Rosja jest zdeterminowana bardziej niż 24 lutego! | Krzysztof Wojczal

➡️ Krzysztof Wojczal. Prawnik. Analityk polityki międzynarodowej i geopolityki. Autor książki pt. „Trzecia Dekada. Świat dziś i za 10 lat”, która zawiera autorskie prognozy na temat przemian sytuacji międzynarodowej. Ponadto autor bloga o tematyce geopolitycznej. W jego dorobku znajduje...

  •  

    pokaż komentarz

    Geopolityka jest zawodna zwłaszcza w tej wojnie i uważam, że pan Wojczal się zupełnie pogubił i mętnie tłumaczy cele Moskwy. Celem rusków było przejęcie zasobów ludzkich, intelektualnych i surowcowych Ukrainy. Rosja bez Ukrainy jest tylko dużym państwem, z Ukrainą jest swego rodzaju mocarstwem. To co Wojczal mówi jest mętne. o jakichś celach geopolitycznych, bo zajęcie Ukrainy mało co zmienia pod względem geopolitycznym.

    Ponieważ przejęcie Ukrainy taką powiedzmy w cudzysłowie drogą pokojową, czyli przy małych stratach ludnościowych i innych się nie powiodło i wszystko wskazuje na to, że już się nie powiedzie. Pozostają inne cele. Ze względu na bliskość kulturową i inną Ukraina prozachodnia jest wielkim zagrożeniem dla mafii rządzącej Rosją - głównie FSB. Po prostu ruski by poznali na czym polega demokracja, rządy prawa itd, dlatego teraz chodzi o wykopanie głębokiej przepaści między obu narodami i zniszczenie gospodarki i infrastruktury na Ukrainie, aby długo Ukraina nie mogła się podnieść pod względem cywiizacyjnym, a także o utrzymanie terenów, gdzie są surowce, bez których Ukraina jest biednym krajem.

    Rosja jest obecnie za słaba na drugi rzut. Połowa nowocześniejszych czołgów została zniszczona. (nowy materiał Wolskiego o tym mówi). Cały czas dociera nowoczesny sprzęt z Zachodu, należy się spodziewać wejścia samolotów F16 i ruski powinni się martwić o utrzymanie tego co zdobyli, a nie o nowych zdobyczach terytorialnych.
    Jakieś zajęcie Kijowa to mrzonki. Bo tu nie chodzi o ilość wojska, ale problemy logistyczne rozłożyły ruskie działania na początku wojny.