•  
    d.....n

    +333

    pokaż komentarz

    Ja wytrzymałem bez masturbacji (znaczy się prawie, ale o tym później).
    Dzień pierwszy- luzik, nawet nie pomyślałem.

    Dzień drugi- obudziłem się obok Zony i jedyne o czym myślałem to poranny numerek. Trzeba przyznać że to dzięki Żonie wytrwałem bo wiedząc o mojej próbie dała mi kosza. Stwierdziłem, że masturbacja nie jest niezbędna i sobie odpuściłem. Reszta dnia minęła normalnie.

    Dzień trzeci- Szedłem na rano do pracy. Obudziłem się normalnie. Nie odczuwając jakichś zmian w organiźmie. Problem zaczął się w drodze do pracy- dostawałem niekontrolowanych wzwodów. Po dotarciu na miejsce problem zniknął bo zająłem się służbowymi obowiązkami. Jako, że pracuję 24 godziny już do końca dnia nie miałem większych "jazd" ze wzwodem.

    Dzień czwarty- Od samego wyjścia z pracy miałem w głowie jedną myśl: "Jak wrócę to biorę szybki prysznic i zabieram się za Żonę". Poziom hormonu był na tyle wysoki, że z desperacji starałem się oszukać samego siebie, że to w końcu nie będzie masturbacja. Jak pomyślałem tak zrobiłem, jednak i tym razem decyzję o kontynuowaniu sprawdzianu podjęła za mnie Żona. Dostałem kosza. Do końca dnia chodziłem wk%#%iony i zachowywałem się jak cham.

    Dzień piąty- Znów pobudka obok pięknej Żony. Pomyślałem że dobrze będzie jeśli przeproszę ja za wczoraj. Oczywistym sposobem:) Jednak nawet nie było o tym mowy. Wzwód poranny trwał ok 1 godziny, co zaczęło mnie męczyć. Powiem szczerze że cały dzień nie mogłem się skupić. Miałem ze trzy podejścia do Żony, jednak za każdym razem twardo odmawiała. Frustracja zaczynała brać górę i już byłem blisko złamania się. Na szczęście się udało. Tej nocy miałem erotyczne sny. Bardzo intensywne. Na szczęście obyło się bez zmaz.

    Dzień szósty- Każde spojrzenie na Żonę powodowało uderzenie gorąca i charakterystyczne dreszcze towarzyszące mi przy zbliżeniach. Mogę powiedzieć że prawię dochodziłem od samego widoku. Moją Żonę zaczęło to bawić i zaczęła drażnić się ze mną. Po tym jak mnie podpuściła i później z radością odmówiła tak się wk%#%iłem że sam siebie bym nie poznał. Nie będę się wdawał w szczegóły, ale powiem Wam że utrata kontroli nad sobą przychodziła mi niezwykle łatwo. Z uwagi że jestem gentlemanem kwestia rękoczynów wobec kobiety nie wchodziła w grę. Do wieczora byłem już tak nabuzowany że widok Żony w bieliźnie spowodował wypływ pre ejakulatu. Wk%#%iony położyłem się spać.

    Dzisiaj- Rano obudziła mnie Żona. Nie wiem jak to napisać by było zrozumiale, a jednocześnie zachować pewną intymność więc napisze to tak: i tym razem podjęła za mnie decyzję. Tym razem jednak o przerwaniu eksperymentu, bowiem odzyskując świadomość i otwierając oczy mój członek już był pieszczony.
    Prawdę mówiąc skończyłem tak szybko, lub nawet szybciej jak przy pierwszym razie. Jednak doświadczenie robi swoje i okazało się to zaledwie początkiem...

    PS
    Przepraszam za zbytni ekshibicjonizm jednak czego się w imię nauki:) Jeszcze tylko subiektywne podsumowanie: Uważam ten czas za ciekawy, jednak czy warty tylu wyrzeczeń? U mnie poziom testosteronu zakłócał racjonalną ocenę sytuacji, co wcale nie było komfortowe. Do tego moja Żona stwierdziła że dla takich poranków jak ten może przeboleć te parę dni moich humorów, co mnie wcale nie cieszy z wiadomych przyczyn. Jednak z drugiej strony upewniłem się że nadal mnie pożąda bo w końcu to Ona nie wytrzymała:P

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: sex story rodem z forum o2.

    •  
      W........a

      +160

      pokaż komentarz

      @domofon: jeszcze tylko fotorelacje żony :D
      ps fajny opis, dzięki :)

    •  
      d.....n

      +80

      pokaż komentarz

      @Wykopkulwa: No co Ty. Już mam wyrzuty sumienia że aż tyle siebie odsłoniłem:P

    •  
      w......2

      +43

      pokaż komentarz

      @domofon: twardziel

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: A w rzeczywistości wyglądasz tak?

    •  
      d.....n

      +49

      pokaż komentarz

      @Daozi: Zajrzyj w mój profil i się nie kompromituj. Nie trzeba być w CSI by to sobie sprawdzić. Pisząc takie komentarze musisz być strasznie zakompleksiony. Udowadnianie samemu sobie swojej rzekomej wyższości w czymś pomaga? Daj jakiś namiar na swoje zdjęcie. Przy odrobinie wysiłku na moje masz. Zobaczymy czy przyjmiesz wyzwanie:)

    •  
      5.h

      +75

      pokaż komentarz

      @domofon: Znalazłem W sumie to przystojniak z Ciebie ;)

    •  
      d.....n

      +51

      pokaż komentarz

      @5th: Wiedziałem że wcześniej czy później ktoś to wygrzebie:P

    •  
      5.h

      +16

      pokaż komentarz

      @domofon: Strasznie ciężkie to było. Musiałem na pomoc wezwać ekipę z 4chana i karaczana :)
      Swoją drogą(już całkiem serio:P) fajne opowiadanie.Przynajmniej skutecznie od nauki odciągnęło. Prawdziwe :)?

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Ja też wytrzymałem. Ogólnie to powiem, wam, że fajnie, tylko mega mnie bolą jądra.
      Czy jeśli bym się nie masturbował i pił ciągle kawę, żeby nie iść spać (w nocy dochodzi do samoistnych zmaz), to czy w końcu wybuchłyby mi jądra?

    •  
      d.....n

      +6

      pokaż komentarz

      @5th: Prawdziwe. Ogólnie powiem Ci, że jestem raczej mało anonimowy przez co chyba wiarygodny. Przynajmniej tak mi się wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: wiesz że to miał być tydzień bez masturbacji a nie tydzień bez seksu ;p

    •  
      d.....n

      +21

      pokaż komentarz

      @morus12: Z tym że przy mojej Żonie w ogóle się nie masturbuje więc chciałem to potraktować jako tydzień bez wytrysku:)

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: No i dobrze, bo chodziło przecież ogólnie o zmiany w poziomie testosteronu spowodowane ejakulacją. Nie było mowy tylko o masturbacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @nnn: Tak naprawdę tu nie chodzi tylko o testosteron, ale o zwiększoną aktywność dopaminy w mózgu. W czasie wytrysku dochodzi do wyrzutu prolaktyny w mózgu, która działa konkurencyjnie z dopaminą tzn. jedno zmniejsza aktywność drugiego (dlatego też efektem ubocznym leków przeciwpsychotycznych jest hiperprolaktynemia, nadmiar prolaktyny), prolaktyna ma właśnie nas hamować po zaspokojeniu.
      A dopamina to neuroprzekaźnik odpowiadający m.in. za motywację czy przyjemność, nagradzające działanie narkotyków takich jak kokaina, amfetamina, alkohol czy marihuana opiera się właśnie na wyrzucie dopaminy, bądź też bezpośrednim pobudzaniu jej receptorów.
      Prolaktyna jest aktywna do 2 tygodni po orgazmie, więc w tym czasie wzrastają poziomy dopaminy, stąd też większe zapotrzebowanie seksualne.
      Druga sprawa, niezwiązana z prolaktyną, to to że w czasie stymulacji seksualnej następuje wyrzut dopaminy w mózgu co zmniejsza na jakiś czas czułość tych receptorów (tolerancja), stąd też jak zaprzestaniemy takich działań to będziemy bardziej zmotywowani w trakcie dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamw92: To sprawozdanie nadaje się na osobny wykop.

    •  
      i......L

      +5

      pokaż komentarz

      @domofon: hm, może ja nie jestem tak dojrzały płciowo albo coś, ale u mnie było tak jak u ciebie do dnia piątego (tylko że zamiast żony był plakat Angeliny Jolie - liczy się?), później oprócz porannego drzewa nic nie buzowało, po prostu nie myślałem nic o tym... I tak już jakiś miesiąc bez stosunku/onanizmu :)

    •  
      d.....n

      +7

      pokaż komentarz

      @izzardPL: Tak długo? To jesteś niezły. Jesteś pewien że ten brak popędu nadal mieści się w ogólnie przyjętych normach?:P A myślałem że będę tutaj najtwardszy z najtwardszych:)

    •  

      pokaż komentarz

      @izzardPL: Kłóciłeś się z plakatem?

    •  
      C.....t

      +1

      pokaż komentarz

      @domofon: Początki najtrudniejsze. Potem organizm daje na wstrzymanie, zamiast katować się na okrągło... podobno :) Natomiast Koledze faktycznie poszło jakoś łatwo podejrzanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      d.....n

      +3

      pokaż komentarz

      @kinlej: Widocznie obchodzi skoro czytasz i komentujesz. W związku z tym wygląda na to że jesteś jednym z tych kryptogejów stosujących mechanizmy wyparcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: oj tam ekshibicjonizm ;) dobrze opisane ;D

    •  
      d.....n

      +12

      pokaż komentarz

      @kinlej: Dlaczego usuwasz komentarz na który już padła odpowiedź? Boli Cie prawda czy ilość minusów ją potwierdzających?

    •  
      T........l

      +2

      pokaż komentarz

      @emot:
      Prawdopodobnie wydaliłbyś swoje nasienie wraz z moczem.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Odpowiedź niemalże naukowa. Daty, spostrzeżenia, konkrety, okoliczności! Może i był ekshi9bicjhonizm, ale w imię lepszego dobra, nie? :>

    •  
      d.....n

      +16

      pokaż komentarz

      @WD40: Było to przedsięwzięcie naukowe to i naukowo do tego podszedłem:P

    •  

      pokaż komentarz

      @emot: na filmie "wieczny student" był taki motyw psa z ogromnymi jajami... :] jak się wyżył na hot dogach (zawiła fabuła) to wróciły do normy...

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Nie będę odpowiadał na riposty na poziomie z podstawówki. Dorośnij.

    •  
      d.....n

      +18

      pokaż komentarz

      @kinlej: Nie musiałeś odpowiadać. Ale kultura nakazuje zostawianie posta na który juz padła odpowiedź. I to Ty dorośnij, bo osoba dorosła bierze odpowiedzialność za to co robi, a usuwanie postów jest niczym innym jak ucieczką przed odpowiedzialnością.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Usunąłem może minutę po napisaniu jak jeszcze nie widziałem odpowiedzi. Na przyszłość wyluzuj trochę i nie odświeżaj co pięć sekund strony sprawdzając czy już ktoś odpisał na komentarz.

    •  

      pokaż komentarz

      @domofon: Wynik eksperymentu jest szokujący - piątego dnia żona stała się piękna ;)

    •  
      C...................a via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @adamw92: jak utrzymać stały poziom dopaminy, motywacji?

    •  
      i......L

      +1

      pokaż komentarz

      @domofon: znaczy brak jak brak, czasami gdy ogląda się wykop i erotyczne fotki ciężko się "powstrzymać". Ale żeby mną miotało? Niespecjalnie, zachowuję witalność na wakacyjne przygody, a wzwody (prócz porannych, trochę długie są ~15min) mnie nie męczą, więc...

      Moim zdaniem ograniczenie się do raz w tyg. jest akurat, ale ja się testuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @adamw92: Mógłbyś polecić jakieś materiały na ten temat? Szczególnie interesowały by mnie te związane z wypływem różnych neuroprzekaźników na motywację.

    •  

      pokaż komentarz

      @CiemnaStronaNalesnika: Zapewne nie destabilizując go zbędnymi rozrywkami (jak masturbacja czy używki).
      @gl0wa: Nie jestem biologiem tylko się tym trochę interesuję. Na samej wikipedii (najlepiej angielskiej) jest sporo na ten temat, dobrze by było najpierw dowiedzieć się jak działa neuron, jak jest zbudowany układ limbiczny, jakie receptory są najistotniejsze w tym układzie (chyba to Cię najbardziej interesuje). I tak najistotniejszy wpływ ma tutaj dopamina.

      Jak ktoś chce sobie trwale zwiększyć poziomy dopaminy, to mam taką zapewne kontrowersyjną teorię (i nikomu nie polecam jej wypróbowywać), że można wywołać u siebie tego dokonać poprzez wywołanie stanu "schizofrenicznego", poprzez blokadę (antagonizm) receptorów N-metylo-D-asparaginianu (NMDA), co robią narkotyki zwane dysocjantami (PCP, czy popularny Acodin). Są to jakby symulatory schizofrenii, niektórzy używają ich (głównie uzależnieni od kokainy) żeby wyłączyć tolerancję na dopaminę. Bardzo możliwe, że ci antagoniści NMDA zwiększają liczbę receptorów dopaminy w mózgu, tak jak się dzieje to w schizofrenii (coraz więcej się mówi o przyczynie tej choroby jako nieprawidłowej pracy NMDA i kwasu glutaminowego). Dlatego też, symulując co jakiś czas schizofrenię za pomocą dysocjantów można by trwale zwiększyć liczbę i czułość receptorów dopaminowych, co zapewne skończy się na psychozie. Oczywiście to opieram na różnych hipotezach, możliwe, że jest też zupełnie odwrotnie (że wypalają receptory dopaminowe).

    •  

      pokaż komentarz

      @adamw92: Dzięki za odpowiedź. Temat jest bardzo ciekawy, na pewno go trochę podrążę.

  •  

    pokaż komentarz

    Aaaaaaaaaaa, to był tydzień BEZ masturbacji >.< Wiedziałem, że coś za łatwo mi idzie.

  •  
    s.....m

    +94

    pokaż komentarz

    Powoli zaczął się polepszać wzrok.

  •  
    P.......b

    +100

    pokaż komentarz

    Mnie nie poinformowano, że to w ogóle się rozpoczyna. Umywam ręce od porażki.