Polacy rzucili się na płyn Lugola. To może skończyć się tragicznie

Polacy rzucili się na płyn Lugola. To może skończyć się tragicznie

Po tym, jak MSWiA podjęło decyzję o rozesłaniu tabletek z jodkiem potasu do niektórych regionów Polski ludzie wpadli w panikę i zaczęli szukać preparatów na własną rękę. Eksperci ostrzegają.

  •  

    pokaż komentarz

    Bosze! to będzie jak z cukrem, albo z benzyną pierwszego i drugiego dnia wojny, albo jak obecnie z węglem ("nakupię na zapas 20 ton na zapas bo coś mówili telewizorze")

    Ktoś zarobi na frajerach

  •  

    pokaż komentarz

    Czemu na głównej jest coś co ma 25 wykopów i służy jedynie do siania paniki ?

  •  

    pokaż komentarz

    Bo jakiś debil zrobił rozpiskę dawkowania jodku potasu tylko do 60 roku życia i emeryty wpadły w panikę, że im nie dadzą. No i wykupują jak leci. Nie wiedzą że większość w polskich aptekach jest roztworem gliceryny nie nadającym się do spożycia¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: dzisiaj czytałem że tylko u dzieci u których wystąpiła ekspozycja stwierdzono podwyższone zachorowania na raka, u dorosłych nie dało się wyciągnąć takiego wniosku, więc jest duża szansa że emeryci faktycznie nie są brani pod uwagę

    •  

      pokaż komentarz

      @Bobsonp: nie są brani, bo ich tarczyca już nic nie wchłonie

    •  

      pokaż komentarz

      emeryty wpadły w panikę, że im nie dadzą

      @ArtyQ: bo emeryty jak wychodują raka za 20 lat to i tak będą warzywem.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo jakiś debil zrobił rozpiskę dawkowania jodku potasu tylko do 60 roku życia i emeryty wpadły w panikę, że im nie dadzą.

      @ArtyQ: nie, po prostu normalnie myślący ludzie wiedzą, że jak rząd zacznie rozdawać tabletki dopiero jak coś wybuchnie to:
      - nie dla wszystkich wystarczy
      - nie zdążą w sensownym czasie (trzeba to przyjąć do 2 godzin od wystąpienia skażenia, potem to już jest za późno)
      - będzie chaos, tratowanie się nawzajem
      - a finalnie preparat okaże się nic niewartym gównem kupionym od Chińczyka przez instruktora jazdy na nartach :)

      powinni rozdać to tu i teraz z zastrzeżeniem, że należy przyjąć to tylko wtedy, gdy podana zostanie taka informacja. Gdyby każdy miał to w domu, to nikt nie szukałby po aptekach i allegro płynu lugola.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Od dawna państwo uznaje obywateli za niepełnosprawnych umysłowo nie potrafiących czytać i myśleć. Jasne że jak wystąpi skażenie to nie powinno się wyłazić z domu by zmniejszyć ekspozycję na promieniowanie ale przecież powiedzieli że mamy 2 godziny na przyjęcie tabletki to co zrobią ludzie, polecą w kolejkę po gówno tabletkę postać pod gołym niebem żeby wyłapać jak najwięcej promieniowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Od dawna państwo uznaje obywateli za niepełnosprawnych umysłowo nie potrafiących czytać i myśleć.

      @ArtyQ: Bo większość dokładnie taka jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @DunningKruger: Ludzie są ogłupiani goebelsowską propagandą z mediów głównego ścieku. Udało im się wykończyć w plandemii 200 000 emerytów, a oni nadal pójdą na nich głosować bo tak mówią w tvp. Ciekawe czasy ale następne pokolenia nam tego nie wybaczą(╯°□°)╯︵ ┻━┻

  •  

    pokaż komentarz

    ten histeryczny lęk przed wszelkim zagrożeniem sprawia, że ludzie jawią mi się jako żałosne pluskwy

    •  

      pokaż komentarz

      @karpii: ludzie lubią się bać i to się sprzedaje. Media dostosowują się do zapotrzebowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @karpii: zawsze byli malo inteligentnymi podludźmi mający się za freethinkerow w nie mający nawet grama indywidualności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @karpii: strach się zawsze dobrze sprzedawał- zobacz na reklamy. Z drugiej strony przy takim dostępie informacji jaki jest na wyciągnięcie ręki, ludzie kupują coś, co uważają za cudowny lek tylko dlatego, że pamiętają czarnobyl.

      #dowcip mi się przypomniał.
      Facet przychodzi do domu, a tam nastoletnia córka przygotowuje indyka. Przed włożeniem go do piekarnika, odkroiła trochę z boku i przodu.
      -po co to robisz?
      -mama zawsze tak robi.
      Zdziwiony poszedł zapytać żony.
      Żona potwierdziła, że tak robi ponieważ jej matka zawsze tak robiła.
      Zadzwonił do teściowej i zadał pytanie o docinanie indyka.
      Usłyszał odpowiedź:
      - nie mam pojęcia czemu one to robią- ja po prostu miałam za mały piekarnik, aby się cały tam zmieścił.

    •  

      pokaż komentarz

      ten histeryczny lęk przed wszelkim zagrożeniem sprawia, że ludzie jawią mi się jako żałosne pluskwy

      @karpii: Yep. Do tego cynizm (gdzie każdy myśli że jest w tym oryginalny) i generalnie pesymizm. Wszystko źle.

      Wypok dostaje wręcz jakiejś kolektywnej psychozy w godzinach wieczornych zauważyłem. Wtedy wywala dużo contentu straszącego różnymi dziwnymi rzeczami. Ofc. problem występuje w innych środowiskach też, np. strasznym rakiem jest /r/collapse.

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie lubią się bać i to się sprzedaje.

      @QuickCharger: A jeszcze bardziej lubią outrage. THE TOXOPLASMA OF RAGE, piękny tekst.

      Tłumaczenie fragmentu, 1/2

      Zanim "mem" oznaczał doge i "all your base...", była to na wpół poważna próba ugruntowania ewolucji kulturowej w parazytologii. Pomysł polegał na zastąpieniu modelu ludzi wybierających dowolne idee, które im się podobają, modelem idei jako pasożytów, które ewoluowały w sposób sprzyjający ich przekazywaniu. To nigdy tak naprawdę się nie przyjęło, ponieważ odpowiedź większości ludzi brzmiała "To jest zgrabne. I co z tego?"

      Ale porozmawiajmy o toksoplazmie.

      Toxoplasma jest małym pasożytem, który jest powiązany z kilkoma ludzkimi chorobami, w tym ze schizofrenią. Jej cykl życiowy wygląda tak: zaczyna się u kota. Kot ją wydala. Kupa i toksoplazma dostają się do wody, gdzie są spożywane przez inne zwierzę, często szczura. Toksoplazma zmienia się w formę kompatybilną ze szczurami i zaczyna się rozmnażać. Kiedy jest już wystarczająco liczna, opanowuje mózg szczura, przekonując go do przebywania w miejscach, gdzie koty mogą go zjeść. Po zjedzeniu szczura przez kota, toksoplazma zmienia się z powrotem w formę zgodną z kotem i rozmnaża się dalej. W końcu kot wypróżnia się, kończąc cykl.

      Co by świadczyło o tym, że dany mem ma tak skomplikowany cykl życia jak toksoplazma?

      Porozmawiajmy o Tumblr.

      Interfejs Tumblra nie pozwala na komentowanie postów innych osób. Zamiast tego pozwala na reblogowanie ich z dodanym własnym komentarzem. Więc jeśli chcesz powiedzieć komuś, że jest idiotą, jedyną opcją jest reblog jego posta z wiadomością "jesteś idiotą" pod nim.

      Ktokolwiek wymyślił ten system, albo nie rozumiał memetyki, albo rozumiał memetykę zdecydowanie za dobrze.

      Czasem nabijam się z Tumblrowej społeczności SJ, ale problem nie leży w niej samej, tylko ma charakter strukturalny. Każda społeczność na Tumblrze jest w jakiś sposób uwikłana z ludźmi najbardziej oddanymi sprawie unieszczęśliwiania tej społeczności. Maleńka społeczność racjonalistów na Tumblrze w jakiś sposób przyciąga, skupia i nieustannie rebloguje rzeczy od jeszcze mniejszej społeczności ludzi, którzy nienawidzą racjonalistów i chcą, żeby byli nieszczęśliwi.

      To jak jeden z tych ekosystemów lasów deszczowych, gdzie każda odmiana rzadkiego zagrożonego nocnego pająka jest żywicielem pasożyta, który ewoluował przez miliony lat wyłącznie po to, by pasożytować na tym jednym gatunku pająka, a te pasożyty są żywicielami pasożytów, które ewoluowały przez miliony lat wyłącznie po to, by pasożytować na nich. Jeśli sprawiedliwość społeczna Tumblra jest gorsza niż cokolwiek innego, to głównie dlatego, że każdy ma rasę i płeć, więc łatwiej jest wystrzelić z szerokich armat i po prostu uderzyć we wszystkich.

      Mechanika reblogów na Tumblrze sprawia, że jest on siedliskiem memów w stylu toksoplazmy, które rozprzestrzeniają się poprzez oburzenie. Zgodnie z pradawnym nakazem ewolucji, jeśli memy rozprzestrzeniają się przez oburzenie, to adaptują się tak, by wywołać jak największe oburzenie.

      A dokładniej, jest to jedno z wielu ich przystosowań. Zdaję sobie sprawę, że ta metafora z toksoplazmą jest mało wiarygodna, więc chcę zakotwiczyć ideę memów wywołujących oburzenie w jedynym elemencie memetyki, co do którego wszyscy się zgadzają.

      Podręcznikowym przykładem mema - a właściwie prawie jedynym przykładem, o którym kiedykolwiek mówiono w podręcznikach - jest list łańcuszkowy. "Wyślij ten list do dziesięciu osób, a będzie ci się dobrze powodzić. Nie przekaż go dalej, a jutro umrzesz". No i list się powiela.

      To może być przydatny dowód, że byliśmy na dobrej drodze tutaj, z naszymi memami o toksoplazmie i wszystkim, jeśli możemy znaleźć dowody, że reprodukują się w ten sam sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      2/2

      Jeśli nie jesteś na Tumblr, mogłeś przegapić wojnę "każdy, kto nie rebloguje Obecnej Sprawy, jest śmieciem". Przez kilka tygodni, w okolicach szczytu dyskusji o Fergusonie, ludzie nieustannie wyzywali się nawzajem za to, że nie reblogują wystarczająco dużo materiałów związanych z Fergusonem lub (nie daj Boże) mówili, że mają dość ilości materiałów o Fergusonie, które widzą. Było tak źle, że różne blogi artystyczne, które po prostu publikowały ładne obrazy, lub blogi z obrazkami kotków, które po prostu reblogowały zdjęcia kotków, odczuwały presję (myśleliście, że żartuję z nienawiści do blogerów z obrazkami kotków. Ja nigdy nie żartuję). Teraz tematem przewodnim wydaje się być Pakistan. Wystarczy podać kilka przykładów:

      "przyjaciele, jeśli reblogujecie rzeczy, które nie są o Fergusonie, to w tej chwili proszę o ustawienie ich w kolejce. proszę, zwróćcie uwagę na rzeczy, które są ważne. To nie jest czas na rozmowy o fandomie czy żartach, to czas na rozmowy o niesprawiedliwości."

      "czy możecie wziąć chwilę wolnego od reblogowania fandomu czy humoru i zapoznać się z sytuacją, w jakiej znajduje się Pakistan, i reblogować o tym, ponieważ przywilej, jaki macie w postaci bezpiecznej bańki, nie jest dzielony przez innych."

      Możecie też sprawdzić tag "the trash is taking out", w którym setki osób żartują w ten sam sposób ("Myślę, że niektórzy ludzie przestali czytać mojego bloga, bo za dużo mówię o [Obecnej Sprawie]. Cóż - śmieci same się wynoszą").

      Jest to dość imponujące. To pierwszy raz poza łańcuszkiem, kiedy widzę, że nasi memetyczni władcy odrzucają wszelkie pretensje i po prostu krzyczą "PRZEKAŻ MNIE DALEJ ALBO JESTEŚ ŚMIECIEM I KAŻDY BĘDZIE CIĘ NIENAWIDZIŁ".

      Ale to działa tylko dlatego, że sięga po najsmaczniejsze źródło pożywienia, jakiego ekologia epistemicznych pasożytów mogłaby pragnąć - kontrowersje.

      Chciałabym móc częściej pisać o działalności charytatywnej. Feministki chciałyby pewnie dla odmiany zacząć omawiać wiarygodne oskarżenia o gwałt. Protestujący przeciwko brutalności policji chcieliby pewnie móc skupić się na jednoznacznych przypadkach, które nie sprawią, że biali ludzie będą jeszcze mocniej wspierać policję. Nawet PETA pewnie wolałaby choć raz być tymi dobrymi. Ale szanse na to nie są duże. Nie dlatego, że osoby zaangażowane w te sprawy to źli ludzie, którzy chcą osiągnąć porażkę. Nawet nie dlatego, że oglądająca media publiczność jest głupia. Po prostu ekologia informacyjna nie jest twoim przyjacielem.

      Ten blog stara się pamiętać o Litanii Jai: "Prawie nikt nie jest zły; prawie wszystko jest zepsute".

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: Facetune-20221001173483197245671414-01.jpeg

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna