•  

    pokaż komentarz

    trzeba sie z tym poprostu pogodzic jesli chce sie jesc mieso

  •  
    b.......m

    +25

    pokaż komentarz

    no i co ? zabicie na wsi siekierą jest lepsze ? to są kurczaki hodowane chemicznie na sterydach :) Nie udawajcie takich super ekstra obrońców każdego :) Zaraz dacie taki film tyle , że o zabijaniu komarów...

    •  

      pokaż komentarz

      A gdzie jest Twoim zdaniem granica? W którym momencie zabijanie zaczyna być złe? Dałeś przykład komarów, a ja dam przykład szympansów. Czy gdyby zamiast kurczaków byłyby szympansy, Twoje sumienie zostałoby poruszone?

      Tu nie chodzi o zabijanie. Ludzie muszą jeść i zawsze będą zabijać zwierzęta. To co bulwersuje, to budowanie przez ludzi maszyn do zabijania i robienie tego na gigantyczną, niespotykaną wcześniej skalę. Poczytaj o tym, w jaki sposób działo się to w społeczeństwach pierwotnych, np. u Indian Ameryki Północnej. Zobaczysz zasadniczą różnicę.

      Na wsi człowiek obcuje ze śmiercią. Może ją traktować poważnie lub lekko, ale wymaga ona od niego jakiegoś stosunku, jakiejś decyzji. My w miastach o śmierci nic nie wiemy. Własną chowamy w szpitalach i hospicjach, a kotlet jest dla nas tylko kotletem. I to właśnie jest najniebezpieczniejsze - bo cywilizacja, dla której śmierć (nieważne, ludzi czy zwierząt) nic nie znaczy, prędzej czy później upadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitemar, mówisz tu o sądownictwie, że w więzieniach siedzi wielu niewinnych ale mi nie o to chodzi. Widziałeś, że ktoś zabił kilka niewinnych osób, wszystko jasne i przejrzyste i nie chodzi mi już o te prawo, że się myli w osądzaniu tylko ogólnie, że śmierć tych przestępców którzy są winni nie jest straszna.

    •  

      pokaż komentarz

      Zabijanie na wsi jest o tyle lepsze że te zwierzęta żyją (w większości przypadków) w jakiejś przestrzeni a nie takich halach bez miejsca do ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      msniezek - wytlumaczysz mi w jaki sposob zabijanie kurczakow majacych trafic do KFC ma sie nie odbywac na skale przemyslowa? 1000 ludzi ma stac z siekierami i po kolei zabijac kazdego z osobna?

    •  

      pokaż komentarz

      msniezek, porównaj sobie warunki życia kur na wsi w rzeźni

    •  

      pokaż komentarz

      Te kurczaki są specjalnie hodowane tylko po to żeby stać się potem kotletem, skrzydełkiem w panierce... itd. Taka śmierć wg mnie nie jest czymś złym... Od zawsze ludzi hodowali zwierzęta tylko po to by je później zabijać i zjadać, a to że w dzisiejszych czasach dzieje się to na taką skalę to przez to że w mieście nie masz czasu, miejsca, checi, umiejętności... etc. do hodowania zwierząt... Odpowiedzialny za to jest odpowiednia grupa osób która dostarcza mięsa reszcie społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie czy wy sie kiiedyś zastanawialiście nad tym wszystkim głebiej? Ilość ludzi na świecie jest przerażająco duża i dlatego nie mamy wyboru - musymi zywnosc produkowac w skali przemyslowej... To samo tyczy sie roslin genetycznie modyfikowanych, poprostu nie jestesmy w stanie (jako cywilizacja) dostarczyc tak ogromnej ilosci pozywiania bez zdobyczy nauki i techniki... Poza tym pamietajmy ze pomimo wszystkich tych 'udogodnien' miliony ludzi umiera z glodu poniewaz nie stac ich na 'zwykly' chleb (np. afryka)... Jezeli UE wprowadzi do tego ograniczenia w produkcji modyfikowanej zywnosci, problem takowej afryki sie poglebi!

      Poza tym nikt z nas nie chcial by placic za skrzydelko z kurczaka 20 zl ;-p

    •  

      pokaż komentarz

      stepBYstep Po pierwsze - owszem, da się bardziej humanitarnie. To jest kwestia priorytetów: koszty vs. humanizm. Przecież już w tej chwili w takich ubojniach stosuje się środki mające zapobiec cierpieniu tych zwierząt, np. gumowe nagarniarki itp. Gdyby ich nie było, efektywność byłaby identyczna, a produkcja tańsza - a jednak ktoś je z jakiegoś powodu zainstalował. Moje pytanie brzmi: skoro zgadzamy się, że cierpienie zwierząt ma znaczenie - dlaczego nie eliminować go dalej?

      Nie wspominam tu nawet o takich sprawach, jak problem efektywności: wielkim wytwórniom bardziej opłaca się zabijać więcej kurczaków niż poprawiać efektywność produkcji. I tak z jednego dwukilowego kurczaka powstaje X porcji KFC, podczas gdy wystarczy więcej staranności, a byłoby ich dwa razy więcej. Udka niewymiarowe, o innej kolorystyce, za chude lub za tłuste - są wyrzucane, mimo że stanowią pełnowartościowy produkt. Ale firma ma inną politykę, w której jakość życia zwierząt nie ma żadnego znaczenia. A tak nie powinno być.

      Słusznie mówicie, że w Europie prawa zwierząt są przestrzegane o wiele lepiej niż w USA. I jakoś nie zauważyłem, żeby europejskie oddziały KFC czy innych fast foodów chyliły się ku upadkowi. Czyli można lepiej - trzeba tylko odrobinę dobrej woli i nieco wrażliwości - ustawodawców oraz konsumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      Eee tam, mi tych kur nie szkoda. Siedzą całe życie w jakiejś hali i pewnie im na rękę to, że je ubiją. Co innego taka wiejska kurka, co sobie po łączce biega, trawke skubnie, robaczka wpałaszuje... taka to zna życie i pewnie jej smutno jak leży na pieńku... :(

    •  

      pokaż komentarz

      A jakie straszliwe zycie ma konopia indyjska :| Siedzi całe życie w skrzynce w czyjejś szafie, pod lampą, podlewana jakimiś ściekami tylko po to, by skończyć poćwiartowana i spalona :(

  •  

    pokaż komentarz

    Szokujące pewnie tylko dla tych, którzy myśleli, że kurczaki rosną na drzewach.

  •  

    pokaż komentarz

    W restauracji klient pyta kelnera:
    - Przepraszam, w jaki sposób przygotowujecie kurczaki?
    - W żaden szczególny, po prostu mówimy im: "Jutro umrzecie".

    :)

  •  
    W....r

    +41

    pokaż komentarz

    Biedne kurczaczki.
    Nigdy nie dowiedziały się o zewnętrznym świecie, są głupie jak buty i poza gdakaniem i chodzeniem nic nie umieją.
    Żałujmy ich.
    Co tam tysiące ludzi umierających na świecie.
    Ogłośmy żałobę bo umierają kurczaczki.

    •  
      O......t

      -11

      pokaż komentarz

      Tzn. twoim zdaniem należy wstrzymać się ze współczuciem wobec zwierząt i ukazywaniem okrucieństwa wobec nich tak długo, jak na świecie ludzie będą umierać śmiercią inną niż naturalna?
      Niektórzy ludzie są tak upośledzeni, że umieją jeszcze mniej niż te kurczaki, o zdolnościach niemowlaków nawet nie ma co mówić - nimi też byś się nie przejął, gdyby zbudowano taśmociągi służące do ich masowego zabijania?
      Strasznie nie lubię gdy ktoś bagatelizuje cierpienie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ornament, moim zdaniem jesteś po prostu przewrażliwiony. Okrucieństwo jest czymś normalnym w naturze i tego nie zmienisz. Gdyby każdy jaskiniowiec rozczulał się czy dać królikowi w łeb i go zjeść, czy wypuścić wolno, to gatunek ludzki wymarłby w ciągu jednego pokolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda, że nie pomyślałeś o związku, jaki jest pomiędzy zabijaniem ludzi a stosunkiem do zwierząt. Szkoda, że nie wiesz, że dzieci nauczone szacunku dla życia (jakiegokolwiek) i współczucia dla cierpienia (jakiegokolwiek) - będą lepszymi ludźmi, którzy może kiedyś przestaną się wzajemnie zabijać. A już kompletną pomyłką jest przeciwstawianie cierpienia ludzi i zwierząt - czyli Twoim zdaniem im więcej zwierząt będzie cierpieć, tym mniej ludzi? Te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego, obie są smutne i obu należy się nasza uwaga.

    •  

      pokaż komentarz

      msniezek: "Twoim zdaniem im więcej zwierząt będzie cierpieć, tym mniej ludzi?" Może zabrzmi to strasznie, ale w pewnych przypadkach tak. Czy odmówiłbyś głodującemu Murzynowi z Afryki zabicia kurczaka, aby mógł zaspokoić swój głód? Takie prawo natury - jeden zjada drugiego. O ile można ograniczyć zadawanie sobie cierpienia między ludźmi, tak w przypadku ogniw łańcucha pokarmowego jest to niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak nie ludzie je zjedzą to drapieżniki.
      Osobiście JA je wolę wszamać niźli jakiś wilk czy lis.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna