Jedyna prawdziwa walka Bruce'a Lee, jaką kiedykolwiek nagrano.

Jedyna prawdziwa walka Bruce'a Lee, jaką kiedykolwiek nagrano.

Walczy tutaj z Tedem Wongiem, jednym z jego najlepszych uczniów. Gdyby nie zasady, możemy być pewni, że Bruce walczyłby prawie nago. W filmie obaj mężczyźni są ubrani w ciemnobrązową wyściółkę i ekwipunek coś, co Beerdy określało wówczas jako reguły...

  •  

    pokaż komentarz

    Gdy byłem dzieciakiem to miałem zażarte dyskusje z moim ojcem o wyższości kungfu nad boksem. Oczywiście ja byłem zafascynowany kungfu. Teraz gdy jestem w wieku mojego ojca, patrzę na te sprawy tak jak on.

    •  

      pokaż komentarz

      @medusa60: Do mnie kiedyś zjechała się rodzina i debatowano nad tym, kto jest/był najlepszym wojownikiem w historii. To były lata 90 i jeden wąsaty wujek mówił, że Bruce Lee był najlepszy, ale teraz to Van Dame jest najlepszy i nikt by go nie pokonał, inny wujek coś mówił o Chucku Norrisie, ktoś inny o Stevenie Seagalu, zdania były podzielone, byłem wtedy małym gilem, jak teraz o tym myślę, że dorośli faceci myśleli, że aktor pokonałby zawodowego zawodnika to beka :D Eh, magia kina.

    •  

      pokaż komentarz

      @morm: tylko że Seagal ma 9 dań w aikido... Jest to sztuka obronna.
      Norris sam pobierał nauki u Brusa
      A Van Dane trenował karate.
      Więc to nie są tylko aktorzy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @morm: to chyba jesteśmy kuzynami xD nie zapomnę jak u mnie w latach 90 na rodzinnej imprezie bracia mojej mamy prawie się pobili bo jeden mówił że to Chuck Norris uczył Bruce Lee a drugi że odwrotnie xD

    •  

      pokaż komentarz

      9 dań

      @Snuq: Mnie zazwyczaj wystarczają dwa dania.

    •  

      pokaż komentarz

      @medusa60: To co jest pokazywane w TV nijak ma się do tego co w prawdziwym życiu. Jest kung fu sportowe - widowiskowe ale mało skuteczne w prawdziwej walce a jest też kung fu bojowe często ściśle powiązane z tai chi gdzie celne i silne uderzenia w punkty witalne mogą mocno uszkodzić lub wręcz zabić. Kiedyś taki był sens kung fu a teraz na filmach mogą się nap?%$$%$ać godzinami i nawet za bardzo krwi nie widać ;)
      Lata temu trenowałem kung fu - mam specyficzne nadgarstki i w zasadzie nikt nie mógł mi dobrze założyć dźwigni. Ale pewnego dnia mieliśmy seminarium - przyjechał do nas mistrz na kilka dni. Tak mi założył dźwignię - i to za pierwszym razem - że prawie zawyłem z bólu. Najlepsze jest to, że facet wyglądał jak lekko podstarzały koneser kanapy i piwa a ruszał się tak że szczęka lądowała w okolicy rowu mariańskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotcarnage: nie twierdzę że nie masz racji. Wiem że uliczna bójka kungfu nie wygląda tak widowiskowo jak na filmie. Chodzi mi o to że boks w porównaniu do kungfu wygląda jak brutalne i siłowe nawalanie się na pięści, bo nie da się go upiększyć tak jak kungfu. A rzeczywistość jest taka że w boksie jest bardzo dużo techniki tylko jej nie widać. Szczególnie w wyprowadzaniu ciosów.

    •  

      pokaż komentarz

      @medusa60: Samo Hung kiedyś w wywiadzie powiedział, że w realnej walce dwóch ekspertów wszystko trwa do 30 sekund, a nie jak na filmach. Cios w witalne miejsce i po zawodach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snuq: Seagal to jeden z większych kłamców ( ͡° ͜ʖ ͡°) Polecam obejrzeć kilka materiałów na yt jak podważają jego kompetencje.

    •  

      pokaż komentarz

      9 dań

      Mnie zazwyczaj wystarczają dwa dania.

      @proweniencja: od dwóch dań by się tak nie spasł

      źródło: qph.cf2.quoracdn.net

    •  

      pokaż komentarz

      @medusa60: ale wyższość pod jakim względem? Atrakcyjności oglądania? Może wtedy boks się podobać, jasne, ale każda sztuka walki w której wykorzystuje się nogi będzie efektywniejsza od boksu. Podobnie sprowadzenia do parteru. W końcu spójrz jak walczą w MMA gdzie jest duża swoboda wyboru techniki. Jakoś nikt nie walczy czystym boksem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @proweniencja: Ten to 9 wciągał dziennie i to konkretnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @morm: U mnie w tych akademickich dyskusjach oprócz wyżej wymienionych pojawiali się po prostu aktorzy kina akcji: Dolph Lundgren, Stallone oraz Schwarzenegger no i Bruce Willis. Jeden z wąsatych wujków strasznie nie lubił Lundgrena bo grał on Ivana Drago, ot taki opozycjonista z wuja był. Inny krytykował karate (po tym jak po jakiejś lekcji uderzył się nunczako) za brak przydatności tegoż w walce na ulicy. Później do tego panteonu dołączył Lorenzo Lamas z Renegata, ale Kevin Sorbo był wyśmiewany. Eh, nostalgia.

    •  

      pokaż komentarz

      jest też kung fu bojowe często ściśle powiązane z tai chi gdzie celne i silne uderzenia w punkty witalne mogą mocno uszkodzić lub wręcz zabić

      @rotcarnage: A potem ktoś wymyślił mma, które zweryfikowało wszytkie legendy o wschodnich sztukach walki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      w realnej walce dwóch ekspertów wszystko trwa do 30 sekund

      @Rasteris: To słabi coś ci eksperci, skoro nie potrafią chronić punktu witalnego dłużej niż 30 sekund.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snuq: Aikido jako samodzielna sztuka samoobrony jest totalnym scamem (oszustwem). Techniki prezentowane w aikido trenowane są bez czynnego oporu partnera, a bardzo czesto partner nawet pomaga w wykonaniu technik. Jest na necie masa filmow demaskujących aikido gdzie pokazane jest że ta sztuka walki jest pokazem akrobatyki co najwyżej.

      Jest nawet kanał młodego chłopaka który był mistrzem aikido (nie pamietam który miał dan, ale można by założyć że zawodnik z czarnym pasem i prowadzący własne dojo zgodnie z zasadami sztuki walki byłby w stanie obronić się przed napastnikiem). Okazało się że z przeciętnym zawodnikiem mma nie mógł wykonać żadnej techniki. Następnie zamknął swoje dojo i pojechał w świat trenować inne sztuki walki. Trenował bjj, tajski boks, boks, karate itp.

      Okazało się w trakcie jego podróży że aikido ma racje bytu ale nie jako samodzielna sztuka walki. Niektóre chwyty mogą być wykorzystane w samoobronie, niektóre mogą być obezwładniające natomiast nikt nie będzie robił fikołka jak mu wykręcisz rękę za nadgarstek.

      PS. Seagal znany był z tego że bił kaskaderów i uważał się za lepszego od nich. Wśród aktorów i kaskaderów krąży historia o tym jak seagal zaproponował sparing zapaśnikowi który był kaskaderem w jego filmie. Został złapany, sprowadzony i ściśnięty tak że się zesral w spodnie

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: Niby nie, z drugiej strony boks to podstawa i akurat w mma widać w nim braki jak ktoś uparcie schodzi do parteru, bo nie potrafi w stójce ani parować ani wyprowadzić dobrego ciosu. Boks to pozycja wyjściowa do każdej kolejnej sztuki walki, bez dobrego fundamentu dom nie będzie stabilny. Bez dobrego boksu, nie będziesz dobrym zawodnikiem. Spójrz na czołówkę mma i zobacz jak boksują.

      Już nie wspominając o tym, że jak cię ktoś na ulicy napadnie to nie będzie czekał na twoje wygłupy z wymachiwaniem na prawo i lewo czy tarzanie po podłodze, dostaniesz w ryło prostego i tyle. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @medusa60: No przykład Kliczki tego nie potwierdza - trzyma właśnie dystans inaczej niż przywykli bokserzy.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko że Seagal ma 9 dań

      @Snuq: patrząc na niego to te 9 dań to na jeden obiad.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snuq: żona seagalla opowiadała, że na ostatnim egzaminie egzaminator Stevena zasnął. Bojąc się o utratę 'twarzy'(w końcu to Japonia) przepuścił Seagalla. Seagalla to znany narcyz i nałogowy kłamcą swoją drogą, nie ma żadnej jego walki. A Aikido jako sztuka walki jest trochę powyżej crossfit. Ten zjeb umiał się tylko przechwalać a tak naprawdę jest gównianym człowiekiem(nie chodzi tu tylko o jego umiejętności, Seagall to kawał chuja)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: I kiedyś takie dyskusje mogły trwać godzinami. A teraz? Cyk do telefonu i po chwili sprawa wyjaśniona.

    •  

      pokaż komentarz

      @morm: dla mnie najlepszym wojownikiem jest wynalazca bomby atomowej, bo wystarczy, że wciśnie przycisk i bez robienia żadnych fikołów zabije kilka milionów osób na raz. Na kung-fu masterów i wielkich karatektów też wystarczy dowolny pistolet automatyczny i tyle będzie z ich kręcenia fikołów i machania pięściami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: jak przechwalać, tutaj właściwie pożera czerwonoskórego przeciwnika

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: ta, 100% walk ulicznych miedzy banda pijanych dresow pod barem czy inna dyskoteka wygrywa 60kilo zywego hiphopu ktore najpierw stylem zurawia biega po scianach zeby zymlic przeciwnikow, a potem wscieklymi pisciami weza rozklada po kolei napakowanych karkow. Z obserwacji to raczej kojarze, ze jest wymiana lepy albo 2, kto szybciej to zrobil to wygral, a jak ten moment sie przestrzeli to jest szamotanina i ogolny chaos i bitka. Takze nawet glupie aikido, gdzie komus polamiesz nadgarstek jak juz go zlapiesz, ma wiecej sensu niz jakakolwiek sztuka kopana. Walka w klinczu i proste kombinacje to podstawa. Bokser, judoka i zapasnik- to trzech najbardziej niebezpiecznych ludzi z jakimi moznaby podjac walke 'na ulicy'. Czy w warunkach sportowych muay thai czy nawet kyokushin wygra z boksem? Pewnie tak, tylko co to za warunki sportowe? To tak jakbys mowil ze skoki na nartach sa lepsze od nurkowania, bo nurka jak wzielismy to sie wydupcyl na rozbiegu, a potem skoczyl 3m.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy w warunkach sportowych muay thai czy nawet kyokushin wygra z boksem?

      @latontx: miałem sparring "niesportowy" z bokserem, który umiał tylko w boks. Przyjacielski, po pijaku zresztą. Trwał jakieś 2-3 sekundy, bo tyle zajęło mi ogarnięcie, że podskakuje na obu nogach i podcięcie, gdy opadał. Jakby nie skakał, pewnie trwałoby trochę dłużej, do pierwszego low kicka.

      Swoją drogą, od tamtej pory nie piję, cholernie blisko było żeby przyglebił potylicą.

    •  

      pokaż komentarz

      A potem ktoś wymyślił mma, które zweryfikowało wszytkie legendy o wschodnich sztukach walki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ketrab86: I boksie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @latontx: moim zdaniem muay Thai jest najbardziej skuteczne bo dochodzą nogi

    •  

      pokaż komentarz

      @morm: Co za brednie. Norris był kilkukrotnym mistrzem świata w karate i w MMA poradziłby sobie spokojnie. Bruce Lee był bardzo sprawny, szybki dynamiczny i dodatkowo sam wymyślił styl walki coś Ala MMA. Nie miałby problemów. JCVD podobnie. Mniejsza skala talentu niż Lee ale również by dał radę. Jedyny przykład z którym nasz rację to Segal bo aikido ma się nijak do prawdziwej walki

    •  

      pokaż komentarz

      Norris sam pobierał nauki u Brusa

      @Snuq:

      W Korei, gdzie służył, poznał sporty walki, trenował m.in. tangsudo[6] i taekwondo (niekiedy podaje się, że Norris był pierwszym człowiekiem Zachodu który uzyskał 8. dan w taekwondo, jednak nie odpowiada to prawdzie – kilka lat wcześniej czarny pas ósmego dana zdobyli Charles „Chuck” Sereff i Edward Sell). W obydwu tych dyscyplinach zdobył mistrzowskie czarne pasy[5].
      Obecnie jest posiadaczem czarnego pasa ze stopniem 9 dan.

      Przyjaźnił się i trenował z Bruce’em Lee. Poznali się w 1968 po zdobyciu przez Norrisa mistrzostwa świata w karate

    •  

      pokaż komentarz

      bracia mojej mamy

      @leftfinger: w języku polskim to się nazywa wujkowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snuq: Seagal to największa pokraka kina akcji. Dostał 9 dan w aikido za promowanie tej pseudo dyscypliny, nigdy jej nie uprawiał. Lebell zweryfikował jego umiejętności skończyło się na tym że seagal leżał nieprzytomny w swoich odchodach.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdy byłem dzieciakiem to miałem zażarte dyskusje z moim ojcem o wyższości kungfu nad boksem. Oczywiście ja byłem zafascynowany kungfu. Teraz gdy jestem w wieku mojego ojca, patrzę na te sprawy tak jak on.

      @medusa60:
      Tu nie ma o czym dyskutować, jest to dość łatwe do stwierdzenia. Wystarczy popatrzyć, ilu odnoszących sukcesy zawodników MMA (a nie aktorów Hollywood) posługuje się boksem, a ilu kung-fu. Wynik powie sam za siebie.

      Ewentualnie zorganizować walkę mistrza kung-fu z Shaolin z mistrzem świata w boksie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Snuq: Van Damme to wyszkolony komandos. Obejrzyj Jean Claude van Johnson na Amaon Prime to będziesz wiedział ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Seagal ma 9 dań w aikido

      @Snuq: od 4 dana włącznie stopnie mistrowskie przyznaje sie za promowanie aikido (prowadzenie szkoły, promowanie w filmach itp) takze 9 to sobie mógł kupić nawet

      Nauczyć się wszyzsktich technik na 3 dan tez nie jest trudno, starczyło by kilka lat treningu, niestety od jednego stopnia do drugiego musi minąć ileś czasu, nie ważne np. ile razy w tygodniu trenujesz. Taka ciekawostka

    •  

      pokaż komentarz

      Czy w warunkach sportowych muay thai czy nawet kyokushin wygra z boksem? Pewnie tak, tylko co to za warunki sportowe?

      @latontx: to sie nazywa paradoks Kano.

    •  

      pokaż komentarz

      I boksie

      @Spring_is_coming: Boks i tak jest skuteczniejszy niż wszystkie pokazowe "sztuki" walki. W boksie jest przynajmmiej kontakt z przeciwnikiem podczas treningu,a nie machanie rękami w powietrzu. Natomiast wystarczy już ktoś trenujący poważnie karate, czy tkd, żeby oklepać boksera, bo on zwyczajnie nie umie się obronić przed kopnięciami. No chyba, że dobry bokser vs słaby karateka, to będzie nokaut zanim ten drugi się zorientuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @sztajnes: Aikido to judo dla magów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: dlatego boks to taka sztuka walki jak kung fu. Sztuka dla sztuki / sport. Z prawdziwą walką nie ma nic wspólnego. W prawdziwym życiu ludzie też kopią, duszą itp.

      I tak bokser naklepie przeciętej osobie. Ale mistrz kung fu również.

      Za to zawodnik MMA naklepie ich obu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: a to nie jest tak, że on ma również czarne pasy w judo, karate i kendo?

    •  

      pokaż komentarz

      a to nie jest tak, że on ma również czarne pasy w judo, karate i kendo?

      @Zurii: A może i ma, ale każdy prawdziwy zawodnik, który się z nim spotykał obśmiewał co on mówi. Wpisałem te czarne pasy w google i żadnego info, każdy tylko powtarza, że ma te pasy, ale kiedy zdobył, gdzie itp to nic. Tylko wiadomo o Aikido. Jego jedyne walki o których wiem, to gdy się zesrał gdy Gene Lebell go poddusił, albo gdy bił kaskaderów i innych aktorów na planie(zazwyczaj z zaskoczenia, tak jak Johna Leguizamo, który jest ze 20 cm niższy albo i więcej od Stevena). Tak się nie zachowuje ktoś, kto jest pewny tego co umie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotcarnage: Ogólnie to każde systemy walki mogą zrobić z kogoś kalekę albo zabić (nie mylić z sztukami walki czy sportami walki bo systemy walki to głównie jak najszybsza eliminacja przeciwnika dlatego skierowane są do wojska). Wynika to z tego, że są oparte na faulach zabronionych w sporcie np. cios w oczy, uderzanie w kroczę, dźwignie na nadgarstek (na wielu zawodach w BJJ w Polsce zakazane). A Kung Fu bojowe bliżej mu do systemu walki a nie do sportowej Sandy.

    •  

      pokaż komentarz

      @medusa60: Ciekawe jak Brus wypadł by w walce z dzisiejszymi mistrzami MMA ? Myślę że wiele by nie pokazał
      Pamiętacie KSW ? skąd ta nazwa się wzięła ? To miała być konfrontacja sztuk walki , i tak na początku było . Pamiętam pierwsze walki Pudziana jak wychodził jako zawodnik karate XD
      Gdyby KunFu czy karate było takie super , to dzisiejsi mistrzowie MMA walczyli by tymi stylami , a tak oczywiście nie jest

    •  

      pokaż komentarz

      Co za brednie. Norris był kilkukrotnym mistrzem świata w karate i w MMA poradziłby sobie spokojnie. Bruce Lee był bardzo sprawny, szybki dynamiczny i dodatkowo sam wymyślił styl walki coś Ala MMA. Nie miałby problemów. JCVD podobnie. Mniejsza skala talentu niż Lee ale również by dał radę. Jedyny przykład z którym nasz rację to Segal bo aikido ma się nijak do prawdziwej walki

      @revin: No dobra, ale to kto był lepszy, JCVD, czy Norris? I czy któryś z nich oby na pewno pokonałby wszystkich ówczesnych zawodników, bo nie wydaje mi się, a o tym jest dyskusja, kto był najlepszy. Pierwszy lepszy mistrz bjj by ich poskładał.

    •  

      pokaż komentarz

      @hitman1982: Ja pamiętam, jak Chmielewski wychodził do ringu w gi, a Juras w doboku. To były prawdziwe konfrontacje sztuk walki...

  •  

    pokaż komentarz

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: memy.pl

  •  
    OttoHauptmann

    +155

    pokaż komentarz

    Nie zapominajmy, że BL był aktorem a nie żadnym fajterem. Do tego Kung-Fu to raczej mało skuteczna metoda walki. Ot fajnie wygląda na filmach ale w praktyce używanie tego prowadzi do otrzymania szybko ciężkiego wp%##?#$u.

    Parafrazując klasyka - "kiedy jednostrzałowiec zaczyna trenować Kung-Fu, staje się ćwierćstrzałowcem"

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Aktorem, filozofem i człowiekiem, który trenował sztuki walki przez połowę swojego życia. Wtedy nie było czegoś takiego jak MMA. To co widać na filmiku to nie jest kung-fu. Bruce zaczynał od kung-fu, ale z czasem jak każdy "ogarnięty" człowiek zaczął się rozwijać i trenować pod siebie. Sposób walki, który widać na załączonym filmie opracował sobie na podstawie szermierki (jego brat był utytułowanym szermierzem). Gdzie ręka, noga dominująca jest z przodu daleko wystawiona i tylko czeka, aż przeciwnik sam się na nią nadzieje podczas próby ataku. Tak w dużym skrócie.
      Kiedyś nie było zawodników MMA, którzy trenowali po 2 razy dziennie. Jak na tamte czasy Bruce był wyjątkowy, ze swoim podejściem do sztuk walk.

    •  
      OttoHauptmann

      +4

      pokaż komentarz

      @Fre4ko: Ta filozofem. Rzucił kilka frazesów i zaraz filozof :D Nawet jak na tamte czasy szybko dostałby oklep od przeciętnego zapaśnika czy boksera. Szybko zdechł od ćpania i to przed wydaniem najsłynniejszego filmu więc narosło pełno bzdurnych legend na jego temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Bruce Lee w młodości nawalał się często na ulicach. Reprezentował też szkołę w boksie, nie mieli kogo wystawić, bo nikt w szkole nie trenował boksu. Poszli Bruce i jego przyjaciel. Lee wygrał swoją walkę, przyjaciel zdyskwalifikowany za użycie niedozwolonej techniki. Bruce Lee uczył się w szkole Ip Mana. I mylisz kung fu z tym co teraz jest oficjalnie nazywane wu shu. Obecnie to gimnastyka sportowa, mocno widowiskowa.
      Na dole filmik podejrzewam, że sprzed jakiegoś klubu. Niższy gość trenował ten sam styl co Bruce Lee. I dość łagodnie potraktował gościa wyższego o głowę. Realne kung fu wygląda inaczej niż na filmach. Nikt nie robi szpagatów, nie macha rękami dookoła. Dodaj do tego trening uderzeń, ćwiczenie mięśni, utwardzanie pięści. Do tego bardziej skomplikowane rzeczy jak nauka timingów, nauka odpowiedniego dystansu. Pewna automatyka, trening szybkości, trening celności ciosów. To działa.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Fre4ko: Jeet Kune Do - to oryginalny udaskonalony przez niego styl walki. Masz całkowitą rację, zapomniałeś tylko dodać nazwę, pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann lol, jako pierwszy chciał z każdej ze sztuk wyciągnąć co najlepsze. Polecam wpierw jego książki zanim napiszę po raz kolejny.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś nie było zawodników MMA, którzy trenowali po 2 razy dziennie. Jak na tamte czasy Bruce był wyjątkowy, ze swoim podejściem do sztuk walk.

      @Fre4ko: Ludzie tak bardzo lubią oceniać wszystko przez pryzmat dzisiejszych czasów. Jasne, można sobie w ten sposób umniejszać co robił Bruce i analizować jak to dzisiaj dostałby wp@?#?!#, tyle że nawet ówczesny mistrz boksu czy innych walk zapewne sam dostałby wp@?#?!# bo technika cały czas idzie do przodu. I nie tylko technika, ale i sam trening i metody. Wtedy większość sportowców owszem, może i trenowała, ale poza treningiem to trudno mówić o zdrowym trybie życia było.
      Tacy ludzie jak Bruce jakkolwiek można sobie oceniać ich umiejętności mieli wciąż ogromny wpływ na innych i często wielu inspirowali do zostania właśnie zawodowymi walczakami, albo po prostu do treningu i pracy nad sobą żeby po prostu na codzień czuć się lepiej. To jest wkład właściwie nawet cenniejszy niż jego faktyczne umiejętności i kompetnie nie rozumiem tych wszystkich prób jakiegoś na siłę umniejszenia. Takie myślenie skoro nie można pokonać Bruce'a na żywo, to chociaż "zniszczę go" w internetach rozkładając na łopatki jego technikę żeby się dowartościować...

    •  

      pokaż komentarz

      Dodaj do tego trening uderzeń, ćwiczenie mięśni, utwardzanie pięści.

      @Rasteris:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann

      Sam BL powiedział kiedyś, że zszedłby z drogi średniej klasy bokserowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Do tego Kung-Fu to raczej mało skuteczna metoda walki.

      @OttoHauptmann: Buhahah misiu, to najstarsza sztuka walki na świecie. Z Kung-Fu a ściśle z Wushu wywodzi się cała reszta. Dziś dzieli się na setki szkół, to tak naprawdę największy i najwszechstronniejszy system. Zobacz sobie kiedy powstawały poszczególne sztuki, a kiedy powstało Wushu. Zdziwisz się okrutnie. Poza tym nie ma czegoś takiego jak wyższość jednej sztuki nad drugą, to kwestia ich stopnia opanowania i jakości materiału ludzkiego. Zrozumiesz jak poćwiczysz coś naprawdę długo.

      Osobiście co do skuteczności to powiem Ci, że składałem przedstawicieli innych dyscyplin jak chciałem. Zwyczajnie nie trafiłem nigdy na nikogo, kto osiągnąłby ten sam poziom w czymś innym. Jednak nie jest to absolutnie żaden dowód, kto wie, może gdybym trafił na mistrza Polski w czymś tam, to on by mnie złożył jak świeżaka. Tak naprawdę nie ma uczciwej formy sportowej, w której mógłbyś zestawić różne dyscypliny, zawsze ktoś będzie poszkodowany, bo czegoś tam nie będzie mógł używać.

      Wushu ma to jednak do siebie, że jest b.szerokim systemem, który zawiera uderzenia dłonią, stopą, kolanem czy łokciem, masz dźwignie, rzuty, duszenia. Z jednej strony to b.fajne, z drugiej powoduje, że np bokser ćwiczący tylko kilka uderzeń, kilka zasłon, kilka zwodów i osiąga w tym pewnego rodzaju perfekcję już po kilku latach, dalej doskonali już w zasadzie tylko siłę i szybkość.(oczy w dużym uproszczeniu) Do opanowania na dobrym poziomie jakiegokolwiek stylu w Wushu potrzebujesz długich lat. I gdy zestawisz kogoś kto ćwiczy boks dwa lata i kogoś kto bawi się w chińskie sztuki dwa lata, to faktycznie możesz się zdziwić nieporadnością adepta wschodniej sztuki, Ale jak postawisz obok siebie panów, którzy bawią się w to po 10 lat, to osobiście nie stawiałbym na boksera w konfrontacji na ulicy. Zwyczajnie nie podejdzie za blisko. Nie będzie miał żadnego pojęcia o skutecznej ochronie nóg czy krocza. Wyłapie kilka chamskich kopnięć frontalnych na kolano i zakończy swój występ b.szybko.

      Ćwiczyłem jedno i drugie... doszedłem do kadry Polski w Sanshou (Sanda) w kategorii ciężkiej. To sportowe Wushu w formule full contact. Masz rękawice bokserskie i walczy się na platformie bez żadnych lin. Punkty są za uderzenia, obalenia i wypchnięcie poza ring.

      Tu masz wyjaśnienie powstania błędnej nazwy Kung-fu.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Kung-fu

      Na filmiku masz kilka highlights z różnych zawodów.

      źródło: youtube.com

    •  
      OttoHauptmann

      -16

      pokaż komentarz

      @Rasteris: Działa wobec jakiegoś niewytrenowanego leszcza o podobnej masie ciała. W starciu z lepiej wytrenowanym zapaśnikiem kończy się połamaniem tych "utwardzonych" łapek :D

    •  
      OttoHauptmann

      -16

      pokaż komentarz

      @bedelatac: no i co z tego że trenował różne style. Był po prostu mocno przereklamowanym aktorem a nie jakimś mega wojownikiem.

    •  
      OttoHauptmann

      -16

      pokaż komentarz

      @lakfor:
      Ale skróć to do 3 zdań bo nie chce mi się czytać. Szczególnie po tekście który ma być rzekomo jakimś argumentem:
      "Buhahah misiu, to najstarsza sztuka walki na świecie."

      Misiu to mówi twoja stara do cygana pod śmietnikiem a walka na patyki jest jeszcze starszą sztuką walki.
      Raus!

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann

      Kung fu to nie sztuka walki natomiast techniki w chińskich sztukach walki są skuteczne o ile umiesz się bić. 90% wykopków nie umie się bić a jedyna sztuka walki to osiedlowe mortal kombat na ulicy i stąd twoje plusy.

      Gadanie, że Bruce Lee był aktorem a nie fajtetem to ogólnie brak wiedzy i czysta ignorancja biorąc pod uwagę, że wielu mistrzów dzisiejszego UFC uważa go za ojca tej formuły i używa jego technik w tym też tych wyciągniętych z chińskich sztuk walki.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie to gimnastyka sportowa, mocno widowiskowa.

      @Rasteris: Ale wiesz, że poza formami (taolu) masz jeszcze walkę na ringu (sanshou), a raczej na platformie, w formule full contact?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale skróć to do 3 zdań bo nie chce mi się czytać

      @OttoHauptmann: To po kiego grzyba komentujesz, jak nawet nie czytasz?

    •  
      OttoHauptmann

      -9

      pokaż komentarz

      @wmw987: no i co z tego że nawet opracował jakiś własny styl jak dostałby oklep od byle zapaśnika czy boksera. Jego by rozj@?#li obecnie kelnerzy z polsatowskiego MMA :D

    •  

      pokaż komentarz

      @harcepan-mawekrwi

      Ludzie tak bardzo lubią oceniać wszystko przez pryzmat dzisiejszych czasów. Jasne, można sobie w ten sposób umniejszać co robił Bruce i analizować jak to dzisiaj dostałby wp$@$%$!, tyle że nawet ówczesny mistrz boksu czy innych walk zapewne sam dostałby wp$@$%$! bo technika cały czas idzie do przodu

      Myślę, że to nie jest kwestia tego czy dostaliby dziś wp$@$%$! bo pewnie taki Bruce Lee, Chuck Norris, Mohamed Ali, Van Damme itd gdyby zaczynali dzisiaj to by zaczynali znając wszystkie te techniki, które są dzisiaj i trenowaliby równie ciężko. Natomiast każdy z nich nawet dziś z tamtymi umiejętnościami, które mieli wtedy spokojnie dawałby sobie radę z profesjonalistami i nie był by pionkiem do bicia a każdy amator zostałby zmieniony z planszy jak to w życiu zawsze bywa co nie raz już na wykopie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: ty w ogóle coś kiedyś ćwiczyłeś? Bo wybitne bzdury klepiesz. Bokser to, zapaśnik tamto, jprd. Wyjdź kiedyś sam na matę czy ring, to zobaczysz co wygrywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann

      Ok zielonko. Nie masz żadnej wiedzy o sztukach walki z tego co widzę i o tym kim był w ogóle Bruce Lee. Za dużo się fame mma chyba naoglaladałeś xD To jest jeden z tych typów, który w swoich czasach był profesjonalistą- czytaj tylko inny profesionalista miałby dziś z nim wyrównane szanse.

    •  
      OttoHauptmann

      -7

      pokaż komentarz

      @wmw987: Trenowałem kick-boxing przez 2 lata. Tyle :-) Za gówniarza 17-18. A Bruce Lee to aktor i tyle. Bardziej wierzę w umiejętności van Damme'a. Coś przynajmniej osiągnął na ringu.

    •  
      OttoHauptmann

      -3

      pokaż komentarz

      @lakfor: kick-boxing 2 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann To, że trenowałeś kickboxing to akurat nic nie znaczy xD

    •  
      OttoHauptmann

      -7

      pokaż komentarz

      @wmw987: dokładnie. 2 lata k-b znaczy dokładnie tyle samo co 10 lat kung-fu czy wu-shu :D Niewiele

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Krótko to raz, i co by tu nie mówić dość prostą, nieskomplikowaną dyscyplinę.
      Też kiedyś myślałem, że boks, że zapasy to potęga. Do czasu jak nie zobaczyłem co i jak szybko robią Chińczycy. Pójdź do dobrej szkoły czegokolwiek innego, zobacz co potrafią ludzie, którzy siedzą w tym ciut dłużej, zupełnie inaczej będziesz na to wtedy patrzył. To co widzisz w TV to zawsze będzie okrojone regulaminem i zwykłym BHP.

      Boks jest na pewno najlepszy jeśli chodzi o efekt treningu na przestrzeni roku, dwóch, ale jak pójdziesz nieco dalej i posiedzisz na macie lat dziesięć, czy więcej, cały czar prostoty boksu czy zapasów pryśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann

      Ty w ogóle nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz zielonko. Też trenowałem kickboxing i poznałem dużo ludzi co różne inne rzeczy trenowali i tak naprawdę wszystkie te sztuki walki są bardzo podobne do siebie a w wielu momentach prawie identyczne. Ludzie z UFC używają czasem technik z Wing Chun czy Choy Lee Fut. Z CLF to nawet jest wielu dobrych kickboxerów.

      Ogólnie to trollujesz pewnie i w dupie byłeś i gówno widziałeś.

    •  
      OttoHauptmann

      -6

      pokaż komentarz

      @wmw987: twierdzisz więc że judo jest podobne do boksu a karate do zapasów? :D Weź już wypier..laj mitomanie :D Czarna lista :D

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Bruce też ogarniał parter, więc czemu zakładasz, że bokser, który głównie używa rąk by wygrał? Albo zapaśnik, który nie walczy w stójce. Przecież musiałby najpierw chwycić Bruca i nie wiesz czy nie wyrwałby jakiegoś kopa, bo BL bardzo bazował na kontrze. Patrząc na jego nieliczne filmy, był bardzo szybki i celny. Wielu bokserów, którzy go poznali i mogli zobaczyć jak uderza, dziwili się, że przy takiej masie potrafi tak mocno uderzyc. Można znaleźć wiele wypowiedzi w necie na jego temat i oczywiście, wiele może być nieco podkoloryzowanych z powodu sympatii do niego i samej legendy. Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście był bardzo mocno wytrenowany i nawet mistrzowie mówili, że nie chcieliby z nim walczyć bo był nieszablonowy.

    •  
      OttoHauptmann

      -9

      pokaż komentarz

      @lakfor: Musiałbym być upośledzony żeby marnować życie na jakieś treningi które w zasadzie do niczego mi się nie przydadzą. Ja ledwie znajduję te 3-4h w tygodniu na siłownię. Jako gówniarz 17-18 lat miałem czas ale teraz? Własna firma, rodzina, pasje. Dla mnie doba jest za krótka a jeszcze miałbym turlać się po macie żeby "poznać co potrafią Chińczycy" :D Trąci przegrywaniem życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor Boks jest dobrym przykładem akurat co do podobieństwa sztuk walki bo tam dużo technik właśnie między innymi też z orientalnych sztuk walki zostało usystematyzowanych do perfekcji. Właśnie Bruce Lee był dobry bo on dostrzegał takie rzeczy i potrafił połączyć wiedzę na temat treningu na wschodzie i zachodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Moje pasje są mojsze, pasje innych to przegrywanie życia...

      Komentowanie za to na wykopie, to szczególnie wybitna i potrzebna ludzkości czynność, niezbędna do prawidłowego funkcjonowania komitetu osiedlowego... jprd, jak się czyta takie wysrywy, to faktycznie się człowiek zastanawia co tu jeszcze robi.

    •  
      OttoHauptmann

      -5

      pokaż komentarz

      @Menosas: Może coś tam ogarniał ale był chucherkiem a w zapasach jednak liczy się brutalna siła i masa. Myślisz, że po co są kategorie wagowe? Nawet szybki i zwinniejszy złoty medalista w kategorii 55kg nie ma żadnych szans z jakimś przeciętniakiem z kategorii 95. Zresztą nawet w boksie gdzie jednak szybkość ma bardzo duże znaczenie, większa masa, siła, zasięg ramion itp. robią swoje.

    •  
      OttoHauptmann

      -6

      pokaż komentarz

      @lakfor: Na mnie pracują teraz ludzie :-) Mogę sobie pozwolić na pisanie na wykopie. Ale i tak na miejscu muszę być do tej 16-17.

      Pasje pasjami ale na wszystko trzeba mieć czas a jednak trudno żeby jakieś macanie się w parterze ze spoconymi facetami było ważniejsze od pracy, rodziny czy książek.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: To jeszcze nie załapałeś w życiu, że czasami jeden lubi góralską muzykę, a drugi jak mu kierpce śmierdzą?

    •  
      OttoHauptmann

      -5

      pokaż komentarz

      @lakfor: Spoko tylko śmieszy mnie takie p!%?!@@enie "zapisz się na treningi na macie żeby poznać chińskie tajemnice" :D Może niech dawca takich rad znajdzie sobie dziewczynę i przeczyta chociaż 5 książek w roku ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Serio myślisz, że jedno wyklucza drugie?

      Chłopie trenowałeś kickboxing raptem dwa lata a próbujesz się wypowiadać w tematach, o których zwyczajnie nie masz zielonego pojęcia, śmieszyć to może jedynie jak prawdziwy jest w twoim przypadku efekt Dunninga-Krugera

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę, że to nie jest kwestia tego czy dostaliby dziś wp#!?@!@ bo pewnie taki Bruce Lee, Chuck Norris, Mohamed Ali, Van Damme itd gdyby zaczynali dzisiaj to by zaczynali znając wszystkie te techniki, które są dzisiaj i trenowaliby równie ciężko.

      @wmw987: Ja nie zakładem że akurat oni dostaliby wp#!?@!@. Cysto ogólnie, technika i metody treningu się poprawiają więc założenie że dzisiaj podobnie wytrenowany jegomość pobiłby odpowiednika sprzed pół wieku jakoś się broni. Tak jak np. statystycznie dzisiejszy sprinter biega szybciej od swoich poprzedników. Statystycznie.
      Ale nie ma żadnego przełożenia na konkretne osoby, bo tutaj dochodzi jeden czynnik o którym wszyscy zdają się zapominać - doświadczenie. Bo nadal osoba teoretycznie gorzej wyszkolona technicznie ale z bogatym doświadczeniem może i często pokonuje kogoś teoretycznie technicznie bieglejszego. Bruce, JCVD, Norris to byli ludzie przy tym o wysokiej etyce treningu i pracy, a nie tylko sztuczek na pokaz co jest błednym założeniem w tym przypadku uznając ich jedynie za „pozerów”.

    •  
      OttoHauptmann

      -4

      pokaż komentarz

      @lakfor: 2 lata to już jakieś pojęcie jest. A BL to tylko aktor i mitoman :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: O Wushu jednak pojęcia nie masz żadnego, ale nie masz żadnych oporów wypowiadania się na ten temat. Bruce to przede wszystkim tancerz, walkami zajął się bardzo późno.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Wykopki chcą wierzyć, że niscy świetnie wytrenowani zawodnicy pokonują każdego dzięki wspaniałym sztukom walki. Większość walk porównawczych wygrywali wysocy dobrze zbudowani bokserzy, ponieważ, masa, wzrost i dobra kondycja fizyczna robi swoje i taka jest prawda.

    •  
      OttoHauptmann

      -4

      pokaż komentarz

      @lakfor: o! tancerz i aktor a nie mityczny wojownik rozwalający wszystkich samymi małpimi odgłosami :D

    •  
      OttoHauptmann

      -3

      pokaż komentarz

      @gnomol: No dokładnie i nawet w walkach regulaminowych, toczonych w stójce przewaga siły i masy robi swoje a co dopiero gdy dochodzi do zwarcia i parteru. No ale dzieciaki wierzą, że mityczny ćpun Bruce Sri czy inny Sraki Czan uderzy szybciej 10 razy z prędkością światła i siłą smoka :D

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: twój wywód nie ma żadnego sensu logicznego. Kung fu to jest słaba metoda walki. A wushu to brednie- mówiąc o walce jako o walce. Podobnie jak te twoje zawody. Mistrz wushu jest nikim w walce z przeciętniakiem z mma. Można się nauczyć kilku rzeczy na pewno z tej "najstarszej" formy walki ale w obecnych czasach to tylko ciekawostka. Polecam zobaczyć jak wygląda światowy poziom w UFC.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoHauptmann: Był fajterem primo. Sekundo sam preferował i wymyślił styl walki przypominający nieco MMA.

    •  

      pokaż komentarz

      @lord_xenu: Widzę, ze nie doczytałeś, kungfu to nazwa filmowa w zasadzie, Wushu to zbiór wszystkich chińskich sztuk walki, więc zwyczajnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Mistrz wushu jest nikim... serio? W maglu ci to powiedzieli? Chłopie, nie wiesz, nie dotykałeś, ale coś doradzić to i owszem... jprd.
      Ale wiesz, ze wszystkie techniki z MMA są w Wushu? A w samym MMA masz ograniczenia regulaminowe? Jak więc chciałbyś uczciwie ich skonfrontować? Ograniczyć repertuar Wushu? Czy pozwolić mistrzowi kopać twojego zawodnika w jaja? Na ulicy, bez zasad? Czy na ringu i ograniczyć techniki Wushu?

      Tyle jeśli chodzi o twoje teorie.

      Kung-fu to doskonalenie się, a Wushu to sztuka wojny... Tak na marginesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @harcepan-mawekrwi: Zacznijmy od tego że by takie zestawienie i wyciąganie z przeszłości danych mistrzów miało sens należałoby teoretycznie dać im możliwości treningowe technikę i suplementację dzisiejszych czasów. Dlatego takie zestawienia nie mają żadnego sensu. Można natomiast ocenić kordynacje szybkość refleks i siłę i na podstawie tego wysnuć wniosek że Bruce Lee i dziś byłby świetny

    •  

      pokaż komentarz

      @lord_xenu: Ale wiesz, że w filmiku, który wkleiłeś zestawiono dziadka z Tajchi, z młodym zawodnikiem...

      "Tai chi, also called tai chi chuan, is a noncompetitive, self-paced system of gentle physical exercise and stretching." Może zestaw kogoś z Crossfita z kimś z Judo?( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mylą ci się trochę sztuki walki i sporty walki. W Wushu sportowym (sanshou) masz rywalizację b.podobną do tej z MMA, oczy regulaminy się różnią, ale sprzeczanie się czy Wushu czy MMA to trochę jak spór o wyższości świąt wielkiej nocy nad bożym narodzeniem. W UFC, masz kasę to i będziesz miał najlepszych zawodników, a to czy ćwiczą w tym czy innym systemie, ma dużo mniejsze znaczenie od czynnika ludzkiego. Daj tą samą kasę wushu, zaproś tam najlepszych, i co? Wtedy będziesz twierdził, że mma to lipa?

      A skoro już tak szukasz mistrzów, pomyśl dlaczego nikt z mma nie robi jakoś kariery w zwykłym boksie? Bo kasa się chyba zgadza... jak ich skonfrontujesz? Jednego wystawisz na kopniaki? Czy drugiemu ograniczysz 3/4 technik? Bo wychodząc do boksera w regulaminie WBA czy innej tam federacji to zawodnikiem MMA będą podłogę wycierać...

      Pamiętasz Saletę, w kickboxingu zbierał laury, przeszedł do boksu i co? Dalej wygrywał? Kelnerzy go zaczęli obijać.

      To jakbyś twierdził, że jak gość z warcabów wjedzie z damką, to typa z szachów rozstawi po kątach, taką mniej więcej merytoryczną wartość ma twoje zestawienie mistrz z Wushu, z przedciętniakiem z MMA...

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: znowu brak sensu logicznego. Przecież piszę że jak mowa o walce to MMA rozjedzie pozera z chińskiej szkoły walki. A ty jakieś wywody prowadzisz. Anderson Silva z UFC nawet na żywo używał ruchów i technik z wushu i był jednym z największych mistrzów. Są też karatecy ale muszą mieć jeszcze zapasy i jiu jistu. Mowa o walce w realiach ulicy/prymitywnej. Przecież początki mma to kopanie po głowie i łokcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lord_xenu: Wushu to też łokcie, kolana, bańka, plus kilka małych świństw typu kop w jaja... tak że z tym niedocenianiem na ulicy, to bym uważał.

    •  

      pokaż komentarz

      Wushu to też łokcie, kolana, bańka, plus kilka małych świństw typu kop w jaja... tak że z tym niedocenianiem na ulicy, to bym uważał.

      @lakfor: Oczywiście ale tutaj główną rolę grają zapasy, dlatego jiu jitsu to obecnie no.1. W początkach k1 próbowano kick boxingu, boksu i oczywiście chińskich sztuk. Było też judo, było muay thai. W niedługim czasie bo to jakieś 20 lat wyszło że największe kocury to ci co umieją wszystko a w krytycznych momentach polegają na jiu jitsu. Kolesie co to wymyślili byli też od dziecka szkoleni na karateków.

      To gadanie o poziomie co się widzi w tv albo na gali. Na ulicy- oczywiście masz rację że gość z wushu poskłada kilku januszy bez mrugnięcia okiem. Dopóki nie trafi na gościa z mma.

  •  

    pokaż komentarz

    czy te sztuki walki są skutczne czy nie, czy to była ustawka czy nie, czy byłby rozj$%@ny w minutę przez amatorskiego boksera dzisiaj czy nie - tego nie wiem bo się nie znam, ale jedno mu trzeba przyznać: szybki był jak sk@#@ysyn ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie trzeba się znać żeby to widzieć

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @lucidwires: szybki tak, ale siła tego lepaka z grzbietu dłoni raczej nie zrobiłaby wrażenia na dzisiejszych zawodnikach z karkami grubszymi udo przeciętnego mężczyzny

    •  

      pokaż komentarz

      @lucidwires: no tak nie do końca. Zbliżoną szybkość ma co drugi zawodnik już nawet nie klasy światowej, ale po prostu trenujący w jakimś osiedlowym dojo. Z niektórych pozycji ciała można wyprowadzać takie błyskawiczne, ale bardzo lekkie ataki. Nie jestem pewien, czy nie robi tego z "napinki", gdzie mocno napinasz mięśnie i zwalniasz je w czasie wykonywania ciosu, co jest faktycznie bardzo szybkie, ale też wymaga trzymania nieruchomej, mocno sygnalizującej pozycji.

      Jeśli trzymasz prawidłową gardę i prawidłowy dystans, to po prostu nigdy nie występuje sytuacja, w której taki atak może zostać wyprowadzony. Przygotowanie tak szybkiego ruchu wymaga... no właśnie, przygotowania i to jest sygnalizowane. Bardzo ładnie wychodzi, gdy przeciwnik jest nieruchomy i grzecznie czeka, albo jak na Wejściu Smoka, biegnie w jego stronę z rozłożonymi na boki rękami.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666: w Wing Chun technika polega na zadawaniu ciosów bardzo szybko, nie są potężne, ale jest ich tyle, że nie jesteś w stanie odpowiedzieć, dezorientacja. Dodatkowo cios jest zadawany "całym" ciałem. Z uderzeniem jest synchronizowany ruch całego ciała. Niewielki ruch ręką i przeciwnik leci. Siła nie jest wyprowadzana z samych mięśni ręki. Do tego uderzenia w punkty witalne. W MMA przepisy i rękawice ograniczają wiele technik. Uderzenie paliczkami palców w szyję jest zbyt niebezpieczne. Ataki na oczy, i to nie takie filmowe z palcami w V. Są skuteczniejsze i wystarczy jedno oko rozwalić, przeciwnik będzie w takim szoku, że raczej nie będzie w stanie dalej walczyć. Kung fu powstawało w czasach gdy wygrywał ten, kto przeżył. Ale nikt nie zastosuje takich technik na ringu. Uderzenia na grdykę, oczy, skronie, nerki. Rękawice na ringu preferują pewien styl walki. W kung fu jest coś takiego jak oko feniksa, akurat nie w wing chun. W rękawicach nie da się tego stosować. Stosowanie jakiś reguł zawsze preferuje jakiś styl. Uderz się gumowym młotkiem 2kg i metalowym 0,250. Rękawice to taki młotek gumowy, wymuszają potężne uderzenia, sygnalizowane. Lżejsze uderzenie czymś twardszym i bardziej punktowe może być bardziej niszczące.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasteris: słyszałeś o "paradoksie Kano"? Gość wytrenował judoków i poszedł z nimi walczyć z takimi właśnie cudakami od "fistingu feniksa" i wsadzania palców w odbyt przeciwnika. Judocy, stosujący bezpieczne techniki, całkowicie rozgromili czarodziejów od "zabójczych technik".

      Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Techniki judo można trenować ze stawiającym opór przeciwnikiem, powtarzać je setki tysięcy razy aż opanuje się do perfekcji, w różnych, zmieniających się warunkach. Techniki kręcenia wora w ten sposób nie przećwiczysz. Próba wsadzenia palca w oko wydaje się super sprawą, dopóki ktoś ogarnięty nie złapie za ten palec i nagle z super hiper czarodzieja przeciwnik zamienia się w skomlącego kundelka, proszącego żeby mu tego palca nie łamać. Albo po prostu można się zasłonić i atakujący połamie sobie te palce na bloku, albo nawet na czaszce jak trafi centymetr obok.

      "tysiące lekkich ciosów" brzmi jak idealny przepis na to, by zostać złapanym przez kogoś, kto po dosłownie pierwszym ciosie nie padł.

      Nie raz i nie dziesięć razy czarownicy od kung fu byli zapraszani na ring, nawet bez rękawic, albo odmawiali, albo wycierano nimi tatami jak szmatą.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666: po pierwsze nie wiesz jakie są techniki. I w ringu nikt nie zastosuje technik zabójczych czy łamiących kości. Kung fu powstało w specyficznej sytuacji. Nie przejmowałeś się tym, że kogoś zabijesz, okaleczysz. Nie ma to nic wspólnego z walką sportową. A silny cios, który nie trafi jest bardzo niebezpieczny, bo zmieniasz mocno punkt ciężkości, wystarczy lekkie pociągnięcie wtedy i lecisz na glebę. Tu nie ma rozwiązań najlepszych.

      P.S. ciosy w oczy zadaje się kciukami.
      P.P.S. w aikido wywodzącym się z ju-jitsu, ba w samym ju-jitsu masz coś takiego jak atemi. Nawet w sumo są techniki uderzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasteris: no trochę jednak wiem, jakie są techniki, bo trochę LAT spędziłem w różnych salach treningowych. I trochę też znam historię kung fu, na przykład wiem, że mieli właśnie taki przypał w swojej historii, jedna z grup zaczęła trenować style "miękkie", umożliwiające sparring i zbliżone właśnie do judo, po czym studenci tej szkoły całkowicie zdeklasowali stare style, oparte na uderzeniach i "zabójczych technikach". Bez najmniejszych problemów wygrywali pojedynki "na śmierć i życie".

      MMA dość dobrze pokazało, że przeciwnik nie dysponujący ciosem mogącym zakończyć walkę kończy w zwarciu i na glebie, a techniki uderzeń w punkty witalne nie zakończą walki, bo nie - możesz - ich - bezpiecznie - wyćwiczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666: po pierwsze nie możesz ich użyć. Tak jak w karate sportowym są zabronione ataki na poziomie jodan czy jak to się nazywa (na szyję). I w kung fu "bojowym" techniki ręczne są uzupełnieniem i wstępem do nauki walki bronią. Co do ćwiczeń to masz manekiny też. A odruchy są wyrabiane. w trakcie odpowiedniego treningu, ale tego na ringu nie użyjesz. Np kończenie walki przez kopnięcie leżącego w twarz albo w szyję. Znasz jakiś regulamin sportowy dopuszczający coś takiego? Bo to technika zabijająca. Nawet takie kopnięcie (tupnięcie) w korpus może zabić a gwarantuje połamanie żeber (z czym się już nie da kontynuować walki). Tu jest też kwestia nastawienia psychicznego. Chociażby ze względów prawnych jesteś ograniczony w technikach. Jakoś krav maga bazuje właśnie na takich technikach zabójczych, dużo ataków na punkty witalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasteris: no toż tłumaczę, że w historycznych Chinach robili sobie pojedynki na śmierć i życie, kolesie od czarodziejskich sztuczek zostali wyjaśnieni, czy jak teraz się mówi na takie sytuacje. Podobnie w Japonii w walkach z judokami, tam nie było absolutnie żadnych reguł. Trenując na manekinie staniesz się doskonałym zabójcą manekinów.

      Kopnięcie leżącego w głowę było dozwolone przez wiele lat w MMA, nikt chyba nie umarł, zdaje się, że piętą nie można było, ale już teraz nie jestem pewien.

      A, można było piętą i dalej można w wielu organizacjach, masz nawet kompilację nokautów.

      https://www.youtube.com/watch?v=1MRKI9LACJM

      trupy po takim czymś są głównie w opowieściach czarodziejów, zaraz obok smoków. Przy czym weź też pod uwagę, że zawodnicy MMA ważą często ze 2 razy tyle, co przekłada się na siłę kopnięcia z góry.

      Pewnie jakby się dobrze rozpędzić i skoczyć to by się zabiło, ale... po co, skoro kopnięcie ze stójki nokautuje przeciwnika, a jest 20 razy bezpieczniejsze dla kopiącego, nie daje leżącemu czasu na przygotowanie się, złapanie tej nogi w locie i połamania w 3 miejscach. Jak już gościa znokautujesz to możesz go sobie zabijać do woli, to jest o wiele skuteczniejsze niż próba zabicia kogoś czarodziejskim ciosem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasteris: punkty witalne, elfy i smoki. Zabójcze kung fuuu. Ogarnięty striker (boks/tajski) takiego maga level 9 rozgromi. Tak jak kolega ci napisał, zabójcze techniki są skuteczne przeciw "dającemu" się przeciwnikowi.
      Cały ten twój wywód kojarzy mi się z czarodziejami z yt, którzy albo nie wchodzili w "sprawdzam!" albo dostawali tęgie lanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666: wystarczy wysunąć środkowy palec i trafić pod mostek. Śmierć na miejscu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666: jak na kogoś kto spędził lata na salach to strasznie p#%!!!?isz :-)
      W VT a co za tym idzie w JKD z tego co mi wiadomo także w karate ciosy są wyprowadzane z rozluźnienia bo inaczej nigdy nie są szybkie. Ciosy w VT, nawet krótkie wykonane prawidłowo ważą swoje, to nie są klepnięcia z podwórkowego berka, wiem bo kilka zaliczyłem :-) i kilka drzew z kory obrałem.
      W naszych czasach, gdzie mamy pod stopami równo boks daje ogromną przewagę nad całym tym wschodnim archaikiem ale jakbym wziął boksera na pole za moim domem to nie był by już taki mobilny a w czasach wymyślania sztuk walki równo pod nogami to miał tylko cesarz w pałacu.
      Tu jest dobry film gdzie gość mówi wprost że VT nie ma recepty na boksera i jednocześnie widać jak bokser absolutnie nie zwraca uwagi na to co ma pod nogami, nie zwraca bo nie musi.
      @Rasteris
      "Dodatkowo cios jest zadawany "całym" ciałem" Z uderzeniem jest synchronizowany ruch całego ciała.
      O curva, w której z form są te techniki?
      Po grzyba to teoretyzowanie? VT jest proste jak budowa cepa: zbij-uderz, trafiłeś to powtarzaj, jak nie to od początku, ale te krótkie uderzenia muszą mieć swoją siłę.
      Z pomysłu dezorientowania wyleczy cię dziesięciolatek po miesiącu trenowania dowolnej sztuki walki jedną lepą na pysk i będziesz tak zdezorientowany że nawet nie będziesz wiedział z której :-)

      Ja prdl,

      Gx

    •  

      pokaż komentarz

      @Man_of_Gx: gdzie ten film?

      Ciosy wyprowadza się z rozluźnienia, bo ogólnie powinno być rozluźnienie w walce, ale spróbuj sobie zrobić taki nagły ruch trzymaną nieruchomo ręką do przodu z rozluźnienia i z napięcia, zobaczysz różnicę na korzyść napięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666:
      https://www.youtube.com/watch?v=kKRGgUhVRzc

      Z tym napinaniem to nie kupuje tego, to bzdura jest, jak to niby ma działać od strony biomechaniki?

      Gx

    •  

      pokaż komentarz

      @Man_of_Gx: nie wiem, jak to może działać, może tak, że już masz zaangażowane szlaki neuronowe odpowiedzialne za ruch, może tak, że łatwiej rozluźnić mięsień, niż napiąć, a może lekko napięty mięsień łatwiej mocniej napiąć, niż całkowicie rozluźniony. A może jeszcze inaczej, już są napięte mięśnie stabilizujące ruch. Mi tak czy tak o wiele łatwiej przychodzi wykonanie błyskawicznego ruchu, jeśli wcześniej mam napięte mięśnie.

      Oczywiście w walce to samobójstwo, bo ktoś z napiętymi mięśniami będzie kompletnie niemobilny, ale do takiej popisówki jak machnięcie przed twarzą starszego pana to idealne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Man_of_Gx: ej ten film to ma imitować prawdziwą walkę? bo to jakaś groteska jest, przypomina to "pokazy" aikido, gdzie bronią się przed ciosem mieczem, wykonywanym z taką szybkością, jakby atakujący trzymał ważący 80 podkład kolejowy. Chodzi mi o szybkość i technikę tego boksera. Plus to, że gość podaje mu ręce... jeśli spotka boksera na ulicy i ten jakimś cudem akurat nie będzie szedł w rękawicach bokserskich, to żółty zostanie po prostu złapany za rękaw, wyłapie gonga i skończy się rumakowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @JerzyDabczak: Dlatego jest coś takiego jak kategorie wagowe

    •  

      pokaż komentarz

      Polecam każdemu obejrzeć to nagranie w całości, btw. Nie tylko szybkość Lee jest w nim imponująca, ale też ogólna prezencja, charyzma, sposób wysławiania się.

    •  

      pokaż komentarz

      @revin: są też mistrzowie biegle posługujący się jakimiś wymyślnymi sztukami ( bo nie sportami) walki próbujący pokazać światu, że tym razem już na pewno uda im się wygrać z tajskim bokserem ważącym tyle co Adam Małysz. Jak to się zazwyczaj kończy można na sadisticu zobaczyć. (ʘ‿ʘ)