Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.

Policja chwali się, że łamie prawo

@iulius derepublica.blox.pl #polska #policja #warta #poznan #rzeka #mandaty #piwo #picie

Policjanci z komisariatu wodnego w Poznaniu postanowili opowiedzieć dziennikarce, jak wystawiają mandaty niewinnym ludziom.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze osoba karana mandatem może odmówić przyjęcia, a potem przed sądem udowodnić swoje racje.

    •  

      pokaż komentarz

      @claudio1: Teoretycznie tak, ale nawet prokuratorzy nie znają prawa ;-( Sytuacja mojego kolegi, był głupi i po jednym piwie wsiadł na rower. Policja go zgarnęła zrobiła mu badanie i wyszło, że ma 0,45 promila w krwi (wynik już po przeliczeniu i to nie to samo co w wydychanym powietrzu). Po paru miesiącach rozprawa sądowa. Sprawdził przepisy i pojechał na rozprawę. Teraz wiem, że dużo ryzykował jadąc bez adwokata, bo prokuratorzy nie przestrzegają prawa. Otóż idiota prokurator stwierdził, że popełnił przestępstwo i zaproponował ugodę, oraz wyrok 3 lata w zawieszeniu. Kolega na szczęście wiedział, ze według kodeksu karnego wynik poniżej 0,5 promila to wykroczenie a nie przestępstwo i na taką wspaniałomyślną ofertę prokuratora się nie zgodził. Na rozprawie sędzia przyznał koledze rację i dostał zakaz prowadzenia pojazdów na pół roku. Nie rozumiem dlaczego prokuratora, nie spotkały żadne konsekwencje za rażące braki w znajomości prawa i złą kwalifikację czynu?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Jest jeszcze opcja, że prokurator świadomie zaproponował coś takiego licząc na niewiedzę/strach/coś innego twojego kolegi by podbić sobie statystyki. Chociaż takie zachowanie jest tak samo nieprawidłowe jak nieznajomość prawa...

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: dlaczego? "bo to Polska, nie elegancja Francja".

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: To jedno piwo musiało być zajebiście mocne. Dużo mocniejsze od super stronga Donnera 9%.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: bo kolega nie złożył żadnego zażalenia, prokurator ma przełożonych, jeżeli dopuścił się wykroczenia lub przestępstwa można mu wytoczyć proces cywilny, nic się samo nie dzieje ...

    •  

      pokaż komentarz

      @van: Nie wiem czy nieznajomość prawa przez prokuratora to przestępstwo... Zawsze można złożyć skargę, ale raczej nie pociągnie to za sobą żadnych konsekwencji. A powinien, nawet nie duże jak brak premii, chodzi o to żeby nie opłacało się podejmować decyzji niezgodnych z prawem.

      Proces cywilny w Polsce w podobnej sytuacji jest raczej chybiony, czego mój kolega miałby się domagać? Tak naprawdę nic na propozycji głupiej ugody nie stracił, a odszkodowanie za straty moralne w polskim prawie nie istnieje.

    •  
      Z............................y

      +1

      pokaż komentarz

      @Andr3v:
      Jest jeszcze opcja, że prokurator świadomie zaproponował coś takiego licząc na niewiedzę/strach/coś innego twojego kolegi by podbić sobie statystyki

      W państwie prawa za coś takiego byłby dożywotni zakaz wykonywania zawodu.

  •  

    pokaż komentarz

    "Rozumiecie? Nie mogą pozwolić obywatelom na robienie czegoś w stu procentach legalnego."

    A ja sądziłem, że picie alkoholu w takich miejscach jest zakazane...

    •  

      pokaż komentarz

      @Onde: nie jest. Przeczytaj ustawę o wychowaniu w trzeźwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @iulius: czyli gdy policja zawita na wał przy rzece, nie ma podstaw prawnych by karać za spożywanie alkoholu?

    •  

      pokaż komentarz

      @iulius: Nie byłbym tego taki pewien. Do tej ustawy dochodzi to co ustaliła gmina. Mogła zakazać picia alkoholu na wałach - i w tym przypadku tak zrobiła. Picie nad Wartą jest karane mandatem.

    •  

      pokaż komentarz

      @bojas1: nie, nie jest. Uchwała rady miasta w sprawie zakazu sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych w miejscach wskazanych, nie wymienionych w ustawie o wychowaniu w trzeźwości nie wymienia wałów, mostów ani niczego innego, co znajdowałoby się nad Wartą. W razie wątpliwości: plaż ani kąpielisk tam nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @iulius: patrz na post khazul - dalej twierdzisz ze nie ma?

    •  

      pokaż komentarz

      @bojas1: zobacz tekst uchwały. Nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @iulius: p%$%%%!enie. Oczywiście, że ustawa zabrania, bo mowa jest o miejscach publicznych. Miejsce publiczne to każde miejsce publicznie dostępne. End of story

    •  
      b......2

      +18

      pokaż komentarz

      @KazimierzG: pokaż mi tekst ustawy w ktrórym napisane jest o miejscu publicznym?

      Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
      1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
      2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
      3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
      4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
      5) skreślony,
      6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego jednostek wojskowych.
      2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.
      1a. skreślony,
      2. skreślony.
      3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.
      4. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających więcej niż 18% alkoholu w domach wypoczynkowych.
      5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5% alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.
      6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych.
      7. Minister właściwy do spraw transportu oraz minister właściwy do spraw gospodarki morskiej, w drodze rozporządzenia, określą zasady i warunki sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na morskich statkach handlowych w żegludze międzynarodowej, w pociągach i samolotach komunikacji międzynarodowej oraz w międzynarodowych portach morskich i lotniczych.
      8. Minister właściwy do spraw zagranicznych określi, w drodze rozporządzenia, wypadki i okoliczności, w których, uwzględniając zwyczaje międzynarodowe, dopuszczalne jest podawanie i spożywanie nieznacznej ilości napojów alkoholowych.

      http://www.slaskie.pl/kopm/ustawa1.html

      Więc nie bądź idiotą i lepiej się zamknij. Endof

    •  

      pokaż komentarz

      @kawior102: Deptanie wałów jest zabronione, dostaniesz po prostu inny mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawior102: niema , ale i tak karzę , ja do dziś nie zapomnę swojego nadzwyczajnego mandatu "sto zotych" i to słownie ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Przykro mi ale w tym kraju na wszystko jest paragraf:
    Pismo od Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie picia alkoholu nad Wartą
    Link do uchwały Rady Miasta Poznania

    Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @khazul: a może byś najpierw przeczytał uchwałę, do której linkujesz? Powtarzam, nie ma tam mowy o terenach nadwarciańskich.

    •  
      s.....h

      -1

      pokaż komentarz

      @iulius: w uchwale jest dokładnie to co napisał rzecznik. Czy tereny nadwarciańskie nie łapią się do tego zakresu?

    •  
      b......2

      +10

      pokaż komentarz

      @stingah: w uchwale Rady Miasta Poznania nie ma nic nt. terenów nadwarciańskich:
      Na terenie Miasta Poznania wprowadza się w następujących miejscach zakaz sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:

      1. na terenach rekreacyjnych przeznaczonych dla dzieci i młodzieży,
      2. w pomieszczeniach wspólnych budynków wielorodzinnych (np. na klatkach schodowych i innych ciągach komunikacyjnych w budynkach, w piwnicach, na strychach, w garażach podziemnych itp.) oraz na posesjach wokół budynków wielorodzinnych (np. w bramach, na dziedzińcach i na podwórkach),
      3. na parkingach,
      4. na kąpieliskach i plażach poza wyznaczonymi miejscami, przeznaczonymi do ich spożycia na miejscu w punktach sprzedaży tych napojów,
      5. w barach mlecznych,
      6. na cmentarzach za wyjątkiem kultywowanych przez grupy religijne i etniczne tradycyjnych obrzędów i zwyczajów, pod warunkiem iż nie łamią one ogólnie przyjętych zasad współżycia społecznego.

    •  
      p....3

      +14

      pokaż komentarz

      @bumfank2: Ja z kolei od pana szkieła wypisującego mi mandat usłyszałem, że jest zakaz spożywania w miejscach publicznych, a miejsce publiczne to miejsce ogólnodostępne. Nie pogadasz..

    •  

      pokaż komentarz

      @bumfank2: Punkt 4-ty: Plaża - mogłaby zostać przy uogólnieniu definicji wykorzystana jako opis brzegów Warty.
      Ogólnie uważam, że to oczywiście idiotyzm. Parę miesięcy temu byłem pierwszy rekreacyjnie w Berlinie i co mnie zupełnie zaskoczyło? Bezproblemowe publiczne spożywanie alkoholu, grille i imprezy prywatne w publicznych parkach. I najlepsze jest to że większość tego grzecznie i z kulturką. Możliwe że dla nas to po prostu coś nieosiągalnego z powodu właśnie stanu kultury osobistej przeciętnego Polaka, ale takie zakazy chyba niekoniecznie to zmienią. U nas automatycznie domniemane jest prawnie to że pijany obywatel jest wandalem i potencjalnym przestępcą. Uważam jednak, że stać nas na więcej i do tego przestrzeń publiczna jak parki i plaże mają służyć rekreacji a nie być tylko do oglądania lub biernego siedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @phex23: nie przyjmujesz mandatu, idziesz do sądu, wygrywasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @iulius: tiaaaaa.......

    •  
      b......2

      +19

      pokaż komentarz

      @phex23: a myślisz, że co? Kumple jakiś czas temu wracali z grilla z butelką wódki w ręce. Nie pili. Podeszły szkieły i poszedł mandacik. Jeden kumpel przyjął, drugi nie argumentując to tym, że niesie butelke z grilla i nie pili jej tutaj w Parku. Sprawa została skierowana do sądu i kolega wygrał po pierwszym posiedzeniu. I tyle. Jak będziemy przyjmowali mandaty za byle gówno bez prawnie to idioci będą nam je wciskali, a jak będziemy mówili NIE to będą musieli spędzić sporo czasu na papierkowej robocie i jeśli większość spraw ci idioci przegrają to albo przestaną być tacy nadgorliwi albo ich wywalą ze służby, aby nie mieć problemów przez takich idiotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @HunterMac:
      Parę miesięcy temu byłem pierwszy rekreacyjnie w Berlinie i co mnie zupełnie zaskoczyło? Bezproblemowe publiczne spożywanie alkoholu, grille i imprezy prywatne w publicznych parkach.

      Anegdota w temacie:
      na niedawnym Openerze tradycyjnie była masa obcokrajowców. Większość popadała w zdumienie widząć "wydzieloną strefę gastronomiczną", czyli miejsce w którym można było nabyć i wypić piwo, potem przejść przez bramkę z ochroną i dopiero iść pod scenę.

      Otóż jest to precedens na skalę światową, nałożony na organizatorów niedawną (sprzed bodaj roku), nową Ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych. Tak, dobrze dzwoni - tą ustawą, która miała być remedium na kibolskie zadymy na stadionach, a skutkuje tym, że bardzo groźny festiwalowicz nie może się napić chrzczonej wody o smaku piwa i zawartości alkoholu 1% w czasie koncertu.

    •  

      pokaż komentarz

      @phex23: jest zakaz picia na "ulicach, placach i w parkach" - zależy gdzie piłeś :)

    •  
      S............m

      -4

      pokaż komentarz

      @bumfank2: Nie znam szczegółów, możliwe. Aczkolwiek, takich spraw jest bardzo wiele, w sądzie często nawet ich nie czytają, obwiniony dostaje wyrok nakazowy i koszty sprawy. Wiem, bo miałem praktyki w sekcji wykonywania orzeczeń, w grodzkim sądzie (jeszcze jak były). Chyba uważają tam, że pieniacze, czyli Ci co słusznie dostali mandat i nie przyjęli nie będą pisać sprzeciwu, a jeżeli ktoś rzeczywiście był niewinny to będzie walczył o swoje. Co ciekawe, przy środku odwoławczym jakim jest sprzeciw od wyroku nakazowego mamy brak zakazu "reformationis in peius", mówiąc po ludzku sąd może orzec wyższą karę niż wcześniej...

      Co do opisanej sytuacji w znalezisku: Miejsce publiczne służy zaspokajaniu potrzeb użytkujących je osób, m.in. w zakresie rekreacji, wypoczynku, komunikacji, edukacji. Najczęściej stanowi własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Nie jest jednak wykluczone, by było ono własnością innych podmiotów. Drogi wodne wraz z brzegami to też miejsce publiczne. Mandat wlepiony zgodnie z prawem. A to czy prawo jest sensowne to już inna sprawa.

    •  
      b......2

      +2

      pokaż komentarz

      @SacrumProfanum: następny, gdzie w ustawie jest miejsce publiczne? Jezus maria! http://www.wykop.pl/link/804963/policja-chwali-sie-ze-lamie-prawo/#comment-5855315 tutaj masz wypisane wszystkie miejsca jakie są w ustawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bumfank2: hm, a to nie jest przypadkiem tak, że w wypadku przegranej rozprawy ponosi się jej dodatkowe koszty? a jeśli tak, to jakie one są?

    •  

      pokaż komentarz

      @SacrumProfanum:
      ja też ostatnio dostałem wyrok w postępowaniu nakazowym i co? odwołałem się i wszystkim polecam, bo umorzyli :)

      mój brat po studiach prawniczych powiedział mi że najważniejszą zasadą prawną jest "kto nie krzyczy dostaje po dupie"
      trzeba się odwoływać i walczyć o swoje bo znacznie więcej można na tym wygrać niż stracić

  •  
    z....u

    +20

    pokaż komentarz

    A dzisiaj właśnie byłem świadkiem scenki rodzajowej jak z "Misia". Policjant stał sobie przed Targami i gapił się tępo w przejście dla pieszych koło przystanku Most Dworcowy, by w końcu złapać jakąś babkę, która przeszła na czerwonym i wlepić jej mandat. No z czegoś ta policja musi żyć, by móc łapać groźnych bandytów.

    •  
      S............m

      -9

      pokaż komentarz

      @zefciu: I dobrze, nauczy się. Widocznie za głupia była żeby pojąć czerwone=czekamy. Nie ma nic bardziej denerwującego kiedy jadę autem, niż baba, która wychodzi mi na pasy jak ma czerwone. Aż mam ochotę w nią p@!%@!!nąć, aż dziw że się powstrzymuję.

    •  
      z....u

      +11

      pokaż komentarz

      @SacrumProfanum: A co? Wbiega Ci pod koła? Czy musiałbyś przyspieszyć, by w nią "p...ąć"? Często zdarza mi się przechodzić na czerwonym, kiedy nic nie jedzie. Niestety komputery nie potrafią idealnie przewidzieć, kiedy można, a kiedy nie można przejść. A niektóre przejścia są wybitnie upierdliwe pod tym względem. Nigdy jednak nie zdarzyło mi się przez przejście na czerwonym utrudnić jakiemuś kierowcy przejazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @zefciu: Byłem świadkiem scenki, gdy w tym samym miejscu dwóch dresów przeszło na czerwonym i "grupa operacyjna" policji nawet ich nie zatrzymała by wypisać mandat, za to ukarali chwilę później, "tak na oko" 70 letniego dziadka. Stróże prawa...

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: Bo to są łachudry. Wiem, że trochę wstyd cytować tego typu "klasyków", ale tutaj akurat popieram w pełni: "Wybij sobie z głowy szukać na komendzie pracy. Ch*j idzie na łatwiznę bo zarobić nie potrafi."

    •  

      pokaż komentarz

      @zefciu: Co Ty w ogóle bredzisz? Czyli jak widzę puste skrzyżowanie, to też mogę sobie przejechać samochodem na czerwonym, bo komputery nie potrafią idealnie przewidzieć, kiedy można, a kiedy nie można przejechać?

    •  
      Z.......d

      +4

      pokaż komentarz

      @zefciu: To jedno z ich ulubionych miejsc do łapanki. Zresztą kompletnie bzdurnie zaprojektowane przejście z jeszcze bardziej głupim ustawieniem cyklu świateł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: światła służą regulacji ruchu i nie traktuj ich jako najwyższej świętości na drodze bo możesz się przejechać. Nie raz widziałem we wrocku sytuacje, gdy na dużym skrzyżowaniu gość, co mu się zielone zapaliło już zdążył się rozpędzić i wyskakiwała mu jakaś owieczka skacząca na "trzeciej fazie żółtego" i nie było żadnej reakcji. Gość co miał zielone by wyj!#$ł w tego skoczka i by się zdziwił. Nie ważne, że miałby rację. Sam notorycznie przechodzę na czerwonym i nic się nie dzieje. Nikomu nic nie utrudniam, bo po prostu nic nie jedzie. Autem też wieczorem na małych skrzyżowaniach mi się zdarzyło i też nic się nie stało. Traktowanie trzech lampek na krzyżówce jako władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej w jednym imo mija się trochę z celem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: Proponuje sie przejechac do Angli tam zobaczysz ze takie rozwiązanie, czyli przechodzenie na czerwonym ( w przypadku pieszego) jak nic nie jedzie świetnie działa. Kwestia kultury i wychowania, a nie typowo polskiego zamordyzmu i karania.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziękuję za propozycję, ale nie jeżdżę po Anglii, jeżdżę po Polsce i wiem, jak wygląda sytuacja na tutejszych drogach. Kierowcy (na ogół) stosują się do sygnalizacji świetlnej, a piesi przeważnie mają ją głęboko gdzieś. Nagminnie widzę jak im się nudzi stanie i włażą na pasy, a kto tego nie widzi, chyba naprawdę mało jeździ.
      Nie jestem w stanie powiedzieć ile razy w ogóle musiałem przepuszczać święte krowy łażące na czerwonym kiedy ja miałem zielone, ale w tym tygodniu to chyba ze trzy razy.

      Co by było, gdyby kierowcy tak postępowali, strach pomyśleć, bo i tak mamy fatalne statystyki wypadków.
      Dla mnie sprawa jest prosta - są światła, to ich przestrzegam. Jak siedzę za kierownicą, to (nie)cierpliwie czekam na swoją kolej, a samochodowe skrzyżowania też bywają beznadziejne dla kierowców (przepuszczają po dwa samochody na skręt i zmieniają się po paru cyklach). Tracę czas, benzynę, ale czekam.
      Jak jestem pieszym, to też stoję i czekam, nawet na upierdliwych skrzyżowaniach.

      I jeszcze jedno, o czym chyba nie myślicie. Te stare, durne baby i Wy, "nieprzeszkadzający" drodzy wykopowicze dajecie znakomity przykład dzieciakom, które bezrefleksyjnie powtarzają zachowania po dorosłych i wpadają potem pod koła, a kierowcę się karze.

      Sam notorycznie przechodzę na czerwonym i nic się nie dzieje. Nikomu nic nie utrudniam, bo po prostu nic nie jedzie. Autem też wieczorem na małych skrzyżowaniach mi się zdarzyło i też nic się nie stało.

      Najwyraźniej brakuje Ci wyobraźni, żeby wpaść na to, że inni mogą mieć taki sam stosunek do przepisów jak Ty i zapieprzać tak, że z tego "nic nie jedzie", zaraz zrobi się "jestem elementem czyjejś karoserii".
      Przez takich ludzi coraz bardziej boję się o swój tyłek wyjeżdżając na nasze drogi.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby isc rozumowaniem autora, to moge na schodach przy moscie Swiietokrzyskim w Warszawie zrobic pifko. Kpina, zaraz bylabuy stowa mandatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @boss007: może w Warszawie mandat jest wtedy, kiedy policjant sobie zażyczy, ale my tu w Poznaniu mamy Ordnung i zwracamy uwagę na prawo, nie na czyjeś widzimisię.

    •  
      b......2

      +11

      pokaż komentarz

      @boss007: Tu chodzi o inną kwestię. Nie można spożywać alkoholu między innymi w parkach, czyli jeśli teren wokół mostu Świętokrzyskiego jest parkiem ( a nie wiem tego bo jestem z Poznania ) to mogą wystawić mandat. Wały przy Warcie w Poznaniu nie są parkiem, ani lasem komunalnym, ani ulicą, ani szkołą i tam można pić piwo. Nigdy nie zdarzyło mi się tam dostać mandatu i nigdy nie widziałem, aby ktoś dostał tam mandat. Jeśli jakiś nadgorliwiec próbowałby mi tam wypisać mandat nie przyjąłbym go.

    •  
      h.......k

      +2

      pokaż komentarz

      @bumfank2: no to następnym razem będę w spokoju pił piwko pod Rochem :) Wykop bardzo przydatny.

    •  
      b......2

      +2

      pokaż komentarz

      @harcerzyk: Pod mostem Rocha to nie koniecznie bo do Mostu Rocha przylega park, najlepiej pić piwko w przejściu między mostem koło katedry i Rocha ale trochę od niego. Często sobie siedze ze znajomymi na tym cypelku za mostem katedralnym ;-)