Nature: Fale upałów przerosły oczekiwania wynikające z modeli klimatycznych

Nature: Fale upałów przerosły oczekiwania wynikające z modeli klimatycznych

Fale upałów przerosły oczekiwania wynikające z modeli klimatycznych. Lipcowe rekordy temperatur w Wielkiej Brytanii zostały przekroczone wcześniej, niż zakładali naukowcy - czytamy w Nature.

  •  

    pokaż komentarz

    A czy to nie na podstawie modeli klimatycznych planujemy ograniczać np emisję CO2, która ma przynieść efekt za kilkanaście/kilkadziesiąt lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @Skinnyp: Tak. A to by oznaczało, że jesteśmy w głębszej dupie niż myśleliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @batonPiotr: Możliwe, a czy to też nie oznacza że próbujemy pistoletem na wodę ugasić słońce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Skinnyp: jak widać nie skoro tak drobna zmiana składu atmosfery przynosi tak duże skutki.

    •  

      pokaż komentarz

      @batonPiotr: albo po prostu w anomalii statystycznej. Jedna obserwacja jaskółki nie czyni, jak sie powótrzy przez kilka następnych lat to rzeczywiście będzie można tak mówić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwy_stwor możliwe że teraz jest anormalny skok, odbiegający znacznie od trendu, ale za parę lat to będzie normalne. Niestety rekordy temperatur są przebijane niemal co roku obecnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Skinnyp: Jest to pewna hipoteza, ale masz jakiekolwiek dane na jej poparcie? Bo jak na razie mamy mnóstwo danych, które stoją za tym, że CO2 i metan są głównymi sprawcami tego, ergo ograniczając powyższe, zredukujemy efekt cieplarniany.

      Jeśli natomiast masz dane, które popierają tezę, że nawet pełne zarżnięcie gospodarki do zera nie przyniesie żadnego lub tylko mały skutek, to je przedstaw.

      Uprzedzam triggerujących się: nie, nie chcę zażynać gospodarki do zera w imię ekologii...

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwy_stwor: Pewnie, też jest to możliwe i chciałbym, żebyś miał rację. Tylko problem polega na tym, że co roku ludzie tak myślą i kumulatywnie rzecz biorąc, w prawie każdym roku ostatnich N lat były jakieś rekordy suszy/temperatury/gwałtownych zjawisk

    •  

      pokaż komentarz

      @batonPiotr: no nie, to trochę o co innego chodzi.

      Panowie z powyższego artykułu twierdzą, że fala ciepła w tym roku przekroczyła przewidywania ich modelu.
      Jako że wynik działania takiego modelu jest pewną aproksymacją funkcji (nawet musi być) temperatury, a model jest wyuczony na danych historycznych temperatur, to należy oczekiwać że również realne temp. dziś będą się wahac w jedną i drugą stronę od przewidywanych wartości. Być może mamy do czynienia z takim wahnięciem. Jeśli model jest naprawdę zrobiony "po bożemu", to można nawet probować wyliczyć prawdopodobieństwo, że z jakim takie odchylenie wystąpi, ale tego z artykułu z RMF się ofc nie dowiemy. Może jest to w Nature.

      Obserwacja jednej takie anomalnej fali to trochę za mało, by stwierdzić że model jest do kitu, a my jesteśmy w dupie. Chyba że by tak znacząco odbiegała statystycznie od modelu, a prawdop. wystąpienia tak anomalnej obserwacji wynosiło np. 1/mln, że musielibyśmy uznać że coś ejst na rzeczy.

      I tu nie chodzi o negowanie ocieplenia, tylko o podejście do tematu modeli predykcyjnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwy_stwor: No ja rozumiem jak działają takie modele, ale po dwuzdaniowej wypowiedzi na wypoku i to w takim temacie spodziewałem się bardziej znaczenia tej wypowiedzi jak: "No jedno lato gorące, a rok temu było chłodne, od razu globalne ocieplenie...".

      Z drugiej strony natomiast, te odchylenie od normy było na tyle istotne, że:

      Cytowani w Nature naukowcy wyrażają opinię, że ekstremalne doświadczenia Wielkiej Brytanii przyczynią się do wprowadzenia zmian w sposobie prognozowania ekstremalnych zjawisk pogodowych.

      Gdyby to było jak mówisz, czyli nadal w zakresie modelu ale z mniejszym prawdopodobieństwem, to podejrzewam, że nie przyczyniłoby się do zmian prognozy klimatu/pogody.

    •  

      pokaż komentarz

      @batonPiotr: Dlatego wolałbym przeczytać oryginał, może nawet ogarnę po robocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @batonPiotr: ograniczenie emisji CO2 spowolni rozwój przemysłu i spowolni według tych naukowców ta katastrofę prawda? Ale to dalej odwlekanie tragedii. Dlaczego nikt nie chce iść w rozwiązanie tego problemu? Przykładowo aerozole na bazie siarki ograniczają efekt cieplarniany. Jak by emitować w górnej warstwie atmosfery coś podobnego? Ewentualnie na orbicie ziemii jakieś lustro zamontować. Może wyszło by to taniej od zarżnięcia ekonomii by żyć i żreć jeszcze kilka lat

    •  

      pokaż komentarz

      @Togira_Ikonoka: Generalnie pomysł spoko, ale tutaj zawsze przychodzi temat puszki pandory:
      - co jeśli przesadzimy w drugą stronę?
      - co jeśli ludzie złej woli (tzw rogue states) zaczną to wykorzystywać do celów politycznych żeby wywrzeć nacisk?
      - co jeśli, aby uzyskać pożądany efekt musimy wtłoczyć tyle aerozoli, że jak już „pokonamy” CO2 to zostaniemy z bagnem w drugą stronę?
      - co jeśli atmosfera ma taką bezwładność, że wtłoczenie odpowiedniej ilości zajmie np tylko rok a efekty będą widoczne po 10 latach?
      - co jeśli w związku z powyższym populistyczne partie będą się prześcigać w tym, kto więcej aerozoli wtłoczył do atmosfery nie patrząc na efekty?

      Mogę tak cały dzień wymieniać a konsekwencje takich błędów będą widoczne dla całej ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykładowo aerozole na bazie siarki ograniczają efekt cieplarniany.

      @Togira_Ikonoka: ale powodują inne problemy

      Ewentualnie na orbicie ziemii jakieś lustro zamontować.

      @Togira_Ikonoka: naukowcy i o tym myślą. Ale na chwilę obecną to nic innego niż sci-fi. No i to powstrzymuje "jedynie" wzrost temperatury. CO2 nadal w powietrzu by przybywało, woda by się bardziej zakwaszała, rafy koralowe giną na 100%, oceany pustoszeją

      co jeśli przesadzimy w drugą stronę?

      @batonPiotr: mamy epokę lodowcową. Ale na razie cały czas mowa jedynie o zatrzymaniu emisji, nie o odsysaniu CO2 z powietrza (chociaż przyszłościowo naukowcy mówią i o tym)

      co jeśli atmosfera ma taką bezwładność, że wtłoczenie odpowiedniej ilości zajmie np tylko rok a efekty będą widoczne po 10 latach?

      @batonPiotr: tak by pewnie było. Zastopowanie emisji CO2 też da efekt dopiero kilkanaście lat później.

    •  

      pokaż komentarz

      @CytrynowySorbet

      mamy epokę lodowcową. Ale na razie cały czas mowa jedynie o zatrzymaniu emisji, nie o odsysaniu CO2 z powietrza (chociaż przyszłościowo naukowcy mówią i o tym)

      To już teraz jest możliwe, są też instalacje wiążące CO2 na ziemi. Tylko tutaj problem jest taki, że aktualnie mamy ok 400ppm CO2, a to oznacza, że CO2 to mniej niż jeden promil powietrza, czyli trzeba przepompować masę powietrza, żeby małą ilość CO2 odessać. Nawet przy założeniu 100% efektywności, to proces jest cholernie energożerny.

      co jeśli atmosfera ma taką bezwładność, że wtłoczenie odpowiedniej ilości zajmie np tylko rok a efekty będą widoczne po 10 latach?
      @batonPiotr: tak by pewnie było. Zastopowanie emisji CO2 też da efekt dopiero kilkanaście lat później.

      Tak, ale jak przesadzimy z aerozolami to wejdziemy w obszar „negatywny”, który też będziemy chcieli skorygować mając dodatkowe związki chemiczne w atmosferze. Redukując CO2 przywraca się naturalny stan sprzed epoki przemysłowej, więc nie dodaje się złożoności problemu.

      Jednak podejrzewam, że jak ludzkość będzie miała wybór udusić się albo schłodzić atmosferę za wszelką cenę to pewnie i yellowstone zdetonują żeby pyły wulkaniczne wzbić w powietrze.

  •  

    pokaż komentarz

    Modele klimatyczne są do tego żeby mamić ludzi niby naukowym podejściem do spraw klimatu. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć pogody na przyszły miesiąc a co dopiero na następne 100 lat.

  •  

    pokaż komentarz

    przerosły oczekiwania?
    Chyba obawy
    To jakbyś komuś w szpitalu powiedział, że jest szansa, że nie przeżyje. ...albo, że jest ryzyko, że wyzdrowieje.

  •  

    pokaż komentarz

    Buhahahah, ciekawe czy jak bedzie faza ochlodzenia i powodzi za kilka lat to tez beda mendy pisac, ze "przerosly oczekiwania naukowcow" :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Readox: wtedy napisza ze nie ma sue co sugerowac ICydentem( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Readox: oczywiscie. Oni maja na wszystko jakas glupia odpowiedz i nigdy ale to przenigdy nie uslyszsz od naukowca nie wiem. Czym wiecej ma prof dr hab itp tym bardziej bedzie kombinowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @thund3rb0lt: masz racje najlepiej ich wszystkich pozamykac. Wszyscy beda wtedy szczesliwi. Co tam ze to dzieki naukowcom mozesz wypisywac te bzdury w internecie. Oni to samo zlo. Niech zyje chlopski rozum... Ja jakos bardzo czesto natykam sie na wlasnie "nie wiadomo jak to dziala" z ust naukowcow. To jest wlasnie to czym naukowcy sie zajmuja. Nie wiedza jak cos dziala i probuja to zrozumiec. Oczywiscie czasem dochodza do zlych wnioskow, jednak i tak sa najlepszym co mamy, z racji samego faktu, ze poswiecaja konkretnym zagadnieniom czesto pol zycia albo i dluzej, wiec maja o wiele wieksza wiedze na dany temat niz ktos kto przeczytal artykul na onecie czy jakms portalu z ciekawostkami.

  •  

    pokaż komentarz

    p!%%??#e to globalne ocieplenie. Nie ja jestem mu winiem, a ci co są najbardziej winni mają się aż za dobrze i nikt ich nie pociąga do odpowiedzialności. Rozwiązanie proponowane przez rządy czyli napychanie kabzy przesiąknietym hipokryzją korporacjom nie wróży nam świetlanej przyszłości.