Vouchery na... pogrzeb w Bydgoszczy. Trzeba się jednak spieszyć!

Vouchery na... pogrzeb w Bydgoszczy. Trzeba się jednak spieszyć!

Do kina, restauracji, czy sklepu z ubraniami. Vouchery stały się idealnym pomysłem na prezent. Nie wiesz, co kupić jubilatowi? Kup mu karnet na pochówek.

  •  

    pokaż komentarz

    Kto by się chciał chować w brzydgoszczy( ͡° ͜ʖ ͡°)?

  •  

    pokaż komentarz

    Najpierw voucherek na 10 min w tej kapsułce:

    źródło: Kapsula-smierci-juz-w-Polsce.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @sancho:
      Po co zabawa w całe te kapsuły? Wystarczy maska z azotem - analogicznie jak maska z tlenem.
      Tanio - butla 10 litrów z reduktorem i rotametrem to 500zł,
      bezboleśnie - po prostu tracisz przytomność,
      skutecznie - po prostu umierasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: No niby tak. Ale tak trochę nie elegancko. A kapsułka stylowa, ładna i wygodna.

    •  

      pokaż komentarz

      @sancho:

      Stylowa? Plastikowa tandeta!

      Zacznijmy od tego, czy ktoś chce iść do umieralni (gdzie ta kapsuła stoi), czy w domowym zaciszu.

      Pamiętajmy też o dość prozaicznej sprawie - w momencie zatrzymania funkcji organizmu puszczają zwieracze. Oznacza to, że z ciała wypływają płyny ustrojowe: mocz, kał (jeśli płynny), żółć. Ich woń naprawdę nie należy do najprzyjemniejszych, żółci zwłaszcza. Ta kabina musi być regularnie myta chemią i bieżącą wodą.
      Ale żaden plastik nie da się "doczyścić" po kilku razach zalewania kwasami, bo nie są one jedynie zanieczyszczeniem powierzchniowym, lecz zaczynają reagować strukturalnie. To po czasie po prostu będzie waliło. Nieusuwalnie, nieodwołalnie waliło.

      No i jeszcze kwestia transportu: jeśli ktoś jest terminalny, to najpewniej bardzo cierpi. Wozić delikwenta po sto kilometrów, by wsadzić na kwadrans do jakiegoś plastikowego sarkofagu (optymistycznie zakładając, że w każdym większym mieście jest taki), to oznacza skazać na jeszcze większe cierpienia. Zupełnie niepotrzebnie.
      A potem kolejne sto - bo przecież on chce być pochowany w rodzinnym mieście.

      Ja bym jednak wolał umrzeć we własnym osobistym łóżku. A materac i tak powinien być wymieniony.

  •  

    pokaż komentarz

    by pomóc rodzinie czy znajomym, którzy znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji – ich bliski umiera i nie mogą na to nic poradzić.
    To można im po prostu dać kasę. Prezent w dwójnasób pożyteczny: bliski umrze - jest kasa na pochówek; bliski nie umrze - jest kasa na świętowanie.