Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba pokazuje, że Wielki Wybuch nie miał miejsca?

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba pokazuje, że Wielki Wybuch nie miał miejsca?

Autorzy wielokrotnie donoszą, że zdjęcia pokazują zaskakująco wiele galaktyk, galaktyk, które są zaskakująco gładkie, zaskakująco małe i zaskakująco stare. Mnóstwo niespodzianek, niekoniecznie przyjemnych

  •  

    pokaż komentarz

    Jezu, ale gówno (-‸ლ) link do Reddita z dwoma komentarzami i artykuł pisany przez clickbitera albo jakiegoś bota, odradzam czytanie.
    No chyba, że tego artykułu o świadomości słońca, ten był nawet śmieszny ¯\_(ツ)_/¯ trochę lemowski.

    źródło: Screenshot_20220818-001619_Chrome.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Dla tych, którzy mieli w szkole język telugu:

    Dla każdego, kto je zobaczy, nowe obrazy kosmosu wykonane przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) są pięknie inspirujące. Ale dla większości zawodowych astronomów i kosmologów są one również niezwykle zaskakujące – wcale nie takie, jak przewidywała teoria. W zalewie technicznych artykułów astronomicznych publikowanych w Internecie od 12 lipca autorzy wielokrotnie donoszą, że zdjęcia pokazują zaskakująco wiele galaktyk, galaktyk, które są zaskakująco gładkie, zaskakująco małe i zaskakująco stare. Dużo niespodzianek, niekoniecznie przyjemnych. Tytuł jednej z gazet rozpoczyna się szczerym okrzykiem: „Panika!”

    Dlaczego obrazy JWST wywołują panikę wśród kosmologów? A jakie przewidywania teorii zaprzeczają? Gazety tak naprawdę nie mówią. Prawda, której te artykuły nie podają, jest taka, że hipotezą, że obrazy JWST są rażąco i wielokrotnie sprzeczne, jest Hipoteza Wielkiego Wybuchu, że Wszechświat rozpoczął się 14 miliardów lat temu w niewiarygodnie gorącym, gęstym stanie i od tego czasu rozszerza się. Ponieważ ta hipoteza była od dziesięcioleci broniona jako niekwestionowana prawda przez ogromną większość teoretyków kosmologicznych, nowe dane wywołują panikę wśród tych teoretyków. „W tej chwili leżę bezsennie o trzeciej nad ranem” – mówi Alison Kirkpatrick, astronom z University of Kansas w Lawrence – „i zastanawiam się, czy wszystko, co zrobiłam, jest złe”.

    Chociaż zwykle o tym nie słyszeliśmy,istnieje niezadowolenie z Modelu Standardowego, który zaczyna się wraz z Wielkim Wybuchem, odkąd po raz pierwszy zaproponował go Georges Lemaitre prawie sto lat temu. Ale nikt nie spodziewał się, że do debaty wniesie swój wkład Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba .

    Teoria Wielkiego Wybuchu zasadniczo opiera się na hipotezie „inflacji”, że na początku wszechświat rozszerzał się o wiele rzędów wielkości szybciej niż prędkość światła. Ale eksperymenty nie udowodniły istnienia kosmicznej inflacji i od powstania teorii nękają ją głębokie zagadki. Teraz jeden z jej założycieli, Paul Steinhardt, potępił tę teorię jako błędną i „naukowo bezsensowną”.

    Czy musimyporzucić teorię kosmicznej inflacjii poszukać radykalnej alternatywy? Czy alternatywne teorie, takie jak Big Bounce lub rezygnacja z prędkości światła, mogą stanowić rozwiązanie? A może takie alternatywy to jedynie przyklejanie plastrów, aby uniknąć bardziej radykalnego wniosku, że nadszedł czas, aby całkowicie zrezygnować z Wielkiego Wybuchu?

    Więc co to oznacza dla standardowego modelu?

    Teoretycy mają odpowiedź. Dużo gęstej ciemnej materii, aby gaz wodorowy szybko się zbrylał. Co prowadzi do pytania: „dlaczego ciemna materia nie jest teraz zbita?”

    Nie mam na tyle wytrzymałości, żeby przemierzać wszystkie króliki, które proponują kosmolodzy. Zamiast tego proponuję, aby pierwsze gwiazdy nie były zrobione z wodoru, ale z lodu. Wielki Wybuch zsyntetyzował obfite C i O, które połączyły się z H, tworząc H20, CO2, CH4 itd. Gazy te zamarzają stosunkowo wcześnie we wszechświecie, więc zbrylanie nie było grawitacyjne, ale fizykochemiczne, w ten sam sposób, w jaki tworzą się płatki śniegu. Nie musieliśmy więc czekać 500 milionów latna zlepienie się płatków śniegu, dzieje się to bardzo szybko, gdy wszechświat ochłodził się poniżej punktu zamarzania. Stąd James Webb widzi wiele przesuniętych ku czerwieni galaktyk z wczesnego wszechświata.

  •  

    pokaż komentarz

    A jednak to prawda xd

    źródło: ei_1660774933144.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Wcale się jakoś nie zdziwię jak za 500 lat będziemy patrzeć na tę teorie z takim samym usmieszkiem jak dzisiaj na ziemię jako dysk na grzbietach trzech krokodyli ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @hosearkadiomorales: a to nie były cztery słonie na grzbiecie gigantycznego żółwia przypadkiem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wcale się jakoś nie zdziwię jak za 500 lat będziemy patrzeć

      @hosearkadiomorales: no ja bym się lekko zdziwił, gdybyśmy za 500 lat wszyscy jeszcze żyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @hosearkadiomorales: Pewnie tak będzie, choć to wcale nie znaczy, że to coś złego. Nie ma geniusza, który pewnego dnia odkryje wszystko - nauka to ciągły rozwój oparty na dokonaniach poprzedników. Stan naszej wiedzy jest oparty na narzędziach jakimi dysponujemy obecnie by odkrywać otaczający nas (wszech)świat, a wraz z ich udoskonalaniem otrzymujemy precyzyjniejsze wyniki i formułujemy lepsze teorie opisujące rzeczywistość.
      Nie byłoby Einsteina gdyby wcześniej nie było Newtona, a Newtona nie byłoby bez Archimedesa.

    •  

      pokaż komentarz

      @hosearkadiomorales:

      nauka to ciągły rozwój oparty na dokonaniach poprzedników

      @Tiboo: niestety te dokonania to czesto bezpodstawne dogmaty przy ktorych sie ludzie upieraja zeby nie wyjsc na glupka, bo jak to taki uczony wielki pan i mialby powiedziec, ze czegos nie wie? Gdyby ludzie nie mieli takich oporow z mowieniem "nie wiem" to bylibysmy naukowo chyba z 500 lat bardziej do przodu. Udawanie, ze sie wie to najgorszy hamulec. Ludzie przestaja wtedy szukac przekonani o swojej nieomylsnosci. Przez to musimy czekac na nowe pokolenia, ktore odwaza sie zakwestionowac poprzednie osiagnieca chocby mowiac, ze to nie wszystko i da sie wiecej. Niestety oni sami pozniej tez wpadaja w bagno i staja sie nowymi hamulcami.

      Widac to ladnie tez w tym artykule, gdzie jedna z pan opowiada jak spac nie moze dowiedziawszy sie, ze jej swieta teoria wielkiego wybuchu moze okazac sie nieprawdziwa. Co z niej za naukowiec dupa? Zamiast sie cieszyc z odkrycia to ona jest smutna z tego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @thund3rb0lt otóż to. Może to dlatego że ogarniają tematy, których przeciętny człowiek nie ogarnia i przez to popadają trochę w taki samozachwyt i butę? I nagle jak się okazuje że coś się nie zgadza z ich świątymi podstawiami to panika?

    •  

      pokaż komentarz

      @hosearkadiomorales: ich panika bierze sie moim zdaniem stad, ze oceniamy naukowcow po tym jak bardzo przywiazani sa do swojego konika i jak duzo o nim mowia i go bronia. Jak im sie go zabierze to staja sie z dnia na dzien bezwartosciowi i tego sie wlasnie boja.

      Nie dzialoby sie tak, gdyby autorytet naukowca bral sie z ilosci odkryc, wkladu w nauke a nawet z kontrowersyjnosci. Naukowiec powinien byc odwazny, troche szurniety i przede wszystkim ciagle ciekawy i cieszyc sie jak dziecko z kazdego odkrycia.

      Co robia nasi obecni naukowcy? Okopuja sie w jakims temacie i to by bylo na tyle a kazdy kto odwazy sie ich okopy skrytykowac albo zadawac drazliwe pytania zostaje z miejsca ekstremista.

  •  

    pokaż komentarz

    "Ponieważ ta hipoteza była od dziesięcioleci broniona jako niekwestionowana prawda przez ogromną większość teoretyków kosmologicznych, nowe dane wywołują panikę wśród tych teoretyków. "

    No i błąd. Nauka ma to do siebie, że nie można być nigdy niczego pewnym. Można powiedzieć, że na stan wiedzy jaki posiadamy na dziś zjawisko x i y wyglądaja tak. Że dokonanie Z jest niemożliwe na dziś. Ale nie możemy powiedzieć, że ogólnie to jest nie możliwe bo byłoby to ignorancją.

    •  

      pokaż komentarz

      Ponieważ ta hipoteza była od dziesięcioleci broniona jako niekwestionowana prawda przez ogromną większość teoretyków kosmologicznych, nowe dane wywołują panikę wśród tych teoretyków.

      @szynszyla2018: to są właśnie januszki świata naukowego. Jak była 100 lat temu moda na "eter" w przestrzeni to też ludzie, którzy temu zaprzeczali byli poddawani ostracyzmowi w gremium naukowym ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tak samo był kwik, jak się okazało, że czas nie jest absolutny i jest nierozerwalnie związany z przestrzenią, dynamika Newtona jest jedynie przybliżeniem ruchu a nie jego dokładnym opisem, etc.
      Nie mogą się oderwać od tego, na czym zawsze się opierali, pomimo, że nowe badania wskazują na coś innego, "no bo jak to kurła, przecież jak pamiętam to zawsze tak było".