Były kleryk: W seminarium wpaja się posłuszeństwo i to, że ksiądz to nadczłowiek

Były kleryk: W seminarium wpaja się posłuszeństwo i to, że ksiądz to nadczłowiek

Przez sześć lat w seminarium nie zostałem nawet przeszkolony, jak odprawić mszę czy udzielić ostatniego namaszczenia, nie mówiąc o zarządzaniu parafią. Najważniejsze było cały czas wpajanie nam posłuszeństwa wobec przełożonych - mówi Robert Samborski, który po sześciu latach opuścił seminarium.