Google nami manipuluje w nowy, nieznany dotąd powszechnie sposób.

Bardzo ciekawy eksperyment. Inne wyszukiwarki też dają podobne rezultaty (większość korzysta z Google, tak więc tak naprawdę te inne to są metawyszukiwarki)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież, to od dawna wiadomo. Google daje inne wyniki z różnych wyszukiwarek, inne z incognito mode, inne jak masz konto i jesteś zalogowany etc.

    Nie twierdzę że to dobrze, wręcz przeciwnie. Szkoda tylko że faktycznie, jak narazie nie ma żadnej alternatywy ( sensownej )

    Edit.
    Pogrzebałem i faktycznie baaardzo dziwne te wyniki ilości wyników.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież, to od dawna wiadomo. Google daje inne wyniki z różnych wyszukiwarek, inne z incognito mode, inne jak masz konto i jesteś zalogowany etc.

      @GoogleFuchsiaZgubilemHaslo: ale tu nawet nie chodzi tylko o "inne wyniki". Gość dokładnie pokazał, że niezależnie od tego jakiej wyszukiwarki użyjesz powyżej 4-5 strony prezentowane wyniki dosłownie się zapętlają.
      W poprzednim filmie poruszył kwestię ograniczenia liczby prezentowanych wyników do dosłownie kilkuset na hasło, pomimo iż wyszukiwarki wyświetlają, że takich wyników są miliony, a nawet miliardy.

    •  

      pokaż komentarz

      @xvovx: tak masz racje, przejrzałem pozniej na własną ręke google, duckduck oraz bing i ma typ racje. Non stop te same wyniki. Z google jeszcze lepiej, bo jak pokazuje ze tam jest jakis pierdyliard wyników to tak naprawdę jest ich... 900

    •  

      pokaż komentarz

      @GoogleFuchsiaZgubilemHaslo: no dokładnie, to się stało nie dalej jak kilka lat temu (max 10-12). Ja sam jeszcze pamiętam "u zarania" internetu około 20 lat temu, że jak w google pokazywało np 2137666 wyników, to jak miałeś cierpliwość, to mogłeś się przeklikać przez wszystkie. Listy wyników szły dosłownie w dziesiątki tysięcy podstron. A teraz lista urywa się po kilkunastu, max kilkudziesięciu (stronach, nie tysiącach stron).

    •  

      pokaż komentarz

      @xvovx: Jak wpisalem January 6 to wyswietlilo na pierwszej stronie "Około 5 620 000 000 wyników (0,49 s)".
      Jak wszedlem na druga strone to juz pisalo:
      "Strona 2 z około 92 wyników (0,57 s)"
      I to byl koniec, u mnie wszystko miescilo sie na 2 stronach (bo kiedys chyba ustawilem, zeby wyswietlal 100 wynikow na strone czy tp.) i wiecej stron nie bylo (nie bylo wiec tez chyba zapetlen, choc dokladnie sie nie przygladalem). To gdzie te miliardy wynikow? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Zrzuty ekranu dla zilustrowania - strona pierwsza "Około 5 620 000 000 wyników (0,49 s)":

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: strona 1.png

    •  

      pokaż komentarz

      Strona 2: "Strona 2 z około 92 wyników (0,57 s)" i to byl koniec, ale jednak wiecej stron do wyswietlenia sie pojawia po kliknieciu na "powtorzyc wyszukiwanie z uwzglednieniem pominietych wynikow":

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: strona 2.png

    •  

      pokaż komentarz

      No i teraz najciekawsze, pomimo klikniecia na "powtorzyc wyszukiwanie z uwzglednieniem pominietych wynikow" maksymalna ilosc wynikow jaka mozna wyswietlic to 433 na stronie 9 (str. 9 to ostatnia strona jaka mozna bylo wyswietlic, wiec google nie pokazywal). Jak wiec wyswietlic pozostale ok. 5619999567 wynikow?:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: strona 3.png

    •  

      pokaż komentarz

      Jak wiec wyswietlic pozostale ok. 5619999567 wynikow?

      @hahacz: Widocznie wszystkie pozostałe wyniki zawierają treści rasistowskie, homofobiczne etc - więc się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaox: Sprawdzilem z haslem carrot i marchewka, i jest podobnie - dla carrot maksymalna ilosc wynikow, ktora udalo sie wyswietlic to 431, a podawali na pierwszej stronie, ze powinno byc "Około 535 000 000 wyników (0,57 s)". Tak wiec sorry, ale nie uwierze, ze pozostale ok. 534999569 wynikow dotyczacych marchewki byly "rasistowskie, homofobiczne etc". ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @hahacz: W dupę se wsadź tę marchewkę, lepiej przepis na cycki murzynki pogooglaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      20 lat temu jak w google pokazywało np 2137666 wyników, to jak miałeś cierpliwość, to mogłeś się przeklikać przez wszystkie. Listy wyników szły dosłownie w dziesiątki tysięcy podstron. A teraz lista urywa się po kilkunastu

      @xvovx: Poza mniej lub bardziej spiskowymi teoriami, że google pokazuje nam to co chce żebyśmy zobaczyli, a nie to czego w istocie szukamy, wydaje mi się że może chodzić też o optymalizację kosztów.
      Niedawno siedząc z przyjaciółką, chciałem jej coś pokazać, ale nie potrafiłem tego znaleźć. Nie poddawałem się jednak i scrolluję 4 stronę wyników, na co ona mi mówi "wow, dawno nie widziałam żeby ktoś zapuścił się w google tak daleko". XD
      Do czego zmierzam - gdzieś ostatnio czytałem, że jedno wyszukiwanie to wydatek energii ~0,06 kWh (60W/h). Ogólne hasła jak przykładowe "6 january" dające miliardy wyników pewnie znacząco podnosiłyby ten koszt, więc google najwyraźniej doszło do wniosku, że "skoro nie widać różnicy to po co przepłacać" gdy przytłaczająca większość użytkowników nie zapuszcza się dalej niż na drugą stronę...

    •  

      pokaż komentarz

      @GoogleFuchsiaZgubilemHaslo: czy któryś z wykopowych informatyków 15k nie może zrobić alternatywnej wyszukiwarki? Wystarczy taka prosta jak w latach 90 była właśnie googlowska, 2 gości dała radę w garażu wtedy, to teraz się nie da? Why?

    •  

      pokaż komentarz

      @thuia: internet trochę urósł od lat 90.

    •  

      pokaż komentarz

      @hahacz: tak w sumie to jak robicie takie screeny inaczej niż poprzez opcję drukuj do pdf?

    •  

      pokaż komentarz

      @thuia Zrobic moze i sie da, trzeba miec kase na ruch. Google obsluguje 100 tys zapytan na sekunde

    •  

      pokaż komentarz

      @7iedemmetrow: "GoFullPage" - plugin do chrome może takie robić

    •  

      pokaż komentarz

      Poza mniej lub bardziej spiskowymi teoriami, że google pokazuje nam to co chce żebyśmy zobaczyli, a nie to czego w istocie szukamy, wydaje mi się że może chodzić też o optymalizację kosztów.

      @Tiboo: Google pokazuje nam to czego zdaniem google szukamy.
      i 99,9999/100 ma rację.

      Klikalność wyników jest taka że pierwsze 5 się liczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak wiec wyswietlic pozostale ok. 5619999567 wynikow?:

      @hahacz: nie wyświetlisz. Już 20 lat temu jak podstron była cała masa to Google pisał, że wszystkich nie pokazuje żebyś nie mógł ich algorytmu rozpracowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @thuia: Taką prostą jak w latach 90 to masz na Github gotowce. Albo używasz Yacy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: Google pokazuje nam to czego zdaniem google szukamy.
      i 99,9999/100 ma rację.


      @graf_zero: Próbowałeś się dowiedzieć czegoś o produkcie, który jest za granicą, a u nas go nie ma? I się o nim nie mówi? Google go nie wyszuka, będzie na siłę wciskał lokalne odpowiedniki dostępne z opłaconych linków promocyjnych. Google trzyma nas w bańkach informacyjnych. Szukałem kiedyś taśmy do izolacji desek tarasowych od belek, nie pamiętam amerykańskiej nazwy, widziane na amerykańskim filmie YT. Google twierdziło, że czegoś takiego nie ma. Duckduckgo.com znalazł bez problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      internet trochę urósł od lat 90.

      @GoGoPowerRangers: Urósł w użytkowników ale proporcjonalnie zmalał jeśli chodzi o zawartość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Def_: Pomijając, że przekręciłeś w ogóle moje słowa, to nie musisz mi tego tłumaczyć. Mi też się to nie podoba i nigdzie nie napisałem, że obecny stan rzeczy to słuszne rozwiązanie. Opisywałem tylko jedno z imo prawdopodobnych rozwiązań tej zagadki.

    •  

      pokaż komentarz

      @xvovx: Miałem tak na YT, algorytm który polecał mi określoną muzykę w pewnym czasie polecał mi wciąż to samo, na okrągło. Stało się to bardzo męczące, bo nie dało się znaleźć nic nowego. Nie było sposobu wyjść poza to. Nowy utwór czy nowy rodzaj muzyki znajdywałem dopiero wtedy jak usłyszałem to u kogoś innego w radio lub TV.
      Oni mają kontrole nad informacją więc mogą pokazywać ci tylko tyle ile chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      Google pokazuje nam to czego zdaniem google szukamy.
      i 99,9999/100 ma rację.


      @graf_zero: nieprawda, od jakiegoś czasu jakoś wyszukiwań jest tragiczna, generalnie jeśli szukasz jakiejś konkretnej informacji która ma konkretne źródło, to google bardzo często zamiast źródła znajduje tony klikbajtowych artykułów na ten lub zbliżone tematy.

      Najlepszy przykład to znane chyba każdemu problemowe wyszukiwanie "czy najbliższa niedziela jest handlowa".

      Pamiętam też na przykład jak na początku pandemii była taka świetna mapka świata z zarażeniami - jeszcze działa: https://coronavirus.jhu.edu/map.html
      Na początku pandemii po wpisaniu w google "covid map" czy "covid statistics" czy "mapa zarażeń", czy cokolwiek tego rodzaju, na pierwszym miejscu pojawiała się właśnie ta mapa, a po paru tygodniach (choć jeszcze nie było mapy wbudowanej w wyszukiwarkę), ta sama mapa się nie znajdowała albo spadała na którąśtam stronę, a pierwsze strony wyszukiwań to były różne panikarskie artykuły w portalach informacyjnych z jakimiś, znacznie gorszymi mapkami, albo zrzutem ekranu tamtej.

      Od tego właśnie powinna być dobra wyszukiwarka, żeby odsiać gównoportale z wtórnymi gównoartykułami i wskazywać na źródła.

      A jeśli próbujesz znaleźć coś nieaktualnego - na przykład jakiś produkt sprzed paru lat, którego już nie ma w sklepach, to google jest strasznie słabe, kiedyś radziło sobie z tym znacznie lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      czy któryś z wykopowych informatyków 15k nie może zrobić alternatywnej wyszukiwarki? Wystarczy taka prosta jak w latach 90 była właśnie googlowska, 2 gości dała radę w garażu wtedy, to teraz się nie da? Why?

      @thuia: Kwestia skali. Zindeksowanie całego internetu wymaga gigantycznej infrastruktury i mocy obliczeniowej i mało kto ma takie możliwości, a dochodzi kwestia kosztów i potencjalnych zysków z takiej zabawy. Czemu google tak leci w kulki? Z tego samego powodu -> oni zarabiają głownie na reklamach a wyszukiwarka to dla nich tylko koszt.

      Urósł w użytkowników ale proporcjonalnie zmalał jeśli chodzi o zawartość.

      @fatabil1ty: Wartościową zawartość może tak, ale generalnie zawartość urosła o rzędy wielkości - cała masa jakichś gówno-artykułów, clickbaitów etc.

    •  

      pokaż komentarz

      Na początku pandemii po wpisaniu w google "covid map" czy "covid statistics" czy "mapa zarażeń", czy cokolwiek tego rodzaju, na pierwszym miejscu pojawiała się właśnie ta mapa, a po paru tygodniach (choć jeszcze nie było mapy wbudowanej w wyszukiwarkę), ta sama mapa się nie znajdowała albo spadała na którąśtam stronę, a pierwsze strony wyszukiwań to były różne panikarskie artykuły w portalach informacyjnych z jakimiś, znacznie gorszymi mapkami, albo zrzutem ekranu tamtej.

      @KEjAf: Właśnie sprawdziłem, wpisałem w Google "covid map" i... pierwszy wynik to wymieniona przez ciebie strona. Ale, ale, wchodziłem na nią więc sprawdzę z incognito... dalej to samo. Wykopki to najlepiej weryfikować nawet, jak rozmawiają o pogodzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @gryyyn: teraz tak jest, na początku pandemii tak było, ale tak od marca do czerwca 2020 (czy jakoś tam mniej więcej wtedy) bardzo trudno było znaleźć tę stronę.

      I z reguły tak jest, że jak jakiś temat staje się nośny, pojawia się wiele gównoartykułów na ten temat, trudno jest w googlach znaleźć źródła, portale informacyjne ze swoimi bzdurami przejmują wyniki wyszukiwań.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: To wszystko prawda. Ale... to wszystko to ten 0,00001% zapytań.

      Niestety - prawie wszystkie zapytania to pytania na które odpowiedź jest trywialna i wyzwaniem przed jakim stoi google jest walka z SEO optymalizatorami...

    •  

      pokaż komentarz

      @7iedemmetrow: @tobeornottobe: @Woo-Cash1900: w przeglądarkach opartych o chromium: odpalasz konsolę deweloperską (F12 albo ctrl+shift+i), potem ctrl+shift+p i szukasz "screenshot" - pojawiają się cztery opcje na zrobienie zrzutu ekranu, m. in. fullscreen.

    •  

      pokaż komentarz

      @7iedemmetrow: Firefox ma wbudowana opcje robienia takich zrzutow, a do innych przegladarek sa odpowiednie dodatki np. "Awesome Screenshot".

    •  

      pokaż komentarz

      Urósł w użytkowników ale proporcjonalnie zmalał jeśli chodzi o zawartość.

      @fatabil1ty: ty chyba nie pamiętasz internetu w latach 90 xD

    • więcej komentarzy(23)

  •  

    pokaż komentarz

    Witamy w Ministerstwie Prawdy

  •  

    pokaż komentarz

    Google już od dawna oszukuje, Duckduckgo od jakiegoś czasu tak samo.

    Ech, największy chichot historii to się zacznie jak trzeba będzie zacząć Baidu albo Yandexa używać do znalezienia zblacklistowanych wyników :/

  •  

    pokaż komentarz

    pozwolmy prywatnym firmom na wszystko wolny rynek wyreguluje :D

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: jak zwykle to samo.
      większość o ile nie wszystkie międzynarodowe korporacje mogły się tak rozrosnąć dzięki interwencji państw.
      państwowe kontrakty, zwolnienia z podatków, ułatwienia itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: Opodatkuj realnie MŚP na 50%, korporacje na 2% a na koniec jęcz że to wina rynku że wszystko się konsoliduje i z całego wachlarza firm został jeden monopol.

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: wolny rynek nie powoduje, że ludzie dostają to, co jest dla nich dobre, tylko to, co chcą. Jeśli większość ludzi chce żreć gówno, to będą jedli gówno. Jeśli większość ludzi nie zagląda dalej niż na 3 stronę wyszukiwania, to po cholerę Google ma alokować masę zasobów do generowania tych wyników?

    •  
      350791

      0

      pokaż komentarz

      większość o ile nie wszystkie międzynarodowe korporacje mogły się tak rozrosnąć dzięki interwencji państw.

      @bukszpryt: na pewno gdyby nie interwencja panstw to cos by powstrzymalo ich rozrost i praktyki monopolistyczne. Nie potrafie sobie wyobrazić co by to konkretnie moglo być, ale trzeba po prostu wierzyc w niewidzialną rękę rynku to nie są rzeczy ktore mozna poznać umysłem.

    •  
      350791

      +4

      pokaż komentarz

      Opodatkuj realnie MŚP na 50%, korporacje na 2% a na koniec jęcz że to wina rynku że wszystko się konsoliduje i z całego wachlarza firm został jeden monopol.

      @4crypto: silni gracze na wolnym rynku mają możliwości wplywania na regiulację i z tych możliwosci oczywiscie korzystają. To tez jest mechanizm wolnorynkowy. Jedyną alternatywą jest naprawdę demokratyczna kontrola nad rynkiem

    •  

      pokaż komentarz

      Opodatkuj realnie MŚP na 50%, korporacje na 2% a na koniec jęcz że to wina rynku że wszystko się konsoliduje i z całego wachlarza firm został jeden monopol.

      @4crypto:

      Niestety entuzjaści wolnego rynku nie przewidzieli, że największy gracz może przejąć/wykupić/zdusić konkurencję, a nawet przekupić polityków, aby stanowili prawo pod niego.
      Dawniej działały urzędy antymonopolowe, antytrustowe, a teraz co? Giganci korpo łączą się w coraz większe molochy, a rządy milczą... ciekawe czemu..

    •  

      pokaż komentarz

      silni gracze na wolnym rynku mają możliwości wplywania na regiulację i z tych możliwosci oczywiscie korzystają. To tez jest mechanizm wolnorynkowy.

      @350791: Nie, to jest mechanizm korupcyjny. Wypaczenie mechanizmów rynkowych kiedy możesz sobie kupić polityka żeby zmusił ludzi do korzystania z twoich usług.

    •  

      pokaż komentarz

      silni gracze na wolnym rynku mają możliwości wplywania na regiulację i z tych możliwosci oczywiscie korzystają

      @350791: no nie.

      Wolny rynek to nie prawo dżungli tylko gra podmiotów w ramach systemu prawnego. Jeśli podmiot gra na zmianę reguł które już nie będą miały cech wolnego rynku to nie jest to już wolny rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      większość o ile nie wszystkie międzynarodowe korporacje mogły się tak rozrosnąć dzięki interwencji państw.

      @bukszpryt: :D wiadomo na prawdziwym wolnym rynku nie ma korporacji bo korporacje sa zle czyli lewackie :D wyborna banieczka

    •  

      pokaż komentarz

      @4crypto: wiadomo na prawdziwym wolnym rynku firmy sa dobre i mile, przejmowanie i konsolidacja jest lewacka :D

    •  

      pokaż komentarz

      Wolny rynek to nie prawo dżungli tylko gra podmiotów w ramach systemu prawnego. Jeśli podmiot gra na zmianę reguł które już nie będą miały cech wolnego rynku to nie jest to już wolny rynek.

      @dps: o GURWA :D co za wyborny fikol. raz wolny rynek to jest prawo dzungli ale jak cos nie pasuje to nie moze byc prawo dzunglu. jak prywatna firma w imie zysku swietego grala wolnego rynku manipuluje to uuu zle to nie pawdziwy wolny rynek :D lobbing tez pewnie lewacki?

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: Nie ma miłych ludzi którzy cię obsypią pieniędzmi bo cię kochają. Znowu bredzisz.

      Rząd jest elementem kontrolnym rynku. Który tworzy prawo więc nie powinien brać udziału w grze rynkowej i tyle. Tak samo jak facet który sprawdza czy ruletka nie jest ustawiona nie powinien być właścicielem kasyna. Ty cały czas stękasz tak jakby realną alternatywą dla rozwiązań rynkowych były urzędasy kontrolujące swoje kochanki, ciotki oraz samych siebie. Bo lewica jest dobra i miła, więc po prostu potrzebujemy zaorać rozwiązania rynkowe, oddać wszystko jednemu lewakowi który zrobi monopol i wszystkim będzie żyło się lepiej :D

      Po prostu zbyt bystry nie jesteś.

    •  

      pokaż komentarz

      @350791: tylko ze jesli mamy regulacje ktore utrudniaja dzialalnosc nowym podmiotom to juz nie jest to wolny rynek

    •  

      pokaż komentarz

      Który tworzy prawo więc nie powinien brać udziału w grze rynkowej i tyle.

      @4crypto: jak ja lubie te wasze podwojne standardy: panstwo ma sie nie wtracac bo to wolny rynek! a za chwile: panstwo interweniowac bo dzieje mi sie krzywda
      :D
      #prawackalogika

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: Ty naprawdę jesteś rozgarnięty jak cegła. Właśnie napisałem że ma się wtrącać, żeby egzekwować prawo ale nie ma prawa otwierać fabryki bo później uwala prawnie inne fabryki tworząc rozwiązania pod siebie czym tworzy sztuczne monopole.

      Odstaw te komusze brednie dla idiotów którymi sprałeś sobie mózg, bo ci szkodzi.

    •  
      350791

      0

      pokaż komentarz

      @4crypto: @dps: @abgaha: Ale czy tak trudno zrozumieć, ze mechanizmy korupcyjne/lobbingoww pojawiają sie w sposob spintaniczny i nieunikniony w nieregulowanej ekonomii? I, ze jedynym praktycznym rozwiazaniem są przejrzyste, konkretne i ścisłe regulacje prawne i demokratyczna kontrola? Chyba ze znacie jakiś lepszy sposob

    •  

      pokaż komentarz

      @350791: ale system w ktorym mamy juz lobbing i efekty jego dzialania nie mozna nazwac juz wolnym rynkiem bo nim juz nie jest. To ze idea wolnego rynku jest idealistyczna i niemozliwa do osiagniecia to inna kwestia.

    •  

      pokaż komentarz

      co za wyborny fikol. raz wolny rynek to jest prawo dzungli ale jak cos nie pasuje to nie moze byc prawo dzunglu. jak prywatna firma w imie zysku swietego grala wolnego rynku manipuluje to uuu zle to nie pawdziwy wolny rynek :D lobbing tez pewnie lewacki?

      @mareksa666:
      jaki fikoł? Ty chyba nie rozumiesz o czym piszesz.

      Wyobraź sobie, że grasz w piłkę nożną, ale każdy, albo prawie każdy, stara się udawać faule, wymuszać sytuacje, fauluje etc

      I teraz przychodzi taki mareksa i mówi ISTOTĄ FUTBOLU SĄ FAULE, CO ZA FIKOŁ.

      a jest dokładnie inaczej, istotą gry jest granie zgodnie z regułami, jeśli ktoś narusza reguły powinien zostać, z tej gry wyłączony.
      Jeśli nagle mógłbyś grać rekoma a przeciwnika zatrzymywać kopem w brzuch to nienazywałby się to już Futbol tylko coś innego. Np mma-futbol, ale nie futbol

      Ludzie w każdym systemie, czy to wolnym rynku czy też w głębokiej komunie będą starali się naciągać reguły i to jest normalne, ale to nie jest istotą systemu.

      Osoba która oszukuje w karty nie powoduje, że gra zamienia się w grę gdzie jest nowa zasada wyciągania kart zza kołnierza. To może być już gra o innej nazwie, ale to już nie jest np Brydż

      I wracając, jeśli jeszcze ten "wyborny fikoł" jest ciągle trudny do zrozumienia, jeśli jakaś firma w ramach lobbingu(w ramach czegokolwiek!) uzyska inne prawa niż inne podmioty to nie możemy już mówić o wolnym rynku, tylko o quasi wolnym rynku albo o czymś innym.
      Wolny rynek to piaskownica, gdzie podmioty mogą robić co chcą w ramach reguł które definiują wolny rynek. Jeśli te reguły się zmienią to nie jest to już kot, ale pies.

      To tak jakby wyskoczyć z tekstem "ale Kowalski poszedł i kropnął Nowaka, no co , wolny rynek ! "

      proste?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale czy tak trudno zrozumieć, ze mechanizmy korupcyjne/lobbingoww pojawiają sie w sposob spintaniczny i nieunikniony w nieregulowanej ekonomii? I, ze jedynym praktycznym rozwiazaniem są przejrzyste, konkretne i ścisłe regulacje prawne i demokratyczna kontrola? Chyba ze znacie jakiś lepszy sposob

      @350791: ojej...

      oczywiście prawda że się pojawiają i się bedą pojawiać ZAWSZE, bo taka jest natura ludzka. Co do tego zgoda

      Twierdzenie, że pojawiają się w nieuregulowanej - to jest bzdura do kwadratu, a to dlatego, gdyż to regulacje dają MIEJSCE do do korupcji i lobbingu. A nie brak regulacji.

      Możesz przeprowadzić mały fact checking. Czy kraje zachodnie mają kłopot z lobbingiem czy nie ? Jeśli powiesz, że nie, to co z legalnym lobbingiem który już nikomu nie przeszkadza? Jest poza radarami mediów. Bo tak ma być.
      Ostatni mały przykład gdzie zostało przegłosowane prawo by ten właścicel tego zameczku w środku puszczy mógł budować dalej bez pozwolenia.
      Sprawę Rywina jeszcze pamiętasz? Ok, ale co z legalnymi lobbystami którzy wylobbowali MILIARDY na szczepionki które muszą zostać zutylizowane? Tak jakby to się wszystko działo tak samo z siebie , tak o.
      Tyle pieniędzy ile się marnuje w ramach legalnego lobbingu to nawet nie mają w afryce.

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    - Halo, czy to pizzeria Giuseppe?
    - Dzień dobry, nie, to pizzeria Google.
    - Źle się dodzwoniłem?
    - Nie, proszę pana, Google kupiło tę pizzerię.
    - OK. To chciałbym złożyć zamówienie.
    - Dobrze, czy zamawia pan to co zwykle?
    - To co zwykle? A pan mnie zna?
    - Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego, ostatnie 12 razy zamawiał pan pizzę serową z dodatkową porcją peperoni i szynki.
    - OK! Taką zamawiam!
    - Czy mogę panu zasugerować tym razem zamiast sera ricottę z rukolą i suszonymi pomidorami?
    - Co? Nie, ja nie lubię warzyw!
    - Ale ma pan podwyższony cholesterol.
    - Skąd o tym wiecie?!
    - Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badań z ostatnich 7 lat.
    - No dobrze… ale ja nie chcę pizzy z warzywami – już biorę leki na cholesterol.
    - Cóż, nie brał pan ostatnio ich regularnie. 4 miesiące temu zamówił pan opakowanie 30 tabletek w aptece internetowej.
    - Kupiłem więcej w innej aptece!
    - Nie ma tej płatności na pańskiej karcie kredytowej.
    - Zapłaciłem gotówką!
    - Ale nie wypłacił pan wystarczającej sumy z bankomatu według wyciągu z pańskiego konta.
    - Nie trzymam wszystkich zarobionych pieniędzy w banku.
    - Nie widać tego na pańskim ostatnim zeznaniu podatkowym, chyba, że jest to przychód, który zataił pan przed urzędem skarbowym.
    - WTF???? Dosyć! Mam powyżej uszu Google, Facebooka, Twittera i innych WatsAppów! Wynoszę się na jakieś zadupie, w Bieszczady, albo nie, wyjadę na wyspę – bez internetu, gdzie nie ma sieci komórkowych i gdzie nie będziecie mogli mnie szpiegować!
    - Rozumiem. Będzie pan musiał odnowić paszport, bo skończył swoją ważność miesiąc temu.