Ofiara polskiej policji zdradza szczegóły brutalnej interwencji!

Pojechał pograć w ping-ponga, a skończył w szpitalu. Gdyby nie przypadkowa kobieta, która zareagowała na brutalność policjantów, mężczyzna mógł nie przeżyć spotkania ze "stróżami prawa". Dopóki zeznania mundurowych będą traktowane jako "prawdę i tylko prawdę", nic się w takich sprawach nie zmieni.