Polityk Konfederacji, Michał Urbaniak prowadził bez uprawnień czy też nie?

Polityk Konfederacji, Michał Urbaniak prowadził bez uprawnień czy też nie?

Policja prowadzi postępowanie dotyczące prowadzenia samochodu bez uprawnień przez jednego z pomorskich parlamentarzystów. Chodzi o posła Konfederacji Michała Urbaniaka.

  •  

    pokaż komentarz

    "z punktu widzenia przepisów - osobą uprawnioną do prowadzenia pojazdów jest osoba, której nadano uprawnienia i która odebrała - fizycznie - dokument potwierdzający te uprawnienia"
    what? chciałbym znać brzmienie tego przepisu...

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawy przypadek. Niby miał uprawnienia ale nie odebrał dokumentu fizycznie. A prawo stanowi że musi to zrobić fizycznie. Z drugiej strony uprawnienia miał ale system ich jeszcze nie widział. Ciekawe jak to się skończy.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś siedzi w domu i czeka na prawko to nie problem, ale jak ktoś potrzebuje prawka na codzień, prawko nie jest teraz wymagane podczas kontroli - to chory przepis. W momencie zdania egzaminu powinienem mógł tego samego dnia wsiąść za kierownice.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety konfa to dzieci pokroju bosaka(nic nie ma) , które prawko robią w wieku 30 lat jak zarobia pierwsze hajsy na państwowym. Wcześniej Ci wolnosciowi "byznesmeni" jeździli na bilecie miesięcznym który mamusia opłacła

    Tylko mi się wydaje, że jak facet robi prawko po 30 tp jest z nim coś nie tak?

  •  

    pokaż komentarz

    A ja stawiam, że dobry prawnik mu to wygra, bo on uprawnienia miał nadane, a samo odebranie dokumentu to tak jak mówić, że ktoś nie ma magistra, bo nie odebrał dyplomu. Sam znam przypadek chłopaka co na uczelnię pojechał po dyplom po 6 latach, bo wyjechał do Anglii, nie było mu blisko do miasta, gdzie studiował, około 100 kilometrów w jedną stronę i dyplom po jakiś tam bojach, bo nie mieli go przygotowanego nawet na odebranie na już, dostał po 6 latach od daty złożenia egzaminu magisterskiego. Da się? Da się. Tu też chyba któryś z panów niebieskich stworzył na potrzeby trafienia może nielubianego posła ,,nowe prawo", bo odebranie dokumentu to tylko czynność administracyjna i nic więcej, aby urzędnik miał porządek w ,,papierach", a wydawanie blankietów jak nie trzeba ich wozić to chyba po to, aby ktoś kto drukuję te ,,plastiki" miał więcej roboty i więcej $$$.