•  

    pokaż komentarz

    "Oglądając to czułem się zażenowany jak nigdy"

    No raczej, kto ogląda takie rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: dokładnie, przerwałem po 3 minutach, posługiwanie samymi stereotypami nieopartymi badaniami.
      Kobiety prowadzą lepiej? Badania wykazują co innego, o czym kiedyś był porządny tekst zapożyczony z GW. Zresztą, jak ma być inaczej, skoro to najczęściej kobiety zdają egzamin za pierwszym razem, gdyż są traktowane ulgowo? Osobiście trzykrotnie miałem sytuację, gdzie była możliwa kolizja i przyczyna tkwiła po stronie kobiet, a dokładniej... nieznajomości ruchu drogowego.

      Kobiety mają lepszą edukację? Ok, ale przypomnieć należy, że niejednokrotnie są łagodniej traktowane przez profesorów, gorzej im idzie logiczne myślenie (nie wiem, czego wina, pewnie społeczna, skoro są i był parę kobiet geniuszy), itd., choć znowu jest to zależne od kierunku, jeśli mamy wydział stricte kobiecy, to wiadomo, że jest tam istna kobieca rzeź.

      Twierdzenie, czy lepszy jest mężczyzna, czy kobieta jest o kant d. rozbić. Są sytuacje w których facet sobie lepiej poradzi, są takie w których kobieta, są sytuacje w których oboje nie radzą sobie z przyczyn społecznych, są też wyjątki, które być może potwierdzają a być może obalają regułę.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Wszystko zależy od charakteru i po prostu od danej osoby, a nie ma co generalizować kobieta czy mężczyzna.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: też powtarzasz parę stereotypów niepopartych badaniami.
      1. to mężczyźni zdają lepiej egzamin za pierwszym razem (w każdym razie w Polsce)
      2. podejrzewam, że wyższa składka dla mężczyzn nie jest dlatego, że ubezpieczyciele ulegli stereotypom zamiast naprawdę porządnie sprawdzić, kto lepiej prowadzi. Z wszystkich statystyk, jaki znam, wynika, że średnio mężczyźni prowadzą gorzej, w sensie niebezpieczniej -- częściej powodują wypadki, częściej zabijają. Niewykluczone, że średnio kobiety prowadzą niezdarniej, tylko od tego nikt nie umiera, więc trudno ująć w statystyce.
      3. "gorzej im idzie logiczne myślenie" -- raczej nie. W badaniach na zdolności matematyczne, logiczne, IQ i podobnych zwykle wychodzi, że między płciami nie ma różnicy albo jest niewielka. Są spore różnice w jakiś bardziej wyspecjalizowanych zadaniach, np. przestrzennym myśleniu. Ale tutaj niespodzianka -- wyniki bardzo różnią się w zależności od kraju i zależność jest zawsze taka, że im więcej równouprawnienia w społeczeństwie, tym mniejsza różnica. Więc to kwestia wychowania, a nie biologii.
      4. "są ulgowo traktowane" -- też raczej nie, ale trudno się kłócić z czyimś osobistym odczuciem.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: 2. niekoniecznie kobiety są lepszymi kierowcami mogą po prostu mniej jeździć niż mężczyźni co się przekłada na mniejszą ilość wypadków i dlatego mają niższe składki. Pomyśl kto ma mniejszą szansę kolizji babcia, która jeździ raz na tydzień do kościoła 5 km czy przedstawiciel handlowy co jeździ cały tydzień po Polsce. Choć równie dobrze może być tak jak piszesz, że kobiety jednak lepiej jeżdżą jednak niska składka nie do końca może być z tego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @p4trykx: "niekoniecznie kobiety są lepszymi kierowcami mogą po prostu mniej jeździć niż mężczyźni"

      Nie mam czasu teraz szukać, ale statystyki uwzględniały liczbę przejechanych kilometrów.
      Oczywiście w jeżdżeniu najpewniej dużo wynika ze społecznego nastawienia. Znam parę kobiet, które nie lubią jeździć ze swoimi partnerami, bo są nerwowe, jak ktoś ich ciągle poucza. Czytane i słyszane wszędzie pogardliwe "baba za kierownicą" też pewnie nie pomaga w nabyciu pewności siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: co do 3 to wydaje mi się, że kiedyś w New Scientist było o tym, że dzieci w wieku wczesnoszkolnym mają średnio podobne zdolności matematyczne i logiczne. Potem następuje rozwarstwienie najprawdopodobniej spowodowane tym, że kulturowo utarło się, że dziewczynki powinny ładnie śpiewać i rysować, a rzeczy ścisłe są raczej dla chłopców. Oczywiście znacząco to uprościłem, ale taki był główny sens.

    •  

      pokaż komentarz

      "kobiety lepiej znoszą stres" - zespół stresu pourazowego występuje częściej u kobiet i jest bardziej nasilony (uwarunkowanie genetyczne, biochemiczne), zaburzenia depresyjne występują częściej u kobiet, liczba prób samobójczych wyższa u kobiet (jednakże liczba samobójstw mniejsza, ze względu na zamierzone niepowodzenie aktu)

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot:
      A ta Pienkowska to taka głupia czy tylko udaje ? ;p Nie mogłem jej słuchac jak wcinała sie z tymi swoimi tekstami :)

      Zaprosiliby do dyskusji Korwina to by im co nie co powiedział o "wyzszosci" kobiet ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @pioterhiszpann: Korwin już się tam na ten temat wypowiadał, link jest w powiązanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @bambambam: @pioterhiszpann: JKM straszliwie bredzi w kwestiach damsko-męskich. Bezrefleksyjne powtarzanie jego tez niezbyt dobrze świadczy o zdolności samodzielnego myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Ja nikogo nie powtarzam, a już tym bardziej JKM, bo mimo, że kilka pomysłów ma dobrych to się z nim nie zgadzam i nie popieram go. Po prostu informuję, że Korwin-Mikke już w DD TVN był i wypowiadał się na temat kobiet.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: autor wziąłby się do pracy poszedł a nie takie duperele ogląda

    •  

      pokaż komentarz

      @p4trykx: Pomyśl kto ma mniejszą szansę kolizji babcia, która jeździ raz na tydzień do kościoła 5 km czy przedstawiciel handlowy co jeździ cały tydzień po Polsce.

      A teraz Ty pomyśl, kto ma mniejszą szansę kolizji: dziadek, który jeździ raz na tydzień do kościoła 5 km czy przedstawicielka handlowa co jeździ cały tydzień po Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: telewizja śniadaniowa i wszystko jasne :)

    •  

      pokaż komentarz

      A ja powiem tyle, jeździłem sporą częśc mojego życia z moim tatą (normalka) i co jak co miał niesamowitą zdolność, mógł wskazywać samochody w których prowadziły kobiety lub poznaniacy (we Wrocławiu), z czego to wynikało nie jestem pewiem, ale po prostu po pewnym zachowaniu, choćby mniej dynamicznym. Mężczyźni mają więcej wypadków, tylko ze to nie uwzględnia jednej podstawowej rzeczy - kto lub co było winne. Widywałem pełno wypadków tylko i wyłącznie z tego powodu że ktoś jechał zbyt mało dynamicznie (90% była to kobieta), ktoś jechał nie zauważył ze slimaczo ktoś zjeżdża z przeciwnego pasa i nagle hamulce skręt i wypadek, oczywiście mężczyzna winny, ale koniec końców spowodowane przez kobiete. Zresztą nie wiem jak inni ja odkąd jeżdze samochodem też coraz bardziej umiem dostrzegać kobiety za kierownicą, oczywiście tych dobrych się nie zauważa, bo jeżdzą poprawnie, ale dla mnie zawsze wśród kobiet będzie więcej słabych i NIEDOSTOSOWANYCH kierowców (to drugie nawet ważniejsze), bo jazda powinna być dynamiczna, dostosowana do innych, inteligentna i przewidująca innych, czasem nawet lepiej łamać jakies prawo niż się go sztywno trzymać i tworzyć zagrożenie. Do tego koiety gadają rpzez komórki, malują paznokcie i wszystko inne kiedy jeżdzą (częściej niż faceci na pewno).
      Nie wiem dokładnie dlaczego, ale jeżdżąc po mieście mogę szczerze przyznać że wśród kobiet jest więcej marnych, głupich, nieprzystosowanych, niebezpiecznych kierowców niż wśród mężczyzn. Nie wolno za to mówić że ogólnie kobiety są gorsze, bo choćby moja mama jest dobrym kierowcą, ale też umie rozpoznać kobiete na drodzę i mówi to co mój tato.

      Aha i polecam kiedys był artykuł o tym kto najczęściej przejeżdza pieszych - kobiety w dużych samochodach zwykle na ważniejszym stanowisku, jeździć nie umie, ale ma ogromny samochód, pruje ninm bezmyślnie i chce wszystkim pokazać że jest ważniejsza, takich też jest pełno....

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Powiedz to wszystkim widzom Polsatu i tym podobnych shitów.

    •  

      pokaż komentarz

      @pioterhiszpann: Matko bosko pieńkosko!..

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Jak to kto? Przecież to jest elita naszego narodu, na czele z towarzyszem Żakowskim. Tfu oszołomy z ciemnogrodu wy jedni!

    •  

      pokaż komentarz

      Jednym słowem "PolscegratulujemyŚwiebodzina"

    •  

      pokaż komentarz

      @sinusik: kobiety są najlepsze .... w zmywaniu naczyń na czas

  •  

    pokaż komentarz

    Moja dziewczyna jej słucha i mówi: Gówno wie, ona zarabia nie wiadomo ile, mąż jej przynosi do domu nie wiadomo ile, wille stawiają, pokojówki mają, gówno się w życiu narobiła i się wymądrza.

  •  

    pokaż komentarz

    A jednak faceci okazali się inteligentniejsi i nie dali się sprowokować. Do samego końca. To nas różni od kobiet, rzeczywiste opanowanie i odporność na stres. Przez tysiące lat zabijaliśmy się w wojenkach i na prawdę oddział żołnierzy, który nie działał wspólnie nie miał szans na przetrwanie w spotkaniu z liczniejszym przeciwnikiem. Its evoluszyn bejbe.
    Jedyny wniosek jaki nasuwa mi się po obejrzeniu tego materiału to taki, że kobiety są jak scyzoryki szwajcarskie. Dużo gadżetów ale wiadomo, że to co jest do wszystkiego to jest tak na prawdę do niczego. Stąd w dziedzinach silnie ukierunkowanych, gdzie trzeba siedzieć nad pojedynczym zagadnieniem kobiet jest jak kot napłakał, a np w szkolnictwie czy innej dziedzinie o d. Marynie ich pełno.

    Co jeszcze ciekawe. Mężczyźni jak tu na wideo trzymają się ostro poprawności politycznej. Mimo, że ta zaciekła feministka w żywe oczy przy milionach widzów mówi, że są dinozaurami i do niczego. Ciekawe czy by tak mówiła w o murzynach. Jeżeli sytuację by odwrócić, to już poprawności politycznej nie ujrzymy. Byłby taki sam atak na prowadzącego, tyle że tym razem całą hordą.

    I to jest kolejny powód by nie oglądać takich programów. Mam nadzieję, że ilość tego g. z TVN na Wykopie spadnie. Tymczasem zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @p44p: Mnie zawsze bawiło to, że mężczyźni lubią przytaczać róże ewolucyjne różnice, ale tylko wtedy gdy wypadają na ich korzyść. Ale akurat ten o lepszym zgraniu mężczyzn jest zupełnie nieprawdziwy - najdłuższy okres w historii ludzkości to czasy jaskiniowe. Oddział żołnierzy to wymysł bardzo niedawnych czasów. Przez tysiąclecia ludzie żyli w małych stadkach, gdzie mężczyzna wybywał na polowanie, samotnie lub w niewielkiej grupie, a kobiety zostawały w obozowisku, zajmując się dziećmi, ogniskiem itp. W tych czasach kobiety wykształciły umiejętności społeczne, które ułatwiały im przetrwanie w grupie, a których samotny łowca - mężczyzna nie potrzebował. Więc jeśli naprawdę patrzeć na to ewolucyjnie, to kobiety są bardziej zgrane, it's evoluszyn bejbe. Pomijając to wszystko, sama uważam że szukanie jakichś "wyższości ewolucyjnych", nie ważne czy robi to kobieta czy mężczyzna, jest głupie i świadczy chyba tylko o braku jakichś innych powodów dla których dana osoba mogłaby się czuć wartościowa. Sama uważam, że nawet jeśli takie różnice istnieją, to nie można ocenić przez ich pryzmat wszystkich kobiet czy wszystkich mężczyzn, gdyż ludzie za bardzo się różnią jako indywidualne jednostki, i to co jest prawdziwe dla większości kobiet, dla tej jednej konkretnej może być zupełnie nieprawdziwe. (Btw, zauważyłam też tendencję ludzi do częstego traktowania mężczyzn jako indywidualnych jednostek, ale już kobiet jako całej grupy, np. jeśli mężczyzna i kobieta mają taki sam wypadek, w przypadku mężczyzny zazwyczaj usłyszy się że ten konkretny mężczyzna jest idiotą i nie umie prowadzić, ale już w przypadku kobiety częściej komentarz będzie wyglądał "no tak, kobiety są złymi kierowcami.")

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna:
      100% racji. Tylko bym się czepiła tego życia w stadkach i podziału ról. No więc nigdy nie było tak, żeby kobiety zajmowały się tylko dziećmi, ogniskiem itp. Stadko by długo nie przetrwało, gdyby zdobywaniem jedzenia zajmowała się niecała połowa ludzi. Dobytek stada/rodziny był zawsze zdobywany przez wszystkich, łącznie z dziećmi. Przecież jedzono głównie rośliny, a polowano głównie na mniejsze i mało groźne zwierzaki. Do tego dochodzi łowienie ryb, zbieranie miodu, hodowla zbóż i zwierząt. Naprawdę nie trzeba mieć penisa, żeby to robić.

      "Btw, zauważyłam też tendencję ludzi do częstego traktowania mężczyzn jako indywidualnych jednostek, ale już kobiet jako całej grupy"

      Oj, tak... http://xkcd.com/385/

    •  

      pokaż komentarz

      @p44p: Od scyzoryków szwajcarskich to się odwal bo akurat są zajebiste i nie są do dupy. Stosunek jakości do ceny też jest rewelacyjny. Taka dygresja

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: Bo Ty jesteś po prostu inteligentną kobietą z właściwym poczuciem własnej wartości :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: że niby prehistoria ukazuje współpracę kobiet i indywidualizm mężczyzn? Masz na myśli fakt, iż na mamuta polowało się samotnie, a dziecko miało kilka matek? Nie rozumiem. ;(

    •  

      pokaż komentarz

      @grajlord: Dokładnie ma tak na myśli ;) Bo tak było pierwotne społeczeństwa miały najpewniej ustrój matriarchatu, co nie ma w tym nic dziwnego skoro w rodzaju Homo występuje tendencja do zmniejszania się dymorfizmu płciowego. Kolega to pewnie student medycyny albo przy końcówce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: I błąd logiczny kobieto. Czy mogę napisać, że się nie dziwię? Czasy jaskiniowe to czasy jak dziś dla szympansów. Zupełna majówka. Czasy, gdzie szła w ruch broń i trup ścielił się gęsto to czasy najnowsze. Nawet bez broni. Obecnie na drogach w ciągu roku ginie więcej ludzi (za przyzwoleniem Darwina) niż przez setki lat jaskiniowych.
      Kobiety przez te lata tak naprawdę nie ewoluowały. Dlaczego? Nie można ewoluować nie podejmując najwyższego ryzyka (śmierci w wyniku nieprzemyślanego działania). Kobiety wręcz boją się ryzyka bo są tak zaprogramowane.
      To zaprzeczanie faktom jest tylko dowodem twojej głupoty. Poza tym zamiast do faktów odwołujesz się do stereotypów. Piszesz "mówi się" , "kobiety są złymi kierowcami". Żale wylewaj gdzie indziej. Pogódź się z rzeczywistością, albo wracaj do babskiego Matrixa i siedź tam cicho. I nie piszemy tu o jednostkach tylko o ogóle. Sama piszesz, że różnic może nie być widać rozpatrując jednostki. Są jednak widoczne gdy spojrzeć na ogół. Niby skąd biorą się stereotypy? Ciężko u ciebie z myśleniem?

      Przez miliony lat mężczyźni ewoluowali ekspresowo poprzez walkę na śmierć i życie o samice, czy dla dobra stada. Czy kobiety umierały równie często? ;) Skąd się u mężczyzn wziął chromosom Y? Z powietrza? Chromosom Y dla mężczyzn jest tym czym tuning dla samochodu rodzinnego. Z babskiego modelu przekształca auto w bardziej agresywne. Gdyby nie ten chromosom to zamiast na Wykopie siedziałabyś na gałęzi z dwoma bachorami na plecach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: @camelot: Nie wydaje mi się. Jak mężczyźni szli polować to zazwyczaj nie polowali na małe kotki i żółwie. Zazwyczaj polowali na jakieś większe zwierzęta, które niestety miały się czym bronić. Gdyby w takim przypadku mężczyźni naraz zaczęli mieć własne wersje polowania dosyć szybko wszyscy zostaliby wyeliminowani. Musieli zatem nauczyć się współdziałać w grupie i trzymać się ustalonych planów i reguł.

      Tymczasem kobiety, które zostawały w tym czasie w obozie opiekowały się dziećmi. I to było ich główne zadanie. Od czasu do czasu mogły też iść na jakieś zbieractwo ale przy zbieractwie nie potrzeba wspólnej pracy i wysiłku do osiągnięcia celu.

      Wydaje mi się też, że kobiety jak już walczą to walczą bardzo zaciekle dlatego, że zazwyczaj kiedyś walczyły podczas głodu aby dostać jedzenie i utrzymać siebie i swoje dziecko. Jeśli taka nie wygrała a głód był naprawdę wielki to po prostu umierała.

      A wszelkiego rodzaju skłonności do plotek wzięły się stąd, że właśnie musiały siedzieć w obozie. A to sprzyja budowaniu więzi społecznych.

      Wątpię aby kobiety zbierały miód w czasach jaskiniowych. Bądź co bądź to dosyć niebezpieczne zajęcie i ryzyko utraty kobiety w plemieniu było zbyt duże aby ryzykować. Zwierzęta hodowlane to już późniejsze dzieje a uprawianie (a nie hodowla ;) ) zbóż to już w ogóle dosyć nowa śpiewka.

      Uwierzcie, że kiedyś przygotowywanie strawy czy opieka nad dzieckiem nie była zadaniem banalnym. Utrzymanie ognia, którego nie umiano rozpalać lub uważanie aby 2-letnie dziecko nie zrobiło sobie krzywdy w dziczy nie należy do najprostszych. Wątpię aby obecnie, jakakolwiek przeciętna kobieta potrafiła podołać tylko tym kilku niewielkim obowiązkom jakie miały kobiety jaskiniowe.
      To jest tak tylko teraz, że jest ciepły, bezpieczny dom, jedzenie jest gotowe w słoikach i tylko dać papu, czy zmienić pieluszkę.

      Naprawdę, nie czujcie się niedoceniane, że musicie utrzymywać dom. To naprawdę ciężkie zadanie, które przeciętnie mężczyzna na pewno wykonałby gorzej. Jednak nie ma sensu też zaprzeczać, że kobiety są lepsze we wszystkim. Gdyby tak było chociażby w boksie to kobiety walczyłyby przeciwko mężczyznom. Są pewne dziedziny w których jesteśmy lepsi ale są pewne dziedziny, w których jesteśmy gorsi. Oczywiście to wszystko prawda biorąc pod uwagę statystykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado:
      "Jak mężczyźni szli polować to zazwyczaj nie polowali na małe kotki i żółwie. Zazwyczaj polowali na jakieś większe zwierzęta, które niestety miały się czym bronić."

      Nie wydaje mi się. Znaczy na takie też polowali, ale jak się ma obok siebie zebrę i lwa albo krewetki i rekina, to zgadnij, co się wybiera. Generalnie wszystko zależało od tego, jakie zwierzaki właśnie bywały w okolicy. Ludzie jedli szarańcze, termity, węże, wróble, gazele, mamuty, ..., co się nawinęło. Ale zwykle wybierali to, co łatwiej złapać.

      "Tymczasem kobiety, które zostawały w tym czasie w obozie opiekowały się dziećmi. I to było ich główne zadanie. Od czasu do czasu mogły też iść na jakieś zbieractwo"

      Nieprawda. Po pierwsze: sugerujesz, że ludzie żyli głównie mięsną dietą? Po drugie: poczytaj choćby o prymitywniejszych plemionach, które żyją dzisiaj. Tam rodziny nie mogą sobie pozwolić, żeby tylko połowa osób dostarczała jedzenia. Dziećmi w ogóle do niedawna mało się zajmowano.
      Zresztą, nie musisz oglądać plemion, wystarczy, że pojedziesz na wieś do jakiejś rolniczej rodziny. Czy jedynym dostawcą jedzenia są tam mężczyźni? Czy tylko oni zajmuja się krowami, kurami, sami robią wszystko w polu i w ogrodzie, a kobiety siedzą w domu z dziećmi?

      "Uwierzcie, że kiedyś przygotowywanie strawy czy opieka nad dzieckiem nie była zadaniem banalnym. Utrzymanie ognia, którego nie umiano rozpalać lub uważanie aby 2-letnie dziecko nie zrobiło sobie krzywdy w dziczy nie należy do najprostszych. Wątpię aby obecnie, jakakolwiek przeciętna kobieta potrafiła podołać tylko tym kilku niewielkim obowiązkom jakie miały kobiety jaskiniowe."

      Ba, wątpię, by jakikolwiek mężczyzna podołał. Ale do rzeczy: znowu nieprawda. I znowu wystarczy spojrzeć na współczesnie żyjące prymitywniejsze plemiona albo nawet wiejskie rodziny z mniej cywilizowanych krajów, żeby się przekonać, że dziećmi nikt tam się szczególnie nie opiekuje. Dzieci za to bardzo wcześnie zaczynają pomagać rodzicom w pracy (również w zdobywaniu pożywienia).

      "Naprawdę, nie czujcie się niedoceniane, że musicie utrzymywać dom."

      Nie musimy.

      "To naprawdę ciężkie zadanie, które przeciętnie mężczyzna na pewno wykonałby gorzej."

      Odwagi, dasz sobie radę!

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Nie wydaje mi się. Znaczy na takie też polowali, ale jak się ma obok siebie zebrę i lwa albo krewetki i rekina, to zgadnij, co się wybiera. Generalnie wszystko zależało od tego, jakie zwierzaki właśnie bywały w okolicy. Ludzie jedli szarańcze, termity, węże, wróble, gazele, mamuty, ..., co się nawinęło. Ale zwykle wybierali to, co łatwiej złapać.

      Myślisz, że taką antylopę w pojedynkę łatwo upolować? A nawet taka zebra może zrobić niezłe kuku.

      Nieprawda. Po pierwsze: sugerujesz, że ludzie żyli głównie mięsną dietą?

      Nie głównie ale mięso stanowiło najważniejszy składnik. To dzięki mięsu nasze mózgi mogły się rozwinąć do tego co mamy obecnie. I wkurza mnie właśnie to, że ludzie nie wiedzą, że to mięso było podstawą sukcesu ludzi jako zwierząt.

      Po drugie: poczytaj choćby o prymitywniejszych plemionach, które żyją dzisiaj. Tam rodziny nie mogą sobie pozwolić, żeby tylko połowa osób dostarczała jedzenia. Dziećmi w ogóle do niedawna mało się zajmowano.

      Ja porównywałem jaskiniowców. Wątpię aby jakakolwiek cywilizacja miała tak prymitywne warunki jak oni. Brak jakichkolwiek narzędzi (nawet noży) czy brak umiejętności rozpalania ognia bardzo różni dzisiejsze nawet najprymitywniejsze plemiona od jaskiniowców. Myślisz, że łatwo było znaleźć patyka na tyle trwałego i twardego i o odpowiednich wymiarach aby zanieść go w odpowiednie miejsce lub mając nieduży kamień zaostrzyć na miejscu?

      Zresztą, zobacz sobie chociaż jak żyją Indianie w Ameryce Południowej. Tam kobiety siedzą w obozie i wychodzą ewentualnie do pobliskich wodopojów. A i tak mają zatrzęsienie pracy.

      Zresztą, nie musisz oglądać plemion, wystarczy, że pojedziesz na wieś do jakiejś rolniczej rodziny. Czy jedynym dostawcą jedzenia są tam mężczyźni? Czy tylko oni zajmuja się krowami, kurami, sami robią wszystko w polu i w ogrodzie, a kobiety siedzą w domu z dziećmi?

      Jak chcesz porównywać obecną sytuację na wsi do choćby jeszcze tej z 18 wieku (nie lubię rzymskich cyfr :P ). Przecież to są zupełnie dwa różne światy. A ty to porównujesz jeszcze do jaskiniowców?

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado:
      "Myślisz, że taką antylopę w pojedynkę łatwo upolować? A nawet taka zebra może zrobić niezłe kuku."

      Wiesz, to nie wygląda jak rodeo, że rzucali się na najsilniejsze zwierzę w stadzie i je dzielnie dusili gołymi rękami. Polowało się na najsłabsze zwierzęta i polowało tak, żeby nikomu nie stała się krzywda. Nie przeczę oczywiście, że wymagało to pracy zespołowej.

      "Nie głównie ale mięso stanowiło najważniejszy składnik. To dzięki mięsu nasze mózgi mogły się rozwinąć do tego co mamy obecnie. I wkurza mnie właśnie to, że ludzie nie wiedzą, że to mięso było podstawą sukcesu ludzi jako zwierząt."

      Bo to wcale nie jest pewna hipoteza. Poważnym kandydatem na przełom w diecie są warzywa poddane obróbce termicznej.

      "Ja porównywałem jaskiniowców. Wątpię aby jakakolwiek cywilizacja miała tak prymitywne warunki jak oni. Brak jakichkolwiek narzędzi (nawet noży) czy brak umiejętności rozpalania ognia bardzo różni dzisiejsze nawet najprymitywniejsze plemiona od jaskiniowców. Myślisz, że łatwo było znaleźć patyka na tyle trwałego i twardego i o odpowiednich wymiarach aby zanieść go w odpowiednie miejsce lub mając nieduży kamień zaostrzyć na miejscu?"

      Jakich jaskiniowców? Znaczy jaki konkretnie okres rozwoju homo sapiens masz na myśli i na jakim kontynencie? Bo jaskiń to za dużo na Ziemi nie ma, ludzie rzadko mieli okazję w nich mieszkać. A narzędzia znaliśmy od bardzo bardzo dawna, więc nie wiem, czy nie mówisz wręcz o jakimś naszym bardziej małpim przodku? Tylko że wcześniej pisałeś o mięsnej diecie zawierającej mięso dużych zwierząt. To się trochę nie zgadza z brakiem narzędzi i brakiem umiejętności rozpalania ognia.

      "Zresztą, zobacz sobie chociaż jak żyją Indianie w Ameryce Południowej. Tam kobiety siedzą w obozie i wychodzą ewentualnie do pobliskich wodopojów."

      Eee, które plemiona masz na myśli?

      "Jak chcesz porównywać obecną sytuację na wsi do choćby jeszcze tej z 18 wieku (nie lubię rzymskich cyfr :P ). Przecież to są zupełnie dwa różne światy. A ty to porównujesz jeszcze do jaskiniowców?"

      No widzisz, różne światy, a jednak ciągle jest tak, że zdobywaniem jedzenia muszą zajmować się wszyscy, obie płcie, łącznie z dziećmi. Tak było we wszystkich kulturach, wszystkich czasach, więc i obecnie nie powinno dziwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @p44p: Człowieku, co ja ci zrobiłam, że mnie obrażasz? Tą wypowiedzią zaprezentowałeś poziom prowadzącej z tego programu. I naucz się czytać ze zrozumieniem - przytoczyłam zdanie "kobiety są złymi kierowcami" właśnie jako stereotyp, a nie jako fakt. Faktem jest, że kobiety są dużo częściej niż mężczyźni traktowane jako część grupy a nie jednostki, i właśnie stąd się biorą stereotypy. Kobiety w czasach jaskiniowych również ginęły, np. kobieta wykluczona ze stada miała mniejsze szanse na przeżycie niż mężczyzna, więc kobiety musiały lepiej dogadywać się z innymi, żeby nie narażać się na takie niebezpieczeństwo. Tak samo kobieta w ciąży, albo z małym dzieckiem - w każdej tej sytuacji jaskiniowa kobieta potrzebowała opieki innych, musiała więc umieć zyskiwać przychylność członków stada tak by ci chcieli jej pomagać. A wiedzę biologiczną to ja widzę masz niewielką. Chromosom Y to nie jest żaden tuning, i nie wziął się nagle u mężczyzn, bo on po prostu koduje to, że jesteś mężczyzną i tyle. Zdecydowana większość informacji naszego DNA zapisana jest w chromosomie X, chromosom Y zawiera w sobie głównie polecenie wyhodowania penisa. Dlatego na część chorób genetycznych chorują prawie wyłącznie mężczyźni - zły fragment DNA u kobiety jest zagłuszany przez dobry na drugim chromosomie X, a że mężczyzna ma tylko Y na którym jest niewiele informacji, niekorzystna mutacja dochodzi do głosu. A gdyby nie ten chromosom Y to może i bym siedziała na drzewie, za to gdyby nie X to ciebie w ogóle by nie było. Znane są przypadki gatunków zdolnych do przetrwania z wyłącznie żeńskimi osobnikami, ale jeszcze nie słyszałam o takim, który by sobie poradził posiadając tylko męskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot:
      Tylko że wcześniej pisałeś o mięsnej diecie zawierającej mięso dużych zwierząt. To się trochę nie zgadza z brakiem narzędzi i brakiem umiejętności rozpalania ognia.

      Jaskiniowcy przez pewien czas nie umieli wzniecać ognia z niczego. Zazwyczaj utrzymywało się przynajmniej żar. Jeśli ognisko zgasło to następowały bardzo ciężkie dni dla plemienia.

      Bo narzędzi nie mieli. Cała ich sztuka budowy narzędzi ograniczała się do zaostrzenia patyka na jakiejś ostrzejszej skale. I to już był sukces. A teraz przejście od tego do jakiegokolwiek narzędzia wykonanego z kamienia wymaga olbrzymiego wysiłku intelektualnego (znajdź albo rozłup kamień tak aby był ostro zakończony, weź dobry patyk i obwiąż jakąś własnoręcznie zrobioną linką lub nadającą się do tego dziką rośliną).

      Eee, które plemiona masz na myśli?

      Praktycznie wszystkie te bardziej dzikie żyjące w amazonii.

      No widzisz, różne światy, a jednak ciągle jest tak, że zdobywaniem jedzenia muszą zajmować się wszyscy, obie płcie, łącznie z dziećmi.

      Nie mówię, że nie. Ale kobiety nie chodziły na polowania, tak jak mężczyźni zazwyczaj nie zajmowali się wychowywaniem dzieci.

      Bo to wcale nie jest pewna hipoteza. Poważnym kandydatem na przełom w diecie są warzywa poddane obróbce termicznej.

      Jednak póki co większość naukowców skłania się ku mięsu :P

      A tak poza tym to chyba zeszliśmy z tematu. Bo miało być o wyższości mężczyzn :DDDD nad kobietami a my to gadu gadu o czymś zupełnie innym ;)

      Nie no żartuję. Kobietki są lepsze. Nie wyobrażam sobie chodzić z facetem na randki :D

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado:
      "Jaskiniowcy przez pewien czas nie umieli wzniecać ognia z niczego. Zazwyczaj utrzymywało się przynajmniej żar. Jeśli ognisko zgasło to następowały bardzo ciężkie dni dla plemienia. Bo narzędzi nie mieli. Cała ich sztuka budowy narzędzi ograniczała się do zaostrzenia patyka na jakiejś ostrzejszej skale. I to już był sukces. A teraz przejście od tego do jakiegokolwiek narzędzia wykonanego z kamienia wymaga olbrzymiego wysiłku intelektualnego [...]"

      Uważasz, że ludzie wymyślili narzędzia, bo urósł im mózg, co było spowodowane mięsną dietą, a odpowiednią ilość mięsia potrafili zapewnić sobie wyłącznie zaostrzonymi patykami? Mieszasz etapy rozwoju homo sapiens i chyba nie bardzo masz pojęcie, kiedy zaczęto używać narzędzi, kiedy zaczęto jeść więcej mięsa i kiedy zaczęto używać ognia.

      "Praktycznie wszystkie te bardziej dzikie żyjące w amazonii."

      No więc mylisz się, kobiety i dzieci uczestniczą tam aktywnie w zdobywaniu pożywienia i innych pracach.

      "Nie mówię, że nie. Ale kobiety nie chodziły na polowania, tak jak mężczyźni zazwyczaj nie zajmowali się wychowywaniem dzieci."

      Mówiłeś, że nie: "kobiety, które zostawały w tym czasie w obozie opiekowały się dziećmi. I to było ich główne zadanie". No więc głównym zadaniem kobiet nie było wychowywanie dzieci, zarówno kobiety, jak i dzieci uczestniczyły aktywnie w zdobywaniu i przetwarzaniu jedzenia; w takich warunkach nie ma wiele czasu na wychowywanie dzieci. Mężczyźni też wychowywali dzieci, bo uczyli je tego, czym się zajmowali (polowanie, łowienie, robienie pułapek, wykradanie miodu itp. -- zależy od plemienia).

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot:
      Uważasz, że ludzie wymyślili narzędzia, bo urósł im mózg, co było spowodowane mięsną dietą, a odpowiednią ilość mięsia potrafili zapewnić sobie wyłącznie zaostrzonymi patykami? Mieszasz etapy rozwoju homo sapiens i chyba nie bardzo masz pojęcie, kiedy zaczęto używać narzędzi, kiedy zaczęto jeść więcej mięsa i kiedy zaczęto używać ognia.

      Te bardziej skomplikowane owszem. Przecież naczelne zazwyczaj nie jedzą mięsa a jeśli już to rzadko a jednak szympansy potrafią posługiwać się choćby patykiem do wybierania mrówek z mrowiska. Po prostu mięso umożliwiło szybszy rozwój, jako dużo bardziej pożywne.

      Co do wiedzy kiedy zaczęto używać narzędzi itp. to niestety dobrze mówię. Pierwsze narzędzia (patyki zaostrzane) były wynalezione po wynalezieniu umiejętności utrzymywania ognia. A potrzebny był ten ogień do tego aby zahartować ich broń. Następnie, narzędzia z kamienia pojawiły się później.

      No więc mylisz się, kobiety i dzieci uczestniczą tam aktywnie w zdobywaniu pożywienia i innych pracach.

      Mylę się w czym? Tak jak wcześniej pisałem cały czas, kobiety zajmują się obozem, dziećmi oraz zazwyczaj jakimś małym poletkiem manioku. Wychodzą także po wodę. Tylko i wyłącznie mężczyźni wychodzą na polowania.

      Mówiłeś, że nie: "kobiety, które zostawały w tym czasie w obozie opiekowały się dziećmi. I to było ich główne zadanie". No więc głównym zadaniem kobiet nie było wychowywanie dzieci, zarówno kobiety, jak i dzieci uczestniczyły aktywnie w zdobywaniu i przetwarzaniu jedzenia; w takich warunkach nie ma wiele czasu na wychowywanie dzieci. Mężczyźni też wychowywali dzieci, bo uczyli je tego, czym się zajmowali (polowanie, łowienie, robienie pułapek, wykradanie miodu itp. -- zależy od plemienia).

      OK tu było trochę nadinterpretacji z mojej strony. Głównym zadaniem kobiety z MAŁYM dzieckiem była opieka nad nim. Jeśli jakaś czynność zagrażałaby dziecku kobieta by tego nie wykonywała.

      A jak mężczyźni wychowywali dzieci dobrze widać na przykładzie Indian czy choćby nawet dawnych staropolskich zwyczajów. Dopóki męski potomek nie przekroczył pewnego wieku był pod opieką kobiet. Jednak po przekroczeniu pewnego wieku stawał się mężczyzną (pomimo tego, że wg naszych standardów mógł jeszcze uchodzić za dziecko) i od tej pory ojciec przysposabiał go do życia jako mężczyznę a nie opiekował się nim jako dzieckiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado:
      "Co do wiedzy kiedy zaczęto używać narzędzi itp. to niestety dobrze mówię. Pierwsze narzędzia (patyki zaostrzane) były wynalezione po wynalezieniu umiejętności utrzymywania ognia. A potrzebny był ten ogień do tego aby zahartować ich broń. Następnie, narzędzia z kamienia pojawiły się później."

      Niestety, źle mówisz. Pierwsze narzędzia to już około 2 miliony lat temu. Ogień to jakieś 400 tysięcy lat temu. Więcej lektury i odnośników na wiki: http://en.wikipedia.org/wiki/Control_of_fire_by_early_humans http://en.wikipedia.org/wiki/Stone_tool

      "Mylę się w czym? Tak jak wcześniej pisałem cały czas, kobiety zajmują się obozem, dziećmi oraz zazwyczaj jakimś małym poletkiem manioku. Wychodzą także po wodę. Tylko i wyłącznie mężczyźni wychodzą na polowania."

      W tym, że wychowywanie to główne zadanie kobiet. Ok, teraz ostrożnie dołożyłeś zajmowanie się obozem i polem, a to już (w dzikich warunkach) duuużo więcej roboty niż opieka nad dziećmi.
      Co do polowań, to znowu -- zależy, na co polują, jak i przede wszystkim zależy od przyjętych zwyczajów. Polowania niebezpieczne to raczej rzadkość. Częściej łowi się ryby, poluje na małe zwierzęta i zastawia pułapki.

      "OK tu było trochę nadinterpretacji z mojej strony. Głównym zadaniem kobiety z MAŁYM dzieckiem była opieka nad nim. Jeśli jakaś czynność zagrażałaby dziecku kobieta by tego nie wykonywała."

      Ech, znowu nie. Znaczy to zależy od przyjętych zwyczajów, ale jakbyś obejrzał jakieś zdjęcia czy filmy z prymitywnych plemion, to zobaczysz wiele kobiet wykonujących ciężkie prace z dzieckiem na plecach. Albo kobiety opiekujące się dziećmi innych kobiet. Albo roczne dzieci bawiące się same przy chacie czy polu. Do niedawna ludzie nie przywiązywali zbyt wiele wagi do życia i zdrowia małych dzieci.

      "A jak mężczyźni wychowywali dzieci dobrze widać na przykładzie Indian czy choćby nawet dawnych staropolskich zwyczajów. Dopóki męski potomek nie przekroczył pewnego wieku był pod opieką kobiet. Jednak po przekroczeniu pewnego wieku stawał się mężczyzną (pomimo tego, że wg naszych standardów mógł jeszcze uchodzić za dziecko) i od tej pory ojciec przysposabiał go do życia jako mężczyznę a nie opiekował się nim jako dzieckiem."

      Ale to lokalny zwyczaj, na dodatek trochę podkolorowany, w innych miejscach i czasach było inaczej. I nie wiem, których Indian masz na myśli, bo było i jest ich sporo i sposób wychowania jest wszędzie różny.

      Generalnie chyba za bardzo mitologizujesz ten swój wymyślony podział pracy i niesłusznie uważasz za uniwersalny. To jest bardziej zdeterminowane lokalnymi zwyczajami, nie płcią. Są rejony, gdzie ludzie muszą przenosić duże ilości różnych rzeczy (jedzenia, drewna itp) i pracę tę wykonują kobiety. I przeciętny mężczyzna z Polski nie wytrzymałby pół dnia takiej pracy. Hmm, tak myślę, że nie podołałby pewnie nawet pół dnia przy kobiecych zajęciach z przeciętnej XIX-wiecznej polskiej wsi.
      Co najważniejsze: że rodziny (stado) od milionów lat potrzebowały jedzenia, potem stopniowo również domów, ubrania, narzędzi i innych dóbr. I od zawsze w wytwarzaniu tego wszystkiego uczestniczyli wszyscy (łącznie z dziećmi). To, co się zmieniło w XX wieku, to że praktycznie niczego nie wytwarzamy własnymi rękami, ale zamiast tego zarabiamy pieniądze (i wymieniamy je na jedzenie, dom, ubrania, narzędzia). Nie ma jednak żadnych argumentów historycznych czy ewolucyjnych za tym, żeby jedynym zarabiającym był mężczyzna.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Niestety, źle mówisz.
      Niom, niestety źle mówię. Biję się w pierś. Co nie zmienia faktu, że poprzedni akapit nie jest prawdziwe.

      W tym, że wychowywanie to główne zadanie kobiet. Ok, teraz ostrożnie dołożyłeś zajmowanie się obozem i polem, a to już (w dzikich warunkach) duuużo więcej roboty niż opieka nad dziećmi.
      Co do polowań, to znowu -- zależy, na co polują, jak i przede wszystkim zależy od przyjętych zwyczajów. Polowania niebezpieczne to raczej rzadkość. Częściej łowi się ryby, poluje na małe zwierzęta i zastawia pułapki.


      Z tym, że uprawa pól to dosyć późny wynalazek. Wcześniej nie wspominałem bo jak dla mnie to oczywistym jest, że kobiety zajmowały się takimi zadaniami. Nie mylmy jednak tych "pól" z polami zbóż, które miały miejsce później. Te pola to zazwyczaj niewielkie poletka, które, rzeczywiście, dostarczały części żywności jednak wyżywienie się tylko z nich stanowiłoby wyczyn.

      OK tu było trochę nadinterpretacji z mojej strony. Głównym zadaniem kobiety z MAŁYM dzieckiem była opieka nad nim. Jeśli jakaś czynność zagrażałaby dziecku kobieta by tego nie wykonywała.

      Mówiąc o tym, że czynność zagrażałaby dziecku miałem na myśli, że dana czynność miałaby bezpośredni lub mocny pośredni związek z niebezpieczeństwem dla dziecka. Nie chodziło mi o to, że kobieta nie wykonywała ciężkich prac. Choć w większości przypadków to wyłącznie mężczyźni wykonywali najcięższe prace fizyczne (takie ich zadanie jako silniejszych).

      Ale to lokalny zwyczaj, na dodatek trochę podkolorowany, w innych miejscach i czasach było inaczej. I nie wiem, których Indian masz na myśli, bo było i jest ich sporo i sposób wychowania jest wszędzie różny.
      A u których Indian było inaczej?

      I nie, nie był to lokalny zwyczaj (chyba, że lokalny mówisz o Europie). I chyba tylko na dalekich wschodzie, gdzie sadzono pola ryżowe (to już jest dosyć późno w ewolucji człowieka bo ten nauczył się budować pola tarasowe) kobiety wykonywały praktycznie te same zadania co mężczyźni (choć tu się nie będę wypowiadał bo nie znam starożytnych Chin).

      Nie wiem o co ty się cały czas burzysz. Przecież cały czas piszę, że przetrwanie gatunku ludzkiego zależało zarówno od kobiet jak i od mężczyzn (nie licząc zupełnie funkcji reprodukcyjnych). Jednak zaprzeczanie faktom, że mężczyzna sprawował ZAZWYCZAJ (bo widzę, że lubisz czepiać się wyjątków) zupełnie inne obowiązki (nie ma się co oszukiwać, że często te cięższe fizycznie) niż kobieta jest bez sensu.

      Przypominam, że dyskusja toczy się na temat: w czym kobiety są inne od mężczyzn (z takim zamiarem pisałem mój pierwszy post). Tymczasem teraz mam wrażenie, że piszemy na temat: kiedy nastąpiło równouprawnienie ze względów na wagę podjętych obowiązków. Takie równouprawnienie zawsze było, bo gdyby czegoś takiego nie było, prawdopodobnie matka natura jakoś inaczej rozwiązała aspekt rozmnażania wśród ludzi i być może kobiety byłyby bardzo męskie albo mężczyźni bardzo kobiecy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: Twoja ostatnia wypowiedź na temat chromosomów i ich jakości jako nośniki informacji genetycznej oraz cała teoria o chorobach genetycznych to CZYSTY BEŁKOT. Odsyłam do choćby wiki i takich haseł jak geny recesywne i zespół Turnera. Poczytaj i zobacz jakie farmazony pierdzielisz.
      Nie rozumiem całej tej wojny damsko-męskiej i gimbusowym gadaniu czy jaja lepsze od macicy czy odwrotnie. Kompleksy? (nie u danej płci, tylko u konkretnych jednostek) i nie podoba mi się takie celowe obrażanie ze względu na płeć, tą czy tą, jednak popieranie swoich racji takimi głupotami jakie pleciesz to już groteska :)

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado:
      "Przecież cały czas piszę, że przetrwanie gatunku ludzkiego zależało zarówno od kobiet jak i od mężczyzn (nie licząc zupełnie funkcji reprodukcyjnych). Jednak zaprzeczanie faktom, że mężczyzna sprawował ZAZWYCZAJ (bo widzę, że lubisz czepiać się wyjątków) zupełnie inne obowiązki (nie ma się co oszukiwać, że często te cięższe fizycznie) niż kobieta jest bez sensu."

      No nie, trochę co innego cały czas pisałeś. Przedstawiłeś taki podział obowiązków, który praktycznie nigdzie nigdy nie występował ("Tymczasem kobiety, które zostawały w tym czasie w obozie opiekowały się dziećmi. I to było ich główne zadanie."). Jak zaczęłam się czepiać, dodałeś, że tylko kobiety z małymi dziećmi, i że opiekowały się jeszcze obozem i że wychodziły do wodopoju. Teraz doszliśmy do "Nie chodziło mi o to, że kobieta nie wykonywała ciężkich prac" i dostrzegłeś istnienie wyjątków. Super.
      Nie będę dalej zamęczać; mnie chodzi głównie o to, że podział zadań był bardzo różny i trudno znaleźć jakikolwiek wspólny mianownik. Są plemiona, gdzie wszyscy robią mniej więcej to samo, są plemiona, gdzie tragarzami są kobiety, są plemiona, gdzie kobiety polują, i tak dalej, i tak dalej.
      Wyjątków zaczyna się zbierać trochę za dużo, żeby dostrzec jakieś twarde reguły. A tym bardziej wyciągać wnioski, w czym kobiety są inne od mężczyzn. Jakiej cechy nie wymyślisz, jej rozkład u obu płci będzie z grubsza rozkładem normalnym, a kształt krzywych dzwonowych (zwłaszcza cech psychicznych) będzie zawsze mocno zależał od kultury, w jakiej wychowali się badani.

    •  

      pokaż komentarz

      @sailence: Chyba chciałeś odpisać p44p ale źle kliknąłeś, bo nie wiem jak mam inaczej tłumaczyć sobie twój komentarz. Po pierwsze nikogo nie obrażam. Po drugie już w pierwszym swoim komentarzu napisałam, że moim zdaniem uważanie się za lepszego ze względu na płeć jest idiotyczne. Po trzecie, to co napisałam o niektórych chorobach to nie są farmazony i głupoty, wpisz sobie w wiki "choroby sprzężone z płcią", to do czego mnie odsyłasz nie ma z nimi nic wspólnego. Pleceniem głupot jest co najwyżej stwierdzenie p44p, że chromosom Y jest główną przyczyną tego, że ludzkość zaszła tak daleko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: Co zdanie to błąd logiczny lub braki w edukacji. Z kim ty chcesz konkurować? Z facetem? On jest genetycznie zaprogramowany by być lepszym i rywalizować. Ty jako kobieta jesteś zaprogramowana na ploty i płacze. Zamiast atakować w tekście, to próbujesz się bronić. Całe twoje wypociny to w zasadzie obrona. Zachowujesz się jak łosoś w paszczy niedźwiedzia. czyli zgodnie ze swoją rolą w przyrodzie.

      "Pleceniem głupot jest co najwyżej stwierdzenie p44p, że chromosom Y jest główną przyczyną tego, że ludzkość zaszła tak daleko. "
      A co jest tego przyczyną? Miłość i pokój? Człowiek odkąd nauczył się polować za pomocą narzędzi to najbardziej drapieżne zwierze jakie żyje na ziemi. Najnowszy jego wynalazek to bomba atomowa. Kto ją wynalazł? Kobieta? Skoro w tworzeniu broni mają zasługę tylko mężczyźni to się ciesz że na plecach tych dzikusów i brudasów udało ci się żyć w dniu w którym możesz pisać takie bzdury.

      Oczywiście inny samiec też może być agresywny wobec mnie teraz, ale w zasadzie tylko gdyby poczuł, że dasz mu swoje 4 litery. Nie opłaca się bronić samicy, która nie ma na nic wpływu w stadzie a dodatkowo nic nie oferuje w zamian. Stąd tyle samotnych kobiet i feministek. Zbyt duża podaż jest, a mężczyzna to nie pies, że się rzuca na pierwszą jaką widzi.

      "Po drugie już w pierwszym swoim komentarzu napisałam, że moim zdaniem uważanie się za lepszego ze względu na płeć jest idiotyczne."
      Twoje zdanie przeczy rzeczywistości. Wyjdź z Matrixa i przejrzyj że wreszcie na oczy. Już drugi raz to piszę. Gdyby płeć nie miała znaczenia, to wszyscy byliby obojnakami.

      Twój problem polega na tym, że chcesz być facetem, bo negujesz i umniejszasz dokonania ewolucyjne płci męskiej. Robisz to pisząc takimi ogólnikami. Zabierz się do tego do czego zostałaś stworzona i nie płacz. Wyjdzie ci to na zdrowie. Zostaw mężczyznom co męskie, my waszego nie tykamy. Nie protestujemy, że w przedszkolach nie uczą mężczyźni i nie domagamy się parytetów. Chcecie mieć penisy to sobie doszyjcie. Nikt wam nie broni.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za idiotka, jeszcze ten jej pseudointelektualny język.

    I mega argument n/t nauk ścisłych 'to nie jest seksi' , 'to jest dla nas nudne'

  •  

    pokaż komentarz

    nie mogę jej słuchać

    •  

      pokaż komentarz

      @aniusieniek84: Ja też nie mogę jej słuchać. Nie żebym jej nie lubił - po prostu gdy ją widzę mam ochotę odgryź sobie rękę, żeby mieć czym w nią rzucić.

    •  

      pokaż komentarz

      @aniusieniek84: Tvn stawia na wysoki poziom swoich redaktorek! Raz Madzia Mołek zapytała w wywiadzie (ten sam program) jakiegoś lekarza na temat leczenia z wykorzystaniem komórek macierzystych - "czy to pana pomysł na leczenie komórkami macierzystymi?". Tak tępa blondyno, cały świat jara się metodą, którą wymyślił właśnie ten lekarz. Jakieś przygotowanie może do rozmowy?

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna