi w usta jakies wymyslone przez siebie slowa, po czym sam nazywasz je glupotami, wykop w pigulce.

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    PiS to partia autokratyczna, która powoli wprowadza w Polsce taki system.
    Nauczyciele to ludzie inteligentni i dobrze wykształceni, czyli naturalni wrogowie systemów autokratycznych. Ten typ władzy nie potrzebuję ludzi dobrze wykształconych, takimi ludźmi jest trudniej kierować, tacy ludzie zadają niepotrzebne pytania. Oni uczą nasze dzieci, żeby miały wnikliwe umysły. A po co? Trzeba to tępić na wszelkie sposoby a szczególnie poprzez ograniczanie uposażenia. Niech szukają pracy gdzie indziej.
    Dzieciom się napisze odpowiednie podręczniki i niech klepią je jak pacierz. Do tego nie potrzeba za dużo nauczycieli, wystarczy jeden na 40 uczniów.

    Niezależne umysły, indywidualizm jest niepotrzebny w autokratyzmie. Dlatego państwowe finansowanie ma to ograniczać a pieniądze idą na populistyczny, uzależniający socjał, religię, propagandę, policję, wojsko. To są pisowskie priorytety wiernie wzorujące się na metodach różnych dyktatorów.

    Jeżeli się nie obudzimy, to to zło które już kiedyś u nas było wróci z powrotem. Być może pod inną nazwą, ale to będzie to samo co wtedy.

    •  
      jbc_wszystko

      +23

      pokaż komentarz

      @sancho: Dzisiejsi nauczyciele nie są niezależnymi umysłami i indywidualistami w większości. Jakby byli już dawno by zastrajkowali sprawnie, a od 10 lat robią podchody i gówno z tego mają.

      A ich pensje są słabe ze względu na masowość nauczania i odgórne stałe pensje wynikające z karty nauczyciela i przepisów o szkolnictwie.
      Co ciekawe nawet Adam Smith opisuje ten problem już w XVIII wieku w Anglii porównując nauczycieli państwowych (gdzie dopiero tworzyły się szkoły powszechne) ze stale określonymi zarobkami (co mamy do tej pory) np. filozofów antyku, którzy byli wynajmowani przez patrycjuszy do nauki dzieci. I postuluje usunięcie stałych pensji żeby wprowadzić rywalizację między nauczycielami co ma poprawić jakość kształcenia, ale jednocześnie jest za państwowym nauczaniem wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @jbc_wszystko: Nie chcę nic mówić, ale jak ostatnio nauczyciele strajkowali to 90% wykopu było przeciwko nim xD. W reszcie społeczeństwa pewnie podobnie. Taka wasza mentalność.

    •  
      jbc_wszystko

      +9

      pokaż komentarz

      @maciejze: moja żona jest nauczycielką więc znam te strajki od podszewki. Ona strajkowała połowa jej koleżanek nie, z czego połowa z tej połowy zadowolona że może dyrekcji w dupę wejść i więcej zarobić. Tam nie ma żadnej solidarności w tym zawodzie ani planu jak zrobić żeby było lepiej.
      I tak społeczeństwo było przeciw. Pamiętam jak staliśmy z żoną na strajku i przechodzili kibice w szalikach po jakimś meczu tłumnie. Rodzice z dziećmi. Śmiechu nie było końca jacy nauczyciele to idzioci nie to co oni sami.

      Taka wasza mentalność. I nauczycieli bo to oni też tworzą i wychowują po części społeczeństwo od lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @sancho: typie odjechales tutaj xDDD wiekszosc mlodych nauczycieli w malych miastach i na wsi to jest po znajomosciach, zakladam ze w duzych miastach jest podobnie o ile im nie przeszkadza kasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @sancho: A to tylko PiS nie za wiele pieniędzy przeznacza na edukację? Bo mi się wydaje że nauczyciele zarabiali beznadziejnie również przed 2015 rokiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @sancho: Inteligentni to przekwalifikowali się na lepiej płatne zawody lub wyjechali. Została w większości miernota, która mechanicznie przerabia co roku tę samą podstawę programową i nie wnosi nic od siebie. Dodatkowo uczniowie często nie są nagradzani za wychodzenie poza schematy czy przedstawianie własnej interpretacji. Ma się zgadzać z kluczem.

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna