•  

    pokaż komentarz

    Trzeba było wziąć od Netii telefon i internet. Chciałeś nerwostradę to masz (i to jeszcze nie koniec pewnie).

    •  
      J......a

      +17

      pokaż komentarz

      @scyth: to juz lepeiej zeby w wogle netu nie bral :D

    •  

      pokaż komentarz

      @scyth: Netiowk!$@ niby jest lepszy od Nerwostrady?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorion103: Zamierzam się o tym przekonać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorion103: MIalem neostrade i przeszedlem do netii. Jestem zadowolony bardzo, u obu operatorow mialem lacze 2mb, predkosc wiadomo taka sama. Przejscie zalatwila netia poszlo wszystko bardzo sprawnie i nie musialem z tegho co pamietam na nic czekac za bardzo. Bylo to poltora roku temu, oferta na dwa lata, przez ten czas mozna zmienic abonament przedluzajac umowe lub bez przedluzania obciac cene przy predkosci ktora mialem. Najbardziej do Tp obrzydzilo mnie jej klamanie w zywe oczy, kilka dni przed terminem rozwiazania umowy dzowni do mnie pani z TP i straszy mnie ze jak odejde od nich to bede czekal miesiac na ten internet od netii bo inaczej sie nie da itp ale oni beda tacy dobrzy ze jeszcze cofna rezygnacje i wybawia mnie, a jak zostane to dostane super upominki, zadzwonilem do pani z netii ktora sie zajmowala moim zgloszeniem i powiedziala mi ze nic takiego nie nastapi, co pozniej okazalo sie prawda. Nie wiem, moze w innych przypadkach faktycznie sa jakies problemy z netiia, ja jestem juz z nimi dosc dlugo i nie narzekam. W porownaniu do Tp to ameryka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wojtas9:
      Ja pół roku miałem zrywane połączenie co ok 30 min. Az w koncu po 50 telefonach przyszedl technik i zaczelo dzialac.
      Później rok telefon działał w ten sposób że zadzwonić sie dało, ale dodzwonić już nie. Zmienili 4 modemy, aż w kocu naprawili w centrali i jak narazie działa (zobaczy sie co będzie dalej).
      Zato Netie moge pochwalić za transfer. Zawsze kiedy sprawdzałem było 4MB.

      Jeśli masz jakis problem z Netią, albo z TPsą to masz przerąbane, obie firmy mają straszny burdel, że rozwiązanie bezproblemowo awarii wiąże sie z cudem.
      Farta mają ci którzy od samego początku nie mieli żadnych problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorion103: to musiałeś mieć strasznego pecha i trafiać na jakiś debili na infolini. ja z neo nie miałem nigdy problemu poza jednym wydarzeniem, a wystarczył jeden telefon i technik był u mnie na drugi dzień(pan z infolini nie mógł nic poradzić na mój problem) i naprawił to co nie działało.

    •  

      pokaż komentarz

      @scyth: Od Netii to można najwyżej wziąć Neostradę z logiem Netia. Coś się zrypie to dzwonisz do Netii a oni do Tepsy.

      Różne wnerwiające przypadki się zdarzają współczuję osobą ,które muszą się z nimi borykać. Ja mam net od Tepsy od czasów SDI (czasy modemów dial up) i nigdy nie musiałem się denerwować ,że cokolwiek nie działa. (odpukać)

    •  

      pokaż komentarz

      @scyth: ta wspaniala porada....
      Jak to sie mowi z deszczu pod rynne ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorion103: Tak. Nie wiem jak w mieście ale na wsi jakieś miljart razy lepiej, mają nowsze dslamy podobno bo szybszy internet PO PROSTU DZIAŁA, bez TPowskiego p#!#%%#enia że "kable są złe" i "w netii też nie będzie działać!".

    •  
      R.....l

      0

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy:
      Wydaje mi sie, że TP jest najbardziej stabilnym dostawcą internetu.

  •  

    pokaż komentarz

    Bedzie cool story + u nas w UK.(Virgin)

    Przegladam oferte na stronie i skladam zamowienie podajac godziny w jakich zazwyczaj jestem w domu. Otrzymuje potwierdzenie mailem. Po godzinie dzwoni pani i jeszcze raz potwierdza wszystkie elementy. TV kablowa, numer stacjonarny i tzw broadband 10Mb/sek i umawia ze mna dokladny termin wizyty technika. Tu jedyny zgrzyt. Na technika czeka sie okolo 7 dni.

    Po 7 dniach, jakies 5 minut przed wyznaczona godzina dzwonek do drzwi. Pan technik w ciagu 20 minut instaluje tuner TV, telefon i router, ktore sam przywiozl. (tradycyjny aparat telefoniczny jest w promocji za darmo) Poniewaz czesc pracy wykonuje w domu (poprowadzenie dwoch kabli przy scianie) grzecznie rozklada plachte na ktorej obcina i zarabia wszystkie koncowki.

    Sprawdza ze mna wszystkie urzadzenia. Z usmiechem mowie: dziekuje w porzadku.

    Cena uslugi technika 0
    Cena urzadzen 0
    Miesieczny abonament: £29.99 czyli jakies 130 - 140 zl

  •  

    pokaż komentarz

    @ lucaspl: Miałem niedawno bardzo podobne doświadczenie z TP - zamówienie, ponieważ był potrzebny kabel to bez podania parametrów łącza (miało się potem okazać). Umawiamy się z technikiem na dzień i godzinę. Potem telefon z biura TP, potwierdzamy i... nikt nie przyjeżdża.

    Kolejny telefon do technika i tłumaczenie, że biuro mu nie przekazało potwierdzenia i on nie wiedział. Umawiamy się na następny termin. Dzień później kurier z umową - 1 Mb/s. Chcemy więcej, nie podpisujemy. Telefon do biura - umowa anulowana i informacja, że będzie nowa umowa po sprawdzeniu przepustowości łącza.

    Za 2 dni przyjeżdzają na montaż kabla - oczywiście w kontekście umowy na 1 Mb. Mówię, że to już nieaktualne, ale podpisujemy następną umowę i w sumie niech montują. Test po montażu - można 10 Mb. Dzwonimy, żeby zamówić odpowiednią umowę.

    Po kilku dniach dzwoni technik (ten, którego ekipa montowała), że musi sprawdzić kabel (nie ma jeszcze 10 dni od montażu). Ponieważ nie ma mnie na miejscu, a zależy mi na czasie proszę o to, żeby jakoś to załatwił, żeby tą sprawę puścić dalej bez wizyty.

    Po kilku dniach kurier z umową i routerem. Nie chce złotówki - mają mi doliczyć do faktury. Podpisuję i próbuję się zarejestrować - za szybko - umowa musi zostać wprowadzona do systemu. Trudno wytrzymam dobę na play online. Następna próba rejestracji - "Umowa została anulowana". Najwidoczniej pan technik tak załatwił temat.

    Teraz już nie dzwonię tylko jadę do salonu. Chcę podpisać umowę od ręki - niestety błąd systemu - mam przyjechać w następnym tygodniu (2 maja). W poniedziałek mogę dopiero podpisać papiery w salonie. Pan techniczny musi przyjechać jeszcze raz. Dopiero następnego dnia mogę zarejestrować się do neostrada.pl.

    Od pierwszego telefony do niebieskiej linii mija ponad miesiąc.
    Od założenia okablowania ponad 3 tygodnie.

    Sorry za cool story.

    •  

      pokaż komentarz

      Moja sytuacja( a co też ponarzekam na NEO):

      Mieszkam, można powiedzieć lekko, na wypizdowie ,30 km od Rzeszowa. Dwa lata temu kiedy zawierałem umowę miałem oczywiście dostęp tylko do Neostrady(żaden inny internet na moim zad**iu nie miał racji bytu.) Od pół roku około 20tego dnia każdego miesiąca dzieją się dziwne rzeczy, ale to co było w tym przebiło już wszystko...

      19 maja nagle znika internet. Telefon na infolinie,krótka gadka. Babeczka przyjęła zgłoszenie i oczywiście powiedziała: " proszę czekać do 48h na techników". Zwykle przyjeżdżali tego samego dnia lub naprawdę z rana następnego. Ale tym razem śladu zero do tych dwóch dniach. Dzwonię. Dostałem informacje ,że "mają problemy i proszę poczekać do godziny 12.00. Czekam.

      Mamy 21 maj godzinę 12.00 . Dzwonię bo nikt nie przyjechał. Kobieta mi mówi że nie widzi zgłoszenia bo mają problemy z systemem. Nosz KUR...zaoferowała mi bezczelna złożenie nowego zgłoszenia. Ostatni raz się na to zgodziłem. Mija kolejne 48 godzin a techników nici, wiec dzwonię jeszcze raz. Po krótkim opierniczu i złożeniu reklamacjo-skargi na następny dzień są...ONI...TECHNICY.

      Oczywiście coś im się nie podoba w instalacji...ale po chwili dochodzą do tego że jest wszystko dobrze...a jednak nie działa. TECHNIK wpadł na pomysł zapodania nieco słabszego łącza 512Kb ( w umowie mam 1Mb) .Działa...zapytał czy może tak narazie zostawić,a usterki będzie szukał na liniach przez cała wieś.Obiecał,że zadzwoni jak idą mu postępy. Oczywiście telefonu zero. Niech mu będzie. Internet pochodził do wieczora.

      Dziś rano zgotowało mnie konkretnie. Dzwonię...operator proponuję mi nowe zgłoszenie...no weźże se pan puknij baranka w ścianę...kazał poczekać do 12.00 bo wtedy kończy się czas48 h. Tylko nie wiem skąd im się to wzięło skoro dwa zgłoszenia zdążyły się już dawno skończyć. Dzwonię o 12.00 gość mi mówi że usterka powinna być rozwiązana do 19.20. Nosz KUR poraz enty...Nie wytrzymałem...kazałem gościowi podać Imię i Nazwisko , poinformowałem , że wiem, iż rozmowy są nagrywane. Nie zgadniecie ...gość się rozłączył...zapisałem datę godzinę...tym ch**em zajmę się później. Tracąc ostatki nadziei dzwonię na szczęście ostatni raz . W końcu kompetentna osoba. Po krótkiej rozmowie i zapewnieniu że wszystkim się ów jegomość załatwi odłożyłem słuchawkę. Po pół godziny Internet wraca...1Mb jak w umowie...za 5 minut dzwoni technik , że powinno działać. Podziękowałem....

      Wiem, że długie dlatego podsumuję:
      - 2 babki przyjmujące zgłoszenie, któe giną w cudownych okolicznościach
      -1 gość, który bezpardonowo się rozłączył, gdy kazałem podać Imię i Nazwisko( chciał mnie zlać tym, że powiedział, iż do 19.20 będzie wszystko działać...pewnie o 19.00 kończył pracę)
      -1 kompetentny Patryk C. na infolinii który skoordynował moją sprawę.
      -1 kompetentny technik który znalazł usterkę na linii w pół godziny.

      Sam już nie wiem co o nich myśleć. Dobrze, że umowa kończy mi się we wrześniu...

    •  

      pokaż komentarz

      Przebiję was moją opowieścią. Mieszkam na zadupiu a jednak skrzynka ONU jest 150 metrów od domu. Wzywałem techników przez 3 lata zawsze nikt nie przyjeżdzał. Złożyłem skarge do UKE i przyjechał technik. Z uśmiechem mówi, że możliwości są tylko potrzeba 150 metrów kabla po słupie. Wiedziałem, że jak odjedzie to już go nie zobacze więc poprosiłem o nr tel. Odmówił bo oni ich rzucają, jutro może być gdzie indziej itd. ale obiecał, że jedzie zamówić kabel od TP i dzisiaj zadzwoni. Po godzinie dostaje telefon, myślę technik a tu nie technik a sama babka z Warszawy. Mówi, że technik przekazał, że trzeba drogę rozkopać i chyba sam rozumiem. Zatkało mnie. 12 minut się z nią kłócę, ze kabel po słupie zresztą skrzynką ONU jest po mojej stronie ulicy i sąsiad ma z tej skrzynki po słupie a mieszka za mną czyli DALEJ. Ona na to, ze to niemożliwe i na pewno źle technika zrozumiałem. Dostałem też pismo z UKE, że TP wyjaśnia, że nie ma możliwości technicznych i zamykają sprawe.
      Nosz k##!A MAĆ! Kłamią w żywe oczy bo im sie nie chce montować.
      A najlepsze, że nikt nie poda wam namiarów na technika, u mnie w mieście szukałem ich siedziby to jest ukryta na zapleczu innych budynków i znalazłem bo w salonie dali mi cynk.

    •  

      pokaż komentarz

      Chcialem tak na marginesie dodac ze jestem kurierem co biega miedzy innymi z tymi umowami i liveboxami (co jest wurwiajaca sprawa w sumie) i tez sie wielu podobnych historii nasluchalem... \chyba by miejsca nie wystarczylo w komentarzu... Ale sam kiedys mialem NEO i fruwalo tak jak powinno, niegdy nie mialem zadnych problemow, ale to w duzym miescie...

  •  

    pokaż komentarz

    na infoliniach TP często pracują studenci, a jak to studenci mawiają: "co masz zrobić dziś, zrób jutro". Moi znajomi pracowali na infolinii TP i trochę mi opowiadali o swojej "pracy", gdzie np. bez zgody abonenta włączali mu dodatkowo płatne opcje, po to by ten zadzwonił do nich z reklamacją, którą oczywiście rozpatrywali pozytywnie, a za każdą uwzględnioną reklamację otrzymywali dodatkowe pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bilajk:
      I jak niby ten klient dzwonił do konkretnego konsultanta (który miał potem dostać kasę za reklamację), skoro dla wszystkich klientów jest jeden numer - tzn ogólna infolinia?
      Słuchaj więcej cool stories od znajomych konsultantów słuchawkowych, to na pewno daleko zajdziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @paveua: każdy konsultant ma swój własny, że tak to nazwę "kod autoryzacji" i stąd wiadomo kto dokonał reklamacji czy zmian w właściwościach danego klienta.
      Następnym razem pytaj jeśli czegoś nie rozumiesz, a nie atakuj jak smarkacz.

  •  

    pokaż komentarz

    przepraszam z góry, bo to, co napiszę nie doda nikomu otuchy ani satysfakcji, ale korzystam z Neostrady 3 lata i niestety nie mogę narzekać. Wszystkie usterki techniczne usuwane były od ręki, a raz nawet facio przyszedł w niedzielę rano, aby wymienić nieszczelną puszkę na ścianie budynku, bo coś tam po ulewie fiksowało. Ostatnio wprowadziłem aneks do umowy i z 2Mb przeszedłem na 7Mb w środku miesiąca i będę płacił 10pln mniej niż poprzednio. Wiem, zachwalam, ale chyba słusznie. Ubolewam jednak nad tym, że dostawca, któremu od 3 lat jakoś ufam, stara się dmuchać w tyłki innych. Szkoda, bo po tym, co przeczytałem wyżej mam mieszane uczucia. Szczerze współczuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zostali poszkodowani przez wyżej wymienionych.