Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Polska na czele państw zagrożonych ucieczką przemysłu.

Polska na czele państw zagrożonych ucieczką przemysłu.

Nie przeczytasz o tym w Wyborczej ...

  •  
    S.....d

    +7

    pokaż komentarz

    Nie przeczytasz o tym w Wyborczej ... - wtf?

  •  

    pokaż komentarz

    Bo w wybiórczej to wybiórcze rzeczy piszą.

  •  
    s......t

    +18

    pokaż komentarz

    Tak nas Unia robi w $$@@a. A sami nie chca rownych doplat rolnych. Hipokryci j@@$ni.

  •  
    P.....e

    +2

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Całe to szaleństwo "ekologiczne" wymyka się spod kontroli. To już nie ma nic wspólnego z racjonalnym myśleniem i rachunkiem ekonomicznym. Już nie tylko pojedynczy ludzie ale całe grupy społeczne a wręcz cała UE zaczyna działać na zasadzie prostych odruchów: ekologiczne => dobre, CO2 => złe itd. bez dokładniejszej analizy i rachunku. Mam wrażenie że popełniamy zbiorowe sepuku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZdzisiekPoranny: Naiwnością jest tak myśleć. Wszystko jest racjonalne i przemyślane, nikt nie dopuszcza do działań które byłyby na jego szkodę. Największe państwa unii rachują pod siebie i do tego potrzebna jest im ta cała ekologiczna histeria.

    •  
      m.......7

      +4

      pokaż komentarz

      @reventon @ZdzisiekPoranny: Tak szczerze, to obydwaj macie rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZdzisiekPoranny: zastanow sie przez chwile nad tym artykulem. pisze ze w najbardziej zagrozonym panstwie 3% przemyslu ucieknie......3% to sie miesci w bledzie statystycznym wiec cala ten problem nie wydaje mi sie godny bicia piany.
      z drugiej strony musisz sie zgodzic ze ograniczanie emisji gazow cieplarnianych wyjdzie nam na dobre w dluzszej mecie wiec pisanie o zbiorowym seppuku jest lekkim naduzyciem.

      @reventon: najwieksze panstwa-czyli te z silnym przemyslem-ograniczaja emisje CO2 pod siebie......ja wiem ze UE jest beee i wszystko od UE tez jest beee ale czasem trzeba sie zastanowic zanim zaczniemy krytykowac. ucieczka gora 3% przemyslu jest wydarzeniem dalekim od tragedii w skali biblijnej

    •  

      pokaż komentarz

      @reventon: Nie zgadzam się, a przynajmniej nie całkiem. Według mnie to wszystko zaczęło już żyć własnym życiem i dawno oderwało się od racjonalnych postaw. Nie jest też prawdą że nikt nie dopuszcza do działań na jego szkodę. Wydaje się że wszyscy w UE na tym ucierpią a walka toczy się już tylko o to kto mniej a kto więcej.
      @bio: Te 3% to ci co się jawnie wyniosą. Ciemną liczbą będą ci co zbankrutują lub ograniczą produkcję bo przestaną być konkurencyjni ze względu na koszty energii. Podcinamy gałąź na której siedzimy łudząc się że straty zostaną zrekompensowane w tzw. "zielonym przemyśle". Problem w tym że "zielony przemysł" jest rozwijany także w Chinach i to nawet bardziej intensywnie niż w UE. Mając tańszą siłę roboczą i energię jest całkiem prawdopodobne że ów "zielony przemysł" sprowadzi się u nas do importu z Chin.
      Czy ograniczenie CO2 wyjdzie nam na dobre ? Śmiem wątpić. I to nie tylko dlatego że cały efekt cieplarniany ludzkiego pochodzenie nie jest taki pewny ale ze względu na wpływ ograniczeń w UE na Świat. Wszelkie obliczenie wskazują że wszystkie te wyrzeczenia do których nas zmusza UE są bez znaczenia bo dotyczą tylko kilku-kilkunastu % światowej emisji. Poza tym analizy ekonomiczne wskazują że efekt cieplarniany będzie miał bliski zeru wpływ na ludzkość. W niektórych regionach się polepszy a w innych pogorszy. Prognozy dla Europy i Polski są tu całkiem optymistyczne. Propaganda epatuje ludzi negatywnymi skutkami ocieplenia nie mówiąc nic o pozytywach. Osobiście uważam że znacznie sensowniej byłoby wydawać pieniądze na przystosowanie się do zmian niż na walkę z nimi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZdzisiekPoranny: od tego sa wlasnie cla ze ten przemysl z chin ograniczony clami i podatkami nie zaleje naszego rynku tanszymi produktami.
      efekt cieplarniany to nie jedyny efekt emisji CO2 i innych szkodliwych produktow ubocznych przemyslu. zgodze sie ze zmiany podjete w europie mnoze zgina w morzu zanieczyszczen z chin czy ameryki ale jak przyslowie mowi aby zmienic swiat trzeba zaczac od siebie. moze za jakis czas bedziemy mogli zablokowac produkty z chin i ameryki wlasnie z powodu emisji zanieczyszczen.

      prosze podaj mi te pozytywne zmiany wywolane przez efekt cieplarniany?jak ucierpi europa przez ograniczenie zanieczyszczen (poza argumentem tanszej produkcji z chin i tych nedznych 1-3% emigrantow gospodarczych)? koszt energi wcale nie musi sie zwiekszyc, a nawet jesli to zwiekszy sie dla calej europy wiec o niekonkurencyjnosci nie bedzie mowy (cla zajma sie reszta swiata poza UE)

      argument ze lepiej adresowac skutki niz przyczyny jest mocnoo chybiony w mojej opinii. pisanie ze 3% to gospodarcze samobojstwo tez wydaje mi sie wyolbrzymieniem. czy ci sie podoba czy nie trzeba zmienic sposob w jaki korzystamy z zasobow ziemi i lepiej to zrobic stopniowo tak jak robi to UE niz w pewnym moemncie obudzic sie z reka w nocniku kiedy bedzie juz za pozno

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: prosze podaj mi te pozytywne zmiany wywolane przez efekt cieplarniany?

      Dłuższy okres wegetacyjny, większe zbiory, możliwość upraw ciepłolubnych. Mniejsze koszty ogrzewania i koszty utrzymania dróg. Wydłużenie sezonu turystycznego. (to tak na szybko z głowy ale pewnie znalazłoby się i więcej).

      jak ucierpi europa przez ograniczenie zanieczyszczen (poza argumentem tanszej produkcji z chin i tych nedznych 1-3% emigrantow gospodarczych)?

      Europa ucierpi (a zwłaszcza Polska) na znacznie wyższych kosztach energii elektrycznej. To rzutuje na całą gospodarkę a te 3% to tylko najbardziej widoczny efekt. Nie będzie widać firm ograniczających produkcję czy też cichutko bankrutujących. Nie będzie też widać firm, które zwyczajnie nie rozpoczną działalności. Nie będzie nagłego krachu czy katastrofy ale powolne osuwanie się. Już teraz Europa przestaje być konkurencyjna a my fundujemy dodatkowe obciążenie naszej gospodarce.

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: "3% to sie miesci w blędzie statystycznym"- chyba ci się z sondażami wyborczymi pomyliło, bo jak się upierasz, że 3% to zawsze błąd statystyczny to po co np. metodologia six-sigma w przemyśle?
      Co więcej 90% emisji gazów cieplarnianych ma pochodzenie naturalne, czyli jak 3% to błąd staystyczny to po co się, aż tak kłócić o te 10%?. Dodajmy do tego, że w 90% za efekt cieplarniany odpowiada para wodna, więc nie spoć się za bardzo czytając ten komentarz jeśli dbasz o 'dobro klimatu"

    •  

      pokaż komentarz

      @ZdzisiekPoranny: Dłuższy okres wegetacyjny, większe zbiory, możliwość upraw ciepłolubnych. Mniejsze koszty ogrzewania i koszty utrzymania dróg. Wydłużenie sezonu turystycznego

      widze ze wiesz o czym piszesz, pozwol ze skontruje:
      -krotszy okres do sadzenia roslin w okresie zimy i jesieni, zwiekszone koszty nawadniania, zmniejszona ilosc wody pitnej, wieksze koszty utrzymania zieleni miejskiej oraz uzywania "polewaczek ulicznych", skrocenie sezonu turystycznego (narciarskiego) to tak z glowy ale moge dalej.....

      Jesli polska zacznie inwestowac w zielone formy pozyskania energi jak spora czesc panstw zachodniej europy to koszty energie sie nie podwyzsza.zanim zaczniesz krzyczec ze to kosztuje pozwole sobie zasugerowac dotacje z unii. z drugiej strony powstanie wiele firm oferujacych "zielone" alternatywyw dla firm bankrutujacych. na kazdy argument ktory przytoczyles mozna podac kontrargument wykorzystujacy poprawe ochrony srodowiska jako motor napedowy gospodarki. wystarczy pomyslec

      uzywajac twoich argumento to wszyscy powinnismy plaic nadal weglem bo przez odejscie od tego sposobu ogrzewania zniszczylismy przemysl gorniczy......coz czasy sie zmieniaja tak samo jak "profil" gospodarki krajowej

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikiPiesDingo: gdzie w mojej wypowiedzi znjaduje sie kwantyfikator zawsze/kazdy?

      poprosze o zrodla rewelacji ze za efekt cieplarnianay odpowiada para wodna sama z siebie.
      zanim zaglebisz sie w poszukiwaniach proponuje lekture http://doskonaleszare.blox.pl/2009/01/Para-wodna-to-95-99-efektu-cieplarnianego.html

      jesli uwazasz ze wzrost gospodarczy (lub spadek) o 3 % jest tragedia i oznacza byc albo nie byc dla narodu polskiego to czarno widze przyszlosc

      czyli z waszych wypowiedzi wynika ze nie nalezy ograniczac emisji CO2, negatywny wplyw przemyslu na srodowisko to fikcja a dziura ozonowa to spisek euro-eko-fanatykow

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: krotszy okres do sadzenia roslin w okresie zimy i jesieni

      Nie ma praktycznego ani ekonomicznego znaczenia. Sadzenie i sianie i tak trwa zawsze znacznie krócej niż warunki pogodowe na to pozwalają. Dodatkowo ocieplenie klimatu powinno wydłużyć a nie skrócić okres w jakim można siać oziminy.

      zwiekszone koszty nawadniania

      Czemu ? Z tego co słyszałem klimat ma być nie tylko cieplejszy ale i wilgotniejszy. Poza tym u nas niemal wcale nie używa się systemów nawadniających a po ociepleniu też pewnie nie.

      zmniejszona ilosc wody pitnej

      Patrz wyżej.

      skrocenie sezonu turystycznego (narciarskiego)

      I tak mamy marne warunki, więc sezon letni powinien nam to z nawiązką wynagrodzić.

      koszty utrzymania zieleni miejskiej oraz uzywania "polewaczek ulicznych"

      We Włoszech czy we Francji jakoś sobie z tym radzą. Ogólnie jeśli się zastanawiamy jak to będzie po ociepleniu klimatu to powinniśmy spojrzeć jak sobie radzą nasi sąsiedzi mieszkający kilkaset km na południe. Czy Francuzom, Włochom lub Węgrom czy Bułgarom jest tak źle ?

      Jesli polska zacznie inwestowac w zielone formy pozyskania energi jak spora czesc panstw zachodniej europy to koszty energie sie nie podwyzsza

      Nie rozśmieszaj mnie. Ten temat był już wałkowany dziesiątki razy. Nie ma szans aby jakakolwiek ze znanych "zielonych" technologii wytwarzania energii mogła obniżyć jej koszty. Wszystkie dają prąd wielokrotnie droższy od tego z węgla. Dodatkowo jest problem z naszymi sieciami energetycznymi które nie poradziłyby sobie z istotnym udziałem prądu z niepewnych "zielonych" źródeł.
      Co do mitu nowych miejsc pracy w "zielonych" technologiach to jest to tylko mit. A dotacje z UE to lepiej wykorzystać kupując wiatraki u chińczyków ...

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: zakwsze/każdy i to jeszcze kwantyfikator ;) - na jakiej więc podstawie wypisujesz, że to błąd statystyczny?
      Co do podanego linka, to nie wystarczy przeczytać pierwszy lepszy tekst, który wyskoczy z gugli... Co więcej masz tam jak byk na wstępie napisane "para wodna jest najważniejszym gazem cieplarnianym".

      Ograniczanie emisji CO2 to piękna piosenka dla naiwnych, patrz kto nie podpisał protokołu z Kioto. Realnie chodzi o ździeranie $$$ za kwoty emisji CO2 i sterowanie gospodarkami poszczególnych krajów- i tera powiedz; czy za te pieniądze bohema wykupi ochłodzenie u kosmitów???

      Na zakończenie; jeżeli nie widzisz różnicy we wzroście 6% PKB, czy 3% PKB to dalsza dyskusja po prostu mija się z celem

    •  

      pokaż komentarz

      @ZdzisiekPoranny: to ze u nas sie nie uzywa czegos madralo nie oznacza ze nie uzywa sie nawadniania lub roslin ozimych na wieksza skale w krajach gdzie klimat jest o wiele bardziej suchy. w efekcie ocieplenia klimatu pewne rejony afryki nie widzialy deszczu od paru dobrych lat.
      tak sie sklada ze mieszkajac w innym kraju niz polska mam okazje ogladac codzien rano polewaczki na ulicach.

      woda pitna ktora wyparowuje nie koniecznie wraca w to samo miejsce i susze w afryce/ameryce/australii sa tego dobrym dowodem. ponadto 70% ziemi to morza i oceany a jak zapewne pamietasz z lekcji woda slona nie jest pitna a jak para wodna sie bedzie skraplac to jej wiekszosc bedzie wpadac do morz i oceanow.
      itp
      widze ze twoje zasciankowe myslenie ogranicza sie tylko do twojej gminy i swiat sie konczy razem z granica powiatu wiec nie mamy za bardzo o czym dyskutowac jesli skupuiasz sie tylko na tym a twoje informacje sa na zasadzie cos tam slyszalem i to mi wystarcza.

      mysle ze jak wyjedziesz ze swojej wioski do tych wspanialych krajow w srodku lata i spedzisz np. wakacje na budowie w pelnym sloncu to sie zastanowisz nad glupotami typu "czy tak im zle"

      sam sobie zaprzeczasz Nie ma szans aby jakakolwiek ze znanych "zielonych" technologii wytwarzania energii mogła obniżyć jej koszty zeby po chwili napisac otacje z UE to lepiej wykorzystać kupując wiatraki u chińczyków
      jak ci juz napisalem wiem ze trudno ci mysla siegnac dalej niz swoja wioska i nie jestes w stanie wyobrazic sobie cos dalej niz za rok. popatrz na zachod europy w jakie formy energi inwestuja. proponuje ci przejechac autem z polski do holandi i zobaczyc sobie ile niemcy nastwiali wiatrakow (o beneluxie nie wspominajac). czasem lepiej zainwestowac wiecej na starcie zeby nie dokladac do interesu przez reszte zycia. o sieciach energetycznych to glupoty wypisujesz bo na podkarpaciu dzialaja dziesiatki malych elektrowni wodnych i wiatrakow i jakos z tym problemu nie ma.
      i jakiez to obciazenie dodaja wiatraki na te sieci?

      podsumowujac twoje wypowiedzi to ochrona srodowiska jest dla ciebie jakas bzdura i w ogole nie wiesz o co chodzi z tymi topniejacymi lodowcami czy wycinaniem lasow amazonki a jak juz cos wiesz to i tak nie wierzysz bo to same klamstwa eko-lewakow-----dorosnij

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikiPiesDingo: po twoim czepialstwie wnioskuje ze studiujesz lub pracujesz na codzien wykorzystujac statystyke i dlatego sie tak oburzasz. nie zapominaj jednak ze w jezyku potocznym bledem statystycznym okreslany jest blad o tak malym znaczeniu w skali calosci ze jego istnienie albo nie ma wplywu na wynik samego pomiaru albo wynika z bledu przeprowadzajacego pomiar i w takim kontekscie uzylem tego stwierdzenia.

      teksty nalezy czytac od poczatku do konca (bo o zrozuminie widze prozny apel) bo potem wypisujesz glupoty:
      _para wodna jako gaz cieplarniany wzmacniający, poprzez dodatnie sprzężenie zwrotne, ocieplenie powodowane przez CO2; jako gaz cieplarniany ograniczający (szczególnie w tropikach) przypowierzchniowe ocieplanie wywołane zwiększonym stężeniem CO2_

      Ograniczanie emisji CO2 to piękna piosenka dla naiwnych
      nic tylko pokiwac glowa nad twoja bezmyslnoscia i krotkowzrocznoscia. mam nadzieje ze mieszkasz w duzym miescie i co dziennie lzawia ci oczy od smogu a na wakacje jezdzisz nad piekne polskie morze ( i pewnie dlatego liczysz na ocieplenie klimatu)

      we wzroście 6% PKB, czy 3% PKB
      nawet tekstu o ktorym sie klocisz nie przeczytales dokladnie bo mowa o 3% zatrudnienia co przelozy sie na 1,5% PKB. a jak popatrzysz na problemy polski te 1.5% jest na dole mojej listy zwlaszcza ze sa to krzyki jakiegos profesora nie poparte niczym konkretnym.
      ponadto ten profesor jest eurosceptykiem i we wszystkim co pochodzi z unii widzi spisek-->wymierzony w polski wegiel, ze elektrownie atomowe sa za drogie, ze mamy za duzo energi tylko jej nie wykorzystujemy(że wzrost gospodarczy automatycznie wymaga wzrostu zużycia energii jest tezą leninowską) zeby po chwili pisac jedyna szansa aby światło nam nie zgasło jest zwrot inwestycji w stronę energetyki odnawialnej i oszczędności energetycznej itp. jest to jeden glos w dyskusji....

      podsumowujac twoje wypowiedzi to ochrona srodowiska jest dla ciebie jakas bzdura i w ogole nie wiesz o co chodzi z tymi topniejacymi lodowcami czy wycinaniem lasow amazonki a jak juz cos wiesz to i tak nie wierzysz bo to same klamstwa eko-lewakow-----dorosnij

      czy za te pieniądze bohema wykupi ochłodzenie u kosmitów???
      nie wiem co bierzesz ale z cala stanowczoscia musze stwierdzic ze dziala.....

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: Przestań się tak emocjonować. Ja żyję dostatecznie długo aby wiedzieć że lepiej przed jakimś działaniem dokładnie wszystko policzyć a nie zdawać się na odruchy wyrabiane przez mas media.

      sam sobie zaprzeczasz Nie ma szans aby jakakolwiek ze znanych "zielonych" technologii wytwarzania energii mogła obniżyć jej koszty zeby po chwili napisac otacje z UE to lepiej wykorzystać kupując wiatraki u chińczyków

      Czytaj ze zrozumieniem i używaj mózgu. Zielone technologie nie obniżą nam kosztów energii ale i tak będą nam wmuszone przez przepisy UE. W takiej sytuacji głupotą jest nieskorzystanie z dotacji, które trochę te dolegliwości obniżą. Pamiętaj że te dotacje będą najpewniej finansowane z kar za CO2 płaconych przez nasze elektrownie. W efekcie będziemy finansować zieloną energetykę poprzez płacenie więcej za prąd.

      czasem lepiej zainwestowac wiecej na starcie zeby nie dokladac do interesu przez reszte zycia

      Natomiast zawsze najlepiej jest wszystko dokładnie przeliczyć. A ja właśnie udowadniam ci że z pełnego rachunku zysków i strat wynika że nie opłaca się nam teraz wydawać tak wielkich kwot aby uniknąć niepewnych i nie tak wielkich strat w przyszłości. Nie wydaje się miliona od razu aby uniknąć strat za 2 miliony za 20-30 lat, których prawdopodobieństwo jest np. 50%. Znacznie sensowniej jest dać te pieniądze do banku na lokatę.

      o sieciach energetycznych to glupoty wypisujesz bo na podkarpaciu dzialaja dziesiatki malych elektrowni wodnych i wiatrakow i jakos z tym problemu nie ma.
      i jakiez to obciazenie dodaja wiatraki na te sieci?


      Radzę ci się podszkolić z tematu. Elektrownie wiatrowe i słoneczne są niepewnymi i zmiennymi źródłami energii. Sieci przesyłowe muszą zapewniać w takiej sytuacji dodatkową moc z rezerw. Dla każdego MW z takiej elektrowni zabezpiecza się odpowiednią rezerwę mocy w zwykłej elektrowni, która przez to musi pracować na pół gwizdka co powoduje oczywiście straty ekonomiczne. Im większy udział "zielonej" energii tym większe wymagania dla sieci przesyłowej, która w razie braku wiatru lub słońca musi zrekompensować braki. Szacuje się że powyżej 10% udziałów "zielonej" energii zaczynają się poważne kłopoty. Przykładowo Dania ma większy procent ale ratuje się dużymi transferami od sąsiadów bo bez tego ich sieć by padła. W Polsce udział "zielonej" energii jest wciąż dostatecznie mały aby sieć sobie z tym radziła. Gdy wzrośnie to trzeba będzie ją modernizować. Rozbudować linie przesyłowe, zapewnić rezerwy itd.

      Podsumowując - używaj mózgu i najpierw postudiuj temat zanim zaczniesz się wypowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZdzisiekPoranny: poza rozbawieniem nie wzbudzacie zadnych emocji we mnie, bo sami sobie zgotujecie kraj w ktorym mieszkacie. takich samozwanczych specjalistow od wszystkiego to jest na peczki w polsce i efekty tego widac na kazdym kroku.

      haslo typu "Czytaj ze zrozumieniem i używaj mózg" sa typowym wyznacznikem oslow co pisza pokretnie a jak im ktos to wytknie to probuja odbic pileczke pokretnymi wyjasnieniami typu ze sami placimy za dotacje ktore dostajemy od unii albo ze nasze przestarzale technologie energetyczne zasluguja na pochwale a nie na przejscie do lamusa.

      ponownie: piszesz ze trzeba dotacje wykorzystac a jak mowie zeby je wykorzystac na update technologii to nagle sie okazuje ze to z kar ktore bedziemy placic......jasnowidz czy co? nie dosc ze wiesz co i ile nam przywala to nie dostrzegasz logicznego bledu swojej wypowiedzi-bo skoro poprawe technologi pokryja nasze wlasne kary to nie stracimy pieniedzy w ogole , a najlepiej to odrazu przeznaczyc je na cel na ktory koniec koncow i tak zostana przeznaczone.
      ja wiem ze twoja polska duma nie pozwla a ci przyznac ze nasz kraj jest zacofany i fakt ze UE cisnie nas z powodu emisji CO2 zamiast nam o tym (o zacofaniu) przypominac powoduje ze wspolczesne rejtany szarpia za polcie swych koszul....

      czy moglnys mi podac klucz wg. ktorego przeliczasz wartosc czystego powietrza i przestawiania sie na nowe technologie oraz szeregu innych dobroczynnych efektow obnizenia emisji CO2 na pieniadz bo jakos trudno mi to sobie wyobrazic....jescze piszesz beszczelnie ze przeprowadziles PELEN rachunek, arogancie jeden:]

      twoje myslenie ze nie oplaca sie wydac teraz banki zeby nie osczedzic dwoch za dwadziescia lat jest tak krotkowzroczne i infantylne ze az sie zdziwilem ze cos takiego napisales.....chytry dwa razy placi...jak mowi stara madrosc i ty wyraznie nie widzisz w podwojnym placeniu niczego zlego, bo to za 20-30 lat (czyt. niech sie moje dzieci o to martwia--->nasi rodzice podobnie mysleli i teraz macie sytuacje w polsce jaka macie)

      radze sie samemu podzszkolic bo prawo najklada na polske obowiazek korzystania z energi zielonej i poziom jej wykorzystania wzrasta z kazdym rokiem (przepisy UE). dodatkowo wlasnie napisales ze elektrownia wodna nie wytwarza stalego pradu.....bo co?mamy rzeki ktore okresowo wysychaja?wiatr przestaje wiac permanentnie....w porownainiu do niewyczerpalnych zloz wegla.....
      chcialbym wytknac ze nowoczesne baterie sloneczne (o ktorych nic nie mowilem ) nie musza miec widocznego swiatla (czyt, ladnej pogody) zeby generowac elektrycznosc a wiatraki stawiane sa w korytarzach wietrznych gdzie wiatr jest prawie zawsze.
      popatrz na kraje beneluxu, gdzie wiatraki funkcjonuja i nie ma problemu. ponadto zapominasz madralo ze mowa o zmniejszeniu emisji a nie likwidacji konwencjonalnych elektrowni , wspominam o tym gdyz nalezy rowniez wprowadzic nowe technologie do do starcy elektrowni. itp

      reasumujac...wyjdz ze swojej jaskini i przetrzyj oczy. jesli nie teraz to kiedy mamy zaczac modernizowac te sieci elektryczne i przesylowe?kiedy mamy zaczac gonic za reszta europy?. wlasnie takie ......(nie moge znalezc slowa ktore by nie bylo jawna obelga) jak ty sie przyczynili ze przez ostanie 30 lat ani kolej, ani drogi, ani sieci przesylowe,ani stocznie nie byly modernizowane (bo po co?) a teraz po koleji okazuje sie ze nadaja sie tylko do muzeum i nie ma pieniedzy na nowe......
      i ty nazywasz to uzywaniem mozgu?
      bronisz starych technologi i "trucicieli" srodowiska i mnie zarzucasz ze nie mysle?
      pierwszy link z google ( a propos danii)
      http://www.wind-watch.org/documents/danish-electricity-generation-by-fuel-1971-2003/
      zwracam uwage na "Denmark generates more electricity than it uses, but as noted in the analysis by Hugh Sharman, “Why wind power works for Denmark” (Civil Engineering, May 2005), almost all of the wind energy has to be exported "
      i ty smiesz mi mowic zebym cos doczytal???

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: PS...czemu nie ustosunkowujesz sie do samej idei ograniczenia emisji niepostrzeganej przez pryzmat polski lecz w sposob obiektywny, ogolnoplanetarny

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: Napisałeś:"jesli uwazasz ze wzrost gospodarczy (lub spadek) o 3 % jest tragedia i oznacza byc albo nie byc dla narodu polskiego to czarno widze przyszlosc", więc nie wmawiaj mi, że "nawet tekstu o ktorym sie klocisz nie przeczytales dokladnie", bo już sam się gubisz w tym co piszesz.
      Stosujesz logikę Kalego; w jednym poście piszesz, że "ten profesor jest eurosceptykiem i we wszystkim co pochodzi z unii widzi spisek", by zaraz zarzucić komuś, że ma tzw. globalne ocieplenie za kłastwa eko-lewaków.

      Mój ty mały psychologu- mylisz się co moich studiów/pracy i nie odwracaj kota ogonem, że chciałeś napisać coś innego i teraz to Cię nikt nie rozumie :). Słodziak jesteś i tyle.

      Ochrona środowiska to jest dla mnie posprzątanie śmieci po grillu w lesie, a nie płacenie komuś (???) za dym z takiego grilla- tak obrazowo, specjalnie dla Ciebie.

      A to co biorę to codzienna porcja informacji o szerokim zakresie, które sam analizuję wyciągając wnioski- tak by nie chapać wszystkiego jak mały pelikan.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @bio: _czemu nie ustosunkowujesz sie do samej idei ograniczenia emisji niepostrzeganej przez pryzmat polski lecz w sposob obiektywny, ogolnoplanetarny _

      Bo Wykop dotyczył sytuacji Polski. A co do wymiaru ogólnoplanetarnego to proszę bardzo:
      Czytałem szacunki że sam fakt istnienia globalnego ocieplenia jest uznawany z prawdopodobieństwem 90%, czyli naukowcy i to głównego nurtu dają sobie jeszcze 10% szans że to wszystko to jednak nieporozumienie, pomyłki w odczytach danych, zbieg okoliczności. Co do tego czy globalne ocieplenie jest winą człowieka to wątpliwości są znacznie większe - czytałem że szacuje się tu prawdopodobieństwo na 50%. Natomiast to czy obecne działania będą skutkować powstrzymaniem globalnego ocieplenie to już praktycznie nikt w to nie wierzy. A na koniec to nie widziałem sensownej kalkulacji zysków i strat dla całej ludzkości. Jak już były to skupiały się tylko na kosztach przesiedlania ludzi i strat w rolnictwie w krajach w pobliżu równika. Jakoś zapominały o korzyściach jakie odniosą kraje północy. O otwarciu przejścia północno-zachodniego, o udostępnieniu dla ludzkiej aktywności (rolnictwo ale i wydobycie surowców) olbrzymich terenów Syberii i Kanady (nie wspominałem o tym wcześniej bo rozmawialiśmy o Polsce).
      Czyli mamy poważne wątpliwości co do samego faktu występowania problemu i tego czy nasze działania coś tu zmienią. Nie mamy kalkulacji zysków i strat. Mamy niemal pewność że nasze działania nic nie dadzą. Ale i tak "ekolodzy" chcą aby wydawać na to miliardy dolarów już teraz na ograniczanie CO2. A przecież znacznie sensowniej byłoby najpierw wszystko rzetelnie policzyć a potem wybrać jedno z działań:
      1. Nic nie robić.
      2. Wydać kasę na przystosowanie się.
      3. Wydać kasę na ograniczenie CO2.
      4. Wydać kasę na ochłodzenie klimatu sztucznymi środkami (emisja SO2 do stratosfery, "sianie" oceanów tlenkiem żelaza).
      5. Jakaś kombinacja wszystkich powyższych.

      Co do reszty twoich wypocin to kolega DzikiPiesDingo już ci odpowiedział.