Chcą być ojcami na pełen etat, ale stają się niedzielnymi

Chcą być ojcami na pełen etat, ale stają się niedzielnymi

@troll234 plus.kurierlubelski.pl #polska #prawo #rodzina #dzieci #spoleczenstwo #ojciec

Ojcowie, którzy walczą przed sądami o prawo do spędzania czasu ze swoimi pociechami mówią wprost: „Jesteśmy na straconej pozycji”.

  •  

    pokaż komentarz

    Szczerze, nie rozumiem dlaczego w sądach rodzinnych nie jest normą ocena przez biegłego psychologa więzi dziecka z obojgiem rodziców. Dzieci, szczególnie małe, nie kłamią, więc można byłoby rzetelnie ocenić jakiego kontaktu ono potrzebuje. A nie jakiego chce matka czy ktokolwiek kto ma w tym interes.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll mój syn mówi bez ogródek, że ociupinke bardziej kocha mamę :P co nie zmienia faktu, że są rzeczy od których jest tylko tata :)

    •  

      pokaż komentarz

      @marnynick: mały słodziak, ale na relacje z rodzicem nie składa się tylko deklaracja, którego rodzica kocha ociupinkę bardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pewnie jakby go zapytać co robi z tatą to zacząłby opowiadać o Waszych tajnych misjach i innych takich

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: są tacy specjaliści. Dziecko trafia do nich po roku, dwóch od czasu jak mamunia nie pozwala widywać się z ojcem za to przez ten czas mówi że tata zły

    •  

      pokaż komentarz

      @Japanski: to powinno być od razu, a nie po roku...

    •  

      pokaż komentarz

      @Japanski: to jak z terminem do specjalisty na NFZ :/

    •  

      pokaż komentarz

      @marnynick: Dlatego potrzebni są oboje rodzice. Moja córka cały czas mówi że ja ją kocham najbardziej a ona mnie jak tylko przyjdę do domu jest przyklejona do mnie a ma 3 lata.
      Ale przyjdzie noc i tylko mama nie ma szans żebym ja ją uspokoił. Więc narazie nie ma jak się rozwieść :(

    •  

      pokaż komentarz

      Ojcowie, którzy walczą przed sądami o prawo do spędzania czasu ze swoimi pociechami mówią wprost: „Jesteśmy na straconej pozycji”.

      @moll: W tej dziedzinie kobiety zapewniły sobie nie tylko równouprawnienie ale też specjalne traktowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll Bo teraz są psycholożki i psychologowie i jeśli to coś znaczy już na etapie nazewnictwa to i pewnie wpływa na wyniki analiz tychże obojga...

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: Przecież tak jest. Wystarczy we wniosku o kontakty zawrzeć dopuszczenie dowodu z opinii biegłych i sąd to przyklepuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Dzieci, szczególnie małe, nie kłamią,

      @moll: XD

    •  

      pokaż komentarz

      Szczerze, nie rozumiem dlaczego w sądach rodzinnych nie jest normą ocena przez biegłego psychologa więzi dziecka z obojgiem rodziców. Dzieci, szczególnie małe, nie kłamią, więc można byłoby rzetelnie ocenić jakiego kontaktu ono potrzebuje. A nie jakiego chce matka czy ktokolwiek kto ma w tym interes

      @moll: Bo wtedy więcej dzieci trafiłoby do ojców. A mamy społeczeństwa gdzie dobro kobiet stawia się na pierwszym miejscu. Dobro dziecka jest mniej istotne.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: Co mój syn ma 3 lata i kłamie ;) jak się spytasz kto dał psu jajko, to mówi ze to nie on. A to był On.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: to tak nie działa. Dziecko całkowicie inaczej zachowuje sie w czasie opieki 1 rodzica a juz inaczej z 2. Z jednym robi jedne rzeczy z 2 inne. Nie postawisz dziecka w wieku 2 lat w odleglości 10 m i powiedz wybieraj. Dziecko potrzebuje oboje rodziców i temu nie zaprzecza żaden psycholog. Jeżeli oboje rodzice sa zdrowi, pracuja i kochaja swoje dziecko ale w zwiazku im nie wyszło mimo prób radzenia sobie za pomocą terapii itp to moim zdaniem nie ma dobrej rady na wychowanie. Naprzemienne nie jest dobre dla zdrowia psychicznego dziecka bo to potrzebuje stabilizacji, 1 swojego miejsca.

      Sam jestem ojcem 4 latka z autyzmem, rozeszliśmy się z partnerką i po 4 miesiącach stwierdzam że żadno rozwiazanie nie jest suuuuper. Zawsze coś jest nie tak, dziecko z 1 rodzicem może jedno ale już drugi rodzic może tego nie chcieć. Trzeba sie bardzo dobrze dogadywać a przecież o to trudno bo sie rozeszliście. Ja osobiście czuje że najpepszym rozwiazaniem jest wychowywanie bez emocji zwiazanych z byla partnerka. Musze wychowywac i kochac dziecko i nie karac go za nieudany zwiazek. Tu trzeba duuuuzo inteligencji i opanowania a juz szczególnie z dzieckiem jak mój syn. Dzień zaczynam przed 7 a kończe po 20 caly czas na pełnych obrotach bo pewne prośby powtarzać trzeba wielokrotnie gdy dziecko sie zawiesi na jakiejś czynności zapominając że mial umyć rece np

    •  

      pokaż komentarz

      @marnynick: Ta "ociupinka", wynika zapewne z wiekszych "forow" jakie ma u mamy. XD.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: i ja nie każe dzieciom w ten sposób wybierać. Totalnie nie o to mi chodziło...

      Tylko gdyby zaczynać przewód rozwodowy od opinii na temat przywiązania dziecka do obojga rodziców, to może zmniejszyłoby patologie rozwodowe w tym kontekście.

      I tak. Taka rozbita opieka nigdy nie będzie dla dziecka tym samym co oboje rodzice w domu. Tylko to daje też obojgu równiejsze prawa do uczestnictwa w życiu swojego dziecka, bo dziecko potrzebuje obu wzorców do prawidłowego rozwoju. Nie weekendowych rodziców, nastawiania na siebie nawzajem i innych takich

    •  

      pokaż komentarz

      @Mandarex: Wcale. W Anglii znajomi nie zgodzil sie na nocowanie corki u kolezanki /8 lat/. Powiedziala pozniej wychowawczyni w szkole, ze rodzice ja bija. Kilka miesiecy trwaly batalie w opiece spolecznej zanim odzyskali dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: Czy dziecko autystyczne jakos specjalnie odczuwa zmiany w swoim otoczeniu? Sasiadka ma syna z autyzmem 2 latka i nie widze zadnej wiezu z rodzicami. Rowniez dobrze moglby wziac go w opieke zupelnie obcy czlowiek a on nie zauwaza roznicy. Czy to chodzi o stopien autyzmu?

    •  

      pokaż komentarz

      @jemkoniczynezfeta: autyzm to spektrum zachowań. Można mieć kilka a można mieć pakiet. W przypadku syna to tendencje do wchodzenia w schematy, jak np. przez tydzień codziennie bym go zabierał do cukierni to po tym czasie gdy go nie wezme bedzie bardzo wielka afera. Drugie to problemy z mową. Do 3 roku życia było to tylko kilka wyrazów. Po niemal roku terapii jest tego dziesiatki w 2 językach ale skladnia to najcześciej 2 - 3 wyrazy. Bez terapii mlody byl outsiderem, teraz jest bardzo towarzyski.

    •  

      pokaż komentarz

      @jemkoniczynezfeta: w zazleznosci od wieku i plci dziecka bedzie raz bardziej lgnelo do jdnoego rodzica a raz do drugiego. jak bedzie mialo 30 lat to wtedy bedzie oboje rodzicow kochac tak samo ;) po drodze jescze zacznie wykorzystywac sytaucje na swoja korzysc. naciagajac obie tlumaczac ze u frugiej ma gorzej. dzieci sa sprytne ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: Czy majac dziecko z autyzmem jestes zawiedziony? Moja sasiadka, mimo, ze stara sie tego nie okazywac, bardzo jest tym zalamana. Jej syn jest takim wydaje mi sie nieoszlifowanym diamentem. Podam przyklad jego zachowania, ktore diametralnie sie zmienilo w ciagu chwili. Kiedys kopal mnie, gdy wzielam go na rece, tulil sie nie tyle do mnie jak do osoby, ale do rak lub gladzil lydke, szyje. Matka mowila, ze lubi gladkie powierzchnie i skore. Czy przez dotyk, nawiazywal kontakt?

    •  

      pokaż komentarz

      @jemkoniczynezfeta: jestem smutny jak slysze rozmowy madek ze jej brajanek to w przedszkolu pieknie śpiewać piosenki ale rozpiera mnie duma jak mlody liczy w j. angielskim itp czy potrafi przeprosic dziecko na placu zabaw przytulajac je i mowiac przepraszam. Ja wierze że młody może być samodzielny ale potrzebuje dużo wsparcia i metodyki.

      Tak: syn czesto mnie glaszcze, uwielbia dotyk co jest bardzo odmienne od typowego autyzmu. Jak mowiłem spektrum. W Polsce o autyźmie mówi sie dopiero po 3 roku życia bo wtedy robi sie badania. Każdy nawiązuje kontakt przez dotyk. Nawet pewnie Ty to robisz z partnerem. Dziecko trzeba dużo dotykać, przytulać ale i siłować się itp bo tak dziecko poznaje granice radości, bólu, przyjemności. Od tego są rodzice.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: w sadach co do alimentów, jak matka dziecka chce kwotę z dupy to sąd jest ci w stanie powiedziec ze mozesz znalezc lepiej płatna prace.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: wiem tak kiedys mialem,tam jest tak sympatycznie ze powinien byc napis nad drzwiami na rozprawę-„ facet to świnia”.

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorw1: kiedyś pracownikowi wydawałam dokument o zarobkach do sądu. Gość był załamany, bo pracował za najniższą, sprawa o podwyższenie alimentów, a jemu wpadła jakaś jednorazowa premia, która znacznie zawyżała dochód. Się zmartwił, że teraz to go podwyżka nie minie i chyba pora szukać drugiego etatu, bo nie wyrobi

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: ale to nie za ostatni miesiac jest to zaświadczenie, chyba z trzech ostatnich lub 6sciu.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: obeznany kolega, ile ci teraz doj#$@li? Mozna wiedziec.

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorw1: koleżanka :P i ja się orientuję o tyle, o ile dokumenty wydawałam pracownikom i sobie posłuchałam.

      Chociaż są też wyjątki - znajomi się rozwodzili i wnieśli o opiekę naprzemienną. Sąd się nie zgodził (bo nie). Więc ostatecznie dogadali się, że młody "został" przy ojcu, a tak naprawdę i tak się dogadują na tyle, że dzieciak po połowie czasu mniej więcej spędza u każdego z nich. Odbiło się to na nim, ale przynajmniej ma na tyle komfortowo, że rodzice nim nie rozgrywają między sobą

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: Tak tez myslalam. Chodzi o dotyk. Matka jest Hinduska, u nich czulosc jest jakby niznana. Moze z tego wynika jego zachowanie, ze szuka atencjii.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll ostrożnie psychologowie to głównie kobiety a do tego to nauka miętka

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: często przecież biegli opiniują takie sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Absurd_69_: po jakim czasie od rozpoczęcia sprawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: nie wiem po jakim czasie od rozpoczęcia rozprawy, bo każda sprawa jest inna. Niemniej często z racji wykonywanej pracy widzę opinie i dziwnym trafem mężczyźni (ojcowie) często wypadają na nich źle. Na wykopie panuje jakiś kult ojcostwa, w sensie, że ojcowie zawsze dobrzy, a kobiety zawsze podłe. Szkoda, że w praktyce jest odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Absurd_69_: a ja sądzę że i kobiety i mężczyźni są dobrzy i źli. Stereotypowo kobiety zagarniają dzieci, mężczyźni kombinują z alimentami.

      Dla mnie po prostu jest chore, jeśli dwoje ludzi zamiast się rozstać jakoś kulturalnie i polubownie, robi z tego teatr, przy okazji niszcząc życie swojemu dziecku.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: Masz rację, że to jest chore i ja w żadnym wypadku nie bronię kobiet. Zgadzamy się raczej co do tego, że nieudolni rodzice wykorzystują dziecko jako instrument do własnej zemsty. Natomiast mi chodzi o to, że często ojcowie są w tym gorsi. Ich cechy charakteru jak i sposób bycia nie zapewniają dziecku bezpieczeństwa i stabilności, dlatego też często dzieci zostają przy matkach i nie ma to nic wspólnego z tym, że najczęściej w rodzinnym sędziami są kobiety. Sędzia musi się opierać na przepisach prawa, sięgać po opinię biegłych, z którą często nie da się dyskutować. Wbrew twierdzeniom wykopowym, te opinie są na ogół naprawdę dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: ja nie jestem jednoznaczny, często to wina faceta,dla normalnych to tragedia, jak dla mnie jak matka jest normalna, kwestia tylko rozwodu to ona powninna sie opiekować dzieckiem, ojciec jak jest fajny to da rade nawet dwa dni w tygodniu, przekonać dziecko ze jest fajny.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: Tak w ramach przykładu jeszcze - jest pewien pan, który ma nawet konto na FB, gdzie publikuje swoją walkę o dzieci. Oczywiście złe sądy, złe prokuratury, źli psychologowie, tylko on dobry. Dzieci za nim płaczą, tęsknią, on walczy, nie poddaje się. Na pierwszy rzut oka - szkoda typa, komentarze na FB też pełne żalu.
      A potem zaglądasz w akta... Widzisz próby samobójcze dzieci przez ojca, który prześladuje rodzinię i nie daje w spokoju żyć. Tadaaam, kurtyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Absurd_69_: dlatego o nie zabrzęczałam na początku. Bo wysłuchanie matki i ojca, którzy mają rozbieżne interesy, mogą być jeszcze podpuszczani przez swoje rodziny do robienia drugiej stronie pod górkę, może nie oddać w ogóle stanu faktycznego i z zaangażowanego ojca zrobić weekendowego tatusia, albo z dobrej matki niezrównoważoną wariatkę. Tylko od takiej opinii powinno się zacząć, póki jest szansa, że dziecko nie zostało jeszcze całkowicie rozregulowane przez sytuację

      @kedziorw1: a poza weekendami? Jeśli mieszka blisko to co za problem po szkole jeśli nie zabrać do siebie, to chociaż pomóc np. z logistyką zajęć pozaszkolnych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Absurd_69_: to już podchodzi pod zakaz zbliżania się. Biedna rodziną przy takim manipulatorze

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: Toczy się mnóstwo postępowań z jego udziałem i z jego inicjacji : ). Niestety to są niereformowalne osoby, często alkoholicy. A typ ogólnie z sukcesami był, nagle mu coś odbiło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Absurd_69_: dobra koleżankę czeka podobna przeprawa. Zaszła w ciążę jak od niego odchodziła. Typ najpierw insynuował, że to nie jego, potem że jak córka to ma wywalone, bo tylko syn byłby godny jego nazwiska, a teraz zaczyna pod nią robić podjazdy, że ona jest niezrównoważoną psychicznie i on jej dziecko zabierze. Maluch kilkumiesięczny na KP, a on domaga się wydania mu dziecka na cały weekend, bo on sobie z nią na wakacje pojedzie. W życiu pieluchy nie zmienił, tylko wózek wyrywa jak się pojawi na spacer na godzinę

    •  

      pokaż komentarz

      Dzieci, szczególnie małe, nie kłamią

      @moll: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mamabijeatataniezyje: a są w stanie manipulować na takim poziomie?

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: to wszystko to chęć dogadania z obojga rodzicami, mam nadzieje ze bez sądu, tak jest najlepiej.Po rozwodzie czy rozstaniu matka z ojcem często sa mniej odpowiedzialni niz dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: córka mojego kolegi powiedziała u psychologa, że tata pije wódkę, kiedy ta przebywa u niego.
      Zapytana o to parę dni później powiedziała kumplowi, że mama kazała tak powiedzieć.
      Rozprawa o prawa rodzicielskie w jego przypadku to nagrywanie dyktafonem wszelkich kontaktów z dzieckiem, jego matką i jej rodziną. Mała mówiła mu, że matka ją bije a psychologowi nie powiedziała tego ani razu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamabijeatataniezyje: ok, ale poza rozmową jest też obserwowanie zachowania dziecka. Sygnały niewerbalne też sporo mówią

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: oczywiście, to też jest brane pod uwagę, mówiłem jedynie o kłamstwie. Swoją drogą, psycholodzy płci żeńskiej baardzo często potrafią być stronniczy, if you know what I mean (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @mamabijeatataniezyje: kłamstwo to było uproszczenie w tym wypadku...

      podejrzewam, że wiem o czym mowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mandarex każdy klamie, by osiągnąć określony cel. Na pytanie : z kim ci lepiej trudno chyba skłamać, bo twoim celem jest bycia z tym, z kim ci lepiej. Nie jest to oczywista prawda, nie oczerniajmy matek. Ojciec, który bierze dziecko na koła godzin/dni świadomie bądź nie, stara się wynagrodzić stracony czas. Dziecko jest dopieszczane, nikt od niego nie wymaga nauki itp. Łatwo wówczas o błędny osad dziecka, że matka, która wymaga nauki jest zła, prawda? Oczywiście działa to w obie strony. Jaki by co, jestem facetem. Znam jednak, nie bezpośrednio, ale z opowieści osoby bezstronnej, jak ojcowie potrafią nakręcać dzieci. Bycie rodzicem, to nie tylko dawanie cukierków, to także wymagania i odpowiedzialność.

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: Gdzie wcześniej koleżanka miała oczy? Wiele ludzi ma za niskie standardy wobec swoich partnerów, a potem szok. Najbardziej szkoda dzieci, że rodzą się w patologiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Absurd_69_: wolę nie wiedzieć gdzie miała oczy przez tyle lat, ani jakim cudem udał im się bombelek na odchodne, chociaż on wcześniej nie palił się do ojcostwa i to był jeden z powodów, dla których ona w końcu spakowała manatki

    •  
      valis

      -1

      pokaż komentarz

      @moll:
      A pewnie że są takie osoby, tyle że to kobiety, które wiedzą że dzieci powinny zostać z matką. Przerabiałem to przez 8 lat. Dzieci to już nastolatki, które ojca nie potrzebują. Sądy przypłaciłem zdrowiem. Ojcowie do sądów idą tylko po wyrok skazujący i zasądzenie jak najwyższych alimentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @valis: nastolatki zwykle twierdzą że nikogo nie potrzebują...

      Przykro się czyta takie historie

    •  

      pokaż komentarz

      @moll: caly system opiera sie na obronieniu za wszelka cene matki. Matka to swieta krowa. Sad rodzinny dla nich to raj. Klepia wszystko jak leci na ich korzysc.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: Tu gdzie się myślisz, to nt. opieki naprzemiennej, badania naukowe na temat opieki naprzemiennej mówią co innego niż ty. Natomiast masz rację, że najefektywniejszą jest kiedy konflikt między rodzicami nie jest kontynuowany.

      "Liczne badania, przeprowadzone w wielu krajach na świecie, pokazały, że dzieci w opiece
      naprzemiennej wykazują lepsze wyniki we wszystkich badanych obszarach, zarówno w psychologicznym
      dobrostanie, jak fizycznym samopoczuciu, a także - w poziomie sytuacji ekonomicznej. Wykazano, że
      dzieci objęte opieką naprzemienną – w porównaniu do dzieci objętych przeważającą opieką jednego z
      rodziców - odczuwają większe zadowolenie i satysfakcję z życia, są bardziej zadowolone z tego, jak
      wyglądają i kim są (wyższa samoocena), mają większe poczucie autonomii, lepszą komunikację i jakość
      relacji z ojcem i matką, odczuwają wyższe wsparcie psychiczne ze strony obojga rodziców, mają lepsze
      relacje z rówieśnikami, odczuwają większą satysfakcję z uczęszczania do szkoły, nie są ofiarami
      prześladowań wśród rówieśników, wykazują niższy odsetek problemów i zaburzeń psychicznych, mają
      także większe zasoby materialne (Bauserman 2002;Vanassche, Matthijs i Swicegood 2013, Videon 2002)." Cały artykuł tutaj
      Tutaj również przegląd literatury naukowej na ten temat opieka naprzemienna

  •  

    pokaż komentarz

    standardowe xD pamiętam jak kumpel się rozwiódł ze swoją, i do opieki dzieciaka dostawał tylko na sobotę i niedzielę, tzn, laska przywoziła ją w pt wieczorem, i odbierała w nd wieczorem. I j!##na cały weekend balowanie xD

  •  

    pokaż komentarz

    Ubolewam (jako matka) nad tym, że ciągle jest przyzwolenie w społeczeństwie na odcinanie dziecka od ojca w ramach zemsty na partnerze. Kobiety to popierają, same proponują takie rozwiązania i nie widzą w tym nic złego. XXI wiek, opinie psychologów na temat tego jak ważna jest obecność obojga rodziców w życiu dziecka a dorosłe kobiety, często gęsto matki zamiast mieć na uwadze przede wszystkim dobro potomka rozgrywają jakąś prywatną wojenkę z byłym używając rodzicielstwa jako broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @skylark87: problem jest taki że kobieta myśli że znajdzie sobie boskiego alwaro co zastapi biologicznego ojca. Konczy sie tym ze ojciec biologiczny zostaje z dzieckiem zeby para mogla pojechac sobie na wakacje itp bo przeciez alwaro chce zaszalec na krecie. Jestes traktowany jak opiekunka. A próbuj powiedziec że nie możesz...

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: każdy na prawo ułożyć sobie życie po rozstaniu - zarówno mężczyzna jak i kobieta. Nie ma też nic złego w tym, że matka zostawia dziecko pod opieką ojca dziecka i spędza czas tak jak jej to odpowiada. Mówimy oczywiście o sytuacjach w granicach normy a nie patologiach. Warunkiem jest to, że powinny być to ustalenia między matką i ojcem mające na względzie dobro dziecka. No bo chyba nie jesteś oburzony, że biologiczny ojciec przez dwa tygodnie opiekuje się własnym dzieckiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @skylark87: jestem oburzony faktem że biologiczny ojciec zajmuje sie dzieckiem kiedy tylko matka chce gdzieś pojechać i grafik robiony jest pod matke

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-grabunczyk: A to i owszem - też mnie to oburza. Dlatego zaznaczam - powinny być to ustalenia między obojgiem. Ojciec to nie darmowa niańka, tylko pełnoprawny rodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @skylark87: mądrze gadasz. Najlepiej schować dumę w kieszeń i dogadać się dla dobra dziecka nawet jaki się już nie chce ze sobą być.

      Tylko do tego trzeba dojrzałości, często gęsto matki wychodzą z założenia, że są na uprzywilejowanej pozycji z samego faktu bycia matką. Do tego są podburzanie na forach i przez prawników, którzy namawiają je do walki za wszelką cenę.

      Trochę się zmienia ja byłem u jednej prawniczki, która mówiła, że miała klientkę, która z doagnozą schizofrenii dostała opiekę.
      Druga mówi, żeby nie wierzyć w bzdury z internetu.

      Tylko póki co to ojciec musi zbierać dowody i faktury żeby udowodnić, że zależy mu na dziecku. Matka co najwyżej, żeby wywalczyć odpowiednią kwotę alimentów.

      Niby się zmienia, ale ja będąc w przededniu rozwodu jednak dalej nie ufam polskiemu wymiarowi sprawiedliwosci

    •  

      pokaż komentarz

      @v01dtec: tak, niestety w społeczeństwie ciągle jeszcze panuje przekonanie, że dziecko należy do matki a ojciec to nie wiem...jako dodatek i źródło alimentów? Dziwię się tylko, bo już od jakiegoś czasu specjaliści z zakresu psychologii mówią o tym, że dziecko potrzebuje matki i ojca do prawidłowego rozwoju. W dobie internetu trudno mi uwierzyć, że są jeszcze matki, do których te wieści nie dotarły.
      Aż ciężko uwierzyć, ze ojciec-rodzic (a nie jakiś obcy facet z ulicy) musi zbierać dowody żeby cokolwiek udowadniać a jednocześnie matka nie musi nic.
      Współczuję, że musisz się z tym mierzyć, bo walka o własne dziecko musi być piekielnie trudna a tak naprawdę nie powinna mieć miejsca - oboje powinniście mieć takie samo prawo do kontaktu.
      Życzę powodzenia i trzymam kciuki za pozytywny finał sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @skylark87: wiesz: owszem, dziecko potrzebuje ojca i matki, ale potrzebuje tez bezpieczeństwa i stabilności.
      I jest wielu psychologów, którzy uważają, że np opieka naprzemienna jest korzystna dla dziecka tylko w bardzo specyficznych przypadkach, bo tu trzeba zorganizować logistykę-najlepiej to wręcz mieszkać na jednej ulicy, dogadywać się z drugim rodzicem na codzień itp

      Myśle, że jednak większość jest świadoma znaczenia dwojga rodziców. Tylko, że przy rozstaniu rzadko udaje sie pogodzić interesy obojga i tu problemem jest, że sądy domyślnie stawiają na matkę i nie są w stanie uczciwie porównać kompetencji obu rodziców :(

      Nie wiem, ja się cholernie boje. Bo można mieć w ręku wszystkie argumenty, ale sąd to teatr. Trafi się na sędziego, którego np córka miała męża poj%$? i chuj, pozamiatane.

      Sąd to teatr. Ja raz byłem sądzony za „szeryfowanie” sędzia mnie pyta: czemu jak nagrywałem to zatrzymałem kierowcę do przyjazdu policji, a nie nagrałem i poszedlem z nagraniami na komendę? No to ja mówię: przecież nie wiedziałem co się nagrywa i czy np telefon mi się nie zepsuje. Sędzia nie przyjął tej argumentacji… uznał mnie za winnego Aaa po 5 minutach rozprawy powiedział: „Przepraszam Państwa, ale jednak rozprawa nie jest nagrywana, bo mamy awarię sprzętu „

    •  

      pokaż komentarz

      @v01dtec: Ja domyślam się, że psychicznie jest bardzo trudno pogodzić interesy, szczególnie jeżeli rozstanie następuje z inicjatywy jednego partnera i drugi jest zraniony. Jednak jako dorośli ludzie, rodzice powinniśmy myśleć o dziecku. Może to być opieka naprzemienna, może być opieka za zasadach ustalonych przez oboje rodziców w porozumieniu np. z kompetentnym psychologiem dziecięcym (i ewentualnie mediatorem). Dla dziecka samo rozstanie rodziców jest dość trudnym przeżyciem a matka i ojciec powinni postarać się tak dogadać żeby już więcej nie dokładać. Izolowanie dziecka od ojca nie służy nikomu - ani dziecku, ani ojcu a i na matce się to zemści jak potomek dorośnie i ogarnie co się wydarzyło.
      Sądy powinny takie kwestie ustalać w porozumieniu z psychologami, skoro kwestia nadrzędną jest dobro dziecka.

  •  

    pokaż komentarz

    Po co wam te związki i dzieci ? Wiara w bismarkowski system oraz pozory wspólnoty jaką jest rodzina i społeczeństwo zawsze mnie zadziwiała.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam film Tato tam jest wszystko wyjaśnione. Pazura to wypunktował co do jednego. W Polsce są tylko pomniki matki polki. Może być pijaczka, ćpunka, prostytutka a i tak dostanie opoeke nad dziećmi.