•  
    l............e

    +39

    pokaż komentarz

    Dla mnie też wygląda na zalany... a kilka laptopów w życiu już naprawiłem...

    •  

      pokaż komentarz

      @lubiesamsiebie: wystarczy nosić laptop ze sobą w różnych miejscach, temperaturach np. basen, łazienka, zima - przechodzenie z zimnego dworu z zamarzniętym niemal laptopem do ciepłego pomieszczenia - woda się skrapla nie ma siły...

      kwestia interpretacji w serwisie i ich dobrej woli, jeśli był zalany napojem to będzie lepkie, jeśli wpadł do wody to ślady będą inne... natomiast takie częściowe zalanie, skraplanie wody jest trudne w ocenie na ile to wina użytkownika

    •  

      pokaż komentarz

      @lubiesamsiebie: ja miałem komórkę wodochłonną według serwisu

    •  
      l............e

      -22

      pokaż komentarz

      @mobiltone: jeśli pozwalasz na skroplenie się wody na urządzeniu elektronicznym to po prostu nie jesteś odpowiedzialnym userem i nie należy ci się gwarancja, nigdy przenigdy nie należy wnosić z zimnego do ciepłego bez zabezpieczenia:)

    •  

      pokaż komentarz

      @lubiesamsiebie: oczywiście nie należy - trzeba go zapakować próżniowo z 10 torebkami pochłaniacza wilgoci i ogrzewać go stopniowo przez 37 minut nad palnikiem Bunsena jeszcze na zewnątrz - czyli na mrozie.
      U mnie w pracy na portierni mamy 10 takich stanowisk z palnikami (żeby nie było kolejek) i każdy z pracowników ogrzewa swojego laptopa przed wniesieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ikkiz: dokładnie, komentarz tygodnia

      a serio, to producenci sprzętu zwykle uwzględniają taką okoliczność, zwykle nie jest to dużo wilgoci, lustrzanka potrafi zaparować, a elementy płyty głównej mogą trochę zaśniedzieć (serio jest takie słowo)

      co może ale nie musi mieć wpływu na działanie, ale po latach z pewnością, proces korozji jest powolny ale bezlitosny...

    •  

      pokaż komentarz

      @lubiesamsiebie: Też mi się zdarzyło kilka razy prawić lapy i nie mam powodu aby nie wierzyć, że nie był zalany. Zalany, a ze śladami wilgoci to duża różnica. Coś na przyszłość. Bierz HP, ostatnio padł mi dysk więc do nich zadzwoniłem i kolejnego dnia zapukał kurier z nowym hdd, bardzo mi się to spodobało, zero dyskusji, żadnych wkrętów, wymiana i przeprosiny, super.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubiesamsiebie: Miałem okazję mieć do czynienia z serwisem firmy ASUS - w sklepie, w którym zakupiłem laptopa (Asus F3F Series)chciałem zmienić kość z pamięcią RAM na większą, czynność z pozoru prosta ale pracownik "nie miał wyczucia" i śrubki od klapki przeszły na wylot obudowy. Ewidentnie wina sklepu, zdarzyć się mogło każdemu - sklep oczywiście obiecał mi pokryć koszty naprawy (wymiana obudowy w serwisie ASUS), laptop był poza tym na gwarancji. Dla przezorności zrobiłem zdjęcia laptopa z każdej strony, przy pracownikach sklepu po czym odesłali go do serwisu ASUS. I po jakimś czasie otrzymałem laptopa - zauważyłem jednak, że brakuje zaślepki do karty pamięci SD - mała rzecz, ale zgłosiłem ten fakt dla sklepu i dali mi zapasową. W domu okazało się, że slot do kart pamięci SD nie działa - zdenerwowany (laptop był moim narzędziem pracy) zgłosiłem sprawę do sklepu, ci w sumie nie mieli nic wspólnego z tym całym zajściem ale laptop został ponownie oddany do serwisu ASUS. Okazało się, że "jakimś cudem" zostały uszkodzone piny w gnieździe (podobno wygięte) i stąd usterka - i wystawili mi na dzień dobry koszt naprawy na kwotę ok 500 zł, obarczając oczywiście winą mnie.
      Ze względu że laptop na firmę to nie przysługiwała mi pomoc Rzecznika Praw Konsumenta, miałem trochę więcej utrudnień ale po naciskach z mojej strony oni naprawili uszkodzone gniazdo a ja pokryłem koszty przesyłki kurierskiej.
      Do dzisiaj w tym laptopie padł już napęd DVD i karta WiFi - na dodatek pół roku po zakończeniu gwarancji.
      Zmieniłem teraz markę na DELLa i (odpukać) jest bez zarzutu.

      PS. Kolega miał kiedyś przypadek z laptopem odnośnie uszkodzenia matrycy - w serwisie ją uszkodzili. Nie zrobił jednak zdjęć i sprawę przegrał. Zalecam przed wysyłką robić zdjęcia!
      Aha, i te słynne "dziurki" : http://i52.tinypic.com/xbhisj.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @alonzo85: miałem problem ze swoim asusem dwa razy. Dwa razy ten sam. Nagrywarka nie wypalała płyt. Komputer był w serwisie w Koszalinie (chyba), naprawiali go wymieniając napęd, przynajmniej tak pisali w karcie gwarancyjnej. Na szczęście ominęły mnie problemy, teraz jednak znów komputer się psuje, trzeszczy w głośnikach. Więc idąc za Twoją radą tym razem się zabezpieczę fotkami. Za trzecim razem może coś się im tam zepsuć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mobiltone: natomiast takie częściowe zalanie, skraplanie wody jest trudne w ocenie na ile to wina użytkownika

      mysle ze zaden serwis nie bedzie wnikal na ile to wina uzytkownika a na ile zdarzenie losowe....laptop ma slady wilgoci i na tym sie konczy zainteresowanie serwisu.w idealnym swiecie serwisy i producenci dbaja o klientow...ale my nie zyjemy w idealnym swiecie

    •  

      pokaż komentarz

      @m4ni4ck: HP ma fajny serwis jak go ma... Jeśli laptop jest kupiony na firmę to gwarancja obejmuje jedynie 12 miesięcy (zamiast 24). Dodatkowo wymienione elementy nie przedłużają gwarancji (choćby na ten sam element). Reklamowałem baterię w HP która padła po pół roku użytkowania, nowo wymieniona padła po następnym pół roku - ale że to już było ponad 12 miesięcy od kupna (na fakturę) baterii już nie wymienili twierdząc że przy wymianie gwarancyjnej baterii nie jest na nią przedłużana gwarancja.

      W ciągu niecałych 1,5 roku padły dwie baterie i zasilacz...

    •  

      pokaż komentarz

      @radar22:
      No właśnie serwis hp ma najgorszą opinię z jaką można się spotkać :) Zwłaszcza jeżeli chodzi o Pavulony- serie dv6000, dv5, dv6 mają strasznie cienkie chłodzenie i od pieczenia często padają, zależnie od stopnia wykorzystania. Probooki i elitebooki są tych wad ponoć pozbawione, gdyż są tworzone przez inne wydziały firmy i prezentują ponoć całkiem inną jakość
      Swoją drogą bateria jest pierwszą rzeczą, która pada w laptopie i to normalne(zazwyczaj dają 6 miesięcy ograniczonej gwarancji), a fakt, że mają rok gwarancji dla firm unormowany jest prawnie i każdy producent taką daje.
      Z serwisem różnie bywa- każda firma ma i złe i dobre opinie, tyle, że tych dobrych ludzie na forach raczej nie wypisują.
      Swoją drogą setki ludzi zalewa swoje maszyny lub uszkadza w sposób mechaniczny, a potem rżną głupa odsyłając do serwisu więc i serwisanci lecą w kulki-czasami słusznie, czasami nie.

      A co do samych asusów- miałem w domu dwa i nigdy nie miałem problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Errad: Zgadzam się z tobą.

      Ja już od paru lat w domku mam 3 asusy, i jak do tej pory nie miałem z nimi żadnego problemu. Chyba mam szczęście :)

  •  

    pokaż komentarz

    Zostałeś oszukany przez serwis a nie przez firmę jaką z nazwy wymieniasz.
    Racji pewnie się człowiek nie dowie ani od Ciebie ani od serwisu ale ślady jakie serwis pokazał faktycznie wyglądają na zalanie lub niewłaściwe użytkowanie sprzętu. Mam laptopy wielu firm i z IBM oraz ASUS jest najmniej problemów. Chcesz kupować inny sprzęt twój wybór.
    Wymiana taśmy czy ogólnie majstrowanie w laptopie czy innym sprzęcie jest proste jak drut i spokojnie możesz to zrobić samemu szczególnie że musisz być fachmanem samodzielnie diagnozując usterkę. W laptopach jest tasiemka do ekranu? Hmmm. Z tego co napisałeś walnięta jest karta graficzna właśnie od wilgoci lub braku konserwacji. Ja bym powiedział że, cała płyta główna do wymiany i to z powodu niewłaściwej eksploatacji sprzętu i tak po ocenie fachowej i obejrzeniu sprzętu potraktował ciebie serwis. Chcesz obiektywnej ekspertyzy, wyślij sprzęt do serwisu zagranicznego, chcesz ekspresowej naprawy, skorzystaj z gwarancji międzynarodowej i idź do jakiegokolwiek serwisu w europie, przypuszczam że jak będą mieli zezłomowanego takiego kompa jak twój to zrobią ci to gwarancyjne, jak nie będą mieli części to potraktują ciebie dokładnie tak fachowo jak nasi.

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent:
      a ja tak z ciekawości zapytam, jak trzeba używać laptopa, żeby takie "zacieki" się porobiły, skoro chłopak nic na niego nie wylał i pewnie nie zalał? Pytam, bo sam mam min. asusa na stanie i nie chciałbym mieć podobnych problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @scraper: Słowo daje że nie mam pojęcia. Moje Laptopy w tym i ASUS były wielokrotnie zalewane wodą z kwiatków lub herbatą, używane w skrajnych warunkach na budowach, w samochodzie, na biwaku, działają 24h, przenoszone z zimnego do ciepłego, do IBMa nawet trafiła cała szklanka fusiatej kawy i nic nigdy się nie stało grubszego czego by nie dało się naprawić w domu.
      Wydaje mi się że to tak jak z autem, jak się dba tak się ma. A co z tym konkretnie było zrobione ocenić można tylko po tym jak się go dokładnie obejży. Ze zdjęć jakie były w tej skardze na markę zamiast serwis ja też bym wnioskował że był zalany. Autor zamiast skarżyć się na markę komputerów jedną z najlepszych powinien napisać skargę do producenta zamiast żalić się na typowe polskie postępowanie z konsumentem bo to co ja osobiście widzę to olewka ze strony polskiej firmy a nie producenta.
      Powinien skorzystać z międzynarodowej gwarancji i reklamować go za granicą gdzie nie ma się w nosie klienta. A robienie z komputera gąbki to już totalna abstrakcja. No chyba że ciepłego laptopa bierze się do chłodni i później wynosi to jedyny mi znany sposób na to by wilgoć się robiła wewnątrz urządzenia samoistnie :D A jak koniecznie chce mieć coś na co można się skarżyć to niech się zaopatrzy w Fujitsu albo jakiś Acer czy Sony czy inne ścierwo dostępne na rynku wtedy doceni co dobre. Strasznie nieuczciwe jest ocenianie obcej marki po polskim pseudo serwisie i nieuczciwym "normalnym polskim" podejściu do klienta.

    •  
      C...................a via Android

      +3

      pokaż komentarz

      @cia_agent: po co ci laptop na budowie? Przybijałeś nim gwoździe? :-P

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent:
      woda z kwiatków, herbala, kawa z fusami - ładnie dbasz o sprzęt, aż dziw że działają.

    •  

      pokaż komentarz

      @CiemnaStronaNalesnika: Budowy to nie tylko kopanie rowów i wbijanie gwoździ.

    •  

      pokaż komentarz

      @scraper: Mam ASUSa, X71Vn, problem ten sam - mianowicie paski na ekranie - poszukiwania w internecie wskazały na tasiemkę. Wysłałem go do serwisu, do Kołobrzegu, opisałem problem, dodałem też, że jeden z głośników trzeszczy (chyba czymś go kiedyś uderzyłem) oraz mam ryskę na matrycy--- oj tam, takie nie chcący. Laptop wrócił do mnie po 4 dniach i... gdyby nie rysa na dole, to nie poznałbym, że to mój laptop. Matryce - wymienili całą, głośniki też nowe, plus wszystko przeczyścili. Laptop wyglądał lepiej niż jak go ze sklepu odbierałem. Tak więc jak dal mnie serwis mają w 100% super!
      A odnośnie "pochłaniania wilgoci"... korzystam z niego w wannie, lepie z nim bałwany, rzucam sie z nim śnieżkami, pływam w kajaku, i biegam po porannej rosie i jakoś wilgoci nie załapałem.. więc, coś tu nie si?
      Jak o kompa dbasz, takiego kompa masz?

    •  
      C...................a via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @wicikumoza: oj no pewnie. Masz rację. Tak tylko zaKarolowowałem

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent: Mylisz się w dwóch sprawach.
      Raz, że Asus BYŁ dobrą marką, ale już wcale nie jest, nie tylko ze względu na polskie serwisy. Wydali ostatnio serię z wadą fabryczną - model bodajże K52F. Prawie wszystkie te laptopy miały niewystarczające zasilanie dysku twardego i spora cześć wróciła do ich serwisów, gdzie dorabiali jakieś zasilanie od picu.
      A dwa, że nie wiem jak Fujitsu czy Sony, ale Acer to teraz na prawdę dobra marka, próbują nadrobić stracone zaufanie z poprzednich lat. Sam kupiłem przeszło 2 lata temu Acera, bo przy swoich parametrach był tani i do tej pory nie miałem z nim najmniejszego problemu. Kilku znajomych też kupiło teraz Acera i sobie chwali. Nie wiem jak z ich serwisem, bo jest po prostu nie potrzebny.

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent: Ja miałam NTT CORINO (ekhm...). Zachowałam się mega nieodpowiedzialnie i zalałam go herbatą.Oczywiście wszystkie procedury zachowane itd., ale laptop się już nie włączył. Serwis stwierdził, że naprawa warta jest 1500 zł, zrezygnowałam od razu. Oddział (który na marginesie był firmą outsourcingową, nie wiem na jakiej zasadzie) dał mi za CAŁEGO laptopa z 400 zł. Dopiero później się dowiedziałam, że mogłam naprawić go na własną rękę za połowę tej kwoty... No ale czy ktoś, kto się zna na laptopach kupuje NTT? A może się mylę? :)

      PS. Toshiba natomiast przeżyła zalanie piwem i wodą. Nadal żyje i ma się dobrze. Chociaż nie jest jakaś z najwyższej półki.

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent: Acer... dwa razy leciał na gwarancji do Czech - szybka naprawa, za drugim razem w ciągu doby + przesyłka (4 dni). Jechał w sprawie wady fabrycznej - wyświetlacz LG do wymiany, potem karta WLAN przestała odpowiadać. Na serwis na pewno nie ma co narzekać.

    •  
      v.....i

      0

      pokaż komentarz

      Mi padła płyta w Asusie i próbowali mi wcisnąć kit, że to od przepięcia w sieci elektrycznej podczas burzy. Oczywiście gwarancji serwis nie uznał - oszuści i tyle z moich doświadczeń z ich sprzętem.
      Nigdy więcej asus.

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent: Jja też tak uważam... Szanuje rzeczy i od lat znam ASUSy jako laptopy niezawodne. I to te z nisko-średniej półki, nie z najdroższych.

      Słyszałem o odwrotnie zamontowanych kamerach internetowych w Asusach, czasem głośna praca po latach pracy w kurzu i pyle. Ale dwa lata biegania z laptopem nie rozumiejąc, że wilgoć nie tylko jest w kranie, stawie czy szklance ale wszędzie może naprawdę uszkodzić maszynę.
      Dokładnie tak jak z samochodem - cześć modeli każdej firmy jest wadliwa a nieodpowiednie użytkowanie tylko przyspiesza awarie sprzętu.

      Autorowi proponuję - kupić sobie wodoszczelnego, przeciw-uderzeniowego laptoka za 10,000 z 5 letnią gwarancją i mieć spokój z martwieniem się o użytkowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent: tylko, że ten polski pseudoserwis nie stał się z przypadku autoryzowanym serwisem ASUSa. Z gwarancji odpowiedzialny jest gwarant - ASUS. Jeśli źle dobiera sobie partnerów w Polsce, no to cóż... nie jest to wina konsumenta, tylko fatalna polityka producenta.
      Oczywiście wszystko przy założeniu, że ta wada nie była z winy Użytkownika. Jeżeli sprzęt rzeczywiście był zalany to nie co mówić, że serwis ma w d... klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @cia_agent: jeżeli od tylu lat asus sobie nic nie robi ze swoimi żałosnymi serwisami to niestety, ale to również świadczy o firmie = został oszukany przez firmę, bo to jej przedstawiciele nic sobie nie robią z ogromem negatywnych opinii o ich specjalistach i dalej z nimi współpracują. osobiście podobają mi się obecne asusy, ale z takim serwisem w życiu nie kupiłbym ich sprzętu (i zapewne podobnie postąpią inni, którzy mieli nieprzyjemność wysyłania sprzętu na naprawę gwarancyjną).

    •  

      pokaż komentarz

      @CiemnaStronaNalesnika: Laptop na budowie? Potrzebny do zamówienia materiałów, kontaktu z klientami, słuchania muzyki, oglądania motywujących pornosów, przedstawiania projektu lub zapoznania się z nim. Takie tam pierdoły faceta po zawodówce, wiesz jestem tylko tępym prostym introligatorem, budowlańcem, kierowcą, sztaplarzem, motorniczym, serwisantem komputerowym, elektrykiem, hydraulikiem, i takie tam pierdoły. Ale jestem zbyt ograniczony by wpaść na pomysł wbijania gwoździ laptopem. Ale wierzę że klasycznym prawdziwym IBMem nawet to mógł bym robić :D

    •  
      C...................a via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @cia_agent: widzę, że się przejąłeś. Ja tylko żartowałem. Nie wierzę w stereotypy :-P

    •  

      pokaż komentarz

      @scraper: Ta woda z kwiatków to zasługa ukochanej żoneczki i tego że lubię mieć kompa pod ręką, na moje nieszczęście to tylko niektóre przypadki jakie spotkały moje komputerki :) Częste upadki i wypadki to chyba normalne w życiu. A czy dbam? Staram się jak mogę, czyszczę pielęgnuję wymieniam uszkodzone podzespoły i reaguję za wczasu jak widzę że dzieje się coś niedobrego. Ostatnio testuję nalepki z grubej folii zabezpieczające przed rysami i w pewnym sensie przed upadkami. Polecam całkiem nieźle się sprawują do momentu próby zdjęcia :D w Każdym bądź razie jednego kompa mam w czarnym stroju z płomieniami a drugiego w pięknej wężowej skórze :D Co ciekawe po zaklejeniu Pada okazało się że działa i dość atrakcyjnie to wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @CiemnaStronaNalesnika: wykrzykniki nie leciały a ja jestem pogodną osobą i potraktowałem to z uśmiechem, spoko i dziękuje za konwersację. Nie należę to "tej" grypy ludzi którzy wszystkim się przejmują, biorą do siebie a potem w sieci warczą na każdego :F A jak pada jakieś pytanie to odpowiadam najnormalniej w świecie.

    •  
      C...................a via Android

      0

      pokaż komentarz

      @cia_agent: spoko, ja też dziękuję. ;)

  •  
    o.........y

    +12

    pokaż komentarz

    Prawie godzina jako znalezisko i bez MIRRORA? Wstydźcie się!
    Chciałem zrobić ale ScreenGrab wysiada...

  •  

    pokaż komentarz

    "Koszt diagnozy to 123zł brutto w przypadku odmowy późniejszej naprawy."
    Takie rzeczy w ogóle powinny być zakazane.

  •  
    S.......z

    +60

    pokaż komentarz

    czy ktos w momencie zakupowania laptopa wspomnial, ze jedna z jego cech jest "chloniecie wilgoci z otoczenia"?
    Jesli nie, to sprawa jest jasna - reklamuj z tytulu niezgodnosci towaru z umowa

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna