Animator odpowiedzialny za gry Metro zginał na froncie

Animator odpowiedzialny za gry Metro zginał na froncie

Andrii „Nizrok” Korzinkin był jednym z najbardziej doświadczonych animatorów 4A Games.

  •  

    pokaż komentarz

    Poj$#?ny świat. Gość mógł tworzyć wspaniałe rzeczy które cieszyłyby oko wielu ludzi a tak zginął przez fanaberie obłąkanego starca.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu: Niestety, ale tak wygląda historia świata. Ilość istnień, które straciło życie przez wojnę, a która mogło osiągnąć coś w życiu, jest niezliczona. Byśmy teraz zasuwali z prędkością światła przez wszechświat, gdyby te pieniądze która przeznaczyliśmy na wojnę, przeznaczyć na rozwój.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: @emwuu: patrz też - Tolkien

      źródło: JRR-Talkien.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: noooo... nie. Jakby Ci to powiedzieć, wojna jest najlepszym motywatorem rozwoju. Wszelkiej maści konflikty zawsze generują zapotrzebowanie na coraz to bardziej wyrafinowane sprzęty. Większość naszych najbardziej rozwiniętych technologii cywilnych powstało pierwotnie z przeznaczeniem wojskowym. Te pieniądze, które przeznaczamy na wojnę idą w istocie na rozwój.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: i badania naukowe też w sporej mierze bazują na tych, które przeprowadzana na więźniach...

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu: Wojny to dramat jednostek ale sukces dla ogółu. Może i zginął człowiek który by robił jakieś gierki dla nastolatków ale za to dzięki wojnom mamy rakiety, samoloty, komputery, internet, satelity, gps.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: nie prawda nie wygoda. Jak wybucha wojna to trzeba sp%@!#?!ac a nie umierać za ch%% wie co

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: dlatego, że podczas wojny inwestuje się w R&D na masową skalę, a podczas pokoju rozwala pieniądze na socjale.

      Ale to nie wojna powoduje rozwój tylko R&D.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt troche tak, ale pod warunkiem ze wojna nie wybucha, tylko jest to wyscig zbrojen, jak zimna wojna. Kiedy wybuchnie, to nastepuja kryzysy, recesja i generalnie zastój w nauce. Takze nie do konca sie zgodzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu Czemu świat pojeheebany. rosja pojhebana. Świat bez rosji był by inny i ten historyczny i ten w przyszłości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan:
      @arynt:
      gdyby nie było wojen nie było by ak47 i bomby atomowej czyli nie było by też gry metro czy stalker xD
      co do zasuwania z prędkością światła nie było by nawet samolotów odrzutowych (rakiety V2 silnik odrzutowy) a co dopiero rakiet mogacych wyniesc nas na orbite
      gdyby nie wojny ludzie nadal siedzieli by w wioskach i kopali ziemniaki bo czego chciec wiecej od zycia jak nikt nas nie napada to nie trzeba sie umiec bronic i wymyslac lepszych technologii zeby miec przewage nad wrogiem?
      nie miałbyś nawet internetu który został wymyslony w latach 60 przez CIA na potrzeby wojny w wietnamie xD mam wymieniac dalej?? niestety czlowiek to rasa inteligentna i agresywna i do rozwoju napedza go strach , gdybysmy zyli w utopii bez agresji bysmy byli teraz na epoce kamienia lupanego i nikt by nie myslal sie wychylac bo skoro nikt nikogo kamieniem nie bije to po co sie uczyc przetapiac metal zeby zrobic sobie miecz?

    •  

      pokaż komentarz

      @cons1gliere: ale do działań badawczo-rozwojowych musi istnieć motywacja. I do tej pory wojna była najlepszym motywatorem. Można dyskutować, że teraz rolę motywatora przejęła konsumpcja, ale bezdyskusyjnie - niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie - największe zasługi w kreowaniu zapotrzebowania na R&D ma konflikt lub jego perspektywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: noooo... nie. Jakby Ci to powiedzieć, wojna jest najlepszym motywatorem rozwoju. Wszelkiej maści konflikty zawsze generują zapotrzebowanie na coraz to bardziej wyrafinowane sprzęty. Większość naszych najbardziej rozwiniętych technologii cywilnych powstało pierwotnie z przeznaczeniem wojskowym. Te pieniądze, które przeznaczamy na wojnę idą w istocie na rozwój.

      @arynt: To jest tak głupie ze głowa mała.

      Destrukcja nie prowadzi do niczego, tak jak tuczenie szyby nie napędza koniunktury.

      Wojna tylko i wyłącznie niszczy, szybszy rozwój technologiczny „bo wojna” to absurd. Pomysł ile ludzi o ciekawych pomysłach, ilu naukowców, poetów, malarzy i filozofów zginęło na bezsensownej wojnie. To są zasoby których nigdy nie odzyskamy.

      To ze dzięki I wojnie rozwinęliśmy lotnictwo w kilka lat nie znaczy ze bez wojny byśmy tego nie zrobili. Ba, mogliśmy to zrobić nawet lepiej bo nie wywaliliśmy miliardów na zbrojenia i nie zablilismy milionów potencjalnych klientów.

      Hipoteza ze wojna przyspiesza rozwój nie trzyma się kupy po prostu. Owszem, przyspiesza rozwój w zabijaniu się nawzajem i destrukcji planety. Ale chyba nie o taki rozwój nam chodzi

      @arynt: i badania naukowe też w sporej mierze bazują na tych, które przeprowadzana na więźniach...

      @Shackowany: Gowno prawda, takie badania urągają metodzie naukowej i są często nic nie warte

    •  

      pokaż komentarz

      @TrevorReznik: dokładnie o to mi chodzi. Ale wypok jest wypok i barany pędem minusują.

    •  

      pokaż komentarz

      Byśmy teraz zasuwali z prędkością światła przez wszechświat, gdyby te pieniądze która przeznaczyliśmy na wojnę, przeznaczyć na rozwój.

      @Psychoszatan: Slogan.
      Gdyby np USA nie uczestniczyło w wojnach XX i XXI wieku to by osiągnęło o wiele mniej.
      Wojny są jak gospodarka - jeden zyskuje, drugi traci.
      Dwie wojny światowe wyprowadziły USA do przodu, a straciła Europa, tak jak w gospodarce teraz idzie w górę Azja a traci Europa. Gospodarka to też rodzaj zmagań, tylko mniej krwawych.
      Akurat tak się złożyło że żyjemy teraz w Europie, ale przecież i europejskie mocarstwa przez stulecia wcześniej zyskiwały na wojnach.
      Mówienie sloganu "jakby wojen nie było" to trochę jakbyś chciał powiedzieć "życzę wszystkim żeby byli piękni, młodzi i bogaci", to jest oderwane od rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Metafora zbitej szyby, tak mocno.
      To że rozwijamy w takim stopniu technologie wojskowe, które potem przenikają do sfery cywilnej, to efekt uboczny całego zjawiska. W świecie idealnym, te środki, zasoby, pieniądze można by bezpośrednio przekazać na rozwój. Świat nie jest idealny, ale to nie znaczy, że powinniśmy cieszyć się z tego że są wojny, bo dzięki temu możemy sobie pogiercować w Tibie.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Przewrotnie, tak to trochę działa. Od dawna powtarzam, żaden inny wynalazek nie uratował tylu istnień ludzkich co bomba atomowa. To dzięki niej, od dziesięcioleci nie mieliśmy na świecie żadnych poważnych konfliktów i oby to się nie zmieniło niebawem.

    •  
      Z..............a

      -22

      pokaż komentarz

      zginął przez fanaberie obłąkanego starca.

      Animator przyłączył się do wojsk Ukrainy i walczył o wolność kraju

      @emwuu: sam wybrał

    •  

      pokaż komentarz

      dzięki wojnom mamy rakiety, samoloty, komputery, internet, satelity, gps.
      dlatego, że podczas wojny inwestuje się w R&D na masową skalę, a podczas pokoju rozwala pieniądze na socjale.


      @inflacja_biedaku:
      @cons1gliere:

      Te wynalazki były napędzane wojną, ale powstały podczas pokoju. Wojna jest bardzo złym czasem na wynajdywanie czegokolwiek: brak swobodnego przepływy wiedzy, niedobory materiałów, kasa idąca tylko na niektóre, ściśle określone obszary, konieczność krycia się po bunkrach itd

    •  

      pokaż komentarz

      nie było by nawet samolotów odrzutowych

      @TrevorReznik: A skąd ta pewność? Nie możesz tego wiedzieć. Za to co wiemy, że w okresie pokoju ogromne odkrycia naukowe też mają miejsce. Więc spokojnie można założyć, że te silniki też by powstały.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu przez fanaberie obłąkanego narodu. To nie jest wojna putina a r0sjan.

    •  

      pokaż komentarz

      @apo: te silniki powstaly z mysla o czyms co ma poleciec i gdzies jebbnac
      nikt normalny na etapie wymyslenia silnika nie myslal ze kiedys czlowiek bedzie siedzial na tej bombie, byly samoloty przed wojna i wystarczyly, to wojna pchnela naukowcow ze samolot ma bys szybszy od wrogiego i do wymyslenia rakiet ale nikt by nie wymyslal samolotu z napedem jak bomba tak dla fanaberii gdyby nigdy wojen nie bylo.
      tak samo bomba atomowa dala poczatek elektrowniom atomowym bez wojny nikt by nie myslal tak o atomie, skoro on taki wybuchowy to po co sie tym zajmowac jeszcze komus sie krzywda stanie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: To nie do końca prawda, bo zagrożenie wojną pobudza rozwój technologiczny z oczywistego powodu. Kiedy się pali pod dupą to ludzie są bardziej produktywni zwykle.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: ostatnie lata pokazały, że jeśli pokój trwa dość długo, to pojawia się odwrotna tendencja: tzn. technologie cywilne trafiają do wojska.

    •  

      pokaż komentarz

      @inflacja_biedaku: to idź na wojnę walczyć. Dzięki tobie reszcie się polepszy. Jestem ciekaw jakie komentarze pisałbyś z okopów.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartdziur: co Ty bredzisz?

      Destrukcja nie prowadzi do niczego, tak jak tuczenie szyby nie napędza koniunktury.

      A co ja pisałem o "destrukcji", czy samych działaniach wojennych? Gówno. Stwierdziłem fakt - nasze najnowocześniejsze technologie pierwotnie powstały w celach wojskowych.

      Wojna tylko i wyłącznie niszczy

      Wojnę prowadzi się w jakimś konkretnym celu, a nie dla samego w siebie postrzelania. Cele bywały różne - poszerzenie granic, unicestwienie przeciwnika, ale cel zazwyczaj był jeden - usunięcie przeszkody na drodze do rozwoju.

      Pomysł ile ludzi o ciekawych pomysłach, ilu naukowców, poetów, malarzy i filozofów zginęło na bezsensownej wojnie

      Ale ja z tym nie dyskutuję.

      Hipoteza ze wojna przyspiesza rozwój nie trzyma się kupy po prostu.

      Nie musi. Bo to nie jest hipoteza, tylko fakt.

      Owszem, przyspiesza rozwój w zabijaniu się nawzajem i destrukcji planety.

      Bez rakiety V2 nie byłoby lotu na księżyc. Bez bomby jądrowej nie byłoby reaktorów atomowych. Bez silnika odrzutowego nie byłoby lotnictwa. Nie wspomnę nawet o takich drobnostkach jak GPS.

      Sorry, stary, ale myślisz emocjonalnie. Jesteśmy gatunkiem prymitywnym, dopiero co zlazłym z drzewa. Wojna była nam niezbędna do realizacji naszych ambicji jako grup, społeczności, narodów. Zresztą... był taki komiks Watchmen. Powinieneś przeczytać. Alan Moore słusznie zwraca uwagę, że perspektywa zbliżającego się konfliktu jest doskonałym narzędziem do budowania. Bo też stan zagrożenia jest dla nas naturalny i jako grupa najlepiej funkcjonujemy pod presją. A tym jest wojna lub jej perspektywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrevorReznik: Chopie co to za wymysły. Weź trochę poczytaj i się nie kompromituj :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kulorok:

      ostatnie lata pokazały, że jeśli pokój trwa dość długo, to pojawia się odwrotna tendencja: tzn. technologie cywilne trafiają do wojska.

      Ale też ostatnie lata mocno odbiegają od tendencji znanych z historii ludzkości. Chociażby fakt równości praw między obywatelami i dominacja gospodarki kapitalistycznej. Wcześniej taka tendencja nie mogłaby zaistnieć ze względu na podziały społeczne, dominację elit i typ gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: ogólnie racja. Takie zjawiska są charakterystyczne tylko dla wolnych społeczeństw.

    •  

      pokaż komentarz

      nie prawda nie wygoda. Jak wybucha wojna to trzeba sp%@!#?!ac a nie umierać za ch%% wie co

      @mario-zdk: jak wybucha wojna to jest już pozamiatane bo pobór jest przymusowy, wyjeżdżać trzeba wcześniej

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: To idź zdychać, z nowy typ klamki...

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu: z małym fiutem - obłąkanego starego starca z małym fiutem

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan:

      Byśmy teraz zasuwali z prędkością światła przez wszechświat,
      Czyli fch#@ wolno. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby Ci to powiedzieć, wojna jest najlepszym motywatorem rozwoju.

      @arynt: Jakby ci to powiedzieć, to co piszesz to nic innego jak parafraza metafory zbitej szyby. Tylko wyjątkowo mało inteligentne jednostki wierzą, że bezmyślne niszczenie czegokolwiekn jest dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @piekarinnio: W 5 lat drugiej wojny światowej rozwój techniki był tak znaczny, że potem spijaliśmy owoce ich pracy dekadami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sayong: Co nie zmienia faktu, że sporo ludzi nie dożyło tych rewelacji, a świat zmagał się z ogromnym kryzysem w trakcie wojny. Wiele osób żyło w skrajnym ubóstwie jeszcze długo po wojnie. Dopiero kolejne pokolenia miły szanse skorzystać z tych "dobrodziejstw" oraz ze wzrostu gospodarczego, który naturalnie się rozpoczął po wielkim kryzysie.
      Dlatego napisałem, że nie DO KOŃCA się zgadzam, bo pokazano tylko 1 stronę medalu ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @strach_overflow:

      Tylko wyjątkowo mało inteligentne jednostki wierzą, że bezmyślne niszczenie czegokolwiekn jest dobre

      Jesteś drugim dzbankiem, który widzi w tym co napisałem coś czego nie napisałem. Ani słowem nie wspomniałem o niszczeniu czegokolwiek. Pisałem o TECHNOLOGII.

      konflikty zawsze generują zapotrzebowanie na (...) wyrafinowane sprzęty

      Większość naszych najbardziej rozwiniętych technologii cywilnych powstało pierwotnie z przeznaczeniem wojskowym

      Ale mame, po co czytać.

    •  

      pokaż komentarz

      przeznaczyć na rozwój.

      @Psychoszatan: No jakby nie patrzeć to właśnie wojna w dużej mierze przyczynia się do rozwoju teechnologicznego. Nawet lot na księżyc.

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą... był taki komiks Watchmen

      @arynt: Ten sam komiks na którego kanwie powstał film w 2009? Z tym dużym niebieskim golasem? Bo nie wiem czy warto obejrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwski: dokładnie ten sam. I koncept, o którym mówię został przedstawiony także w filmie - perspektywa nieuchronnego konfliktu jako fundament pokoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZmiksowanaFretka: :D wybór jak nie masz wyboru, to nie wybór ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu: Obłąkanego starca? Dlaczego wszyscy winią tylko putlera? To cały obłąkany naród jest.

    •  
      Z..............a

      -2

      pokaż komentarz

      @Blinky_: miał wybór, od 2014 wybierał walkę za swój kraj ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu Pytanie brzmi, dlaczego ruscy na filmikach mowia o zlym uzbrojeniu, braku ubran itp, uciekaja przed mobilizacja, lamia somie konczyny i przy okazji obrazaja Ukraincow xD Sporo ruskich jest za ta wojna ale nie chca oni osobiscie na niej walczyc. Sporo ludzi ktorzy nie popieraja rezim Putina, wyjechalo. Ukraincy dosc mocno informuja na ruskich forach co sie dzieje na wojnie i zeby przestali popierac ten rezim. Ale znajduje sie sporo kacapow ktorzy chca walczyc za wille, miliony oligarchow..

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: wojna jest niestety smutną koniecznością dla ludzi. Sami do niej dążymy. Zwłaszcza, że jak bardzo dobrze widać, nie jesteśmy w stanie zdrowo wykarmić całego społeczeństwa. Są też inne korzyści z niej wynikające. Nie cieszy mnie pisanie tego, ale takie są fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: niestety większość ludzi nie rozume Twoich wpisów, bo myśli emocjami.

    •  

      pokaż komentarz

      Byśmy teraz zasuwali z prędkością światła przez wszechświat, gdyby te pieniądze która przeznaczyliśmy na wojnę, przeznaczyć na rozwój.

      @Psychoszatan: nie zgadzam się z tym poglądem. To konflikty pchały technologię do przodu. Owszem, były wynalazki tworzone przez cywilów, ale natychmiast były implementowane w wojsku (np. radio czy telefon).

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: nie sądzę, to właśnie wojny i zbrojenia powodują rozwój techniki i ludzkości ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @inflacja_biedaku: No tak bo gierki to hehe rozrywka tylko dla nastolatków. Zupełnie nie ma naprzyklad na świecie gier popularnonaukowych, czy też różnych symulatorów. No ale wiadomo, najlepsza rozrywka to wypić browara przed TV. Co to w ogóle za poebane, b00merskie myślenie? ( ಠ_ಠ)

      Swoją drogą "ten gość od gierek dla dzieci" to programista jak prawie każdy inny tylko akurat robił to co robił. Hmm bo może to lubił?
      Bez takich ludzi miałbyś gówno a nie wszystkie te rzeczy o których piszesz pod koniec posta ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Orbita500: Numerem jeden bez wątpienia jest kanalizacja. Hydraulicy uratowali więcej żyć od lekarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @MlodyDziadzio: hehe, takie to trochę pierdaczenie po próżnicy, bo jest to niepoliczalne. Zgadzam się, że higiena i dostęp do wody wydatnie zwiększyły jakoś życia. Ale równie to samo można powiedzieć o trójpolówce, gdyby nie przemysłowa produkcja żywności, to nie byłoby nas tylu. Nie mniej nadal uważam, że ostatnie 80 lat przeżyliśmy w warunkach względnego spokoju i bez większych tragedii dzięki broni, a postęp od 39 do 45 był niewyobrażalny. W wielu dziedzinach, szczególnie przemysłowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu: z drugiej strony gdyby nie wojny nie miałbyś tyle wynalazków jak np mikrofalówka

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby nie było wojen nie było by (...) co do zasuwania z prędkością światła nie było by nawet samolotów odrzutowych (rakiety V2 silnik odrzutowy) a co dopiero rakiet mogacych wyniesc nas na orbite

      te silniki powstaly z mysla o czyms co ma poleciec i gdzies jebbnac

      @TrevorReznik: @arynt: @Psychoszatan: nieprawda. Wernher von Braun (główny twórca rakiet V2) od zawsze marzył o podróżach międzyplanetarnych. Jego celem, jeszcze na długo przed wojną, było stworzenie rakiety zdolnej polecieć na Księżyc. Po prostu był na tyle zdeterminowany, że współpracował z każdym, kto pomagał mu osiągnąć ten cel (ale pewnie też trochę nie miał wyboru). Współpracując z nazistami zrobił pociski V2. Ale korzystał z wcześniejszych badań i potem wykorzystał też te badania. To było przez niego traktowane po prostu jego komercyjne (wojskowe) zlecenie. Dostał ogromne fundusze i mógł bardzo posunąć prace naprzód.

      Gdy Niemcy przegrywali sam oddał się w ręce Amerykanów, z nadzieją, że pozwolą mu kontynuować badania.

      Wojna się skończyła (nie licząc zimnej wojny), a on dalej pracował nad rakietami.

      W końcu osiągnął swój cel, zbudował Saturna V i ludzie polecieli na Księżyc.

      Jaki z tego wniosek? Na pewno nie dowiemy się co stałoby gdyby nie było wojny lub potoczyłaby się inaczej. Ale możliwe że:
      - Gdyby nie wojna, możliwe, że nie dostałby takich dużych funduszy na R&D (z dwóch mocarstw) i nie zdążyłby przed śmiercią osiągnąć swojego celu.
      - Ale z drugiej strony jak była wojna to mógł bardzo łatwo zginąć (zamach aliantów, żeby naziści nie mieli V2; zamach nazistów, żeby Amerykanie nie przejęli wiedzy; zwykłe działania wojenne) i przez to że była wojna to nie zrobiłby nic.
      - Niezależnie od tego czy byłeś wojna czy nie, to miał swój cel. Jakby nie było wojny, to być może znalazłby inny sposób na fundusze. Jakoś Elon Musk robi duże postępy i znajduje fundusze mimo tego, że nie ma wojny. Braun na pewno był inteligenty, ale nie wiadomo czy miał żyłkę do biznesu.

      Ogólnie to wszystko to zawdzięczamy naukowcom i jest to bezdyskusyjne. Kwestia tylko tego czy dostaną fundusze. W czasach pokoju trudniej przekazać państwowe fundusze, bo duża część społeczeństwa jest po prostu głupia, egoistyczna, krótkowzroczna i ma gdzieś badania naukowe, wolą socjal. W czasie wojny, gdy ludzie się boją, łatwiej przekazać fundusze. Tylko czy naprawdę jesteśmy takim głupim społeczeństwem, że trzeba nas zastraszyć, żeby robić jakieś inwestycje?

      O fundusze z pracy komercyjnej też nie jest tak łatwo. Pamiętajmy, że Elon Musk, z jednej strony jest biznesmen, ale z drugiej, większość funduszy pochodzi z NASA, a to i tak państwowe fundusze. Czyli wracamy, do akapitu wyżej.

      Obecnie NASA ma fundusze tylko dzięki marketingowi i ogólnej edukacji społeczeństwa. Ale nie są to takie środki jakie byłyby w czasie wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrevorReznik: @arynt: @Psychoszatan: na potwierdzenie krótka biografia Brauna: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wernher_von_Braun

      A jak ktoś chce w lżejszej formie to polecam jeden z odcinków serialu SciFi (opartego na wydarzeniach historycznych) Timeless o Braunie.

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby te pieniądze która przeznaczyliśmy na wojnę, przeznaczyć na rozwój.

      @Psychoszatan: może aż tak to nie ale jakby liczyć wszystkie wojny to na 100% spokojnie wystarczyło by na lot na marsa (research potrzebny na wszystkie badania)

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: to bzdura wielokrotnie obalona. W wyniku wojen zawsze więcej jest strat niż zysków. Wśród milionów ofiar bezpowrotnie straciliśmy wielu geniuszy, wynalazców, artystów. Już nigdy nie poznamy tego co straciliśmy.

      Zimna wojna to co innego. Ale na Ukrainie daleko od takiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulorok:
      Chłop ma żywy dowód na to, że mentalność ludzi jest zgoła inna od jego założeń, a brnie w swoje.

      Jedyne co to udowadnia to tyle, że jak władzy pali się dupa, to nagle zaczynają współpracować z cywilną.

    •  

      pokaż komentarz

      @wowo_wawa: co niby jest tą "bzdurą"? Fakt, że wojsko bardzo mocno rozwija postęp i technologię? To akurat jest fakt. Ja nic nie pisałem o rachunku ekonomicznym prowadzenia działań wojennych. Jesteś trzecią osobą, która doszukuje się analogii zbitej szyby. Takiej analogii nie czyniłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: poszukaj po angielsku w googlu badań naukowych na ten temat to się dowiesz, dlaczego to bzdura. Ja napisałem, co tam znajdziesz, nie wierzysz, to sam poszukaj, jak ja kiedyś.

      BTW to znalezisko to dowód na moją wiedzę, a nie Twoją. Ginie genialny młody animator, nie wiadomo co mógł stworzyć w kilkadziesiąt kolejnych lat, widać był bardzo inteligentny i pracowity.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu: @Psychoszatan: @decentralizacja: @arynt: @Shackowany: @inflacja_biedaku:

      Oczywiście, że wojna to tragedia i niepotrzebna rzecz. Ale jest to też motywator postępu. Jako przykład poczytajcie sobie o operacji Paperclip. Loty w kosmos to zasługa nazisty który budował rakiety V. Wiele rzeczy z biologi i medycyny to też zasługa nazistów robiących testy na więźniach. ¯\_(ツ)_/¯

      Pytanie jest zasadnicze. Czy jeśli nie wojny, to może coś innego byłoby tym motywatorem postępu. Jednak człowiek pod presją jest wstanie znieść i wymyślić więcej. Takie np rozszyfrowanie enigmy jest tego znakomitym przykładem. Gdyby nie szereg istnień które uratowali to może by tak szybko nie rozszyfrowali.

      Można gdybać ale wiele technologi wojskowych pozwala nam żyć tak jak żyjemy obecnie.

      Co nie zmienia oczywiście faktu, że wiele jednostek będzie miało życia skreślone nawet jeśli wojnę przetrwa.
      I jako społeczeństwo będziemy "spłacać" latami wszystkie skutki tej wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      te silniki powstaly z mysla o czyms co ma poleciec i gdzies jebbnac
      nikt normalny na etapie wymyslenia silnika nie myslal ze kiedys czlowiek bedzie siedzial na tej bombie, byly samoloty przed wojna i wystarczyly


      @TrevorReznik:

      Pierwszy odrzutowy silnik lotniczy, tzw. motorjet powstał w 1910, jego konstruktorem był Henri Coandă[2] (był użyty w samolocie Coandă-1910). Bazował na zainstalowanym w przedniej jego części silniku tłokowym, który sprężał powietrze jednocześnie je tłocząc do komory spalania, gdzie pod ciśnieniem mieszało się ono z olejem napędowym i spalało. Wzrost temperatury powodował rozszerzenie gazu, który wydostając się z silnika napędzał samolot na zasadzie odrzutu. Silniki tego typu były znacznie mniej wydajne od skonstruowanych później silników turboodrzutowych.

      Pierwszy nowoczesny silnik turboodrzutowy opatentował w 1930 roku Anglik Frank Whittle. 27 sierpnia 1939 odbył swój pierwszy lot Heinkel He 178, pierwszy samolot z silnikiem turboodrzutowym.

      Już przestań pisać dalej bajki, że nikt bez wojska by nie pomyślał o rozwoju technologii ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @apo: pomyśleć to może ktoś by pomyślał. A kto by za to zapłacił? Nawet taka NASA była odpowiedzią USA na osiągnięcia technologiczne kacapistanu i wpisywała się w kontekst zimnej wojny. To Ty chłopie piszesz bajki z cyklu "a gdyby babcia miała wąsy". Nie wiem co by było w rzeczywistości alternatywnej, w której ludzkość nie prowadziła wojen, bo takiej rzeczywistości nie ma. A w istniejącej - jak pisze @TrevorReznik - jest jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: A kto teraz płaci poza wojskiem?:) Fakt jest taki, że wojsko nie jest niezbędne do postępu, a głupoty w stylu "te silniki powstaly z mysla o czyms co ma poleciec i gdzies jebbnac nikt normalny na etapie wymyslenia silnika nie myslal ze kiedys czlowiek bedzie siedzial na tej bombie" to się same obalają jak sprawdzisz historię silników rakietowych.

      Jest masa technologii które powstały bez udziału wojska więc bają jest twierdzenie, że bez niego nic by nie było. Takie są realia.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: A kto teraz płaci poza wojskiem?:) Fakt jest taki, że wojsko nie jest niezbędne do postępu, a głupoty w stylu "te silniki powstaly z mysla o czyms co ma poleciec i gdzies jebbnac nikt normalny na etapie wymyslenia silnika nie myslal ze kiedys czlowiek bedzie siedzial na tej bombie" to się same obalają jak sprawdzisz historię silników rakietowych.

      Jest masa technologii które powstały bez udziału wojska więc bają jest twierdzenie, że bez niego nic by nie było. Takie są realia.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @apo:

      A kto teraz płaci poza wojskiem?

      To akurat dość nietrafione pytanie, bo żyjemy w innej rzeczywistości niż jeszcze 100+ lat temu.

      Fakt jest taki, że wojsko nie jest niezbędne do postępu

      Nie jest, ale w historii ludzkości walnie się do niego przyczyniło.

      a głupoty w stylu (...) to się same obalają jak sprawdzisz historię silników rakietowych.

      No i co możesz z tej historii rakiet wyczytać np. o dokonaniach Goddarda, albo niemieckich inżynierów w latach 30-tych?

      Jest masa technologii które powstały bez udziału wojska więc bają jest twierdzenie, że bez niego nic by nie było

      A kto twierdzi, że nic by nie było? To Ty bawisz się w analizę historii alternatywnej. Ja stwierdzam fakt - rozwój technologii na potrzeby prowadzenia wojen miał kluczowe znaczenie dla rozwoju myśli technicznej. To są realia.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: A może tak nie ucinać w kluczowego elementu cytatu żeby wcisnąć swoje trzy grosze? Z takim manipulatorem nie ma co prowadzić dyskusji.
      Ja nie prowadzę żadnej analizy historii alternatywnej tylko naszej. Jak ktoś pisze, że bez wojny nie było by nawet samolotów odrzutowych to jest to kompletna bzdura.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Niestety kolego ale masz racje .

    •  

      pokaż komentarz

      @apo: typie. Co to za manipulacja jak Twój mondziolski komentarz jest POWYŻEJ?!? Dosłownie. Ten bzdet nawet nie był istotny w wypowiedzi. Coś mi się wydaje, że nie ogarniasz.

      Ja nie prowadzę żadnej analizy historii alternatywnej tylko naszej.

      Jak czytam coś takiego, to już wiem, że zaraz wleci historia alternatywna.

      Jak ktoś pisze, że bez wojny nie było by nawet samolotów odrzutowych to jest to kompletna bzdura

      I wleciała historia alternatywna. Fajne samozaoranie. Widzę, że nie łapiesz, więc Ci wytłumaczę. Nie byłoby samolotów odrzutowych bez wojny, bo nie ma takiej wersji historii, w której wojna się nie odbyła i wojsko nie rozwinęłoby technologii silników odrzutowych. Profesorze gdybologii stosowanej.

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja ale co Tolkien? Przecież nie zmarł na wojnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu Fakt te wojny to nawet nie są opłacalne. Ogólnej polityka jaka mamy to gówno ktoś może nas napaść a inni wysłać na front w tak zwanej "mobilizacji" Rząd światowy to jest jedyne rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @emwuu nie przez fanaberie jednego starca, tylko przez mentalnosc wiekszosci spoleczenstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shackowany:

      badania naukowe też w sporej mierze bazują na tych, które przeprowadzana na więźniach...

      Odkąd mam konto na wykopie czytam takie teksty i autor nigdy nie był w stanie podać żadnego prawdziwego przykładu, czasami wymieniają Sigmunda Raschera którego każde "odkrycie" okazywało się być mistyfikacją.

      Zgaduję że tak też będzie tym razem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Jakbym rozmawiał z upośledzonym umysłowo. Silnik odrzutowy został zastosowany w samolocie przed wojną...

    •  

      pokaż komentarz

      @apo:

      Jakbym rozmawiał z upośledzonym umysłowo

      Ograniczone horyzonty. Wydaje Ci się, że Twój iloraz inteligencji to sufit ludzkości. Może darujmy sobie takie uprzejmości.

      Silnik odrzutowy został zastosowany w samolocie przed wojną...

      W prototypie. A Opel-RAK finalnie splajtował. Rozwój silnika odrzutowego w kształcie pozwalającym na użytkowanie to dopiero lata 30-te. Akurat czasy wojny. Zresztą niemieccy uczeni rozwijali tę technologię do zastosowania w samolotach wojskowych. Więc faktem jest, że technologia napędu odrzutowego została zaadaptowana i rozwinięta w celach militarnych. Rozwój rakiet natomiast nastąpił w wyniku rywalizacji technologicznej ZSRR i USA i był to jeden z teatrów toczącej się zimnej wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt : Głupoty piszesz. Niczego nie mamy dzięki wojnom. Na pewno nie bezpośrednio. Pośrednim skutkiem / efektem ubocznym jest zwiększenie przeznaczanych zasobów i motywacja. Ale te można by lepszymi środkami uzyskać. Aby móc to uzyskać, trzeba wyeliminować czynniki, które pozwalają jednym ludziom szczuć na drugich, czyli bieda i brak zaspokojenia podstawowych potrzeb, tak by ludzie zamiast ciągle szukać co by komuś zabrać, kogo by zabić, kogo obwinić czy oszukać, mogli skupić się na rozwoju intelektualnym. Ktoś już wyżej słusznie pisał, że moglibyśmy już dawno śmigać po kosmosie i nie wiadomo co jeszcze gdyby nie szumowiny w polityce na całym świecie, gotowi podpalić wszystko byle by sobie zrobić dobrze.
      Do wynalazków i postępów naukowych i cywilizacyjnych nie potrzebujesz wojny. Wystarczy potrzeba. To, że mamy potrzebę skuteczniej się zabijać nie jest niczym dobrym i marnym fundamentem pod rozwój, bo ciągle zabijamy ludzi, którzy mogli by się do niego przyczynić a innych sprowadzamy do prymitywnych poziomów na całe pokolenia męczenia się ze skutkami wojen. Żadna wojna nie przyniosłą tylu korzyści ludziom, ile potencjału i postępów zabrała. To, że coś jest efektowne, nie oznacza, że jest lepsze od tego co jest niepozorne dla ignorantów. Przykład świetnego artysty, który już niczego nie zrobi jest tylko przykładem. Nigdy się nie dowiemy co straciliśmy przez te wszystkie stracone życia, ile marzeń, talentów i motywacji, które mogły zaowocować czymś dobrym obróciło się w proch. Trzeba być strasznie ślepym by nie dostrzegać tego wszystkiego i wskazywać że w zamian za to mamy broń, która może przyczynić się do anihilacji całej cywilizacji albo taką, która efektownie podpala całe miejscowości...
      Z drugiej strony ja nie wiem co musi się stać by ludzie wskoczyli na kolejny poziom rozwoju cywilizacyjnego, gdy jest w nas tyle zła. Jak nie głupie barbarzyństwo to chciwość albo po prostu złośliwość. Trzeba by inwestować więcej w edukację i kulturę, by wyciągać ludzi z debilizmu, ale to jest nie na rękę populistom, którzy wolą inwestować w kiełbasę i trzymanie stada baranów, którymi można rządził kłamstwami.
      Nie mam teraz czasu by robić research, ale wątpie by chociaż 20% przełomowych odkryć naukowych powstało podczas wojny. Ile nie powstało przez wojnę? - tego się nie dowiemy. A jak bardzo kultura i dobrobyt spadły, zamieniając ludzi w prymitywów walczących o życie? My wciąż odczuwamy efekty II WŚ - jaki to wynalazek powstały podczas wojny wynagradza Ci to, że musisz zapierdzielać za miskę ryżu sprzedając życie za przetrwanie, żyjąc wśród baranów na smyczy degeneratów?

    •  

      pokaż komentarz

      @gjgtx480: Wiesz, przeczytałem Twój post i mnie oskarżasz o pisanie głupot, a sam uprawiasz myślenie skrajnie życzeniowe. Wiesz skąd się biorą wojny? Z prymitywnej ludzkiej natury. Jesteśmy gatunkiem bardzo jeszcze młodym i niedojrzałym. Walka towarzyszy nam od początku istnienia naszego gatunku. Po prostu jeszcze z niej nie wyrośliśm

      Niczego nie mamy dzięki wojnom

      Państwa, tożsamość, poczucie wspólnoty... Ot takie tam szczegóły.

      Ale te można by lepszymi środkami uzyskać.

      Więc dlaczego nikt dotychczas tego nie zrobił...?

      Aby móc to uzyskać, trzeba wyeliminować czynniki, które pozwalają jednym ludziom szczuć na drugich, czyli bieda i brak zaspokojenia podstawowych potrzeb

      Innymi słowy rozwiązaniem według Ciebie jest komunizm. No ciekawe. Gdzieś już zdaje się widziałem podobne tezy.

      kogo by zabić, kogo obwinić czy oszukać, mogli skupić się na rozwoju intelektualnym

      I to jest właśnie ta naiwność. Założenie, że ludzie nie zabijaliby się gdyby nie musieli. Otóż wyobraź sobie, że niektórzy zadają cierpienie dla czystej przyjemności. Poszedłbyś do wojska? Ja bym nie poszedł. Ale chętnych do wojaczki nie brakuje. Nie każdy ma potencjał i chęć rozwijania się intelektualnie, a poczuecie bezpieczeństwa - wbrew temu co piszesz - nie jest dla nas stanem naturalnym.

      Ktoś już wyżej słusznie pisał, że moglibyśmy już dawno śmigać po kosmosie

      Nie moglibyśmy. To dziecinne myślenie "co by było gdyby". Gdybyśmy mogli nie walczyć i latać po kosmosie to byśmy to robili.

      Do wynalazków i postępów naukowych i cywilizacyjnych nie potrzebujesz wojny. Wystarczy potrzeba.

      Pieniądze i motywacja. Wojna lub jej perspektywa zapewnia wszystkie trzy.

      To, że mamy potrzebę skuteczniej się zabijać nie jest niczym dobrym i marnym fundamentem pod rozwój

      A kto mówi, że to jest coś dobrego? Może i jest to marny fundament, ale taki mamy. I musimy jakoś z tym pracować.

      Żadna wojna nie przyniosłą tylu korzyści ludziom, ile potencjału i postępów zabrała

      Tego nie możesz stwierdzić. To jest to samo za co wcześniej zrugałem kolegę - jakaś alternatywna wizja rzeczywistości.

      Nigdy się nie dowiemy co straciliśmy przez te wszystkie stracone życia

      Analogicznie nigdy nie dowiemy się co zyskaliśmy. Pośród tych artystów mogli być równie dobrze dranie o jakich jeszcze w książkach nie czytaliśmy. Nie wiemy tego.

      Trzeba być strasznie ślepym by nie dostrzegać tego wszystkiego i wskazywać że w zamian za to mamy broń

      I to jest właśnie to dziecinne, emocjonalne myślenie. Tobie się wydaje, że ja twierdzę, że w zamian mamy broń. Nie. Ja widzę świat jakim on jest. Nie rozpatruję "co by było gdyby". Wojna wiele nam zabiera, ale jest to mechanizm od którego najwyraźniej nie uciekniemy. Poza tym wojna tworzy nie tylko broń. Weź chociażby energię atomową, czy dyskutowane loty kosmiczne. Te technologie istnieją w tym kształcie właśnie z powodu wojen. Gdyby ich nie było może byłyby lepsze, a może wcale by ich nie było. Nie wiemy. Wiemy co jest.

      Z drugiej strony ja nie wiem co musi się stać by ludzie wskoczyli na kolejny poziom rozwoju cywilizacyjnego

      Czas. Potrzebujemy tylko czasu. Jako gatunek rozwijamy się, ewoluujemy. Masz zaszczyt żyć w czasie bezprecedensowego pokoju. To jest coś co już udało nam się uzyskać i większość z nas wcale za wojną nie tęskni.

      Trzeba by inwestować więcej w edukację i kulturę, by wyciągać ludzi z debilizmu

      Nie każdego da się z debilizmu wyciągnąć, nie każdy ma do tego możliwości. Trzeba się pogodzić z tym, że niektórym nie da się pomóc i działać pomimo tego.

      Ile nie powstało przez wojnę? - tego się nie dowiemy

      Jednak rozumiesz mój sposób myślenia.

      My wciąż odczuwamy efekty II WŚ - jaki to wynalazek powstały podczas wojny wynagradza Ci to, że musisz zapierdzielać za miskę ryżu sprzedając życie za przetrwanie, żyjąc wśród baranów na smyczy degeneratów?

      Kilka rzeczy. Mieszasz skutki wojny, komunizm i same straty wojenne. Jest to trochę płytkie i bezcelowe. Ale mogę Ci odpowiedzieć co mi wynagradza zapierdzielanie za miskę ryżu. Fakt, że nie mam w perspektywie konfliktu zbrojnego do udziału w którym zostanę zmuszony. Obecny pokój europejski - zupełnie zresztą bezprecedensowy - jest bezpośrednim efektem przebiegu wojny. Bo jednak wolę zap#%?@!@ać na swoją miskę żyjąc w kraju bezpiecznym, nieuwikłanym w konflikty niż robić to samo i mieć w perspektywie konieczność podjęcia walki. W IV wieku naszej ery rzymski pisarz, którego imienia nie pamiętam napisał zdanie, które sparafrazowano jako "Si vis pacem, para bellum" - jeśli chcesz pokoju, szykuj się na wojnę. Śmiem twierdzić, że te z dość długą historią słowa wykazują lepsze zrozumienie natury ludzkiej niż większość osób udzielających się w tym wątku.

    •  

      pokaż komentarz

      @wowo_wawa: ale p?#@@@$isz xd: "to bzdura wielokrotnie obalona". To jak już rzucasz takie bomby to podeślij te tajemne artykuły. Ja Ci mogę napisać równie dobrze, że wojna pchnęła technologie do przodu i gdyby nie niemieckie obozy zagłady to nie miałbyś wielu leków i prawdopodobnie, któryś z geniuszy by nie przeżył ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jest na to wiele artykułów naukowych wystarczy, że dobrze poszukasz #trustme

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja ale co Tolkien? Przecież nie zmarł na wojnie.

      @chinskiecuda: to że też walczył na froncie. Nie argument za czy przeciw tylko po prostu, może nie wszyscy wiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Nie musisz rozbijać czyjejś wypowiedzi na pojedyncze zdania, by się do niej odnieść. Ja naprawdę nie mam problemu by przeczytać Twoją odpowiedź w jednym kawałku i wierzę, że Ty również potrafisz się do mojej wypowiedzi odnieść jakoś spójnie.

      Nie wiem skąd wytrzasnąłeś komunizm w tym co pisałem, ale ok, jeśli nie widzisz innej metody by zapewnić podstawowe potrzeby człowieka aby mógł się rozwijać bez strachu i walki o przetrwanie, to zostawmy to, bo rozumiem, że nauka (dająca większe możliwości) i kultura (kreująca zdrowsze relacje międzyludzkie) Twoim zdaniem nie są w stanie tego dokonać? Gdybanie którym tak gardzisz i za które "rugasz" jest dokładnie tym co prowadzi do rozwoju - po nim następują eksperymenty/próby i można wykorzystać wyciągnięte wnioski. Trwanie w status quo i akceptowanie zła z jakimś ekstremalnym fatalizmem, nie różni się bardzo od leżenia mokrym na kanapie gdy z dachu cieknie woda zamiast zastanowienia się "a co gdybym użył tego a tego do załatania dachu?". Wiele rzeczy jest poza naszym zasięgiem jako ludzkość właśnie przez taki fatalizm i brak motywacji do myślenia, czy choćby chęci do kreatywnego gdybania.

      Pisałem, że to głupota, mówienie, że dzięki wojnie coś mamy, bo używając takiej gimnastyki równie dobrze możesz powiedzieć, że dzięki gwałtom mamy więcej dzieci, albo dzięki wypadkowi w której straciłeś obie nogi, przynajmniej masz już jakieś doświadczenie i wiedzę na co uważać i mądrzejsze poglądy na życie. Na siłę możesz wszystko relatywizować i obracać do góry nogami i jak się postarasz to będzie to wciąż logiczny konstrukt, ale czasem nie ma żadnego sensu poza logicznie poprawnym brzmieniem. Czy utrata tych nóg według Ciebie była by dobra? Wszystko co złe może mieć JAKIEŚ dobre konsekwencje, ale to nie zmienia faktu, że czujesz, że lepiej by było jednak mieć obie nogi a mądrzejsze poglądy na życie czerpać z refleksji nad różnymi filozoficznymi podejściami.

    •  

      pokaż komentarz

      @gjgtx480:

      Lubię cytować. Łatwiej odnosić się do konkretnych spostrzeżeń.

      Nie wiem skąd wytrzasnąłeś komunizm

      A jaki znasz inny sposób na zapewnienie ludziom optymalnego minimum egzystencjalnego? Ktoś musi za to zapłacić. I nie, nauka i kultura najwyraźniej nie są w stanie tego dokonać. Próbowaliśmy, próbujemy cały czas. Nie wystarczy. A wiesz dlaczego? Bo ludzie są zawistni, chciwi i ambitni. Nie chcą ustawowego minimum, zawsze będą dążyć do czegoś więcej. Ta skłonność do rywalizacji jest motorem napędowym konfliktów.

      Gdybanie którym tak gardzisz i za które "rugasz" jest dokładnie tym co prowadzi do rozwoju

      Jest różnica między analizą gdzie popełniony został błąd, który doprowadził do takiego a nie innego biegu wydarzeń i marnowaniem energii intelektualnej na puste dedukcje na temat tego co by mogło być gdyby świat był magicznie inny. No stary, nie wierzę, że nie rozumiesz tej różnicy.

      po nim następują eksperymenty/próby i można wykorzystać wyciągnięte wnioski

      Ta najczęściej prowadzone są bez większej rozkminy akurat. Jest potrzeba, człowiek zacznie ją realizować. Taki urok naszego gatunku. I ponownie - jest różnica pomiędzy analizą niepowodzenia pierwotnego projektu a myśleniem na zasadzie "gdyby ogień był mokry to Rzym utopiłby się a nie spłonął".

      Trwanie w status quo i akceptowanie zła z jakimś ekstremalnym fatalizmem

      Akceptacja rzeczywistości nie ma nic wspólnego z fatalizmem. Wprost przeciwnie. Tylko poprawną diagnozą faktów możesz skutecznie dążyć do zmian. Popatrz na komuchów - ubzdurali sobie magiczny system, w którym ludzie nagle nie będą się zachowywać jak ludzie, bo "zapewnione zostaną warunki". Skończyło się skrajnym wypaczeniem po zderzeniu idei z rzeczywistością. Ten sposób myślenia o świecie bez wojen - pozostając w duchu Twojej analogii - przypomina myślenie na zasadzie "gdybym postawił dom 100 km dalej to nie kapałoby mi na głowę, bo stałby poza frontem deszczowym". To nie ma nic wspólnego z optymizmem czy dążeniem do zmian. To odklejenie.

      Na siłę możesz wszystko relatywizować i obracać do góry nogami

      Człowieku, przeczytaj co ja napisałem. Nie twierdzę, że wojna ma swoje dobre strony. Nic takiego nie padło. Stwierdziłem, że motywowała ludzi do intensywnej pracy nad rozwojem technologii. Czy może raczej zmuszała. To jest fakt. Nie podważam tego, że wojna jest okropieństwem i nie szukam w niej pozytywów. To Twoja nadinterpretacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Nie chce mi się odnosić do odnoszenia do wyrwanych fraz, co czyni cały post jak już wcześniej pisałem, takim niby dialogiem, do tego niegrzecznym, gdzie nie dośc, że udajesz, że dyskutujesz, to jeszcze przerywasz myśli rozmówcy. Strasznie źle się na coś takiego odpowiada. Masz możliwośc przemyślenia odpowiedzi i zgrabnego jej sformułowania, a jednak zmuszasz mnie do czytania czegoś takiego. W ten sposób do niczego nie dojdziemy, bo może i Tobie wygodniej, ale rozmówcy już nie koniecznie. Miłego wieczoru!

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychoszatan: akurat wojna napędza nasz rozwój .... niestety

    •  

      pokaż komentarz

      @arynt: Wojna mierzalnie przyspiesza rozwoj w x dziedzinach i niemierzalnie go spowalnia w x^10 dziedzinach.

  •  

    pokaż komentarz

    Takich jak on są całe zastępy. Programiści, sportowcy, ludzie sztuki i kultury. Kwiat narodu poszedł bronic niepodległości.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzieki jednemu staremu psychopacie giną tysiące niewinnych młodych ludzi.Do tego kupe kasiory idzie z dymem. Świat jest poje bany. To wszystko nie ma kompletnie sensu.

  •  

    pokaż komentarz

    politycy powinni toczyć walki między sobą jak im się wojen zachciewa. Nie ma bardziej bezużytecznego zawodu.

  •  

    pokaż komentarz

    robil gry gdzie sie strzela z karabinu do ludzi a teraz sam musial strzelac karabinem i co juz taki cfany nie byl ?? a ilu dzieciakom zycie zmarnowal co guwniarz pogra w strzelanie karabinem a potem mu sie pomyli i pojdzie do szkoly i to samo zrobi co w grze wszystkich kolegow w klasie karabinem rozstrzela. on jest tak samo odpowiedzialny za ta wojne bo tez uczyl dzieciaki strzelac, pewnie wielu z tych ukraincow i rosjan co teraz strzelaja do siebie na froncie gralo w jego gre i tam sie wszystkiego nauczylo calej tej agresji a gdyby nie gra to pewnie by nawet strzelac nie umieli