•  

    pokaż komentarz

    A żyjemy ponoć w wolnym kraju chroniącym obywatela...

    •  

      pokaż komentarz

      @rybak17: No właśnie. Państwo chroni dzieci przed głupotą i ignorancją rodziców.
      Jakby rodzice ze względu na swoje przekonania nie pozwolii na transfer krwii albo przeszczep to też byscie protestowali, że to ograniczenie wolności?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dralax: chroni dzieci wlepiając rodzicom kary niezgodnie z prawem?

    •  
      E....a

      +25

      pokaż komentarz

      @Dralax: Fakt - codziennie do szpitali przychodzą osoby, które razem z "dzień dobry" kładą papier stwierdzający, że nie zgadzają się na podawanie krwi, osocza itp. z powodu wyznawanej religii. Żaden lekarz lub położna nie czuje się dobrze wiedząc, że w razie czego nie może uratować dziecka. I raz na kilka lat dochodzi do sytuacji, w której matka lub dziecko umierają(chociaż są procedury prawne pomagające ratować dziecko, matkę nie). Oburzenie społeczne jest wielkie. Tutaj rodzice nie chcą szczepić dziecka na groźne choroby - mówimy o prawie do wyboru. Różnica polega na tym, że to drugie jest dosyć często omawiane w telewizji i wpisuje się w ostatnio modny trend eko-rodzicielstwa. Z jednej strony mamy nieszkodliwe tetrowe pieluszki i żywność ekologiczną, a z drugiej niechęć do szczepień i głośne krytykowanie większości procedur medycznych, które o czym się już mówimy dużo ciszej - w przypadku komplikacji ratują życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rybak17: Chroni dzieci za pomoca przymusu szczepień. Jedynym błędem jest tu brak środków prawnych do wyegzekwowania tego zapisu, a nie sam zapis jak twierdzą ci rodzice.
      Kary nielegalnie wlepia lokalny sanepid, nie państwo.

    •  
      i......x

      -20

      pokaż komentarz

      @Dralax: to rodzice muszą chronić dzieci przed państwem. W innym wypadku najlepszym sposobem wyhodowania nowego obywatela byłoby oddanie dzieci do sierocińca. Co do transfuzji lub przeszczepu jeżeli takie są przekonania rodziców to powinni mieć do tego prawo. Jeżeli ich dziecko umrze to nie przekażą swoich genów następnemu pokoleniu. Ewolucyjnie zostaną wyparte geny tych osobników które nie pozwalają na przeszczep lub transfuzje krwi. Problem sam się rozwiąże.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox: niepozwalanie na transfuzje i przeszczepy nie jest genetyczne. Nic się nie rozwiąże.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox: jednak niektórzy twierdzą że uszczęśliwianie na siłę jest lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox: W tym przypadku nie chodzi o geny, a o przekonania światopoglądowe, religijne itp. Tego się nie dziedziczy poprzez geny, ale na drodze wychowania i wpajania poglądów. Tutaj potrzebna jest edukacja społeczeństwa w pewnych sprawach. Problem sam się niestety nie rozwiąże.

    •  

      pokaż komentarz

      @rybak17: Wlaśnie jako cżłowiek liberalny zdałem sobie sprawę że ten temat jest.... trudny dla mnie. Z jednej strony zawsze byłem za wolnością obywateli i uważałem że rodzice zwykle wiedzą lepiej jak wychować dziecko niż państwo, ale ze szczepieniami jest.... inaczej. Koniec końców szczepienia w porównaniu do antybiotyków, sa naprawdę dobre i potrzebne, dzięki nim WYELIMINOWANO niektóre choroby, a nie jak antybiotyki które tylko niwelują objawy żeby przypadkiem ktoś nie wyzdrowiał i nie przestał kupowac leków. Z drugiej strony dziecko jest za małe by decydować o sobie, a głupota rodziców może kosztować to dziecko bardzo dużo, w momencie śmierci takiego dziecka na chorobe na którą mogło się zaszczepić, nie widze różnicy pomiędzy tym a aborcją w wieku np. 4 lat, w końcu i tu i tu pozbywamy się dziecka i to właściwie na prośbę rodzica. Jak wspomniałem na początku jestem liberalny i mam ogromy dylemat - wiem jak głupi są ludzie, z drugiej wiem jak głupie jest państwo i jak może rozszerzać swoją chęć ingerencji. Stąd wydaje mi się że jedyne wyjście to zostawić tak jak jest, cyzli koniec końców rodzic może odmówić szczepienia, a z drugiej strony nałożyc ogromne kary jak coś dziecku by się stało przez taką głupotę rodziców.

      Prywatna służba zdrowia by rozwiązała ten problem, bo w momencie podpisywania ubezpieczenia dla dziecka byłby tam zapis że dziecko będzie leczone tylko i wyłącznie jak zostanie zaszczepiene na dane choroby, bo dla ubezpieczyciela lepiej yłoby zapobiegać chorobie niż potem ją leczyć. Wiadomo że np. tańsze ubezpieczenia (ale i tak zapewne wyszłoby taniej niż teraz się płaci do kolejnej czarnej dziury zwanej NFZ) wymagałyby co pół rocznej kontroli zdrowia takiego dziecka (i dorosłego), a droższe np. corocznej, w wyniku złamania umowy czegoś takiego zostaje sie bez leczenia, więc kazdy by dbał jednak o to. To pogodziłoby wymuszanie szczepien z liberalnymi poglądami, ale z państwowa służbą zdrowia to cięzko ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: Tu by się przydała uczciwa publiczna debata ekspertów którzy są za i przeciw oraz rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: Antybiotyki nie niwelują tylko objawów, bo zabijają przecież mikroorganizmy, czyli źródło choroby zakaźnej, ale nie zagwarantują ci zabezpieczenia, jedynie wyleczenie.
      Jeśli z kolei kwestia szczepień ma być dylematem moralnym liberałów, to proszę spojrzeć na to z tej strony: wolność jednego ograniczona jest przez wolność drugiego, wszyscy się zgadzają. Szczepienia to nie sprawa w stylu: ja się szczepię, ty nie, każdy wybiera dla siebie - bowiem skuteczność jest największa przy zaszczepieniu 95% populacji i mamy wtedy opcję całkowitego wyeliminowania choroby. Skoro na wojsko idą pieniądze każdego obywatela, dlaczego na walkę z drobnoustrojami mamy ich nie wydawać, kiedy każdy choruje? Stosunek zysków do wydatków obu przypadkach (przy racjonalnym zarządzaniu oczywiście) jest tak duży, że nikt nie powinien kwestionować ich zasadności. Na koniec dodam jeszcze, że lista szczepień obowiązkowych jest i tak możliwie najmocniej okrojona, właśnie ze względów finansowych. Dlatego część szczepień powinno się przyjąć dodatkowo we własnym zakresie (patrz szczepienia zalecane)

      - Szczepionki to nie jest sprawa osobista, chodzi o bezpieczeństwo epidemiologiczne całego społeczeństwa - ten akapit artykułu najlepiej podsumowuje zasadność szczepień obowiązkowych nawet w przypadku, gdyby cała służba zdrowia miałaby zostać sprywatyzowana.

    •  
      i..........r

      +4

      pokaż komentarz

      @Loloman: Antybiotyki nie leczą objawów. Wręcz przeciwnie. Antybiotyk zabija bakterie, i choćbyś nie wiem co na ten temat pisał, nie jest to kwestią opinii, a faktu. Problemem jest masowe przepisywanie antybiotyków w sytuacjach, w których nie jest to potrzebne, a nie nieskuteczność antybiotyków w wyniku ich właściwego stosowania.
      @rybak17: Taka debata nie ma sensu, bo byłoby to starcie przekonań nieopartych na żadnych faktach, z racjonalnymi argumentami. Każdy ekspert stwierdzi jednoznacznie - szczepionka działa i jest dobra. Wystarczy podstawowa (!) wiedza z zakresu działania układu immunologicznego (drugi - trzeci rok biologii, żadne klonowanie owiec) żeby znać ogólny mechanizm działania szczepionek. Ale skoro ktoś wierzy, że szczepionki są niebezpieczne i że cały świat próbuje mu je wcisnąć, żeby go zabić, to podejrzewam, że nikt mu już nie jest w stanie wytłumaczyć, że się myli. Tym bardziej naukowiec, który jest przecież uosobieniem zła dla takiego antyszczepionkowca.

      Jestem zdania, że nie ma nic gorszego niż ktoś, kto myśli, że wie w danej kwestii więcej niż cała rzesza specjalistów. A tak to wygląda - ekomama przeczyta tekst na poziomie mniej - więcej połowy komentarzy pod tym wykopem i już jest gotowa do dyskusji z doktorem nauk medycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Dlaczego nic? Wystarczy otwarcie powiedzieć ,,w dupie mamy wasze chore pomysly i jeżeli dziecko będzie potrzebowalo przeszczepu lub transfuzji to je dostanie." Dorosly czlowiek jak chce umierać na glupotę to niech umiera, zmuszać go nie będę. Tylko niech dzieci nie krzywdzą.

    •  
      i..........r

      +4

      pokaż komentarz

      @Ryu: Dziwią mnie Twoje plusy w kontekście panującego na wykopie przeświadczenia, że dziecko jest własnością rodzica.

    •  

      pokaż komentarz

      @introligat0r: To jest jedno z tych dziwnych znalezisk pod którymi jakoś tak rozsądek dominuje, a nie ideologia.

    •  

      pokaż komentarz

      W teorii antybiotyki mają to robić, pewnie spora częsć działa tak jak mówicie, ale sam się przekonywałem że często antybiotyki jedynie co robią to osłabiają organizm i przedłużają chorobę, choć z lżejszymi objawami - czego to wina cyz złych antybiotyków to nie wiem. Oczywiście nie mówię że tak jest zawsze, ale nawet ze względów finansowych nie opłaca się ludzi leczyć skoro można na tym zarabiać.
      I rzeczywiście pod względem bezpieczeństwa epidemiologicznego można zmusić ludzi by szczepili siebie i dzieci....

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: Antybiotyki z definicji zabijają mikroorganizmy. Tak jest i nie podlega to żadnej dyskusji, tak samo jak fakt, że szczepienia zapewniają skuteczną odporność.
      Nieskuteczność antybiotyków wynika z podania niewłaściwego antybiotyku, w nieodpowiedniej dawce lub z niedoborów immunologicznych leczonego pacjenta.
      Istnieje wiele różnych rodzajów antybiotyków, skierowanych przeciwko różnym rodzajom, gatunkom, szczepom bakterii (jedne o szerszym, inne z węższym spektrum działania). Bez badań laboratoryjnych lekarz nie jest w stanie stwierdzić ze 100% pewnością co ciebie zaatakowało, przy pierwszej wizycie podawany jest antybiotyk o szerokim spektrum i najczęściej się trafia, jesteś zdrowy. Niektóre bakterie nie będą jednak wrażliwe na antybiotyk z natury, inne wykształcają swoistą oporność i potrzebne jest dalsze leczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dralax: To może od razu państwo niech weźmie moje dzieci na wychowanie i utrzymanie, skoro tak bardzo lubi wpier..... się w czyjeś życie?
      Nie transfer. Transfer to możesz mieć danych. Tylko transfuzja. świadkowie Jehowy nie zgadzają się na to, bo zabrania im tego religia i nikt nie ma prawa ich do tego zmuszać. No chyba, że państwo chce łamać konstytucję?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vvornth: No jeszcze tego brakowało, żeby mi ktoś mówił jak mam swoje dzieci wychowywać. To o czym mówisz nazywa się "propaganda".

    •  

      pokaż komentarz

      @grajlord: Nie wspomniałeś, ze antybiotyki zabijają też naturalną florę bakteryjną. Niszczą wszystko. Nie działają w sposób wybiórczy. " A ty jesteś dobrą bakterią, to zostawimy Cię w spokoju".

  •  

    pokaż komentarz

    _Stowarzyszenie walczy jednak o prawo rodziców do decydowania o szczepieniu dzieci. Pod listem do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie zebrało już 2,5 podpisów._

    Aż 2,5 podpisów O_o
    Tzn. założyciele i dziecko się podpisały, wielki sukces ;)

    A tak serrio sam jestem przeciwny takiemu przymusowi tym bardziej że sam planuje mieć dzieci.

  •  
    k.....a

    +13

    pokaż komentarz

    Dawno nie było jakiejś prawdziwej zarazy, która wygubiłaby 25% lub więcej populacji - wtedy takich domorosłych medyków - filozofów byłoby zdecydowanie mniej. Większość tych debili nie zdaje sobie sprawy, od jakich dramatów i zagrożeń wybawiły nas programy powszechnych szczepień. Moja prababcia podczas epidemii czerwonki straciła 4 z 5 synów w ciągu 2 dni. Przeżył tylko mój dziadek.

  •  
    D...............n

    -18

    pokaż komentarz

    Ostatnie zdanie: "(...)bo przecież dziecko nieszczepione jest najbardziej narażone na groźne choroby i powikłania z nimi związane. "

    Chyba jest właśnie najbardziej odporne bo nie jest zatrute szczepionką.

    Polecam to wideo:

    Dr Andre Kulisz - Szczepić czy nie szczepić?
    http://www.youtube.com/watch?v=OvtJg8zktYk

  •  

    pokaż komentarz

    współczuje tym dzieciom, wyobraźcie sobie jak przej##!ne muszą mieć dzieci np takiej astromarii

    zakop za obrazek