•  

    pokaż komentarz

    Najlepsze jest to OREO, tylko pod wpływem reklam kupiłem to świństwo, smakuje jak węgiel leczniczy [wiecie, ten co działa na srakę (biegunkę)].

  •  

    pokaż komentarz

    A ja Wam powiem ciekawą rzecz. Odkąd piję CoCa-Colę niemalże nałogowo nie mam ŻADNYCH problemów z zębami, a wcześniej u dentysty byłem średnio raz na 2 tygodnie:P

  •  
    g...i

    +77

    pokaż komentarz

    Chcesz, aby admini wykopu zablokowali kolejne znalezisko ? ;D

  •  

    pokaż komentarz

    Zastanawia mnie pewna rzecz. Większość tych przerobionych reklam ma więcej wspólnego z rzeczywistością niż oryginały. Parówki naprawdę robią z resztek, w Laysach jest od ciula powietrza a najnowsze ciastko to ciągle stara markiza. Jednak, choć w większości wiemy, że wciskają głupoty w tv to jednak podchodzimy do nich poważniej niż do tych niby-śmiesznych-ale-jednak-paradoksalnie-prawdziwszych obrazków z JM. Czego dowodem jestem chociażby ja sam bo jak zobaczyłem "suchy chleb dla konia" to poplułem monitor. A teoretycznie powinienem przejść nad tym do porządku dziennego, bo prawda teoretycznie nie powinna rozśmieszać.
    Oczywiście jestem świadomy, że sama praktyka przeinaczania faktów jest tak stara jak sam handel, ale samo zjawisko jakoś mnie zastanawia. Mam nadzieję, że ktokolwiek zrozumiał o co mi mniej więcej szło;)

    •  
      k..........u

      -25

      pokaż komentarz

      @kubakokos: aha

    •  

      pokaż komentarz

      @kubakokos: Od jakiegoś czasu zbieram się do zrobienia wykopu na ten temat ,na razie kolekcjonuję zdjęcia. Uważam że prawo powinno być w jakiś sposób zaostrzone przed robieniem ludzi w ciula. Podam kilka przykładów:

      - Olej roślinny do smażenia z dodatkiem oliwy z oliwek, zawartość oliwy... 5%, czyli oliwa jest tam tylko po to by można było na etykiecie napisać że jest a zasadniczo jej niema.

      - Tłuszcz roślinny extra do smarowania w kostce czyli jakieś "niewiadomoco" za to opakowanie wygląda jak masło extra (wszyscy wiedzą jak wygląda). Kiedyś moja matka dała się na to nabrać myśląc że bierze masło.

      - Na etykiecie: "napój o smaku KWAS CHLEBOWY" napisane w ten sposób że "napój o smaku" praktycznie nie widoczne, wstyd się przyznać ale sam się nabrałem, w smaku było paskudne.

      Albo np. nie da się kupić dobrych gotowych pierogów z mięsem czy serem - wszystko na maxa oszukane byle taniej byle więcej zarobił producent, podobnie z wędlinami. Dobra starczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: racja straczy, bo jak zrobisz wykop to bębzie zakopywany jako duplikat

    •  

      pokaż komentarz

      @przema1990: Hehe, no właśnie dla tego :P

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale gdzieś na wykopie(chyba coś z tuńczykami) ktoś napisał jak to jest z tymi 'z dodatkiem tuńczyka/o smaku tuńczyka/z tuńczyka' czy coś w tym stylu. I pewnie 'z dodatkiem oliwy z oliwek' 5% jest chyba prawidłowe. Tak sądzę, choć pewien nie jestem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: Właściwie, to nie widzę za specjalnie robienia w ciula. 5% oliwy jest dodatkiem, małym, ale jest. Na kostce tłuszczu roślinnego na pewno było napisane, co to dokładniej jest, a napój o smaku kwas chlebowy mówi samo za siebie. Dla mnie w tym wszystkim jest irytujące, że musisz się 5 razy zastanowić co kupujesz. Zdarzało mi się włożyć do koszyka jakieś dziwne miksełko, ale cena była za niska jak na masło, więc wracało na półkę ;]

      A pierożki w lidlu są dobre ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @isomalta: Wiedziałem że znajdzie się ktoś taki jak ty (bez urazy) :) Tak ogólnie to chyba się zgadzamy. Na etykiecie wszystko jest napisane, ale nie ma co ukrywać że jest to próba wprowadzenia w błąd i tyle. Jeśli jest napisane że olej jest z dodatkiem oliwy to na zdrowy rozum powinno tam być tej oliwy ze 30%, nie powiesz mi że 5% w ogóle coś zmienia. A co do tego kwasu - śpieszyło mi się, wziąłem butelkę w locie, i o to chodziło producentowi, gdyby był duży napis to bym go zauważył i na pewno nie wziął badziewia.

      A co do pierożków z Lidla :D. Mrożone są całkiem całkiem ale ostatni wziąłem nie mrożone na takiej tacce, te były paskudne, zarówno z mięsem jak i ruskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: Skoro przeforsowano, że na paczce szlugów wołami pisze, że PALENIE ZABIJA, to może by coś podobnego zastosować do produktów typu "oliwa z oliwek - ZAWARTOŚĆ OLIWY Z OLIWEK 5%"? I np. dotyczyłoby tylko takich cwaniaczków jak wyżej.
      ZA: pomoc dla klienta (szczególnie takiego który nie radzi sobie z całą paletą niuansów typu przywoływany często "napój/nektar/sok"), jakiś tam rodzaj uniwersalnej uczciwości w pokrętnym świecie handlu i reklamy
      PRZECIW: ingerencja w swobodę producenta dot. doboru opakowania

      Niby był już precedens, typu wspomniane wyżej szlugi, ale powoływania się na precedensy jako usprawiedliwienia nie lubię. Jednak myślę sobie o tych wszystkich rodzicach, babciach i dziadkach, którzy dzięki temu być może nie kupili by niechcianego szajsu (bądź przeklęty produkcie seropodobny z tłuszczów roślinnych z Kerfura!).
      Poza tym takie dodatkowe info i tak się pojawiają np. na butelce piwa - żeby nie jeździć po alko czy na przyprawie - z całym przepisem na jakieś danie. Jest po prostu przydatne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: też mnie to wkurza, ale jak zwykle chodzi o ceny. Mnie stać na normalne jedzenie i mogę sobie iść np do lokalnego sklepu mięsnego gdzie wskazuję palcem kawałek świeżej wołowiny lub cielęciny, a ekspedientka "na poczekaniu" robi mi z tego mielone w cenie 16 zł za kg czy piękną cielęcinkę za 35 zł/kg
      Jednak ogromnej rzeszy Polaków pracujących za 1000 zł netto i mających na utrzymaniu dom, dzieci itp nie stac na takie luksusy. I mamy paczkowane mięso mielone wieprzowo-drobiowe (z dziwnymi chemicznymi dodatkami) za 8zł kg.
      To samo z pierogami gotowymi. Nie da sie wyprodukować 1 kg pierogów za 5zł jeśli samo dobrej jakości mięso kosztuje z 15zł. To jasne, że taki wyrób musi być napchany sucha bułką, chemią i resztkami niskiej jakości mięsa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubakokos: Jak coś jest tanie, to będzie złej jakości. Nie trzeba żadnych napisów na 2/3 opakowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapsi: Ja to wiem, ty to wiesz, cały wykop to wie. Jednak np. duża część starszych ludzi naiwnie wierzy w te wszystkie gratisy, promocje i inne i łyka to jak młode pelikany. I nie zawsze każdy ma dzieci/wnuki, które zrobią zakupy, albo ostrzegą przed kruczkiem przy podpisywaniu jakiejś umowy.
      I jakby nie patrzeć te wszystkie wybiegi podane przez myrmydlo to nie są przykłady twórczej inwencji producenta opakowania, tylko jawne próby nabicia nieświadomych klientów w butelkę.
      Więc piętnowania takiej nieuczciwości nie uważam za coś złego. Zresztą w jakimś stopniu to już się wprowadza - np. rozdzielając na opakowaniach czekoladę od wyrobu czekoladopodobnego...

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: A jesteś w jakiś sposób osobą związaną z żywnością? Wiesz coś na ten temat tak, aby szastać jakąś merytoryczną wiedzą? :) Bo sensacyjne obrazki zbierać każdy może... Tak samo jak robić śmieszne filmiki na youtuba, czy programy telewizyjne pt. "co złego jest w.... parówkach/margarynie/ oleju/ chlebie".
      Nie powinno smażyć się na olejach roślinnych (słonecznikowych, za wyjątkiem modyfikowanych olejów słonecznikowych, które chyba na razie dostępne są tylko w przemyśle), ponieważ szybko się utleniają. Być może dodatek oliwy z oliwek, nawet w tak małej ilości, powoduje, że taki olej utlenia się wolniej podczas smażenia, a co za tym idzie jest zdrowszy dla konsumenta? Bo oliwa z oliwek (nie extra virgin) ma najwyższą stabilność oksydatywną z tłuszczów do smażenia, potem jest olej rzepakowy.
      Tłuszcz roślinny ekstra ma tę podstawową zaletę ponad maslo, że posiada NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), które w przeciwieństwie do masła, nie powodują chorób serca. W naszej, polskiej diecie, niestety brakuje NNKT dlatego powinniśmy używać oleju rzepakowego / tłuszczów roślinnych / oliwy z oliwek, szczególnie olej rzepakowy i oliwa z oliwek mają korzystny stosunek n-3 do n-6. Przy czym, zaznaczam, jestem wielką przeciwniczką ładowania miksów do podobnych opakowań co masło.
      Znacznie lepsze od mrożonych (smakowo) są pierogi pakowane, takie z krótszą datą przydatności. Widziałam tam takie pierogi o kilkunastoprocentowej zawartości np. sera.
      Wędliny to temat morze, jednak niestety spodziewam się, że wszyscy wykopowicze są specami od przemysłu spożywczego, więc komentować nie będę.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem tych co zakopali, przecież to szczera prawda w tym zmanipulowanym żydomasońskim półświatku